-
Posts
354 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mecka
-
israel dokładnie taki filmik, te teksty pod koniec super i dokładne namiary- tutaj z neigh musicie ustalić co to będzie czy np. odnośnik do jakiejś strony internetowej- musicie pamiętać, że na filmie nikt nie wklika się na stronkę, musi byc jasno sprecyzowana, żeby ktoś zapamiętał, może jakis telefon?, fajnie dobrana piosenka, dla Beja nie mam pomysłu jaka melodie dobrać. Taki filmik można rozsyłać zarówno mailowo jak i jeśli ktoś jest na youtube zalogowany do innych osób bezpośrednio z ich stronki.
-
Teraz ja swoje trzy grosze DEKLARACJE WPŁAT: Miki- 50zł Chrupek-20zł Israel-50zł Peter Beny-100zł MTJL-50zł Wyjatek-30zł Kako80-50zł GoskaS-100zł Jeśli kogos pominęłam proszę się przyznać!;) Czy [B]beka i MTJL[/B] nadal podtrzymują chęć pomocy np. odwiedziny u Beja czy coś? - zgrajcie się proszę nawet tel. z Neigh [B]Peter Beny[/B] pytanie- czy jeśli w Warszawie uda się dotrzeć do dobrego ortopedy jesteś w stanie pomóc? [B]Izabela124[/B]- dzięki serdeczne za ogłoszenia o Beju i za chęć zrobienia bazarku. BAZARKI POTRZEBNE!!!! [B]Gajowa[/B] - JESTEŚ WIELKA, mam nadzieję, że z Neigh nawiązałyście bezpośredni kontakt, [B]Neigh[/B] jeśli nie to do roboty :mad::lol:. Co do wytycznych Neigh to bardzo ważne- APELUJEMY O KAMPANIĘ REKLAMOWĄ!!! [B][COLOR=darkred]KAŻDY MOŻE POMÓC[/COLOR][/B] właśnie w taki sposób- przesylanie info o Beju do jaknajwiększej liczby osób!!! Dorwiemy tego człowieka, który pokocha Beja na maxa.:lol: Może w tym filmiku który będzie robiony pokazać jego zdjęcia, jak się porusz, jakis podkład muzyczny- film warto wrzucic na youtube, ważne żeby w filmie był podany kontakt do osoby ktora wie o Beju najwięcej- Neigh co ty na to. Mysle żeby to zrobic tak jak w przesyłanych zyczeniach do innych, takim łańcuszku, że jak zerwiesz to coś tam- to tylko pomysł- że miałem kiedyś swojego pana, który mnie niedopilnował, zdarzyła się tragedia, potem opis co się stało plus zdjęcia, na koniec, że nie daj mi umrzeć z powodu głupoty właściciela, namiary na osobę ktora przeprowadzi adopcje psa, podkład muzyczny chwytający za serce. Czy ktoś mógłby coś takiego skombinować?
-
Aha i chcialam wam onkomanom i nie tylko bardzo mocno podziękować. URATUJMY RAZEM BEJA!
-
Neigh nie może na bieżąco pilotowac sprawy na necie, ale ja obdzwonilam wszystkich znajomych i mniej znajomych, jest trudno znaleźć domek dt, ale się nie poddajmy. Mam nadzieje, ze jakiś super czlowiek zakocha się w Beju. Sprawa jest dal mnie o tyle skomplikowana, że po rozmowach z moim wetem wynika, że dla Beja rehabilitacja będzie bardzo bolesna, a ja mam nadzieję, że ktoś go pokocha na tych 3 łapkach i uda się go postawić "do pionu". On zasługuje na szansę.
-
Witaj skarbie, wiesz, że pamiętam ZAWSZE, a w takich dniach szczególnie. Tobie Basiu też chcialabym tyle powiedzieć, ale wiem, że nie mogę naruszać Twojego spokoju. Wiem, że opiekujesz się Baletkiem, może on tobą, kocham Was.
