Jump to content
Dogomania

Izis

Members
  • Posts

    3214
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Izis

  1. Ok. Tylko pamiętaj, że zawsze łatwo jest wylać dziecko z kąpielą. Jeśli coś jest urazowe a nie odziedziczone to też nie zostanie przekazane szczeniętom. Jeśli pies boi sie jakiejs konkretnej rzeczy a innych zupełnie nie nie można powiedzieć, że jest tchórzliwy. Bo to po prostu nieprawda. Więc co uważasz np., że lepiej, żeby krył jakiś gorszy pies, tylko dlatego, że nie przydarzyło mu się w zyciu nic złego. Chyba nie. Prawda?
  2. Upał, tłok, zmęczenie, hałas i te samoloty mogły wystraszyc psa z normalną psychiką. Moja suka w sylwestra się nie boi, jednak wtedy była bardzo wystraszona, jeszcze wtedy ją coś ugryzło i to spotęgowało zdenerwowanie. :roll: No więc sama sobie odpowiedziałaś, a czytając inne twoje posty sama twierdzisz, że suczka jest "troszkę niesmiała". Wolę zdecydowanie śmiałe psy, których byle samolocik nie wystraszy :D A taka "nieśmiałość" zakończyła się pogryzieniem właścicielki, gdy suka bardzo wystraszyła się w Sylwestra. Zakładam, że Twoje bardzo śmiałe psy nie byłyby takie śmiałe gdyby im za szczeniaka jakiś gówniarz wrzucił petarde prosto pod brzuch w sylwestra i osmalil futro. Prawda? A może jednak nic by im to nie zrobiło i dalej nie bałyby się w Sylwestra??? Tak czysto teoretycznie pytam. Bo niestety jest coś takiego jak uraz nabyty i nie ma nic wspólnego z wrodzona tchórzliwością. Ale pewnie jesteś w tym zorientowana...
  3. Uwazam, że LILKA zachowala sie niewłaściwie ;-) Powinna delikatnie szepnac Sake na ucho "Suko Sake podziekuj panu sliiicznie za ocene i wez sobie troszke materialu na pamiatke ;-)" i leciutko popchnac ja w kierunku odwroconego tylem sedziego. ;-) Juz by sie w zyciu tylem do zadnej akity nie odwrocil :-) hahha
  4. Tak sędziował Węgier. Po prostu DNO. Taki ktoś w ogóle nie powinien pojawić się na ringu w charakterze sędziego. Po prostu wstyd dla innych sędziów :-((( I gdybym nie była już uodporniona wcześniej na układy (co zawdzięczam "opiece" nad wynikami moich psów pewnej sędziny - dlatego nigdy i nikomu nie mówię wcześniej gdzie jade... ) to pewnie by mnie to kompletnie zniechęciło do wystaw i przeszłabym do PKPR ;-) Ale co nas nie zabije to nas umocni :-) Nie poddam się. Nie ma psów bez wad. Ale ja naprawdę mam dobre psiaki i nie pozwolę na nich "psów wieszać" ;-) ----------------- Albo co powiecie na mściwość hodowcy, który próbował kiedyś kryć DAICHIM (pies nie był wtedy jeszcze mój) i suka okazala pusta), a ze złości opowiada teraz, że to agresywny pies. Tylko to się kupy nie trzyma, bo skoro agresywny to dlaczego chciał nim kryć ;-) A poza tym ten "agresywny" wg. niego pies mieszkał do niedawna z zupełnie obcą mu kotką i 14-letnim jamnikiem szorstkowłosym, które to oba zwierzaki nieustannie wyżerały mu z miski... ;-) To na tyle jeśli chodzi o agresje :-). Mieszkał, bo niestety jamnik niedawno z racji wieku i chorób opuścił ten świat.
  5. Albo o świeżo upieczonej sędzinie, która żebra w dobrej hodowli o dobrego psa w modnej rasie (drogiej) za symboliczne pieniążki, bo ona taka biedna??? Czy to już z założenia nie pachnie układami? Całe szczęście, że nie wszyscy sędziowie są tacy i chwała im za to. Właściwie normalnym sędziom, którzy muszą przebywać w tym skorumpowanym środowisku trzebaby postawić pomnik. Ot tak za to, że się ostali niczym wysepka na morzu układów, zawiści i pazerności na kasę.
