-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
[quote name='Minio'][B]INA [/B]Głowa do góry ! Życie jest zaskakujące , na pewno czeka Ciebie wiele miłych niespodzianek.[/quote]Minio - dzięki, no na ten rok jestem dość optymistycznie nastawiona ...narazie:roll: [quote name='Ali26762']Zawsze tak jest - raz lepiej, raz gorzej... My też już wiele przerobiliśmy z TZ-tem, ale trwamy nadal 30 grudnia minęło nam 17 lat od podpisania cyrografu, a w sylwestrową noc, ok. godz. 1:00 - 20 lat jak się poznaliśmy, więc staż mamy bardzo podobny, [B]INUŚ[/B] [/quote] [COLOR=magenta]Ali i ja Ci życze jeszcze wielu wielu lat tego wspólnego pożycia abyśc[/COLOR][COLOR=magenta]ie [/COLOR][COLOR=magenta]się[/COLOR] [COLOR=magenta]kochali i wzajemnie uzpełniali[/COLOR].:lol: ([SIZE=1]a swoją drogą należy się nam chyba medal za te 20 lat z jednym facetem:eviltong: :evil_lol: :razz: ;) )[/SIZE] [quote name='zadziorny'][B]INA[/B] i teraz widzisz dlaczego tamte pary się rozchodzą - ponieważ nie mają psa :shake: [/quote] ale mają dzieci i to wszystkie te pary:shake: [quote name='Anisha'] do siebie. A może ta jego śluza gazowa na trymparty to był początek jakiejś niestrawności, a Babcia za szczodrze go częstowała w Sylwestra i się całkiem rozregulował? :???: Biedalek kochany... [/quote] no to pierwszy raz ciesze się z tej niejadkowości Vigo :p - nigdy nie wymiotował a od czasu zmiany karmy także nigdy nie miał biegunek ( chybe że ta na tle nerwowym w nowych miejscach ale to norma)- oczywiście odpukałam w niemalowane:eviltong: ale - przynajmniej jest się z czego cieszyć..wiem też że zarła od obcych nie ruszy- przekonałam się o tym w Sylwestra - zostawiłam Vigo pod opieką mamy i tylko od niej wziął ciasteczka czy karmę - a miał okazje połasuchować bo przyjechała rodzina - a dodatkowo psy dostały też prezenty ciateczkowe - Vigo z ręki kuzynki nie ruszył - buzia w ciup i łep wykręcony ponoć miał:evil_lol: [quote name='Kardusia'] qrcze - bidna Fu :-(, żal mi jej bo wyobrażam sobie jak ucierpiala jej godność na tym co się stalo - a nie było zależne od niej :-(... Ludzie są popaprani z tym strzelaniem :mad:. Niechby se puknęli raz - w sylwetra o północy, a te głupki nasuwają non stop, od świąt i chyba tak będzie do Wielkanocy, bo zostało im jeszcze trochę niewypalonego badziewia.Mnie to już zaczyna wkurzć :mad:. A tak a`propos związków i par :roll:. Nie znam takich, które by nie przeżywały wzlotów i upadków. Znam tylko takie, które milczą na ten temat. Ali - gdybym ja to zrobiła o czym piszesz () [U]w pierwszych latach małżeństwa, to już po odsiedzeniu pierwszego wyroku i wyjściu na wolność, zdążyłabym drugi raz za to samo siedzieć w pace[/U]. [/quote] Fakt biedna Fu.... no i nam też przydarzyło się poczuć podmuch od petardy:angryy: ale Vigo nie zareagował wcale - albo tak jak Flaire- Lotke ja podejrzewam Vigo o głuchotę:evil_lol: ;) [B]Kardusia [/B]- to ostatnie podkreślone zdanie oplułam monitor - firmowy:evil_lol: [quote name='coztego'][B]borsaf[/B], a nie pytali na mieście czy to mama i jej szczeniaczek? :razz:[/quote] Jak Wiki idzie z Vigo - to za każdym razem - ktoś mówi - Na Vigo - matka a na Wiki synek malutki:evil_lol: [B]borsaf[/B] - może teraz mąż przekona się, że nie ma to jak dwa Erdele:razz: i nie będziesz czekać na Dżagę od przypadku do przypadku :cool3: tylko będziesz miała swoje "urwiskowo":razz: - a dom na co dzień będzie tętnił życiem. acha wczoraj dopiero otworzyłam pocztę dzięki za maila :loveu: - dziś dopiero coś skrobnę.
-
witajcie dziś nie omieszkam wypić jedną kawkę:kaffee_2: -- dziękuję Ibolya:cool3: a w trakcie dnia mam niecny plan:diabloti: poczytania i nadrobienia braci mniejszych.
-
[quote name='coztego']:crazyeye: Zaczęło się w przedszkolu, żłobku czy już na porodówce? :razz: :lol: [/quote] no.... niestety dopiero albo [I]aż[/I]:p w LO:cool3: czas szybko leci :huh: :hmmmm: za szybko:nerwy:
-
[quote name='Mokka']Oj, Ina, nie zazdroszczę. To faktycznie chyba noc sylwestrowa na Dogo była milsza :cool3: . Ale nic to, najważniejsze, że Wy - jako jedna z nielicznych par na tym przyjęciu ;) - przyszliście i wyszliście razem, więc niech [B]to [/B]będzie dobra wróżba na Nowy Rok :lol: .[/quote] [quote name='Kardusia'][B]INA[/B] - samo życie :roll:... tak trudno niektórym być razem, ale i osobno też im nie wychodzi :shake:. A szkoda, że żadna z tych par nie przepada za psiakami, bo może w tym jest feler ich związków ;). [B]Inusiu [/B]- przynajmniej Ty nie trać optymizmu, bo ten roczek ma [COLOR=red][B][SIZE=4]7[/SIZE][/B][/COLOR] - kę na końcu :multi: i [U]powinien[/U] być dla nas wszystkich dobry. A przecie jeszcze mamy w planie na ten rok nasz dogomaniacki zlot:loveu:.[/quote] [B]Mokka, Kardusia[/B] - życie... i u mnie było ciężko przez moment ...ale mam nadzieję, że 2007 tak jak pisze Kardusia będzie lepszy:cool3: w przyszłym roku stuknęło by nam 20 lecie :crazyeye: :crazyeye: ogólnego stażu - może za dużo:shake: :p Tz poznałam jako baardzo młodziutkie dziewczę...:p reszta z tych moich znajomych raczej też powychodziło za swoje pierwsze [I]i mówili[/I] że jedyne miłości ale życie potrafi spłatać figla i czasami nie można tego przeskoczyć... Ech dość smęcenia na początku roku:oops: trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość. [B]Kardusia[/B] - z tymi psiakami masz racje:evil_lol: mój Tz w chwilach złych mówił "mnie tylko tu ten biedny piesek trzyma":cool1: :razz: :evil_lol: ;) Ach [B]Rituś[/B] żałuje i nawet nie potańcowałm sobie za wiele tak ja Wy :cool3: [quote name='zachraniarka']A moje szorstkie obudziło mnie dziś tym, że wymiotował tak, że aż go skręcało.. :-( Sama żółć i ślina.. Wyszłam z nim na spacer to biegunka totalna.. Teraz zaaplikowałam mu smectę i nie dałam śniadania. Mam nadzieje, że mu przejdzie, ale boję się, bo jeszcze tak ostrego ataku wymiotnego nie widziałam.. Biedny szorstki..[/quote] Zmierz temp i do weta :shake: co ja mówie pewnie już jesteś u weta, ja też obstawiam że to jakiś paskudny wirus - to jest u naszych piechów najgorsze, że nie potrafią powiedzieć nam co im dolega...i chcąc nie chcąc trzeba biec do weta po diagnoze.. Trzymam kciuki żeby jak szybko przyszło tak skutecznie odeszło ustrojstwo...
