Matisse
Members-
Posts
529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Matisse
-
Aga 2 jak wyglada rottek z ogonkiem? Nigdy jeszcze nie mialam tej przyjemnosci takiego wiedziec, masz jakies fotki?
-
Po pierwsze to wcale nie jest walka!! To szereg bardzo prostych automatycznych wrecz czynnosci, naturalnych dla psa, dla czlowieka moze na poczatku nieco mniej poniewaz zbyt bardzo traktuje sie psa ludzka miara wartosci, a jak sam napisales to pozwala nam nie przejmowac sie psem piszczacym by wejsc na kanape, czlowiek mysli "zal mi go, wpuszcze go" a pies mysli, "hurra, zyskalem nieco wyzsza pozycje" Nie jest to rozniez, ze pies musi byc alfa i o ta pozycje walczyc, my przez nieumiejetne traktowanie go alfe z niego robimy, jak juz pisalam wczesniej powtarzac sie nie bede co by nudno nie bylo. Do lektury tych ksiazek serdecznie zapraszam, mozna sie niezwykle wiele nauczyc o psach, pisane sa bardzo przystepnym jezykiem, ceny nie sa szalone, wiec warto poswiecic wieczor, czy dwa, zeby sie doksztalcic. Poza tym dowiadujesz sie o tym od sasiada, powiedz mi, czy czlowiek, ktory nie daje psu wody po to by nie sikal moze byc jakimkolwiek auturytetem?? Dla mnie to dewiant, zboczeniec, czlowiek chory. Metoda na trudne psy mowisz? Pies, z ktorego sie zrobi alfe staje sie trudnym psem, zaden szczeniak z zalozenia nie jest trudy, nie ma znaczenia czy jest to pitbull czy golden, kazdego powinno sie traktowac podobnie. Przytaczalam juz wczesniej jako przyklad mojego poprzedniego psa, byla wychowywana, a raczej chowana tak jak Ty bys to widzial, i nie mozna bylo jej z lozka wyrzucic, zabrac jej kosci znalezionej na podworku, wyczesac jej czy przytrzymac u lekarza. Dlatego uwazam, ze warto siegnac po ta metode, uniknac potem, w przyszlosci klopotow.
-
Ej! :lol: Pomysl faktycznie genialny! Tylko skad wziac dziecko... no nic, poszukam jakiegos :wink: Mam znajoma, ktora ma 3 letnia corka, ale ta zajmuje sie glownie wlasnym bullem, i na dodatek swietnie juz sobie radzi, nie strazny jej juz pies pedzacy i wpadajacy na nia z calym impetem :D
-
Jak dla mnie to nie ma sensu czekac az niewinny szczeniaczek zacznie sie stawac coraz bardziej nieznosny, reguly powinny byc jasne od pierwszego dnia w nowym domu, ja stosuje ta metose i nie uwazam, zeby bylo to zastraszanie psa. Przypadki, ktore opisujesz sa nieco dziwne jesli o zabawe chodzi to przymykam na to oko, a jesli o spacer to oczywiscie nie doprowadza sie do sytuacji, w ktorych pies nie moze juz wytrzymac, to jakis absurd :o Kazdy wlasciciel chyba wie ile razy trzeba wyprowadzic psa... jesli o jedzenie chodzi to tez jestem w szoku, jak to niby ma wg Ciebie wygladac?? :o :o Pies twierdzac, ze teraz bedzie jadl ma przyjsc i wyrwac Ci kanapke z reki?? Ta metoda nie polega na glodzeniu psa i nie wyprowadzaniu go w ogole!! przede wszystkim wcale nie musi, to jest szereg prostych i oczywistych czynnosci, ktore w wielu przypadkach ulatwiaja zycie, tak trudno jest uzyskac od psa, zeby przpuszczal Cie w drzwiach?? I co? Ograniczam go jak przechodze pierwsza? Jezu, wez mnie nie zalamuj! :-? Takie cos to podchodzi pod znecanie sie nad zwierzetami! A nie naturalne wychowanie psa!
-
Asia trzymam kciki i jestem duchem z Toba, sama niedawno to przechodzilam a ,ze bedie lepiej to nie musze tlumaczyc.
