-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
to ja sie dołączę z opowieściami nt. Światowego Zycia Naszych Piesków Malutkich :lol: : a moja Drachma była na eleganckim wernisażu! :loveu: znajomy fotograf pół roku wcześniej zadzwonił z zapytaniem, czy Drachma zechciałaby uświetnic swą obecnoscią otwarcie jego wystawy fotograficznej z podróży do Szwajcarii - jako gadżecik...:p bardzo zestresowana zastanawiałam sie, czy: a. dożyje b. ZECHCE c. nie da plamy ...dożyła i zechciała :lol: weszła na ten wernisaż z rutynowa nonszalancją, jakby całe życie nic innego nie robiła :lol: mało tego, upatrzyła sobie eleganckiego pana w garniturze, który siedział w pierwszym rzędzie - że on ma ją głaskać przez cały czas... wpakowała mu sie niemal na kolana, a ja wolałam nie patrzeć, jak wygląda ten garnitur zdobiony gęsto białym bernardynim włosem :oops: a na koniec uprzejmie obwąchała się z bernardynem - maskotką Winterthuru :p Ha! takie to są psy z Koszalina! :eviltong:
-
ależ ona jest jak najbardziej w moim guście :loveu: - jest przecież PRAWIE tak piękna jak Lincoln, prawda? :lol: tylko chciałabym, żeby mój gust pokrył się z czyimś gustem...:cool1: ja po prostu chyba nie mam charakteru pt: moje jest the best :oops: - bo wydaje mi się, że przereklamuję, i później będzie klops... ( mam dobitną nauczkę... z zupełnie innej beczki :lol: : dawno temu poszłam do kina na film, zresztą klasyk światowy - moze dośc mocny, krwisty nieraz i brutalny - ale przepiękny, jeden z najpiękniejszych, jakie widziałam - wiec siedziałam cały czas w kinie na wstrzymanym oddechu. No to wracam do akademika i zaczynam się dzielić wrażeniami z tego filmu: tylko ach i och, a ja... potrafię kłapać jęzorem, jak mam natchnienie. Wszyscy oniemieli, cóż to za cud - i następnego dnia w te pędy ruszyli do kina. Spotkałam wieczorem kolegę, który jakoś dziwnie na mnie spojrzał, i wybuchnął: " Czyś ty oszalała z tym filmem? Jaki piękny? Jaki o miłości i przyjaźni? Wytrzymałem pół godziny i wyszedłem..." ) noooo.... zawsze mi się ta sytuacja przypomina, jak mam zacząć te moje achy i ochy...:lol:
-
cóż... jakoś muszą sobie radzić te biedne zwierzątka przed zimą :roll: - sadło magazynują :p - na mrozy :p ...moja Drachma swego czasu miała koszmarną alergie pokarmową - cała była w ranach, które nieustannie rozdrapywała - no i trzeba było wprowadzić jej drakońską dietę :shake: - a wszystko w małych ilościach i chudziutkie :-( przeżyła? nooo - przeżyła :lol: tylko i wyłącznie dzięki własnej inwencji:p regularnie co kilka dni, z dokładnoscią szwajcarskiego zegara, ginęly nam w kuchni calutkie kostki masła - w złotku :diabloti: to były akcje, w których Drachma przechodziła samą siebie z refleksem i inteligencją ;) - po czym lojalnie resztki złotka były wypluwane - w koncu jak dieta - to dieta...
-
[quote name='Dessi']Obiecuję, że nie zniknę;), popytam... ale potrzebuję trochę czasu;) Śliczna jest ta sunia :loveu: Acha zaniosę ogłoszenie do weterynarza, i trochę porozklejam w okolicy :cool3: tylko jaki podać namiar??[/quote] Hurra! Dessi nie zniknie! :multi: [B]Dessi[/B] - namiary zawsze na mnie: mail: [EMAIL="drachma97@gazeta.pl"]drachma97@gazeta.pl[/EMAIL], kom. 600-870-571 tyle, że... ja to powtarzam zawsze i do znudzenia - :oops: :oops: :oops: - Pytia nie jest śliczna :shake: - Pytia jest starsza, dużą, płową suką, zapewne w schroniskowych warunkach wyglądającą jeszcze dużo starzej, niż gdyby była czyjaś... :placz: wiem, żem świnia :oops: - ale marzy mi sie, ze ktoś się w niej zakocha bez względu na to, ze w realu wyglada dużo gorzej - i tak, jak w przypadku mojej znalezionej na moście biedy - będzie mu obojętne, jak w rzeczywistości wyglada...
-
[quote name='Kasie']Oj, żeby z tą komórką Dessi nie było tak jak z Camarową (miała ją w toalecie spóścić). No i ja dzis na stacjonarny dzwonię bo mówię że nie ma komórki (tak deklarowała na publicznym forum coby telefonów od sznownej koleżanki z Koszalina nie odbierać albo-li od tych z Krakowa w sprawie psów. No wiec Camara na stwierdzenie że nie ma komórki, mówi, ze wcale nie w toalecie tylko w torebce i nie słyszy! :mad: Czyli można do niej dzwonić :p[/quote] ja już do Camary dzwoniłam na tę komórke utopioną rzekomo w sedesie parę dni temu - z tym samym pytaniem, czemu odbiera, skoro ją utopiła :diabloti: ale ona - odkąd weszła w te szczeniory - przestała interesować się moimi psami :shake: - bo ja to handluję głównie dużymi i starymi... :placz: ( Kasia - a nie chcesz jakiegoś dużego i starego? :lol: )
-
[quote name='Kasie']Uuu, to u Was rzeczywiscie willowe te dzielnice skoro "kobietom ze wsi" :evil_lol: tam wejść się nie da...:loveu: Kinga, a Twoich synów tam wysłać? Przykleja plakat, z takim pyszczkiem Pytii jak w banerku. Telefon w końcu będzie do Ciebie na wieś.[/quote] he he, moich synów jak moich synów :eviltong: , ale Dessi mieszka w tejże dzielnicy willowej... :loveu: nooo, Dessi, kochana, jak z nieba mi spadasz :lol: - a Ty jeszcze chodzisz z psem na spacery tam, gdzie chadza towarzystwo z dzielnicy willowej :lol: pochadzaj na te spacery w zbożnym celu... :evil_lol: ( i tu wiem, co nastąpi - :placz: - Dessi zniknie, bo ona rzadko bywa na dogo :placz: ... ale ja mam jej komórkę :evil_lol: :diabloti: )
-
[quote name='Kasie']Nadzieja moja w tej willowej dzielnicy.[/quote] ale ja tam nie mieszkam :shake: - za wysokie progi :shake: ...kiedyś, dawno, bardzo dawno temu mieszkałam - w innej, ale też willowej :p - ale od 1,5 roku mieszkam w samiutkim środku wsi - takiej, co to wszystkie psy chadzają luzem po całej okolicy ( wariant lepszy) albo siedzą całe życie na klasycznych łańcuchach ( wariant gorszy) wiec jako kobieta ze wsi :eviltong: - muszę czekać, aż moja koleżanka z tej dzielnicy willowej wróci zza granicy :cool3: ...
-
[quote name='Kasie'] [B]Nie takie biedy znajdywały dom.[/B] Stare, chore... Dlaczego nie Pytia? A jakby ogłoszenie w gazecie? Lokalnej. Myślałaś o tym? Jakie są u Was w Koszalinie domy? A moze plakaty jakieś? I porozklejac po osiedlu.[/quote] no właśnie miałam w domu przez ostatnie 3 dni takie cos, znalezione półżywe w środku nocy - straumatyzowane niezmiernie, wielkie gały ze strachu na wierzchu na widok każdego człowieka, a przy tym z wyglądu - uosobienie przeciętności :placz: znajoma, która to cos znalazła, oblazła całą dzielnicę willową, w której mieszka - i państwo, którym niedawno zszedł ukochany rasowy pies, i którzy tylko tę samą rasę chcieli znów mieć, zdecydowali się z marszu naszą suczynę wziąć :lol: . Gosia nawet lojalnie im tłumaczyła, ze ona taka przeciętna, ze może jej zdjęcie im pokaże, ale ich to nic nie obchodziło. Po wczorajszej wizycie kontrolnej poinformowała mnie, ze mała na swoim posłanku ma kocyk obleczony w [B]białą :lol: [/B]poszewke, a dziś do niej przychodzi prywatnie weterynarz, a pani odwołała wczorajsze przyjęcie, żeby małej nie stresować :p ...więc takie domy, jak tam u Was, w tym Krakowie - tutaj też sie zdarzają... :lol: gazety w Koszalinie odpadają ( z róznych względów), dodatek do wyborczej też jak na razie padł pod tym względem plakatowania podjęła sie ww Gosia ( nie mylić z Camarą :eviltong: ), ale dopiero w połowie grudnia, bo teraz wyjeżdża więc póki co - szukamy Pytii domu w necie
-
[quote name='Kasie']Kinga, czy jeśli ja nie kopię dziur to oznacza że nie mam życia wewnętrznego i zainteresowań? .[/quote] ...a masz? :crazyeye: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
a, i jeszcze jedno: Pytia kopie fantastyczne dziury :loveu: gdzie tylko dosięgnie jej łańcuch - tam teren wygląda jak krater księżyca :lol: nawet buda podkopana :p co mnie akurat cieszy w jej przypadku, gdyz świadczy o tym, ze ma jakieś życie własne i własne zainteresowania - no i możliwości też ma...:diabloti: i że nie poddaje się marazmowi schroniska
-
[quote name='Kasie']No i nie ma odezwu o Pytie... Dlaczego? A co u niej?[/quote] ano - nie ma :shake: a widziałam ją wczoraj - Pytia - jak zwykle - cichutka, w kąciku :-( , ożywiła sie dopiero, kiedy do niej podeszłam sama siebie próbuję przekonywać, ze sie Pytii uda, zaklinać los- - bo przecież była z Linkim na wybiegu - a jemu sie udało - a teraz odziedziczyła budę po Dragonie, który przypięty był do niej przez trzy lata - i jemu też sie udało - a okazał się fantastycznym psem - więc moze jednak Pytii też sie uda, mimo, ze nie jest młoda ani rasowa?
-
[quote=Gosia>>>;2517784] w przyszłym tygodniu wybieram się do schroniska z karmą i z kocami.[/quote] to zobaczysz sobie Golfa w realu :lol: cudny jest...:loveu:
-
drogie kolezanki z Klubu Zaplutych I Obślinionych ( ja też! :multi: ja też! :multi: ) ...czy mogę wtrącić niewielką dygresję: co u Gafy? :lol:
-
ucichło u Pytii... :-( nikt z allegro nie pisze, nie dzwoni :shake: - ja wiem, że wszystko wymaga trochę czasu - ale cóż zrobić, że czasem chciałoby się ten czas popchnąć? :niewiem:
-
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
kinga replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
melduje, że pytan niet - ale czyta się pięknie :lol: i pogodnie - w gąszczu tych wszystkich poplątanych psich losów... -
[quote name='karina1002']Pytia, twoje zdjęcie przyczepione mam na lodówce:) Trzymaj się !![/quote] Karina :shake: czyżbyś miała względem Pytii zamiary... konsumpcyjne? :-o :placz:
-
...co jest najlepsze ma mega doła i poczucie, że adopcje psów to syzyfowa robota ( co ostatnio dotkliwie odczuwam :roll: ) ? ...ano - list taki, jaki dostałam od nowej Pani naszej Semi - pozwolę sobie go przytoczyć :loveu: : Dzien dobry Pani Kingo, Semi jest juz u nas od Soboty. Spotkanie sie udalo. Miala podejrzenie choroby skory a wiec bylam wczoraj z nia u Veta (mojego zaufanego lekrza dla psow), nie stwierdzil nic u niej. Blizna po kastracji jest OK, bardzo mala, co go wprawilo w podziw dla polskiej sztuki operowania suk. Powiedzial,ze chetnie zobaczylby jak Pani Doktor (niestety nie znam nazwiska, ale prosze o adres) to zrobila. Semi jest bardzo grzeczna i inteligentna. Mialam juz pare psow w moim zyciu ale ona jest najbarziej intelingentna jaka znam. Stara sie ciagle byc przy mnie, co jest zrozumiale po jej przezyciach. Z moim dalmatynczykiem jest tez ok, musial sie jej podporzadkowac! Nigdy nie pojme, dlaczego zostala oddana do schroniska, to klasse pies. Moze Pani by mogla zapytac jak to bylo. Chcialam napisac artykul w tutejszym tygodniku i potrzeba mi pare informacji, moze tez zdjec? Staramy sie odbudowac jej stan po pobycie w schronisku bez wybiegu, a wiec biegamy z nia duzo dla odbudowania miesni i gramy w pilke. Ona to uwielbia, jest aktywna jak mlody pies. moze wcale nie ma jeszce 10 lat? To straszne, ze takie psy traca dom i nie maja praktycznie zadnych szans na nowy dom... Bede Pania informowac i z gory dziekuje za odpowiedz. Serdecznie pozdrawiam i prosze pozdrowic wszystkich, kto bral udzial w wydostaniu Semi . :lol: :lol: :lol:
-
[quote name='Kasie']Przepraszam, a co to wyklucza albo zmienia? Dogomaniak mus mówić: mam psy a jak tu mówic jak sie jednego ma. Dwa to juz co innego. To minimalnie albo i optymalnie. ...[/quote] drąż, Kasia, drąż - bo psy u samoglow to mają taaakie życie :loveu: ( już po tygodniu rozwalają się na kanapach jak stali domownicy :lol: ): [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img372.imageshack.us/img372/8318/hipis1gk6.jpg[/IMG][/URL] ale Pytia dla samoglow raczej nie, bo musiałaby dużo-dużo wchodzić po schodach - a jej lepiej będzie bliżej ziemi zamieszkac ;)
-
Hipis (dawniej: Kłaczek) z Gdańska w nowym domku !!!
kinga replied to MonikaSz's topic in Już w nowym domu
[quote name='MonikaSz']. Mam nadzieję, że może za jakiś czas pojawią się tu nowe zdjęcia kudłatego szczęściarza :smile:[/quote] ...to ja sobie pozwolę wkleić Hipisa w nowym domku, który - jak każdy przyzwoity pies - wie, do czego odpowiednie meble w domu służą :lol: : [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img372.imageshack.us/img372/8318/hipis1gk6.jpg[/IMG][/URL] -
ona przy tej budzie na uboczu znowu zesmutniała :-( nawet po zdjeciach na moim bannerku widać - to za kratami - to Pytia latem, na wybiegu razem z Linkim pozostałe zdjęcia zrobiłam niedawno - i znów jest to taka smutna suka, która za chiny się nie przebije w schronie :shake: