Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='margaret']tak ekspresowej i efektywnej akcji finansowej jescze nie widziałam, jestem pod wrażeniem, dziękuję wszystkim, miło być częścią takiego teamu:) y:[/QUOTE] A mnie to nawet słów brakuje... :bigcool: Dziś wpłaciłam kolejne 700 zł, jutro uzupełnię rachunek do końca - i oficjalnie zamelduję na wątku ;-)
  2. no - dzwonią, pytają mnie o te wyżły, czy rodowodowe są. Ati, przysięgam, nie zniechęcam ludzi z premedytacją - jeno odpowiadam zgodnie z prawdą, ze do końca nie wiadomo, co z nich wyrośnie :niewiem:, bo ojca ani matki nikt nie widział. A to one są w schronisku? Nie, zostały ze schroniska zabrane, bo chorowały, obecnie są w domu tymczasowym, i jeszcze trzeba na nie trochę chuchać i dmuchać. Acha. Ale rasowe będą? A to ja się jeszcze zastanowię. A teraz odcinek serialu pt: Z życia Parvo-Kropek. Parvokropeczki udały się dzisiaj w komplecie do lecznicy. Czułam się - wreszcie, pierwszy chyba raz w życiu, jak Hodowczyni :loveu:, ze stadem takich samych szczeniaków na smyczkach. Największego cykora miała, ku zdziwieniu, [B]Czuszka[/B]. Cały czas trzęsła sie w samochodzie jak galareta, potem w lecznicy też, a potem w samochodzie też. Odetchnęła dopiero w domu, gdzie, zamiast zwyczajowo szaleć, wdrapała się swojej opiekunce na kolana, i wtuliła się w nią zupełnie. Strasznie będzie wrażliwa z niej suczka. Czuszka dostała antybiotyk, tym razem na gardło - cały czas pokasłuje, ma podrażnioną i bolesną krtań. Czego podczas jedzenia wcale nie widać - młóci wszystko, co dostaje do miski (tj specjalnie urozmaiconej diety nie ma - musi zadowolić się suchą karmą Royal Intestinal gastro - cośtam). [B] Czejen[/B] miał jedynie wyciśniętą małą ilość ropy z łapska - łapka goi się ładnie, opuchlizna juz prawie całkiem zeszła. Jeszcze przez kilka dni dostaje antybiotyk. Według mnie robi się grubasem - na co oburzyła się jego tymczasowa opiekunka, zę jak to, przecież cały kręgosłup mu jeszcze widać. No, więc robi się grubasem z widocznym kręgosłupem :shiny:. Mała [B]Chilli[/B] nadal jest dużo mniejsza i drobniejsza od rodzenstwa. Ale już żywsza, choć podobno w domu cały czas chce być noszona na rękach :shock:. Żeby jej tylko łapy nie zanikły od nieużywania. Miała dziś naciętą spuchniętą łapkę i wyciśniętą z niej ropę. Ponadto wszystkie kluski mają jeszcze duże zgrubienia na karku, będące efektem, jak i te łapki, kroplówek podskórnych. Mała ma również tkliwą krtań i dość marny apetyt. Jednak wetka wstrzymała się z podaniem antybiotyku takiemu zdechlaczkowi, obserwujemy - dostała tylko leki przeciwzapalne, a jakby działo się coś - włączymy ten antybiotyk. Małej - w drodze kompromisu - zakupiłam puszki Royal Intestinal gastro, po jakiejś horrendalnej cenie - ale jak ma nie jeść, to już lepiej niech je za duże pieniądze. Zresztą ile ona zje... Chilli i Czuszka w domu śpią z opiekunką w łóżku, jedna wtulona w szyję, druga - pod pachą ;). W ciągu dnia natomiast obie rozpoczęły na własną rękę remont mieszkania. Zaczęły od ścian w salonie i korytarzu... :ices_bla:
  3. [quote name='Ati']to pani nie czytala, bo wyraznie jest napisane -ADOPCJA skad ja znam ten analfabetyzm;), a ty Kinga , chyba jej tak specjalnie powiedzialas, bo ci sie nie spodobala na dzien dobry bo chyba nie bedziesz wszystkich tak STRASZYC:)[/QUOTE] jasne, ze specjalnie. bo jak ktoś dzwoni, i jedyne pytanie, jakie zadaje, jest: PO ILE? - to nie ma o czym gadać. Albo inaczej, tłumaczę, ILE trzeba będzie być moze włożyć w psa.
