-
Posts
760 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MałGośka
-
No więc wielka akcja STERYLKA ;-) już sie zaczęła!! Jedna sunia była ciachnięta w zeszłą sobotę, teraz bedzie kolejna. Udało się wszystko załatwić tak ładnie, że wetka, któa to wykonuje robi to w gabinecie weta schroniskowego. No i udało się to załatwić własnie za 150 zł!!!!!! :lol: Jeżeli znajdzie sie jakaś dobra dusza, która zechce nas wesprzeć pieniążkami na ten cel podaję konto: ING Bank Śląski o/Wieluń 60 1050 1937 1000 0022 2489 6940 z dopiskiem "Sterylizacja" Suk jest sporo, zabiegi będą teraz wykonywane sukcesywnie, ale każdy grosik sie przyda, zwłaszcza, że w schronisku jest tyle innych potrzeb, że aż strach :-( I pieniądze, które Ewa dostaje z gminy idą własnie na codzienne życie i opłaty, a na sterylizacje - tylko to co ktos specjalnie na ten cel przeznaczy :roll:
-
Czy możesz pomóc choremu psu ? - Nasia szuka domu !!
MałGośka replied to bonkreta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nasia ma swoje ogłoszenie w grudniowym numerze Mojego Psa - tuz obok chorego Klaudiuszka i staruszka Puffika. Zazwyczaj te anonse dają dobry odzew - może i tym razem się uda? -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Noooo! :o To jeszcze cmoknij go w czółko i dawaj wiecej zdjęc :-) To ostatnie to dotyczy wszystkich maluchów z tego topiku, oczywiscie :-D -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Kobietki (i faceci of course ;-) ) - nadrobiłam zaległosci i... :crazyeye: jekie te wszystkie dzieciaki są PIĘKNE!!!!!!!!!!! A Korona....czy ja mogłabym zamówić u Ciebie wygłaskanie choć jednego dożka? Tak z wczuwaniem się - coby odczucia do mnie dotarły :roll: Poproszę choć po uszkach, brzusiu, fafelkach... :oops: -
Dziewczęta - spokojnie :-D Na razie jeszcze jesteśmy w trakcie "załatwiania" wszystkiego i to troszkę może potrwać... Oczywiście, że będziemy szukać jak najtańszej i jednocześnie najlepszej możliwości - tyle, że wybór mamy mocno ograniczony :roll: Przy okazji pytanko/prośba - czy ktoś ma na zbyciu działającą zamrażare? Im większa tym lepiej :-)
-
Wszystkich psów mamy średnio ok. 50 - choc teraz ta liczba zaczyna sie powiekszać, a nie mamy już miejsca :-( Suczek to zazwyczaj połowa czyli srednio wychodzi 25 kobietek do ciachania... Nie wątpię ;-) Ale nie mamy na to miejsca niestety :-( Obie z Ewą (niezaleznie od siebie ;-) ) stwierdziłysmy, że na raz może byc tylko jeden pies - to strasznie wydłuża to wszystko, zwłaszcza na początku, gdy jeszcze wszystkie sa niewysterylizowane - później pewnie bedzie łatwiej... No niestety - jest zupełnie na odwrót :-( Ten wet, który podejmie się tych sterylek, bedzie miał niezły problem za małe pieniadze - Wieluń to małe miasteczka i mozliwości mamy bardziej niż ograniczone. Ale to i tak musimy załatwic we własnym zakresie - więc jakos to musi być :-) Będę Was informowała na bieżąco.
-
Właśnie wpłynęły pieniążki od Izy Szumielewicz - całe 300 zł :lol: To kasa z akcji sprzedaży psich ubranek jaką Iza zorganizowała. Teraz zbierana jest na schronisko w Swarzedzu - zajrzyjcie i wspomóżcie :-) Szczegóły są TUTAJ Te pieniądze zostana przeznaczone zgodnie z zaleceniami ;-) na sterylizację naszych suczek. W tej chwili mam już na to prawie 700 zł - to powinno starczyć na 3 suczki. Na razie jesteśmy na etapie załatwiania weta, który zrobi to najtaniej - z braku miejsca na przetrzymanie psiaków po zabiegu za jednym razem może być tylko jedna sunia, jak wyzdrowieje - kolejna, i mam nadzieje, że teraz uda sie to już robic sukcesywnie... :roll: Jeżeli ktokolwiek miałby chęc nas w tym wesprzeć - zajrzyjcie na pierwsza strone tego topiku - tam jest nr konta...
-
Chciałam poinformować, że nasza kochana Saidi zorganizowała akcję na rzecz wieluńskich psiaków, zerknijcie TUTAJ Akcja trwa do 30 listopada! Dziękuję od razu bardzo, baaardzo mocno Beatce z Gliwic za pieniążki, które wpłaciła na konto (Beata - ujawnij się choć na pw, któż Ty? :oops: )
-
Nie mogę się powstrzymać, muszę sie pochwalić! :oops: Dziś do nowego domku poszedł (nie przedstawiony Wam) malutki (ok 4 kg) Pimpek. Trafił do nas jakieś 1,5 m-ca temu, przerzucono go przez płot :-( Kuleje na przednią łapkę - musiał mieć wybitą i nie nastawioną, a do tego ma wybite przednie ząbki... Ma około 3-4 lat i niestety mimo, że kochaniutki nikt go nie chciał :-( I w środę zgłosiło się do mnie starsze małżeństwo, któremu właśnie umarł ich 14-letni psiak. Chcieli malutkiego pieska, ale były cztery warunki: -malutki -szczeniaczek -czarny -pies No to pokazałam im szczeniaczki, które będą troszke większe niz by chcieli, ale pod pachą cały czas trzymałam Pimpolka. Oglądali szczeniaki, troszkę marudzili, że za duże i zerkali na małego... A gdy go postawiłam go na ziemi, żeby pokazać jak kuleje (mimo, że przecież pod żadnym pozorem nie chcieli dorosłego psa) Pimpek...podleciał do nich i zaczął się do nich przytulać i ocierać :o I sobie ich wybrał :-D Dziś zaniosłam Pimpka do nowego domku!!! Teraz bedzie miał na imie Kubuś. Po kąpieli okazało się, że jest prześliczny. Zostawiłam go ciągle przytulanego, wyczesywanego, głaskanego... Przy mnie zasnął głębokim snem w objęciach nowej pani :-) A ja zostałam wypytana o wszystkie możliwe rzeczy żeby tylko było mu u nich idealnie :-) A spełniał tylko dwa warunki - jest mały i jest facetem :-D
-
No brawo dziewczynki!!!!! :lol: Byle tak dalej - i proszę się nie zrażać ewentualnymi niepowodzeniami, bo różnie w życiu bywa :roll: Najważniejsze Azzie jest to, że stworzyłaś Szarej DOM. Taki dom, o jakim można zazwyczaj tylko marzyć...
-
Nie tyle nikt więcej nie stanął, co bylismy JEDYNĄ przyjętą do przetargu ofertą :-D Papiery były w porządku, teraz czekamy na zatwierdzenie przez burmistrza, ale sądzę, że tym razem to już tylko formalność (bo właśnie burmistrz jest nam najbardziej przychylny). Ciekawe co bedzie za rok.... :roll: A w zeszłym tygodniu dzięki rybkad i jej TZ w schronisku pojawiło sie to kocie żarełko od Szantiny!!!! :-D 8)
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!! :loveu: -
Własnie Ewa do mnie zadzwoniła - jest po rozmowie z burmistrzem. Tak jak juz Wam pisałam - konkrety zaraz podam jak tylko będę je znała, ale najważniejsze....tamta firma zajmuje się ponoc tylko...wyłapywaniem psów!!!! :-D A przecież nie o to miastu chodzi... 8) To - trzymajcie kciuki!!
-
Dziewczyny - dzieki za te wszystkie przemyslenia!! Piszcie - im więcej tym lepiej, bo może akurat cos sie okaże nam pomocne. Ewa idzie dziś do burmistrza - mam nadzieje, że sie spotkają i na spokojnie do czegoś dojdą. Wieczorem bede wszystko wiedziała. Specyfikację też będziemy dopiero wtedy miały... Najgorsze jest to, że miasto z wielką chęcią pozbyłoby się ciężaru jakim jest schronisko, dlatego też pewnie nie ma opcji , o której pisze Arka - schronisko prowadzone przez miasto z wyznaczonym dyrektorem/kierownikiem. Mam wrażenie, że chyba tylko burmistrz jest nam przychylny (pewnie i tak w granicach rozsądku) :-( a niestety on sam nie jest bogiem...
-
No to teraz ja tez jestem totalnie przybita :-( Bo - z jednej strony owszem można taka ofertę złożyć, po prostu podać mniejsze koszty niz były w tym roku, ale z drugiej, tak jak juz pisałam - liczyłam na wieksze (i to sporo) pieniądze z budżetu miasta... Jak to połączyć????? Arka - pamiętasz, pisałam Ci jakie to marne grosze nam dali, a teraz mamy się zrobić jeszcze bardziej "konkurencyjne"?!? Ja myślałam o tym byście słali jakieś pisma do burmistrza - ale nie wiem czy to, po tym co napisałaś, ma jakiś sens? :( Jeżeli oni MUSZĄ wybrać najtańsza ofertę? Ech....
-
Oczywiście, że składamy ofertę :-D Kwestia tego, czy akurat bedziemy bezkonkurencyjne - czyli czy nasza "oferta" będzie najkorzystniejsza dla miasta i gminy... A skąd mamy wiedzieć jakie warunki przedstawią tamte firmy? Jeżeli jest tam np. firma zajmująca się schroniskami w paru miastach (nie wiem czy taka istnieje, ale załóżmy, że tak) - mają np. dostęp do leków po cenach hurtowych, jakiś stałych dostawców, może własną opiekę wet. Ale nie wiem - tak wymyślam, może niepotrzebnie się o to martwimy? :niewiem:
-
Tak napisała rybka na innym topiku :-D Dziewczyny - dzięki Wam wielkie!!!! Szantinka - dzięki za te akcje, które organizujesz ze swymi dziewczynami :buzi: A ze słomą....tak to napisałam, ale zdaję sobie sprawę, że najlepiej to jednak zorganizować z okolic Wielunia :roll: A teraz poważniejsza sprawa: 22-go października upływa termin składania ofert do przetagu na prowadzenie wieluńskiego schroniska. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że Ewa w rozmowie z osobą zajmującą się tą sprawą dowiedziała się, że jest parę ofert różnych firm, w tym jedna nawet ze śląska :o No i (logiczne pewnie z punku widzenia miasta) chcą wybrać tę najbardziej opłacalną ofertę. Mam nadzieje, że to tylko "takie sobie" mówienie - Ewa dała się przecież poznać wieluniakom przez ten prawie rok od zeszłego przetargu jako osoba kompetentna - o schronisku było ciągle słychać i to pozytywnie. Lokalne media regularnie się nami interesowały, burmistrz wie, ją rolę odegrali dogomaniacy - widział sam jaką pomoc uzyskaliśmy z całej Polski. Czyli - że schroniskiem zajął się wreszcie ktoś komu zależy na zwierzakach... Liczyłam na to, że z budżetu na kolejny rok miasto przeznaczy jeszcze więcej pieniążków - a tu słyszę o tym, że będą wybierać "lepszą" ofertę? Nie powiem, żeby mnie to nie dobiło :-( Ze względu na prowadzenie schroniska założyłyśmy przeciez fundację... Może więc dobrym pomysłem byłoby utwierdzenie miasta, że Ewa to dobry wybór? Liczyłabym na Wasze wsparcie - a termin zakończenia przetargu jest bliski :-( TUTAJ jest ogłoszony ów przetarg, tam też można znaleźć pełne namiary na osoby zajmujące się tą sprawą...
-
No właśnie nie :-( Był jeszcze Rex, który dzięki znalazł domek również w Niemczech, ale to się toczyło na topiku o Wieluniu. No a topiki starsze niż rok już nie istnieją - więc nie ma co przenosić :roll:
-
Faktycznie - chyba najlepiej tak zrobić. A teraz jak: wydaje mi się, że najlepiej byłoby gdybyś odszukała ten topik o Szarej na Pwp i link wysłała do Jagody lub Murki - bo tylko one (poza adminem) mogą robic takie rzeczy (jako moderatorki obu działów - "Pwp" i "znalazły dom") Gorzej, że Murka teraz jest chyba mało "dostepna" - jak pisze Jogi :-) i chyba podobnie z Jagodą - ona ma net tylko w pracy :-? Sama o tym myślę - bo w końcu moja Pela też juz nadaje się do nowego działu :-D
-
Szantinko - i co? udało sie załatwić odbiór tego jedzonka? A przy okazji - powrócił znów stary problem: robi się coraz zimnej i bardzo potrzebna jest w schronisku słoma... Jest najpraktyczniejsza, nie nasiąka wilgocią i daje ciepło psom w budach. Tyle, że lokalnie nie jestesmy w stanie jej zdobyć, choć ogłaszlismy to nawet w naszych mediach :-( To problem, z którym boryka się pewnie większość schronisk/przytulisk - Chenti w Swarzędzu również...
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Korona - to ja teraz czekam na stałe raporty zdjęciowe!!!!!!!!!!!!! -
Azzie - Ty uważaj jak piszesz, bo mi wyobraźnia pracuje - i zaczęłam wpadać w "lekkie" przerażenie... :nono: :wink: Jogi - to zaproś jeszcze Murkę, pewnie też z radością popatrzy i poczyta! :lol:
-
Ja korzystam dodatkowo z nóg :lol: Doszłam już do takiej wprawy, że potrafię je tak jednoczesnie zabawiać, że myslą, że są jedyne, a pozostała dwójka nie przeszkadza :-) Nie ma zazdrości i są wybawione - tylko ja po 10 minutach padam ze zmeczenia na nos... :-) Azzie - minęły juz 2 tygodnie od ostatniej relacji, a tu ciiiiszaaaa.....
-
Dziewczyny (wszystkie ;-) ) - jestem po rozmowie z Czarkiem z Empatii: obiecał, że jeżeli faktycznie doszłoby do sytuacji, że to jedzonko ląduje w śmietniku - to on stanie na głowie, żeby pomóc nam je odebrać i przechować.
-
:o Ojejku - tyle jedzenia? :-( Dziewczyny - ARKA jest z Grodziska Mazow., może miałaby pomysł przynajmniej na odebranie tego i przechowanie przez jakiś czas... Wogóle skoro tego jest taka masa, to można by to jedzenie podzielić na jeszcze innych potrzebujących (chociaż nie pogniewałabym się jeżeli miałoby to w całości znaleźć się w Wieluniu ;-))