Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. [quote name='arnika']dziewczyny, a żadna z was nie wie co może suczce być? [/quote] Nie mam pojęcia... :niewiem: Ale ja mam skromniutkie doświadczenie, mam sukę pierwszy raz i w dodatku już jest po sterylce :roll:
  2. Ja jestem umówiona w mojej lecznicy na jutro, na popołudnie na zastrzyk. :roll:
  3. [quote]cytuje napis z drzwi gabinetu 'z powodu zaloby lecznica zamknieta' [/quote] Bez komentarza... :roll:
  4. [quote]Problem polega na tym, że jest strasznie wychudzony i zabiedzony. Poprzedni właściciele nie dbali o niego w odpowiedni sposób[/quote] Byliście już u weterynarza?! Po odrobaczanie, szczepienia itd... i porady co do ewentualnego dowitaminizowania psiaka i wyprowadzenia na prostą... [quote]Rzuca się na jedzenie, można powiedzieć, że siedziałby przy miseczce cały czas[/quote] Szczeniaki w jego wieku zwykle są bardzo żarłoczne. Myślę, że jeśli będziesz go karmić regularnie i porządnie to szybciutko odzyska pełnię sił. Ważne, żeby nie dawac mu za dużo na raz. Dziel mu dzienną porcję na 4-5 posiłków. Co jadł dotychczas? Jeśli kupisz porządną suchą karmę dla szczeniąt (topików o suchych karmach jest tu mnóstwo), to powinnaś ją wprowadzać po trochu przez kilka dni (np. na początek jeden posiłek z suchej karmy, pozostałe z tego co jadał dotychczas), jeśli nie pojawi się biegunka to może maluch wcinać w ilości stosownej do swego wieku. Albo gotuj mu mięsko z ryżem i warzywami i wiatminami zaleconymi przez weterynarza. Ja moim maluchom dawałam dwa posiłki gotowane, dwa z suchej karmy. Puszek lepiej nie dawać, nie spotkałam psa, któremu by służyły jak należy 8)
  5. [quote name='megi1']A czy mu to przejdzie ???, gdy wypróbuje sposobu od AnKaK z tym smakoBykiem.[/quote] megi1, jak czytam Twoje posty, to wydaje mi się, że oczekujesz cudu. Jednego szybkiego środka, który odmieni Twojego psa. Wygląda na to, że podczas wychowywania go popełniono wiele błędów i potrzeba czasu, żeby je naprawić. Nie chodzi o to, żebyś wypróbowała sposób, tylko, żebyś pracowała z psem. Im więcej będziesz pracować tym lepsze efekty osiągniesz. A więc noś zawsze w kieszeni smakołyki (ale takie odlotowe, np. kawałki parówki czy kiełbasy, czy jakieś pyszne psie ciasteczka, a nie kilka ziarenek suchej karmy) i częstuj nimi psa na spacerze za każdym razem kiedy zwróci na Ciebie uwagę, kiedy zareaguje na Twój głos czy polecenie. Żeby wiedział, że kiedy zwróci się do Ciebie to spotka go coś dobrego, ćwicz tak też w domu. Możesz też nosić jakąś ulubioną zabawkę (ale też jakąś extra-spacerową, taką, którą pies nei może się bawić na codzień, która będzi ewielką atrakcją spacerową) i zajmować nią pieska, kiedy ktoś się zbliża. I na początku nauki staraj się chodzić na spacery w dość ustronne miejsca, gdzie nie spotkacie wielu psów. Pamiętaj, zanim osiagniesz porządany efekt moze minąć kilka miesięcy! Ale jeśli będziesz pracować i będziesz konsekwentna to na pewno efekt się pojawi. Może nie będzie idealnie, ale będzie lepiej. I staraj się nigdy nie ściągać smyczy kiedy zbliża się do Was pies, smycz zawsze luźna, Ty wesoła i machająca kiełbaską przed psim nosem. 8) [quote] A co gdy skupie jego uwage na smakolyk, a od tylu podejdzie jakis pies ?, czy Chico ( mój pies ) zacznie reagowac agresywnie w takim przypadku. [/quote] To Twój pies, Ty go znasz najlepiej, skąd mamy wiedzieć jak zareaguje? Trudno radzić przez internet jak wyprostować psa, kiedy nie wiadomo co go skrzywiło. Dlatego najlepiej by było gdybyś jednak poszukała szkoły dla niego.
  6. [quote name='Martini***']Czy możecie napisać kilka słów o tym leku : Rimadyl.[/quote] Takie tabletki dla zwierząt. Niesteroidowy lek przeciwzapalny, coś jak paracetamol dla ludzi. Jak wrzucisz do wyszukiwarki "rimadyl" to powinny Ci wyskoczyć jakieś topiki, w których był wspominany. O ile pamiętam to Flaire kiedyś dość dużo pisała o niesteroidowych przeciwzapalnych. :hmmmm:
  7. [quote name='olekg18'] .mozesz tez ugrysc ją .pokaz kto żadzi zeby sie nie nauczyła ,ze jest panią domu[/quote] Myślę, ze bez gryzienia można sobie poradzić... Spokojnie i nie nerwowo 8) [quote]hmmm a moze kup klatke i zamykaj bydle na noc wtedy nie bedzie włazic na łóżko[/quote] To nie tak. Zamykanie na siłę w klatce po to, zeby pies nie wchodził do łózka nie wydaje mi się najlepszą drogą. Pies wówczas znienawidzi klatkę zamiast się do niej przyzwyczaić i uważać ją za bezpieczny azyl. A zanim się przyzwyczai do klatki metodami pokojowymi to już się zdąży nauczyć, ze w łóżku spać nie wolno ;)
  8. Gucio, byłaś już u weta?
  9. [quote name='badman2503']Tak więc chyba mnie nie orżnie[/quote] :nono: Naprawdę nie rozumiem skąd się bierze ta skłonność do podejrzewania lekarzy weterynarii o zdzierstwo itp... :roll: Jakoś nikt nie robi sprawy z tego, że np. mechanikowi samochodowemu trzeba zapłacić za byle co, co najmniej 100 zł. Natomiast weterynarze powinni pracować charytatywnie?! Jeśli ktoś uważa, że usługi weterynaryjne są zbyt drogie to ma dwa wyjścia: 1. Poszukać weterynarza, który ma niższe ceny (mamy wolny rynek!) 2. Nie trzymać w domu zwierząt, wówczas nie trzeba będzie pokrywać kosztów ich leczenia :niewiem:
  10. [quote name='Porthole'] Włazi nam do łóżka i jedyna metoda jaka nam pozostała to spychanie jej.[/quote] Cóż... w końcu jej się znudzi... Moja też właziła co 5 minut... i teraz śpi ze mną w łóżku, bo wolałam się wysypiać niż wychowywać psa ;) [quote]Moje dwa poprzednie pieski jak się im powiedziało wyjdz i pokazało palcem to wychodziły. [/quote] Bo znały tą komendę. Myślę, że i ta się nauczy. Pamiętaj, ze jest z Wami krótko, pewnie wczesniej nikt jej niczego nie uczył, wszystko jest dla niej nowe, a widać, że energii jej nie brakuje 8) [quote]Zostaje łazienka ale ona się tam nie da zaciągnąć [/quote] A co to jest za wielgachny pies? Moja też nie należy do najmniejszych, a daję radę ją zaciągnąć w dowolne miejsce. Trzeba tylko odpowiednio chwycić :evilbat: [quote]Mam nadzieję że to tylko kwestia czasu i ćwiczenia :roll:[/quote] Tak myślę! Trzymam kciuki!
