Jump to content
Dogomania

INA

Members
  • Posts

    2276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by INA

  1. [quote name='Minio'][B]INA [/B]Głowa do góry ! Życie jest zaskakujące , na pewno czeka Ciebie wiele miłych niespodzianek.[/quote]Minio - dzięki, no na ten rok jestem dość optymistycznie nastawiona ...narazie:roll: [quote name='Ali26762']Zawsze tak jest - raz lepiej, raz gorzej... My też już wiele przerobiliśmy z TZ-tem, ale trwamy nadal 30 grudnia minęło nam 17 lat od podpisania cyrografu, a w sylwestrową noc, ok. godz. 1:00 - 20 lat jak się poznaliśmy, więc staż mamy bardzo podobny, [B]INUŚ[/B] [/quote] [COLOR=magenta]Ali i ja Ci życze jeszcze wielu wielu lat tego wspólnego pożycia abyśc[/COLOR][COLOR=magenta]ie [/COLOR][COLOR=magenta]się[/COLOR] [COLOR=magenta]kochali i wzajemnie uzpełniali[/COLOR].:lol: ([SIZE=1]a swoją drogą należy się nam chyba medal za te 20 lat z jednym facetem:eviltong: :evil_lol: :razz: ;) )[/SIZE] [quote name='zadziorny'][B]INA[/B] i teraz widzisz dlaczego tamte pary się rozchodzą - ponieważ nie mają psa :shake: [/quote] ale mają dzieci i to wszystkie te pary:shake: [quote name='Anisha'] do siebie. A może ta jego śluza gazowa na trymparty to był początek jakiejś niestrawności, a Babcia za szczodrze go częstowała w Sylwestra i się całkiem rozregulował? :???: Biedalek kochany... [/quote] no to pierwszy raz ciesze się z tej niejadkowości Vigo :p - nigdy nie wymiotował a od czasu zmiany karmy także nigdy nie miał biegunek ( chybe że ta na tle nerwowym w nowych miejscach ale to norma)- oczywiście odpukałam w niemalowane:eviltong: ale - przynajmniej jest się z czego cieszyć..wiem też że zarła od obcych nie ruszy- przekonałam się o tym w Sylwestra - zostawiłam Vigo pod opieką mamy i tylko od niej wziął ciasteczka czy karmę - a miał okazje połasuchować bo przyjechała rodzina - a dodatkowo psy dostały też prezenty ciateczkowe - Vigo z ręki kuzynki nie ruszył - buzia w ciup i łep wykręcony ponoć miał:evil_lol: [quote name='Kardusia'] qrcze - bidna Fu :-(, żal mi jej bo wyobrażam sobie jak ucierpiala jej godność na tym co się stalo - a nie było zależne od niej :-(... Ludzie są popaprani z tym strzelaniem :mad:. Niechby se puknęli raz - w sylwetra o północy, a te głupki nasuwają non stop, od świąt i chyba tak będzie do Wielkanocy, bo zostało im jeszcze trochę niewypalonego badziewia.Mnie to już zaczyna wkurzć :mad:. A tak a`propos związków i par :roll:. Nie znam takich, które by nie przeżywały wzlotów i upadków. Znam tylko takie, które milczą na ten temat. Ali - gdybym ja to zrobiła o czym piszesz () [U]w pierwszych latach małżeństwa, to już po odsiedzeniu pierwszego wyroku i wyjściu na wolność, zdążyłabym drugi raz za to samo siedzieć w pace[/U]. [/quote] Fakt biedna Fu.... no i nam też przydarzyło się poczuć podmuch od petardy:angryy: ale Vigo nie zareagował wcale - albo tak jak Flaire- Lotke ja podejrzewam Vigo o głuchotę:evil_lol: ;) [B]Kardusia [/B]- to ostatnie podkreślone zdanie oplułam monitor - firmowy:evil_lol: [quote name='coztego'][B]borsaf[/B], a nie pytali na mieście czy to mama i jej szczeniaczek? :razz:[/quote] Jak Wiki idzie z Vigo - to za każdym razem - ktoś mówi - Na Vigo - matka a na Wiki synek malutki:evil_lol: [B]borsaf[/B] - może teraz mąż przekona się, że nie ma to jak dwa Erdele:razz: i nie będziesz czekać na Dżagę od przypadku do przypadku :cool3: tylko będziesz miała swoje "urwiskowo":razz: - a dom na co dzień będzie tętnił życiem. acha wczoraj dopiero otworzyłam pocztę dzięki za maila :loveu: - dziś dopiero coś skrobnę.
