-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
witam póznym rankiem:razz: biorę kawkę:kaffee_2: :razz: i zabieram się za nadrabianie zaległości na dogo- mam nadzieje że nie zajmie mi to całego dnia jak wczoraj:angryy:
-
ojej faktycznie dobre wiadomości i dla [B]Ibolya i Nitencja[/B] - wróciliscie z tarczą - [SIZE=3][COLOR=green]brawo - ale sukces[/COLOR][/SIZE]:multi: to równoważą złe ale mam nadzieję że aż nie takie złe.... [B]-swallow zdrówka - dla Czesi:loveu: [/B]
-
[B]zach[/B] - doczytałam i jestem pod wrażeniem- szorstkowej pracy:crazyeye: :loveu: niewiewiarygone - że on potrafi się tak skupić:crazyeye: Czy zapach suki z cieczką mógłby być przeszkodą, spowodować rozkojarzenie:razz: :cool3:
-
ja częsciowo- też mam już posprzątane ale - do końca jeszcze daleko...:placz: Z oknami największy problem - bo duże i dużo-- a po pracy najpierw priorytet wyjście z psem :razz: a potem już ciemno.. [B]borsaf [/B]- spróbuje z nałyszczem - chociaż taka szmatka z mikrofibry( dostałam ją od naszej sprzątającej Pani Ewy) jest bardzo fajna szyby płynem do naczyń, wodą( ja tak muszę bo nie myję często:oops: ) i od razy tą szmatką też nie trzeba płynu do szyb-- wszytkie pow szklane są idealne a szyby myte po ciemku nie są pomazane wcale...:multi:
-
[quote name='Wojtek'][B]INA[/B], do jasnej bitej cholery, jesli decyzję o zabiegu pozbawienia Vigo jego psiości chcesz uzależniac od jego apetytu, to już lepiej qrde zbieraj mu w terenie gówna i podawaj na talerzu, chocby i z bitą śmietaną - to pewnie zje... :angryy:[/quote] [quote name='borsaf']:evil_lol: Nie jest prosto podjąc decyzję. U Vigusia to operacja brzuszna, nie prosta kastracja. Napewno decyzja nie zależy od apetytu Vigusiowego.[/quote] [B]Wojtek[/B] gdyby obcięcie jajka ( bo ma jedno) spowodowało by jego wiekszy apetyt-- i tylko od tego było by uzaleznione zrobiłabym już to dawno - jakiś rok temu:eviltong: :eviltong: :diabloti: :diabloti: ;) ;) niestety jak już wielekrotnie pisałam to nie to--to malutkie jajeczko które zostało w brzuchu - to jak bomba zegarowa - oprócz tego że może ale nie musi powodować bardziej niż u innych psów wachania hormonale- i to może być prawda bo Vigo jest bardzo pobudliwy to przede wszystkim trzymanie dłużej w brzuchu tego orzeszka czy prędzej czy pózniej może byż tragiczne w skutkach... Jeśli chodzi o apetyt - to zebrałam wasze rady i powoli próbuje--- - zdał egzamnin drugi pies:multi: - Wiki była u nas cały weekend --i wygladało to śmiesznie bo - gdy Vigo jak zwykle odmawiał czegokolwiek Wiki oczywiście nie odmówiła--Vigo zobaczył to zrobił buzie w ciup i przydzedł do mnie prosząc o zarło mało --- stał tak aby Wiki nie doszła do swojej miski... no oczywiście nie było to jedzenie o jakim bym marzyła ale było lepiej ale Wiki poszło wieczorem do domu... i dziś znowu marudzenie --i na dodatek znajoma suka króra chodzi w te same miejsca co Vigo ma mega cieczkę:placz: [B]zadziorny[/B] - zostawianie karmy na razie nie daje efektów.. ...ech.... [B]Flaire[/B] - a to ci mała narobiło strachu --ale dobrze, że jest już ok i jeden plus że przegłodzona apetytu nabrała.