-
ok NEIGH, pilotuj sprawę
-
[quote name='Yona']Jeszcze fundacja nie istnieje, a już takie czary-mary :lol: [B]Neigh[/B], jak osobiście się nie przejedziesz, to niestety, nie istniejąca jeszcze fundacja, która nie ma niestety "ani chwiluni" :evil_lol: nie da Ci żadnego namiaru na Beja... Będziesz tęskniła, Kobieto, oj będziesz... :placz:[/quote] Yona licz się ze slowami, nic nie wiesz więc przestań szkalować ludzi którzy działają długo, wspólpracują z dogo i właśnie z dogo mamy kilka wyadoptowanych psów. To że Fundacja jest w trakcie rejestracji to normalne- bo działamy długo, ale formalizacja tylko pozwala nam na dopominanie się swoich praw u władz lokalnych, co nie umniejsza naszej działalności. Co do Beja sprawa wygląda tak: to ja poprosiłam ada-jeje żeby Bej dostał pierwszeństwo, nie powinnam tego robić poniewaz mamy psa, który miałby juz ten domek, ale że jest zdrowy więc zdrowemu psu duzo szybciej znaleźć dom. Bej poszedłby do domu z ogrodem, mógłby spać w domu- szczególnie w okresie zimowym, pani nie przeszkadzałoby gdyby nie udało się z łapką- to bardzo ważne, żeby potem znowu nie było rozczarowania, dom powtarzam jest sprawdzony. Nie rozumiem o co chodzi z tym numerem, mam wrażenie że jest tu jakieś niedomówienie. Neight chcesz zadzwonić do tej osoby i telefonicznie wszystko sprawdzić, kiedy my jesteśmy na miejscu i była wiztyta osobista? Czy chodzi o coś innego? Ja rozumiem, że chcesz żeby pies poszedł w jak najlepsze ręce, ale na dzień dzisiejszy siedzimy sobie na dogo, [B]a Bej pewnie w bólu i strachu czeka nadal w schronisku!!![/B] O to chodzi! Szybka decyzja nie zawsze znaczy zła- bo nam generalnie zalezy na tym, żeby jak najszybciej wyciągnięto go ze schroniska i mozna poddać badaniom. Nie chodzi o to żebyś podejmowała decyzje o jaknajszybszym przywiezieniu psa- my chcemy wiedzieć czy ten dom który jest dla Beja nadal trzymać dla niego i o takiej decyzji chcemy wiedzieć na tyle szybko, żeby wiedzieć co zrobić z "naszym" onkiem, który nie może długo pozostac w dt. Nie rozumiem tego całego zamieszania jeśli chodzi o dobro psa, poza tym tłumaczenie wszystkiego na pismie mija się czasem z celem, dlatego proszę o kontakt Neight na pw, ps.najgorzej kiedy osoby które nic nie robią w tej sprawie potrafia tylko krytykować
-
[B]Imię: BEJ[/B] Wiek: ? Miasto: Warszawa Wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=88701[/URL] [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/1720/tnsnv33993vb6.jpg[/IMG] [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/2729/tnsnv33991uq6.jpg[/IMG] [IMG]http://img376.imageshack.us/img376/606/apekkb3.jpg[/IMG]
-
Spójrzcie na to cudo, on zasługuje na szansę!
-
Białka!Mix dalmatyńczyka- piękny Lulek!Nieudana adopcja...co dalej? ma dom
Mecka replied to Gamba's topic in Już w nowym domu
Wczoraj jak oglądalam program i zobaczyłam tego mixa to aż mnie serce ścisnęło- wypisz wymaluj kopia mojej Grejs. Załozyłam, że to sunia, a tu proszę, dziś wiem że to Lulek. Koszmar jakiś z tymi dalmatami. Luleczku myślimy i kombinujemy gdzie wyszukać domek dla ciebie, ważne, że już jesteś bezpieczny. Dziękuję za to w imieniu Lulka. -
Słoneczko moje najdroższe czy wiesz że to już dwa lata jak cię nie ma. Nie ma tylko fizycznie bo jesteś stale z nami, może to mniej boli kiedy patrzę na powiew wiatru, zielone drzewa, wiosna idzie, którą tak uwielbiałeś, na którą czekałeś i nie dane ci było kolejny rok nacieszyć się tym zjawiskiem. Pamiętam spacery, twój cudowny uśmiech, jesteś tu obok, jesteś tym świeżym powiewem wiosny, merdaniem ogona u naszych psów, głaskaniem szyi, wtuleniem palców w miękkie futro i spojrzeniem oczu najwierniejszych na świecie. A wiesz,że nauczyłeś grejs robić "buuuu" na powitanie? Cały ty, mój strażnik. Po prostu bądź aniele psi. A kiedy przyjdzie czas wiem że mnie powitasz, zaszczekasz radośnie, już będzie na zawsze,bez granic, a teraz cały czas bądź "rybciu".
-
Jak wczoraj dzwonilam z pytaniem o bernardyna to zadnego a teraz okazuje sie ze są bernardynopodobne, facet tak kreci, w ogole to nieprzyjemny typ.
-
Dziękuję serdecznie za linki, już się skontaktowałam z fundacją, resztę pozostawiam w gestii osob zainteresowanych adopcją, niech decyduja. Cieszę się za bernisie, teraz już wszystko będzie dobrze.
-
Nie mogę sobie pozwolić na czytanie całego wątku- mam pytanko, czy jest jeszcze bernardyn jakiś do adopcji-mam domek na cito!
-
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
Jeszcze wieści od Lili, która jeździ sobie z panią do stadniny, gdzie pani na swoim koniu jeździ po okolicznych terenach więc Lili ma sporo ruchu, a przy tym stara się wdrapać na kolanka pani. Miłość psa i konia? ;) Ale łóżko swojej pani już poznała łobuzica jedna i chyba w nim zostanie. Kasiu dzięki za zalogowanie i wieści od Mufinka, mam nadzieję, że jeszcze coś o nim napiszesz dla wiadomości wszystkich,pozdrawiam -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
A u Mufinka po prostu REWELACJA!!! Wszyscy domownicy zakochani, dostaję maile- same "och" i "ach" na jego temat (no przecież wiem jakie cudo zawoziłam ;) ). A sam Mufin nie dość że ma dużą rodzinkę to jeszcze mu nic nie brakuje, iście po królewsku. -
GRATKA i FARCIK - jupiiiii, JUZ W DOMKACH!! :)))))
Mecka replied to g_o_n_i_a's topic in Już w nowym domu
Łaciatki szukać domków! -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
Mufinek od soboty w nowym domku u bardzo miłej rodziny, są nim zachwyceni jaki grzeczny jaki miły, pani to sie popłakala ze szczęścia, co chwile mi dziekując :oops: , a ja tak szybciutko uciekalam stamtąd żeby za mną nie piszczał, bo w samochodzie tak się wtulił, że mnie aż ścisnęło w sercu. Biegał juz po działeczce w niedziele, ogólnie jest bardzo chwalony jaki posłuszny, że kotów nie goni, że na kanapę próbowal ale wystarczyło raz mu powiedzieć że nie i już był na swoim posłanku. Pani mu ugotowała gar ryżu z mięskiem i marchewką (jak sama stwierdziła bardzo jej tego brakowało), a Mufin uwielbia ryż więc pełnia szczęścia była. Tak więć aż 5 osób :-o zachwyconych że jest z nimi Mufinek. A Lili mieszka sobie w domku z ogródeczkiem, też jest wymiziana i bardzo dobrze się nią zajęto, jak pani wychodzi do pracy to śpi sobie w domciu, ale na pewno ma towarzystwo w postaci 2 kotów, a te jak to koty chodzą swoimi drogami i o czym zapewne nie wie, ale i konie w rodzinie są. -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
Domek suczynce znalazł Mufinek, widocznie tak miało wszystko być, że trafił najpierw do dziewczyn, żeby przekonać, że dalmatyńczyki są suuuuper. A sam Mufinek też musiał poczekać, w teraz się okazuje domku tymczasowym, bo gdyby nie, to pewnie nie byłoby takiego super domku docelowego (kiedy Mufinek był u mnie, piesek tych Państwa zapewne jeszcze żył, więc może to też tak, że wszystko ma swój czas i miejsce). I po trzecie dzięki tobie DOminiko, za ogłoszenia. -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
To jest faktycznie trudna sytuacja, bo domek był sprawdzony, dziewczyny odpowiedzialne są, długo się zastanawiały, były przygotowania na przyjęcie psiaka, było mnóstwo rozmów przed i w trakcjie jak to może wszystko wyglądać i jak się zachować w tej sytuacji,myslę że one wiedziały i rozumiały co się do nich mówi, nawet wiedziały i przyznawały mi racje że to słuszne, ale nigdy na oczy nie widziały i nie miały do czynienia z sytuacjami przyporządkowywania sobie drugiego psa i to właśnie je przerosło, nie dopuszczają myśli, że psy muszą pomiędzy sobą ustalić kto rządzi. U mnie Mufinek był 2gim psem- czytaj samcem w domu w tym danym momencie (no i suczka jeszcze plus 2 koty,to mam porównanie), więc znaczył sobie teren posikując po meblach, jak mój tz to zobaczył to wpadł w szał i kazał go natychmiast dać do garazu, na co