-
Posts
3214 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Izis
-
[quote name='Aluzja']Izis:-) co do noszenia kul przez Pana Boga..my hodowcy musimy mu dobre kule podrzucac:-)Czyli jako odpowiedzialni za zycie ,,,bo to z naszej woli i rodza sie szczenieta musimy zrobic wszystko aby byly najlepsze i to zarowno psychicznie jak i fizycznie.Bo nie ma gorszej krzywdy dla zwierzecia jak rozczarowanie sie nim.... [/quote] Pewnie tak. Ja jak do tej pory się nie rozczarowałam. :-) Ale nie o to mi chodziło. Chciałam uzmysłowic tylko fakt, że nie wszystko zależy od nas ludzi i tyle. Możemy za to zrobić wszystko co w ludzkiej mocy aby psiaki były naj :-) A co do sprzedaży psa do hodowli to szczerze mówiac nie sprzedałabym ludziom, którzy hodują więcej niz 1 - no max trzy rasy. Wolę już sprzedać na kanapę do pasjonata rasy, gdzie wiem, że pies nie będzie mieszkał w kojcu niczym "inwentarz". Takie jest moje zdanie. Ale każdy ma prawo do swojej opinii.
-
[quote name='Aluzja'] Co do hodowli ja stosuje wysrubowana zasade czy sie to koms podoba czy nie:pies musi byc zdrowy zarowno psychicznie jak i fizycznie (wiec np .mimo braku obowiazku badania dysplazji u At ja zadam od wl.psa dokumentu ,ze pies jest woolny,)pies ma doskonaly rodowod,pies jest ladny,pies ma tytuly.Jak do tej pory ta zasada mimo,ze naprawde poprzeczke postawilam wysoko spelnia swoje zadanie.Moja hodowla nie cofa sie.Coz ,,czasem tylko trzebac jechac z suka do wysnionego psa 1500km:-))aha ..zeby bylo jasne tego samego wymagam od swoich suk...bo wymagac nalezy rowniez od siebie samego.[/quote] No popatrz czyli w czymś się zgadzamy. :-) U akit też nie ma obowiazku żadnych badań a nie pokryłabym psem, który nie jest wolny od dysplazji lub co do którego mam choćby podejrzenia, że coś zdrowotnie jest nie tak. Badam też swoje suki. I jechałam KOLEJĄ tyle samo co Ty (nie znając kompletnie języka kraju do którego jadę - a miałam tam kilka przesiadek! - brrr) do wymarzonego psa - chociaż nie za bardzo ma tytuły, bo właścicielowi się zmarło (a to był pasjonat akit i sprowadził tego psa - z super pochodzeniem) a wdowa po nim jakoś nie ma zacięcia, żeby psa wystawiać. A wart jest tego naprawdę. Ma świetną psychikę, pochodzenie, super linia - jednym słowem świetny pies. Zanim pojechałam psa widziała znawczyni akit i to jej opinia zdecydowała, bo na zdjęciu nie widać wszystkiego a nie chciałabym jechać taki kawał drogi i stwierdzić, że zdjęcie było lepsze od oryginału, albo, że pies np. kiepsko się porusza albo jest agresywny czy tchórzliwy Tutaj akurat oryginał był lepszy od zdjęcia :-) i w dodatku dał śliczne umaszczenie szczeniaków (bardzo rzadko spotykane) w skojarzeniu z moją sunią. Więc jak widzisz nic nowego dla mnie nie powiedziałaś. Po prostu potwierdziłaś tylko moją wizję hodowli ;-) Podsumowując pamiętać należy jednak, że człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi, więc choćbyśmy stanęli na rzęsach i tak efekty mogą być różne...
