-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
[quote name='PaulinaT'] Żeby nie było - ja się bardzo cieszę, że te wszystkie psiaki domy znalazły. A telefon milczy i na mailu też cisza - nikt sie nawet nie pyta o malutkie. A nawet w połowie drogi nie jesteśmy... :shake:[/quote] Paulina - bo to jest tak: czarnych psów jest niestety 3/4 - no nic nie poradze na to, że u nas w schronie w każdym boksie chyba jest czarny gładkowłosy pies - od malutkich po wielkie - i nawet jeśli ja jestem wielką fanką czarnych - to one "schodza" najsłabiej - jakoś takimi regułami ludzkie gusta sie rządzą - ze po prostu czarne nie wpadają w oczy Ty juz i tak wydałaś 2,5 czarnych gładkowłosych suczek ( połowa to ta grudniowa) - przecież to jest bardzo, naprawdę bardzo dużo - a że masz ich 6 - to i ta ilosć ginie - bo widzi sie przede wszystkim te niewydane to jest trudna psychologicznie sytuacja - ale obiektywnie - naprawdę idzie do przodu, nie jakoś strasznei szybko - ale idzie ;) tylko musicie być nieziemsko cierpliwi ;)
-
[quote name='karina1002']A moja koleżanka jak zobaczyła zdjęcia to powiedziała: - O Matko, to ty masz takie brudne ściany?? :diabloti:[/quote] o Matko, Karina - rzeczywiście :shake::shake::shake: beznadziejne poprzeczne brudne smugi :placz: fe. :diabloti::diabloti::diabloti: dziewczyny, "mam" duze piękne szczeniory w schronie - nie macie czasem jakiejś listy chętnych nie-na-łańcuch? zdjęcia wkleiłam na wątku Lincolna: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28941[/URL]
-
bardzo proszę mnie posłuchać teraz :mad:: w schronie "mam" wysyp dużych szczeniorów - a te siłą rzeczy mogą różnie trafić, - bo teraz słodkie i puchate, a potem będą albo duże - i fruuu fora ze dwora - - albo mogą być zabrane "do obejścia", do pilnownia zawsze jest takie niebezpieczeństwo :shake: w przypadku dużych, niestety :shake: dziś w schronie na szybko zrobiłam zdjecia dwóm - chłopaki, ok. 8 tyg., będą duuuze :loveu: również dziś albo jutro "mam" zaprzyjaxniony transport na południe kraju czyli szukam na cito domów naj naj :loveu:: szczenior nr 1:
-
[quote name='Kasie'] A ja mam 3 psy! Wszystkie duże i kudłate. Z czego dwa w kiepskim stanie. I nie chodzi tu bynajmniej o Lincolna, ten ma się nad wyraz dobrze... I obecnie stan dziur na nim =0...[/quote] Kasiu, koleżanko droga. no najwyższy już czas ku temu, abyś wróciła :mad: poprosimy o info o trzecim psie ;) ( a ja mam na chwilę obecną cztery :evil_lol:) ps: potwierdzam: koszalińskie śpią :p. wszystkie cztery :p.
-
Ula welcome! :lol: w sprawie Melanii miałam parę telefonów. Pierwszy przyprawił mnie o stan przedzawałowy, bo dzwonił facet, który pytał, czy ona nada się do obejścia. A gdy słabym głosem zaprzeczyłam, pan dodał: bo ona wygląda na takiego podwórzowego psa. :mdleje::mdleje::mdleje: ... aż w końcu zadzwonił TEN telefon. Od Uli właśnie. i mimo, że pierwotnie chciałam Melanię oddać: - jak najszybciej, zeby jak najszybciej ułożyła sobie już życie - jak najbliżej, zeby ją mieć pod ręką szybciutko zweryfikowałam plany... bo choć jeszcze Melania nie jest w nowym domu, i choć oddanie po ponad miesiacu psa, który sie przyzwyczaił - i my też! - będzie b. trudne - to właśnie na taki telefon czekałam ;) - podobnie, jak rok czekałam na TEN telefon z Forestem ;) - a Melanii kupiłam dziś pluszowego króliczka i pluszowego borsuczka :p i leżą gdzieś bezpańsko porzucone :shake:...
-
POZNAN. Szczeniaczki zagłodzone, w worku wyrzucone już w domkach!!! :D
kinga replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
Paulina - co już coś napiszę na tym wątku, to mi wstrętne dogo wcina :angryy: trzymam nieustannie kciuki - w końcu znaleźć domu takiemu hurtowi - to wyczyn nie lada... ( szesć... a przynajmniej pięć :diabloti: domków nie leży na ulicy bądź co bądź...) -
[quote name='PaulinaT'] Naprawdę nie chcesz żadnego małego czarnego diabełka?? :razz:[/quote] a wiesz, że jakoś chwilowo brak psów mi nie doskwiera :roll: tzn. jak dla mnie - mam teraz idealny stan :loveu: - czwóreczka to jest właśnie to :loveu: ale nie dla mojego męza :placz::placz::placz: mówiłam, że Melcia - to cudo, nie pies? :lol: - bardzo sie wyciszyła, - zrobiła się przylepka - o byle co wywala się kołami do góry - z dworu - bo psy puszczamy już same na działkę - Melka wraca pierwsza do domu - najpierwsza z całego stada :p - zeżarła tylko kawałek kosza wiklinowego na drewno do kominka ( a mogła cały kosz, prawda?) oraz tylko wkładkę z mojego buta, w którym dziś miałam iść do pracy ( a mogła całego buta - i wtedy bym umarła) no i jest dziewczynka super :loveu::loveu::loveu: ale do Kołobrzegu, do Foresta - nie pojedzie :shake: i choćbym nie wiem jak chciała :placz:- wszystko wskazuje, ze w Koszalinie też nie zostanie ...:roll:
-
[quote name='Biafra']O ile pamiętam to Camara zawsze mówila , że on jest [B]mniejszy kaukaz...[/B] I, że mam dbać...też mówila [/quote] oj, Biafra - bo Ty za dosłownie Camarę wzięłaś :shake: ona to mówiła w kontekście: nasi [B]bracia mniejsi[/B]... - wiesz, zebyś go nie dawała na łańcuch , smalec tudzież eksperymenty laboratoryjne... cokolwiek by się za tym kryło. rozumiesz: [B]nasz brat kaukaz mniejszy[/B] :loveu: - o to jej chodziło :lol: więc niech sobie poje to kocie żarcie bez stresu ;)
-
[quote name='Bonsai'][URL]http://img253.imageshack.us/img253/2152/mela21ic5.jpg[/URL] cóż za piękne psice! :) Z pewnością szybciutko ktoś dobry skusi się na Melanię. :)[/quote] a ja z prawdziwą przyjemnością dołożę Tajgę gratis :lol: ( dla wyjaśnienia - Tajga: najbardziej traumatyczny pies, z jakim miałam w ogóle do czynienia :shake:)
-
[quote name='Camara']jak to? nie wiesz :crazyeye: oczywiście to Tajga :loveu: Kinga tylko błagam, nie wypominaj mi znowu jak to przy okazji Twojej wizyty byłam świetnie zorientowana w liczebności psiego stada tylko dzieci mi coś brakowało :oops:[/quote] he he :lol: - zebyście to widzieli :p- jak Camara z miną bardzo gościnną patrzy wyczekująco na moje dzieci i pyta : a gdzie [B]trzecie :crazyeye:?[/B] a mój Mikołaj ( starszy z [B]dwóch)[/B] owo chwilowe zawirowanie w naszym domu podsumował tak: - świat według Drachmy: Na początku była Drachma. Potem narozmnazało jej się mnóstwo psów, a na starość myśli, ze ma urojenia, bo wszędzie widzi dwie Tajgi - i to w różnych kątach pokoju... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
