-
Posts
1006 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aga 2
-
Uff... jak dobrze, że moje czekają na wycieranie w kolejce przed drzwiami, a potem zamiast cierpliwym być, to od razy wsadzają mi łeb miedzy nogi (bez skojarzeń! :D ) i chociaż głowy mają już suche. Resztę wycieram ręcznikiem, z czego dziady zrobiły sobie dobrą zabawę. No i dobrze, że są czarne i krótkowłose :D
-
I jeszcze PERFEKCJONISTA :wink: I do tego jaki SKROMNY :wink:
-
Gosia, no i niestety przyszły sezon wystawowy mamy z Widelcem z bańki :cry:
-
A, Carry! Ja bym się nie przejmowała debilami, ale dzieci mają już 8 tygodni i mogą iść spokojnie do nowych domów. I tu mnie boli :(
-
Carry, wierzę, ale Cerry jest jeden, a tych potworków 9!!!!!!!!!!!! A którą rekę masz w gipsie? :wink: Gosia, w nawiązaniu do naszej krótkiej i zwięzłej rozmowy telef, uprzejmie przypominam o cioci Krysi i 10% (starczy?), ktore w tym potoku słów mogły gdzieś zginąć. I oczywiście zapomniałam zapytać: ruszyło coś z pomocą dla cioci?
-
Ponieważ jutro moje kochane koleżanki zastąpią mnie na dwóch lekcjach, gdyż jadę do lekarza (wersja oficjalna; wersja mniej oficjalna, o której wiem ja, mama i Ty, to jadę do lekarza, ale z Viggo) i nie ide w związku z tym na 8.50 do pracy i nie musze wstać o 5.45, to sidzę do późna, Marku. Ja w ogóle siedze do późna, bo od tych bandziorów nie można wyjśc, tak się chcą miziać :D Znów Polskę ratujecie? Kto tym razem strajkuje? Wasz Largo jest u mnie w galerii, tylko że imię jest źle napisane i bez przydomków i właścicieli, ale Lechu już dostał opr i skruszony obiecał poprawę :D A! I wy jesteście na jednym zdjęciu, dokładnie to na pierwszym, jak sie dobrze przyjrzycie :wink: A odwrotnej szyby boi sie tylko JEDEN rottweiler, czemu specjalnie sie nie dziwię :evil:
-
Gosia, nie boję się, nie boję! Ty masz 8 psów, a ja 11! :D W tym 9 gotowych na wszystko! Po trupach do celu, byleby gdzieś dziabnąć :evil:
-
Jaki program? :o Wiesz co? Masz rację... Prosilaś :oops: Tylko nie pamiętam, dlaczego w końcu tego nie zrobiłyśmy? :roll: Carry, przysięgam, że jak będą dzwonić ludzie o szczeniaki, to bedę odkładać słuchawkę :evil:
-
Nie kumam :-? :o 1. Nie docierało do niego, że pieski są w domu :-? A gdzie niby miałyby być? :-? 2. Nie rozumiał że powinny mieć kontakt z ludźmi, odkurzaczem etc? :o A gdzie on sobie wyobrażał że Ty je trzymasz? :o Bo hodowle, które reklamują się "500 zł po championach" mają po kilkanaście kojców i pracowników do obsługi, a poród u suki wygląda tak: pani hodowczyni na wystawie rozmawia przez komórkę z kimś tam i mówi: "powiedz dzieciom, żeby poszły sprawdzić, czy jakaś tam suka się nie szczeni". No comments. Ja mam jedną sukę, a nie fabrykę psów :evil: Z moich dzieciaków wyrastają fajne, dobrze socjalizowane bestie, a nie dzikusy :evil: Ja do psa jechałam aaaaaaaaażżżżżżżż do Warszawy i skasowali mnie tak, ci właściciele reproduktora, że do dziś śni mi się to jako koszmar :wink: . Nie mam kilkunastu suk i kilku reproduktorów. Nie kryję suki dwa razy w roku :evil: Nie bedę miała więcej szczeniaków :evil:
-
Kuźwa... W kojcu, w kojcu :oops:
-
A chcecie przyjechać jeszcze raz? No powiedz mi, bardzo proszę, KIEDY Ci mówiłam, że nie umiem cytować? :evil: I co, odezwali się ze Szwecji? Albo Adaśko? :D
-
Pan był zszokowany ceną i nie docierało do niego, że: 1. pieski są w domu, a dom jest postawiony na głowie 2. mają kontakt z ludźmi, psami, telewizją, odkurzaczem itp., a nie, że są zamknięte w Polsce 3. rodzice nie są championami, ale: a) mamusia jest w drodze b) champion championowi nierówny c) tytuł championa nie jest dziedziczny 4. jaki pies, taka cena 5. takiej krwi nikt w Polsce nie ma bo w Bydgoszczy, Toruniu, Kwidzynie to są po championach, ale za połowę tej ceny! Nieważne, że siedzą w kojcach, nie maja kontaktu z włascicielem. Powiedzialam panu, żeby sobie pojechał do Bydgoszczy, Torunia, Kwidzynia. Powiedziałabym mu więcej, ale rodzina słuchała :evil:
-
Bardzo jesteście dowcipne obydwie :-? Ponieważ nie umiem cytować podwójnie, zrobię tak: Gosia, ja wiem, że u mnie było fajnie :beerchug: , ale zabij mnie, a nie pamiętam, jakobym skarżyła się na nieumiejętność cytowania :D Carry, bardzo śmieszne z tym telefonem :wink: Małe niszczą wszystko, łącznie z moją kieszenią, a wczoraj prawie że pokłóciłam się z jednym panem przez telefon i on na pewno nie kupi ode mnie pieska. i chyba właśnie dlatego jestem zła - nie dlatego, że nie kupi, ale jak sobie teraz pomyślę, co jeszcze mogłam mu powiedzieć... :evil:
-
Czy to z cytowaniem było do mnie? JA JUŻ DAWNO UMIEM :cool3: Dzwoń, dzwoń, tylko pamiętaj o banknocikach :saint1:
-
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee tam.
-
hehehe.... dwa razy w rynnę, raz w parapet : :lol: halo... czy tu Aga :lol: (wrzuc monetę, wrzuć monetę)... :lol: :lol: U mnie to będzie raczej "wrzuć banknot, wrzuć banknot..." :D Generalnie ja jestem optymistka :(
-
He, he... To se zadzwońcie i się dowiedzcie :wink: Chyba jestem dzisiaj na nie :evil:
-
A zadzwoń sobie i się dowiedz :wink:
-
Gasiu, i co, znalazł się piesek? No, ja na pewno wpadnę do was kupić coś dziciakom pod choinkę :wink: I będę zaczepiać każdego faceta, chyba że Gasiu jesteś w tym sklepie tylko jeden :D
-
Fuksiara, to ja Cię podziwiam. Lata praktyki? Ale przecież to jest trudniejsze nie tylko dla mnie chyba :wink:
-
Kurde, co za moda! Żeby przeczytać te posty musiałam zużyć dwa razy więcej czasu niż normalnie! Pomijam, że "she" czytałam jako "szi" - sorry za polską fonetykę, ale nie mam siły szukać angielskiej i strasznie mnie to wybijało z rytmu, no bo skąd tyle "onych". Fuksiara, jeszcze "każdy" zapomniałaś napisać kashdy :wink:
-
W Redłowie to ja się leczę obecnie, jutro, jak już pisałam Carry, ostateczny sprawdzian. Mam namiary na lecznicę niedaleko tej, do której jeżdżę, gdzieś na Legionów jest pani doktor, droga, ale konkretne, mam przecieki o Pustkach, no i Kaprów, tam podobno jest specjalista od psow i kotów, siostra znajomej bardzo chwali. Trochę tego jest :wink: Zobaczymy.
-
Uff, to ze starszą już mogę jeździć :D
-
Kasia, Hauuward to szkoła dla psów w Trójmieście. Wszystko na ten temat znajdziesz na "szkoleniu w Gdańsku" :-?
-
To zaraz poinformuję Cię na priv. Aga&Co