-
[quote name='malawaszka']Izis - gratulacje niech się maluszki zdrowo chowają :drinking: a DJP to duży japoński pies tak??[/quote] Dzieki 8) tak
-
[quote name='adda'][quote name='Izis']Ps. A dziś stadko moich akitek powiększyło się o 7 małych fasolek ;-) - wszystkie rude za mama i tata ;-)[/quote] Super :D To trzeba teraz zdjęcia porobić i powklejać. A powiedzcie, taki rudy to najbardziej pożądany kolor? Bo mi podobają się takie jak UTA :D[/quote] Takie jak UTA mi tez sie podobają i wszystko zalezy od gustu akiciarza :-) Ps. A powtorzenie skojarzenia z ktorego jest UTA bylo. Na efekty poczekac trzeba jakies niecale 2 miesiace ;-)
-
[quote name='orsini']Hmmm, ja tez tak samo jak Gosia-tzn. zgadzam sie z Izis, ze wazniejszy jest sam pies niz jego tytuly itp.Zreszta teraz krylam psem wlasnie co w porownaniu z innymi to ma baaardzo malo tyt. ale co z tego jak pies piekny?ze nie jest interem?niewazne. Ale ja za to uwielbiam wystawy:)))))o ile sedzia jest obiektywny:)))) aha, i z reguly sie kloce z Izis:)))))a teraz sie zgadzam:)))))[/quote] Hehe orsini ;-) Nie wierzę własnym oczom :-) No proszę jak to z każdym można mieć jakieś wspólne poglądy... Ps. Właśnie wczoraj przyszedł na świat trzeci miot z moim przydomkiem - 7 rudych fasolek ;-) A do psa jechałam bo piękny. Po kryciu juz dowiedziałam się, że jest Mł. Ch. Czech no i ze jego ojciec jest Mł. Zwyc. Świata ;-) Kryjąc nie miałam o tym pojęcia. Wiedziałam tylko, że pies jest hodowlany, piękny i wolny od dysplazji (podobnie jak jego rodzice).
-
[quote name='Gosia']O dziwności ludzka- jak na ogół nie zgadzam sie z tym, co mówi Izis- tak "tą razą" w pełni i z całym przekonaniem. Wystaw nie cierpię. Wystawiam psy, bo muszę. Robię moim samcom rottweilerowskim IPO I- bo muszę. (Żeby kryły). Jednocześnie całym sercem jestem przeciwna szkoleniu psów na obronę. Na 100 psów, kttórym pozwoliłabym tknąć moje suki- jakieś 2% ma tytuły. Dla mnie liczy się rodowód i cechy psychiczne danego psa. A czy dobrze łapie rękaw, to sprawa drugorzędna. Ważne, że chce go łapać. Gosia[/quote] Miło mi, że w końcu ktoś się szczerze wypowiedział - nawet jeśli na ogół nie zgadza się z moim zdaniem. Cenię to tym bardziej :-)
-
[quote name='malawaszka']słuchajcie w schronisku w Poznaniu jest taki pies - mnie się on skojarzył z akitą (zwłaszcza ogon i uszy) ale wiem że jest chyba taka rasa jeszcze bardziej jak ten pies, ale nie mogę znaleźć - szkoda biedaka :( [/quote] Kiepsko widać ale już chyba prędzej przypomina DJP niż akitę... Ps. A dziś stadko moich akitek powiększyło się o 7 małych fasolek ;-) - wszystkie rude za mama i tata ;-)
-
[quote name='Aluzja'] Natomiast ciagle smiesza mnie texty typu ,ze hodowca wybierze chetniej psa bez tytulow bo jest piekny (pytam sie wedlug czyjej oceny,,czy aby osoba tak piszaca nie ma zbyt duzego mniemania o sobie?} niz interchampiona....coz bez wzgledu na moje poglady dotyczace ukanczania Interow przez niektorych prosilabym o troche pokory wobec tytulu Intera..ktos z tym psem pojechal,przygotowal ,wystawil ..zadbal n atyle by pies u 4 sedziow zostal uznany za najlepszego!!!Wiec moze troche przystopowac z krytyka utytulowanych psow.[/quote] Czytaj proszę uważniej, bo chyba niedokładnie to przeczytałaś albo Twój komentarz odnosi się do innego postu??? Napisalam: "Ja w ogóle nie jestem zapaloną zwolenniczką wystaw. Dla mnie liczy się pies a nie jego tytuły. Widziałam już Intery, którym nie pozwoliłabym pokryć swojej suki i "zajebiste" (przepraszam za określenie) psy z ledwo zrobioną "hodowlanką". I wolę jechać do tych drugich. Zwłaszcza gdy wiem jak u nas część z tych psów uzyskała swoje tytuły i który koniec smyczy się liczy naprawdę często..." I potwierdzę to w każdej chwili. I gdzie przepraszam jest tu napisane, że każdy Inter jest beee? Napisałam tylko, że widziałam już takie psy, któe nie są godne tytułu Intera a go posiadają i takie, które go nie posiadają chociaż (w moim mniemaniu - bo jest to moja osobista opinia, wiec mam prawo tak pisać!) są go godne i że mając do wyboru wolę jechać do tych drugich. Czyżbyś się ze mną nie zgadzała? Pojedziesz do byle jakiego psa tylko dlatego, że właściciel wyjeździł mu Intera, czy pojedziesz do pięknego psa (w Twoim mniemaniu oczywiście, bo to Twoje szczeniaki mają po nim być i Twój przydomek reprezentować) chociaż nie ma takiego tytułu?? Tylko szczerze proszę i bez bicia piany, jak to krzywdzimy biedne Intery ;-) Napisałam po prostu prawdę i wie o tym większość hodowców. Nie wszyscy się do tej wiedzy przyznają (może im tak wygodniej?) co nie znaczy, że jej nie posiadają. I nie ma tu nic do rzeczy takie czy inne mniemanie o sobie. Każdy ma własną wizję hodowli swojej ukochanej rasy i niekoniecznie musi sie ona pokrywać z wiedzą sędziów na temat danej rasy. Często niestety sędziowie zatrzymują się na poziomie wzorca z czasów, gdy zdawali egzamin sędziowski a i to dużo już zdążyli niektórzy zapomnieć przez ten czas. I potem takie kwiatki mamy na ringach, że szkoda mówić. Całe szczęście, że większość hodowców nie polega w 100% na opini sędziów, a raczej na własnej znajomości rasy i wyczuciu pasujących skojarzeń. Przede mną jeszcze całe lata pracy zanim osiągnę takie wyczucie to też fakt :-(, no niestety uczymy się na błędach... ale nie mam zamiaru dać się zaszczuć czy zastraszyć więc odpuść sobie...
-
[quote name='Asiaczek'][quote name='cynio6']Ja mam coś na rozładowanie konfliktów między izis i asiaczkiem :lol: [url]http://www.mercuryparadise.com/flash/BabyQueen.swf[/url] Ludzie troszkę luzu![/quote] Dzięki za "rozładowywacza". Ale tutaj nie ma konfliktu, jest za to wymiana zdań na temat, który jedną stronę irytuje, a druga strona - stara się w tym wszystkim zauważać jednak więcej przyjaznych i miłych dla siebie doznań. Natomiast do końca życia zapamiętam słowa, że "wystawa to... forma reklamy". Nie będę cytowac wcałości, bo jeszcze ktoś w to uwierzy... Pzdr.[/quote] Ja też nie widzę tu konfliktu, jedynie wymianę zdań i dwie osoby pewne swoich przekonań i tyle. Ja naprawdę boleję nad tym co się dzieje u nas na wystawach. Pies jest dla wiekszosci organizatorów (i części wystawców też) niestety na samym końcu. Liczy się tłum ludzi, który zostawi dodatkowa kase za bilety rozdeptujac po drodze biedne psiaki w wąskich przejściach między ringami. A nie tak powinno być. A wystawców większość Oddziałów ma wiadomo gdzie, bo przecież i tak na wystawę przyjechać muszą. Uważam, że gdyby wystawy nie były konieczne do hodowlanki i ich kilmat byłby lepszy. I może wtedy poszłabym na nie, bo to fajny sposób spędzenia czasu z psem. Ale to co jest dziś na wystawach to żenada :-(
-
Mam dla Was dobrą wiadomość. Biały akita od Yamamoto jest już sprzedany :-) Namówiłam bardzo sympatyczne małżeństwo co czekali na białą sunia u mnie. Dla niego to był najwyższy czas, bo to był już prawie dorosły pies. Nowi właściciele mówią, że jest fajny. Mam nadzieję, że im się ułoży. Być może spotkacie go na wystawach. :-)
-
Widze, że dużo znajomych sie wybiera. Ja jeszcze nie wiem, bo szczeniaczki beda chyba wtedy...
-
[quote name='Agappe']hahahah pierwsze zdjęcie jest urocze :))) co za miłość :)[/quote] Prawda jaki spokojny aniołek ;-) Nawet przygnieciona takim labradorkiem lezy grzecznie i nie gryzie go ;-)
-
Czy ktorys z MODERATOROW bylby laskaw usunac dwa powyzsze wpisy? Nie wiem w jaki sposob wyszly az trzy i w dodatku nie moge ich nawet skrocic, bo pojawiaja sie tajemnicze znaki :-(
-
[quote name='Asiaczek'] No nie, ludzie, trzymajcie mnie!!! Wystawa psia to szkodliwa forma reklamy!!! Ale Ty bywasz przecież na wystawach i mimowolnie bierzesz udział w tej formie reklamy. A może - tak przez zupełny przypadek- zdobyłaś CWC lub CACIB i chwaliłaś się znajomym tym osiagnięciem? A miałaś komu się chwalić? Może warto przemyśleć sprawę protestu, że ci ludzie tak sobie chodzą, przeszkadzają, pytaja o podstawowe rzeczy, bija brawa lub nie, itp.... (trochę złośliwości, wybacz)?. [/quote] A niech Cie trzymają... jeśli tylko to pomoze Ci szanować cudze opinie mimo, że odmienne od Twoich ;-) Widze, że mylisz podstawowe rzeczy. Owszem miło jest zdobyć tytuł w porównaniu z innym psem a zwłaszcza w porównaniu do wzorca danej rasy (czego wielu sędziów do dziś nie potrafi ;-) ) Ale co to ma do rzeczy w temacie publicznosci na wystawach??? Ja w ogóle nie jestem zapaloną zwolenniczką wystaw. Dla mnie liczy się pies a nie jego tytuły. Widziałam już Intery, którym nie pozwoliłabym pokryć swojej suki i "zajebiste" (przepraszam za określenie) psy z ledwo zrobioną "hodowlanką". I wolę jechać do tych drugich. Zwłaszcza gdy wiem jak u nas część z tych psów uzyskała swoje tytuły i który koniec smyczy się liczy naprawdę często... A jeśli chodzi o wystawy zagraniczne to owszem na dobrze zorganizowanych specjalistycznych są punkty informacyjne dotyczące różnych ras (tylko, że nie są nimi ludzie mający akurat szczenięta i usiłujący za wszelką cene komuś je sprzedać, w stylu: tak proszę Pana ten pies jest super do dzieci - tu pada nazwa rasy, która zupełnie się do dzieci nie nadaje, ale osoba informująca ma akurat na zbyciu; albo swietnie przypilnuje posesji - słyszałam już taki tekst w odniesieniu do malamuta, labradora i innych niekoniecznie strożujących ras). [quote name='Asiaczek'] Co do wystaw zachodnich, to muszę napisać, że często bywam na wystawach w Europie Zachodniej (Holandia, Belgia, Austria, Niemcy, Dania) i tam wystawy nie są organizowane tylko po to, aby zaprezentować psa i zdobyć punkty, ale również po to, aby zwiedzający mogli dowiedzieć się waznych informacji o konkretnych rasach (spikerka i ring prezentacje - super!). Chętni do kupna psiaka danej rasy często zmieniają swoją decyzję, z pożytkiem dla rasy oczywiście i dla siebie.[/quote] Z tym też się nie zgodzę do końca, bo czesto wpadają z deszczu pod rynnę ;-) Zwłaszcza, gdy konferansjer wystawy opowiada mało fachowe brednie o rasach o których nie ma pojęcia. [quote name='Asiaczek'] A co do "przypadkowego" kupna szczeniaka, to pamiętaj, że to my-hodowcy decydujemy o tym, komu sprzedamy naszego maluszka. Trochę psychologii i obserwacji chetnych na kupno szczeniaka i powinniśmy wiedzieć - sprzedać czy nie. Zawsze można odmówić, zaprosić na rozmowę do domu itp. A więc o jakiej modzie, o jakiem trendzie lub kaprysie dzieciaka mówimy...?. [/quote] Naprawdę nie wiesz czy udajesz??? Nie masz żadnego wpływu na to kto