  4. [quote name='Ati'] Kinga czy Czuszce mam zostawic czy wykasowac?[/QUOTE] ...ale że co, że Czuszka już zaklepana? :crazyeye: Bo brazowa wspominała coś o Czejenie...:diabloti: Pewnie pytałaś o Chilli, tę mała. Dwaj wszystkie trzy, ja i tak będę robiła przesiew pod kątem tego, ze na przyjemności z posiadania psa przyjdzie czas - teraz trzeba im przede wszystkim pomóc.
  5. [quote name='tanitka']Nie dość ze dorabia w schronisku, to jeszcze zobaczcie ile kasy od ludzi wyciągnęła, spryciula Kinga! :) !![/QUOTE] wcale nie jestem spryciula :-( wlaśnie zaprzepaściłam kolejny strumień pieniędzy :placz: telefon dobijał mi sie od rana, odebrałam, i: - PO ILE są te WYZŁY? Co, ZA DARMO??? O ja głupia :splat:... Jakbym powiedziała, że WYŻŁY są po 615 zł za sztukę - to od razu zwróciłby sie cały rachunek :niewiem:. Ale za to wytłumaczyłam pani, ze wyżły są po Bardzo Ciężkiej Chorobie, i trzeba będzie włożyć w nie Bardzo, Bardzo Dużo Pieniędzy, żeby wyzdrowiały. Stąd też pytanie o ich cenę jest w tej sytuacji mało istotne. Na co pani, że a, to dziękuje.
  6. [quote name='brazowa1']To tym bardziej napisz do Warszawy w niczym to nie zaszkodzi, [B]pewnie nastepnych i tak nie dostaniesz [/B], tylko poczekają, aż sobie po cichu z biegunki padną. Chociaz jak czytam,co sie dzieje w schroniskach ,to i tak uważam,że to cud,iż jakkolwiek leczyli i cokolwiek podawali,choćby "dla oka"...[/QUOTE] kochana - aż na tyle NIE DORABIAM w tym schronisku, żeby tak sobie co i rusz wyciągać całe mioty umarlaków... tym bardziej, ze z innego schroniska wyciągam dla odmiany zagrzybione szkielety ;-) ... i wszędzie bardzo dziękuję, że mi je wydali W TRAKCIE LECZENIA, podpisując, iż czynię to na własną odpowiedzialność. To się chyba jednak nazywa bezdenna głupota.
  7. [quote name='brazowa1'] Kingo,ogłoszenia na Twój nr telefonu?[/QUOTE] tak - i proszę, dopisz jeszcze maila: [email]adoptujpsa.koszalin@gmail.com[/email] dzięki!
  8. [quote name='brazowa1']Kingo,a może napisac prośbę z opisem sytuacji, nie do oddziału w Koszalinie, tylko do Zarządu Głównego TOZu. W końcu psy zaraziły sie parvo w schronisku, a przyszły zdrowe. ?[/QUOTE] Wiola, ale te psy były w schronisku LECZONE. Pisałyśmy na pw, jak. A to, że pani Kinga zabrała je sobie do prywatnej lecznicy - to tylko fanaberie pani Kingi. Mogla czekać, że się w schronisku WYLECZĄ. Kierownik wydawał mi je niechętnie.
  9. A teraz relacja pt: "Z życia Parvo-Kropek" Mała Chilli znowu w opałach. Spuchła jej dość mocno druga łapinka - czyli robi się drugi ropień, i pewnie potem druga przetoka. Nie widziałam osobiście, jutro z nią podjadę do lecznicy. Na szczęście z pozostałych łap (Czejena i drugiej łapy Chilli) opuchlizna ustępuje bez jakichś dodatkowych komplikacji. Jest to prawdopodobnie następstwo szprycowania organizmu ogromną ilością - jak na takie malizny - płynów, i teraz spływa z całego organizmu. Więc mam nadzieję, że i tu skończy się wyciskaniem ropy, bez infekcji bakteryjnej. Mała ma jeszcze słaby apetyt, najchętniej tylko siedziałaby na rękach i przytulała się. Widać, że mocno wymęczona chorobą i niedopieszczona. Taka bidusia z nędzą. Czuszka - nie muszę chyba mówić, że zdominowała Chilli. Nie ma takiej opcji, aby mała dotrzymała jej kroku - Czuszka kocha życie pełną piersią, a Chilli dopiero w to życie wkracza po raz drugi. Nie są za dobrze dobrane charakterologicznie w tym DT, ale innej opcji nie ma. Czuszka jest bardzo kontaktowa, wszędzie chce być pierwsza. Radosny, otwarty pies. Czejen - nadal pies-ideał. Próbuje obłaskawić domowe koty, z różnym skutkiem. Od kocicy zarobił dziś w gębę, więc teraz kombinuje, jak pobawić się z kocurem. Uwaga - zaczyna upominać się o wypuszczenie na siusiu i kupkę (!!!), wylatuje - robi, co ma zrobić, i myk do domu. DT twierdzi, że oprócz nieprzeciętnego charakteru wyróżnia się nieprzeciętną mądrością. brązowa - mozesz go brać w ciemno :p I na koniec mała ciekawostka KYNOLOGICZNA (bo skoro rasowe, to co mi tam :diabloti:...). Zauważyła dzisiaj koleżanka Ula, która zabierała ze mną chore kropeczki ze schroniska: U wszystkich jasna "strzałka" na głowie, między czarnymi okularami, przechodzi w trójkącik nad prawym okiem :lol:. Nigdy nad lewym. To taki ich znak rozpoznawczy. ...Żeby się odnalazły, jak będą dorosłe ;).
  10. [quote name='tanitka']Brakuje 184 zł jak na razie? to już wysyłam bezpośrednio do Kingi :)[/QUOTE] :mdleje::mdleje::mdleje: Jak ja Was wszystkich kocham :buzi:. [I] Przy okazji mała opowiastka z życia wzięta, która nasunęła mi się w związku z tymi perturbacjami finansowymi. Rozmawiałam ostatnio z Mamą Zosi. Zosia jest sympatią mojego młodszego dziecka, Ksawera - 5 klasa szkoły podstawowej. Zosia spotkała mnie kiedyś w schronisku, w związku z wycieczką klasową tamże. po czym wróciła do domu z rewelacją: - A mama Ksawera to pracuje w schronisku! Na co Mama Zosi: - No wiesz, ale mama Ksawera nie wygląda na osobę, która pracuje w schronisku dla psów. Zosia myśli..., myśli..., i - :[/I] - Wiem! Może ona tam SOBIE DORABIA?! :diabloti:
  11. [quote name='brazowa1'] Co do rachunku,nie powiem nic,bo musze ochłonąć. .[/QUOTE] [B]brązowa[/B] - uryczałam się nad tym rachunkiem jak bóbr, naprawdę - ale po prostu "moja" lecznica jest jedyną w Koszalinie, która może hospitalizować zwierzęta, tym bardziej z chorobami wirusowymi. No i wyciągnęli już kiedyś szczeniaki, które zabrałam ze schroniska, z parvo - tyle, ze wtedy płacił za nie TOZ (schronisko jest TOZowskie). Tym razem (schronisko nadal jest TOZowskie) nikt mi nie zaproponował pomocy finansowej, ale do tego już zdążyłam w Koszalinie przywyknąc. Alternatywą było trzeźwe myślenie i zostawienie kropek w schronie, nie one pierwsze i nie ostatnie odeszłyby u nas na parvo. Na temat leczenia schroniskowego nie wypowiadam się, nie mam wykształcenia weterynaryjnego. To Ati kazala brać maluchy jak najszybciej, od razu przejmując opiekę finansową nad nimi. No to zabrałam...