zawsze uwazałam, że mam psy od sasa od lasa :oops: - każde z innej parafii :shake: :oops: a tu proszę - czuję się jak Hodowczyni - przez duze H :loveu:: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img108.imageshack.us/img108/117/mela23rc1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/3299/mela22zz9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/2152/mela21ic5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/5722/mela20mo5.jpg[/IMG][/URL]
-
więc moje przemyślenia dotyczące Melanii i jej charakteru są następujące ;). to, ze ona była dwa razy oddawana do schronu, wynika - myślę - przede wszystkim z niefrasobliwości ludzi ( delikatnie mówiąc) i tego, że szczeniaki w schronie są w budynku biurowym, więc każdy, chcąc nie chcąc - musi się na nie napatoczyć i bierze bez większego namysłu - w ten sposów Melania w wieku 3 miesiecy została już zwrócona i zaadoptowana ponownie :razz: ( szczerze mówiąc, wiedziona impulsem, chciałam ją wtedy zabrać ze schronu, na zasadzie: co ma być - to będzie... co nigdy, przy żadnym szczeniaku, nie zdarzyło mi się wcześniej) wiec myśle, ze w wieku tych 3 miesiecy nie wykazała jeszcze zadnej cechy dyskwalifikujacej ją w oczach głupich właścicieli... po prostu trafiła na głupich ludzi a jakie były potencjalne powody oddania jej przez kolejnych głupich właścicieli - myślę, ze również nie musiały być jakieś konkretne, nieraz zdarzało mi sie słyszeć wprost, ze podrostek psi "znudził się"... a jaka jest Melania u mnie... :loveu: - wcale nie jest jakaś nadpobudliwa, po pierwszych aktywnych dniach - uspokoiła się, wyciszyła - nawet robi sie taką ciepłą kluchą :p - bardzo garnie się do człowieka, podsuwa łeb pod rękę, kładzie się u nóg, wystarczy na nią skinąć głową, a już w pląsach podchodzi - o ile dopcha sie poprzez resztę towarzystwa :razz: - oczywiscie w psich kotłowaniach wyłazi z niej energia szczeniaka - jak zacznie - nie moze skończyć - ale jak później padnie - to moze się palić, walić - Mela śpi jak zabita :sleep2: - nie czuje respektu przed zaporami, czytaj: typ psa - kombinatora. jeśli jakaś zapora jest umowna, co respektują moje psy ( np. JEDNO krzesło na kanapie, albo barierka z dzieciecego łózeczka z niepełnymi szczeblami) - Mela nie bawi się w niuanse i metafory - skoro rzecz jest do opanowania i sforsowania - to dlaczegóż by nie, jak te pozostałe głupki? :crazyeye: ( na marginesie: pozostałe głupki, czyli moje 3 psy, zadziwione, korzystają z co rusz przewalanej barierki i ładują się z brudnymi łapskami na górę...) - ale np. i wczoraj, i dziś - kiedy Mela w domu czuje się już bezpieczniej, zostaje na noc na dole, z innymi psami, i już na chama nie forsuje swoich wizji życia ;) - co do siatki, którą lekko pokonywała w schronie... ja ją puszczam na działce luzem z moimi psami ( siatka 1,80 m), choc z dusza na ramieniu... jest ok, choć inwencję zaczeła przejawiac przy bramie wjazdowej, która jest niższa, i w dodatku zamykana na taką prymitywną pętelkę drucianą - dziś Mela dwukrotnie kombinowała, co by mozna było zrobić z tą pętelką :mad: ale raczej rzecz będzie wyglądała tak: w akcie desperacji - ona będzie zdolna do wszystkiego ( pozostawienie w schronie, itp) - natomiast nie powinna tego wykorzystywać na co dzień, jeśli będzie miała wystarczającą porcję ruchu ( i to wcale nie aż tak