Matisse
Members-
Posts
529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Matisse
-
Pewnie, niech pozwola ciac, lepiej pojsc na latwizne. Wg mnie idzie w bardzo dobra strone, tylko zupelnie nie rozumiem dlaczego za uszami nie przyblokowano tez ogonow i calej reszty zabiegow upiekszajacych rowniez. A co do boxow czy rottkow z ogonami widzialam juz dosc sporo i szczerze mowiac bardziej mi sie podobaja niz ciete. Rafalski jak chcesz popatrzec to mozesz to zrobic chociazby na stronie Agi na, ona ma jednego rottka ogoniastego.
-
Ja bym to raczej nazwala zdrowym podejsciem, nic chorego w tym nie widze...
-
A pewnie, ze sie nie ciasza, bedzie jeszcze trudniej no ale o to chyba chodzi, zeby podnosic poziom :roll:
-
Moze po prostu to akurat niezbyt fortunnie uzyty zwrot, generalnie chodzilo mi o to, ze zaczelaby sie nowa era w hodowli jesli w polsce wprowadzonoby podobny przepis.
-
A pewnie, ze bedzie trwalo, ewolucja tez trwala. Ale moim zdaniem to olbrzymi krok na przod i postem w hodowli, teraz poprostu trzeba bedzie zwracac uwage na kolejna ceche przy doborze rodzicow.
-
Ja popieram czeski zakaz i tez uwazam, ze powinnismy isc za ich przykladem. Ciezko moze, mowic o naturze, bo to nie natura stworzyla rasy, lecz czlowiek, ale obcinanie psom czegokolwiek jak dla mnie jest ohydne, a wyglad? Zalezy co kto lubi, moze po prostu trzeba sie przyzwyczaic?
-
Kolagen wiem ze jest w przelykach i innych tym podobnych czesciach ciala, ale nie wydaje mi sie by mialo znaczenie czy cielecych czy wolowych... Carr, dzieki za razde, poczekam tak jeszcze z tydzien, do wymiany zebow :)
-
Buldog Ty pytales o specjalna postac koleganeu, czy proponowales? A co do wieprzowiny to zdecydowana wiekszosc wetow, ktorych znam kategorycznie odradza, ja tez daje kostki cielece, musze jeszcze sprobowac takie zamrozone dac..
-
Rav widze przelamales sie i zajrzales na jeden topik wiecej niz zwykle :P No ciekawe skad znasz... Dianka czekamy na kolejne madrosci 8)
-
Amstaff, a wyjazd za granicę.
Matisse replied to MonikaAST's topic in American Staffordshire Terrier
Projekt na wzor tego francuskiego? Niedobrze. Dobrze, ze nikt nie wspomina o bullikach. -
Ja proponuje taki cytat zlozony : grzeczne dziewczynki nie chodza na biegun bo grzeczne dziewczynki nie istnieja.
-
:lol: :oops: Tak to jest jesli sie nie przeczyta zanim sie wcisnie wyslij...
-
Czesto dyskusje tocza sie bez tego co sprowokowal, ale wg mnie nic w tym zlego, kiedys zajrzy tu ktos z podobnym problemem i z gaszczu oskarzen moze wylapie jakies istotne informacje. Jedna byli i tacy, ktorzy chcieli pomoc, a to, ze jestesmy takiem a nie innym spoleczenstwem to troche przykre i stawia nas w zlym swietle jako posiadaczy mordulcuff, ale moze czas najzwyzczy to zmienic?
-
Dianka jedno sprostowanie... ja jestem szpicomaniaczka a tylko w jednej dziesiatej.. bo tylko przez mniej wiecej jedna dziesiata mam w domu szpica :wink:
-
Ciesze sie, ze jednak postanowiles sie skontaktowac z hodowca, on powinien pomoc, czy faktycznie tak sie stanie, okaze sie pewnie wkrotce. I musze sie zgodzic z tym, ze taka sprawa jest dobra ze wzgledu na charakter informacyjny. Tyle, ze zaznacze, ze podstawowym wnioskiem, wg mnie oczywiscie, do wyciagniecia jest porozmawianie z hodowca o agresji przed kupnem psa i poobserwowanie rodzicow pod tym katem.
