Witaj Olu !
A Wy dziewczyny przestańcie straszyć kobitę.
Whippety lubią sobie trochę poniszczyć, ale szybko można je nauczyć zostawania w domu i mieć spokojną głowę, że po powrocie nie zastaniemy pobojowiska.
Uważam, że decydując się na psa - wszystko jedno jakiej rasy - musimy być przygotowani na to, że zniszczeń nie da się uniknąć.
Choroba lokomocyjna zdrarza się - ja poradziłam sobie stosując homeopatię i teraz żaden z moich trzech whippetów nie ma z tym problemu (miały dwa z nich).
Nie są absorbujące w domu, najczęściej przesypiają pół dnia.
Lubią być głaskane i przytulane, nie są jednak namolne (wyjątkiem u mnie jest Krzyś, ale to człowieczek w whippeciej skórze).
Nie wymagają żadnej specjalnej diety, jedzą normalnie.
Whippety, które "zawodowo" biegają wyścigach jedzą inaczej.
Whippety, jak wszystkie charty są wysokociśnieniowcami i odczuwają tak jak ludzie zmiany pogody, ale nie można powiedzieć, że źle to znoszą.
Mają gorsze dni, kiedy są mniej aktywne i tyle.
Jakoś nie mogę dopatrzeć się żadnej wady u whippeta, to najsłodsze stworzenia pod słońcem.