zareagowalam błyskawicznie, że to nic takiego, że normalne, bo rywalizuje z naszym psem, wymylam domestosem miejsce, wiem, że to niewiele pomoglo, ale zawsze coś i potem pilnowalam jak wchodził do dużego pokoju, jak tylko zaczynał się krecić od razu skupiałam jego uwagę na czymś innym lub od razu było "nie", moj mąż to zrozumiał, bo czego w tym nie rozumieć, było potem ok, i co najwazniejsze od dziewczyn nie miałam żadnych sygnałów o takim jego zachowaniu, więc jak widać zachowanie psa w duzej mierze zależy od sytuacji w jakiej się znalazł i w jaki sposób probował sobie wywalczyć pozycje w stadzie. Ale najwazniejsze, nie zagłębiając się w szczegóły, w sobotę przewozimy pieska do nowego domku, po wywiadzie przeprowadzonym uważam, że robię słusznie. Widać tak miało być, że Mufinek musiał jeszcze troszkę poczekać żeby trafoć do tych ludzi którzy jak się wyrazili czekają na niego i jest on im potrzebny. Mieli dalmata o bardzo trudnym agresywnym charakterze przez 14 lat, jakieś 10 dni temu pożegnali go (może nie do końca, bo jeszcze nie potrafią o tym spokojnie rozmawiać), ale wszystko o Mufinku powiedziałam, troszkę się zlękli jego wiekiem, ktoś kto dopiero co pochowal swojego psa najbardziej na świecie boi się powtórki, ale zaakceptowali go takiego. Dziewczyny były u weta na ściągnięcie szwów oraz powtórne odrobaczenie i wet ocenił Mufinka na zdecydowanie młodszego jakieś góra 4 lata, ze względu na to, że ząbki nie są jednak tak bardzo starte jak to się wydawało na początku- podczas kastracji poprosiłam mojego weta żeby wyczyścił zęby Mufinkowi, więc okazało się, że bardziej było to wynikiem zaniedbania. Jak wczoraj rozmawiałam to cieszy mnie duże zaangazowanie tych Państwa, bo odpowiedzieli, że teraz jak na niego wszyscy czekają to nie ma znaczenia ile ma lat, padły pytania co mu gotować, co lubi, że nie będzie sam, bo jedna z osób jest stale w domu, właściwie bardziej mnie przekonywano, że jeśli uznam (cytuję): "że są godni, żeby Mufinek do nich przyjechał" to oni bardzo by go chcieli. Nie chcę wpadać w jakąś wielką euforię, ale sądzę, że jeśli Mufin i Państwo spędzą ze sobą pierwsze 2 tygodnie bez problemu (bo przeszkody zawsze się moga pojawić, trzeba tylko umieć sobie z nimi radzić) to będzie jedna wielka kochająca się rodzina. -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
Szkoda słów, ja dostaje takie smsy, ze mi sie włos na glowie jeży- że powinnam być wdzięczna że on ma dom bo przecież od początku bylo że tymczasowy :crazyeye: . A one są teraz takie biedne pokrzywdzone, bo na nie krzycze- nawet głosu nie zdążylam podnieść, bo jak nie byc złą kiedy dostaje sms ze go oddają, ale nic w tym kierunku nie zrobiły, pytam czy dac ogloszenia to one nie wiedzą, na dogo tez się nie chcą wypowiadać-może moja wypowiedź je sprowokuje, bo mnie ręce opadły. Dostały pieknego, wypachnionego psa pod nos, do tego po zabiegu kastracyjnym, niczym się nie musiały przejmować, bo to ja z nim jeździłam tam i z powrotem do weta, wszystko zalatwiałam, a teraz, że nie moga patrzeć na to że psy chcą pomiędzy soba ustalić przywództwo i nie są do tego przyzwyczajone, rezygnuja z psa. No ale przeciez powinniśmy być wdzięczni bo tyle dla niego zrobiły. od samego początku wisze z nimi na telefonie, wszystko tłumacze jak się psa wprowadza, że nie powinny dawac np. wędzonego ucha swojej suczce kiedy Mufin jest zaraz po zabiegu i go skręca z głodu- to chyba uczuc wyższych trzeba nie mieć, żeby na takie cos patrzeć- nie zdziwilo mnie to że wtedy Mufin zaatakował ich suczke, ale dla nich to było dziwne. Dałam namiary to ludzi którzy chętnie by popracowali z ich suczką i Mufinkiem, bo problem polega na tym, że suka jest i była osobnikiem