  11. tufi, trzymcie się i nie dajcie się wstrętnemu grzybowi! :kciuki: Jeśli będzie trzeba, to i w Mediolanie jakiegoś pomocnego dogomaniaka znajdziemy! 8)
  12. Tak się zastanawiałam na tym tematem, jak się zachować... i uświadomiłam sobie, że mam psa w domu ponad 18 lat, od przeszło 18 lat chodzę z psami na spacery po bliższej i dalszej okolicy i nigdy nie zdarzyło mi się, żeby jakiś pies mojego zaatakował... (poza tym ratlerkiem, o którym wspominałam, ale to raczej nie są groźne ataki ;) ) Wygląda na to, że mam cholerne szczęście... [size=2]Owszem, Filipowi zdarzyło się parę razy zadrzeć z kimś z sąsiedztwa, nawet krew się polała raz czy dwa, ale nigdy nie było to nic groźnego czy straszliwie dramatycznego... [/size] 8)
  13. badman, zapytaj swojego weta o koszt. Jesteś z małego miasta, z pewnością usługi są o wiele tańsze niż np. w Łodzi, z której jest Julita. Sądzę, że w mojej okolicy taki zabieg kosztowałby najwyżej ok. 40 zł. (oczywiście koszt jest uzależniony od masy psa)
  14. Wybierz się z nim do szkoleniowca, który zdiagnozuje problem i pomoże Ci psiaka zsocjalizować. Jeśli będziesz z nim pracować to może nie będzie ideałem, ale jest szansa, że nauczysz się nad nim panować, a on nauczy się współżyć z innymi psami.
  15. coztego

    Kliker

    megi1 [size=2]Jak nie przestaniesz tworzyć tylu topików, w dodatku na tematy, które już niejednokrotnie były poruszane, to Cię modzi pogonią...[/size] :evilbat: O klikerze możesz poczytać już bardzo dużo, głównie w dziale "Szkolenie". Kliker to pstryczek do klikania, a łączy się z pewną metodą szkoleniową. oczytaj sobie [url=http://kliker.pieski.eu.org/]tutaj[/url]. Dowiesz się dużo o klikerze, szkoleniu i psich zachowaniach.
  16. [quote name='megi1']Ale jak psu wytlumaczy ( trzynastomiesiecznemu ratlerkowi) kto jest szefem ???????? Prosze o porady poniewaz naprawde nie wiem :( co musze zrobi aby on to zrozumial ??????????????[/quote] [b]cuddle[/b] Ci odpowiedziała: [quote]je po naszym posilku, musi przepuscic nas w drzwiach, konsekwentnie nie pozwalamy sciagac nic ze stolu.. a jesli domaga sie czegos rozdzierajacym szczekaniem to jest ignorowana[/quote]
  17. [quote name='Porthole'] ona zupełnie się nas nie boi. [/quote] No i bardzo dobrze! Dlaczego ma się bać?! Pies który się boi bywa nieobliczalny... [quote]Jak coś przeskrobie i chcę na nią nakrzyczeć i grożę jej palcem to macha ogonem i potrafi jeszcze w moją stornę chapnąć zębami.[/quote] Sądzę, ze traktuje Twoje pogróżki jako zabawę... Nie rozumie co chcesz jej przekazać. Może zacznij stosować inne "kary", ingoruj ją kiedy narozrabia, albo odcinaj od stada- zamykając na chwilkę w odosobnieniu. [quote]Czasem w zabawie posuwa się zdecydowanie za daleko i nie wiem co robić żeby ją skarcić tak żeby wiedziała że robi źle i żeby odczuła to jako karę.[/quote] Ignorowanie jest karą, w momencie kiedy posuwa się "za daleko" w zabawie, Ty mówisz "fe" i kończysz zabawę, najlepiej zabierając zabawki. Ale konsekwentnie i zdecydowanie. [quote] na spacerze chyba zapomina o wszystkim bo ma nas krótko mówiąc w tyłku. [/quote] Bo komend nie zna wystarczająco dobrze. Trzeba ćwiczyć. A na spacerach nei używać komend jeśli wiadomo, ze pies nie posłucha. Zajrzyj na klikerową stronę, nie po to, żeby używac klikera, ale żeby poznać pewne mechanizmy. Noi zawsze dużo pysznych smakołyków! I zabaweczka ulubiona w Twojej kieszeni, żebyś była atrakcyjna dla pieska :) [quote]No i strasznie gryzie smycz a wręcz potrafi sie na niej uwiesić [/quote] Kup smycz z łańcucha, nie zachęca do gryzienia. 8) Jak moja łapie za smycz, to mówię "fe" i momentalnie łapię ją tuż przy obroży i trzymam króciutko aż się uspokoi.
  18. dingo, ja mam po sąsiedzku ratlerka, który kiedyś się rzucał na mojego Filipa, a teraz się rzuca na Kreskę... Jakiś samobójca, kamikadze cholerny.... 0X I to ja się boję, że mój pies temu małemu kiedyś durnowaty łeb odgryzie, własciciel ratlerka specjalnie się tym nie martwi... :evil: Teraz jak Kreska wydoroślała i kilka razy porządnie warknęła na małego to zaczął czuć respekt, a właściciel zaczął go bardziej pilnować... Przecież jednym kłapnięciem mogłaby go zabić, zupełnie niechcący... :-?
  19. [quote name='Gucio'] W sumie to ja tez sie boje zeby wet nie podjal decyzji o uspieniu[/quote] To nie wet podejmuje decyzję o uśpieniu tylko właściciel . Wet może najwyżej zasugerować uśpienie odpowiednio to motywując... [quote name='Gucio']Ja chyba wiem czemu mama tak nie lubi do weta chodzic... w '97 uspil jej ukochanego dobermana [/quote] Tym bardziej- lepiej chodzić do weta, i to jak najszybciej, żeby do takich ostatecznych rozwiązań nie musiało dochodzić. :roll:
  20. [quote name='maga18']czy to mozliwe, zebym widziala w Legnicy roczna suczke Xolo??!! :o [/quote] Bardzo możliwe. 8) Chciałam sobie poczytać o tych łysolach i wyskoczyło mi w wyszukiwarce takie ogłoszenie: [i]Zamienię parę 'nagich psów meksykanskich' na 2 yorki lub 2 suczki shih-tzu lub 2 jamniki długowłose lub buldogi lub inne propozycje. Suczka jest powder puf z rodowodem, piesek łysy z rodowdem ale bez mozliwosci wystawiania.[/i] Okazało się, że ogłoszenie widnieje na legnickim serwisie ogłoszeniowym.... (mogę Ci podać link na pw) [size=2]Swoją drogą ogłoszenie... skandal... komuś się znudziły pieski... [/size] :roll:
  21. [quote name='asher'] nie wpoją złych nawyków. Czyli z psami zrównowazonymi i najlepej dobrze wychowanymi 8)[/quote] Oczywiście, przykład idzie z góry :wink:
  22. coztego

    Sląsk

    [quote name='zaba14']Szarcia a Pl.Krakowski.. hm.. to zabrzanski? czy jest też takowy w Gliwicach?[/quote] Myślę, że w Gliwicach
  23. megi1 może przeczytaj sobie jakąś książkę o psich zachowaniach. Jest ich mnóstwo i warto je poznać, żeby lepiej dogadywać się psem.
  24. Pozwalając mu od małego na kontakty z różnymi psami. Pies uczy się tego od matki i rodzeństwa. Kiedy zabieramy go z gniazda rodzinnego, musimy mu zapewnić kontakty z innymi pieskami, żeby tych umiejętności nie stracił. A jeśli masz z tym problem to koniecznie wybierz się z pieskiem na psie przedszkole albo na szkolenie (w zalezności od tego w jakim wieku jest)
  25. [quote name='Gucio']Sunka za stara na operacje [/quote] Nie jest za stara! 9 lat dla psiaka średniej wielkości to jeszcze nie starość!!! Mój Filip był operowany w wieku 16 lat i nic mu się nie stało! Zresztą, skoro suni wet jeszcze nie oglądał, to nie wiadomo czy wogóle jakakolwiek operacja będzie potrzebna... Tak jak piszą dziewczyny, nie ma co dumać, tylko trzeba jechać do weterynarza! Przyślij rodziców na Dogomanię to im wytłumaczymy, ze człowiek jest odpowiedzialny za swoje zwierzeta... :roll: [size=2]Do uśpienia też jest konieczny lekarz, a w dodatku nikt nie dokonuje eutanazji za darmo... [/size]
×
×
  • Create New...