-
Witaj mmiodek, na wstepie zadam krotkie, acz tresciwe pytanie : czy przeczytales choc jedna z ksiazek autorstwa J.Fennel albo J. Fishera? Bo mam wrazenie, ze nie. Podobnie jak Pati wydaje mi sie, ze "ktos zle Ci wytlumaczyl". Piszesz bardzo ogolnie i malo argumentow stoi za Twoimi hipotezami. A jak Ci poszlo wychowanie tego Twojego boksia? Nie miales z psem zadnych problemow?? Dominacja to moze duze slowo, ale to czego nie zrozumiales to wlasnie to, ze w calej tej teorii chodzi o to, zeby wzbudzic szacunek u swojego psa, by go poprowadzic, to zauwazasz juz sam ale twierdzisz, ze to wlasnie nie nalezy do negowanej przez Ciebie teorii. o to tez wlasnie chodzi w tej teorii... Fisher zaklada takze, ze nauka psa polega na pozytywnych bodzcach, lub tez braku jakichkolwiek bodzcow zamiast karania psa.Dobra, udawadniania, ze nie przeczytales ksiazek chyba wystarczy, teraz moze zajme sie uargumentowaniem mojego stwierdzenia, ze piszesz bardzo ogolnie a na dodatek niezrozumiale oto przyklad : :o :o jakie sa rzeczywiste potzreby psa? W jaki sposob moge zmusic mojego psa do wykonania ich wbrew sobie? I to w dodatu poza mna... :roll: Piszesz tez ze w naszym swiecie psu jest trudno przejac przewodnictwo nad nami, ludzmi, wiesz, mam teraz 2 miesiecznego szczeniaka BT, nie wyglada na psa, ktoremu trudnoprzychodzi rzadzenie w moim domu... Najchetniej wywalilby mnie z mojego lozka, a jak sie nie daje za latwo to by jeszcze po kolegow zadzwonil, bo jego szczeki nie sa jeszcze takie silne, jak szczeki tatusia i jego kumpli... Na ciagniecie na smyczy tez jest bardzo prosty sposob, nawet husky, psa z natury ciagnacego mozna tego nawyku oduczyc, i co? Ograniczam jej wtedy potrzeby poznawania? A biegac tez biega, po to pies jest zeby biegal... Przerysowales przyklad ze Stalinem to pozwol, ze i ja cos przerysuje To co? Mam zaczac mowic mojemu bullkowi "lubisz psy" i nigdy mi zadnego nie zaatakuje? Socjalizacja psa tez jest ograniczaniem go? a pies wychowywany metoda Fishera to niby co? Nienawidzi swojego pana, bo ten jest Alfa?? Wiesz, mialam kiedys suczke, kundelke, wychowana bez dominowania i wiesz co? Stala sie Alfa, w porzadku, nigdy nie przejawiala agresji, ale zrozumialam swoj ogromny blad kiedy zaczela sie starzec, wtedy nie mogla juz sprostac obowiazkowm przewodnika co bylo powodem jej sfrustrowania, tego, ze stala sie nieco agresywna i niespokojna. Unieszczesliwilam psa, sama go skrzywdzilam, teraz naprawiam bledy. Moze tez bym nie wierzyla w ta teorie jesli nie znalabym juz coanjmniej kilku psow, szczesliwych, zwiazanych emocjonalnie ze swoimi wlascicielami psow wychowanych na metodzie Fisher, Fennel i pomocy psiego przedszkola a potem szkoly. Co Ty na to?
-
Jak to na pstwe?? :o Jak oba sa energiczne to swietnie by sie dogadaly, z huskiem jakos sobie radza, tylko, ze husek dzis wyjezdza...
-
Pewnie : A wiec co Agnieszka postanowilas zrobic z ogonkiem swojego psa :wink:
-
A co ja bede ostrzegac? Jawole tak znienacka :wink:
-
U mnie mina wlasnie 4 miesiace od uspienia mojej pierwszej suni, tez sie ryczec chce. Ale tez teraz jestem przewrazliwiona, bo czytajac to zaczelam sie zastanawiac, ze wlasciewie moj pies pachnie moczem i jego oddech tez, no ale to chyba normalne u szczeniecia, no nie?
-
Carry co to za dziwne leki, co? :wink: Rotti, to moze wiem, ale i tak nie wiem wszystkiego, jeszcze :wink: Coztego, jakiego masz szczeniaka, skad dokladniej jestes? Bo jak Mila pojedzie, to obawiam sie, ze tez przestane wyrabiac.. :)
-
Ja bym zostawiala, po pierwsze dlatego, ze pozno juz troche jak na taki zabieg, po drugie uwazam kopiowanie czegokolwiek za kompletnie zbedne, po trzecie datego, ze standarty sie zmieniaja ale bardzo powoli, kazdy kolejny wlasciciel moze przyspieszyc ten proces i dac dobry przyklad innym.
-
Filip witamy, ja Marta i bull Athamas :)
-
Przez nia juz sasiadka zaczela mnie nie lubic. Wchodzilam do domu z moim malym na rekach, ta od razu pcha do niego lapska i mowi "jaki siczny pieseczek" pyta jaki, ja jej na to, ze BT, a ona zaraz odskoczyla i spojrzala na mnie dziwnym wzrokiem "to ten co ostatnio zagryzl psa..." :evil: :evil:
-
I otoz to! To na niej sie powinni skoncentrowac, a nie na Bogu ducha winnym piesku... zachowuje sie tak jak w jego mniemaniu ksiezniczka chce zeby on sie zachowywal, moze to jej sie przyda kurs dobrego wychowania...
-
Sprobuj o to moze lepiej spytac na weterynarii, albo faktycznie idz z tym do weta.
-
No chyba niezbyt wazne, psa nie ma co tlumaczyc, to i tak nigdy nie jest wina psa, tylko nieodpowiedzialnego wlasciciela, swoja droga niezly przyklad daje ta ksiezniczka... i piekna opinie nam wyrabia... :evil: :evil: :evil: Niemniiej jednak powinna sie chyba troche zainteresowac i sprobowac dowiedziec przyczyny, nic sie samo z siebie nie dzieje...
-
Piekna sunia... pozostaje tylko pogratulowac :D
-
Rotti, jeszce jedno :o :o :o nieee... na razie niee Carr juz by sie nim u Ciebie zajeli, no nie? :evilbat:
-
Wole nie wiedziec, swoja droga jak one musza byc wychowane... :evil: :evil:
-
Ja tez chce :D mblachnik@yahoo.com
-
Wczoraj wiozlam mojego malucha do domu i ciuagle mi pachnialo swieza kupka, wiec profilaktycznie za kazdym razem podnosilam mu ta ciezka dupke i sprawdzalam, ale to tez byly tajniaki...
-
Dzieki Pika, przyslucham sie...
-
Witam, rownierz czekam na szczegoly z Waszego zycia :lol:
-
Pika, w ktorych wiadomosciach?? Co to za koszmar w ogole sie zaczal...