-
[B]Filla[/B] - cudny widok :multi: :loveu: :loveu: i to jest to dla czego chce się żyć i dla czego codziennie odwiedzam dogo - takie małe szczęścia ---:loveu: :loveu: :loveu:
-
Mój Sylwester uważam za średnio udany...:shake: i chyba wolałabym zostać w domu oraz z Wami na wirtualnym Sylwetrze.:loveu: Niestey trafiłam na zły okres w życiu moich znajomych ( to chyba taki okres w życiu małżeństw gdy jedni próbują coś zmienić w swoim życiu inni muszą coś zmienić, drogi niektórych się rozchodzą , zmienają oczekiwania..) no i wyszło na 7 par które bawiły się na Sylwestra... jedna już przyszła niekompletna - sprawa rozwodowa w toku, jedna podjęła te decyzje w Sylwestra i wyszli oddzielnie :crazyeye: i jedna jest w seperacji - przychodząc razem na Sylwestra mieli nadzieję że jeszcze coś zaiskrzy coś powróci ..niestety...- na dodatek to była moja przyjaciólka która dzielnie trzymała fason do 24.00 potem po butelce szampana całkowicie się rozkleiła ( Gosia I Luka czyż nie blizniacza sytuacja...:cool1: )na koniec jedna para się ze sobą pokłóciła:chaos: :flaming: :mdleje: :shocked!: ....... miałam dość wyszliśmy dość szybko jak na zabawę Sylwestrową bo przed 3.00 oczywiście nie ukrywam że taka atmosfera bardzo wpłynęła na mnie budująco :nerwy: :cool1: i zapałałam optymizmem:cool1: na przyszłość..... ach a potem ludzi się dziwią, że wolę sobie przed kompem posiedzieć i dogo poczytać...zamiast w gościne chodzić, na dodatek... żadna z tych par nie przepada za ...psami:shake: :mad: ....
-
no dobrnęłam do końca wątku a ciężko było -- musiałam przeczytać ciekawą dyskusyję przedsylwestrową potem podejrzeć jak się przygotowywaliście do Sylwestra i bawiliscie...:cool3: :lol: :razz: niestety dopiero wieczorem wróciliśmy z wyjazdu więc nadrabiam... [SIZE=5][COLOR=magenta]Wszystkim terieromaniakom życzę dużo szczęścia w 2007 roku, aby nigdy nie było powodów do dołów i deprsji tylko samej radości z życia aby cele które sobie postawimy spełniły się , żebyśmy nigdy nie czuli się samotni no i aby nasze piechy były z nami szczęsliwe i nigdy nam nie chorowały.[/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=5][COLOR=blue]HUGUSIU - DUŻO, DUŻO ZDRÓWKA ABYŚ MÓGŁ JESZCZE PRZEZ WIELE LAT CIESZYĆ SIĘ DOBRYM ZDRÓWKIEM ABYŚ ZAWSZE POZOSTAŁ TAKIM JAKM JESTEŚ TERAZ. [/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=5][COLOR=darkorange][I]DLA BABCI FILLI OGROMNE GRATULACJE NIECH MALUSZKI ROSNĄ ZDROWO KU UCIESZE PAŃCI .[/I][/COLOR][/SIZE]
-
Zadrościłam wam tych trzech imprez i dziś robię Trym - party- takie domowe - przychodzi znajomy z foksem --Dżekiem i będziemy skubać - ja nowym :multi: on starym moim Trixem.. chce sobie trochę poskubać zobaczyć jak to wygląda.. [B]Anishia[/B] - oj erotoman,erotoman z Twojego młodzeńca:razz: wszystko widziałam:cool3: :evil_lol: Vigo też erotoman ale specyficzny on lubi wąchać:diabloti: - jak znajdzie interesujący zapach to zgrzyta zebami, ślini sie i biega w kółeczko ale gdy natchnie się na wytropioną sukę to często spotkanie kończy się na obwąchaniu i każdy idzie w swoją strone - ( czeka na tę jedyną :cool3::evil_lol: ) [B]Rita[/B] - ja ma w misie:lol: ale jutro wymieniam na jakiąś cud bluzeczkę:roll: Jeśli chodzi o ten kołtun to aby to był tylko jedyny powód kuśtykania -- mnie się wydaje że Vigo nadal kuleje - ale reszta rodziny twierdzi że mam przewidzenia:p