-
Witam [B]Ibolya[/B] - nie ma za co:cool3: - przyjemność po mojej strone:lol: Biorę swoją kawkę :kaffee_2: -- i idę nadrabiać zaległości z dwóch dni..:roll: A w pracy jest to niełatwe:razz: Miłego dnia:lol:
-
Ja już kawki nie wypiję ale herbatkę dlaczego nie [B]Coztego[/B] - pozdrów Kolumbijską koleżankę - rozmawiacie po hiszpańsku :loveu: czy angielsku:razz: ona przyjechała do Polski się leczyć:cool3: pozdrówka dla[B] jovanny[/B]:multi: [B]Ibolya[/B] - trzymam kciuki i wracajcie szybko bo kawy na dwóch watkach nie dam rady zaparzać:razz: ;) ....ups cicho bo [B]coztego [/B]zobaczy :siara: :ices_bla:
-
Ja też daje taką, jest dobrze zbilansowana- to RC sensible - chyba coś zle napisłam :roll: - dla wrażliwców i alergików - baardzo dobrze trawi jak żadną inną karmę:multi: i jest medium czyli wiadomo wiecej tłuszczu i wiecej białka niz dla wiekszych psów . Też myśle, że on chce być takim szczypiorem, sznurowadłem, :mad: :mad::shake: :roll: bo energii mimo slabego jedzenia mu nie brakuje:roll: :evil_lol:
-
:megagrin: :roflt: :roflt: [quote name='Flaire']Jak byliśmy na światówce w Poznaniu, to mój szczeniak przez 4 dni nie jadł... Trzeciego dnia zdeydowałam, że jej kupię jakąś pyszną puszkę, więc namierzyłam miejsce, gdzie jacyś Włosi sprzedawali karmę na podstawie ryby. Poszłam tam pod koniec dnia i okazało się, że stoisko już na ten dzień zamknięte... Ale... towar był dla doświadczonego złodzieja (jak ja...) łatwo dostępny, wystarczyło wcisnąć się między kratki i wyciągnąć rękę... Rozejrzałam się w prawo, rozejrzałam się w lewo, ludzi było sporo, ale czego się nie robi dla szczeniaka. WIęc ukradłam puszkę karmy... Ale Włochom zostawiłam karteczkę, po angielsku, że mój szczeniak nie je od trzech dni, więc ukradłam puszkę dla niej, ale że następnego dnia rano przyjdę i zapłacę. A następnego dnia, oni już z daleka mnie przyuważyli - widocznie wygląd mam złodziejski - i zaczęli radośnie krzyczeć, że idzie ta złodziejka, co im puszkę karmy ukradła. Pieniędzy nie chcieli za nic przyjąć, tylko pytali troskliwie, czy szczyl zjadł. No i tu stałam się dodatkowo oszustem - nie tylko złodziejem - bo im powiedziałam, że zjadł - nie chciałam, żeby było im przykro...[/quote] :megagrin: :megagrin: :roflt: :roflt: :roflt: [B]borsaf[/B] - raczej [U]fanatycznej[/U] złodziejki:evil_lol: fakt czego się nie robi dla naszych psiorów:p
-
[quote name='zachraniarka']INA, Ja za to po ostatnim spotkaniu z Inki zmieniłam trochę system szkolenia szorstkiemu. Inki przestrzegała przed zbytnim nadużywaniem komendy "nie" co by życie psa nie stało się naszpikowane zakazami to jest "nie" to jest "fuj".. No i jak przeanalizowałam sobie to faktycznie ja to często do Ludwika tylko "ejka" i "ejka". Staram się to zmienić i teraz zamiast mu zakazywać czegoś po prostu go przywołuję. Ciężko mi się na razie przestawić, bo najłatwiej krzyknąć na psa, ale bardzo szybko zaczełam widzieć pierwsze efekty, także fajnie jest i pies szczęśliwszy :D [/quote] [quote name='niedzwiedzica'] Zach-mając w domu szceniaka stwierdziłam kiedys,że biedulek cały dzień słyszy tylko jakies zakazy ..to jest fuj, tego nie...:mad: oszalec można w takim "zakazanym" świecie. Gros tych zakazów wynika z troski o malucha i jego bezpieczeństwo,ale cóz z tego z punktu widzenia psa :cool3: I staralismy sie unikac ciagłego zakazywania na korzyść odwracania uwagi, zabawy czy bezsłownego zabierania rzeczy niekorzystnych dla malucha.Dla jego i swojego komfortu psychicznego ;)[/quote] Wiecie, że ja już też kiedyś tak stwierdziłam.... dawno, dawno temu- i gdy widzę, że Vigo robi coś co mi się nie podoba to raczej wołam go do siebie i coś tam zawsze za szybkie przybycie mam w zamian:razz: Jedyny zakaz - "nie" jest przy próbach zaczepek innych psów.:mad: [quote name='Flaire']INA, ja Ci mogę Misię podrzucić, żeby Vigo nauczyła jedzenia... :evil_lol: Chociaż Leokadii nie nauczyła i Locia też niejadek jest. Na przykład, przedwczoraj kolacji Lotka nie tknęła, wczoraj śniadania też nie - niby się ekscytuje, gdy miski przygotowuję, a potem podchodzi, jeden niuch, odwraca łeb i wraca z powrotem wylegiwać się na wyrku... :-( Ale ja po prostu na te fochy nie zwracam uwagi, zabieram michę i koniec. Więc wczoraj do kolacji zgłodniała (w końcu nie jadła półtora dnia :roll:) i już wtedy wszystko wrąbała. Ale to ciągle tylko jeden posiłek na trzy - grubaskiem Lotka, póki co, nie będzie...[/quote] Własnie w tym mój cały ból----on zje aby nie paść z głodu czyli... podobnie- raz na trzy:placz: posiłki ......i jak on ma być męski, dobrze zbudowany;) ...gdy będzie jadł na swoich zasadach to chudzina będzie niesamowita...na kim on się wzoruje;) :roll: komu chce się podobać;) [quote name='Kardusia'] [B]Ina [/B]- a może by zmienić Vigiemu michę na inną? Może inne miejsce karmienia? Niektóre psy jedzą tylko wtedy z miski jak nikt ich nie obserwuje :evil_lol:. Koleżanki pointerka tak się zachowuje :roll:.[/quote] [B]Kardusiu[/B] - zmieniłam mu na inną nawet daje na talerzu..:roll: .pozwoliłam mu wczoraj w pokoju zjeść... wychodzę z pokoju, jestem w pokoju, proszę , chwalę i olewam jem przetem swoją kolacje przesadnie - komentując każdy kęs.., albo też udaję że jem kilka kulek jego karmy wychwalając ją .. pies zainteresowany i zdziwiony skacze do mojego talerza ale gdy mu go postawie głowa w drugą stronę kładzie się koło miski albo idzie grzecznie na swoje posłanie... i tylko łypie okiem( jak zje wszystko to szaleje po całym domu wycierajać się w wszystko co popadnie)..czyli wie że jak nie zje to jest złe..
-
Biorę drożdzówkę :eating: dziękuje Kardusiu - pycha [B]zach [/B]- ja proszę o złotego Hugusia:loveu: :razz: także na ferie zimowe:razz:
-
Zaległości nadrobione dużo wczoraj naprodukowaliści nie zdążyłam wczoraj już poczytać wieczorem bo ...padłam- po wyczerpującym spacerze z Vigo ( skąd on bierze tyle energii ten niejadek :shake: :crazyeye: ) i basenie:razz: [quote name='Kardusia'] . [B]Ineczko [/B]- dziękuję,zajrzałam na stronkę - już wiem o co chodzi . Fajne to to . Co tym sądzisz? Może Viguś by się zainteresował jedzonkiem w takiej wersji podawczej... [/quote] Myślałam wczoraj nad takim Kongiem Stuff i wieczorkiem wpadłam na głupi pomysł wypróbowania czy by takie cudeńko lubił..... Włożyłam do swieżo zniszczonej:mad: piłki tenisowej karmę i..dałam psu...a on zaczął intensywnie wygrzebywać karmę którą ogólnie nienawidzi... potem jadł co z niej wypadło... gdy wyjadł wszystko czekał na jeszcze... Zaczęłam mu rzucać jak za dawnych dobrych jedzeniowych czasów i jadł...( ja się ciszę jak nawet tak je..:cool1: ) Zjadł oczywiści mniej niż mu sama wmuszałam ale zjadł.... Potem wieczorkiem aż właził - łapami na stół:mad: bo widział że odgrzewam jego kurczaka- ale gdy postwiłam miskę odwrócił łep i koniec:roll: ...... Pomyślałam że chyba jest coś nie taki że jednak nabroiłam przez to kamienie z ręki i ja jako alfa - muszę teraz tylko rozdwać jedzonko i to tylko z ręki.. Chciałam zobaczyć czy mam rację i zaczeliśmy sobie jego ulubione ćwiczonka....i sztuczki.. i wiecie że wspaniale PRACOWAŁ NA TYM a nie chciał z miski..:roll: wydawałam mu nagrodę z miski ale tak żeby nie sięgnął - chciałam sprawić że miska jest atrakcyjna... aż się trząsł robił wszystko pokazowo ...na koniec postwiłam miskę na ziemi a on ...znowu odwrócił pysk... Już sobie myśle że on lubi zdobywać pokarm a nie mieć podane gotowe na talerzu--goopi jakiś czy co;) :crazyeye: :roll: [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Ina, na psa niejadka jest świetny sposób - drugi pies w domu ! [/COLOR][/SIZE][/FONT]. INA - nawet jeżeli nie możesz wziąć na stałe drugiego pieska - to może tak na tymczasem???[/quote] Wiesz wczoraj już nawet zaczęłam myśleć o tym:razz: [quote name='niedzwiedzica']Ina- to nie czekaj tylko mu te jajka obetnij .... [/quote] Oczyiście teraz tylko o tym myśle --- byłam nawet na innym forum gdzie odpowiadają weci i na podobny przypadek niejadka wet też przyjmował że za niejadkowatośc mogą być winne hormony... [quote name='zachraniarka']INA, może chcesz jakiegoś mojego potwora na wakacje- skuś się, a ja jeszcze dopłacę co by mieć przerwę od tych wiecznych kłopotów. Gwarantuję, że jeżeli chodzi o jedzenie to będą aż za bardzo świecić przykładem. .... [/quote] Jasne tylko powiedz:razz: kiedy mogę wziąć oba i to już na ferie świąteczne:multi: [quote name='Kardusia'][B]Ina[/B] - mam pomysł przywieź Vigo do nas na tydzień. Dolka go nauczy jedzenia . U niej sekundy ziarenko nie poleży w misce. Zobaczysz, że będzie poprawa . [/quote] Ale fajnie najpierw wizyta dwóch zachraniarkowych skarbów a potem wakacje na Mazurach :razz: a przy boku taka laska..aż zazdroszcze Vigo:cool3: ;) [quote name='Mokka']U nas to samo. Daj go do nas, Leon go przeszkoli. Nie dość, że do miski nie dopuści, to jeszcze wp... spuści . Jak Vigo wróci do Ciebie, rozklei się ze szczęścia i powie; "[COLOR=purple]daj pańcia michę, zjem wszystko, tylko mnie tam nigdy więcej nie wysyłaj[/COLOR]" :diabloti: .[/quote] A następny etap Warszawka i prawdziwa szkoła przetrwania:diabloti: :diabloti: :razz: -rano pobudka a potem praca, szkolenia, terningi - i twrada łapa Leona- zrobi z Vigo prawdziwego żołnierza no.. psa;) :razz: Super:multi: [quote name='Mokka']Ina, przedstawię Ci kongi Leona A to kong w paszczy Leona (natenczas miał jeszcze 3 brzuszki, to dawno było [/quote] Tak jak słusznie już zauważyła Kardusia- mądry Leon dopasował sobie Konga do rozmiaru paszczy - przecież z trzema brzuchami można dostać szczękościsku;) [quote name='coztego'] [B]INA[/B], Dobrze Ci prawią, utniij mu wreszcie jajka i będziesz miała dwie pieczenie przy jednym ogniu ;) Albo pożyczę Ci Kreskę, wyżre mu wszystko błyskawicznie, więc Vigo szybko się zorientuje, że śmierć głodowa tuż tuż... ;) [/quote] Kreska zawita u nas przed obcięciem jajek czy przed:razz: :razz: :cool3:
-
Nie ma nikogo z kawą:shake: :razz: :roll: ;) - No dobrze to ja zrobię:kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: Proszę się częstować:cool3:
-
[quote name='zadziorny'][B]INA[/B] dam Ci radę, tylko nie wiem czy z niej skorzystasz :hmmmm:. Żadnego karmienia z ręki, a micha z żarłem stale dostępna dla psa. Weź go na przetrzymanie :cool3: :shake: :razz:[/quote] [B]zadziorny[/B] - będe się chwytała każdego sposobu może któryś poskutkuje:cool1: [quote name='Anisha'][B]INUŚ[/B], ale sama pisałaś niedawno, że teraz kiedy tak szybko jest ciemno Viguś jest mało wybiegany - może on po prostu nie nadąża zgłodnieć między posiłkami? Może ten brak apetytu to po prostu z braku ruchu? Poza tym na pewno nie polubi jedzenia jeśli będzie mu się ono kojarzyło z czymś na siłę wpychanym do gardła - Ty też byś dostawała szczękościsku na widok żarcia gdybyś nie była głodna, a ktoś by Cię na upartego dopychał kanapkami... nawet najpyszniejsze byłyby dla Ciebie obrzydliwe, prawda? Więc chociaż w tym momencie nie potrafię Ci poradzić co zrobić żeby Vigo nabrał apetytu jestem pewna, że karmieniem na siłę do jedzenia go nie zachęcisz... :shake: Musimy pomyśleć na innym sposobem.:hmmmm:[/quote] Wiesz [B]Anisha[/B] - chyba masz racje to karmienie na siłe spowodowało pewnie jadłowstręt:placz: jakoś nigdy nie pomyśłałam o tym:oops: [quote name='niedzwiedzica']Ina, Anisha-tez dzis namieszałam z Hesią, jestem zła i na nia i na siebie. . Juz to na obłęd wygląda :diabloti:, ale jest mi w sumie przykro ...[/quote] Ja sobie myśle jeszcze jakie błędy popełniłam i wpadłam po przeczytaniu twojej przygody, że Vigo może ma traume jedzeniową--kiedyś gdy nie miałam już siły i cierpliwości - porządnie na niego nakrzyczałam...i dostał w doopke raza:oops: :oops: ale to było daawno gdzieś wiosną tego roku i od tego czasu były chwile że jadł bez problemu wszystko co było w misce.. [B]Kardusia[/B] - no własnie go głodzę:cool1: ..od wczoraj wieczora...:shake: tyko mam pewne uprzedzenia ...ponieważ nie chce aby znowu schudł ( tyle się namęczyłam) i wyglądał tak jak latem..a latem to był jak sznurowadło -- ( wtedy jadł na jego zasadach co 2 dzień czasm do syta czasm półgębkiem i wyglądał paskudnie) podejrzewam że to moja deteminacja i chęć utuczenia go tak go zepsuły- obrałam sobie dawkę dzienną i nie ma że boli musił wymęczyć...oczywiście z reki- widzałm że czasm jadł przez siłę...wzdychał i jadł ...teraz mam za swoje - chłopak się zbuntował ---:placz: Dziewczyny drugi pies nie wchodzi w rachubę... finanse i ogólne warunki niet --mieszkam w kamienicy...
-
witam Hej [B]Opal[/B] wymizaj Lagunkę - śmiszna jest na tych fotkach.. Jestem wściekła tak, że mam ochotę udusić Vigo gołymi rękami - też namieszam chyba temu psu we łbie..i boi się jedzenia. Obecnie nie chce jeść samodzielnie..... ucieka od miski, z samym mięsem, od karmy, od kiełbasy...nawet bez rzucenia dyskiem:diabloti: Mam dość karmienia go z ręki wczoraj powiedziałm basta:mad: :mad: Wyobrażcie sobie , że ja wstaje piętnascie po 5.00 i spózniam się do pracy :cool1: ....idziemy na spacer i owszem ale przede wszystkim [I][U]to karmię go,[/U][/I] je tylko z ręki przez około 20 minut prezentując przy tym całą gamę grymasów, min , oraz udowodniając że jego łep i szyja potrafą być tak elstyczne, że mogą się przekręcić dookoło własnej osi aby się wymigać od żarła... to że przybrał przeszło 2 kg - to tylko dzięki mojej anielskiej cierpliwości która jest na wyczerpaniu ...:pissed: :motz: i karmieniu go jak geś....Postanowiłam wrócić do miski ale gdzie tam.... Wczoraj zabrałam mu miskę po grymasach, dziś też.....( jedzenie dziele na dwie mniejsze porcje dostaje rano o 6.00 i wieczorem o 19.00 lub 20.00 ) strasznie się denerwuje i obawiam się że jednak pękne i gdzieś w okolicach jutrzejszego wieczora znowu wróce do karmienia ręką...( już dziś podświadomie patrzyłam czy nie stracił na wadze.. :huh: :stupid: :placz: ) Przecież nie mogę go całe życie karmić....a może też bym musiła do jakiegoś specjalisty.... może ma jakiś uraz z dzieciństwa :???: :-? :icon_roc: :watpliwy: :madgo: :confused: :mdleje: :flaming: :bad-word: :stormy-sad: Wcale mi nie ulżyło po tym poscie:placz: a myślałam że ulży
-
Zabiorę jedną kawkę bardzo mi potrzebna..dzięki:kaffee_2:
-
Tylko na chwile:roll: ....i lecę... ale dyskusja - będe miała jutro co do czytania:razz: [B]Kardusia[/B] - znalazłam tego Stuff Konga jest także w e-pecie [URL]http://www.e-pet.pl/index.php?a=tp&id=162[/URL]
-
[B]Zach[/B] wiesz już coś:razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :razz:
-
[quote name='niedzwiedzica']Ina-moja maja czerwonego Stuffa, średnica ok.10 cm.. do napychania jedzeniem. I lubią to jedzenie, jakie do środka wkładam, samego Konga juz nie, bo ten czerwoiny jest też z twardej gumy a one lubia albo mięciutkie,lateksowe zabawki albo piłki tenisowe. Już 3 lata poniewiera się po domu ten Kong ,bo zapędów niszczycielskich u moich dziewczyn nie ma. Natomiast suka znajomych "załatwiła" takiego samego pzrez pare minut :evil_lol: W Sopocie kupiłam im frisbee Konga i przynosiły chetnie, ostatnio ze względu na egipskie ciemności na spacerach nie uzywamy tego flyersa :angryy:[/quote]:roll: :-? Vigo własnie taki miekko piłeczkowiec i jak mu ten Kong nie podpasuje to:mad: :-x :x :motz: :2gunfire: - przecież nie mogę mu kupować codziennie nowej piłki tensowej:grab: :placz:
-
[quote name='zadziorny']Może lepiej nosić ze sobą gaz pieprzowy? :hmmmm: :niewiem:[/quote] a wiesz, że kiedyś sąsiad zastosował jakiś gaz chyba właśnie pieprzowy :roll: --na natrętnętnego bezdomnego psa- amatora jego suczki cieczkowej
-
[B]Kardusia[/B] a ja wchodzę bez problemu:niewiem: :niewiem: :confused: Vigo lubi małe im mniejsze tym lepsze - chodzi o zabawki oczywiście:razz: .. bo dużo baba jak najbardziej;) :cool3:
-
wiecie co w e- pecie znalazłam - tenisowy Kong:crazyeye: - Vigo uwielbia piłki tenisowe - na nich nauczył się aportu - zresztą tylko je aportuje:mad: wszystko było by ok gdyby były trwalsze:diabloti: a tak starczją mi na 2 - 5 dni ( zbawy pod nadzorem:cool1: ) Może to coś trwalszego:roll: :roll: :roll: :roll: i prezent by był na .....zajączka:evil_lol:
-
[URL]http://psiraj.pl/sklep/product_info.php?products_id=1853&topSsid=b0e1485a9769dfed80d6929cff3b8c9e[/URL] ja też nie widzę z e-pet ... pierwszego konga :roll: ale to jest link do mojego ^^^^^ i nie wiem co mnie podkusiło zeby napsać 10 cm chyba fjolka miała 10 cm i ja gapa za nią.. chodzi o 11 cm - Large Kong - czerwony cena 43.60 - tradycyjny też miałam watpliwości jaki kolor - ale Mokka mówiła że czarne sa bardzo twarde a Vigo nie bardzo lubi takie twarde zabawki...rzucił by w kont i było by po ptakach ...
-
[quote name='Anisha'] [B]INA [/B]- Weszłam na "czym bawią się wasze terriery" i widziałam, że Ty o zakupie Konga myślałaś już w marcu 2005, czyli prawie dwa lata temu! :crazyeye: :lol: Nie ma co, szybko podejmujesz decyzje! :evil_lol: :eviltong: :cool3: Zamówiłaś go w końcu? :lol:[/quote] :eviltong: :eviltong: :eviltong: Wtedy w marcu 2005 - myślałm o jakieś cud zabawce dla Vigo wtedy jeszcze maluszka:lol: ale po namyśle zrezygnowałam m.i. dlatego, że trudno było przedostać się w domu przez nagromadzone pluszaki , gryzaki, piszczące cuda i cud piłeczki ze sznureczkiem i bez ,czysczące zęby .. idt Teraz po czasie okazło się, że żadna z nich nie zdała egzaminu w krokodylej paszczy mojego paskuda albo się po prostu znudziła:cool1: wiec teraz zdecydowanym krokiem :p wskoczyłam do Psiego Raju i po radach Mokki i przemyśleniach osobistych w ciągu 5 minut złożyłam zamówienie na czerwony Kong L - 10 cm ( zamówiłam taki średni aby był także do aportu) jeszcze nie dostałam bo nie mają w magazynie dostałam info że muszę poczekać kilka dni:mad: - mam nadzieję, że do gwiazdora dostarczą...
-
Witaj Martini - myśl że ta wizyta to nie tylko na chwilę:razz: [quote name='fjolka']a z drugiej strony to wychodzi na to, ze w polsce strach poddac psa jakimkolwiek zabiegom wymagajacym narkozy? i nie mam na mysli tu przypadkowych wetow, u ktorych strach nawet w najprostszych sprawach psa leczyc [/quote] właśnie ja odnoszę takie samo wrażnie...a potem się dziwicie, że operacje Vigo ciągle odkładam na potem:razz: [quote name='Flaire'] , leczenie zachowawcze u psów składa się z odpowiednich dawek odpowiedniego ruchu - [U]najlepiej pływania[/U] - oraz utrzymywania odpowiedniej ([U]nie za wysokiej) wagi[/U]. I to by było wszystko. Niemniej bardzo wielu psom to wystarcza.[/quote] Uważm, że Vigo dzielnie reazlizuje program leczenia zapobiegawczego:evil_lol: :razz: [quote name='Terriermania'][B]INA[/B] - zabij mnie, a nie wiem :flaming:. Jak zechcesz dowiedzieć się czegoś na temat szkolenia koni, to chetnie Ci pomogę :cool3: a w kwestii szkolenia psów, to mogę juz tylko namieszać, może wsadzają te dragi do środka piłki, nie widać, my nie czujemy, ale pies tak? [/quote] Tylko nie strzelaj ;) ...ciekawiło mnie to bo.... chciałam obalić obiegową opinnie że.......się uzależnia od narkotyków nie piłeczek;) ale w sumie brakło mi zawsze argumentów aby do końca bronić swojego stanowiska...i dopowiadałam zawsze coś od siebie nie widząc czy to zgodne z prawdą:cool3: :roll: