-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
Oj jak wam wszystkim wesoło! A ja ledwie nadrobie bieżące zaległości - --poczytam to i owo- tematy zmienaja się jak w kalejdoskopie----to muszę chycać do roboty :x Mam czas jedynie na konkrety i tu prośba do: Flaire --- Powiedz kiedy przyklejamy uszka. Czy juz czas dla mojego malucha- jak biega ciągle tak śmiesznie wywijąją się mu do góry. :lol: No i oczywiście bardzo mnie interesuje ta wspaniał przeszłość hodow. - ja tez chcę inf. Choć kilka wycinków z owego życia mialam przyjemnośc czytac przy róznych okazjach trudno to poskaladac w jedną całość. :modla:
-
Mokka - to wszystko wiem , tylko że mieszkam w takim cholernym miasteczku gdze fotograf mówił że już :-? nie zgrywają na płytkę, i gdze jak chcesz zamówić porządną karme to trzeba L I T E R O W A C a i tak zamówią inną i gdze na Serdela mówia foksterier lub sznaucer. Zobaczę jeszcze co się da zrobic u drugiego fotografa. Flaire - będe musiała przecierpieć bo Tak jak piszesz to ma byc mój wybór( no nie powiem spanie z maluchem jest przyjemne) bo inaczej wyrośnie mały terrorysta. Ten maluch jest taki uparty :lol: i cholernie sprytny.
-
Aluzja - mam taką fotkie z gazety : gdzie Nona i Ingo siedzą na trawie i jeszcze jedno chyba Ingo - w stacji radiowej( siedzi ze słuchawkami na uszkach) - jak tam był nazwany Duduś :roll: jakoś tak nie pamiętam. To było gdześ od 1994 ( od wtedy zaczęłam kupowac "Mojego PSa" i inne wtedy----- przybyła Wiki) O tej ofercie nożowej -warto wiedzeć ale czy ona bedzie cały czas aktualna----czy to tylko okazyjnie.?
-
BEBE - mam nieszczęsny aparat tradycyjny -gdzie trzeba czekać az zakończy sie film w aparacie a potem trzeba to, to zeskanowac itd. :x Chciałam zakończyć film kilkoma fotkami na śniegu.----ale tego u nas jak lekarstwo :-? Zresztą nie spodziewaj sie za wiele - trudno takim aparatem jest zrobić jakies ładne ujecie -"fruwającemu" Vigusiowi. Tak w ogóle to popełniłam duży wychowawczy błąd i skutki odczuwam bolesnie. :oops: Jak juz kiedyś pisałam brałam malucha na początku do łóżka bo popiskiwał a pańcia chciała się wyspać .... Gdy stwierdziłam, że juz jest wszystko ok, maluch przyzwyczaił się juz, zaczyna sie panoszyć rozwalać i pozwalać. :wink: Stwierdziłam, że jednak powinnien spac u siebie- klateczka. Ostanie dni postanowiłam być twarda i stanowcza i nie słuchać żalów i płaczów malucha. Pospał w kalteczce ze 2 godz. i o 3.oo nad ranem płacz, że chce wyjśc( nie na siusiu) - Flaire mówiła, że po około 20 min. znudzi mu się i zasnie ------i owszem tak było ale po 10 min znowwu tak samo tylko że krzyki głośniejsze ----- wszyscy sąsiedzi na pewno słyszeli-pewnie myśleli że katuje psa. Koło 4.30 dałam za wygraną i odczekałm aż przestanie piszczeć ( na nastepne 10 min) i musiałam go wziąć. Gdy wyskoczył z klateczki to takie z siebie wyrzucił okrzyki radości i ogólnego szału , że myślałam że sąsiedzi zaraz wezwą policję :wink: Gdy był w łóżeczku to przytulił sie do mnie (mhh przyjemnie) i w ciągu 30 s- zasnął. :roll:
-
Flaire - ja będe upierdliwa i cały czas czekam za widoczkami. Aluzja - wspaniałą None to znam z Twojej stronki :P z wyciętych fotek chyba z "Mojego Psa"- rocznik chyba 1994,lub 95 ---wraz z Ingo--- No i z metryki Xendusia ....i Vigusia też :lol:
-
Wojtek - o w mordę! jakoś to pisanie ukadkiem ( przed szefem)nie wychodzi na przejrzystość mojej wypowiedzi, a własciwie wychodzi zagmatwanie. Ja absolutnie nie karmię psa słodkim :o .To ja toczę z moją mamą z którą oczywiście nie mieszkam , ciągłę wojny o dokarmianie 11 letniej suni - ciasteczkami i słodkościami (----oczywiście tymi dla zwierząt) No bo kosci nie je a"przyjemność też musi mieć" No a o kostkach to tak jak napisała BEBE. Nie będzemy wdawać się w szczegóły żywieniowe bo to wszystko-było i jest na żywieniu, zresztą to temat rzeka, i ile ludzików tyle stylów, zdań opinni i preferencji :P Acha ja karmię a właściwie dodaje do mięcha trochę ryżu a kaszy raczej nie . Cotego - dobre :ylsuper: I do tego święta prawda :wink: Szczególnie w obecnej sytyacji- pasuje na Vigusia jak ulał. Bebe - skonsultuje<ale jak jest wywar już na tych łapkach ugotowany to warto coś z tymi łapkami zrobić żeby sie nie "zmarnowały".
-
Agnes - gdzieś mi umknęło :oops: kiedyś gdzieś czytałm o Twojej suni. czy możesz napisać coś więcej w jakim jest wieku? i skąd się wzieła? acha wczoraj chciałam sprawidzić czy Viguś jeszcze kręci nosem na Acanę- dalam mu kilka kulek i... zjadł z apetytem...wię chyba nie bedze żle. Pozdr.
-
Właściwie to już wszystko zostało powiedzane. Co się zawiąże jakiś temat to mnie już nie ma .... a wtedy jestem sto lat w tył :evil: No dobra to tylko dodam że jeżeli chodzi o kości to ja też jestem ostrozna w ich podawaniu----wykład Fuki na ten temat był dosc obrazowy---- Ja też jestem zdania że nie należy dac się zwariować, kostki w diete psiaka nie wnoszą wiele wartości odżywczych a niektóre są wrecz niebezpieczne---jednak dlaczego od czasu do czasu nie sprawić przyjemności naszemu psakowi-oczywiście pod odpowiednim nadzorem . Ja przeważnie siedzałam z Xendusiem albo trzymama kość z jednej strony a on sobie obgryzywał główkę z drugiej. Popobjadanie główek i chrząstek to take szczęście dla psa. My popełniamy grzechy w postaci czekoladek i torcików to psiak też może. Z kolei Wiki od początku nie dostawała kości(jak bya malutka to sąsiadowi tez się zdażł smiertelny wypadek po konsumcji kości przez psa- więc przestraszyłam się ) No i Nasza Wiki BOI SIĘ kości jak kiedyś położyliśmu taką piekną surowinkę wołową to zmykała w tepędy i zerkała zza rogu czy jeszcze to coś leży. 8) Za to za słodkie przysmaki dałaby się pokroić- co zresztą widać na wadze :evil: Oj ta mama! Mam tłumaczy że Wiki też musi mieć jakąs przyjemność. Podsumowując- w.g mnie podawanie od czasu do czasu -w sposób inelig- jak pisze Fuka - jeżeli psakowi nie szkodzi dlaczego nie. Bebe- nie wiem jak Viguś bo to jeszcze dziecko i nie próbowałam ale masz rację kurze łapki gotowane( i odpowiednio przygotowane- wyciągane grubsze kości i paznokcie)lub wywar to był najlepszy smakołych dla chorego Xendusia- to było to czego nigdy nie odmówił- mimo złego apetytu ....( wet . sie cieszył że chociaz to jadł)
-
Jutro sie wypowiem na ww. temat kości - zaraz uciekam do domku. Dodam tylko że mój Vigo dostał - kość udo z indyka ale jednie do oblizania z resztek mięska(ktore zresztą dzielnie oczyścił) pod moim osobistym nadzorem ( trzymalam mu te więlką kościchę moimi paluchami).
-
Agnes - wiesz poczekam i teraz będzie dostawać Royal(dostawał u hod.) A potem za jakis czas stopniowo, garstka po garstce będe wprowadzała Acanę ( nie odpuszczę mu) tym bardzej, że nikt z Was nie narzeka na tę karmę no i nie rujnuje budżetu...... 8) Vigo ogólnie lubi jeść i nic mu innego nie zaszkodziło.... PALATINA - dzięki ....Vigo jest zupełnie inny niż Xendo i dobrze... każdy jest indywidualnością na swój sposób. Maluch ma teraz 11 tygodni i wniósł wiele radości w moje życie. Tylko czasmi drże o jego zdrowie ( i dlatego tak panikuję jak jest jakieś odstepstwo od normy) A jak sie czuje CZata?
-
Witam Tyle sie zdarzyło przez weekend na topicu. sortis dobrze że przygoda z wetem. zakończyla się już i że jest wszystko ok. Też słyszałam o karmie Nutra ( karmiał ją Xendusia) -przed chorobą. Fuka jestem zacofana (Ze trzy dni w tył :wink: ) właśnie podziwiałam piękny widoczek który wstawiłaś ... Co do widoczków Flaire ja też prosiłam o panoramiki m.i. z balkonu rodziców i nie tylko ..... Flaire- jeżeli chodzi o Acanę - to narazie wstrzymam się na jakiś czas, niech żołądeczek odpocznie wzmocni się- rozmawiałm z Elizą ona jest uprzedzona do tej karmy i nie poleca jej :roll: . No ale jak już ją mam i będzie wszystko ok to maluch będze za jakiś czas dostawać ją. Pytałam na topicu o Acanie i nikt na tę karme nie narzeka- więc coś w tym musi być. Wojtek Vigo ostanio dostał nadchnienie na gotowane jedzonko wogóle to wykurowałm go indyczkiem z ryżem i kg. marchwi :wink: kośc od indyka już własnie dostał(to był chrzest) - było istne szaleństwo narazie nie pozwoliłam maluchowi na wiele i nie chciał mi jej oddać.... :wink: Wogóle to maluch szaleje rośnie i przybiera ( waży gdzieś - około 6,5)- - wazony na rękach na wadze ludzkiej. Zaczyna szczekać , bo piszczy i warczy od dawna. Piszczy i skrzypi jak coś chce - a chce co chwile coś :wink: Martwi mnie ta paskudna pogoda, deszcze, deszcze i jesze raz deszcze. :roll: Mokro, wilgotno, szaro, brudno i wogóle fe... Kiedy my tak naprawdę wyjdzemy. :evil: :evil: :evil: Nasza stara suka nie chce wychodzic na taki ziąb a co dopiero taki maluch. KIEDY BĘDZE TEN SNIEG. :x ....a w radiu już puszczają świąteczne piosenki.....
-
Moja droga Bebe :P Tak też postanowiłam na razie kupie mu Royal jakoś przeboleje nowe buty :roll: Purina -DOG CHOW jest najlepszą karmą( więc tylko będze przejściowo)az dostarczą Royal. No a Acana.....zobaczymy, poczekamy, jak trochę dorosnie a ja się kąpletnie się spłuczę :wink: Pozdr i uciekam do domku
-
Agnes musia Cały czas podstawą żywienia jest gotowane jedzonko( indyk, kurczak + ryż) marchew , twaróg z jogorcikiem do tego dodaję vitaminki. Maluch żaro ma podzielone na 4 posiłki ( co 4 godziny) pierwszy to suche i jako że ekserymentuje nad wyborem karmy to: 1 -tydzeń wyprawkowe gdy sie skończyło a nie ma go chyba w Polsce przez 3 dni był Arion -było drapanie więc zmieniłam na Purine - 4 dni - uwielbiał no ale wiadomo jestem tego zdania co Agnes. Nie miał problemów z tamtymi karmami dawkowanie było podobne jak Acany. No ale gdy zdecydowalm się na Acanę - ( jaka byłam szczęśliwa gdy dostałam na drugi dzień od zamówienia) Myślałam że wkońcu znalazłam dobrą niedrogą karmę. Viguś jak zazwyczaj dostał( wmusiłam mu- pierwszy raz nie chciał czegoś zjeśc) na I posiłek ( około100 g) resztę II I III gotowane a IV 50 g- Acany-jego norma dzienna około 350 g. No i zaczęło sie zielenić i śmierdzeć.