  6. Właśnie a co sądzicie o sędzinie, która doskonale wiedząc, że dana suka posiada błąd dyskwalifikujący (bo to jej rasa) namawia właścicielkę owej suki (która na pieniądzach bynajmniej nie śpi) do wystawienia jej u sędziego, który ją uwali (zresztą słusznie to zrobił). Ale czy takie podejście owej sędziny jest w porządku. Namawiać kogoś na wystawę a za plecami śmiać się w kułak, że sędzia da jej popalić. Gdyby była choć trochę ludzka oszczędziłaby kobiecie niepotrzebnego marnowania kasy i czasu. Ale cóz zemsta przysłania niektórym sędziom normalną czysto ludzką przyzwoitość. Albo że owa sędzina cieszy się gdy na ringu dostaje Zwycięstwo Rasy suka, której ona sama dała bardzo dobra - tylko dlatego, że tym samym nie dostaje go suka lepsza o niebo ale należąca do jej osobistej konkurencji. I gdzie tu sędziowski profesjonalizm???
  7. Pana Grabkowskiego spotkałam tylko raz ale wrażenie faktycznie bardzo pozytywne - kompetentny i sympatyczny i nie dał się zastraszyć pewnej sędzinie, która miała inne zdanie niż on. Ale Pani Supronowicz... hmm z jednej strony wiem, że zna się na Akitach jakby ... ale chyba za bardzo kocha DJP ;-) bo suce z czarną maską (błąd dyskwalifikujący u Akit) dała ocenę bardzo dobrą, czyli hodowlana... no i co tu o tym myśleć... Fakt właścicielka wręcz wyżebrała tę ocenę ale mimo to nie powinno się to zdażyć. Ale nie powiem jako sędzia jest bardzo miła i oprócz tej nieszczęsnej oceny nic nie mogę jej zarzucić.
  8. Co do sedziów zagranicznych chciałam się włączyć do tematu. Zawsze starałam się jeżdzić do nich, żeby być posędziowaną bez "układów" (czyli bo ktoras tam sedzina nie lubi mnie i na moje psy swoje kolezanki i kolegów szczuje). No i nagle niemiły zawód. Po raz pierwszy na klubówce w zeszłym roku. DNO. Sedzia w klasie otwartej na I miejsce wybral suke (argumentujac wybor podobno jej swietnym ruchem ;-) ... no tak to jest cos malo uchwytnego na zdjeciach, wiec najbardziej bezpieczne hehe) suke, która była zbiorem wszelkich możliwych wad. Ogon nie dość, że za krótki to zwisał nawet jak biegła, wyglądała gorzej niż najchudsza z moich suk, kiedy jest wyliniała, ogólnie była baardzo kiepska, a przy krowiej postawie tylnych nóg to raczej ciężko mi sobie to wyobrazić, że miała doskonały ruch i może z dobroci serca dałabym jej bardzo dobry (gdybym była sedzia a i to nie na klubówce, bo klubówka moim zdaniem powinna być wystawą prestiżową, gdzie pojawiają się najlepsze psy, a nie psy, których właściciele mają układy). Mojej suce ludzie juz zaczeli robic zdjecia jako zwyciezcy a tu sedzia stawia ja na II lokacie. Powszechny pomruk niedowierzania i słowa właściciela jednego z czołowych reproduktorów w Polsce głośne i wyraźne " No nie to już przegięcie". Wiec ustawiam za ta "piekna" suka moja obecnie już championkę, zreszta zwycieżczynię rasy (zarówno w Polsce jak i w Czechach na Klubowej), która nawet psy pokonała i to liczne i naprawde bardzo ladne i jesli przegrywala rase z psem to dlatego, ze nie chcialo jej sie w upale biegac w niedzwiedzim futrze i mam ochotę zamordować sędziego. Asystent (czy też tłumacz) wręcza mi kartę oceny i mówi " A ja PANI gratuluje." Dziekuje mu, biore karte oceny, dziekuje za srebrny medal i prosze, zeby go przekazano sedziemu. A jak myślicie dlaczego moja suka po prostu nie mogła wygrać tej klasy? Ja wiem. Bo w innej klasie szla suka, która w żaden sposób nie mogła stanąć obok mojej do porównania, bo miała wygrać bezsprzecznie i TYLE. No niestety dopiero po wystawie widzowie uswiadomili mi, ze to najbardziej ukladowy z zagranicznych sedziów. Żebym to wiedziła wcześniej oszczędziłabym sobie trudu dojazdu i pieniędzy. I chociaż na ogół mam zdanie odmiennie niż orsini i nawet drzemy koty (przez co nie jest ona już dla mnie anonimowa) to z bólem serca w jednym muszę się z nią zgodzić. Często gorszy jest układowy asystent. :-( Tak było w Opolu. Pojechałam z suka w klasie młodzieży, która dopiero co na międzynarodowej w WARSZAWIE dostała Zwycięstwo Młodzieży u Angielki. Babka była świetnym fachowcem. Pierwszy raz ktoś tak dokładnie i rzetelnie ocenił moją akitę i wiedział co mówi. Znalazła jej jedyną wadę ale nawet nie wpisała jej w karcie, bo powiedziała, że to związane z wiekiem i minie (fakt). Ale moje pełne uznanie dla niej -również za kulturę sędziowania i cierpliwość. No ale wracając do Opola. Sedziuje Czech Peter Rechanek. Do tego dnia miałam mylne wyobrażenie, że Czesi już z założenia powinni się znać na akitach, bo mają tą rasę na niezłym poziomie. Przyjeżdżam zaglądam do katalogu. Mała idzie sama w młodzieży. Myślę sędzia zagraniczny pewnie będzie bez układów, więc można się zrelaksować. Tym bardziej, że naprawdę bardzo sympatyczne Panie z tamtego Oddziału przenoszą ring szpiców do Hali, bo na zewnątrze ulewa. Wchodzę na ring, sunia grzecznie biegnie. A tu startuje do nas asystentka nawet nie dajac nam sie zatrzymać i wykrzykuje: to zle to zle to zle... w dodatku z jakąś taką agresją, że patrze na nią jak na debilkę i myślę sobie Jezus Maria a ta skąd się urwała... rasy jej sie pomylilły czy ringi. Niestety sędzia albo się nie znał albo układy (sama nie wiem co gorsze) i powtarza słowo w słowo to co ta panienka (jeśli ktoś jest w stanie podać mi jej nazwisko to będę dozgonnie wdzięczna bo mam zamiar ja znaleźć i poprawić jej nikłą wiedzę na temat mojej rasy ;-) ). Ośmielam się powiedzieć, że suka ma 12 miesięcy... niestety sędzia nie bierze tego pod uwagę przy ocenie (to duży błąd) za to wpisuje w karcie oceny "Suka w wieku ... "(hehe - ciekawe po co, bo przeciez tam jest jej data urodzenia) i daje suce ocene BARDZO DOBRA. Zaznaczam, ze jest to jedyna taka ocena w jej karierze wystawowej. Suka jest już Młodzieżową Championką Polski, Ma 2 x CWC, BOB, BOG II, NSwR., w Sopocie u przewodniczącej klubu akity z Niemiec dostala doskonala i IV lokate, mimo, że zbuntowała się i zamiast biegać skakała jak pajac i chciala zlapać ringówkę. Ma przecudny opis, a jedyny zarzut dotyczy mojego wystawiania ;-) i należało mi się... Gdyby pobiegła jak należy wygrałaby ta konkurencję. Jest to naprawdę piękna suka w dodatku bezbłędna w ruchu (gdy tylko chce jej sie pobiec grzecznie ;-) i dlatego taka jawna niesprawiedliwość boli jak cholera. Bo z suka na III lokacie już na następnej wystawie wygrała. Co do polskich sędziów - na szczęście nie zawsze negatywnie :-) ALE JEDNAK: Między innymi reperkusje oceny bardzo dobrej z Opola, czyli ZAOCZNIE WYSTAWIONA I ROZPOWSZECHNIANA USTNIE PRZEZ "MOJA ULUBIONA" SĘDZINĘ rzekoma "bardzo dobra" z Łodzi, która to ocenę przyznała mi zaocznie (bo nie było mnie na wystawie w Łodzi u Francuza niestety, i żałuję bo już miałam przyjemność wygrać ze Zwyciężczynią Młodzieży z tamtej wystawy). I wieść w Polskę poszła tak, że z automatu zaczęto jej wpisywać bdb w wynikach wystaw (co może potwierdzić sprawczyni tegoż Daria - która musiała przeżyć mój wściekły atak - ale cóż stało się - w myśl tego, co nas nie zabije to nas umocni - Daria żyje i ma sie coraz lepiej). Zreszta pod wpływem "szeptów zza ringu" owej Pani moja suczka wylądowała w Bydgoszczy na II miejscu (z doskonała jednakże - wiec mimo wszystko cenie oceniającą, że nie dała się tak do końca zastraszyć swej koleżance) za naprawdę kiepską suką z głową w totalnie starym typie. Pewnie jeszcze kiedyś do niej pojadę... może do tego czasu się bardziej usamodzielni, bo to bardzo sympatyczna babka :-) Hehe wieczny optymista ze mnie wyłazi ;-) Pani BORYCZKO - hmm kontrowersyjna bardzo - miła ale jeszcze dużo o akitach musi się nauczyć, no ale tu wiek gra na jej korzyść. Chociaż podczas ostatniego sędziowania przyznała zwyciestwo rasy suce, ktora z bardzo dobrymi praktycznie biega (również z tegorocznego Sopotu). Ale teraz o pozytywnych aspektach POLSKICH sędziów - Moja opinia: Pan OPARA - naprawdę nie jest układowy. Bardzo kulturalny no może jeszcze trochę musi subtelności mojej rasy poćwiczyć ale ogólnie jest OK! Pani STOLARSKA - dla której mam dużo szacunku między innymi za to, że zwraca uwagę na ruch u akity ale i zna się na detalach typu układ ucha u akity itp. oraz za to, że jest wysokiej kultury osobą i do tego bardzo miłą dla psa i dla wystawcy. Pani PYRCHAŁA to jedyny z polskich sędziów, do którego jechałam bez przekonania (bo znajomi ostrzegali, że to koleżanka "mojej ulubionej" sedziny i na pewno obetnie moja sukę. Ale postanowiłam po raz pierwszy w życiu sprawdzić ludzką uczciwość. Pojechałam i żałowałam już na wstępie, bo lało i moją suka po przedarciu się przez błoto już nie przypomniała tej, którą wzięłam z domu. Na szczęście udało mi się ją doczyścić i wrzucić pod namiot. Wybiegłam w deszcze na sama ocenę. No i sędzina ogląda baardzo dokładnie. Pyta co i jak. Mówi, że suka trochę jest mało energiczna. Ja na to, że dopiero 2 miesiące od porodu jest i może dlatego. Ona, że jej sie to nie podoba. OCHO myślę sobie, znajomi mieli rację... babka szuka do czego tu się przyczepić, żeby nie dac CWC. A suka naprawdę piękna jest, mocna, zwarta, o pięknej głowie, więc ... Robię minę pewnie mało wesołą, bo babka pyta mnie dlaczego taka pogrzebowa mina. No i prosi do porownania suke z posredniej. Ja zdziwiona skoro nie daje CWC to co tu porownywać. Moja zostaje najlepsza suka w rasie. Ja dalej przekonana, że znajomi mieli racje schodze z ringu ale zaraz... coś mi świta.. dlaczego moja wygrała skoro nie ma CWC. Zaglądam w kartę oceny a tam nie tylko CWC ale i Najlepsza Suka w Rasie. I co Wy na to? Czasem nie warto słuchać czyichś opini i samemu pojechać sprawdzić. Prawda? Acha i żeby nie było niedomówień żadnego z ww. sędziów nie znam na stopie prywatnej i nigdy w życiu prywatnie nawet z nimi nie rozmawiałam, więc sądzę, że jestem w miarę bezstronna w swej ocenie. A ponieważ nie lubię anonimowych ataków to piszę to wszystko tylko dlatego, że wiem, że nie ukrywam się tu.
  9. Prosze bardzo. Wlasnie doszly zdjecie najmniejszej kruszyny z mego miotu :-) A swoja droga ciekawe czy tak przezywala swoja pierwsza zime jak bliźniaki. Szalały w śniegu tak, że pod koniec wyglądały jak dwa bałwany śniegowe - a ja ciągle bez aparatu :-( Buuu
  10. No właśnie. Też chętnie zobaczę. :-)
  11. Nie nie wszystko... ale przeciez nie ma psów idealnych. Brak jej w budowie tego czegoś tak nieuchwytnego co suka jednak mieć powinna - gracji ;-) Ale łeb ma suczy i ładny wyraz pyska i mocną dobrą kość, więc podoba mi się :-) Może miała bardzo ładny ruch. Ciężko to ocenić jak się psa na żywo nie widzi. Myślę, że sędzia coś w niej widział. Ale ja w ogóle jestem strasznie wybredna jesli chodzi o akity...
  12. Nie wiem czy to on na zdjeciach. W Sopocie siedzialam sobie na gorce z dwiema sukami i nie miałam czasu sie rozglądać. Ale wiem, że faktycznie taka ocene dostał tam GAIBUN.
  13. Ładna jest. Podoba mi sie. Mocna i proporcjonalna a jednak ma suczy wyraz pyska.
  14. Kajitsu No Ekisha-go Best in Show Japaneses Breeds in Europe
  15. No a w serwisie duzego psa japonskiego uparcie pisza, ze akita to taka nieuzytkowa rasa ;-) ze tylko ozdobna. Wybacz im Panie, bo nie wiedzą co mówią ;-)
  16. Hehe... ale która? ;-)
  17. Jak najbardziej ... i jaki OPIEKUŃCZY :-)
  18. No ja to właśnie nazywam gadaniem ;-) Taki swoisty sposób komunikacji. Moje potrafia tak do człowieka zagadać na ulicy, jak je coś zaciekawi. Ludzie często sie wtedy boją. No chyba, że psiarze to wiedzą w czym rzecz i czochrają je za uszy :-)
  19. No właśnie o tym mówię. Akita nie warczy i nie ostrzega ;-)
  20. No skoro samymi babami dysponujesz to już się raczej nie pobawią. Suka jest już pewnie po pierwszej cieczce i obce suki to dla niej konkurencja. Co innego gdyby z jakaś mieszkała pod jednym dachem a i tam od czasu do czasu odbywałoby sie ustalanie hierarchii ;-) Ale skoro oblatują ja nawet nie szczekajac i nie warczac same baby to raczej nie masz powodu się dziwić, że ona tak reaguje. Wróg może i niepozorny za to liczebność duza ;-) A swoją drogą jesteś pewna, że to akita? Bo akity na ogół nie warczą. Jeśli chca zaatakować robią to w absolutnym milczeniu. Ona może gadać do nich. Moje tak czasem gadaja a jak ktos ich nie zna to odskakuje myśląc, że chca zaatakować. ;-) Nic bardziej mylnego. To swoisty sposób ich komunikacji. :-) Takie gaduły są i czasem to nawet im fajnie wychodzi :-)
  21. Może ona nie lubi tłumu a może skoro dorosła nie toleruje innych suk? To byłoby zrozumiałe. Ale spróbuj podejść z jednym psem (samcem) i zobacz jaka będzie reakcja... Może ona czuje się zaszczuta skoro opada ją cała banda? ;-) Nie uważasz, że 1:1 to byłoby bardziej na miejscu. Z Twoich słów wynika, że suczka jest raczej młoda, więc powinna się bawić.
  22. W takim razie dlaczego napisalaś, ze stala sie agresywna... skoro jak piszesz po prostu boisz sie o swoje maluchy z powodu ich niewielkich rozmiarów. I tak pojawiają się mity o groźnych akitach. ;-) A w rzeczywistosci np. moje suczki pobawią się z każdym psem a pies z każdą suką - nawet wrednej nie ruszy bo taki gentleman w każdym calu ;-) I jeśli nie podchodzę do jakichś to albo dlatego bo są wredne i ugryzłyby moje biedne misiaczki albo z powodu mizernej budowy czy slabych kregosłupów (np. boję się dać im się bawić z jamnikami, bo te biedaki mają bardzo wrażliwe kregosłupy) i skok radości takiego 30 kilogramowego pluszaka mógłby się dla nich źle skończyć. I może dla kogoś kto tego nie rozumie wydawać mogłoby się, że moje takie groźne skoro bawić im się nie daję z krasnalami ;-)
  23. Kryska czy Ty aby nie przesadzasz. Olsztyn male miasto wiec łatwo sprawdzic z jakiej jest hodowli. I o ile znam zycie to sznaucery miniatury sa o niebo bardziej zaczepliwe niz jakakolwiek znana mi akita, więc pewnie ją kiedyś te Twoje zaczepiły i dlatego ich teraz nie lubi. Poza tym nie wiedziec czemu ale takie miniaturki bardzo nie lubia białego koloru u akit. Na mojego misia tez ciagle ujadały chociaż nigdy nic żadnemu z tych bąbli nie zrobił... byłoby to poniżej jego godności ruszyć taką pchełkę ;-)
  24. A to miał szczęście ;-) Te u mojej znajomej są z innej hodowli i niestety nie są godne polecenia :-(
  25. Heheh to ja juz wiem Lilka co przeslalas ;-)
×
×
  • Create New...