-
Posts
543 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzurga
-
Warszawa: Zbigniew Krajewski - 502-532-543 (Radzymin) Janina Czerniakowska 0601-364-843 (Szeligowska) Andrzej Winek 0502-789-239 (Konstatncin) Łódź: MIchał Jędrzejczak - 0505-150-360; 719-75-20 Bogumił Kolęda 0606-337-424, 823-60-98 (Zduńska Wola) Agnieszka Wąsowska 0608-345-880, 043-67-76-804 (Lutomiersk)
-
No Pati faktycznie jest piekna psica. Co do tych cen to jestem lekko w szoku. Napisalam ci na PW jaka ja cene uslyszalam (nie pisze tutaj, bo panstwo R.G. mogliby sobie nie zyczyc ze ktos gada o potencjalnych cenach ich psiakow) i wg mnie jest to normalana cena za szczeniaka.
-
Eeeeee tam, przesadzasz Aga, że z Alegrandy cie nie stac na psa. Ceny maja normalne, wg mnie porownywalne z innymi. Jak ja szukalam suczki, to Darel mial o pare stowek drozej nawet niz Alegranda. A psiaki po Nouki (przynajmniej te, ktore zostaly jak ja dzwonilam) byly w cenie przecietnych szczeniakow po np. Nillu vom Raubritter. A poza tym to sa bardzo mili ludzie i mysle, ze zawsze sie mozna w kwestii ceny jakos dogadac.
-
W ulotce wyczytalam, ze Vit E + wyciag z rozmarynu i zadnych sztucznych konserwantow.
-
Aga2 ma w tej chwili miot rottkow. Nie wiem co prawda, czy jej jakis dzieciaczek zostal ale spytac nie zaszkodzi. Moje oba psy sa z Alegrandy i jestem zadowolona. Wiecej znajdziesz na Oprocz Agi2 rottki ma takze Gosia. cenzura - jest tez kupa innych hodowli, ktore stronek nie maja. Ale pewnie sie tu zaraz pojawi Aga albo Gosia, ktore swoje psiska wystawiaja i sie orientuja w swiatku hodowlanym. Wiec ja sie nie bede madrzyc, bo sa tu madrzejsi ode mnie zeby cos radzic.
-
U mnie bylo tak - pies mial tylozgryz - za to po zmianie zebow zgryz ma calkowiecie w porzadku. Sunka miala cegi, z ktorych z kolei zrobil sie przodozgryz. No wiec roznie bywa w zyciu...
-
Hmmmmmm, ja nie mowie ze u nas sie zawsze udaje. Tzn na szkoleniu pieknie chodzi bez smyczy ale na zwyklym terenie spacerowym to raczej cieniutko jej wychodzi chyba ze caly czas sie dre rownaj noga to patrzy na mnie jak na glupia ale idzie.
-
U mnie na szkole wyglada to tak. Dajesz komende rownaj noga czy jak tam chcesz i szarpnieciem przyciagasz psa do nogi. Poluzowujesz smycz. Za chwile znowu to samo. Mniejsze psy czasami wykonuja loty nad ziemia bo szarpniecie musi byc konkretne. Prawie kazdy pies po kilku takich akcjach kuma ze nIe ma co sie szarpac bo sie lata. Oczywiscie trzeba to cwiczyc na kazdym spacerze az w koncu wejdzie to psiakowi w krew. Potem juz nawet chodzi przy nodze bez smyczy.
-
Ja miałam w domu rodzeństwo. Po tej samej matce ale innych tatusiach. Połtorej roku róznicy wieku. Nie sadze, zeby one kumaly ze sa rodzenstwem.
-
A problem w tym, ze mi sie zycie wali i chcialam pogadac z kims madrym co to niekoniecznie mi powie, ze wszystko bedzie dobrze. A z "normalnymi" znajomymi to jakos nie mam sily gadac bo oni wlasnie przewaznie mowia, ze bedzie dobrze. A jest tak "kure..sko daleko od ok" jak jeszcze nigdy nie bylo i mam nadzieje, ze juz nigdy nie bedzie.
-
Moze to nie najlepsze miejsce ale przynajmniej wiem, ze sa tu ludzie z Poznania a ja wlasnie z Poznania kogos szukam. Wiec pytam: czy ktos z Was jest moze psychologiem. Z wyksztalcenia albo z powolania?