alfa, przyszedl Mufin, który spi w koszyku, a osobnik alfa nadal na kanapie z dziewczynami i zaczyna się kłótnia między psami byle kiedy. Szkoda że dziewczyny nie chcą opisac ich punktu widzenia. A mnie zmroziło nie mamy czasu i pieniędzy, co w moim tłumaczeniu oznacza nie mamy chęci. Najgorsze w tym wszystkim jest to że gdyby od razu postawiły sprawę jasno duzo szybciej szukałoby się domu docelowego, pies przyzwyczaił się do dziewczyn, one tam dbaja bardzo o niego, ale tak myślę, że był wzięty raczej z litości, choć przeciez tyle rozmawiałyśmy i ta decyzja miała być taka przemyślana, bardzo się postarały żeby wszystko przygotować, miało byc tak pięknie, ale jak mówią ich te relacje pomiędzy psami przerosły i sobie nie radzą, więc spasowały. Szkoda ze kosztem psa. Jak dostalam kolejnego przykrego smsa, wczoraj juz nie wytrzymałam i napisalam co o tym myśle, bo tak je prosilam, dziewczyny jeśli chcecie mu znaleźć dom to zdecydujcie się szybko, a nie przeciągajcie sprawy- i tak będzie niedługo tydzień. Poza tym bombardują mnie tymi smsami w stylu nie wiemy co robić, ja panika w oczach bo ja tez nie mam pojęcia jak im pomóc na odległośc, dzwonie, rozmawiam godzinami i dalej zero decyzji, więc trochę się wychyliłam i napisałam o tym że mu szukamy domu- i całe szczęście!, bo one nie potrafią samodzielnie podjąć decyzji, ja wysłałam ze 30 smsów do znajomych i obdzwoniłam wszystkich nawet dalszych znajomych żeby popytali swoich znajomych itd., a one nie zrobiły w tym kierunku nic, tylko mają pretensje do mnie że nadal są w trudnej sytuacji i nie wiedzą co zrobić. Więc zapytałam wprost czy myślą, że ja go teraz mam zabrać od nich? Nie dostalam jednoznacznej odpowiedzi, ale stwierdziły że do czasu znalezienia nowego domu Mufin może u nich zostać, szkoda że padło pytanie jak dlugo to może potrwać. DLATEGO TAK PILNIE POSZUKIWANY DOM MUFINKOWI-DOBRY DOMEK JEST JUZ NA OKU, ALE DOKŁADNIE BĘDĘ WIEDZIEC WIECZORKIEM ALBO JUTRO. Chcialabym żeby dziewczyny mogły wyrazić swój pogląd na dogo, myslałam, że nigdy tego nie będę zmuszona napisać, ale wczoraj wieczorem dolały oliwy do ognia, więc uznalam, że nie będe ich więcej kryć, jak są nieodpowiedzialne. I to ja z mężem pojedziemy po psa i zawieziemy do nowego domu, który pomimo decyzji na "tak" ma się jeszcze zastanowić, wszystko opowiedziane, potencjalny dom ma to przemyśleć jeszcze raz- kazałam im się z tym przespać. Teraz musi się udać, bo nie mogę sobie wyobrazić nawet co Mufinek będzie czuł, nie zrozumie dlaczego jego nikt nie chce pokochać i dlaczego go znowu porzucają. -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
Mufinek bardzo potrzebuje również waszej pomocy. -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
DOminika dzieki za instrukcje, udalo się. PROSZĘ o wysylanie informacji do znajomych i ogloszenie pieska również na innych forach- tu prośba do MichałaMi, bardzo proszę. piesek się przyzwyczaja, on nie zrozumie dlaczego znowu zmienia dom, dlatego czas się liczy. -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
Koniecznie, proszę o ponowne wystawienie gdzie się da. -
Mufinek i Lili z Mysłowickiego schronu JUŻ W NOWYCH DOMKACH!
Mecka replied to Mecka's topic in Już w nowym domu
I mam też złe. Proszę o pomoc w instrukcji jak zmienić tytuł wątku, bo coś mi nie wychodzi. MUFINEK SZUKA DOMKU. U dziewczyn może pozostać tylko na tymczas. Nie chce i nie mogę tego komentować, zdanie na ten temat pozostawie dla siebie i dziewczyn, które go adoptowały. Mam nadzieję, że się odezwą na forum, tym bardziej, że dzięki nim wyrwał się z koszmaru. PLEASE pomóżcie go rozgłosić, teraz jest taki śliczniusi, będzie wypielęgnowany, na pewno podtuczony i jest wykastrowany!