-
Buldog - chodzilo mi o to, ze z Twoim zdaniem w tym przypadku sie zgadzam a do tego dokladam jeszcze, ze hodowca jest w stanie pomoc w poszukiwaniach. JEsli jest normalnym czlowiekiem, a zakladam, ze wlasnie taki jest, tez mu bedzie zalezalo na dowiedzeniu sie co dzieje sie z miotem i gdyby faktycznie byl "trafiony" to wyciagnal by sobie wnioski i zapamietal na przyszlosc, chyba kazdemu zalezy na jak najlepszych psach.
-
Doloze jeszcze do zdania Buldoga, ze hodowca wie komu sprzedawal psy i moglby pomoc w kontakcie z moiotowym rodzenstwem.
-
No ale z tego wniosek, ze radzosz sobie, ze potrafilas ja sobie podporzadkowac i jest w miare ok, ja nie wierze, ze sie nie da. Moj tez od razu zaczal pokazywac co potrafi, ale mu przeszlo po kilku moich sygnalach, to da sie zrobic!
-
Wg mnie pierwsze tygodnie zycia psa i to jak jest traktowany przez inne psy ma duze znaczenie, ale jeszcze wieksze ma pozniejsze wychowanie psa, z kazdego dominanta mozna zrobic kochanego pieska, a przynajmniej takiego, ktory szanuje swoje stado. Przewaznie dominujacy pies jest agresywny w stosunku tylko do obcych bo wlasnego stada sie nie je, dlatego uwazam, ze w Waszym domu cos musi byc nie tak. Napisz prosze dokladnie jak wygladaja Twoje relacje z psem, w jakim pies jest wieku, w jakich sytuacjach wykazuje agresje, jak go trktujecie. Eutanazja nie jest rozwiazaniem, absolutnie. Ja tez mam w domu alfe, psa, ktory na kazdym kroku probuje pokazac, ze to on dowodzi, ale ciezka praca jestesmy w stanie osiagnac efekt prawie idealny. Ati jest jeszcze bardzo mlodziutki, dlatego wiem, ze z czasem wszystko bedzie ok, poniewaz juz widze, jak w niektorych sytuacjach okazuje szacunek. Pozdrawiam.
-
No u mnie raczej nie zeby zagadac, bo czesto po uslyszeniu odpowiedzi nastepuje odwrot.
-
A mnie sie dosc czesto pytaja czy suka czy pies, ostatnio probowalam z wlascicielem malego czarnego mixa dyskutowac na ten temat, kiedy zaczelam tlumaczyc, ze to nie prawda, ze suki atakuje inne suki to uslyszala "pani, ona to mi ostatnio rottweilerke zaatakowala, ona jest niebezpieczna" a suczka w tym czasie merdala przyjacielsko... Zalamalam rece i poszlam.
-
Wiesz ja mam nadzieje, ze mu to przejdzie, on w tej chwili ma ponad 10 tygodni, wiec to jeszcze maluszek...
-
No hodowczyni jak odbieralam Atka powiedziala, ze do 3 miesiaca juz mu beda staly, a tu trzeci miesiac sie zbliza, a im sie jakos wcale nie spieszy do gory, w kazdym badz razie uspakaja mnie nieco to co piszecie.
-
A no chyba, ze tak... tylko teraz zastanawia mnie za co on Cie tak lubi... :roll: :wink:
-
Ja tam nie wiem czy dobra... mnie ostatnio zaczelo martwic to, ze moj wazy 5,5 kilo a jego miotowy brat 7,5, nie wiem jaka roznica jest dopuszczalna... ale w sumie Atek taki kluskowaty jest, nie moge go inaczej karmic. A o wiek pytam w szczegolnosci przez uszy, nie wiem do kiedy powinny sie podniesc... a widze, ze u waszej myszy jakos wcale nie mja ochoty...