-
Posts
513 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anulka
-
[QUOTE]Dało to w rezultacie duże oszczędności w wydatkach na rzecz GKSP, które zgodnie z wnioskiem GKSP mogą być przez Prezydium Zarz. Gł. przeniesione na rok bieżący i wykorzystane na szkolenie (seminaria i wyjazdy szkoleniowe) aktywnych działaczy, zawodników i sędziów".[/QUOTE] No proszę proszę agilitowe "becikowe":lol:
-
[QUOTE]Anulka, Ty i Twoja sucz śnicie mi się po nocach...[/QUOTE] Nic nie mówiłaś że masz koszmary :cool3: :lol:
-
O rany jaki nasz Floruś górnolotny :evil_lol: :crazyeye: Was to już nikt nie DOGOniat.
-
U mnie na osiedlu są specjalne kosze ale niestety nikt z nich nie korzysta a jedynymi rezydentami są kupy mojego psa :roll: Więc mówienie że jak będą kosze to obywatele dostaną skrzydeł jak w reklamie Red Bulla i zaczną sprzątać, jest wyssane z palca bo problem nie polega na braku sprzętu ale chęci.To że komuś nie przeszkadza kupa czy to na chodniku czy na trawie to coś jest u niego nie tak z poczuciem estetyki. To przerażające że ludzie przyzwyczajają sie do robienia syfu wokół siebie i nie dbają o to z czego chciałby skorzystać inny. To wstyd że nadal jesteśmy postrzegani jako naród flejtuchów (niestety czasem słusznie). Nic dziwnego że pojawia sie coraz więcej miejsc gdzie psów nie można wpuszczać. Psiarze sami się o to proszą a potem mają pretensję że Azorek nie ma gdzie się załatwić. Tak się składa że niektórzy chcieliby czasem się przejść po trawie i popatrzeć na słońce a nie gapić się po nogi. :shake:
-
[QUOTE]O jakie fajne blisniaczki![/QUOTE] Tylko ta z lewej taka niezadbana i zarośnięta:eviltong: :evil_lol:
-
[QUOTE]Nie zgadzam się.. Gdyby każdy pies miał być lekki, zwinny i szybki to po co podział na rasy???[/QUOTE] Lekki, szybki i zwinny w miarę swoich, że tak powiem, możliwości. Przecież to oczywiste, że lab nie będzie aż tak zwrotny jak border i szybki jak chart i nikt od niego tego nie wymaga ani nie dąży żeby tak było. Ponadto ilosć zapasionych, toczących się labów to widok powszedni. Rzadko któremu da się wyczuć żebra pod tymi zwałami tłuszczu:mad: [QUOTE]Cechą charakterystyczną labradora jest mocna, zwarta sylwetka. Nie rozumiem czemu ma służyć zmiana laba w wyżła..?[/QUOTE] To zalezy do jakiego wyglądu danej rasy jestesmy przyzwyczajeni. Oczywiście we wszystkim należy zachować umiar i nie robić z laba charta ale też nie należy przeginać w drugą mańkę i robić z niego rottweilera.:razz: :shake: Nie wiem na ile sylewetka labów preferowana na wystawach jest kwestią mocnej kości czy też hmm... kondycji wystawowej (a może jednego i drugiego) ale ja osobiście uważam że żadnej rasie nie służy hodowla na mocną i grubą kość. A tym bardziej nie służy im utrzymywanie w 'kondycji wystawowej'. [QUOTE]to tak jakby teraz wziąć cavaliera z pyskiem długim jak u charta i pisać- i tak powinien wyglądać cavalier! Doskonała wentylacja i opływoway kształt głowy, a nie ściśnięte drogi oddechowe i okrągła głowa.. Tylko czy cavalier z głową charta to byłby jeszcze cavalier.. [/QUOTE] Gdybym miała jakikolwiek wpływ na rozwój cavalierów to z pewnością dążyłabym do psa smukłego, z dłuższym pyskiem, mniejszymi oczami, bardziej wydłużonej glowie i krótszych uszach. Nie trzeba od razu przekształcać cavaliera w charta, wystarczyłoby dodać mu trochę więcej lekkości. Akurat mojemu cielakowi przydałaby się taka kuracja bo jej budowa nie sprzyja szybkiemu bieganiu a tym bardziej ciasnym skrętom. W sumie to bardzo dobrze że w niektórych rasach zaistniał podział na linie bardziej nadające się do wystaw i takie bardziej w typie sportowym. Każdy znajdzie coś dla siebie
-
[QUOTE]nie dostalam kasy na Grygara[/QUOTE] O rany to kicha :-( Pati nie wiedziałam że ty tak na serio z tymi zaprzęgami :cool3: Życzę wam kochane powodzenia, może odkryjecie swoją nową pasję. Run Kenia run!! A swoją drogą ciekawe do czego można zaprządz Plusza :PROXY5: Hmmm...Pati dawaj rowerek Pajo.:diabloti:
-
[QUOTE]Zglosilam Kenie na zawody psich zaprzegow w ten weekend[/QUOTE] No to biegnie z Pluszem w tym samym zaprzęgu :evil_lol: :grin:
-
[QUOTE]Oto Leo: [url]http://www.woof.com.pl/album%20frisbee/a08_jpg_view.htm[/url][/QUOTE] No i tak powinien wyglądać labrador! Lekki, zwinny, szybki a nie masywny i ciężki jak cielak.:cool3:
-
[QUOTE]W zakresie matematyki to ja jestem, mniej wiecej, na poziomie tej nogi....[/QUOTE] No u mnie to i chęci i dobrego nauczyciela brakło i taka noga stołowa mogłaby mi korki dawać. :shithappens: Dobrze że chociaż piękne jesteśmy i mamy wiele innych talentów:diabloti: :eviltong:
-
Dzięki [B]Wojenka[/B] za mojego gremlina Plusza :loveu: Btw super fotaski:multi:
-
[QUOTE]podobno kazdy pies potrafi, tylko musi byc nauczyciel odpowiedni[/QUOTE] To tak jak w szkole mówili. Nawet nogę od stołu można matematyki nauczyć, muszą być tylko spełnione dwa warunki.: noga musi chcieć, być zmotywowana i mieć dobrego nauczyciela.:lol:
-
Oooo rany gościa to jest przecież [B]Cavalier![/B] Pluszowe Pieski górą!
-
Tasia ja też mam psa, któremu w błyskawicznym tempie osadza się kamień i jednak zdecydowałam się na usuwanie pod narkozą. Wet musiał usunąć chyba z 8 zębów a resztę oczyścił i są bielutkie. Trzeba po prostu iść, zrobić psu badania, skonsultować się czy zwierzak kwalifikuje się do narkozy. Obecnosć kamienia wiąże się często też z zapaleniem dziąseł a to na pewno nie jest dla psa przyjemne. Ponadto zęby mogą po prosru zacząć wypadać. Ani chrupki ani szorowanie zębów nie usunie kamienia, trzeba to zrobić odpowiednimi narzędziami a potem odpowiednio dbać o higienę.
-
Super foteczki :D A czy przypadkiem Plusz nie wiegł pod obiektyw?
-
Jeśli czytasz po angielsku to [url]http://www.leerburg.com/pickpup.htm[/url] Znajdziesz tam sporo porad jak wybrać psa sportowego. A tu masz testy dla szczeniąt [url]http://www.leerburg.com/puppytest1.htm[/url]
-
Pati dawaj jakoś to wytrzymamy. :shiny: Swoją drogą znieczulenia nigdy za wiele:drinking: :beerchug:A tak w ogóle to gdzieś nam się zapodział nasz topic o autystykach, będący zarazem kącikiem zwierzeń, chyba potrzebna jest reanimacja :hmmmm:
-
Hehe czosneczkowy kurczaczek Wind sprawia że niejednemu ludziowi ślinka cieknie :cool3: A pudełeczko z tym rarytasem to trzeba będzie niedługo na kłudkę zamykać bo się wszyscy rzucą i dla Majutka nic nie zostanie.
-
"Bloopersy" zawsze podnoszą człowieka na duchu :D
-
[QUOTE]Kiedy pies moze rozszarpac pilke? jak jest maksymalnie nakrecony? nie. Kiedy jest maksymalnie nakrecony i nie chce oddac pilki? tak[/QUOTE] Pies może rozszarpać piłkę wtedy gdy z dużym impetem na nią szarżuje, wbija mocno w nią zęby a właściciel celowo się z nim szarpie. Bo jedyną metodą zabawy z psem nie jest rzucenie mu piłki żeby ją sobie memlał w pysku ale właśnie szarpanie się razem z psem, imitowanie wspólnego zabijania zwierzyny. Dodam też że piłeczki są dość miękkie, więc nietrudno je zmasakrować podczas zabawy w szarpanie. [QUOTE] przeciez wystarczy nauczyc dobrze komendy oddaj i odda pilke, ktora bedzie sie nadawac do uzytku dluzej niz tydzien.[/QUOTE] Tylko komenda "puść" wydana w momencie kiedy właściciel trzyma za sznurek i razem "rozszarpujemy zwierzynę" trochę onieśmiela psa i następnym razem jego uścisk będzie nieco słabszy bo wie, że i tak niedługo trzeba będzie oddać i utwierdza go w przekonaniu, że piłka należy do własciciela i on nie ma do niej tak naprawdę prawa. Co innego jak nie zamierzamy się z psem szarpać, wtedy można go prosić o oddanie piłki. [QUOTE]to ciekawe. Przeciez nawet u psa tak nakreconego na start mozna zmodyfikowac pewne zachowania, prawda? jesli sie chce i nie koneicznie musi sie to wiazac z wyciszaniem,[/QUOTE] Tłumienie u psa emocji to właśnie wyciszanie. Trudno jest wymagać od psa pełnego temperamentu i pobudliwego, żeby zachowywał się spokojnie gdy jest przed nim perspektywa zrobienia czegoś co mu sprawia radochę. To tak jakby strofować podekscytowane dziecko, które cieszy sie na widok sklepu z cukierkami. Oczywiście przyuczenia psa do zostawania przed startem i startowanie na komendę jest jak najbardziej potrzebne. Ja jednak wolę żeby pies mnie ciągnął do hopek i szczekał niż szedł opanowany i bez emocji (bo to mam na codzień w domu). [QUOTE]o nie wiedzialam o tym, ze komenda pusc moze oslabiac pasje aportu... ciekawa teoria. Bo ja tego nie zauwazylam u Tosci i innych psow uczonych aportu, ktory maja bardzo dobry oraz jednoczesnie komendy pusc.[/QUOTE] Owszem można osłabić w psie chęć szarpania sie aportem. Pies może nadal za nim chętnie gonić (bo aport jest wtedy "wolny" i poza naszą kontrolą) ale może przejawiać mniejszą chęć do szarpania się z włascicielem kiedy to my "rządzimy" aportem bo trzymamy za sznurek. Oczywiście pojęcie "pasji aportu" jest względne i każdy rozumie je inaczej.
-
[QUOTE]A wszystko to w imie udowodnienia ,ze lepiej jest psa dlawiczkiem niz smakolyczkiem.[/QUOTE] [QUOTE] i nie widzialam psa skutecznie wyszkolonego bodzcami awersyjnymi w prywatnych rekach.[/QUOTE] Ale Wy nadal nie rozumiecie że szkolenie bazujące w większości na przemocy a takie które DOPUSZCZA użycie bodźców awersyjnych to dwie zupełnie inne sprawy! :razz: Wy ciągle upieracie się że to jest to samo. Więc jeszcze raz: w szkoleniu dopuszczającym bodźce awersyjne nie są one podstawą nauki tylko jej elementem. Nauka bazuje przede wszystkim na MOTYWOWANIU, NAGRADZANIU, NAKRĘCANIU psa, uczeniu go że pan ma fajną piłkę i super smakola. U moich znajomych widzę co tydzień na treningu nowe piłki bo te sprzed 7 dni już nie nadają się do użycia bo zostały rozszarpane przez ich "szkolone awersją" psy. Piłeczki jak widać są często używane i w efekcie co jakiś czas trzeba jeździć specjalnie do hurtowni żeby zrobić zapasy :p Zużycie całego opakowania Berlinek też nie jest niczym niezwykłym. [QUOTE]A jesli piesek bioracy udzial w agility idzie na dwoch lapach ,bo wlasciciel podnosi go za obroze do gory ,bo nie jest wstanie zapanowac nad nim ,to jest to dobra metoda?[/QUOTE] My akurat w szkoleniu agility stosujemy zasadę, że pies musi być pobudzony i zmotywowany. To że pies wyrywa się i ciągnie do hopek jest w tym przypadku dobrym objawem i nie można zwierzaka w takiej sytuacji wyciszać i uczyć że na widok przeszkód trzeba być spokojnym. A właściciel wcale nie podnosi psa za obrożę bo to sam pies staje na dwóch łapach z podekscytowania i chęci wystrzelenia do przodu. Mój pies np. drze japę przed startem i bardzo dobrze bo przez to pokazuje jak bardzo chce pracować. Nie po to pracowałam nad nakręcaniem tego leniucha żeby ją teraz wyciszać. Zachowanie psa nakręconego przed startem ma niewiele wspólnego z posłuszeństwem. Wiele naszych psów nie jest uczonych komendy "puść" bo to może osłabić pasję aportu i trzymania piłki. I czy to też jest nieposłuszeństwo? Tak naprawdę wiele cech psów szkolonych sportowo jest przez "zwykłych ludzi" klasyfikowane jako złe nawyki lub właśnie "nieposłuszeństwo".
-
Oluś ja nie wyśmiewam klikera bo to bardzo przydatna metoda w uczeniu niektórych rzeczy (dla mnie też bo stosuję go do nauki koziołka). Chodzi mi o to, że niektórzy jak słyszą że dana osoba tak nie szkoli to od razu pojawiają się spekulacje że szarpaniem urywa psu glowę albo przemocą zmusza go do wykonania ćwiczeń. Ja tylko mówię że do nauki agility nie trzeba używać klikera i mieć dobre wyniki równie szybko.:p Bo najważniejsza jest tu motywacja.
-
[QUOTE] Wiekszy problem stanowily wstazeczki cyrkowcow i Pancio stojacy gdzies w poblizu[/QUOTE] Hehe albo pan kamerzysta ustawiony na linii pędzącego bordera:evil_lol: :eviltong:
-
[QUOTE]To w takim razie bardzo malo widzialas ... tak sobie patrzac. Ja moje suki spuszczam ze smyczy, nauczylam niewyjadania smieci i poradzilam sobie z wieloma innymi problemami wlasnie pracujac klikerowo. Co wiecej, moge nauczyc je czego tylko zechce wlasnie przy pomocy tego magicznego pudeleczka[/QUOTE] Fajnie ze macie efekty, można sie z tego tylko cieszyć, ja też niektóre rzeczy robię przy użyciu klikera bo jest pomocny w zaznaczaniu zachowań, które trwają ułamek sekundy. Tylko nie wiem dlaczego niektórzy posądzają kogoś o bezmyślność i katowanie psa tylko dlatego że psu nie klika i od czasu do czasu szarpnie. Mnie nie przeszkadza metoda jako taka, co więcej wiem że jej elementy są przydatne, ale drażni mnie robienie z tego ideologii, jedynej słusznej drogi i rewolucji w szkoleniu. Mam wrażenie ze niektórzy myślą że jak ktoś nie używa klikera to znaczy że szkoli "tradycyjnie" czyli ma ciągoty do walenia psa kijem i szarpania bez powodu.
-
[QUOTE]A czemu nie klikerem? Nie byłoby łatwiej i szybciej?[/QUOTE] A skąd wiesz że metody jakie my stosujemy nie są łatwe, szybkie i w dodatku przyjemne dla psa? My bazujemy na motywowaniu psa, DUŻO smaczków, piłek, do tego nie potrzebny nam kliker ;) My wymagamy od właścicieli żeby entuzjastycznie motywowali psa do pracy, żeby nie bali sie go pobudzić, żeby jak najczęściej nagradzali psy. A z technicznego punktu widzenia łatwiej jest gdy masz mniej akcesoriów w rękach.:eviltong: Pudełeczko nam do agility nie jest potrzebne i sobie doskonale bez niego radzimy. [QUOTE] w zawodach nie planujemy na razie występować[/QUOTE] Każdy tak mówi a potem się tylko za nimi kurzy na zawodach :loveu: