-
Posts
354 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mecka
-
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Mosii nawet nie wiem jak ci dziękować. Wiosna już, to kiedy zawitasz z Lukim i całą resztą? -
Czy wiesz że dzis jest ten dzień. To już rok, kiedy koło godz. 14 trzymałam cię do konca w moich ramionach. Śpij słodko aniołeczku, pamiętaj o mnie czasem, bo przecież nigdy nic już nie będzie takie samo. Przychodź w snach, wpomnieniach, szumie wiatru. Biegaj kochany z Basieńką i zaczekaj tą chwileńkę na mnie, kiedy przyjdzie czas na pewno się spotkamy i nic nas juz nie rozłączy. Pimpkowi (') Fafiemu (') Badiemu (') Baletkowi (') Eseczce (') Pumce (')
-
I kiedy starość przyszła na te dobre i mniej dobre chwile całuję cię w pycholka I ZAWSZE BĘDĘ KOCHAĆ
-
I wtedy kiedy byłeś juz z nami taki najszczęśliwszy, chyba nie bardziej niż ja
-
I twoje cudowne usmiechy
-
Nadchodzi wielkimi krokami, rok jak cie juz nie ma, jak zostawiłeś mnie tutaj tak samą, z taką wyrwą, pustką w sercu. Twoje oczy, nie musialam nic mówić, ty wszystko wiedziałeś, niemy przyjacielu, jak ciebie teraz brak. czas wspomnień- twojego szczenięctwa, którego w ogole nie znałam
-
Już niedługo rocznica, sięgam pamięcią wstecz i zastanawiam się co w tym samym dniu rok temu robiłam, jak spędziłam ten dzień z Baletkiem- on wtedy jeszcze żył, gdybym wiedziała wtedy że zostało mu 4 dni-tak 4 dni, co bym zrobiła? Może nie poszłabym do pracy i została z tymi błagalnymi oczkami. cały dzień głaskała i przytulała. Pamiętam jak dwa dni wcześniej jak był taki słabiutki dawałam jakiś stary obrusik na wielkie łoże i on tak leżał sobie na tym, bo był niesłychanie korny, nie wszedłby bez pozwolenia na łóżko. Tak cierpiał w milczeniu, juz wtedy był coraz słabszy. Pamiętam jak modłiłam się, żeby dozył do 10 urodzin, które mijały mu w grudniu 2004 roku, potem już widzialam jak jest coraz bardziej milczący, spokojniejszy i coraz częściej chciał przebywać z nami tylko. Kiedy nastal ten dzień byłam z nim cały czas, cały czas, bo wiedziałam, ja już wiedzialam, zebralam wszystkie rzeczy które moglyby być wtedy potrzebne. Odszedł w moich ramionach,kochanie najsłodsze. Basieńko moja jedyna bratnia duszo, dbaj o niego i poczekajcie tam na mnie.
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Mecka replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Pele jest grzecznym i posłusznym psem, nawet zmuszony sytuacją nie przejawiał agresji więc KOCHANY PSIAKU DO DOMU! -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Nie bój żaby Mossi, nie oddamy Luckiego nikomu! Był przywieziony na lecznice i czekał tam na swojego właściciela 2 tygodnie, w międzyczasie były ogłoszenia w prasie lokalnej. Błąkał się po okolicy, gdzie nikt nie zareagował przez kilka dni jak był na mrozie. Niestety nie doczekał się i musiał jechać do schroniska, pomimo poszukiwań dla niego domu. Reszta historii znana. Wet która go leczyła pytała ostatnio o niego, bardzo się przejęła jak zobaczyła na zdjęciach jego stan ze schroniska, a jak jej pokaże jak teraz wygląda, fiu,fiu, istna metamorfoza. -
Jogi zaczynasz wyjeżdzać z modem, że się poziom obniżył. A czy to nie zaczyna być towarzystwo wzajemnej adoracji? Nie można być kulturalnym w obliczu co poniektórych wypowiedzi i dziwię się, że wszyscy są tacy grzeczni i dobrze ułożeni. W życiu tak nie jest. Nic nie jest tylko czarne czy tylko białe. Sama ratowałaś psiaki, sama wiesz że na forum wszystkiego się nie pisze, tylko się robi co można. Czy jesteście- wy oskarżyciele-pewni że mossi była tylko u jednego lekarza, że bawiła się w Boga i dyktowała które szczenie juz wymaga opieki, a ktore jeszcze poczeka? Nie podoba mi się to że nagle tak się obrócił wątek- kiedy? Wtedy jak mossi potrzebowała pomocy,gdzie wtedy byliście- ty też Menriqe, dlaczego wtedy-już wtedy czytając nie zajęliście stanowiska? Czy o to wam chodziło, żeby odczekać i z satysfakcją sadysty powiedzieć "a nie mówiłam?". To jest forum, tylko forum- nic nie wiecie poza tym co każdy zechce bądź nie zechce napisać. Ja właśnie przez takie wiem dlaczego nie piszę o wszystkim na dogo, będać w tym gronie ponad 3 lata, bo tylko znając kogoś osobiście, będąc przy czymś można zrozumieć i w pełni przeanalizować sytuacje- tylko wtedy, bo każdy przypadek jest indywidualny. Bardzo Cię mossi przepraszam, że musialo to spotkać właśnie Ciebie, naprawdę. A ostrzegałam...
