-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
Flaire , Coztego - tak mysle że lezy mu coś na żołądku, bo te paskudne kupki to miał wczoraj przez popołudnie trzy razy i czwarty poprawił - i od 17.oo do dzisiejszego przedpołudnia ---nie ten pies--- miłał takie smutne oczy jak mój sp. Xenduś - aż sie wystraszyłam--ciągle sie pokładał - i nie chciał jesc-- przepuscił 3 posiłki co do niego nie podobne---ale gwiazdeczki nagrody to podjadał 8) teraz chyba jest trochę lepiej troche sie zaczął bawić i podjadł kulki--kupki od wczorj nie zrobił---to chyba dobrze. Czy oprócz głodówki moge mu jakoś pomoc,dla człowieka są różne tabletki na trawienie , wody gazowane... a dla psa chyba głodówka i czas a może można mu ulżyć--acha temp. nie miął 38,6 C Coztego masz rację z psami jak z dziećmi>>sto światów--dlaczego pojawił się kaszelek u Kreski? Flaire - macie super tor przeszkód --a Ty masz sunie i do tańca i do rózańca( skacze , ćwiczy i jest zawsze elegancka) Jak juz mówimy o chorobach to jak tam uszka Sportsmenki - Elegantki? Dzięki za słowa otuchy... strasznie jestem wyczulona na wszelkie i dolegliwości Vigusia
-
Wszytkim mamusiom , mamką, babcią tatusiom dużo zdrówka i gratulacje :lol: A z moim Vigusiem jest coś nie tak miał wczoraj biegunkę( wodnitą) teraz juz nie robi kupki ale jest smutny nie nie chce jesc :o juz odchodze od zmysłów do 12.00 jak sie nie zmieni dzwonie do weta :( :(Straszne jest tak obserwowować i myśleć będzie dobrze -zaraz mu przejdze coś pewnie mu lezy na żołądku ale za chwile a może to coś poważnego i boże pomóż...nie chcę znowu tego przeżywać...juz przeżywam :roll: ) [/b]
-
dzięki - Aluzja :P eselu - no to jesteśmy rodzinką -GRATULUJĘ- :lol:
-
darkstorm - jak będziesz wyrabiał rodowód to już będziesz wszystko miał czarno na białym-- ale na to się ponoć trochę czeka :roll: Jezeli ojciec Twojego psiaka to Sasza - więc sprawę masz załatwioną bo możesz rodowód sciągnąc chociażby ze strony Elizy 8)
-
[b]Ramir[/b] dzięki - za rade sprubuję :P - [b]niedzwiedzica[/b] taaa..narazie na kości i stawy nie narzekam choć w tym wieku to może byc tylko gorzej :hmmmm: [b]Martini[/b] a Wet co mówił? Ja też ze wzgledu na szybki wzrost ograniczam Vigo szaleństwa ( ale wtedy co mam za huragan w domu :Dog_run: 0X ) Czy karmisz karmą z tymi dodadkami na stawy? Trzymam kciuki za chłopaka :thumbs: a może Ci wagarowicz rośnie :wink:
-
[b]niedzwiedzica[/b] właśnie tak jak mówisz--z małego szczeniaczka może wyrosnąć kolos, Eliza nie mogła się nadziwić że z takiej kruszynki wyrósł taki olbrzymek-- no ale tak bywa.Cieszę sie że jest zdrowy i psoci tylko obawiam sie czy w wyniku tak szybkiego wzorstu mągą wystąpić jakies następstwa-powikłania zdrowotne??? Bo pisałyscie gdześ że to by niebyło dobrze-- jak by psiak za szybko rósł... Vigo- dostaje RC - dla duzych ras- ze względu na glukozaminę i chondroityne a do gotowanego-- wit. pamiętam o radze Aluzji żeby jak najdłużej znosić go po schodach... i może nie nagminnie ale tak po nocy gdy stawy nie sa rozruszane to go jeszcze tacham na dół po schodach uf.. jeszcze daje radę-- przynajmiej muskuły bedą :wink:
-
A nie dostaliście kopii rodowodów rodziców?? Ja mam obydwie i nie musze jesze wyrabiać rodowodu żeby wsztko wiedzeć :lol:( prawie wszystko) Darkstorm to my tez dalsza rodzina bo Sasza to dzadzia Vigusia [b]Aluzja[/b] jeszcze raz chciałm zapytać - o tego Brit Lord Aluzję??? ojca Fraszki?
-
Łał Fuka ty to umiesz pisać.... My z Vigusiem jeszcze razem nie przeżylismy żadnego lata---juz nie moge sie doczekać :angel: CIEKAWE CZY BĘDZE LUBIŁ WODĘ :roll: mieszkamy nad samym jeziorem ja [b]uwielbiam[/b]pływać ...Wiki zawsze mi towarzyszyła ale teraz już nie może, mamanadzeje że Vigo ją godnie zastąpi( Xendus bał sie wody :cry: ) [b]Martwię sie bo mówicie że At nie powinen być kolosem... :roll: a Vigo ma 5-mcy i waży 19,5 kg teraz trochę stanął w miejscu---- nabiera masy...czy nie jest za duży.... :-? [/b]Podobją mi sie osobiści duże AT ale ..... :hmmmm: Nic mu nie dolega jest wspaniłąy zdrowym żywym scenakiem z wielkim żołądkiem 8) :lol: Z baaaardzo wielkim żołądkiem Jak go braliśmy to był jednym z najmniejszych w miocie :o
-
Wiecie co dwa tygodnie temu wymierzyliśmy szubienice i gdy wczoraj Robert zadowolony przyniósł gotową i chciał ją umocowac to okazało sie że za mała ale przeciez była dobra --Vigo znowu :roll: urosł i trzeba będze z zrobic taka jak na konia :o Acha próbnie zaczełam skubać Wikusie i ona pod spodem jest zupełnie łysa( mama mnie zabiję- jak zobaczy swoja córeczkę)
-
Ja znowu sto lat za murzynami :oops: Gdy jest jakaś dysputa to nie mam czasu się wypowiedzeć, a teraz już jest za pózno... [b]darkstorm[/b] nie obawij się, że za dużo pytasz, cofnij sie i poczytaj ten topic zobaczysz kto najczęsciej zadawał pytania czasmi moze głupie i naiwne ale dla mnie ważne 8) :wink: A ja tylko Wam powiem co mi daję i czym jest dla mnie Forum- dogo. Tym razem musze to napisać :roll: Na większe dyskusje( i wbicie sie w dany temat nie mam niestety czasu często zdarza się tak jak teraz że już dawno po danej dyskusji ) Wchodze może prawie codziennie ale tylko na kilka chwil ( bo moge pozwolić sobie tylko na to w pracy) Dlatego zdaje pytania często dostaje odpowiedzi ( Tak było gdy pytałam o karmy i sposoby karmienia)--każdy coś mi podpowiedział a ja wzbogaconą o tę wiedzę i nie tylko --każdy miał swoja metodę- wybrałam to co mi odpowiadało. Nie wiem jak dla Was ale oporócz kopalni wiedzy i dobrych lub gorszych rad Forum to także taki lekarz smutków ,dołów i szarych dni , przecież my jestes juz jakąs grupą ---chcąc nie chcą wracamy do siebie opowiadamy o tym jak przeżyliśmy weekend,skłądamy sobie życzenia świąteczne a potemopowiadmy jak minęły swięta, cieszymy sie sukcesami, opowiadmy jak rosna nam maluszki, pocieszamy sie nawzajem, niektóre znajomosci przecież z dogo przenosły się w real.. Ja przeżyłam straszny okres w którym odszedł mój maluszek i wierzcie mi że gdyby nie Wy to pewnie nie zdecydowąłbym się na nowego ( i miałabym o to do siebie żal do końca życia) dogmaniacy bardzo podtrzymywali mnie na duchu --- nie mogłam sie na początku pogodzić z odejściem mojego serdelka ---czego w realu moi znajomi nie mogli zrozumieć---mawiali przeciez to [b]tylko[/b] pies... dla mnie było az ... parzyli na mnie jak na jakąś waritke... Kto lepiej zrozumie psiarza jak nie, drugi psiarz... Ja wolę Wam odpowiedzeć że mój maluch traci właśnie ząbki i rozrzuca je po całym mieszkaniu ---codziennie znajduje dwa, trzy ---krzycze na niego, że zasmieca mi mieszkanie-- :wink: i wiem, że to na pewno zrozumiecie a gdy bym powiedzała to w realu to to ktoś by postukał sie w czoło...albo niewyrażne uśmiechnął się.. Teraz wg zdjęcia od Flaire robimy szubienice--juz mamy :angel: --a ktos ze zajomych oglądając to parsknął śmiechem i naśmiewał sie że takie ceregiele z psem robić.....DLATEGO LUBIE ZAGLĄDAĆ NA DOGO. NO PRZEDE WSZTSTKIM NA TERRIERY a już tym bardzej że często zaglądają tu osoby tak zasłużone dla tej rasy.... lub które czesć swojego życia poświęcaja wspaniałej pasji której powoli i ja ulegam...a włąsciwie uległam... No to kończe ten może dla niektórych ckliwy wywód bo zabrało mi troche czasu i wracam do pracy ... Pozdr Ina
-
Odkąd podawałam mojemu śp. choremu na nerki Xendusiowi-- ugotowane w łupinach i potem pobełtane ziemnaki z olejem i żóltkiem albo kurczakiem ( dieta od AM - jeszcze raz dzięki :hand: ) to poprawił mu sie apetyt i kupki też miał ładniejsze nie mówiąc o tym, że przestał wtedy zupełnie wymiotować( czyli musiał to dobrze trawić..)
-
[b]Mino[/b] widzę, że uszka znowu w robocie 8) Czy z pyszczaka skubaliscie włoski?? Zimowe fotki cudowne :P Ja tez mam kilka skromnych :roll: ale dla odmniany na zamrzniętym jeziorze ... i do Krzysia pewnie niedługo sie odezwę :oops: A co do tych z wiewiórką to nie wiem czy Vigo by sie tak spokjnie bawił... Kora super :lol:
-
[b]aga[/b] pożycz, ukradnij, wydzierżaw ---cyfrówkę ( ja pozyczyłam ) i wstaw w koncu te zdjęcia :nono:
-
[b]Fuka- ale stadko-- gratuluje sukcesów Flaire( jednak się udało z Gdańskiem :P ) - gratulacje, ucałuj Misię ode mnie i Vigusia :buzi: :smilecol: :popcorn: No teraz jest co opijac :drinking: [/b]
-
Taa... Vigo w kuchni chętny do pomocy: podłoga ,blaty talerze 8) kubki kieliszki nawet dzwi od lodowki pomoze umyc a jak napracuje sie u mnie to i mojej mamie składa oferty :wink:
-
Ja całą kuchnie mam zabezpieczoną - mam zrobioną specjalną bramke :evilbat: i Vigo tylko na kuchnie może sobie popatrzeć 8) ale kiedyś jak udało mu się przedtrzeć to wszystko było wylizane ...z podłogą wyłącznie :evil:
-
agasik- :o ale Ty masz sąsiadów. Zgadza się 5,6 mieisęczny psiak to jeszcze szczeniak - ja nie spotkałam sie (na szczęscie z agresja w stosunku do mojego szczeniaka) a tez uwielbia wszystkich i wszystko: ludzi dorosłych ,dzieci a przede wszystkim inne psy.Najgorzej jest z psami wtedy wszystkie nauki idą w las....pies który ładnie zaczyna chodzic na smyczy nagle głupieje i ciągnie jak wariat. :x Z ludzmi nie jest tak żle jak człowiek sie nim nie interesuje to pies też traci zainteresowanie i odchodzi - wtedy odzyskuje słuch :wink: i wraca do pańci. A co do Vigusia aniołka - to straszny zlodzej; tez jak Fafik-boguli uwielbia kraść bieliznę 8) no i jak cos ukradnie to odrazu chowa i i znajduję jego zdobycze w różnych dziwnych miejscach tak samo chowa gryzaki i zabawki które dostaje, upycha gdzie sie da - a potem nie pamieta gdze schował gapcio. Kilka dni temu strasznie obudziła sie niewyspana i okazło sie że spałam na jego pobgryzanej wielkiej kosci...biedak schował sobie na potem :wink:
-
[b]aga_[/b] ja chcę zdjęcie wyskubanego czapraka Cziki :multi: A Vigo - mimo, że wybiegany( on chyba nigdy nie będzie tak do końca wybiegany :o ) znowu miał obiekcje jak chciałm się zakraść do jego ogonka :x jak mu skubałam inne części (np: uszka ) to nic nie mówił nawet ułożył się do spania, ale wara od ogonka :evil: :evil: Flaire - dzięki za agę z szubienicą :wink: Widzę, że pies jest przywiązany smyczką na krótko - czy jak by mu sie zebrała ochota na skok czy nie zawisnie na tej szubienicy :roll:
-
Chciałam potrymować-poćwiczyć wielki ogonek mojego malucha ale jest strasznie trudno. Chowa go pod siebie, lub siada na nim no i jak tylko się za ten ogonek zabiore to piszczy w niebogłosy jakbym mu krzywdę robiła czy jest jakas rada oprócz szubienicy - ta bedze zrobina jak [b]Flaire[/b] :wink: wrzuci fotkę. Strasznie się z tym ogonkiem naszrpałam z innymi cześciami nie jest tak żle....choć nie jest też dobrze 0X
-
Martini - częsiowo to my też jesteśmy w rodzinie - Sasza to dziadziuś Vigusia :wink: a z hod Prima - ś.p.Pasja była babcią. Aluzja a Brit.Lord Aluzja - dziadzuś od strony mamy to kto ? Czy on jest u Ciebie? Bocian - no a my też byliśmy kiedyś rodziną: Versa i Jankies byli rodzicami mojego śp Misia -Xendusia Bricassart -którego nigdy nie zapomnę :( Flaire - cały czas trzymam kciuki. Ale przezciez są następne wystawy... Viguś kończy juz obgryzac prezencik( oczywiscie kościk) bo torebeczka świednie zdaje egamin w czasie nauki na dworku. Wzięłam wczoraj urlop - i mi wykorzystałam na duży spacer w pieknym śniegu- nakręcilismy piekny filmik z Vigusiem może wyjdą jakięs piękne fotki Mokka - jeszcze raz zdrówka dla Leona :P . Będzie dobrze: powoli ,powoli wszystko się usabilizuje.
-
tufi - mój Misiu od 5 miesiąca do końca.... jadł Renal -Royal -Waltham czasmi Eukanube( jak zabrakło Royala) ja też brałam worki 7 kg najbardziej sie opłacało. Żeby nie splajtować - gotowałam mu też dietetyczne jedzonko. Mokka - nie wiedziłałam :oops: Bardzo mi przykro --trzymam za Was kcuki.
-
Od nas do Poznania nie jest, aż tak daleko ale takiego śniegu to nie mamy :evil: Śliczny obrazek :lol:
-
Flaire - Do Wilna się zagoi - mam nadzieje. Najwazniejsze jest teraz uszko Misi. żeby nie było jakis powikłań a Gdańsk jak nie wyjdze.... trudno :roll: pomyśl, że mogło być gorzej. Ja myślałm, że ona tak drapie ponieważ denerwujwe się; podóż, złe warunki pogodowe, nowe miejsce - Wiki zawsze tak reaguje na stres... :roll:
-
Flaire - jak bym wiedzała, że do wieczora nic nie będziesz jadła to bym Ci większe śniadanko zrobiła a i na drogę wałówę dała... :roll: A props mojego szkodnika, miarka ostanio przebrała się i zaczynamy szkolenie - z tym kradnięciem ze stołu to zaczelo sie niedawno ale widze że wcale nie są to pojedyńcze wybryki... :o Masz rację Flaire - pańca jest za miękka ale jestem taka szcześliwa że tym razem psiaka mam zdrowego -któremu nic nie dalego i fajnie sie rozwija... Szybciutko sie uczy..... i chyba tez wyczuł że przy panci mozna więcej.... Ale teraz koniec :evilbat: bo to idze w złą stronę. [b]Jonquil[/b] też mamy taki problem--mój Vigo jest bardzo towarzyski jednak nie kazdy psiak lubi jego towarzystwo i gdy tylko jest na dworzu to od razu poszukuje kogoś kto by się nadał do zabawy.... no i nie zawsze znajduje ale wtedy pańca jest niezawodna i wymyśla jakies atrakcje.
-
Flaire - chcielismy też zadzwonić ale stwierdziłam, że będzesz po tym wszystkim padnięta no i masz mnie dośc 8) i choć byłam bardzo ciekawa jak zaprezentowała sie i co wygrała Misia to cierpliwie czekałam do dziś ranka aby dowiedzieć się tego dogo. [b]Wiec GRATULACJE :laola: od nas i od Vigusia[/b] tym bardzej że miałas takie kiespkie warunki -pogodowe no i pewna pani prztrzymał cię trochę pózno w noc 8) Bardzo mi przykro ze nie mogłam byc w Bydgoszczy :x :cry: juz się przygotowałm nawet tą kamerę wypożyczyliśmy.. Vigo wczoraj chodził i szukał Misi...wszędziezajrzał i obwochał cały tapczanik( niebieski :wink: ) gdy nic i nikogo nie znalazł" w razie czego" pochował wszystkie gryzaki i kostki pod swoje posłanie-- pewnie stwierdził nigdy nic nie wiadomo...Pozdr...