-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
Na tych moich przebarwionych fotkach :roll: nie bardzo widać ogonek Vigusia, ale czy jezeli nosi narazie prosto to czy ja mam też się bawic i masowac profilaktycznie? chyba nie? Pierwszą rzeczą jaką zrobie jutro to "wyskubie" :hmmmm: ogonek żeby nie był obciążony.
-
Martini- Dobre hodowle...no właśnie nie da się tego okreslić jednoznacznie :o Są hodowle znane, renomowane, z kilkunastoletnim stażem i osiągnięciami ,wybiera sie hodowle która Ci najlepiej odpowiada: trzeba prześledzić wyniki wystaw, popatrzeć jakie sukcesy odnoszą psy i i następne pokolena ,jaka linia hod. Ci odpowiada jak hodowca traktuje psy, jakie mają warunki, popytać wśród znawców. Wykaz hodowli w Polsce jest gdzieś na terierach podany......
-
[b]Minie[/b] dziękuje Wam :buzi: :P bardzo ,bardzo. Wczoraj nawet juz nie miałam czasu odpisac dziś za to walne dłuższego maila 8) Fotek mam dużo ale nie ma co zawalać galerii, takimi niezbyt dobrej jakosci zeskanowanymi..... :roll: [b]bogula[/b] przesyłam odwrotne buziaki dla Fafola :calus: i czekam na Fafolowe fotki.
-
Minio - wysłałam Ci cosik na priv :P no to nara..
-
:o ogonki, masaż--- o wielu rzeczach jeszcze nie wiem :wink: Na szczęscie Vigo narazie nosi prosto ogonek. :wink: Minio - Masujesz 8) Vigo mniewa się juz dobrze kupki robi ładne, i cały czas jesteśmi na mixie. Mam fotki 3,5 miesięcznego Vigusia, i chciałabym wstawić pod podpisem foteczkę- widzę że jesteś już wyrobiona( znowu nowa) jak to zrobić???? Martini - to my też jesteśmi w jednej części rodziną :wink:
-
[quote name='"INA"']Ja też obejrzałam sobie te trochę dziwne czarne i red AT. :wink: A ja jeszcze wróce do pytań o kaganiec- ten plastikowi, jest dość lekki i w sam ras dla mojego śmieciarza :x Wszystko co tylko jest w zasięgo jego pyska od razu znajduje się w jego pysku... Flaire - w Karusku są trzy wielkości mała ,średnia i duża.Jaką kupowaliście Api ( wydaję mi sie, że chyba tę największą) Mamy problemy z ciągnięciem Vigo na smyczy--szczególnie jak zobaczy innego psa. Przejżałam obroże uzdowe--- ponoć dobre są też szorki ( przydają sie też ponoc do biegającego psa przy rowerze) ale co lepsze? Czy to wogóle zdaje egzamin? W Karusku są też szelki Easy Walker?
-
Ja też obejrzałam sobie te trochę dziwne czarne i red AT. :wink: A ja jeszcze wróce do pytań o kaganiec- ten plastikowi, jest dość lekki i w sam ras dla mojego śmieciarza :x Wszystko co tylko jest w zasięgo jego pyska od razu znajduje się w jego pysku... Flaire - w Karusku są trzy wielkości mała ,średnia i duża.Jaką kupowaliście Api ( wydaję mi sie, że chyba tę największą) Mamy problemy z ciągnięciem Vigo na smyczy--szczególnie jak zobaczy innego psa. Przejżałam obroże uzdowe ponoć dobre są też szorki ( przydają sie też ponoc do biegającego psa przy rowerze) ale co lepsze? [img]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2073&action=prod[/img]
-
[b]Aluzja[/b] Gratuluję. .... "dziadziuś" Vigusia- Sasza też zabłysnął w klasie championów :lol: Vigus robi sie coraz bardzej podobny to taty i dziadka :P [b]bogula[/b] staram sie być dobrej mysli ale mamy problemy z żołądeczkiem Vigo :roll: Te dobre myśli przydadzą się-dzięki. Vigo wczoraj zwymiotował całą suchą karmę którą dostał na posiłek. Jednak tak ogólnie to mu nic nie doleg. W poniedziałek rano postanowiłam go przegłodzić i dać tylko suchę gdześ około 13.00 i potem 17.00. Przez całe rano warjował z głodu( chciał nawet zjesc drzwi...) Dostał to suche ale niewielkie ilosc-- pochłonął i był głodny...(Zdecydował sie karmić suchym bo miał ładniejsze kupy niz po gotowanym...a got wycofywać...) o 17.00- gdy wył z głodu na cały regulator dałam mu II ale niewielką porcję zjadł i było ok. Nie miał biegunki broił jak szatan więc byłam dobrej myśli---przyszła pora na kolację--got serduszka --gdy mu kroiłam porwał jedną w całości połknął i za chwilę zwrócił wszystko łącznie z nieztrawioną karmą ...... Odczekałam godzinę dłużej nie mogłam bo Vigo warjował z głodu... i dałam to gotowane które mu wczesniej zrobiłam z tym że --1 łyżka, potem znowu i jesze jedna.Nic się nie wydarzyło ( :roll: ) a kupką rano ładna. Tylko teraz już nie wiem co zrobic. Chyba bede mu got.( skoro miał ładą kupę) i dodam stopniowo mu do posiłku dziennego suchę - myśle że 1/3 dawki dziennej. Zobacze czy może łączyć czy nie toleruje mieszanego. (Ale swoją droga przez te dwa miesiące było ok-z mieszaniem a teraz :roll:
-
Sylwia72 - ja po prostu kocham zwierzęta,kocham psy a szczególnie AT, to jest moja pasja i nie wyobrażm sobie już życia bez czworonoga. Misia będe pamiętać do końca mojego życia- mój pierwsz At mój biedny maluszek..Misu był jedyny w swoim rodzaju Vigo jest inny tez wspaniały. Jestem ZNOWU szczęsliwa. GRATULUJĘ KACPERKA :D [b]Rita[/b] Vigo ma juz 4 miesiące i przybył do mnie 6.11.04- masz racje ta skaza to zostanie na baaardzo długo, :( ja każdego 25 przezywam wszystko jeszcze raz --jedze też na grobik i zapalam znicz. A potem idzemy z Vigo na spacer do lasu i opowiadam mu o Misu.
-
[b]Minio[/b] -- morduchny Vigusia i Korki prawie takie same :lol: Zebym nie była gołosłowna to postaram się w tym tygodniu coś wkleić :roll: Ładnie wyskubana śliczna pannica---a ja potrzebowałbym instruktora bo skubanie piórek malucha to żaden problem a teraz...to :oops:
-
Mino- chyba o tych sensacjach to powiedziałaś w złą godzinę :-? Vigo tez od kilku dni ma takowe... Z tym że kupa normalna i na końcu problemowo -rzadka. od piątku taka choć jedna jest a dziś to przeszedł sam siebie . z tym że wydaje mi się że moze z przejedzenia.... Hodow.Viguasia mówiła żeby maluchowi narazie dawać do woli ale dla Vigo do woli( szczególnie suche-- to znaczy że miska musi byc oprózniona-- jak dołożę to zaraz wyczyści .Wczoraj zjadł dawke dzienną karmy i michę got. i chyba przecholowłam bo dziś tyle tych kup i na końcu paskudna ... Czyli do woli nie można u nas nie sprawdz się ---na co Minio sie zdecydowałaś karma czy gotowane? z tym u mnie Mixem było wygodnej. Ja bym wolała gotować--i podawć mięcho .
-
Nam soboty i niedziele pasują --wtedy mam zawsze wolne :lol: Wystaw narazie nie będze, więc mi to obojetne kiedy -podporządkuje się. Chciałabym poprostu nauczyc sie trymowac Vigisa bo zaczyna wyglądac jak misek. Rośnie mu strasznie gruba i gęsta sierść :o narazie jest ładna i świecąca ale co będze za jakis czas bez prawidłowj pielęgnacji.... Ja mam klatkę - jako stolik,szubienicę można chyba dorobić :roll: zwykły trymer Trixa- , dwustronną szczotkę z obgryzioną rączką i swoje pluszki no i namiot w razie czego :wink: - to na cieplejsze dni. :wink:
-
...i może też nie trawi czegoś tam. :roll: Może byś poeksperymentowała i tak jak teraz odstawiłaś karmę poobserwować potem odstawiac na jakis czas poszczególne gotowane( jak jest lużnejsza kupa --to daje drób z ryżem i gotowaną marchwią i polewam odrobiną galaretki z łapek) Własciwie to do mięcha daję tylko ryż(makaronów nie)--najlepiej się trawi. Vigo najlpiej trawi indyka( szczególnie jak jest zmielony) kurczak w drugiej kolejności --choć z tym bywa różnie czasmi na kurczaka wybrzydza.Zdarza sie że gotowanego pies nie może tylko karmę. Tak ma chyba Misia, tak Flaire? Vigusiowi najlepiej to przypadła do gustu sucha karma 8)-- aż dziwne. Minio Po trzech tygodniach robale mogły znowu jej dokuczać?? Nie wiem, może odrobaczyc nie zaszkodzi.Jak nie przejdze wtedy będzesz pewna że to nie robale [b]Witam BEBE[/b] ty to masz dobrze narty, wakacje :roll:
-
Minio - Vigo ma 14,700- wet ważył u mnie na kuchennej elektronicznej na ręce-miał-14.200. Vet mówił że duży chłop :lol: Dama musi być przecież delikatniejsza :wink: Jak byłam u Elizy to Vigo też był nieco większy od Mahonki. Vigo też miewał kupki ze śluzem -- raz na 1 -szczególne gdy dostawał nawet najmniejsze ilości Acany ( co w tej karmię jest co on nie trawi :o ) od jakiegos czasu ma ładną -przeszłam na RC Puupy ACANY --NIE. Zauważyłam że jak zje wiecej karmy danego dnia to kupa idealna a jak gotowane a karma tylko rano to część jest ładna a czesć taka sobie 8) :-? Był odrobaczany 11.12 i 19.12 i teraz w lutym. Mino - Kora robi te kupki ze sluzem cały czas czy raz na jakis czas?
-
Flaire - chyba suszonych płucek nie próbujesz...a kości prasowane też nie...Ja sie przyznam że posmakowałm gwiadeczki czekoladowe -Trixa.
-
Vigo też ostanio zaprezentował swoje mozliwości - byłam akurat w kuchni i nagle słyszę taki wrzask i potem przerażliwe, krótkie właśnie jak to określacie "wycie konającego wieloryba" który zachłysnął sie wodą. Gdy biegłam do malucha myślałm że mi serce wyskoczy "zawał był prawie gotowy" a....Vigookazało się że sięgnął po zabawke króra była odłożona tylko do zabawy z nami--piłke ze sznurkiem-- sznurek zakręcił sie dookoła pyszczka i między zębami i gdy pies zaczął ciagnąć za końcówkę piłka uderzyła go w łepek i w tej samej chwili wyleciał mu ząb..... Wiem, że to na wychowanie bardzej się nadaje ale czytałam trochę o "dysku Fischera" -czy ktoś w ten sposób szkolił swojego pupila??? A jeżeli chodzi o "elektryczny płot" u Elizy to ja miałam "okazję" nadzac sie na niego 8)
-
Im większe miasto tym większa możliwosć wyboru weta, tylko jak nie ma się większego wyboru wtedy jest problem. :roll: Ja jeżdze aż do innego miasta do kliniki-choć i w tym miescie też nie ma az takiego wyboru jak np w Warszawie. Jednak ze swojego weta jestem zadowolana bardzo starał się pomóc w ciężkiej chorobie mojego porzedniego psiaka i wcale nie ukrywał że to jest choroba smiertelna( poprzedni wet. twierdził ze mój maluch z tego wyjdze) :o widzałm że bardzo sie stara- wyciagał wnioski szperał w necie kosultował się z różnymi specjalistami, tłumaczył ale i dawał wolną rękę co do wyboru...(sam proponował tańsze lekarstwa nie namawiał na bardzo drogą terapie nie zawsze liczył za wizytę) ... i własnie jutro jedziemy na szczeniaczkową kontrole z maluchem. Krążyłam po kilku gabinetach, az trafiłam na tego najodpowied . dla mnie. Mialam też porównanie jak podchodzą do tej choroby inni weci z różnych zakątków Polski ponieważ na codzień wymieniałam się spostrzeżeniami z dogmaniakami w podobnej sytuacji. Agnieszka 76- A tymi suiusami - my też wstajemy o 5.30 na susie :wink: Mnie się wydaje że ten mój problem to faktycznie nadaje się na wychowanie. Ponieważ Vigo wczoraj ( przypilnowany nie zrobił prawie przez cały dzień) ....dopiero wieczorem jak wszyscy byli w domku i zaczęly sie psie szaleństwa z piłką . Za siusie zrobione na dworku dostaje nagrodę.
-
Tez tak myślę :roll: ale tak obserwuję tego niewartusa mojego i każde odstępstwo jest podwójnie może za wnikliwie analizowane :roll: Może panicia nie ma sie do czego przyczepić to czepia sie tego.... :roll: no i fakt chyba to był gazetkowe miejsce( gdzie pies siusiał w czasie kwarantanny) tak go rozprasza :x a mnie wyprowadza z równowagi. Tylko denerwuje mnie ta częstotliwość......nie wytrzymuje większej ilosci np co 3,4 godz tylko leje czasem i co 1,2 --chociaz trochę... Tak jak szczeniak 2 , 3 miesięczny a powinien juz wytrzymywać :hmmmm:
-
Podnoszę temat i pytam o to kiedy i czy będze pierwsze spotkanie i kiedy drugie? Pyszczuś majego malucha zaczyna obrastać w " dorosłą sierść" i nie wiem co dalej :roll: Trochę skubie palcami ( ale ma przyklejone uszka i aż drżę na myśl, że gdzieś za dwa tygodnie bedę go odklejać :o jak :hmmmm: jak mi się wogóle uda odkleić to wtedy pewnie trzeba cały łepek uporządkować) :confused: :smhair2:
-
Ja ze swej strony bardzo dziekuję za życzonka a Mino chyba nieobecny 8) Niedzwiedzica - ja w Poznaniu na wystawie byłam ale nieprzytomna i podekscytowana bo w ten dzień jechałm odebrać malucha. Wiec ludzi nie kojarzę. Ostanio skojarzyłam osobę obok której stałam na wystawie ze zdjęciem które wstawiła Ramir :lol: :wink:
-
Ja też powoli zaczynam się martwić bo mój 4-miesięczny maluch dość często siusia ( w domu tez jeszcze) Dziwne bo kupkę woła i to dość głośno i histerycznie a siusiu wychodzimy tak na wyczucie no i często zdarza się że jak wrócimy do domu to za jakies pół godziny maluch sika w tym miejscu gdzie dawnej miał swoją ubikacje ( kałuża nie jest duża ale jest) W nocy wtrzymuje - nawet jakieś 7 godzin, pije caiem normalnie.Nie wiem co o tym myśleć. :roll:
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
INA replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Hej coztego Ja na wet staram się wchodzić nie za często ( jakos mam uraz) ale teraz czegoś szukałam wchodzę i widzę, że tyle się tu dzieje . Wspaniale, że Kreska po operacji i ze wszystko tak dobrze idzie. Podrap ją od Iny za uszkiem i powodzenia na etapie rekonwalescenji. :lol: -
mgd_a - witam cieplutko! ja rady to ci nie udzielę :roll: ale serdecznie pozdrawiam Ciebie oraz Snorka. To wspaniale, że Snorek tak dzielnie się trzyma :lol: mocznik nie jest taki wysoki no moze gorzej z kreatyniną. Ale jestem pełna podziwu że tak wspaniale sobie radzicie . Niedawno nawet myślalam o was -byłam ciekawa co się dzieje. W kwietniu będze rok jak mój Misu odszedł. :( ja od listopada mam znowu AT . Jest inny niz Misiu może i dobrze tylko pozostał ten lęk o jego zdrowie . Chociaż maluch jest zdrowy to przy drobnej nieprawidłowości podświadomie przeżywam to bardzej niz powinnam. :roll:
-
Minio - [b]DZIŚ NASZE MALUCH MAJĄ URODZINKI. PAMIĘTASZ :lol: WŁAŚNIE DZIŚ KOŃCZĄ 4 MIESIACZKI :laola: :new-bday: :tort: Jestem taka szczęśliwa, że Vigo trafił własnie do mnie jest wspaniałym szczeniakiem i strasznie go kocham, jestem wdzięczna hodowczyni za taki skarb. Vigo abyś był jak najdłużej z nami, żebys był zawsze taki beztroski i szczęsliwy. Korciu siostrzyczko :lol: -- dla Ciebie też cieplutkie życzonka dużo, dużo milości, wiele wspaniałych dni ze swoim państwem, dużo pieszczot i kupe smakołyków[/b]
-
O rano tyle napisalam i nic wszystko sie rozpłyneło :evil: Ramir - wiem co to choroba nerek u młodego Serdelka --trzymajcie się. Flaire - odnosnie kabelków-- komp.to ja pewnie będe miała ale gdzieś za dwa miesiące... wiec mam nadzieję że Vigo do tej pory "zmądrzeje" :wink: ( miałam już przygode z kłem Vigusia i kabelkiem oj najadłam sie strachu :-? ) A tak wogóle to nie zdawałam sobie sprawy że taki psi maluch moze byc taką mądralą--- tak szybcutko potrafi skojarzyć znane dzwięki, sytuacje, osoby, gdy zostanie zburzony jego rytm dnia to sie dziwi.. :lol: Dziś pancia rano dała kulki i zapomniała dać dodatku, Vigo tak długo mruczał " a śmiesznie mruczy" i kopać łapką w misce, az panci sie przypomniało( w dzień zajda się kulkami bez dodatków i wspaniale właśnie takie mu smakują :lol: ) Acha odnosnie kompa. to w tych czasach chyba wypada go miec bo bez niego to niewiele się zrobi i życ się nie da :wink: ...kto jak kto ale wy chyba wiecie najlepiej :wink: