-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
na każdego gończego na tropie :lol: już pisałam, że wilczak robi to równie chętnie i niskie temperatury mu również nie przeszkadzają :) w znaczeniu - wszystkie te wyżej wymieniane cechy razem -otóż to ŻADEN! Tylko husky :D
-
otóż to! Zwłaszcza jesli wady stosunkowo łatwo można ukryć lub skorygować :( A przecież jeśli występowanie niektórych z nich byłoby katalogowane to poprzez odpowiedni dobór par i linii hodowlanych można by było je wyeliminować (najłatwiej oczywiście te, które warunkowane są przez pojedyncze pary genów i allele dominujące :) ).
-
No cóż, "nobody is perfect" :wink: Z uszami czy bez ten psiak ma szczęście, że trafił do kogoś kto go kocha i akceptuje takim jakim jest :)
-
Brawo! Trochę miałam stracha, że podchwycisz ten pomysł z bandażowaniem. Mnie sie to wydaje niewporządku wobec zwierzaka, ale również wobec potencjalnych nabywców szczeniat po takim "poprawionym" psie czy suczce. No a psa się kocha nie za "prawidłowy" ogon lecz za całokształt :D
-
Znam takich co twierdzą, że można zabandażować szczeniakom ogonki razem z patykiem :o Ale nie mam pojęcia czy to na prawdę działa :(
-
Oj, znamy, znamy :lol: Bądź dobrej myśli, a w poniedziałek marsz do weterynarza :D
-
spokojnie :) miałam na myśli coś co będzie wymagało leczenia a nie, że to początek końca świata :D "Leczenie korespondencyjne" to nie jest dobra terapia 8)
-
Zdecydowanie radzę iść do weta! Może to jakiś dobrotliwy guzek i trzeba go po prostu usunąć. Ale może to coś poważniejszego :-?
-
Cała genetyka jest niezwykle ciekawa i wciągająca :D Czasami mam wrażenie , że to najlepsze zajęcie dla lubiących zagadki logiczne. Zwłaszcza, że tak wiele w dziedziczeniu zależy od przypadku :lol:
-
Sędzia musi podać do karty oceny powód dyskwalifikacji. Pytanie, jaki poda i czy prawdziwy?
-
Organizator wystawy ma obowiązek przekazać sprawozdanie z imprezy wraz z katalogiem powystawowym do ZG oraz kopie kart ocen do klubu rasy lub grupy ras w terminie do 45 dni od daty zakończenia wystawy. A zatem informacja trafia na pewno zarówno do ZG jak i klubu. Pozostaje jednak pytanie co na to władze. No i czy to na pewno była dyskwalifikacja za cechę trwałą, a nie np. za zachowanie :-?
-
Eee tam. Chodziło pewnie o udział w organizowaniu i obsłudze wystawy :) Albo to był po prostu żart :lol:
-
Nie miałam na myśli przygotowania kosmetyczno-fryzjerskiego ras , u których jest to zwyczjowe np. terierów, pudli czy bichonów itp. lecz próby ukrycia ewidentnych wad przez np. zabieg chirurgiczny (powieki, ogony) lub farbowanie sierści. Co do tego, że pies na wystawę powinien być przygotowany zarówno pod względem prezentacji jak i higieny to chyba nikt z wystawiających nie ma już wątpliwości.
-
Jak to dokładnie jest z oceną niebieskiego oka u innych ras trzeba by było zapytać hodowców albo sędziów. Jedno jest jednak pewne, tylko u husky niebieskie oko nie ma najmniejszego związku z rodzajem umaszczenia i nie jest cechą warunkowaną genem recesywnym. No i to właśnie ten kolor tęczówek przyciąga potencjalnych nabywców, którzy często są potem rozczarowani charakterem husky.
-
Niebieskie oczy zdarzają się u wszystkich ras, które miewają umaszczenie tzw. merle. Zdarza się ono zarówno u psów czarnych jak i rudych, więc istnieją psy rude-merle z niebieskimi oczami. Oto dowód albo albo jeszcze
-
może dlatego, że użyłam zbyt dużego skrótu myślowego. Ale właściwie to sama przytoczyłaś pośrednio moje argumenty. Otóż chodziło mi o to, że premiowane są czasem na wystawach wynaturzenia, które pogłębiają sie w kolejnych pokoleniach i prowadza do powarznych wad. Na szczęście w yorkach już się zorientowano, że nadmierna miniaturyzacja szkodzi rasie. Nie wiedzieć dlaczego u niektórych ras sędziowie preferują "fryzurę" ponad doskonała anatomię. Dotyczy to zwłaszcza ras szorstko- i długowłosych, które można "podrasować" kosmetykami. Wygrywające teraz np. sznaucery nie są już psami szorstkowłosymi :( Niby miękki włos nie szkodzi zdrowiu ale nie jest też zgodny z wzorcem czyli tym do czego należałoby dążyć w hodowli. Ale zgadzam się w całej rozciągłości, że zdecydowana większść przekrętów zdarza się dlatego, że niektórzy sędziowie chyba zbyt szybko poszerzają swoje uprawnienia. No i niewątpliwie rację mają Dzidtka oraz ursus
-
Noo! Nareszcie pojawił się w waszych postach prawdziwy haszczy entuzjazm :D A już się zmartwiłam, że husky to po prostu pies :wink: Ale można dalej być malkontentem, bo piszecie, że no a niebieskookie bordery, sheltie, collie :-? a indywidualizm jamników :-? :wink:
-
np. czechosłowacki wilczak i jeszcze kilka innych ras oraz zdrowych mix'ów średniej wielkości :)
-
Tak sobie czytam te wasze/nasze posty i wychodzi mi na to, że husky to pies jak inne :( Kojec, spacerek, kanapa, bieg przy rowerku :( Husky jest inny, wyjątkowy!? Dajcie jakie dowody :)
-
Swoje "wypociny" :wink: opieram głównie na Poradniku dla hodowców psów Willis'a i Wybranych zagadnieniach z genetyki i zachowania sie psów Kalety i Fiszdon. Zawarte tam informacje są z kolei odpowiednio na Genetics for dogs breeder Hutt'a 9 z 1979 i pozycji o takim samym tytule ale autorstwa Robinsona (1990) oraz Genetics of the dog Burns'a i Fraser'a oraz Genetic of the dogs Willis'a. Qrcze ale nakręciłam :o Generalnie korzystam z wersji polskojęzycznych, bo właśnie z tłumaczenim fachowej terminologii sobie nie radzę. Ważnym źródłem wiedzy był też dla mnie kurs asystencki, na którym w tajniki genetyki wprowadzała nas Pani Elżbieta Junikiewicz. To właśnie ona zaszczepiła we mnie na powrót fascynację tą dziedziną. Dzięki tej przesympatycznej kobiecie znalazłam dziką przyjemność w rozwiązywaniu krzyżówek genetycznych. Równocześnie uświadomiła nam ona, że w tej dziedzinie jest jeszcze wiele tajemnic. Dlatego nie dziwią mnie te wszystkie rozbieżności w nazewnictwie umaszczenia psów. To przecież często kwestia zwyczaju lub umowy. Na dodatek umaszczeń jest takie bogactwo, że trudno je precyzyjnie opisać. Często również najnowsze badanie genetyczne obalają wcześniejsze poglądy i robi się kolejny galimatjas :roll: Na szczęście nie ma sporu co do fenotypu psa o układzie alleli BB lub Bb wszyscy zgodnie twierdzą, że to zawsza pies czarny :lol: Gorzej już jest gdy psisko ma układ bb. Wtedy zaczynają sie schody. Czekoladowy? Brązowy? Czekoladowo-brazowy? Rudy? Wątrobiany? Czerwony? Kasztanowy? Miedziany? :roll: :roll: :roll: A jeszcze jak dojdzie rozjaśnienie i np. wilczastość :o :roll: Zwariować można :lol: Może warto by było pokusić sie o stworzenie na potrzeby dogomaniaków bazy ciągów epistatycznych ( genowych - dla umaszczenia ) dla psów róznych ras?
-
Bo to prawda. Husky to straszne śpiochy :D Trzeba się przecież dobrze wyspać, by móc potem ewentualnie biec bez ustanku przez 180 kilometrów ze szczepionką do jakiejś wioski zabitej dechami :lol: A, że niewielu psiakom się to obecnie przytrafia ... dlatego "totalna demolka" jest zjawiskiem , z którym niestety często spotyka się prędzej czy poźniej każdy nieświadomy właściciel haszczaka :evilbat:
-
Wiele psów małych ras ma również wiele skłonności do poważnych wad ( np. niezarastające ciemiączko, wypadanie rzepki), ale czy to powoduje spadek ich populacji? Nie! A niezarośnięte ciemiączko jest dużo groźniejsze dla zdrowia a nawet życia psa! Mimo to ludzie hodują te rasy. Problemem moim zdaniem nie jest sam brak jądra w mosznie lecz próba oszustwa czyli wszczepianie implantu. Wady genetyczne są czymś naturalnym w populacji i nie da się ich wyeliminować (a przynajmniej większości), ale próby ukrywania takich wad to po prostu brak wyobraźni i odpowiedzialności :evil: I nie ma tu znaczenia "kaliber" wady choć oczywiście wada umaszczenia nie jest szkodliwa dla zdrowia a np. wady ustawienia powiek tak. Tylko, że jeżeli ktoś jest zdecydowany farbować psa to będzie miał odwagę go zoperować a potem mimo wszystko użyć w hodowli. To jest oczywiście moje zdanie i nie oczekuję, że każdy sie z nim zgodzi. Po prostu z doświadczenia wiem , że ciche przyzwolenie na oszustwo powoduje eskalację tego zjawiska. Niektórzy ludzie myślą sobie tak: skoro przymknęli oko na farbę to może nie będzie afery gdy podkleję uszy, które trochę źle się układają albo zakroplę belladonnę aby oko wyglądało na ciemne itd. itp. W ekstremalnych przypadkach dochodzi właśnie do prezentowania na wystawie psa ze sztucznym jądrem albo podcinania więzadeł ogona aby lepiej się układał!
-
A u mnie bez zmian :wink: W domu spanko, na spacerach pełne szaleństwo :D Może tylko cześciej moczą łapki w wodzie :)
-
Z jednej strony Zabka pisze Ale wcześniej pisała :-? Czyli raz można oszukiwać a innym razem nie :o ? Sorry, ale nie rozumiem takiej podwójnej moralności :( Zresztą samo wnętrostwo nie jest zagrożeniem dla zdrowia! Owszem może się ono rozwinąć w nowotwór, ale można temu zapobiec w prosty sposób - usuwając niezstąpione jadro lub jądra.
-
co gorsza prawdopodobnie już wcześniej nikt tego nie zauważył :o A to niestety kolejny dowód na to , że "zaliczenie" wystaw nie powinno być wystarczającym warunkiem dopuszczenia do hodowli. Ciekawa też jestem czy ta informacja spowoduje trwałą dyskwalifikację tych psów czy też na kolejnej dostaną one od innego sędziego ocenę doskonałą/hodowlaną :-?