-
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Mossi dziękuję z całego serca, najpiekniej jak umiem.:buzi: -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
kto chętny mile widziany- czy człek czy pies. Ja mam suczydło dorosłe- mieszańca dalmatynczyka i On osmiomiesięcznego, tak, że obydwa ogromne, ale okiełznane. Mysle że jak sie zgadacie to kto pojedzie z północy na południe zgarnie reszte ;) , a imprezka przewidzina na wczesną wiosne, najlepiej którys weekend. Ale proszę pamiętać-Mossi z dobytkiem goście honorowy. Proszę o mizianko dla Lakunia od ciotek -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Oki to ustalamy- najchetniej to bym zrobila juz wczesniej niz na wiosne, ale to zalezy od mossi i szczeniolków. A tak to bardzo chetnie, zapraszam, wypedze meza na weekend i zrobimy sobie comberek. Zgadamy sie tylko co i jak z pieskami- bo musiałabym ustalić czy oba ze mną zostaną, zeby grzecznie daly czary odprawiac i na miotłach jeździć. A więc mossi jak tylko uporasz się z macierzyństwem, Essy oczywiście to widzimy się :popcorn: -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Mossi na serducho jest enarenal i dogoxin, furosemid to raczej osłonowo. Myślę sobie- zróbmy imprezę! Zapraszam chętnych jak tylko cieplej się ciut zrobi do mnie-Mosii gość honorowy, szykuję listę, kto chętny? Aha psy jaknajmilej widziane. -
Nie przerażaj sie, dasz rade Mossi. Z siusianiem i kupkami to calkiem może byc jak u kobitek, kiedy brzucho duże to naciska już gdzie się da i trza latać na tronik, a cóż Essa nie zna naszych konwenansów. i to tez jest oznaka że tuż tuż. Masz tam taki jakby kojec dla niej zrobiony? Żeby poczuła się bezpiecznie, nawet jak ktoś wchodzi, zazwyczaj suka tam się chowa, no a potem małe się nie rozchodzą. Jak dasz rade to zrób coś takiego prywatnie dla niej, rozłoż prześcieradło czy cóś. Gazetki też są dobre- szczególnie że będzie teraz częściej brudzić, a poza tym taka niby kupeczka to normalka u przyszłej mamusi. Jej tez nie jest lekko, na pewno się stresuje całą tą sytuacją. Tobie się udziela, potem jej, potem innym psiakom, potem jej i tak w kółko. Relax, relax, relax albo jak mówią inni: adin, dwa, tri.... ;)
-
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
:thumbs: I jak tylko chrzestna matko poprzewijasz pieluchy dzieciom Essy, to wal, jak w dym na :beerchug: :drinking: :popcorn: :drinka: :knajpa: . :cunao: Ale bedzie jazda :oops: -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
hm, cóż to? autocenzura wyłapuje brzydkie słowa w ładnych słowach? przecudownych- wymachiwać, kręcić na lewo i prawo, merdać ogonem (przecież w przypadku Luckiego to cudowne słowa). -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Mosii przekazuje, że psiaczek ma się lepiej. Ślicznie je, tarza się na dywaniku i wyma****e tym swoim obolałym ogonem na wszystkie strony. Ropa schodzi, została jeszcze z drugiej strony po szczękach rywala, ale mosii powtórzy zabieg i będzie dobrze. Odmrożenia i rany po ugryzieniach goją się w rękach cudotwórczyni. DZIĘKUJEMY!!! Wycałuj kochanego nochala mosii. -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Aha ze względu na zaistnialą sytuację labek- Lucky pozostaje u mossi do czasu wydobrzenia, ponieważ jego obecny stan zdrowia nie pozwala na przetransportowanie psa i narażanie na dodatkowy stres. Myślę, że mosii jak tylko będzie miala dostęp do netu sama poinformuje o stanie zdrowia psa i poczynaniach w kuracji. -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Woli informacji, ta pani co to psa zabrała ze schronu to ja. Podalam informacje w schronie- dwa telefony do siebie, na wypadek gdyby ktoś pytal zainteresowany. Dziś nam los sprzyjał,on na prawdę by nie przeżył... Mosii dzięki serdeczne za pomoc. Upoważniłam tym razem też mosii do podania namiaru na mnie, ze względu na to, że to ja podpisywalam umowę adopcyjną psa. -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Mecka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
O wy glisty, czemu mnie nikt nie usprawiedliwił, hm, że komp mi padł? Dooobra, wybaczam wam. Jedziemy we wtorek- Heba Nova tam gdzie zawsze, o tej co zawsze?, wiec jesli państwo z Myslowic nadal są zainteresowani to zapraszamy, będziemy po 9 rano, ale przypuszczam, że jeszcze raz będe końcem tygodnia. Sprawa wygląda też tak, że jeśli ktoś chcialby go adoptować to byłoby to najwspanialsze dla starszego psiaka, ale jeśli [COLOR=seagreen]mosii [/COLOR][COLOR=black]chcesz go zabrać już dziś w poniedziałek to moge zaproponować wizyte u weta, mniej kosztów który go zna i powie co i jak. Poza tym jesli dziś nie weźmiesz psiaka, a ci Państwo się nie zdecydują on nadal będzie tam tkwił. Dlatego powstaje pytanie czy ci Państwo z Myslowic byliby sklonni przemyśleć sprawę szybciej. [/COLOR] Dziś już jest pon, więc jaka decyzja? -
Dziś dopiero mogę napisać o Pumce, slodkiej małej czarnej kotce, która też była u nas za krótko. Nie wiem czy to jakieś fatum, nie mam pojęcia, ale muszę jej już zapalić świeczuszkę, ociągałam się, bo cały czas mam wrażenie że z nami tutaj nadal jest. Na pewno tak jest. Basiny "bluszczyku kurdybanku", mój "cipisku", śpij, aniołeczku slodki. Basieńka na pewno cie ściska. Jak Was brak, przyjaciele.
-
BIEGAJ PO ZIELONYCH ŁĄKACH... :cry: