Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. [quote name='kassia']A moje suczydło takie szczęsliwe,ze nie ma czasu sie zastanowic jakie jest nieszczęsliwe :D[/quote] I to jest bardzo słuszna uwaga! Ze wszech miar słuszna! :lol: Ale ja myślę (mam nadzieję?), że [b]Katka_z1[/b] żartowała z tym żalem i unieszczęśliwieniem... Przecież napisała: [quote]Ja swoją wysterylizowałam :multi: kiedy miała ok dwa lata[/quote] :multi: chyba oznacza, że jest zadowolona ze swej decyzji ;) [quote name='Katka_z1']Jedyne zmiany, jakie zauważyłam, to jej nadwrażliwość i delikatna agresja.[/quote] Ale nigdy się nie dowiesz czy te zmiany nastąpiły z powodu sterylki, czy dlatego, że suka dorosła i spoważniała. 8)
  2. [quote]chyba nie beda robili-cena zabiegu-do 100zl wiec za tanio ze sterylka by wyszlo[/quote] A moze warto by z wetem porozmawiać? Lepiej zrobić dwie rzeczy za jadną narkozą. Tym bardziej, że skoro to nowotwór to nie wiadomo co się dzieje w środku... :roll:
  3. [quote name='yassue'] Napisalas jakby wielka zbrodnia bylo nienauczenie psiaka takiej komendy.[/quote] Raczej myślałam o tym, że przykre dla młodego pieska jest, kiedy nie wolno mu biegać. :( Takiej komendy moja suka nie zna ;) , tylko chodzi na smyczy, kiedy wet zabroni biegać- a to dzieje się często (więc pewnie zdążyła się przyzwyczaić)... :roll:
  4. [quote name='Katka_z1']Chociaż czasami żałuję, że nie będzie miała szczeniaków (...) ale było za późno-zdążyłam ją unieszczęśliwić :wallbash:[/quote] Myślisz, ze dzieci to by dla niej było takie wielkie szczęście... :evilbat: :wink:
  5. Chyba pisaliśmy już kiedyś na ten temat... :hmmmm: Kresce się to chyba jeszcze nigdy nie przytrafiło, ona w ogóle ma żelazny żołądek, moze raz w życiu wymiotowała... Nic jej nie szkodzi :) Ale Filip miał takie niby wymioty od czasu do czasu. Wydaje mi się, że pies w ten sposób wykrztusza jakieś dziwne, drobne treści z przewodu pokarmowego (np. własną sierść). :niewiem: O ile nie zdarza się to często, to chyba faktycznie nie ma czym się przejmować.
  6. [quote name='Ifat']Uważam, że nie ma co robić tragedii. No bo co się w ogóle takiego strasznego stało? Husky nie sprawdzi się w posłuszeństwie, ale chyba nie ma co przesadzać - w końcu to nie jest strasznie groźna rasa, Joanna nie kupiła rottweilera czy amstafa. [/quote] Też tak myślę 8) [quote]Poza tym skoro kupuje się psa, to nie oddaje się go po kilku dniach pobytu w domu, bo coś nie wychodzi. [/quote] Bardzo słuszna uwaga, można kupić laba czy jakiegoś ratlerka i mieć identyczne problemy. A wydaje mi się, że Joanna chce z psiakiem pracować i jej na psie zależy. Oddawanie jest pójściem na łatwiznę i zwykle wiąże się ze skrzywdzeniem pieska. Znałam wiele maluchów, różnych ras, które przechodziły z rąk do rąk, bo "coś nie wychodziło" i w kolejnych domach wyjść nie chciało... Bo nikomu nie chciało się psu poświęcić wystarczająco dużo czasu i cierpliwości. :evil: Problemy z psem są zawsze! Tak samo jak z dziećmi... :fadein: [quote] raczej ludziom nie smakują psie smakołyki (mi napewno by nie smakowały, chociaż nie próbowałam)[/quote] No, czasem warto spróbować! Moimi ciasteczkami dla psów zajada się cała rodzina, muszę chować, żeby dla Kreski coś zostało 8)
  7. [quote name='asher'] Podejrzewam, że jak Bercia wyzdrowieje, to na suchą nawet nie spojrzy 8)[/quote] Też mam takie przeczucia... Tufi, zacznij szukać przepisów, bo wyrośnie Ci "francuski piesek", jak nic 8) Ale czego się nie robi dla zdrowia! :fadein:
  8. coztego

    marchewka

    [quote name='Weronika']Marchewka na surowo-to tylko śmietnik na dywanie[/quote] Skąd wzięłaś takiego śmieciarza :evilbat: Kreśka wyzbiera każdy okruszek, czy zjada marchewkę czy suchy chlebek, śladu nie zostawi ;)
  9. coztego

    marchewka

    Dzisiaj zrobiłam eksperyment i utarłam jarzynki jeszcze drobniej niż zwykle, bo moja dostaje surowe. Jutro zobaczę czy będzie jakaś różnica w kupencji 8)
  10. [quote name='Axel'] [b]Malawaszka[/b] ja również życzę powodzenia w przekonywaniu, choć z tego co piszesz możesz mieć ciężko.[/quote] Ale Malawaszka ma niezwykły dar przekonywania ;) [b]yassue[/b], jeśli czujesz się niepewnie to poczekaj jeszcze kilka dni z tym bieganiem. Moja też jest wariatka straszna i nie puszczałam jej zaraz po zdjęciu szwów (ale ona jest przyzwyczajona do zakazu biegania :roll: )
  11. [quote name='adda'] ale myślę, że siemię "przyczepiłoby się :D [/quote] Też tak myślę ;) Byle psy zjadły :evilbat: Ale to tak smakowicie pachnie, że moja chce wcisnąć nos do młynka jak mielę i wyjeść :lol: [quote name='adda'] Tak, kupiłam już zmielone. A powinnam sprawdzić? :roll:[/quote] No, ktoś się skarżył na forum, że mielone jest odtłuszczone, a podobno to właśnie ten tłuszcz lniany jest dla psa najważniejszy... 8)
  12. Jeszcze służę przykładem z życia :( Kilkunastoletnia kotka mojej kuzynki zaszła niedawno w przypadkową ciążę (pierwszą w życiu), ledwo przeżyła poród, urodziła 2 niedorozwinięte, martwe kocięta. :roll: Na szczęście już jest po sterylizacji, więc historia się nie powtórzy.
  13. waszko mała! Wiedziałam, że gdzieś to czytałam! znalazłam!!! :) [quote].[b]..stare suki i kotki są już bezpłodne?[/b] Nie. U kocic ani suk nie występuje menopauza, więc nawet zwierzę w zaawansowanym wieku jest zdolne do rozrodu. Niestety, o wiele częściej zdarzają się wtedy kłopoty z donoszeniem ciąży, oraz zaburzenia jej przebiegu.[/quote] to z [url=http://koty.rokcafe.pl/edu/ster.php]tej strony[/url] 8)
  14. malawaszka, na vetserwisie nie ma o tym?! Jakby co, to ja Ci napiszę taki artykulik :evilbat: ;)
  15. Pozwolę sobie przywrócić dyskusję na właściwe tory [size=1]żeby nam groźny mod nie zamknął ulubionego topiku[/size] [quote name='sylia'] Powiązałam to zachowanie z tym, że gdyby nie była wystaerylizowana teraz miałaby cieczkę. Wtedy zachowywała się podobnie, tym bardziej, że miała ciążę urojoną. Powiedzcie, czy pomimo starylizacji może mieć taki wahania formy przez jakiś czas? [/quote] sylia, u mojej suki nic takiego nie wystąpiło, ale ona była młodziutka podczas sterylki, miała za sobą dopiero jedną cieczkę. :niewiem: Może ktoś z właścicieli starszych bezpłciowych się odezwie w temacie, bo mówiąc szczerze- bardzo mnie to interesuje!
  16. A co na to weterynarz?
  17. [quote name='Ewa_']Na co jest siemie lniane?[/quote] Na sierść, po siemieniu pięknie się błyszczy i jest taka milusia w dotyku 8) [b]adda[/b], ja daję mielone prosto do michy, ale karmię mokrym. Czasem jak zapomnę dodać do jedzenia, to wrzucam jej do michy samo siemię i też wyliże :wink: Kiedyś Mokka pisała, że parzy tradycyjnie... każdy ma swój sposób :fadein: adda, a kupiłaś już zmielone? Sprawdziłaś czy nie jest odtłuszczone? 8)
  18. Kto był dzisiaj w lecznicy w Gliwicach-Sośnicy z piękną erdelką!? Przyznać mi sie zaraz?! 8) Lubię tak niespodziewanie spotkac jakiegoś teriera, przynajmniej jest czym oko nacieszyć :D A swoją drogą, to chyba normalne, że miłośnicy terierów nie przepadają za owczarkami? ;)
  19. [quote name='Godelaine']P.S. Coztego. Siedziałam tam jeszcze ponad godzinę! :evilbat:[/quote] [size=1]Spodziewałam się takiego obrotu sprawy... a lecznica otwarta do 19-tej... :roll: Ja nie wiem kiedy pani Renata odpoczywa...[/size] :roll: Trzymam kciuki za Krówkę! ;) Będzie dobrze!
  20. [quote name='joanna23'] a wiec jest to 10 tygodniowa siberian husky sunia[/quote] Ojjjj, to dużo wyjaśnia... 8) Zajrzyj na "Psy zaprzęgowe", poczytaj co ludzie piszą, popytaj... Ale kupowanie SH do dziecka, jako psa rodzinnego wydaje mi się co najmniej chybionym pomysłem... Mam nadzieję, że ułożą się Wam stosunki rodzinne, skoro sunia już jest w domu :roll: Planujesz biegać z nią kiedy dorośnie?
  21. Goddy, przepraszam, chyba nie zdążyłam się pożegnać jak należy :lol: Mam nadzieję, że napiszesz zaraz co i jak!
  22. [quote name='kassia']"prosze pani,to jądra...niezłosliwe".[/quote] :lol: :lol: :lol: Niezłośliwe, ale usunąć nie zaszkodzi ;)
  23. Ja też obmacałam, cały brzuchol, bo nie widzę gdzie to cięcie było 8) I jak tak macam to wyczuwam takie jakby podłużne kształty, ale na całym brzuszku, jakby mięśnie... 8) Może pomacaj cały brzuszek... ;) Nie panikuj, jeśli sunia dobrze się czuje i nic jej nie boli to pewnie jest wszystko w porządeczku. A na wszelki wypadek, jakbyś miała jakieś głupoty w tej histerii robić ;) , to idź jutro do tego weta, niech pomaca. 8)
  24. [quote name='joanna23'] chcialam pochwalic ciasteczkiem psim to ona olala sobie to ciasteczko ;) :) ;( i wziazc jego nie chciala wiec chyba tego nie lubi [/quote] :lol: Skąd my to znamy :lol: Musisz dopasować smakołyki do smaków Twojego pieska ;) Spróbuj z parówką. 8) I poszukaj takiej zabawki, którą psina będzie uwielbiała, i będzie to zabawka wyłącznie do nauki, pomajtasz zabawką a psina leci do Ciebie w podskokach 8) . (u mnie to piłka na sznurku, ale co pies to inny gust). Uczenie przychodzenia na zawołanie do długi proces, znajdziesz topiki o tym tu na forum, zajrzyj też na strony [url=http://kliker.pieski.eu.org/]klikera[/url], sporo się dowiesz o szkoleniu i komendach... [quote] ale teraz to juz problem dla mnie gdyz minelo 10 dni.[/quote] Pewnie trafił Ci się nieśmiały egzemplarz ;) Najważniejsze to nie denerwuj się, cierpliwie, wszystko dojdzie do ładu. :) Im szczeniak starszy tym trudniej i dłużej przyzwyczaja się do nowego otoczenia. Pamiętaj, ze to jeszcze maluszek, dużo nauki i pracy przed Wami. Nie będzie ideałem w ciągu kilku tygodni 8)
  25. [quote name='Iwona i Gucia']Adam Asnyk 8) „Trzeba z żywymi naprzód iść"[/quote] Blisko.... 8)
×
×
  • Create New...