-
Sarah, widze, ze cie boli, ze ktos moze miec racje. Nie ma sie co tak podniecac. Po prostu takie sa fakty i juz! Sama mam dwa psy - rottweilery. Nie spie na forsie ale do glowy mi nie przyszlo zeby kupic szczeniaka bez metryki. A dlaczego? Bo chcialam miec pewnosc, ze mi wyrosnie w domu pies nie tylko o wygladzie ale tez o psychice rottweilera a nie jakis niezrownowazony psychol. No wiec zaczely sie poszukiwania. Efekty - mam psa i suczke - oba z wada zgryzu - po bardzo dobrych rodzicach, nie chorujacych na dysplazje, z pozdawanymi IPO o zrownowazonej psychice... Zastanow sie skad sie biora psy bez metryki? Bo rodzice z jakichs wzgledow nie zostali dopuszczeni do hodowli albo wlascicielom sie nie chcialo... Masz pewnosc, ze w ktoryms pokoleniu wstecz nie zdarzylo sie przypadkowe krycie jakims kundlem? NIE MASZ!!! Mozna miec rasowego psa za naprawde niewygorowana kase. Prawdziwi hodowcy a nie producenci psow liczacy wylacznie na zysk chetnie oddadza psa z drobna wada za naprawde niewielkie pieniadze. Trzeba tylko troche sie postarac, podzwonic, poszukac... Nie mam na celu robienia tutaj jazdy, bo na pewno kochasz swojego psa najbardziej na swiecie i dalabys sobie reke odciac ze to york ale niestety rzeczywistosc moze wcale nie byc taka rozowa...
-
Halo halo, moze to ja czegos nie rozumiem. Ale z tego co wykumalam, to te za 2000 maja metryke a te za 1500 metryki nie maja. A dlaczego nie maja? Nie wiemy czy to 2 rozne mioty, nie wiemy czy rodzice tych bez metryk sa hodowlani a moze to 2 miot w roku. Mnie sie zdaje ze tu chodzi o to zeby samancie uswiadomic, ze hodowca moze nie jest do konca uczciwy - a tu nasuwa sie pytanie czy warto od kogos takiego brac psiaczka. I nic ponadto.
-
W kwestii formalnej - z rodowodem to bedzie york, bez rodowodu kundel yorka przypominajacy.
-
Ja po prostu nie moge tego sluchac (czytac). Samanta, czlowiek, od ktorego chcesz kupic psa jest niuczciwy. Prawdziwy hodowca sprzedaje WYLACZNIE szczeniaka z metryka, nie kryje swoich suk dwa razy w roku i nie traktuje swojej hodowli jak fabryki psow. Ja juz bym od takiego cwaniaka nic niekupila. Moze ma 2 mioty - jeden regulaminowy, drugi - jako kolejny w roku (stad szczeniaki bez metryk) - a moze druga suka nie ma uprawnien hodowlanych. W kazdym razie uczciwy czlowiek to nie jest. Nie znam sie na yorkach i hodowlach ale glupi przyklad z Allegro: Za 1700 szczeniaki z rodowodem http://www.allegro.pl/show_item.php?item=19085702 I kolo 1000 bez rodowodu http://www.allegro.pl/show_item.php?item=18961980 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=18987079 Jak juz koniecznie chcesz sie dac naciagnac to chociaz nieprzeplacaj. Chociaz wg mnie lepiej kupic z metryka ale np wada zgryzu - bedzie taniej a bedziesz miala prawdziwego yorka a nie "yorka". Poza tym odradzalabym branie szczeniaka od tego faceta, od ktorego masz zamiar!!! Zastanow sie jakie jeszcze kity ci moze wcisnac!!!!!!!!
-
Ja prawde mowiac nie do konca rozumiem. Jesli twoj szczeniak jest po rodowodowych rodzicach posiadajacych uprawnienia hodowlane to czy chcesz czy nie metryke od hodowcy dostaniesz. A rodowod mozesz sobie dodatkowo wyrobic -ale nie musisz skoro ine chcesz psa wystawiac. A jesli jego rodzice nie maja uprawnien hodowlanych to choc sa rodowodowi to szczenie bez metryki to niestety nie bedzie juz york ale kundel. Brutalne ale prawdziwe.
-
No nie wiem... Ja znam wlasciwie tylko wlasne powody dla ktorych chce sterylizowac psice i moze dlatego wydaje mi sie, ze kazdy wlasciciel kochajacy swojego psa mysli podobnie, tzn: 1.nie bedzie oszczedzac na zdrowiu swojej suczki i wybierze najlepszego weta chocby byl drozszy (co niekoniecznie jest prawda, bo np w Poznaniu koszty sterylki sa zblizone w duzych klinikach i u "zwyklych" wetow) 2. powodem sterylizacji nie jest smrod w domu i psy pod drzwiami (chociaz w moim przypadku jakos nie smierdzialo i za psica nie biegalo stado kawalerow) tylko ZDROWIE piesy. A jak ktos jes wygodnicki albo sknerus to niech sobie psa nie kupuje i juz!!! Bo pies to nie tylko radocha ale takze odpowiedzialnosc i obowiazki!!! AMEN
-
Mysle, ze kazdy decydujac sie na sterylizacje dokladnie wie jakie sa za i przeciw zabiegowi. I raczej nie daje suczki pod noz pierwszemu lepszemu wetowi, ktory moze okazac sie zwyklym rzeznikiem tylko dokladnie bada temat i szuka chirurga poloznika w jakiejs dobrze wyposazonej klinice. Wydaje mi sie jednak, ze jest wiecej argumentow przemawiajacych za sterylizacja niz przeciw.
-
Ale po co? Przeciez lepiej wciskac komus kit - potem skasowac siano za bycie przy porodzie, potem za szczepienia szczeniakow i zyc sobie jak paczek w masle, miec fajna chate i jezdzic dobra fura, itp...
-
Wydaje mi sie, ze duzo zamieszania tu robi chory przesad, ze suka musi ra w zyciu miec szczeniaki. Siostra mojego faceta ma owczarka (tzn mixa bez papierow do zludzenia przypominajacego owczarka niemieckiego). No i co? Uparli sie na szczeniaki i nie bylo dyskusji. A teraz to juz o szczeniakach slyszec nie chca i mowia, ze by sie juz nigdy w zyciu nie zdecydowali. A dlaczego? Bo to meczace jest czuwac przy suce 24 na dobe, niefajnie jest miec zdemolowane, zasrane i zasikane mieszkanie, niefajnie jest gdy wszyscy swieci, ktorzy zamawiali szczeniaki sie nagle wycofuja a dzieciaki rosna i trzeba im znalezc nowe domy... A do tego psica po odchowaniu szczeniakow sie agresywna zrobila. Tyle, ze oni mieli takiego wspanialego weta, ktory ich utwierdzal w przekonaniu, ze suka raz musi miec mlode!!! Swoja droga czego oni ucza tych lekarzy na studiach ja sie pytam?
-
Ja tez mam suczke i mam zamiar ja sterylizowac. DLA JEJ ZDROWIA!!! A nie dlatego, ze mi przeszkadza cieczka, bo jakos szczegolnie mi nie przeszkadzala (miala 1) mimo tego, ze mam tez w domu psa (pies tez to jakos bez wiekszego stresu przezyl). A najbardziej to mnie wnerwiaja znajomi, ktorzy przychodza i pytaja kiedy bedziemy miec mlode, bo oba psiska takie sliczne, takie madre i oni tez by takiego chcieli, grrrrrrrrrrr... A jak mowie, ze jak tylko skonczymy PT to mloda idzie na sterylizacje to sie patrza na mnie jakbym chciala psicy jakas straszna krzywde zrobic. Poza tym mimo tlumaczen, rzadko do ktoregos z nich dociera, ze moje psiska to rodzenstwo po tej samej matce wiec chocby nawet psica nie miala sterylki to do szczeniakow z tego skojarzenia w zyciu never bym nie dopuscila. Ale to tak na marginesie bo decyzja o sterylce juz zapadla - za kilka tyg konczymy PT i biegusiem lecimy do weta coby zdarzyc przed druga cieczka.
-
amstaf i stafik..glupie pytanie
dzurga replied to Pshczoolka's topic in American Staffordshire Terrier
Co sie dziwicie, ze nie rozrozniaja? Jak ludzie na czarnego labradora potrafia powiedziec, ze to rottweiler to nie wymagajmy aby kazdy byl w stanie rozroznic staffika os ASTa. -
Bo tak to juz jest, ze cwaniaczki zawsze spadaja na cztery lapy a porzadni ludzie dostaja po dupie.
-
Oki, wczoraj mialam po prostu kiepski dzien i sie naprawde wkurzylam (moze niepotrzebnie). Tez sorry.
-
Mam baaaaaaaaaaaaaardzo zly humor i jeste,m napraaaaaaaaaaawde zla!!! To, ze Ty moze nie slyszales albo nie widziales workow Bewi Doga Maxipack to nie znaczy, ze ich nie ma!!! Nie mam w zwyczaju wciskac komus kitu ani upierac sie kiedy nie mam racji. A worek 25 kilkowy mam w domu a chpociaz jestem blondynka rozrozniam napisa 15 kg od 25 kg i zapewniam Cie, ze na moim worku jest napisane 25kg a pani dystrybutor przyjechala mi go przywiezc z mezem, bo sama nie jest w stanie takiego ciezaru przytargac. Zapraszam na strone www.bewi-dog.de - mozesz sobie sprawdzic, ze sa worki po 25 kilo skoro na slowo mi nie wierzysz. No ale w koncu co tam moze wiedziec amator i do tego kobieta, co nie?