charciara
Members-
Posts
731 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by charciara
-
Widzisz - sama znalazłaś rozwiązanie :D Zbieraj patyki na szałas !!!
-
No to zbieraj, zbieraj, a jak będziesz miała fajny dom z kominkiem pod lasem, to drewna starczy Ci na ładnych parę lat :biggrina:
-
Aj, cholera, zapomniałam, że u Ciebie metraż nieco mniejszy. Ale mogłabyś zarobić, sprzedając drewno kominkowe :P
-
Dlaczego? Jak Felek przytarga badyla porządnego, to od razu do kominka wrzucam, jeszcze go chwalę, że opał znosi :D
-
Rotti - u mnie na spacerowej trasie same topole i tylko topolowe patyczki żrą - widać nie są szkodliwe. A łupiny orzechów to rarytas. Muszę dodać do tego gumę do żucia, którą nawet pod głębokim śniegiem wyczają.
-
Rotti - ścianę tym popsikaj, tam gdzie obcy pies popsikał. Bardzo ładnie pachnie. Co jest z tymi patykami ??? Moje namiętnie patyki jedzą, może ja je niepotrzebnie mięchem karmię?
-
Amster, a dlaczego w domu nie znaczysz terenu? :D
-
Takiej walki ja się spodziewam od dawna. Byłam przekonana, że będzie jeszcze jedna między Krzyśkiem i Edziem, ale (odpukać) na razie cisza. Ładny dzieciak z Borii - większy od mojego Felka :lol: Dzisiaj w nocy spróbowałam nowego odsmradzacza - ODOUR FREE firmy PETHEALTH i rano nie było kałuży !!! Może i Ty wypróbuj na te poznaczone miejsca.
-
Krzyś - 3 lata i 3 miesiące. Do nas obce psy nie przychodzą, więc ten problem odpada, ale taki mokry ślad dłuuuuuuugo psu pachnie. I nic dziwnego nie byłoby w tym znaczeniu terenu, gdyby nie to, że Twój Borys to dzieciak jeszcze przecież.
-
Bartek faktycznie próbuje podskakiwać, ale od Krzyśka trzyma się z daleka, czuje respekt. Zaczepia Felka i Edka i chociaż jest skutecznie "gaszony", próbuje dalej. To między nimi trzema musi się wyjaśnić, ale moim zdaniem zostanie tak jak jest. Pamiętam, kiedy Edek dorastał i próbował zdominować Krzyśka. Wystarczyło krótkie ostre ścięcie (zakończone szyciem) i się uspokoił. Tego lania na legowisko ja zupełnie nie pojmuję. I to na swoje?
-
Najstarszy whippet Krzyś (alfa), potem Edek (whippet), Felek (grey) i najmłodszy whippet Bartek (ten co leje). Zgodnie z wiekiem. W układzie ludzko-psim ja rządzę, Grzesiek jest na samym końcu. Nie zauważyłam jakiejkolwiek próby zmiany. Może faktycznie jak Cary pisała, w Bartku facet się budzi.
-
Makaronu nie chcą źryć potwory. Jak je w nocy wypuszczam, to też wyłażę i pilnuję, żeby wszystkie załatwiły co potrza.
-
Pierwszy wstaje Grzesiek, leci psy wypuścić, już jest nasikane i widać, że sporo wcześniej. Z tym gotowanym wieczorem zawsze było, łatwiej rano chrupki wsypać, a później gotować. Cary, coś się tego stołu uczepiła, to jest kawałek blatu z nogą zamontowany na stałe - nie wyniesę, nie da rady !
-
Cary - to jest stół z jedną nogą. Odstraszaczy wypróbowałam całe mnóstwo. Rotti - duży spacer ok.21, potem jedzenie ok.22 - gotowane, ostatnie wyjście na siku 1-2 w nocy. Rano o 7 pobudka i na dwór.
-
Rotti, codziennie spryskuję. Już kilka wypróbowałam.
-
Cary, do łba coś takiego by mi nie przyszło !!! Z innymi nie miałam takich cudów. Bartek ma 15 miesięcy, to faktycznie wiek taki jeszcze nie całkiem dorosły. I co się z tym robi?
-
Szanowna Pani Moderator, Ja się z poważnym problemem zwracam do Pani, a Pani sobie jaja robi. Życzę Pani, żeby Siwy trzy razy dziennie szczał na plecy Pani i Damianowi !!!
-
Wirka 1. Nie mogę wziąć jednego do sypialni, bo reszta też przylezie. 2. Śpię jak zabita i za cholerę nie usłyszę, czy on chce wychodzić.
-
Łomatko, mało sama się nie posikałam ze śmiechu !!! Tak, to na pewno to !!! Tyle że u mnie w kuchni nie ma okna :D
-
Oj, to prawda. Niedawno spojrzałam takiemu jednemu w oczy i kombinuję jak chłopu przetłumaczyć, że on musi być z nami !!!
-
Wirka, odpowiedź na wszystkie pytania brzmi - NIE. Ja już kombinowałam na wszystkie strony. Robi to tylko w nocy i zawsze w tym samym miejscu - obsikuje nogę od stołu. Codziennie tę nogę dokładnie czyszczę. W dzień, nawet jak nie ma nas więcej niż te 5-6 godzin, wytrzymuje.
-
Od jakiegoś czasu któryś z moich monsterów sika w nocy w kuchni. Główny podejrzany to "Duńska Mendoweszka". Wypuszczam wszystkie o pierwszej-drugiej w nocy i rano o siódmej. To nie jest chyba normalne, żeby dorosły pies nie wytrzymał pięciu godzin. Złośliwie, czy co? Macie jakieś pomysły?
-
Powitać, powitać !!!
-
Klubówka miała być w Bytomiu 18 września, po niej tego samego dnia coursing, a na drugi dzień wyścigi. Takie mam wiadomości z września. Pewnie się wycofali.
-
Bagi, popieram. Zezwolenie trzeba mieć nawet na włoszczyznę - to kompletna paranoja !!! A co do zajączków, wiele razy były ganiane przez moje psiory i żadnemu nic się nie stało (zajączkowi).