-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
[B]Rita[/B] - no ja nie zauważyłam --[U]okrągłego[/U] bo byłam na kolejnej imprezie styczniowej:shake: :eviltong: :eviltong: na ale -[COLOR=red]GRATULACJE[/COLOR]- :multi: :multi: jesteś jak samochód wyścigowy - ja na swojego tysciączka - pracowałam 2 lata:eviltong: podejrzewam że [B]gonpak [/B]-- zauważyła najszybciej bo ma jeszcze nowe, bystre-- oczy nie zmęczone[I] tysiącami;) albo dziesiatkami tysiecy[/I] postów na dogo, my to już starzy wyzeracze - tam jednym okiem tu jednym okiem i swoje rzeczy robimy trzecim okiem:razz: ;) [quote name='Jura'] [B]INA[/B], wracając do Waszych marzeń=planów, to jestem przekonana, że walijczyk zajmuje w mieszkaniu więcej miejsca niż AT.[/quote] Wiem, wiem:eviltong: -- i ja obstaje przy takiej obcji hmm ale ale zobaczymy co życie przyniesie..:cool1: [B]Flaire[/B] - no cudo dziewczyna - nie dość, że ubrała się w ładne futerko :cool3: to jeszcze wyrosła panna:loveu: --ja też lubie takie energiczne piechy i ukierunkowane:razz: Hej Flaire - napisz czy kasa doszła bo już tydzeń [B]gonpak[/B] - Witaj w klubie:cool3: :cool3: :multi: No i napisz trochę bardziej szczegółowo jaka część Polski:p może koło mnie:cool3:
-
[quote name='coztego'] [B]INA[/B], a badałaś zeskrobiny z tych krostek?[/quote] Nie.. ale jaby trzeba to cały zakres badań mogę zrobić przed godziną zero w marcu...:roll: [B]Anisha[/B]- jak Shaguś-- ??
-
Witajcie --- dziś u [B]bosa [/B]kawka:razz: --Doskonale--- biore rozpuszczalną z mlekiem:lol: [quote name='INA'] [B]--detreomycyna 1%[/B][B]--[/B] [/quote] poprawiłam literówkę w nazwie maści -o której pisałam w moim ostatnim wywodzie- jakby co:p [quote name='bos'].....hmmmmmm...że to niby ja mam denkowate okulary.....i nie dowidzę....przy tylu dioptriach....:evil_lol: :evil_lol: :eviltong:...ale przyjmuję z pokorą .... Ty za komplement nie musisz dziękować....bo powiedziałem prawdę :loveu: :loveu: :multi:[/quote] :cool3: :cool3: :saint1: :mdrmed: :shiny: :grins: [B]Rita[/B] na co obrażona jesteś:smhair2: :eek2:
-
[quote name='Kardusia'] Niedźwiedzico -zamierzony przeze mnie czas dietowania to dwa 2 tygodnie. Może i troche przedłużę - zbaczę jak będzie szło i jak się będę czuła. Zaczęłam od wczoraj. Fajnie poszło. Na śniadanie dzisiaj zielona herbata + pomidor :loveu:. I fajnie jest :multi:. Nie ma kawy, nie ma piwka :placz::placz::placz:. Mało tego... siłę woli hartuję przy gotowaniu obiadków rodzinie :diabloti:. Wczorajszy mój obiad: kalafior, brokuł, marchewka + pomidor + kapusta kiszona. Wszystko w niewielkich ilościach, gotowane na parze i bez soli. Do picia mineralka bez gazu. Na kolację - dwa małe buraczki z sokiem z cytryny. I o dziwo jest mi tak dobrze. Przestawiłam mózgownicę na ten tryb żywienia. Na czołowym miejscu leżą tablice kalorii i wartości odżywczych. I jak poczuję głód - zaglądam co by tu zjeść zgodnego z planem??? Trzymajcie za mnie kciuki ;).[/quote] Acha -- to może ja tydzień sobie bym zaserwowała... :roll: do urodzinowej drugiej tury [B]Kardusia [/B]- sorry ale pewnie wypuściłam gdzieś posty ze szczegłówymi informacjami... sama sobie dobierasz składniki - do jadłospisu..:cool3: .Czy masz jakiś przewodnik:razz: :roll: no bo na pewno jest trochę inaczej niż dla suczy:p No ja ciągle jestem głodna -- teraz też mi burczy w brzuchu:crazyeye:
-
[B]Minio[/B] - kurcze na pewno do weta-- czyżby wirusy te które miały wymarznąć tak wariowały :shake: [B]Kardusia [/B]- ja napewno będe stosować no bo na miłość bofską muszę:oops: ....tylko muszę wczytać się w szczegóły-- i jak długo stosować... ha dziś idę na urodzinki do przyjaciółki potem 29.01 TZ potem 30.01 chrześniak potem 19.02 mama:evil_lol: a mam za sobą - święta, babcie i siebie:evil_lol: ---([COLOR=silver] nie mówię już o słodkościach jakie dostałam na urodziny:cool1: schowam je głęboko do szafy na chude lata..:razz:) [/COLOR]
-
[quote name='bos'][B]INUŚ[/B], tobie basenik .....wcale ,a wcale nie jest potrzebny......no chyba że chcesz pokatować co niektórych swoim ekstra wyglądem.......zlituj się nad nimi. Natomiast ta brzydsza strona ludzkiej społeczności......napewno zadowolona:loveu: :multi:....BARDZO.... [/quote] :siara:biorąc namiar - na te specjalne trochę grubsze denkowatwe z tzw duużą dioprią- soczewki okularowe :razz: ;) :gent: - DZIĘKUJE ZA KOMPLEMENT:gent::lol: :Cool!: [quote name='sirion'] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Co ja mam z tymi psami. Frodowi nie chce się angina wyleczyć. Ciągle vetka mówi, że gardło zaflegmione. Dziś idziemy znów na kontrolę. Sandra dostała jakiś parchów na całym brzuchu i prawej przedniej łapie. Drapie się jak głupia, aż sobie dredy jak bergamasco porobiła. Wczoraj to wycięliśmy brutalnie, bo już wystawy skończyła. Vetka kazała oksykortem smarować, myć mydłem bakteriobójczym i zobaczymy. Gorzej, że ma jakiś guz na tylnej lewej łapie,właściwie na udzie. :placz: :placz: Jest częściowo twarty, częściowo rozlany, jakby wbudowany w mięsień, niebolesny. Vetka kazała dawać zastrzyki z wyciągu z jadu z tarantuli, aby ten guzek się jakby skoncentrował i oddzielił od tkanek. Ma ich dostać co tydzień 4 lub 5. No i czekam, aby się wyciekała, a potem zostanie obsłużona kompleksowo - sterylka i wycięcie tego paskudztwa. Oczywiście paskudztwo pójdzie do badania histopatologicznego. Nastrojona jestem nie najlepiej, bo wczoraj u veta były dwa psy z rakiem, jeden brał chemię. Jak ma się takie widiki, to i na własnego psa patrzy się ze strachem. Młody znowu fuka, jakby miał polipy w nosie. Muszę mu chyba w końcu ten łeb prześwietlić ! Jak to nie da wyników, to vetka powiedziała, że trzeba będzie do Wrocławia jechać na specjane badanie. Nazywa się to coś jakby rinoskopia (nie jestem pewna). Ach ta Łódź... Niby duze miasto, a naprawdę specjalistycznych, dobrze wyposażonych vetów brak [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Oj no faktycznie musisz uzbroić się w cierpliwość...tyle naraz..nieszczęscia:shake: [B]Sirion [/B]- ja będe obstawała przy swoim ---i polcam na anginowe sprawy - tego kopa w postaci [B]Scanomune---[/B] wierz mi mogą inni potwierdzić Vigo przez pierwszy rok chorował trzy razy na anginę wszedł do wody- angina, zmoczył się -angina , zjadł śnieg -angina - miał już być potraktowany szczepionką ale jeszcze spróbowaliśmy ww scanomune i hmm może to przypadek, może wyrósł a może działanie ww srodka ale warto spróbować Obecnie Vigo w te największe wichury biegal ganiał i odpukac - nic mu nie było, także włazi regularnie do wody zamaczając się do połowy i pochlewając łapczywie wodę jeziorną:mad: wtedy po powrocie wycieram go porządnie ręcznikiem i podaje Rutinoscorbin - jeszcze profilaktycznie... Ale mamy inny kłopot..:cool1: .własnie po wejściach do wody pojawiają się wieczorem krosty( to nabytek wakacyjny po powrocie z nad morza miał tego sporo był przeleczony dostał też steryd) a potem kompanie w szamponie bakteriobójczym -- niby alergia jakby częsciowo odpusciło ale jak wejdzie do wody to --skóra zaczyna swędzić --i jest też jedna wielka krosta -guziołek-- narazie mam smarować [B]--detreomycyna 1%[/B][B]--[/B] (chyba jeśli nie pomyliłam nazwy-muszę sprawdzić w domu) -- to z antybiotykiem... mazidło pomaga ale co to daje Vigo regularnie włazi do wody i swędzenie od nowa a krosta - guzioł odnawia sie i dręczy go paskudnie..Jak mu zabronić wchodzić do wody jeśli mieszkamy nad samym jeziorem :???: :cry: :wallbash: Jak nie urok to ...;)
-
witam - [B]Martini, Ali, Bos[/B]- dziękuję za szczere życzonka:loveu: [B]Martini[/B] - pojawiasz się i znikasz:razz: :crazyeye: Ciesz się że masz problem z niejadkiem Dakarem już z głowy - takiej to dobrze:cool1: ;) hmm ...to Vigo ma jakies mega cięzkie kości---ma prawie 27 kg( waga u weta) nie jest duży i dość szczupły takie długie sznurowadło:crazyeye: :crazyeye: [B]zach [/B]- no niesamowite jest to skupienie Lorda, Myśle że taka dietka warzywna oczyszczająco -sprzątająca dobra by była na moje obecne samopoczucie....:roll: ja wieczorem jestem nie do życia, jakaś taka ospala jestem ---o godz 21.00 to tylko myśle o łóżeczku, mam zawsze zaplanowane coś na wieczór( z dogomanią na czele) i niestety nie daje rady:cool1: [B]Wojtek[/B] - i znowu wysługujesz się psem:crazyeye: :cool3: :razz: -- Inspektor nadzorujący budowe?- czy tym razem nie dałeś pannie za bardzo odpowiedzialnego zajecia--no tak w sumie jak sobie pościelesz tak się wyśpisz;) ;) A tak na poważnie chatka rośnie w oczach:loveu:
-
Kurcze jest nas więcej koziorożców:loveu: :loveu: :crazyeye: [B]Zachraniarka, Pani zadziorno, i tatusiu coztego[/B] ----- spełnienia najskrytszych marzeń, szczęścia w życiu szczęścia:smilecol: :laola: Ja ze swej strony dziękuje za cudne życzonka i jeszcze cudniejsze kartki gify -- ja nie dam rady takich wklejać w pracy . [quote name='Nitencja']INA rozszerze te swoje psie marzenia ?? :) i czemu masz dylemat :cool3: z ta dieta to poczekaj zobaczymy jak Kardusi pojdzie :)[/quote] [quote name='Jura'] Zielenieje z ciekawości.[B][COLOR=magenta]:confused:[/COLOR][/B][/quote] [quote name='Anisha']Ja też... :cool3: [B]INA[/B], co wykombinowałaś? Mów zaraz!!![/quote] Hmm na razie to jeszcze nic konkretnego o takie lużne przemyślenia...a myśle-- myślimy po cichu o drugim psiaku --- Vigo jest zupełnie innym psem gdy ma towarzycho --- wtedy je:roll: :crazyeye: chyba uwielbia współzawodnictwo :evil_lol: - lepiej wykonuje polecenia-- nawet przypomniał sobie że można piłkę aportować --- i o dziwo jeszcze lepiej można go przywołać --zresztą ile można pożyczać Wikusię:cool3: -- dwa psy to dopiero jest ubaw i można na nie patrzeć na głupkowate pomysły bez końca-- Vigo ma przyjaciela Borysa - umawiamy się regularnie na spacery --bo wtedy psy się naprawdę wyszaleją widok jest niesamowity jak siłują się np przez godzine z kijem albo jak na zmianę oznaczają to samo miejsce... itd jak razem robią to samo kropka w kropkę:evil_lol: Dylemat to że ja oczywiście chciałam AT - ale Tz -- zauważa że warunki chyba nie pozwoliły by dwóch dużych psów na malej pow pomieścić--Tz stawia na walijczka --- sprawa jest do obgadania -- i jeżeli podjelibyśmy decyzje to pewnie dopiero za kilka miesiecy mogła bym ją zrealizować... Trzeba przemyśleć dużo rzeczy...ale najważniejsze czy Tz - będzie miał umowę przedłużoną - jeśli tak to już połowa sukcesu -- tam gdzie teraz pracuje -na zmiany pozwala na to że zawsze ktoś z nas jest w domu..wtedy mógłby być szczeniak, czy na wystawy czy do kochania czy jakiś niechciany bidula , czy może taki za przysłowiową złotówkę... czy sunia czy pies( może być sunia bo przecież Vigo czeka miesiąc marzec) przegadaliśmy całą niedzele -- może jedno moje marzenie się zrealizuje..
