Jump to content
Dogomania

aga 2

Members
  • Posts

    1006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aga 2

  1. aga 2

    Małe rottweilery

    Halo, halo! Więc: oglądałam dzisiaj stronkę :D , prawie gotowa: www.kontestacja.z.pl Jeszcze "under construction", i strasznie długo się ładuje. Ale może się nie znudzicie czekaniem :wink: No i proszę wrócić jak będzie księga gości! Aga&Co
  2. Duke jest boski, działka niezła :wink: Komu zjadał nogę? W czapce jest niesamowity. Chyba Ci z kadru uciekl :wink: A tak poza tym to ciesze się, że żyjesz. Aga&Co
  3. Sic!, no bo kto odbiera egzaminy w Hauuwardzie? Żenada to dobre słowo :-? Aga&Co
  4. aga 2

    Małe rottweilery

    Johny, dwie panie weterynarz, niezależnie od siebie, stwierdziły, że u małej zaprzestano leczenia. Doszlyśmy z Gosią do wniosku (tzn. ona doszła, po rozmowie ze swoją lekarką), że mała mogła dostać za mało siary, poza tym to cięcie ogonka w późniejszym terminie mogło spowodować, że obniżyła się u niej odporność. Wyniki sekcji są straszne, gdy to czytalam, to ryczałam jak bóbr, tak bardzo się maleństwo nacierpiało. Mati dawał sobie radę, dzieliłyśmy towrazystwo na dwie tury i każde się nażerało do woli. Aga&Co
  5. Tibro, też tak myślę. Tzreba z całych sił się starać, żeby być dla psa najatrakcyjniejszą osobą na świecie, a jeżeli nie można tego osiągnąć inaczej - to przez łapówki. :wink: Ja już pisalam, że na moje bezbłędnie działa parówka cielęca - wtedy nawet kot może siedzieć na drzewie, a ja i tak jestem najfajniejsza na całej ziemi :wink: Dla moich psów, oczywiście. Aga&Co
  6. Dajecie :wink: również parówkę, nalepiej cielęcą, ma magiczny wpływ. A przy okazji, jak pańcia głodna, to sobie podje :wink: Aga&Co
  7. Dzurga, myślę, że to mała próba sił, sunia chce się przekonać, kto jest silniejszy. Ale nie przejmuj się, chodzicie na szkolenie, więc wiesz, jak postępować, myślę, że uciekanie jej też masz wypróbowane. Ja czasami w takich sytuacjach tak się wkurzałam, że się po prostu chowałam, goopia jaka jesteś, ale jak tylko widziałam, że mnie szukają, to od razu wyłaziłam. Generalnie oba moje dziady pilnują się mnie, ja tylko musze pilnować ze względu na Viggo czy nie ma gdzieś innego psa. A może zmień miejsce spacerów? Trochę urozmaicenia nigdy nie zaszkodzi :wink: Aga&Co
  8. aga 2

    Małe rottweilery

    Carry, wybieraj, zostały jeszcze dwa. Mój jest Blizzard. Teraz osobiście najbardziej podoba mi się Black Jack, Gosi najmniej - tyle, jeżeli chodzi o chłopaków :D Właśnie się zażynają/ zarzynają (mam problem, obydwa mi pasują :niewiem: , chyba jednak rz) w kojcu. Co z tego, że są fajne, skoro ludzie ich nie chcą? Tylko dzwonią i mówią, że będą w kontakcie :evil: Gosia, z tym zaproszeniem przed wystawą to się lepiej zastanów. Ja będę z dwoma psami, a może nawet z trzema, jak będę jechała z mamą to miejsca dla mnie nie starczy w samochodzie :wink: Poza tym, myślę, że jeszcze Carry by dołączyła, i nie wiadomo kto jeszcze... Z drugiej strony, może być zabawnie :drinking: Carry, a po co ta kominiarka? Chcesz tam być "in koguto"? Aga&Co
  9. Mag, no więc stwierdzenie, że amstaf się nie szkoli, nie, że bullowate się nie szkolą, powinno Ci wystarczyć. Mam wrażenie, że hauuward prowadzi nieładną wojnę ze Związkiem. A co do agresywności psów po szkoleniu na Spacerowej :o , to naprawdę musimy się spotkać, zobaczysz moją Mati, która spędziła tam na placu pół życia. Zresztą, Sobol, powiedz Mag, jak bardzo jest agresywna Matylda. Viggo się nie liczy, jeszcze nie był szkolony :evilbat: Mag, najlepiej sama pojedź i obejrzyj te agresywne psy :wink: Aga&Co
  10. aga 2

    Małe rottweilery

    Gosia, Twój mały, i mały mojej mamy notabene, nazywa się Bennett, bo mamie sie podobało. Poza tym maly ruszył, mnie dzisiaj cały dzień nie było, więc mi opowiadali, że ruszył do żarcia jak dzikus, a potem jeszcze chodził i wybierał innym :D Boże, żeby wszystko było dobrze. PS. A dlaczego nic nie mówisz na Bijou? :evilbat: Carry, a ja sie ciesze, że Ty się cieszysz, że ja się cieszę.:lol: Aga&Co
  11. Może być tak, że suka nie była już lub jeszcze gotowa. Pies może zainteresować się suką w cieczce, ale gdy nie są to TE dni, nic nie zdziała. Na twoją gorącą prośbę może kryć, ale nic z tego nie będzie - tak było w moim przypadku. Pojechałam do psa za wcześnie, choć wydawało mi się, że suka jest gotowa, bo okazuje zainteresowanie psami, odstawia ogon itp. No ale pies nie chciał 0X Dopiero po naszych (moich i Gosi) gorących namowach łaskawie zrobił to, co miał zrobić, ale nie był zadowolony. I krycie bylo puste. Za drugim razem robiłam krew na progesteron i jak pojechałam, to zanim się obejrzałyśmy, było po wszystkim. A szczeniaków 10. Aga&Co
  12. aga 2