-
Jeszcze o jedzonku :oops: Ale ja właśnie przez okres 3 tygodni gdy zastanawiałam się nad wyborem karmy dawałam mu wyprawkową Igle Pack gdy się to skończyło kupiłam Arion( dawka na dwa dni)-po tym się drapał i Purinę( też na kolejne dwa dni)- uwielbiał. Cały czas podstawą żywienia było i jest got albo surowe mięsko+ ryż,i marchewka, twarogi,idt. Gdy nie dostałam Royla szybcutko zamówiłam Acanę juz po jednym dniu powstały problemy wyżej (rano)opisane. Czyli żadną karmą nie był karmiony na stałe.Do żadnej jeszcze się nie przyzwyczaił na razie eksperymetuje jak pisze BEBE żeby dostosować odpowiednią dla mojego malucha. No a u Elizy też dostawał różne karmy od IGLE PACK poprzez Royal skonczywszy na HILs- nie chciała przywiązyważ psaków do żadnej konkretnej tak samo nie chciała narzucać sposobu żywienia więc dostawał tak jak ja daję teraz (rano suche) potem gotowane. Wind - jedyne odstępsto o dietki to wysuszona- ala grzanka- skórka od chleba-z kapką masełka uwielbia sobie pochrupać. :lol: No i dziwne że jak pożerał wszystkie inne to jak mu nasypalam Acany to udawał że jej niewidzi albo że miska jest pusta :wink: i czekał żeby pancia ją napełniła.Wolał byc głodny a tego po dobroci nie tknął. Dzwoniłam do domku rano trochę go prztrzymałam nie dostał nic( ponoc był trochę osowiały) 0 13.oo - nastepna pra posiłku ( dostał jego ulubioną Purinę) zmiótł ją w przeciągu minutki razem z miską i znowu szleje jak na VIgusia przystało. Oj dziwne są te terierki :lol: Człowiek chce jak najlepiej a tu nici...
-
Agnes - znowu mam Airedalka. :lol: W pół roku po śmierci mojego Misia - Xendusia trafił do mnie Viguś. Wiesz co do karm to Vigo był karmiony u hod. głównie Royalem ale dostawał też inne np. Purinę, Hils, i Igle Pack_ kanadyjska( hodow. specjalnie podawała kilka żeby psiak nie przyzwyczaił się, karmiła też gotowanym - nie chciała narzucac rodzaju karmy) Gdy przyszedł do mnie 3 - tygodnie temu to najpierw zjadł wyprawkową IGLE PACK , potem gdy myślalam jaką tu go karmić( wiadomo Royal drogi) to dostawał póbki Arionu - jadł ale sie drapał i Puriny -tej zwykłej tą sobie upodobał malutkie granulki wciągał aż miło kupki były ładne, no i był taki aktywny. Gdy 2 dni temu zdecydowałm sie na Acane polecaną przez dogomaniaków to dalej juz znasz.... :niewiem: Teraz mu w bszuszku tak głośno jeżdzi......A smród kupy czyję do teraz fe..
-
Mam maluszka 10 tygodniowego. Gotuję mu ale suche też dostaje u hodowczyni był na Royalu. Zastanawiałam się jaką mu karmę zaserwować myślalam o Royalu ale tak polecaliście Acane ( zresztą o wiele tańsza od Royala) że zdecydowałam sie kupic ją maluchowi. Zamówiłam przez inter. i na drugi dzień juz karma była u mnie. Przez ten czas gdy zastanawiałm sie nad rodzajem karmy - maluch dostawał Arion i Purinę uwielbiał ją, wogólw uwielbiał jeśc . Gdy dostał Acanę do ku mojemu zaskoczeniu niezabardzo chciał :evil: W końcu zaczał podjadać( ale niezbyt chetnie) troche w trakcie zabawy i(nauki). No i po dwóch dniach dziś rano dostał miekkie zielone kupki przy tym tak śmierdzące.....i bardzo dużo. Dostał połowę dawki dziennej a dwa pozostałe posiłki był karmiony jak dotychczas czyli gotowane. Dopóki nie jadł Acany miał wspaniałe twrde kupki był żywotny. Teraz stał sie ospały i te śmierdzące wielkie kupki. Naraazie odstawie mu Acane ( 4 kg :o ) dobrze że nie 15 kg. Sprawdzę czy Acana jest powodem, prawdopodobnie bo resztę dostaję to samo od początku. JEDNAK JUZ NIE WIEM CO MYŚLEĆ. Czy ktoś też tak miał na samym początku????
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
INA replied to Carianna's topic in Foksterier
Ja też dołączam się do wielbicielek gładkowłosych Foxów bez foxa :lol: ŚLICZNE MALUCHY :P -
witam Szef zwolniony 8) wię mogę trochę pobuszować.... Fuka spóżnione życzenia imienninowe :lol No i mam problem :-? Chodzi o jedzonko> Jak kiedyś pisałam chciałam dobrać dla malucha dobrą karmę. Wtedy zdecydowałam się na Royal . Jednak w moim mieście znajoma która ma sklep zoolog. nie mogła go na tę chwilę zamówić dopiero za 2,3 tygodnie. W pobliskim Toruniu jest w lecznicy ale jak zapytałam o cenę( marża) :o Wkońcu zdecydowałam się zakupić przez inter. tak polecana i rewelacyjną ACANĘ . Dostarczyli mi szybcutko bo juz na drugi dzień miałm ją w domu. KU mojemu zaszkoczeniu maluch który rzucał sie na jedzenie gotow., a karmy też lubił, dostawał na skosztowanie ( zanim nie zdecydowałm sie na konkretną)i Arion i Purinę - do tej ostanej to aż sie trząsł jak widzał 8) nie bardzo chciał Acanę. Zjadł ją ale widac, że mu nie bardzo smakowała :x myślałam, że się przyzwyczai jednak na drugi dzień to samo. :x Postanowiłam dawałać mu ją np. podczas zabawy(zjadł ją) jednak wieczorem pokładał mi sie więcej niz normalnie a dziś nad ranem dostał rozolnienia miekkie kup... zielone(kolor karmy) i ŚMIERDZĄCE :o Nie dałam mu dużo połowę dawki dziennej i resztę jadło got taka dawka jak innych karm które mu dawałam. Gdy zrobił kupkę wyrażnie poczuł ulgę i widac że narażie wszystko ok. Szukał żarła . Odstawie mu na kilka dni Acane ale cholera co jam mam teraz z tym 4 kg workiem zrobić ( pieniądz też na to wydałam) - dobrze że mi nie odbiło i nie kupiłam 15 kg Co dalej czy radzicie wrócić do Puriny ( kupki ładne , zywotny ) Teraz to jestem w kropce worek z karmą stoi a na Royal to pieniędzy nie ma. Zresztą teraz boję się kupować więcej niż 25 dk- karmy. :-? Acha czy to jest norma że maluch po intensywnym 3 tygodniowym szaleństwie juz teraz więcej śpi. Broi i owszem ale więcej śpi na jedzonko też zaczyna grymaśić kurczak nie indyk tak i owszem. Purina tak Acana nie. Może to ma związek z tym że nie za często jeszcze wychodzimy na spacerki ale u nas jest prawie jak w Anglii ( ciągle plucha) a jak nie to chociaż mżawka. Ale sie rozpisałam :oops: ale to za wczoraj i dziś....Zresztą tak to mi leży na wątrobie........
-
Witam Tak -Wind dziś szefunio się przypętał ( Nie wiem po co :niewiem: ) i przeszkadza mi w śledzeniu dogo.
-
:laola: Aga ja też byłam przekonana że Czikunia to zdrowa babka cudownie :lol: Wytarmoś ją od Coci INY. Jeszcze wrócę do tego spania ( na chwilę). Flaire faktycznie- Xendo przybył do mnie jak miał 3,5 miesiąca i na początku nie wychodził na tapczan, fotel nie mówiąc o łóżeczku nawet jak był chory i go pańca położyła w bety( żeby pilnowac np welfronikówi td..) to zmykał resztkami sił. Dopiero z czasem przyzwyczaił się no i oczywiście polubił( a jakze) Wojtek Vigo faktycznie cały czas próbuje zdobyć pozycje a jak coś nie idze po jego mysli to tak drze ryja 8) :lol: Przede wszystkim jeśli chodzi o spanie w łóżku. Jura Wy w Wa-wie macie swoje Cavano i inne przyjemności (Szkoda że nic takiego nie ma w mojej okolicy :roll: ) bo widze że rośnie mi potencjalny akrobata, sportowiec i z taka energią to mozna było by w przyszłości coś zrobić :roll: ....
-
Wind - ale ja uwielbiam spać z psioczkami jednak mam nauczkę po Xendusiu, że jak już był w miare słusznych rozmiarów - i rozwalił się na tapczaniku to dla Panci nie było już miejsca a jak próbowałam go przestawić to tak smiesznie mruczał :P Maluszek też próbuje sie już rozpychać a jego ulubine miejsce jest przy moje twarzy też już zaczyna pomrukiwać i podgryzywac nos :o :lol: - :D podsumowując chodzi mi tak jak pisze aga- gdy dojdze juz do słusznych rozmiarów to żeby dla pańci było miejsce - no i ze względów wychowawczy bo już teraz gdy maluchowi "daje palec to on bierze całą rekę" 8) Aluzja - a jak szczeniak dostaje głupawki i biega jak najęty przez bite 3 godziny włazi na tapczan potem próbuje z niego zeskoczyć, wskauje na ludzi i jego jedyny marzeniem jest wskoczyć z rozpędu do wanny; balansuje na granicy niebezpieczeństwa czy to jest bezpieczna porcja ruchu :P :lol: ? ( napewno dla moich nerwów nie :wink: ) Wiem i dostałam przykaz, żeby go nie forsowac i z tymi schodami no i pilnowac żeby nie zeskakiwał i nie skakał ale to graniczy z cudem. Maluch próbuje ustawić wszystkich domowników i toczy sie walka o pozycje Alfa A ja już jestem wykończona :wink: :wink: :D takiego wariata i pyskacza to ja jeszcze nie miałam- ale to dobrze przynajmnej jest wesoło- a zapowiadał sie na spokojnutkiego psiaka. 8) AGA -TRZYMAM KCIUKI :thumbs: Nasza Wiki miała problemy z serduchem (jakies cztery lata temy) stwierdzono arytmie inny wet powiedzał ze to raczej nerwica? po odpowiednich lekach powróciła do formy i do dziś nie ma zadnych problemów. Biega i latem pływa ( miala zakaz) 8)
-
Wiam Ale mają niektórzy dobrze jedni się wygrzewająw pięknym kalifornikskim słonku oglądajac z okna cudne widoki (które ja mogę oglądac tylko w TV lub na obrazkach :roll: U innych jest wspaniały śnieżek. Flaire - mój Vigo , trafił na paskudną pogodę chcieliśmy pokazać mu świat od piątku ( bynajmnej u nas paskudna pogoda) wichury, potem ulewne deszcze- niestety nie śniegi :-? Gdy w sobotę wyszłam z nim na dworek ( na chwilę) to z domowego rozbójnika zmienił sie w potulnego baranka przytulił się i łapki zaczęły sie trząść. Po konsultacjach z Elizą- wybrałam tygodniowy program hartowania , wypróbowany zresztą na Vigusiasiostrzyczce. Co do karmy ta ja wybrałam na razie Royal - Medium- szczylek dostawał m.i . tę karmę jak był malenki potem może zamienię na Acne.(polecana i tańsza) :lol: No i poważnie mysle nad przejściem na same suche - maluch uwielbia suchą karmę a gotowane nie zawsze mu pdchodzi( niezawsze zjada do końca a tam przecież i wit. i siemię i oliwa) :roll: aga_ gdześ mi uciekło pytanie Po co Czikuni kardiolog :o coztego- dzięki za pamieć :lol: Mój cwaniaczek ma taka metodę : gdy przygotowujemy się do spania stoi przy łóżeczkinajpierw grzecznie potem staje sięnachalny i próbuje włazić na własną ręke. Gdy zostanie przywołany do porządkuto idze( lub zostanie zaniesiony) do swojej klateczki i pogodzony ze swoim losem zasypia :wink: Jednak gdześ okólo 4 .00 - każdego dnia zaczyna piszczeć w niebogłosy i nie chodzi mu bynajmnej o siusianie :wink: - paniusia rozespana III faza snu - nie ma cierpliwości czekac aż maluchowi sie znudzi i uśnie - zabiera go do łóżeczka :oops: i w ten sposób maluch prawie co dzień śpi z nami w łóżeczku :oops: Aluzja mam nadzieję że"fachowcy" od wstawiania fotek juz Cię poinstruowali-co i jak, wię czekam na fotki . Jestem takze ciekawa i to bardzo reportażu za occenu :roll: z fantstycznej kalifornii........ :usa Pozdr.
-
Wind dzięki :buzi: ucałuję szczyla napewno i od Ciebie i od Majusi Pozdr
-
Hej Bebe Dzięki za odp. wiesz przedyskutuje to z wetem. Karmienie dietetyczne chorego Xendusia to jakby coś z innej bajki. Wtedy też rozmawialam o łączeniu suchego i gotow. jednak z różnych względów dostałam przyzwolenie i tak też karmiłam. Bebe - Film w aparacie ma sie ku końcowi, ale jakie te zdjęcia bedą :roll: jemu zwykłym aparatem zdjecia nie mozna zrobić ( no chyba że śpi)- jest ciągle w ruchu :o a jak zatrzyma się zeby coś poobgryzywać i chcę zrobić mu fotkę to skacze na aparat ( myśli że to nowa zabawka) :wink: :lol: Demcio na tych ostanich zdjeciach to już prawdziwy mężczyzna. :lol:
-
Uf co za wiatr aż mi kompem trzęsie :wink: Jak można ustalić ( pewnie robi to wet :roll: ) czy psiak ma problemy z przyswajaniem wapnia ? Czy tylko poprzez badania laborat. brrrrr. :-? ma dość ich na jakieś pół wieku, takich badań ś.p. Xensuś miał dziesiątki ( przez poł roku prawie co da tygodnie) :( No i zapomniałam dopisac (napisałam to w tym pierwszym rannym poście który wywiał razem z wiatrem) że karmię Vigusia 4 razy w ciągu dnia w tym suche stanowi 1 z czterech części posiłku. Dostaje biały twaróg z jogurtem oraz gotow. kurczak lub surowe wołow plus ryż i dużo surowej marchewki którą uwielbia chrupie jak króliczek. :) Do żarła dodaje (Po konsult. z wet. i hod. Salvical- maiałam całą wielka puchę jeszcze po Xendusiu) Aluzja właśnie teraz Vigo powoli z kulki przeistacza się w konika GARBUSKA. 8)