  2. witajcie dziś nie omieszkam wypić jedną kawkę:kaffee_2: -- dziękuję Ibolya:cool3: a w trakcie dnia mam niecny plan:diabloti: poczytania i nadrobienia braci mniejszych.
  3. [quote name='coztego']:crazyeye: Zaczęło się w przedszkolu, żłobku czy już na porodówce? :razz: :lol: [/quote] no.... niestety dopiero albo [I]aż[/I]:p w LO:cool3: czas szybko leci :huh: :hmmmm: za szybko:nerwy:
  4. [quote name='Mokka']Oj, Ina, nie zazdroszczę. To faktycznie chyba noc sylwestrowa na Dogo była milsza :cool3: . Ale nic to, najważniejsze, że Wy - jako jedna z nielicznych par na tym przyjęciu ;) - przyszliście i wyszliście razem, więc niech [B]to [/B]będzie dobra wróżba na Nowy Rok :lol: .[/quote] [quote name='Kardusia'][B]INA[/B] - samo życie :roll:... tak trudno niektórym być razem, ale i osobno też im nie wychodzi :shake:. A szkoda, że żadna z tych par nie przepada za psiakami, bo może w tym jest feler ich związków ;). [B]Inusiu [/B]- przynajmniej Ty nie trać optymizmu, bo ten roczek ma [COLOR=red][B][SIZE=4]7[/SIZE][/B][/COLOR] - kę na końcu :multi: i [U]powinien[/U] być dla nas wszystkich dobry. A przecie jeszcze mamy w planie na ten rok nasz dogomaniacki zlot:loveu:.[/quote] [B]Mokka, Kardusia[/B] - życie... i u mnie było ciężko przez moment ...ale mam nadzieję, że 2007 tak jak pisze Kardusia będzie lepszy:cool3: w przyszłym roku stuknęło by nam 20 lecie :crazyeye: :crazyeye: ogólnego stażu - może za dużo:shake: :p Tz poznałam jako baardzo młodziutkie dziewczę...:p reszta z tych moich znajomych raczej też powychodziło za swoje pierwsze [I]i mówili[/I] że jedyne miłości ale życie potrafi spłatać figla i czasami nie można tego przeskoczyć... Ech dość smęcenia na początku roku:oops: trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość. [B]Kardusia[/B] - z tymi psiakami masz racje:evil_lol: mój Tz w chwilach złych mówił "mnie tylko tu ten biedny piesek trzyma":cool1: :razz: :evil_lol: ;) Ach [B]Rituś[/B] żałuje i nawet nie potańcowałm sobie za wiele tak ja Wy :cool3: [quote name='zachraniarka']A moje szorstkie obudziło mnie dziś tym, że wymiotował tak, że aż go skręcało.. :-( Sama żółć i ślina.. Wyszłam z nim na spacer to biegunka totalna.. Teraz zaaplikowałam mu smectę i nie dałam śniadania. Mam nadzieje, że mu przejdzie, ale boję się, bo jeszcze tak ostrego ataku wymiotnego nie widziałam.. Biedny szorstki..[/quote] Zmierz temp i do weta :shake: co ja mówie pewnie już jesteś u weta, ja też obstawiam że to jakiś paskudny wirus - to jest u naszych piechów najgorsze, że nie potrafią powiedzieć nam co im dolega...i chcąc nie chcąc trzeba biec do weta po diagnoze.. Trzymam kciuki żeby jak szybko przyszło tak skutecznie odeszło ustrojstwo...
  5. [B]Filla[/B] - cudny widok :multi: :loveu: :loveu: i to jest to dla czego chce się żyć i dla czego codziennie odwiedzam dogo - takie małe szczęścia ---:loveu: :loveu: :loveu:
  6. Mój Sylwester uważam za średnio udany...:shake: i chyba wolałabym zostać w domu oraz z Wami na wirtualnym Sylwetrze.:loveu: Niestey trafiłam na zły okres w życiu moich znajomych ( to chyba taki okres w życiu małżeństw gdy jedni próbują coś zmienić w swoim życiu inni muszą coś zmienić, drogi niektórych się rozchodzą , zmienają oczekiwania..) no i wyszło na 7 par które bawiły się na Sylwestra... jedna już przyszła niekompletna - sprawa rozwodowa w toku, jedna podjęła te decyzje w Sylwestra i wyszli oddzielnie :crazyeye: i jedna jest w seperacji - przychodząc razem na Sylwestra mieli nadzieję że jeszcze coś zaiskrzy coś powróci ..niestety...- na dodatek to była moja przyjaciólka która dzielnie trzymała fason do 24.00 potem po butelce szampana całkowicie się rozkleiła ( Gosia I Luka czyż nie blizniacza sytuacja...:cool1: )na koniec jedna para się ze sobą pokłóciła:chaos: :flaming: :mdleje: :shocked!: ....... miałam dość wyszliśmy dość szybko jak na zabawę Sylwestrową bo przed 3.00 oczywiście nie ukrywam że taka atmosfera bardzo wpłynęła na mnie budująco :nerwy: :cool1: i zapałałam optymizmem:cool1: na przyszłość..... ach a potem ludzi się dziwią, że wolę sobie przed kompem posiedzieć i dogo poczytać...zamiast w gościne chodzić, na dodatek... żadna z tych par nie przepada za ...psami:shake: :mad: ....
  7. no dobrnęłam do końca wątku a ciężko było -- musiałam przeczytać ciekawą dyskusyję przedsylwestrową potem podejrzeć jak się przygotowywaliście do Sylwestra i bawiliscie...:cool3: :lol: :razz: niestety dopiero wieczorem wróciliśmy z wyjazdu więc nadrabiam... [SIZE=5][COLOR=magenta]Wszystkim terieromaniakom życzę dużo szczęścia w 2007 roku, aby nigdy nie było powodów do dołów i deprsji tylko samej radości z życia aby cele które sobie postawimy spełniły się , żebyśmy nigdy nie czuli się samotni no i aby nasze piechy były z nami szczęsliwe i nigdy nam nie chorowały.[/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=5][COLOR=blue]HUGUSIU - DUŻO, DUŻO ZDRÓWKA ABYŚ MÓGŁ JESZCZE PRZEZ WIELE LAT CIESZYĆ SIĘ DOBRYM ZDRÓWKIEM ABYŚ ZAWSZE POZOSTAŁ TAKIM JAKM JESTEŚ TERAZ. [/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=5][COLOR=darkorange][I]DLA BABCI FILLI OGROMNE GRATULACJE NIECH MALUSZKI ROSNĄ ZDROWO KU UCIESZE PAŃCI .[/I][/COLOR][/SIZE]
  8. Zadrościłam wam tych trzech imprez i dziś robię Trym - party- takie domowe - przychodzi znajomy z foksem --Dżekiem i będziemy skubać - ja nowym :multi: on starym moim Trixem.. chce sobie trochę poskubać zobaczyć jak to wygląda.. [B]Anishia[/B] - oj erotoman,erotoman z Twojego młodzeńca:razz: wszystko widziałam:cool3: :evil_lol: Vigo też erotoman ale specyficzny on lubi wąchać:diabloti: - jak znajdzie interesujący zapach to zgrzyta zebami, ślini sie i biega w kółeczko ale gdy natchnie się na wytropioną sukę to często spotkanie kończy się na obwąchaniu i każdy idzie w swoją strone - ( czeka na tę jedyną :cool3::evil_lol: ) [B]Rita[/B] - ja ma w misie:lol: ale jutro wymieniam na jakiąś cud bluzeczkę:roll: Jeśli chodzi o ten kołtun to aby to był tylko jedyny powód kuśtykania -- mnie się wydaje że Vigo nadal kuleje - ale reszta rodziny twierdzi że mam przewidzenia:p