-
Ja to pisze i pisze a w między czasie foto relacja jest :multi: - dziewczyny jak ja Wam zadraszczam-- profil Ludzia jest bardzo profesjonal - [B]zach [/B]- silna baba z ciebie - tak 27 kilo podniesć:razz: [B]Anishia[/B] - Ty masz już dorosłego psa:razz:
-
Witam Ale miałyście fajnie i Wy tam na górze ( Gdańsk) i Wy tam na dole Wawa:cool3: Proszę o wiekszą fotorelacje bo dwie foty to za mało na oddanie atmosfery trym party z Gdańska:eviltong: Ja niestety pozostawiona sama sobie zostałam:shake: ;) [SIZE=1][SIZE=2]..... i musiałam..[/SIZE]. a musiałam i to bardzo bo miałam nowy nożyk :multi:[/SIZE] trochę pomęczyc Vigo:diabloti: ... dziś będe dorabiać - nożyk nie ma porównania z moim starym Trixem:evil_lol: żadnych odcisków i teraz dopiero włos wyciągałam a nie rwałam:oops: [B]Flaire [/B]- w związu z tym, że Ty jesteś sprawcą nożykowego zamieszania :loveu: - napisałam Ci Prv- proszę jeśli już odespałaś Drink Party;) napisz co i jak. Ja już jutro będe zabiegana bo niespodzewanie w ostatniej chwili zapadła jednak decyzja że wybieramy się na Sylwestra więc, [B]Rita, zadziorny, coztego[/B] - bardzo mi przykro ale niestety nie mogę przyjąć zaproszenia na wirtualny Sylwester:roll: :cool1: :eviltong: Dziś przy okazji pobytu w mieście wojewódzkim zabrałam szorstka aby wet spojrzał i pooglądał to kulawę nieszczęście obejrzał, dotknął, powyginał łapy, kazał truchtem, kłusem oraz wolnym krokiem przejść wszystkie możliwe schody w klinice oraz na zewnątrz biegł za nami bacznie wszystko obserwując..:p potem obejrzał opuszki łap i zauważył między opuszkami - kołtun :oops: :sg168: :icon_roc: :eek: :flaming: :niewiem: :ices_bla: :shocked!: --- kołtun został wycięty-- a ja cała w pąsach przyżekłam sobie że nauczę się także i tam wycinać kłaki:roll: ( Vigo narazie śpi ale mam nadzieję że to był jedyny problem jego kuśtykania ) niestey krostki to jego alergia...maść mamy stosować cały czas...i Vigo ma nie wlazić do wody.. no i czekają na nas ze SKALPELEM:placz: :sleeping: :ghost_2: :scared:
-
Witam Po świętach Widzę że powoli topic budzi się ze snu świątecznego;) [B]Flaire[/B] - własnie niedawno dostałam przesyłkę- dziękuję:loveu: - przed chwilą próbowałm na Vigusiu:cool3: mogę powiedziec, że bardzo fajnie się go trzyma w dłoni włoski też wychodzą ja trzeba wogóle nie tnie, no super sprawa - reszte zaraz napiszę na prv. Vigo dostał w końcu tego Konga ale jak pisałam zamieniłam na Stuff - no i mój leniwiec trochę pomemla pogryzie i na tym koniec:mad: :angryy: żarło nie chce wychodzić ze srodka za łatwo ...to nie chce takiej zabawki:angryy: ( tym bardziej, że to żarło wcale aż go tak nie obchodzi) -- muszę go mocno nakręcać na nią.. wtedy troche pogryzie... W ogóle to ta moja sierota od wczoraj kuleje :roll: :shake: po poranych harcach z skundelkowaciałym borderką- chciał jej dorównać ale panna okazała się zwinna i skoczna jak na bordera przystało ( swoją drogą ten pies ma tyle niewykorzystanej skumulowanej w