-
[quote name='zadziorny'][B]Inuś[/B], jak tam po basenie :cool3:. Bo ja już zdążyłem nawet piffko zaliczyć :loveu: :multi: :eviltong:[/quote] [B]zadziorny[/B]- Biegnę z odpowiedzią z 4 dniowym opóznieniem -- ten basenik nic nie działa -- albo za dużo przecholowałam w święta:placz: [B]Ali [/B]-- przeczytałam o ogonku -- dziwna sprawa --- czekam z niecierpliwością na relcje ze spotkania z wetem --no i kciukasy aby cały czas był sterczący i nie opadał:lol: Foto wspomnienie o Beruszku bardzo mnie rozczuliło i oczy zrobiły się jakies mokre... [B]-----------------Ku pamięci Beruszka['] ['] [']....--------------------[/B] [B]OMM[/B]- trzymaj się dzielnie -- i wymizaj Maxia:loveu: [B]bos[/B] - w sobote pytałeś czy wypje kawę --ha w sobotę pijam baaaardzo póżno nwet o 11.00 - bo do 9.00 bety są moje:cool3: [B]coztego[/B] - dawaj Kreskę na miesiąc a ja pożyczę Ci Vigo on uwielbia koty -- ostatnio stracił głowe dla Felusia naszego wspólnego kota klatkowo domowego-- nawet śpi pod drzwiami żeby nie przeoczyć żadnego wyjścia -wejścia domowników ( możesz przy okazji potrymować mojego hipisa:eviltong: )
-
Uf jestem po takiej uroczystości o której kobietom nie wypada się chwalić.. a po której przybywa nam lat..:cool3: :eviltong: Ale zauważyłam nowe upodobanie mojego szorstka--- on uwielbia tańczyć--mamy już opracowany mini układ i cały czas dzielnie ćwiczymy - Vigo to uwielbia- ogon mu wręcz z zawisów wyskoczy.... Wykorzystałam ósemki, obroty i przejście pod nogami a nastepnie szybki obrót i powrót hi hi ale fajnie:multi: Może to namiastka --zabawy pt "Taniec z psem":eviltong: :evil_lol: [B]Zach[/B] - [B][SIZE=3][COLOR=red]gratulacje[/COLOR][/SIZE][/B] - za to że wszem i wobec udawadniasz że AT - mimo wszytko :evil_lol: mądrymi stworami są:loveu: [quote name='Nitencja']Kardusia to wyprobuj na sobie . A potem daj zapis dzienny co jadlas - potem ja zabiore sie za siebie :cool3:[/quote] Ja też bym pewnie chciała:multi: oj święta oraz uroczystości rodzinne które były i będą (rodzina i najblizsi upodobali sobie w szczególności styczeń i luty:crazyeye: ) strasznie szkody wyrządziły mojemy organizmowi i przede wszystkim figurze... [quote name='Kardusia']Temat dla mnie bardzo miły i mam nadzieję, że kiedyś wszystkie moje psie marzenia się spełnią :p...;)[/quote] Mi też ... i może już niedługo... :roll: tylko mam dylemat.. [quote name='zachraniarka'][B]Rituś[/B] .. dlatego ja nawet tego nie próbuję, wolę się wariacko cieszyć się, razem z moimi psami.. [/quote] Hmm ja też uwielbiam taką dziką radość--jak człowiek taki oklapniety przychodzi np po pracy to od razu chce się żyć:lol: , u mnie trochę jest kłopotliwa ciekawość szorstka ....bo od razu zagląda do toreb i wyciaga co popadnie:mad: [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue] W sobotę byłam czczona, bo miałam urodziny - był szampan, dostałam cudowny przezent. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=black]Ty też Koziorozec:razz::multi: -[COLOR=darkred]WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO-[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=darkred]NIECH SPEŁNIĄ SIĘ WSZYSTKIE TWOJE MARZENIA:lol: [/COLOR][/SIZE][/FONT] [quote name='Flaire']Nas nie było przez cały tydzień, bo z suczami (głównie z Lotką) byłyśmy na seminarium agility ze słynnym szkoleniowcem angielskim, międzynarodowym sędzią agility, Iainem Fraserem. Baaaardzo nam się podobało! :-) Lotka, mimo że szczyl (była tam chyba jednym z dwóch najmłodszych psów) całkiem nieźle dawała sobie radę, a Iain uszczęśliwił mnie pod koniec seminarium, gdy powiedział, że Lotka już teraz jest najlepszym AT, jakiego kiedykolwiek widział w agility! :-) Myślę, że bardzo duża w tym zasługa naszej trenerki, Zielska :calus: . A ponieważ Lotka dopiero zaczyna - to moim zadaniem teraz jest jej nie zepsuć! :-) Muszę lecieć do pracy, więc narazie kończę, topiku jeszcze nie nadrobiłam, więc niewątpliwie nie pogratulowałam komu należy za co należy, ale obiecuję zrobić to później! ;-)[/quote] Napewno nie zepsujesz- Gratulacje dla Lotki - miło się czyta takie wiadomości:multi: [B]Flaire[/B] - pieniądze wysłałam na adres we wtorek wiec już dziś powinnaś mieć, proszę potwierdz że dostałaś... [B]Aluzja[/B] - ale fajnie miałaś -[SIZE=4][COLOR=red]GRATULACJE[/COLOR][/SIZE]-:loveu: nie dziwię się że dałaś radę w piątek- silna i energetyczna:cool3: kobieto:lol:
-
Witam w poniedziałkowy ranek - chętnie uraczę się jedną z mleczkiem:lol: hmm dużo się chyba wydarzyło przez weekend idę nadrabiać:p
-
Minio -No ale foty i tak bym chciała zobaczyć -- tym bardziej że mała już nie jest taka mała:loveu: Marzec.... dlatego, że wtedy bedę mogła wziąć urlop tygodniowy na opiekę:razz: bez skrępowania i świadomości, że będą dzwonić z pracy co 5 minut:diabloti:
-
[B]zach - [/B]tak święta racja, najważniejsze żeby był [B][U]zdrowy[/U].[/B] Wiecie co chłop przed pracą jeszcze wyszedł z Vigo na dłuższy spacer i ... cholera nie ma czasu nawe na sikanie...ciągle wącha, zaznacza, wącha próbuje polizać wszystko co jest związane z sukami... w domu jak dorwie zbawkę to zaczyna na niej jezdzić....:cool1: chyba już czas na niego... to zamknięte jądro pewnie dodaje mu takich dodatkowych bodzców.. Kupy nie robił od dwóch dni no bo czym ma robić-:stupid: tylko w głowie mu brzęczy:iloveyou: [B]Ali[/B] - nie będe już przedłużać... marzec:cool1: :drinking:
-
[B]Kardusia[/B] - jeja jak mi szkoda - małej -- jak seredk zawodzi i popłakuje to taki przygnębiający obrazek..Wiki też kilka razy chciała zaadoptować pluszaki na szczeniaki a jak schowałam to targała delikatnie do gniazdka mieciutkie poduszki... jednak tylko na tym na szczeście sie kończyło:multi: Oj jak to dobrze, że Dolcia te warzywka jada o co by było gdyby była takim niejadkiem jak Vigo:???: :shake:
-
[B]Terriermania-[/B]a może badamy Twoją cierpliwość ;) a tak na poważnie moze żle trafiasz z czasem czyli z aktywnością na forum...no bo to nie gg ani czat wiec różnie z tym jest... ja nigdy nie zwracałam na to uwagi:roll: a jeśli chodzi o samochód to fakt można się wpienić...trza będzie na tym koniu na którym pracujesz od samego domu jechać i już:p :razz: ;)
-
[quote name='Nitencja']Oj Vigus Vigus..... Ina to jest juz przechlapane.. Airedale to pamietliwe bestie i raczej im trudno zapomniec - znam to z wlasnego i Jantarowego doswiadczenia. Co do reki rob sobie oklady z lodu troche mniej boli i kup masc tranowa rewelka i goi sie jak na psie :cool1: chociaz rany po klach goja sie cholernie wolno i zostaja piekne blizny.[/quote] Okład z lodu zrobiłam i chyba to własnie pomogło--a maść tranowa chyba narazie nie bedzie potrzebna bo okazało się, że dziurki mikroskopijne...ale dowiedziałam się że mama taka maść stosowała i też baardzo zachwalała wiec sobie zapamiętam ten specyfik:lol: [quote name='zachraniarka']oj patrząc na ludwika to potwierdzam, że bardzo wolno, dobrze że chociaż blizny będą piękne ;) no dochodzę do kolejnego etapu nerwówki, znaczy się czarnego humoru, także chyba jest coraz lepiej. dziś jedziemy na kontrole do weta, póki co chyba wszystko ok, dziura i wokółdziurze różowe więc chyba czystość zachowana, no i dziura się zmniejsza.. za to ludwik się powiększył, diabeł dorwał mi się do worka z karmą nażarł się po żołądka kres, jak zaczęło to pęcznieć to myślałam, że go rozerwie.. na szybkiego powodowałam wymioty by chociaż trochę miejsca zrobić.. dziś chodzi z brzucholem jak balon, co godzine wali kupy wielkie jak dom i patrzy na świat maślanymi oczami, bo w końcu się najadł- świr.. INA sytuacje konfliktowe między psami są bardzo nie przyjemne, ja też ich bardzo nie lubię, no ale urok teriera. ja przez 8 lat chodzenia z samym labem bałam się tego, że po raz kolejny zostanie on zaatakowany to teraz w nowej szorstkiej erze boję się o coś zupełnie odwrotnego.. ludwiń psy ma generalnie głęboko w nosie, ale niech który na niego coś burknie lub co gorsza na laba to wtedy trzeba mu pokazać kto rządzi.. upierdliwe to strasznie.. co do jedzenia to może chociaż trochę odpuść chłopakowi.. ja nie wiem, ale z tego co ja pamiętam Vigo i Ludwik są podobnej wysokości, a piszesz że udało się Tobie dobrnąć do 27 kg.. mój ważył ostatnio 25,400 i moim zdaniem wcale nie jest zabiedzony, tylko akuratny, żebro zaznaczone, dużo mięśnia, a i kość ma słuszną. także nie wiem, ale może Vigo nie potrzebuje aż tak dużo jeść?[/quote] [B]zach[/B] - wiem od Gosi, że wizyta u weta poszła jak marzenie:multi: , jak najwięcej takich wiadomości:lol: jednak tak nadprogramowa karma wyszła mu na zdrowie:razz: ( już mówiłam o tym Vigo:mad: On potrzebuje raz na tydzeń a to już chyba perwersja:roll: :cool1::eviltong: ) [quote name='Wind'] [B]INECZKO,[/B] Zdrowy pies na wlasne zyczenie sie nie zglodzi :-) Bez obaw :p Nie chce jesc, to nie ... nawet jesli to trwa dwie czy trzy doby to takie widac ma zapotrzebowanie energetyczne. Odpusc sobie, zrelaksuj sie a nawet zapomnij psa nakarmic, przez dzien lub dwa ... Nasze psy mimo, ze takie domowe i slodkie mialy za przodkow wilki ...[U] a wilk, jak wilk raz zjadl a przez tydzien nie ... [/U] W.[/quote] a może Vigusiowi wydaje się że jest wilkiem:p bo własnie raz zje a potem przez tydzień nie:cool1: zapomniałam go nakarmić przez dwa dni od przedwczoraj rana--dziś olał śniadanie.. czyli wieczorem będzie 3 dni--za to wydaje się mu że jest jurnym młodzieńcem,bo huć ma coraz większą:crazyeye: :shake: [quote name='borsaf']Oj, [B]INA [/B]to miałas przygodę. Zębiska rottka są porażające i...do tego to imię:evil_lol:[/quote] Ten akurat jest bardzo misiowaty i raczej łagodny i podejrzewam że nie zaprezentował by zębisk gdyby nie upierdliwy terrier:evil_lol: [B]Jura [/B]- Ty sobie żałujesz jedzonka:crazyeye: - no jestem ciekawa jakie spodnie zaplanowałaś na minionego Sylwka -chyba dzieciece pantalomki;)
-
[quote name='Minio'][B]INA[/B] w zoologicznym są specjalne pomadki na opuszki dla psów , chroniące przed np. wysypaną solą w zimę. Może warto kupić. TYlko droga - 40 zł firmy KW.[/quote] Faktycznie trochę drogie...- tym bardziej że takie łapkowe nieszczeście przydarzyło się nam tylko raz:roll:
-
[quote name='Kardusia'] [B]INA [/B]- ucieszłam się bardzo, jak przeczytalam,że jest mała poprawa z Vigusiową łapcią [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/1142/radochafs3.gif[/IMG]. Fajnie !!! Jeśli chodzi o apetyt - Vigo musi przyjechać na praktykę do Dolki. Ona mu pokaże jak się wszystko je ;). Nawet cukinię na parze gotowaną :eviltong:. [/quote] Cukinia:crazyeye: :placz: -- przywioze go:diabloti: Dokończe o tej mojej wściekliznie....:angryy: Wczoraj na spacerze w parku spotkaliśmy dawnego kumpla Vigusia-wielkiego rotka- Taysona, zawsze fajnie się bawili Tayson - był super spokojny i łagodny, Vigo mógł robić z nim co tylko mu się podoba, nawet ciągnął Tysona za uszy... Przed świętami Tayson pojawił się w towarzystwie Yorka-- (to nowy nabytek właścicieli..spadek po córce która wyjechała za granice) Vigo jak zwykle podbiegł powitać Taysona a potem podbiegł zapoznać się z małym kumplem, a że Viguś lubi małe pieski zaraz zapraszał do zabawy-- niestety nie spodobało się to Taysonowi który czuł się pewnie zazdrosny o małego--nakrzyczał na Vigo:p ... a Vigo :crazyeye: ...wtedy wkurzył się niesmowicie i zabierał się do walki-- ledwo go odciągnęłam ...:shake: Myślałam że to taka sprzeczka między kumplami że im minie... że znowu będą się bawić zgodnie... Wczoraj spotkaliśmy Taysona w parku pierwszy raz od tego zdarzenia - Tayson podbiegł( był bez kumpla ) jak zwykle chciał się przywitać machał doopą z radości a Vigo:angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: zamiast płomiennego przywitania [B]pamiętliwa małpa[/B] pokazała zębiska:2gunfire: i dalej z tymi zębiskami szedł na rottwailera:crazyeye: już dobrał się do szyji ( mieliśmy szczęście że Tayson utoczony leniwiec jest powolny i raczej mało energiczny, jednak zachowanie Vigo na tyle go wkurzyło że także odpowiedział zębiskami jak otworzył japę to struchlałam) --moja wyobrażnia podziałała błyskawicznie i chyba tak samo zareagowałam impulsywnie jak Vigo- zrobiłam to co własciciel w tym momencie zrobic nie powinien chcąc rozdzielić gryzące się psy-- dopadłam Vigo w ostatnim momencie i złapałam go tak że przejechał zębami po mojej ręce- ręka napuchła i boli do dziś- okłady trochę pomogły i nie mam sinej-- ale kłapnicie to ta paskuda ma...:angryy: Morał taki, że ten mój narwaniec pozyskał sobie wroga -- teraz trzeba będzie w parku mieć oczu dookoła głowy --aby się samce nie spotkały -- a pech chce że chodzimy do parku o podobnych godzinach, i jedynie tam psy mogą biegać swobodnie bez smyczy.. :shake: :placz:
-
Zgłaszam się po kawkę rozpuszczalną -- chyba jednak lepsza bo nie mam po niej zgagi - bez cukru i z mleczkiem nie ze śmietanka za tłusta.. jeśli zimna odgrzeje w mikrofali:lol: [B]Wind[/B] - z Majutkiem to już pewnie dobrze :lol: ale macie przygody od nowego roku:shake: Czy mogę zaadoptować Majutka - na miesiąc :razz: -- może Vigo by się cos od niej nauczył:cool3: [B]Nitencja[/B] - brrr - trzymam kciuki żeby szybko się wygoiło-- te terriery:eviltong: za Malizne i Ludiego kcuki trzymam na Erdelach:lol:
-
[quote name='coztego']Wiesz, że te sprawy mogą się wiązać :razz: i załatwienie pierwszej, ma szansę pociągnąć za sobą załatwienie drugiej :cool3: Chciałaś teriera to teraz nie marudź :evil_lol:[/quote] [quote name='borsaf'][B]INA,[/B] czyliViguś nadal je tyle, ile sam chce? Nic więcej nie wmusisz? Regon do odkurzaczy nie należy ale je w miarę, a najlepiej na....ogrodie, gdy za siatką jest Max. Wtedy wmłóci wszystko! Próbowałam z konkurencją Dżagi....i okazało się, ze to nie działa. Moze...., ze w domu?....Dżaga miski swoją i Regona zaanektowała i chodził kolo niej, a do miski sie nie pchał? Jak Max sie zbliza to warkot słychać i szbsze chrupanie. Chyba zaadoptuję Maxa.[/quote] On w ogóle mało chce :diabloti: -- ja niestey przeważnie mu wmuszam:mad: :oops: :oops: :oops: jak by postawił na swoim to by jadł dwa razy w tygodniu:placz: (sprawdzałam--wtedy gdy ostanio pisałam na dogo.. po dwóch dniach niejedzenia zjadł a potem dwa nic i znowu micha nie mogłam na to patrzeć:shake: chudł w oczach ale o dziwo proporcjonalnie nabierał wigoru) dzięki mojej cierpliwości waży te 27 kg,a nie 20 kg.. \ U nas towarzystwo Wiki trochę pomaga--ale mama nie chce dać do zaadoptowania na miesiąc Seniorki--mówi że starych drzew się nie przesadza.. i ma racje.
-
[quote name='coztego']Muszę pooglądać koci brzuszek, jak się goi i czy nie był lizany :p Niewyspana jestem okropnie. [B]INUŚ[/B], na pewno po nie będzie gorzej niż przed. Wszystko będzie dobrze :kciuki: [U]Powiem Ci, że to miłe uczucie, mieć to za sobą[/U] ;)[/quote] :klacz: :B-fly: ....:cool1: :sadCyber: :mdleje: [quote name='Mokka']Ina, ja przez "to" przechodziłam już 4 razy - 2 psy (w tym jeden z musu, nowotwór się był zagościł) i 2 koty. Niby można się przyzwyczaić, ale zawsze się przeżywa. Nie chcę Cię namawiać do złego, ale ja bym psu tak długo schowanego jądra nie zostawiała, wybacz. Mój kundel miał wszystko elegancko na wierzchu, ale i tak raczydło się dorwało, więc gdyby mi się trafił wnęter, to nie czekałabym ani chwili :roll: .[/quote] Strasznie trudno mi się zdecydować ale wstępnie nastawiona- i umówina jestem na marzec...
-
A ja biegnę donieść, że Vigo już prawie nie kuleje:multi:no może jeszcze ciutek czasami jak wychodzi z mokrej trawy na twardą pow. --śmiem twierdzić, że chyba to jednak pęknięta opuszka była powodem a teraz dzięki radom [B]Kardusi[/B] i [B]Niedzwidzicy[/B] ranka szybciej się goi.:calus: Czyli jeden problem mniej - mam nadzieję ... ale pozostaje jeszcze: - nieubłagalnie zbliżająca się gdzieś w przyszłości operacja:shake: :ghost_2::eek2: - niejadkowatość Vigo -to się nie zmieniło twardo Vigo stawia na swoim :-x :stupid: - i głupota terriera narwańca, która wczoraj się jawnie uwidoczniła :wallbash: 0X (ale o tym w następnym odcinku bo szef mnie goni):cool1:
-
[quote name='coztego']Jakbyś ją zobaczyła wczoraj w lecznicy, kiedy przyjechałam ją odebrać, to chyba byś nie wyszła stamtąd o własnych siłach :p Ciężko chora nie była, ale najważniejsze jest to, że nadal nie jest :evil_lol: [/quote] i napewno nie będzie:loveu: ( bynajmniej w wyniku powikłania po zabiegu ) - bo najgorsza jest pierwsza doba:roll: no napewno po zabiegu nie wyglądała kwitnąco bo -"po"- to skutek -- ingerencji chirurgicznej i dziłania narkozy ( na to jestem nastawiona:roll: ) ale najważniejsze jest dla mnie to "po" oby nie było gorzej niż "przed":placz: [B]borsaf[/B]- ja czasem lubie poszperać po Lumpach --ale jestem w dniu dostawy towaru--bo zależy mi na ciuchach - mam kilka fajnych własnie z tego przybytku ( i to firmowych:lol: )-najlepiej lubie taki jeden"Traf" z ciuchami- z Angli - z końcówek kolekcji one są nowe-:p przy okazji oglądam różne gadzety- mam kocyk dla psa z Ikei, sporo zabwek przytulanek, z Erdelo -foxem na czele, mozna dużo wymieniać ----tylko tak jak borsaf pisze trzeba mieć jednak czas na takie polowania..:shake:
-
[quote name='coztego'] Widać, że ciężko chora to ona nie jest 8)[/quote] Przepraszam a była :cool3:
-
[quote name='zadziorny']Fakt :roll:. Przepraszam :oops: :modla:[/quote] [quote name='Minio']raczej dociekliwy :p[/quote] i bardzo spostrzegawczy:oops: :roll: :p :glaszcze: :lol: [quote name='Aluzja']:-) .Chodzi mi oczywiscie nie o pokazywanie typu aktorstwo..bo to jest ich specjalnosc . Jedyne co nam pozostaje to obserwowac je. [/quote] Więc.. chyba właśnie pod to mogę Vigo podciągnąć:p , a z tą obserwacją trzeba uważać, żeby nie weszła w obsesję:eviltong: :grins: 8) ;) [quote name='Anisha'] Ostatnią zabawkę kupiłam mojemu paskudowi parę dni temu za 20 zł i myślałam, że będzie długo i fajnie służyć, a posłużyła jakieś 3-4 minuty. :angryy: Taka to była żyrafa, gdzie korpusik był z piłki, a szyja i członki ze sznura- piłkę momentalnie rozdrobnił, sznury rozplątał na nitki - wyrzuciłam 20 zeta do śmieci w mniej niż 5 minut. Trochę bolało. :roll: :-([/quote] Witaj w klubie:smokin: :sg168: [B]borsaf[/B]- ty masz szczęscie taki fajne rzeczy za grosze zdobyć :p taki kombinezon może się przydać na różne okazje ( i to za grosze) - i nie obgaduj ;) - a każdy wie jak Erdele potrafią sie obrazać;)