    Małe rottweilery

    Jeszcze jak! I wyobraź sobie, że do tej pory nasze grupy były chyba razem, w soboty! :D Aga&Co
  13. aga 2

    Małe rottweilery

    No więc wychodzi na to, że Małej pomogli również weterynarze. :cry: Chrzestną mamą moich dzieciaczków została generalnie Tynka. Mamy: Black Jack, Blizzard, Bronx, Bennett, Bacardi, Bijou (Gosia, to dla Ciebie, i to biała! :wink: ), Ballan'ga, Bossa Nova, Blanche. Tynka, na pewno będę na wystawie w Warszawie, myślę, że jakoś to uczcimy. Aga
  14. Bo mam przykre doświadczenia. No ale jeżeli znajoma, i jesteś jej pewna w 100%... :wink: Aga&Co
  15. Bylam najbliżej Węgier, bo sprowadzałam psa z Chorwacji i spotkałam się z hodowczynią na Węgrzech właśnie. Hodowca musi mieć dla Ciebie papiery w postaci rodowodu eksportowego i międzynarodowe świadectwo zdrowia. Muszę Ci powiedzieć, że gdy przekraczaliśmy granicę węgiersko - słowacką, nikt się psem w samochodzie nie zainteresował, raczej ilością tokajów :wink: , ale papier taki lepiej mieć, dla poczucia własnego komfortu. I błagam, PODPISZ UMOWĘ. To moja osobista prośba. Aga&Co
  16. Moja Mati nie szczekała dłuuuuugo... Kiedy szczeknęła po raz pierwszy, uznaliśmy to w domu za cud. Z tym, że niestety, na komendę "Daj głos" milczy jak zaklęta i nawet jak szczeka i to usłyszy, to też cichnie. Viggo z kolei jest rozszczekany jak cholera, ale "daj głos" też ma na niego negatywny wpływ. Próbowałam innych komend, np. "Bzzzz", bo na odkurzacz mówimy Bzzzz, ale nawet wtdey nie szczekają (na odkurzacz tak). Sylwia, ile razy sama szczekałam... I nic. Mati trochę rozszczekała się na obronie i myślę sobie, Sabina, że Mokka ma rację: tu nie chodzi o stukanie psa, ale klepanie, poszturchiwanie, na obronie, aby zachęcić psa do oszczekiwania pozoranta, klepaliśmy je równomiernie po bokach i to pomagało. Aga&Co
  17. aga 2

    Małe rottweilery

    Dziękuję Wam za wsparcie. Aga
  18. Wiesz, nie będę dyskutowała z kimś, kto uważa, że nie ma o czym dyskutować, bo wie wszystko - a tak odbieram Ciebie (bez urazy). Sprawiasz wrażenie osoby bardzo napastliwej , agresywnej i impulsywnej i wszystko bierzesz do siebie, nie ma u Ciebie miejsca na żaden margines i Twoje poglądy są jedynymi właściwymi. Aj tam, forum to nie miejsce na psychoterapię. A wszyscy zainteresowani i tak wiedzą, że psy są rodowodowe lub nie. Aga&Co
  19. aga 2

    Małe rottweilery

    Gosia, słabiutko. Byłyśmy znów na kroplówce, jutro też jedziemy, pojutrze - w zalezności od formy. Lekarz powiedział, że raczej na pewno nie jest to wirus. Spała ze mną, dzisiaj też będzie, jest nieszczęśliwa, widać po oczach, że źle się czuje. Dziesiaj znów miała 39,9, po kroplówce dostała dreszczy... Poryczałam się w tej lecznicy, to nie dla mnie. Będziemy o nią walczyć, nie damy, żeby coś jej się stało. Aga
  20. Aga, trinity z uporem maniak powtarza, że nie ma psów z rodowodem, za to są z metrykami :wink: Już gdzieś była jakaś dyskusja z jej udziałem, z tego co pamiętam. A pamięć mam dobra, ale krótką. Aga&Co
  21. No co ty, nad morzem mieszkasz i w jod nie wierzysz? Sobol, no... Carry, obydwie wystawy są w wakacje :D Aga&Co
  22. No przecież wiesz, jak jedzą moje psy: pół na pół. Rano sucha, wieczorkiem gotowane. I co, źle wyglądają? A ile mają w sobie energii, zwłaszcza Widelec :evilbat: Aga&Co
  23. Słuchajcie, ja wiem, że lepszy pies za chudy niż za gruby, to samo z ludźmi, więc powinnam się wziąć w garść :oops: ALE DUKE JEST ZA CHUDY!!!!!!!!!!!!!!!!!! STANOWCZO!!!!!!!!!!! ŻYCZĘ SOBIE ŻEBY BYŁ GRUBSZY. Naprawdę, jak na zimę trochę go podtuczysz, to nic mu się nie stanie (a będzie mu cieplej :wink: ) Aga&Co
  24. aga 2

    Małe rottweilery

    Nie, chodzi mi o potencjalnych kupców, których nie bylam w stanie zatrzymać w progu bo już mi się wpiwprzali do środka, bo pieski zobaczyli, i nie zdjęli butów, kurtek itp... Aga
×
×
  • Create New...