dużo) (ktoś może pamięta nakrapianą Gafę, której rok temu szukałam domu - otóż Gafa po siatce w schronie chodziła jak małpa - odbijała się od sufitu, spadała, i na powrót... w nowym domu z dużym ogrodem - nie zdarzyło jej się w ogóle próbować tego typu rzeczy) - czy może drzeć ryja, kiedy zostaje sama w domu?... no dziś rano dziamgoliła, kiedy zbierałam się do pracy, i dziamgoliła na około... natomiast potem ponoć padła i spała przez ładnych parę godzin - dzieci lubi bardzo, - koty też (:sabber:) ...:diabloti: - więc nasz towarzyski kot wiedzie od paru dni życie pustelnika :razz: - póki co - nie zanotowaliśmy jakichś istotnych zniszczeń w chałupie :multi: ... tyle chyba najkrócej :diabloti: o mojej Szczoteczce :loveu: na wszelki wypadek podaję moje namiary: [SIZE=3][B]mail: [/B][/SIZE][EMAIL="drachma@interia.pl"][SIZE=3][B]drachma@interia.pl[/B][/SIZE][/EMAIL] [SIZE=3][B]kom. 600-870-571[/B][/SIZE]
-
[quote name='karina1002']No ona jest sliczna. TZ się nie zakochałw niej jeszcze?:)[/quote] taaak..... mówi co rusz, ze Mela jest najładniejszym i najfajniejszym psem spośród tych, które mamy :loveu: - a potem równie spokojnie i zdecydowanie, ze chciałby, aby ona już jak najszybciej opuściła nasz dom, bo wszystko stoi na głowie...:roll:
-
Mela Zwyczajna: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/8728/mela16to8.jpg[/IMG][/URL] Mela Filozoficzna: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img142.imageshack.us/img142/6029/mela18uk1.jpg[/IMG][/URL] Mela Leniwa: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/14/mela19do9.jpg[/IMG][/URL] Mela Rozkoszna: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/8260/mela17bu4.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Angelika8']Broń się[B] Kinga[/B], broń :evil_lol:, na pewno Ci się uda :evil_lol: (piszę to patrząc na nogi Fridy wystające z mojego łóżka :p)[/quote] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/2541/mela15bb5.jpg[/IMG][/URL] :niewiem::niewiem::niewiem: ( więcej o Melanii napiszę po południu ;))
-
[quote name='Aniia']A co taka maleńka sunia zaszkodzi na kanapie :evil_lol: A jaka to ładna ozdoba :lol:[/quote] ozdoba śliczna :loveu: ale 4 ozdoby na kanapie powodują, ze wkrótce wygląda ona jak przysłowiowemu psu z gardła wyjęta i nadaje się tylko na śmietnik ( tak było z poprzednią) :placz: niestety, kot rządzi się osobnymi prawidłami - i ku zgrozie psów - kanapy i fotele uznał za swoje...:roll: (na marginesie: KIEDYŚ, b. dawno temu - mieliśmy w tzw. salonie DYWAN :loveu: - ponieważ w koncu trzeba było ten luksusowy nabytek oddać do profesjonalnego czyszczenia, bo vanish za czorta nie pomagał - oddaliśmy :oops: - no i potem dzwonią do mnie panowie z pralni, zszokowani: - co pani na tym dywanie robiła? :crazyeye: my go trzy razy praliśmy, wytrzepaliśmy z niego wiadro piasku, i dalej jest brudny :roll: na co ja, zamiast na poczekaniu skłamać jakoś przekonywująco, zaczęłam im tłumaczyć jak kretynka, że on po prostu LEŻAŁ W SALONIE :oops::oops::oops:) więc póki co - dywanu już nie mamy i próbujemy obronić się przed psią inwazją na nasze kanapy...;) A MELANIA SZUKA DOMU....