  9. Ja to pisze i pisze a w między czasie foto relacja jest :multi: - dziewczyny jak ja Wam zadraszczam-- profil Ludzia jest bardzo profesjonal - [B]zach [/B]- silna baba z ciebie - tak 27 kilo podniesć:razz: [B]Anishia[/B] - Ty masz już dorosłego psa:razz:
  10. Witam Ale miałyście fajnie i Wy tam na górze ( Gdańsk) i Wy tam na dole Wawa:cool3: Proszę o wiekszą fotorelacje bo dwie foty to za mało na oddanie atmosfery trym party z Gdańska:eviltong: Ja niestety pozostawiona sama sobie zostałam:shake: ;) [SIZE=1][SIZE=2]..... i musiałam..[/SIZE]. a musiałam i to bardzo bo miałam nowy nożyk :multi:[/SIZE] trochę pomęczyc Vigo:diabloti: ... dziś będe dorabiać - nożyk nie ma porównania z moim starym Trixem:evil_lol: żadnych odcisków i teraz dopiero włos wyciągałam a nie rwałam:oops: [B]Flaire [/B]- w związu z tym, że Ty jesteś sprawcą nożykowego zamieszania :loveu: - napisałam Ci Prv- proszę jeśli już odespałaś Drink Party;) napisz co i jak. Ja już jutro będe zabiegana bo niespodzewanie w ostatniej chwili zapadła jednak decyzja że wybieramy się na Sylwestra więc, [B]Rita, zadziorny, coztego[/B] - bardzo mi przykro ale niestety nie mogę przyjąć zaproszenia na wirtualny Sylwester:roll: :cool1: :eviltong: Dziś przy okazji pobytu w mieście wojewódzkim zabrałam szorstka aby wet spojrzał i pooglądał to kulawę nieszczęście obejrzał, dotknął, powyginał łapy, kazał truchtem, kłusem oraz wolnym krokiem przejść wszystkie możliwe schody w klinice oraz na zewnątrz biegł za nami bacznie wszystko obserwując..:p potem obejrzał opuszki łap i zauważył między opuszkami - kołtun :oops: :sg168: :icon_roc: :eek: :flaming: :niewiem: :ices_bla: :shocked!: --- kołtun został wycięty-- a ja cała w pąsach przyżekłam sobie że nauczę się także i tam wycinać kłaki:roll: ( Vigo narazie śpi ale mam nadzieję że to był jedyny problem jego kuśtykania ) niestey krostki to jego alergia...maść mamy stosować cały czas...i Vigo ma nie wlazić do wody.. no i czekają na nas ze SKALPELEM:placz: :sleeping: :ghost_2: :scared:
  11. Witam Po świętach Widzę że powoli topic budzi się ze snu świątecznego;) [B]Flaire[/B] - własnie niedawno dostałam przesyłkę- dziękuję:loveu: - przed chwilą próbowałm na Vigusiu:cool3: mogę powiedziec, że bardzo fajnie się go trzyma w dłoni włoski też wychodzą ja trzeba wogóle nie tnie, no super sprawa - reszte zaraz napiszę na prv. Vigo dostał w końcu tego Konga ale jak pisałam zamieniłam na Stuff - no i mój leniwiec trochę pomemla pogryzie i na tym koniec:mad: :angryy: żarło nie chce wychodzić ze srodka za łatwo ...to nie chce takiej zabawki:angryy: ( tym bardziej, że to żarło wcale aż go tak nie obchodzi) -- muszę go mocno nakręcać na nią.. wtedy troche pogryzie... W ogóle to ta moja sierota od wczoraj kuleje :roll: :shake: po poranych harcach z skundelkowaciałym borderką- chciał jej dorównać ale panna okazała się zwinna i skoczna jak na bordera przystało ( swoją drogą ten pies ma tyle niewykorzystanej skumulowanej w sobie