sobie energii aż żal patrzeć jak się marnuje - ten pan nie ma pojęcia co zrobic z takim psem zaczyna w domu mu wrecz przeszkadzać... opowiadłam mu o agillity panu bardzo sie to podoba i pewnie gdyby gdzieś u nas niedaleko było to kto wie..) Zeby tego było mało no to Vigo znowu uraczył się wodą w jeziorze - przeziębienia żadnego nie ma ale na łapie wyskoczyły mu krosty które sobie liże dzien i noc:shake: - posmarowałam maścią z antybiotykiem i zobaczymy -- co z sierotą będzie:roll: Sierota ;) też się nie boi wystrzałow - chociaz jakiś plus:diabloti: :p - niedawno bawił się pod obstrzałami z petrad - wredne chłopaki chyba na złosc rzucały petardy jakieś 10 metrów od bawiących się psów ale ani Vigo ani kumpel Nowofunland nie reagowały na strzały :multi: [B]Niedziewdzica, Ali , Ibolya[/B] - co z wami taki najfajniejszy okres w roku przechorować:shake: - szybko proszę kurować się - dobry jest miodzik z imbirem i cytryną albo mleko z miodem Szybko zdrowiejcie dziewczyny.:lol:
-
[FONT=Century Gothic][SIZE=5][COLOR=seagreen]życzę wszystkim dogomaniakom Zdrowych Spokojnych Świąt --[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=5][COLOR=#2e8b57]spędzonych w gronie najbliższych i oczywiście naszych kochanych paszczaków[/COLOR][/SIZE][/FONT] :tree1: :x-mas: :tree1: :tree1: :santagri: [COLOR=mediumturquoise]miałam piękne gify świąteczne ale komp mi odmawia posłuszeństwa..[/COLOR]
-
dzięki za kawkę :loveu: lece porobić w pracy co trzeba - wszak dziś ostani raz w tym roku jestem:multi: - a o 12.00 - mamy jeszcze Wigilę firmową :tree1: - miłego dnia :lol:
-
za Lotkę - kciukasy:kciuki: aby do Gwiazdorka oczko było zdrowe coby prezenty - dobrze mogła obejrzeć...:cool3: :loveu: Ja się wkurzam na Vigo i modlę, żeby u weta na same Święta nie wylądował..Wczoraj po zabawach i harcach ze swoim kolegą wodołzem -Borysem - postanowił zażyć kąpieli w jeziorze , popluskał się popływał napił ile tylko można było i po moim 10 przywołaniu wrócił szcześliwy :mad: :mdleje: - wszystko byłoby ok gdyby Vigo nie przeziębiał się swojego czasu.. teraz muszę mieć chłopaka na oku:shake: dostał już dawkę Rutinoscorbinu:cool1:
-
Jeszcze bez kawki ale z życzeniami dla dostoniej szećciolatki- :razz: [SIZE=5][COLOR=darkorange]Misu kofana duuużo zdrówka, mizanka, pełną miskę smakołyków i wiele, wiele słonecznych dni, żeby zawsze było tak jak teraz jest.:loveu: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkorange]tego Ci życzy Ciocia Alina i Viguś:tort: :BIG: :tort: :BIG: :tort: :new-bday: :new-bday: :bday: :buzi: :x-mas: [/COLOR][/SIZE]
-
Przepraszam 3/4 wypluł a kawałek zjadł:evil_lol:
-
[B]zadziorny ,Rita[/B] a ja wypiłam kawkę od bosa ....--- wypiłam czy nie :roll: :hmmmm: ...... [quote name='Fuka']Skąd ja to znam - Elmo w poniedziałek zwinął z tacy, która leżała na taborecie, świezo ulepione uszko - ale zanim podjął męska decyzję czy połknac czy tylko przezuwać mu zabrałam. Pal licho surowe ciasto, ale grzyby:roll: Z Makaronem nie mialabym szans - on pożera w locie:diabloti: a jada wszystko, bez wyjątku... z kalarepką na czele, ale może byc też cebula, surowy ziemniak, mandarynka, kapusta kiszona lub nie, po prostu wszystko:crazyeye: A najlepsza jest Kawa, która w myśl zasady - dla towarzystwa Cygan dał sie powiesić - z pełnym poświeceniem zjada wszystko co je Makaron, no może prawie:evil_lol:[/quote] [quote name='Gosia_i_Luka'] Właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że gdy byłam w pracy biegała (!) po wszystkich blatach kuchennych i wciągała surowe ciasto makaronowe (!) Natomiast w kwestii tego, CO zjada, to wypisz wymaluj Kreska - wpierniczy dosłownie wszystko. :angryy: Ostatnio gustuje w surowych ciastach - tydzień temu WYRWAŁA z ręki ćwierć garści surowizny na pierogi z ręki mojej znajomej. Cudem nie wyleciało to z niej nadprogramowo żadnym otworem. :roll: [/quote] :grin: :???: :eek: :shocked!: ;) Dla mnie to jakbyście miały psy z innej palnety:lol: :evil_lol: ale, ale.... wczoraj Vigo chyba z niedojedzenia czy co ;) zwinął z torby chleb:mad: odgryzł od jednej - kromki skórkę-- ale potem stwierdził, że się chyba zagalopował i wypluł z obrzydzeniem:evil_lol:
-
[quote name='borsaf'] [B]INUS,[/B] upiekłam keksa wg Twojego przepisu i pieknie urósł i wyglada. Nie próbowałam jeszcze ale na visus to cymes! .[/quote] i mam nadzieję że będzie tak smakować...:razz: :eating: :happy1: SMACZNEGO! Ja z jedzonkiem zaczynam od jutra jako że marna ze mnie kucharka:oops: to nie zaplanowałam wiele potraw :cool3: -- tym bardziej że na Wigilie i Świeta raczej wędrujemy po rodzinie niż sami jesteśmy odwiedzani:razz: Byłam na topiku z przepisami:crazyeye: - i chyba posiedzę tam całe popołudnie tyle pyszności jest tam zaserwowane :razz: [B]Ali [/B]- na bieżąco widze ze aktualizujesz - spis treści - super !dziekuję :lol:
-
[B]bos[/B] - przyjąłeś obowiązki pani domu:razz: ;) -... pana topicu -;) dobra szłam na kawkę do Iboly ale jej coś nie widać więc szkocze do Ciebie--:kaffee_2: hmm dziękuje -pyszna:razz:
-
[B]zach[/B] - ja niestety stronką bedę mogła oczy nacieszyć po południu... bo teraz w pracy brak czasu:shake: a i tak jeśli jest jakiś filmik to nie obejrze bo nie mam programu... już nie mogę się doczekac aby to cudo obejrzeć [quote name='zachraniarka']:D Po świętach wrzucę więcej filmików, może coś z Manharta, może występ szorstkiego na MP obi w Sopocie.. Może dziwne umiejętności Hugusia typu jak zamknąć drzwi lub otworzyc szafkę i przynieść z niej butelkę wody :lol: [/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :cool3: :cool3: albo jak przynieść butelkę np piwa:razz: - widzałam kiedyś taki filmik w telewizji -[B] Zach[/B] proszę wstaw ten filmik ale to musi fajowo wyglądać:multi: :multi: :multi: [B]fjolka[/B] - ale śmieszny ten łoś jakie ma szczudłowate nogi- i ja się dołączam do wielbicieli twojego nabytku:lol: [B]borsaf[/B] - coś mi się wydaje że ten Twój młodzieniec się jednak zakochał:razz: bo jeśli wyniki ma ok, ogólny stan zdrowia dobry to nie ma innego powodu... zakochał się na mur beton i to pewnie nieszczęsliwie:razz: ;) jak nawet na dwór nie ciągnie go do ukochanej takie są uroki młodości..:eviltong: :razz: Vigo też schudł ale to przez to, że próbuje go nauczyć jeść..samemu.. oczywiście jedzenie go ani ziębi ani parzy...dla niego najważniejsze jest szleństwo w domu za piłką, przeciąganie, spacery, szleństwo na dworzu za piłką i wyszukiwanie ulubionych damskich zapachów:mad:Im mniej je tym ma wiecej energii:crazyeye: :crazyeye: :eek2: :Dog_run:
-
Witam Jak zwykle zabieram się za kawkę--- Jak tak was czytam szczególnie relacje Flaire z przychodni :crazyeye: to powoli zaczycznam się cieszyć że mam niejadka :razz: - "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło":razz: :razz: innych rzeczy tych niejadalnych też nie rusza bo wie że nie można:mad:( ma weeeelki kosz zabawek i to powinno mu wystarczyć) Zresztą jak jest sam to tylko śpi a dostaje głupawki jak przychdzę do domu a wtedy wszystko jest pod kontrolą...:evil_lol: bo pańcia ma oko na wszystko raz tylko wyciągnełam mu metkę z ceną na żyłce- z gardła... to jego głupie upodobanie do wyciągania z torby z zakupami wszystkiego co nowo nabyte:mad: :angryy:
-
[quote name='Anisha'] Czekam na tę siłę nieustannie. :lol: A w artykuł rzucę okiem jeszcze raz, chociaż - jak pamiętam -nie bardzo widziałam w nim swojego psa, zwłaszcza teraz. Może za kilka miesięcy... :roll: [/quote] za kilka miesięcy --:errrr: :roflt: :wink: nie łudz się to męskie AT:razz: Już się pogubiłam stoliczek to wykonał Mikołaj własnoręcznie:lol: czy poszedł na łatwiznę i zakupił w całości drogą kupna - sprzedaży:razz::lol: Ja niestety nie mam miejsca na taki stoliczek wiec zostanie trymowanie na klatce -- tylko wtedy gdzie szubienica?
-
[quote name='Flaire'] Więc nauczyliśmy Pabla bardzo wytrwałego "siad-zostań". I gdy przychodzili goście, Pablo był sadzany na siad-zostań w odległym końcu korytarza, gdzie mógł wszystko obserwować, ale nie wolno mu było wstać. Z Misią to też czasem stosowałam, gdy przychodził ktoś, kto się boi psów. Ale nie za bardzo to lubię, a poza tym, z dwoma psami jest trudniej, bo się nawzajem nakręcają.[/quote] Też z Vigo to stosuje szczególnie jak gość nie lubi psów:mad: ;) czasem wychodzi a czasem nie:roll: - oczywiście komenda a nie gość... ale najgorzej mam ja bo... najbardziej skacze Vigo na mnie szczególnie gdy wracam po 8 godzinach pracy -- na dodatek kradnie mi rękawiczki albo skarpetki nie mówiąc o buszowniu w torbie robi się głuchy na siad - a to dzikie powitanie trwa nawet 5 minut.. No i macie racje że psy się nakrecają - w weekend gdy gościła Wiki- jak zadzwonił domofon - to dopiero zaczynała się kotłowanina - Vigo zaszczekał od niechcenia a Wiki już trochę głucha słyszała tylko szczek Vigo wiec naśladowała Vigo a ten wtedy szczekał jeszcze głośniej..:shake: :roll: :evil_lol:
-
[quote name='Flaire']To ja mam dobrze, bo bajzel może zawierać jedzenie! :-) Misia ze stołu w domu nie sciąga, bo jest grzeczna (u Babci - inna sprawa :evil_lol: ), a Lotka chyba za głupia jest. Tak więc jeśli żarcia nie ma na podłodze (co w zasięgu nosa jest psa!) to nie zostanie pożarte. ![/quote] [B]Vigo[/B] - u mnie na stole musiały by zostać kości od kurczaka albo "Ferrero Roche"no moze jeszce parówki a reszta to może się walać na podłodze a Vigo nie ruszy:diabloti: Ja też nie zdąże wszystkiego na świeta a co tam -- wczoraj oprócz długiego spaceru z Vigo nie robiłam nic..:p nic nie muszę.. robię bo chce..