wychodząc z wystawy pod wpływem impulsu i nalegań dziecka kupi mu np. husky albo innego "rasowca z bagażnika". A potem pies niedopilnowany ginie pod kołami albo powiększa zaginioną bazę futer zaprzęgowych albo przekazywany jest z rąk do rąk, bo stał się kłopotliwy i wymaga dużo ruchu, albo nikt im nie wspomniał, że psa trzeba wychować, często też nie wiedzą, że trzeba go szczepić, odrobaczać i właścicie karmić itd, itp. [quote name='Asiaczek'] Basenji ma cieczkę raz w roku, a więc mamy naprawdę dosyć czasu, aby zrobić selekcję (czasami dosyć ostrą!) wśród chętnych. Ponieważ chętni zgłaszają się już w marcu-kwietniu (generalnie przez cały rok), mamy czas na rozmowy, spotkania (w domu i na wystawach) i przemyślenia. A więc i tutaj nie mam mowy o modzie, trendzie itp. W naszej hodowli doczekaliśmy się 5 miotó basenji (17 maluszków) i ABSOLUTNIE w żadnym wypadku nie możemy mówić, że psiaki źle trafiły. Co prawda nie wszystkie są pokazywane na wystawach, ale przecież nic na siłę. A ja osobiście raz zawiozłam suczkę do Belgii nowemu właścicielowi, i wcale się tego nie wstydzę, bo przy okazji z Holandii przywiozłam pięknego psiaka do naszej hodowli. [/quote] Cóź jeśli akurat taka okazja była a oni wcześniej byli u Ciebie to chyba nie jest to nic złego. Ale niektórym wchodzi to w nawyk... Sprzedają psiaki z dostawą do domów.. ba nawet reklamują się, że wystawiają na psa fakturę VAT. I takie cuda widziałam. [quote name='Asiaczek'] Belgowie widzieli rodziców maluszka, widzieli cały miot i wybrali sobie włąśnie tego psiaka. A więc tak a priori potępiać wszystkich zawożących maluchy do nowego domu, chyba nie możesz; pamiętaj o wyjątkach:)) [/quote] Patrz wyżej [quote name='Asiaczek'] Wiesz, nie zawsze ktoś nawet bardzo "napalony" na rasę może zwolnic się z pracy. Może znasz ten problem? Jeżeli nie, to masz szczęście, bo ja, niestety, muszę zarabiać na moją rodzinę, życie i hobby m.in. właśnie w piątek. Może istnieja tak bardzo wyrozumiali pracodawcy, którzy zwalniają swoich pracowników w piatek (lub dają dzień wolny), moi do takich nie należą:(( Zawsze mam z tym spore problemy. [/quote] Chyba jednak nie są tacy źli. Mi nigdy nie udalo się dostać wolnego jak wystawa była w piątek. Dlatego dużo wystaw musiałam opuścić. I to jest dla mnie argument. I tylko to. A nie to, że widownia kiepska. Bo to nie cyrk. Chociaż niektórzy robią to właśnie z wystaw. [quote name='Asiaczek'] Co do "wypadu" do ZOO, to tam jest zdecydowanie więcej rzeczy do oglądania. A więc ten, kto przyjdzie na psią wystawę, powinien być "obsłużony" i wyjść zadowolony i pełen wrażeń, prawda?[/quote] No właśnie, że nie. Znów nie rozumiesz. Wystawy powinny być dla wystawców, a nie dla widzów. To wystawcy powinni wyjechać z nich zadowoleni dobrą organizacją, miłą obsługą w sekreteriacie i kulturą i kompetencją sędziów. [quote name='Asiaczek'] Poza tym, wystawa bez braw, bez bliskich i życzliwych mi osób, bez adrenaliny, no - jednym słowem - bez tej specjalnej atmosfery, nie, nie wyobrażam sobie czego takiego. I chwała Bogu, nic takiego nie nastąpi w ciągu najbliższych ...... lat! Pzdr. [/quote] Cóż dla każdego liczy się coś innego. I boleję nad tym, że u nas nieprędko będzie normalnie. :-( A wystawa powinna być sportem fair play a nie tym czym jest obecnie i dlatego nie pasjonuja mnie wystawy.
-
[quote name='Asiaczek'][quote name='Izis']A po co Ci publiczność? Tak poza reklamą rasy oczywiście. Tylko tłok, zamieszanie i dodatkowy hałas ;-)[/quote] To może wogóle zakazac publiczności wstępu na psie wystawy, co? Przecież, gdyby nie zwiedzający, to tych wystaw żaden oddział w PL by nie organizował! Z tego są pieniądze, pomagające przetrwać niekórym oddziałom. Poza tym pamiętaj o tym, że ci zwiedzający, to równiez potencjalni klienci, którzy przyszli na wystawę, aby zobaczyć preferowaną rasę, porozmawiać z właścicielami/hodowcami, nawiązać kontakty lub po prostu pokibicować! Izis, nie mów, że nie rozumiesz idei organizowania psich wystaw! Naprawdę uważasz, że Twoim akitom nie jest potrzebna reklama? Zastanów się, proszę. Pzdr.[/quote] Nie musze sie zastanawiac. Ta forma reklamy jest wrecz szkodliwa. Duzo bardziej odpowiada mi klimat wystaw zachodnich organizowanych z dala od miasta, gdzie dotra tylko hodowcy psow oraz ich pasjonaci a nie ludzie przypadkowi, ktorzy kupia psa, bo taka moda albo dziecko ma kaprys. Tylko nieszczescia pozniej z takich zakupow. Nie. Taka forma reklamy nie jest potrzebna ani mi ani tym bardziej moim akitom. Co innego ktoś, kto przyszedl swiadomie, zeby bliżej poznać konkretną rasę (są ludzie, którzy przejadą pół Polski, żeby poznać moje psy i to w czasie, kiedy nie ma nawet szczeniaków - i takich ludzi cenię, a nie takich co to najlepiej chcieliby, żeby dowieźć im do domu), a takiemu komus nie przeszkodzi to, ze jest to piatek. Po prostu idzie na wystawę w konkretnym celu a nie zamiast wypadu do ZOO. Osobiscie jestem przeciwna robieniu z wystaw show dla zwiedzajacych. Nie o to w tym powinno chodzic... Mozesz miec inne zdanie na ten temat. W koncu kazdy ma wolna wole. Moje jest takie.
-
A po co Ci publiczność? Tak poza reklamą rasy oczywiście. Tylko tłok, zamieszanie i dodatkowy hałas ;-)
-
E tam ja tam widze tylko niewidzialnego anonima ;-) A tak swoją drogą to jestem przeciwna klubowce szpicow organizowanej w Łodzi. To katastrofa zarowno organizacyjna (trzeba sie przeciskac miedzy ringami i brak miejsca na cokolwiek) jak i wystawa, gdzie obiektywne sędziowanie nie występuje. Musi wygrać pies sędziego lub kandydata na niego choćby nie był najwyższych lotów. Może wygrać nawet koszmarna suka, byle tylko była swojska ;-). Po prostu szkoda słów.
-
Heheh przekaze mu co powiedziala mama chrzestna. A jak tam sznurek? ;-) pyta Tada
-
Nie jest tak źle ;-) Uwielbia psy i bynajmniej nie gryźć. Jej najlepszy kumpel to wyżeł weimarski i biszkoptowy labek, czego dowodem są zdjęcia ;-) [img]http://www.akita.pl/szczeniaki/miot-u/uta/w-nowym-domu/arch/labek-uta.jpg[/img] [img]http://www.akita.pl/szczeniaki/miot-u/uta/w-nowym-domu/uta-weimar-21-10-04.jpg[/img]
-
No to kilka zaległych zdjęć wstawie tu póki mam czas. Bo niedługo juz czuwanko przy NAKI, ktora ma zostac mamusia. A porodowka w innym pokoju, wiec szybciutko: Na zdjęciu poniżej trzy akitki "Akita u Izis" (od lewej, Tada - 9 mcy, Umon- 4 mies, TAKA - 9 mcy - niestety aparat zmienil jej kolor oczu na blekitny hehe ale i z tym jej do twarzy ;-) [img]http://www.akita.pl/aktualnosci/kartka-trojka.jpg[/img] Ponizej Akita u Izis UTA - najmniejsza kruszynka z tego miotu ale tez cudna o niezwykle zywiolowym temperamencie i bardzo towarzyska :-) [img]http://www.akita.pl/szczeniaki/miot-u/uta/w-nowym-domu/uta-mikolaj.jpg[/img] No i TADA jak mial 7 miesiecy, niestety zdjecie takie sobie ale jedyne jakie mam :-( [img]http://www.akita.pl/tada/tada-pazdziernik-2004.jpg[/img] No i TAKA jak miala 9 miesiecy: [img]http://www.akita.pl/taka/taka-glowa-9mcy.jpg[/img] To na razie tyle. Jak bede miala jakies fotki tych maluszkow to wstawie. Ciekawa jestem czy bedzie jakis bialy szczeniak, bo mocno czerwone na pewno, w koncu to miot corki DAICHIEGO i polsiostry TADY :-). A i tatus jest śliczny i mocno czerwony :-)
-
I jeszcze mikolajkowe zdjecie mojej wnusi co to niedawno do mnie dotarlo. To najmniejsza kruszyna z drugiego miotu. Słodka prawda? ;-) [img]http://www.akita.pl/szczeniaki/miot-u/uta/w-nowym-domu/uta-mikolaj.jpg[/img]
-
Szelki dla szczeniaka to nieporozumienie - mam na mysli takie spacerowe zwlaszcza. Koszmarny karpik sie od nich moze zrobic :-( A tak przy okazji: Wesolych Swiat! ;-)
-
hehe ;-) Nie smuc sie. Zależy co kogo pociąga ;-)
-
Sheep też się tłumaczyła, że właściwie to Cie nie zna osobiście tylko tak jej się napisało :-) Może dla szpanu ;-) Dziwny jest ten świat :-)
-
masz jeszcze jakieś pytania?? A tak swoją drogą Sheep to powiedz mi tak z czystej ciekawości po co pytasz o hodowlę Yamamoto, skoro na swoim blogu (http://www.elliee.blog.pl/) piszesz, że: (tu cytuję) "A - Akita [Mł. ZW.Kl '04 ANATA Yamamoto & Forrest (SH)] Znam osobiscie i mieszkam koło właścicielek strony :)" Tak tylko z ciekawości pytam. Bo to jakieś dziwne mi się wydaje, żebyś nie wiedziałą, gdzie jest hodowla Yamamoto, skoro mieszkasz koło Darii i znasz ją osobiście (a przecież jej suka jest z tej hodowli) ;-) Wytłumacz proszę gdzie sens a gdzie logika... oczywiscie oprócz reklamy ww. hodowli, ale do tego nie trzeba było chyba aż tak zawiłej metody. W końcu to dobra hodowla :-) -------------------------- DOPISANO: Dzis (14.12.2004) Sheep usunęła ze swej strony dopisek, że zna osobiście Darię. Więc jakby ktoś chciał szukać powyższego cytatu to już go tam nie ma. Ale był w momencie, gdy pisałam ten post. To tak dla wyjaśnienia.