energii aż żal patrzeć jak się marnuje - ten pan nie ma pojęcia co zrobic z takim psem zaczyna w domu mu wrecz przeszkadzać... opowiadłam mu o agillity panu bardzo sie to podoba i pewnie gdyby gdzieś u nas niedaleko było to kto wie..) Zeby tego było mało no to Vigo znowu uraczył się wodą w jeziorze - przeziębienia żadnego nie ma ale na łapie wyskoczyły mu krosty które sobie liże dzien i noc:shake: - posmarowałam maścią z antybiotykiem i zobaczymy -- co z sierotą będzie:roll: Sierota ;) też się nie boi wystrzałow - chociaz jakiś plus:diabloti: :p - niedawno bawił się pod obstrzałami z petrad - wredne chłopaki chyba na złosc rzucały petardy jakieś 10 metrów od bawiących się psów ale ani Vigo ani kumpel Nowofunland nie reagowały na strzały :multi: [B]Niedziewdzica, Ali , Ibolya[/B] - co z wami taki najfajniejszy okres w roku przechorować:shake: - szybko proszę kurować się - dobry jest miodzik z imbirem i cytryną albo mleko z miodem Szybko zdrowiejcie dziewczyny.:lol:
  12. [FONT=Century Gothic][SIZE=5][COLOR=seagreen]życzę wszystkim dogomaniakom Zdrowych Spokojnych Świąt --[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=5][COLOR=#2e8b57]spędzonych w gronie najbliższych i oczywiście naszych kochanych paszczaków[/COLOR][/SIZE][/FONT] :tree1: :x-mas: :tree1: :tree1: :santagri: [COLOR=mediumturquoise]miałam piękne gify świąteczne ale komp mi odmawia posłuszeństwa..[/COLOR]
  13. dzięki za kawkę :loveu: lece porobić w pracy co trzeba - wszak dziś ostani raz w tym roku jestem:multi: - a o 12.00 - mamy jeszcze Wigilę firmową :tree1: - miłego dnia :lol:
  14. za Lotkę - kciukasy:kciuki: aby do Gwiazdorka oczko było zdrowe coby prezenty - dobrze mogła obejrzeć...:cool3: :loveu: Ja się wkurzam na Vigo i modlę, żeby u weta na same Święta nie wylądował..Wczoraj po zabawach i harcach ze swoim kolegą wodołzem -Borysem - postanowił zażyć kąpieli w jeziorze , popluskał się popływał napił ile tylko można było i po moim 10 przywołaniu wrócił szcześliwy :mad: :mdleje: - wszystko byłoby ok gdyby Vigo nie przeziębiał się swojego czasu.. teraz muszę mieć chłopaka na oku:shake: dostał już dawkę Rutinoscorbinu:cool1:
  15. Jeszcze bez kawki ale z życzeniami dla dostoniej szećciolatki- :razz: [SIZE=5][COLOR=darkorange]Misu kofana duuużo zdrówka, mizanka, pełną miskę smakołyków i wiele, wiele słonecznych dni, żeby zawsze było tak jak teraz jest.:loveu: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkorange]tego Ci życzy Ciocia Alina i Viguś:tort: :BIG: :tort: :BIG: :tort: :new-bday: :new-bday: :bday: :buzi: :x-mas: [/COLOR][/SIZE]
  16. Przepraszam 3/4 wypluł a kawałek zjadł:evil_lol:
  17. [B]zadziorny ,Rita[/B] a ja wypiłam kawkę od bosa ....--- wypiłam czy nie :roll: :hmmmm: ...... [quote name='Fuka']Skąd ja to znam - Elmo w poniedziałek zwinął z tacy, która leżała na taborecie, świezo ulepione uszko - ale zanim podjął męska decyzję czy połknac czy tylko przezuwać mu zabrałam. Pal licho surowe ciasto, ale grzyby:roll: Z Makaronem nie mialabym szans - on pożera w locie:diabloti: a jada wszystko, bez wyjątku... z kalarepką na czele, ale może byc też cebula, surowy ziemniak, mandarynka, kapusta kiszona lub nie, po prostu wszystko:crazyeye: A najlepsza jest Kawa, która w myśl zasady - dla towarzystwa Cygan dał sie powiesić - z pełnym poświeceniem zjada wszystko co je Makaron, no może prawie:evil_lol:[/quote] [quote name='Gosia_i_Luka'] Właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że gdy byłam w pracy biegała (!) po wszystkich blatach kuchennych i wciągała surowe ciasto makaronowe (!) Natomiast w kwestii tego, CO zjada, to wypisz wymaluj Kreska - wpierniczy dosłownie wszystko. :angryy: Ostatnio gustuje w surowych ciastach - tydzień temu WYRWAŁA z ręki ćwierć garści surowizny na pierogi z ręki mojej znajomej. Cudem nie wyleciało to z niej nadprogramowo żadnym otworem. :roll: [/quote] :grin: :???: :eek: :shocked!: ;) Dla mnie to jakbyście miały psy z innej palnety:lol: :evil_lol: ale, ale.... wczoraj Vigo chyba z niedojedzenia czy co ;) zwinął z torby chleb:mad: odgryzł od jednej - kromki skórkę-- ale potem stwierdził, że się chyba zagalopował i wypluł z obrzydzeniem:evil_lol:
  18. [quote name='borsaf'] [B]INUS,[/B] upiekłam keksa wg Twojego przepisu i pieknie urósł i wyglada. Nie próbowałam jeszcze ale na visus to cymes! .[/quote] i mam nadzieję że będzie tak smakować...:razz: :eating: :happy1: SMACZNEGO! Ja z jedzonkiem zaczynam od jutra jako że marna ze mnie kucharka:oops: to nie zaplanowałam wiele potraw :cool3: -- tym bardziej że na Wigilie i Świeta raczej wędrujemy po rodzinie niż sami jesteśmy odwiedzani:razz: Byłam na topiku z przepisami:crazyeye: - i chyba posiedzę tam całe popołudnie tyle pyszności jest tam zaserwowane :razz: [B]Ali [/B]- na bieżąco widze ze aktualizujesz - spis treści - super !dziekuję :lol:
  19. [B]bos[/B] - przyjąłeś obowiązki pani domu:razz: ;) -... pana topicu -;) dobra szłam na kawkę do Iboly ale jej coś nie widać więc szkocze do Ciebie--:kaffee_2: hmm dziękuje -pyszna:razz:
  20. [B]zach[/B] - ja niestety stronką bedę mogła oczy nacieszyć po południu... bo teraz w pracy brak czasu:shake: a i tak jeśli jest jakiś filmik to nie obejrze bo nie mam programu... już nie mogę się doczekac aby to cudo obejrzeć [quote name='zachraniarka']:D Po świętach wrzucę więcej filmików, może coś z Manharta, może występ szorstkiego na MP obi w Sopocie.. Może dziwne umiejętności Hugusia typu jak zamknąć drzwi lub otworzyc szafkę i przynieść z niej butelkę wody :lol: [/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :cool3: :cool3: albo jak przynieść butelkę np piwa:razz: - widzałam kiedyś taki filmik w telewizji -[B] Zach[/B] proszę wstaw ten filmik ale to musi fajowo wyglądać:multi: :multi: :multi: [B]fjolka[/B] - ale śmieszny ten łoś jakie ma szczudłowate nogi- i ja się dołączam do wielbicieli twojego nabytku:lol: [B]borsaf[/B] - coś mi się wydaje że ten Twój młodzieniec się jednak zakochał:razz: bo jeśli wyniki ma ok, ogólny stan zdrowia dobry to nie ma innego powodu... zakochał się na mur beton i to pewnie nieszczęsliwie:razz: ;) jak nawet na dwór nie ciągnie go do ukochanej takie są uroki młodości..:eviltong: :razz: Vigo też schudł ale to przez to, że próbuje go nauczyć jeść..samemu.. oczywiście jedzenie go ani ziębi ani parzy...dla niego najważniejsze jest szleństwo w domu za piłką, przeciąganie, spacery, szleństwo na dworzu za piłką i wyszukiwanie ulubionych damskich zapachów:mad:Im mniej je tym ma wiecej energii:crazyeye: :crazyeye: :eek2: :Dog_run:
  21. Witam Jak zwykle zabieram się za kawkę--- Jak tak was czytam szczególnie relacje Flaire z przychodni :crazyeye: to powoli zaczycznam się cieszyć że mam niejadka :razz: - "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło":razz: :razz: innych rzeczy tych niejadalnych też nie rusza bo wie że nie można:mad:( ma weeeelki kosz zabawek i to powinno mu wystarczyć) Zresztą jak jest sam to tylko śpi a dostaje głupawki jak przychdzę do domu a wtedy wszystko jest pod kontrolą...:evil_lol: bo pańcia ma oko na wszystko raz tylko wyciągnełam mu metkę z ceną na żyłce- z gardła... to jego głupie upodobanie do wyciągania z torby z zakupami wszystkiego co nowo nabyte:mad: :angryy:
  22. [quote name='Anisha'] Czekam na tę siłę nieustannie. :lol: A w artykuł rzucę okiem jeszcze raz, chociaż - jak pamiętam -nie bardzo widziałam w nim swojego psa, zwłaszcza teraz. Może za kilka miesięcy... :roll: [/quote] za kilka miesięcy --:errrr: :roflt: :wink: nie łudz się to męskie AT:razz: Już się pogubiłam stoliczek to wykonał Mikołaj własnoręcznie:lol: czy poszedł na łatwiznę i zakupił w całości drogą kupna - sprzedaży:razz::lol: Ja niestety nie mam miejsca na taki stoliczek wiec zostanie trymowanie na klatce -- tylko wtedy gdzie szubienica?
  23. [quote name='Flaire'] Więc nauczyliśmy Pabla bardzo wytrwałego "siad-zostań". I gdy przychodzili goście, Pablo był sadzany na siad-zostań w odległym końcu korytarza, gdzie mógł wszystko obserwować, ale nie wolno mu było wstać. Z Misią to też czasem stosowałam, gdy przychodził ktoś, kto się boi psów. Ale nie za bardzo to lubię, a poza tym, z dwoma psami jest trudniej, bo się nawzajem nakręcają.[/quote] Też z Vigo to stosuje szczególnie jak gość nie lubi psów:mad: ;) czasem wychodzi a czasem nie:roll: - oczywiście komenda a nie gość... ale najgorzej mam ja bo... najbardziej skacze Vigo na mnie szczególnie gdy wracam po 8 godzinach pracy -- na dodatek kradnie mi rękawiczki albo skarpetki nie mówiąc o buszowniu w torbie robi się głuchy na siad - a to dzikie powitanie trwa nawet 5 minut.. No i macie racje że psy się nakrecają - w weekend gdy gościła Wiki- jak zadzwonił domofon - to dopiero zaczynała się kotłowanina - Vigo zaszczekał od niechcenia a Wiki już trochę głucha słyszała tylko szczek Vigo wiec naśladowała Vigo a ten wtedy szczekał jeszcze głośniej..:shake: :roll: :evil_lol:
  24. [quote name='Flaire']To ja mam dobrze, bo bajzel może zawierać jedzenie! :-) Misia ze stołu w domu nie sciąga, bo jest grzeczna (u Babci - inna sprawa :evil_lol: ), a Lotka chyba za głupia jest. Tak więc jeśli żarcia nie ma na podłodze (co w zasięgu nosa jest psa!) to nie zostanie pożarte. ![/quote] [B]Vigo[/B] - u mnie na stole musiały by zostać kości od kurczaka albo "Ferrero Roche"no moze jeszce parówki a reszta to może się walać na podłodze a Vigo nie ruszy:diabloti: Ja też nie zdąże wszystkiego na świeta a co tam -- wczoraj oprócz długiego spaceru z Vigo nie robiłam nic..:p nic nie muszę.. robię bo chce..
  25. [quote name='Flaire']. Bo pomimo to, czuję pogodę ducha, a to z dwóch powodów. Jeden z nich jest bardziej kudłaty, drugi mniej, ale oba są bardzo kochane i nie potrafię się nie uśmichnąc za każdym razem, gdy na nie patrzę. :lol: Czego i Wam wszystkim na te święta życzę, bo tak naprawdę, tylko to jest ważne. :buzi:[/quote] ..ja mam tylko jeden albo aż jeden powód do radość i cieszę, że w ogóle jest .... bo gdyby nie to kudłate szczęście... to strasznie smutno i zle mi by było...i wcale nie chodzi o pieniądze bo one faktycznie szczęścia nie dają a czasami wręcz coś odwrotnego.... Ważne jest aby robić coś co się kocha, mieć jakiś cel no i najważniejsze mieć kogoś z kim można czuć się bezpiecznie, komu można zaufać, mieć w nim oparcie a wtedy staje się wszystko proste, problemy stają się małymi problemikami razem "można przenieśc góry"- kolejne powiedzenia - niestey życie nie jest idealne- to wieczna walka - i czasami jak zabraknie sił przychodzi wtedy - ta cholerna depresja.. [quote name='Flaire']A jeszcze prościej - zmienić oczekiwania!!! :lol: Ja uważam, że naprostszą droga do szczęścia są niskie oczekiwania! ;-)[/quote] a wiesz ze wcale nie blużnisz:evil_lol: [quote name='niedzwiedzica']do tego :roll:..i tak sobie myslę czytając to wszystko,że wiekszość z nas ( ja , niestety tez :oops: ) czasami po prostu nie docenia tego, co ma... i te lata, które teraz wydają sie nam "chudymi". możemy wspominac kiedys z łezką rozrzewnienia, jako szczęsliwe...taka przewrotnośc ludzkiej psychiki :diabloti: bo, niestety szczęsliwe bywaja najczęsciej chwile. Króciutkie, ulotne chwile pełnego szczescia.... Może łatwiej smucić się, czy popadać w depresję -nie wiem. Sama ostatnie kilka lat wspominam kiepsko, bo zdażyły się w tym czasie rzeczy, które bola mnie do dziś. Ale były tez i chwile prawdziwej radości, szczęscia, zachwytu. Tylko te mroczne chwile maja jakąs moc zasłaniania tej lepszej cześci... Obysmy zawsze pamiętali tylko to, co dobre, piekne, słoneczne...sio wszystkim smutkom, żalom, trosce...[/quote] to prawda w życiu piękne są tylko chwile - jak śpiewał Riedel z zespołem Dżem.. [quote name='Flaire']No to rzeczywiście fryzjer okazuje się najlepszym lekarstwem na chandrę! ;-)[/quote] U mnie też ....i nie tylko fryzjer ..w ogóle zrobienie czegoś dla siebie ...to głupie ale każda zmiana poprawia mi samopoczucie dodaje pewności siebie i wtedy problemy jakoś szybciej i łatwiej się rozwiązują:roll: [quote name='fjolka']zaleglosci to pewnie nie nadrobie, wiec po prostu spytam, jak tam czerwony kong [B]ina? [/B]miekki jest?no i czy podoba sie vigo?[/quote] [B]fjolka[/B] Nie ma czerwonego konga -w"[I] Raju dla psa i kota[/I]":x :x :2gunfire: :-x przepraszli i kazali czekać - zamieniłam na "Stuff Kong" - ten na smakołyki- mają na swój koszt dosłać do piątku - coby psiak miał na gwiazdkę:shake: Kupię kiedyś także ten czerwony Kong - ale już tak jak Ali w [I]e-pecie[/I].:p
×
×
  • Create New...