  12. [quote name='Betbet']Co do bandaża na łapce, to może pomogłoby bandażowanie ich dookoła łapki i dookoła tułowia jendocześnie. Dzięki temu opatrunek nie zsuwałby się z łapy i nie dawałoby się go tak łatwo ściągnąć. Nie mam wielkiego doświadczenia w bandażowaniu psich łap, ale mam w pakowaniu świnki-mydełka. Znam już chyba wszystkie metody owijania. Tak dookoła łapki, a potem przez tułów i znowu dookoła łapki.[/QUOTE] Takoż i miała. Uwierz, nie stanowiło to żadnego kłopotu dla siostrzyczki :diabloti: - na zdjęciach są końcowe minuty opatrunku, który był pod spodem.
  13. [quote name='Ati']kasa poszla do Kingi w dwoch transzach 13.02[B] 700,00[/B] 16.02 [B]900,00[/B] prosze o potwierdzenie otrzymania:)[/QUOTE] Potwierdzam: Pierwsza transza[B] - 700,00 - wpłynęła, zapłacona [/B]w lecznicy[B] w dn. 15.02. [/B]
  14. I jeszcze jedno. Mamy na horyzoncie lekkie kłopoty lokalowe. :shake: Z przyczyn niezależnych i odgórnych odpadł nam najlepszy DT, który docelowo miał wziąć jednego, a moze nawet dwa szczyle. Czejen jest w swoim DT - pod słowem honoru :oops: - do niedzieli, taka była umowa, i wolałybyśmy jej nie złamać. To był właściwie gwałt wymuszony na DT :oops:. Mam obawy, czy z kolei DT, w którym jest Czuszka i Chilli - poradziłby sobie z trójką diabłów; wczoraj już miałyśmy zajawkę, że będzie się tam działo :diabloti:. Potrzebny DOM! Najlepiej stały :loveu:. I wiadomo - najlepszy :iloveyou:...
  15. [quote name='Ati']o! a z tymi nozankami na dobrej drodze do poprawy?[/QUOTE] Tak, nóżki idą w dobrym kierunki. Czejen i Chilli mają przetoki, z których kilka razy dziennie trzeba wyciskać ropę, na szczęście ropa nie ma podkażenia bakteryjnego, jest - o ile dobrze powtórzę - aseptyczna (bezzapachowa). Powinny zachować higienę i nie dobierać się do tych przetok, ale pomysłowość gnojków nie zna granic. Podejrzewam, ze Chilli pomoże siostra - wczoraj w pierwszych minutach bandaz z łapy poszedł w ruch i powiewał niczym flaga poddańcza. Jak nic się nie będzie działo - jutro mamy je pokazać do kontroli.
  16. Rachunek końcowy z lecznicy opiewa - jednak :-(- na trochę większą kwotę. Niezależnie od tego, ile łez nad nim wylałam... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/100/rachunek12.jpg/][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/17/rachunek12.jpg[/IMG][/URL]
  17. [quote name='Ati']a ja ksiegowo wplaty kolejne -post 3[/QUOTE] a ja walczę z techniką, aby wkleić rachunek z lecznicy. kochani - wielkie, wielkie dzięki w imieniu Krope[B]CZ[/B]ek :Rose::Rose::Rose:
  18. [U][B]CZUSZKA[/B][/U]: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/14/czuszka11.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8456/czuszka11.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/404/czuszka21.jpg/"][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/6919/czuszka21.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/851/czuszka51.jpg/"][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/6940/czuszka51.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/37/czuszka9.jpg/"][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/5937/czuszka9.jpg[/IMG][/URL]
  19. I jeszcze pozostałe berbecie: [U][B]CZEJEN:[/B][/U] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/718/czejen1.jpg/"][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8144/czejen1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/16/czejen21.jpg/"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/5146/czejen21.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/688/czejen6.jpg/"][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/4058/czejen6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/842/czejen7.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/3667/czejen7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/821/czejen9.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/1348/czejen9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/24/czejen91.jpg/"] [/URL]
  20. [quote name='Ati']ale sie dzieciaczki nacierpialy bidulki[/QUOTE] I wychodzi, że są młodsze, niż myślałam - mają ok. 2,5 miesiąca.
  21. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/827/chilli5.jpg/][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/2167/chilli5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/838/chilli6.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5802/chilli6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/46/chilli7.jpg/][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1905/chilli7.jpg[/IMG][/URL] I na koniec obie gwiazdy: Chilli i Czuszka ;-): [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/405/chilliiczuszka.jpg/"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/1832/chilliiczuszka.jpg[/IMG][/URL]
  22. [quote name='Ati']no to nie moge sie doczekac foty malej:)[/QUOTE] Szefowo Ati - Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem: [U][B]CHILLI[/B][/U]: świeżo po lecznicy, jeszcze przed generalną kąpielą [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/577/chilli1.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/8308/chilli1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/254/chilli2n.jpg/][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/9652/chilli2n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/195/chilli3.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/1976/chilli3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/198/chilli4.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/2766/chilli4.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='tanitka']odbić Chili, odbić Chili !! :)[/QUOTE] Chilli odbita. Zwycięstwo odniesione. Chilli drobniutka, leciuteńka, chudziuteńka - niemal połowa pozostałego rodzeństwa. Ale podobno paszczę potrafiła drzeć w karcerze całkiem przyzwoicie. Ma na przedniej łapie ropień - taki sam, jak Czejen - dostałyśmy ją w pięknym opatrunku i pięknym pomaranczowym kołnierzu. W lecznicy malowniczo komponowała się z Czejenem, dla odmiany we fioletowym kołnierzu - na niebieskich i czerwonych smyczkach wyglądały, jakby właśnie wybierały się na Love Parade ;-). Zamieszkała w DT razem z Czuszką - to doprawdy niesamowite, jak przez dwa dni mogą wypięknieć szczeniaki :-o. Na Czuszkę nie mogłam się napatrzeć - jako osoba, która nigdy na stałe nie miała wyżła, mogę śmiało stwierdzić: to będzie wyżeł w formie czystej ;). Z wyglądu - ach. Również z charakteru; aż zatarła łapy, ze dostała siostrę do zabawy. Chwilami zamieniała Chilli na piłeczki i inne piszczałki, w końcu zdenerwowała szynszyla, który - podobno - nasikał na nią. DT narzeka, ze przez Czuszkę nie moze się wyspać. Zdecydowanie - Czuszka to pies pt: życie do mnie należy :multi:. Czejen dla odmiany pozostaje nadal Psim Aniołem. Siła spokoju. DT Czejena z kolei jest bardzo wyspany :evil_lol:. Pobawi się, owszem, ale bez przeginania. Jak każą spać - to Czejen, że ok, już idzie. Po schodach na piętro nie nauczył się wchodzić i chyba nie zamierza (Czuszka opanowała to w pierwszym kwadransie :p). Bardzo lubi się przytulać, kanapy oczywiście kocha, nie traci gruntu pod nogami z byle powodu. Ale jak zobaczył po dwudniowej przerwie Chilli - to postanowił się z nią od razu zabawić. I to brzydko :oops:. A co do charakteru Chilli - to zobaczymy :happy1:.
  24. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/26/czejen8.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4908/czejen8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/684/czuszka6.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/1073/czuszka6.jpg[/IMG][/URL] Czejen i Czuszka trzymają kciuki - jedziemy po Chilli, wyciagnąć ją z karceru ;-)
  25. [quote name='brazowa1'] Kingo,może jakis tytuł zmienić,bo ten zapesza,czy jakos tak.One już zywe i tak ma być.[/QUOTE] No cóż - zerżnęłam z bannerka Betbet. Po co wyważać otwarte drzwi... ;-)
×
×
  • Create New...