Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='karina1002'] Chciałam powiedzić, ze psy koszalińskie faktycznie są inne :) Maja gdzieś zasady panujące w domu. :p[/quote] no to co ja mam biedna powiedzieć? :diabloti: wy to macie chociaż jakieś przerywniki... ...ja mam SAME koszalinskie psy :placz::placz::placz:
  2. [quote name='Usia_82']wyglądu lat 90 trochę zajmie :eviltong: jest tam typowy babciny wystrój włącznie z 1,5 metrową Matką Boską :crazyeye: :loveu:[/quote] rany boskie, Ulka - zrobisz z Melci moherowy beret! :placz::placz::placz:
  3. chciałam Wam pokazać, gdzie Melcia spędza nudny, jesienny czas...ale nie wzięłam do pracy kabelka od aparatu :oops::oops: ...jutro ;) a co do pakowania i rozpakowania... :p w moim poprzednim domu rzeczy przywiezione jeszcze z Gdańska przeleżały w pudłach i worach... 8 lat :oops: przed przeprowadzką dałam meżowi słowo honoru, ze wreszcie zrobię z nimi porządek - i: w obecnym domu powyższe rzeczy, pomnozone przez KOLEJNE rzeczy leżą już... ponad 2 lata :oops: ( tyle, ze w budynku gospodarczym) natomiast wzdragam się przed wystawieniem ich hurtem na śmieci - bo od tych 10 lat mam ciągłe przeczucie, ze na pewno jest tam gdzieś jakaś WAŻNA OGROMNIE, ZAPOMNIANA RZECZ... bez której na pewno nie bedziemy mogli żyć :eviltong: [B]... Usia[/B] - i co, fajny ten dom? Melci będzie tam przytulnie? :lol:
  4. chwileczkę. Lincoln NIE BYŁ cały? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: miał tylko malutką dziureczkę w łapce :loveu: - a co wyście tam z nim zrobiły - to już Wasza wina...:roll: a Pytia była TYM BARDZIEJ cała. co prawda do środka jej nie zaglądałam, bo byłam szczęsliwa, ze ona w ogóle stoi na nogach. stała, jak ją Karina brała? stała. :loveu: niszczycie moje psy, Drogie Koleżanki, oj, niszczycie :shake:
  5. [quote name='lamia2']Ja to taka naiwna jestem, myślałam, że ludzie tylko psy i koty krzywdzić potrafią :-([/quote] a mnie ostatnio strasznie przygnębiają przysłowia, ktore ponoc są mądrością ludu :roll:: np. - zabic jak psa albo: - zbić jak zwierzę a skoro w ogóle takie są - to znaczy, ze nie wzięły się z kosmosu... i w dodatku funkcjonują w życiu, w mowie i mają się świetnie
  6. [quote name='samoglow']a Ty moze lunatyk jestes, zeby tak lazic po nocy i psy zrzucac z fotela. :shake:A niby do czego byl Ci ten fotel w srodku nocy? :crazyeye:Lozko nie wystarcza?[/quote] a bo ja do łóżka nie doszłam :oops::oops::oops: czytałam w fotelu - i tamże zasnęłam :oops: - a jak z niego już wstalam cała zdrętwiała - to widocznie Mela doszła do wniosku, ze tak należy czynić - i postanowiła wziać ze mnie przykład :razz:
  7. Ada odeszła. Przymierzałam się do tych obiecanych fotek od dłuższego czasu - ale widziałam, ze było jej gorzej - guzy powiększały się, nasilały kłopoty z chodzeniem - mimo, ze miała wzmożoną opiekę med. w ostatnim okresie (w schronie prowadził ją dodatkowy wet), oprócz tabletek od BeatyJ - dostawała jeszcze jakieś dosć drogie leki, ale juz nie wiem, jakie. Wet nawet zastanawiał się nad ew. usunięciem guzów - ale najpierw trzeba by było wykluczyć ew. przerzuty - a ponieważ ona cała leciała - dosłownie - z nóg - widać było, że i tak zimy nie przeżyje. Ostatnie trzy dni nie mogła już wcale się podnieść - kierowniczka opowiadała, ze ostatniego dnia widać było po jej oczach, że bardzo cierpi. Ada została uśpiona - i wydaje mi się, ze te kilka miesiecy życia, które jej w schronisku darowano - miała dobre. Nawet jeśli warunki bytowe nie były takie, jak w domu z kanapami - to miała przy sobie ludzi, dla których nie była anonimowym psem. Miała przy sobie ludzi, którzy, mimo, że nie rozczulali się nad nią i nie niuniali do niej na okrągło - nie wywalili jej z domu po 11 latach wspólnego życia. Miała miękkie posłanie w kąciku korytarza, żarcia pod dostatkiem, mogła wychodzić na dwór, kiedy tylko chciała. A kiedy podtykała łeb do głaskania - zawsze znalazł się ktoś, kto ja poglaskał.
  8. [quote name='PaulinaT']O jacie kinga - i co teraz?? :o[/quote] dzwoniłam do schronu - Kudłatą odebrała właścicielka ;) zatem wróćmy do Meli. Mela upatrzyła sobie jeden z foteli. Mela zwija sie na nim w kłębuszek i udaje, ze jej nie ma. Udaje, że jej nie ma regularnie, co godzinę mniej więcej. Ale my jesteśmy chamy straszne i udowadniamy jej - ze owszem, JEST :diabloti: - i na dodatek na zakazanym fotelu. Ostatniej nocy - w środku nocy - z cięzkim sercem zwaliłam Melę z tego fotela... Mela spojrzała na mnie półprzytomnie - po czym postanowiła paść na najbliższą miękką rzecz, która jej sie nawinęła. ... olewając przy tym Świętą Zasadę Liptona: ' Mój Dom Jest Moją Twierdzą" :p: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/8460/mela30gm9.jpg[/IMG][/URL]
  9. wypadnie. musi. a i tak zostanie Ci jeszcze cały tłum na otarcie łez ;)
  10. podaj tylko adres;) na dniach do Ciebie dotrą :lol: - nawet uwzględniając wiele granic do pokonania...;)
  11. a popatrzcie, co wczoraj przyjechało do schronu... :crazyeye: to już jest absolutna wypadkowa Melanii i mojej Tajgi, a na dodatek jest... duze :loveu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/236/a6dsc04514jm4.jpg[/IMG][/URL]
  12. [quote name='PaulinaT'] [B]Kinga[/B] - zachwyty są: :loveu: :loveu: :loveu: Cudna mordeczka - właśnie taka jak lubię najbardziej - specjalnie dlatego mi ją pokazałaś prawda?? :razz: Tylko czy ona ma coś z cc? :hmmmm: Na upartego - bardzo upartego - może być mezaliansem cc z jakims kundlem pospolitym koszalińskim ;-) Bo jak na cc to ona: jest zbyt drobna, zabyt wysokonożna, ma nieodpowiednie proporcje kufy i czaszki, uszy nie te ;-) , sierść zbyt grubą. Co jest fajne: proste łapy przednie, ładnie kątowane tylne, szeroką klatę i prosty grzbiet. No i maść :loveu:[/quote] no tak czułam - po prostu czułam :placz::placz: ...ze nie przejdę przez sito :razz: ale jakby na to popatrzeć z drugiej strony - to i tak nikt prawie nie wie, ze istnieje coś takiego, jak cc, prawda? :lol: więc jak napiszę, że prawdopodobnie miała wśród dalekich przodków cc - to - choc na pewno będzie to bzdurą, bo to raczej udany mix pospolitego kundla koszalińskiego z pospolitym kundlem koszalinskim :lol: - doda to małej splendoru, nie? ;) ...choć podejrzewam smętnie, ze pewnie weźmie ja ktoś, kto netu nie czyta, a szuka psa do pilnowania - a że mała sterylizowana i bez cieczek- to i do pilnowania na wsi będzie jak znalazł :shake:
  13. rany boskie, to moze mu kubraczek uszyj...:-( no i wypadałoby, żeby mu odśnieżyła choć kawałek ogródka - bo jak tu siusiać i robic kupkę w śnieg? :shake:
  14. oooo...kochana :diabloti: Drachma czeka tylko, aż ja ubiję łopatą któregoś późnego wieczoru. Bo mnie nerwy puszczają :razz:. Jest NADAKTYWNA. taaak, dobrze przeczytałaś :p Drachma ożywia sie wczesnym wieczorem. Potem, aż do późna w nocy- nosi ją coraz bardziej. Pozostałe trzy ( młode) psy śpią już snem sprawiedliwego, a ta - łupie kości wołowe, zmienia na kolejne kosci wołowe, chce wyjść, chce wejść, chce jakiegoś okruszka ze stołu, szwenda sie po całym domu bez sensu, tu jej za ciepło, tu źle, ten kąt zajęty przez jednego psa, miejsce pod stołem przez drugiego, co rusz rozdziera mordę na Melanię na tymczasie... trwa to wszystko do ok. 2 w nocy :shake::placz::placz: no i Maciek odkrył w koncu, czego ją tak nosi...:razz: jest na sterydach :roll: - na szczęście już odstawiamy ;)
  15. Kasiu - czy mogę zaryzykować stwierdzenie, ze zycie Lincolna - to jedna, wielka, jałowa wegetacja? :shake: ...nie wymawiając, podobnie twórcze, jak w szacownym koszalinskim schronie? :roll:
  16. Paulina droga koleżanko. ponieważ ja usilnie usiłuję podrasować "moje" koszalińskie psy, bardzo proszę o fachową i przychylną :evil_lol: odpowiedź. Mam takie coś 11-miesięczne. Mogę z tego zrobić jakiś mix cane corso? ...wiem, że mała jest lżejsza, ale jakby tak dobrze popatrzeć, to molosek pełną gębą, prawda? ...no i czekam na zachwyty...:roll: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img516.imageshack.us/img516/9743/a2dsc04425la7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/8199/a3dsc04414xg8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/9936/adsc04419vm8.jpg[/IMG][/URL]
  17. Melka to skarb :loveu: każdego dnia coraz większy :loveu::loveu: wczoraj odkryłam, ze mogłabym sobie dorobić, zatrudniając Melę jako Wykrywacz Kłamstw ;) otóz Mela zapuściła się do pokoju mojego starszego dziecka - i po dokładnej wizji lokalnej stanęła przy jednej z szafek, merdając entuzjastycznie ogonem. Myślę sobie: ki czort :crazyeye: - co ją tak nagle książki szkolne intrygują? A Mela jak słup soli: szuflada nr 2 - morda przyklejona i ogon jak młynek. Otwieram te szufladę - i co widzę :crazyeye::crazyeye::crazyeye:: - co najmniej 15 kanapek szkolnych - sprasowanych, zzieleniałych i pokrytych tzw. zębem czasu :cool3:, które moje dziecko skrupulatnie od początku roku sobie gromadziło :razz:...
  18. nasze słoneczko świetnie daje sobie radę w uprzyjemnianiu sobie zycia :razz: a sprawa wyglądała następujaco: 1. Tajga sierota leżała na posłaniu obok nieruszanej wielkiej kości i smutno kontemplowała świat ( bo ona tak już ma) 2. na to podszedł Lipton, położył się łeb w łeb przed Tajgą, i doszedłszy do wniosku, że samotna kość - to zła kość :p - zajął się nią ( kościa, nie Tajgą) 3. a że uznał, iż Tajga, która zresztą nigdy kosci nie gryzła - TYM RAZEM MOŻE W NIEWYJAŚNIONY SPOSÓB mu ją zabrać - więc i dawał jej brutalnie do zrozumienia, że za chwilę straci zycie, jak się nie wyniesie ze swojego posłania 4. a ponieważ ja (ja :loveu:) zawsze staję w obronie słabszych - to i zabrałam mu tę kość, aby ja ewakuować razem z Liptonem gdzieś dalej, zeby Tajdze traum nie przysparzać 5. tu na sceną wkroczyła Melania, która postanowiła wziąc sprawy w swoje ręce :cool1: , nie baczac na jakąkolwiek hierarchię :-o - podeszła do mnie grzecznie, zdecydowanie wyjęła mi kość wielkości sztangi z ręki ( żaden pies sie nigdy na to nie poważył :crazyeye:), po czym równie spokojnie wróciła na zwolnione posłanie z łupem i zabrała sie do :eating: i: -Tajga została bez posłania - Lipton - bez kosci - ja - bez autorytetu...:roll:
  19. [quote name='Usia_82']Kinga oki biorę dwa Melci nie będzie się nudzić :p :diabloti:[/quote] - a może MNIE też się ktoś zapyta, czy JA chcę z nim? ...a nie tak po chamsku, za moimi plecami :shake: A moze JA chcę być JEDYNĄ gwiazdą?... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/2153/mela29qm1.jpg[/IMG][/URL]
  20. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/5784/mela25sd2.jpg[/IMG][/URL]
  21. [quote name='PaulinaT']Ale ty jesteś niedobra. :shake:[/quote] no co ty. jestem bardzo dobra :loveu: rozwiązuję za ciebie dylematy moralne :eviltong:
  22. [quote name='PaulinaT'] [COLOR=white][COLOR=lemonchiffon]Tylko jak ja oddam je wszystkie?? :placz:[/COLOR][/COLOR][/quote] [COLOR=orange]nic prostszego.[/COLOR] [COLOR=orange]nie oddawaj ich WSZYSTKICH.[/COLOR] [COLOR=orange]zostaw se jedną :p[/COLOR]
  23. [quote name='Camara']Gapcia miewa się wyśmienicie. :evil_lol: Waży 31 kg. [/quote] 31 kg :crazyeye::crazyeye::crazyeye: toż ona będzie słoniem wśród bernardynów :shake: ( Camara już zresztą jakiś czas temu mi opowiadała, ze nowa Pani Gapci jej opowiadała :evil_lol:, jak to w lecznicy spotkali się z 7-mies. bernardynem - i niespełna 4-miesieczna Gapa miała od niego większy łeb :multi:)
  24. [quote name='Usia_82']Jeśli dobrze mi się wydaj to kupiłam Meli szelki w tym samym stylu co Lipton ma obrożę tylko że niebieskiego koloru :p:roll: (taśma z tzw. celtyckim lub indyjskim wzorkiem) [/quote] nie ma sprawy :p - dorzucam Ci gratis Liptona z pasującą obrożą:lol:
  25. [B]Usia [/B]- to dla Ciebie to wyjaśnienie: bo Camara to kobieta, ktora wystawia takie allegro psom, ze znajduje dobrych ludzi dla nich...:lol: Melanii właśnie ona wystawiła ;) a oprócz Melanii - temu małemu brzdącowi, co go w zaspie jej mąż znalazł ...i tak obie przeżywałyśmy rozterki, czy Mela i miniZulka znajdą dobre domy... więc, kochana, bardzo Cię proszę, nie pozwól mi pozostać w tyle za Camarą...:razz: [B]Camara [/B]- a co oni ją jakąś sondą karmią? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
×
×
  • Create New...