-
[quote name='Flaire']. Bo pomimo to, czuję pogodę ducha, a to z dwóch powodów. Jeden z nich jest bardziej kudłaty, drugi mniej, ale oba są bardzo kochane i nie potrafię się nie uśmichnąc za każdym razem, gdy na nie patrzę. :lol: Czego i Wam wszystkim na te święta życzę, bo tak naprawdę, tylko to jest ważne. :buzi:[/quote] ..ja mam tylko jeden albo aż jeden powód do radość i cieszę, że w ogóle jest .... bo gdyby nie to kudłate szczęście... to strasznie smutno i zle mi by było...i wcale nie chodzi o pieniądze bo one faktycznie szczęścia nie dają a czasami wręcz coś odwrotnego.... Ważne jest aby robić coś co się kocha, mieć jakiś cel no i najważniejsze mieć kogoś z kim można czuć się bezpiecznie, komu można zaufać, mieć w nim oparcie a wtedy staje się wszystko proste, problemy stają się małymi problemikami razem "można przenieśc góry"- kolejne powiedzenia - niestey życie nie jest idealne- to wieczna walka - i czasami jak zabraknie sił przychodzi wtedy - ta cholerna depresja.. [quote name='Flaire']A jeszcze prościej - zmienić oczekiwania!!! :lol: Ja uważam, że naprostszą droga do szczęścia są niskie oczekiwania! ;-)[/quote] a wiesz ze wcale nie blużnisz:evil_lol: [quote name='niedzwiedzica']do tego :roll:..i tak sobie myslę czytając to wszystko,że wiekszość z nas ( ja , niestety tez :oops: ) czasami po prostu nie docenia tego, co ma... i te lata, które teraz wydają sie nam "chudymi". możemy wspominac kiedys z łezką rozrzewnienia, jako szczęsliwe...taka przewrotnośc ludzkiej psychiki :diabloti: bo, niestety szczęsliwe bywaja najczęsciej chwile. Króciutkie, ulotne chwile pełnego szczescia.... Może łatwiej smucić się, czy popadać w depresję -nie wiem. Sama ostatnie kilka lat wspominam kiepsko, bo zdażyły się w tym czasie rzeczy, które bola mnie do dziś. Ale były tez i chwile prawdziwej radości, szczęscia, zachwytu. Tylko te mroczne chwile maja jakąs moc zasłaniania tej lepszej cześci... Obysmy zawsze pamiętali tylko to, co dobre, piekne, słoneczne...sio wszystkim smutkom, żalom, trosce...[/quote] to prawda w życiu piękne są tylko chwile - jak śpiewał Riedel z zespołem Dżem.. [quote name='Flaire']No to rzeczywiście fryzjer okazuje się najlepszym lekarstwem na chandrę! ;-)[/quote] U mnie też ....i nie tylko fryzjer ..w ogóle zrobienie czegoś dla siebie ...to głupie ale każda zmiana poprawia mi samopoczucie dodaje pewności siebie i wtedy problemy jakoś szybciej i łatwiej się rozwiązują:roll: [quote name='fjolka']zaleglosci to pewnie nie nadrobie, wiec po prostu spytam, jak tam czerwony kong [B]ina? [/B]miekki jest?no i czy podoba sie vigo?[/quote] [B]fjolka[/B] Nie ma czerwonego konga -w"[I] Raju dla psa i kota[/I]":x :x :2gunfire: :-x przepraszli i kazali czekać - zamieniłam na "Stuff Kong" - ten na smakołyki- mają na swój koszt dosłać do piątku - coby psiak miał na gwiazdkę:shake: Kupię kiedyś także ten czerwony Kong - ale już tak jak Ali w [I]e-pecie[/I].:p