Jump to content
Dogomania

chip

Members
  • Posts

    264
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by chip

  1. Mam zgodę na pożyczenie samochodu z firmy (VW Transporter). Na weekend. Umowa darowizny kompa u prawników, potem do podpisu przez zarząd firmy. Ze względu na okres przedświąteczny (wg osób które to załatwiają) i różne planowane urlopy tydzień przedświąteczny jest niepewny. :roll: Więc podsumowując : - ustalam pożyczenie samochodu na weekend po świętach z ewentualnością przyspieszenia na Wielką Sobotę i wiozę wszystko co się zmieści. - samochód może poprowadzić mój Wituś (wystraczy do tego zwykłe prawo jazdy, a on jeździł Nissanem podobnych gabarytów), tak więc Bea i Saida - nie martwcie się zajętymi weekendami :). Jak będę znała termin na 100% to się z wami skontaktuję na pw lub GG co by odebrać od Was wszystkie rzeczy. - jak ktoś chce się jeszcze wybrać do Wielunia z nami w sobotę (10 lub 17 kwietnia) - to zapraszam :D
  2. Tak jak piszą inni - wybieraj sie teraz, Gizunia wcale nie jesta za młoda. Chip ma 11 miesięcy, większość psiaków na szkoleniu też, są i młodsze. A co do wielkości to chodzi z nami sznaucer miniaturowy. Wind (z dogomanii) szkoli swoją Majkę a jest to maleńki yorczek. Do tej pory był tylko jeden weekend szkoleniowy - więc nic nie starcisz. Po prostu przyjdź w sobotę na 10:00 (albo trochę przed) i pogadaj z Anką (nasza trenerka), przypatrz się szkoleniu (albo potrenuj z nami) i wtedy się zdecydujesz. Spotkanie jest koło nadleśnictwa Jabłonna przy ul. Wiejskiej, trzeba minąć nadleśnictwo, jechać dalej prosto, po prawej stronie jest boczna droga (koło takich ogródków/działek rekreacyjnych) i widać duże pole - tam jest szkolenie. Przyjdź koniecznie - uwielbiamy (ja i mój mąż) buldożki francuskie :P . Poza tym uważam, że wiosna/lato są lepsze do szkolenia niż jesień. Z doświadczenia wiem, że np. Chip miał opory z wykonywaniem komend siad, waruj, zostań na błotnistej, mokrej ziemi - a taka jest od października dość często. Właścicielom też się nogi ślizgają :lol: Czekamy,
  3. Opel Combo - odpada, za krótki, zmierzyłam i lodówa tam nie wejdzie :( . Namierzyłam w firmie jeszcze VW Transporter, ale będę wiedziała czy i kiedy mogę go pożyczyć dopiero w przyszłym tygodniu. Jak się uda go pożyczyć to ja mogę jechać 10 kwietnia (Wielka Sobota), nie wiem o której - zależy czy będą zajęcia w psiej szkole :wink:.
  4. Araba tak :lol: :wink: ... araba - NIE :lol: Żaden Arab ani arab nie mogą być zaprzęgnięte do fury 8) . Jeśli chodzi o arabów to może być ino arabka - ona ciągnie furę a on idzie przed nią, albo siedzi na furze :lol:
  5. Szanowne Panie !!!! Dowcipasy sobie robimy a facet ma problem :lol: i to duży. Pierwsza poważna rada obejmowała piwo i odkurzacz - piwo to on pewnie chetnie przyjmie, ale odkurzacz :-? - a z której strony to sie trzyma, to nie każdy facet wie :wink: Tak więc WÓZ DRABINIASTY jest najlepszy. może mieć tylko problemy z parkowaniem, ale to już insza inszość.
  6. Cud się stał pewnego razu !!! :roll: Mitka jest po sterylce :D, tak więc nie będzie nichcianych szczeniaczków !!! Całe nasze mini osiedle (ok. 20 domków) non stop zwracało uwagę, że Mitkę trzeba wysterylizować, jedna z sąsiadek tak się wściekła (bo Mitka z zazdrości o Chipa zaatakowała jej sunię bokserkę i chyba ja trochę pogryzła), że na właścicieli Mitki złozyła skargę na policji, która o dziwo przyjechała i interweniowała. No i Mitka jest już wysterylizowana, ale dalej ucieka, z tym, że chyba już trochę inaczej pachnie bo ciężko, ale jestem w stanie utrzymać Chipa przy sobie jak ona sie pojawia. Teraz jeszcze dodatkowo pilnie szkolimy posłuszeństwo (PT1) więc widzę światło w tunelu :P
  7. Acha. To zostaje tylko kwestia wytlumaczenia wlosom psim, zeby sie fotela kierowcy nie czepialy. No chyba, ze to kierowcy tez wyjme i wstawie se taboret drewniany. 8) Stołek drewniany jest niebezpieczny - pies może go pogryzać w czasie jazdy i co będzie jak zeżre nogę ? Można też kierowcę ubrać w worek z otworem na głowę, ręce i nogi :P
  8. Nasze szkolenie PT1 w ZK Legionowo prowadzi p. Anka Majewska. Szkoleniami zajmuje sie też jej mąż Robert, ale on chyba szkoli inne grupy. A co może jesteś z okolic i będziesz chodzić (albo już chodzisz) ?
  9. Ale macie fajnie - tyle was tam znajomych z dogomanii. A ja zdecydowałam się na ZK Legionowo - bliżej i lepsza jak dla nas godzina (o 10:00), ale nie ma chyba nikogo stąd :cry: . Ale jesteśmy uparci i będziemy się twardo szkolić - najbardziej boję sie aportu, bo to zupełnie Chipa nie interesuje tzn. nie interesuje go przynoszenie i oddawanie zdobyczy :roll: W domu to jeszcze, jeszcze przyniesie (ale tylko panu), z oddaniem to juz problem :-? . A na dworzu - to zapomnij, ze cos rzuciłeś - może oddam jak mnie złapiesz :Dog_run: . Tak więc to bedzie najgorszy kawałek szkolenia, ale ... pożyjemy, zobaczymy
  10. Dziewczyny - Bea, Saida Mogę załatwić z firmy pożyczenie na weekend 10-11 kwietnia (tj. już Weekend Wielkanocny) Opla Combo (nowa wersja wielkości Peugota Partnera). W rachubę wchodzi jak na razie tylko ten weekend, bo w pozostałe będzie wykorzystywany do przeprowadzki sprzętu informatycznego firmy. Chłopaki u mnie w pracy twierdzą, że lodówa wyskości 180cm powinna tam wejść na leżąco (po położeniu siedzeń), da się też obok doładować sporo - ale chyba nie wszystko. A czy rozpatrujecie taką opcję coby pojechać w dwa samochody np. tenże Combo + jakieś combi ?? Wiem, ze to weekend świąteczny i termin taki trochę niepapuśny ale jak na razie jedyny możliwy - chyba żeby czekać - pod koniec kwietnia może znajdzie się inny wolny weekend. Dajcie znać co o tym myslicie :hmmmm:
  11. Czy jest tu ktoś, kto zdecydował się i chodzi od ostatniego weekendu tj. 27 marca na szkolenie PT1 organizowane przez ZK w Legionowie ? Rozpatrywałam też szkolenie w Warszawie na Bemowie, ale dojechać na 9:00 rano do Warszawy - to ponad nasze siły, ciągle byśmy sie spóźniali. Więc ze względu na odległość i godzinę wybraliśmy Legionowo i jest fajnie. Po pierwszych zajęciach pozbyliśmy sie kompleksów - wcale nie jesteśmy tacy jedyni niedouczeni :P jak nam sie wydawało.
  12. MałGos, Czy pan burmistrz już wrócił ? Chodzi mi o to pełnomocnictwo dla Ewy. Komputer jest juz gotowy, skonfigurowany. Muszę go odebrać do końca miesiąca, bo od pierwszego zaczynamy przeprowadzke firmy - więc wezme go po niedzieli na razie do siebie. Odezwij się co słychac z szanownym burmistrzem :)
  13. MałGoś, Nie odzwałam sie parę dni, ale mnie zmogło chróbsko i nie było mnie w firmie. Sprzęt już wybrany - masz wiadomość na pw ze szczegółami. Potrzebuję kopii pełnomocnictwa dla Ewy.
  14. Super zdjęcia. Psiaki wyglądają zadbane i wesołe - widać, ze czują iż ktoś (Ewa, p. Janek) je kochają. :D MałGoś - co to za sunia na zdjęciach 01, 09, 17 ? Jest też chyba na zdjęciach 05 (tyłem) i 16 (lezy na drugim planie zdjęciowym). Jest bardzo, ale to bardzo :roll: podobna do mojego Chipa
  15. Przy ulicy Próżnej (to ta co idzie od Placu Grzybowskiego na tyły pawilonów przy Marszałkowskiej są takie małe sklepiki, warszaty i w jednej z bram jest warsztat, który robi (tzn docina, wygina itp) na poczekaniu dowolne sprężyny. Maja szyld od ulicy. Ja tam robiłam taką spręzynę po byku do zamykania furty ogrodowej za całe 5-7 złotych.
  16. MałGoś - sprzęt bedzie wybierany dopiero w poniedziałek - bo musi wrócić chłopak, który tym sprzętem się zajmuje. Przesyłam ci na mapetta umowę jeszcze bez szczegółów dotyczących sprzętu - przyda się do rozmów z burmistrzem. Buziaki,
  17. Ufff - załatwiłam już tę umowę na darowiznę komputera i drukarki. :jumpie: Zaraz idę wybierać sprzęcik. MałGoś - umowa jest na rzecz schroniska, dla Urzędu Gminy Miasta Wieluń, reprezentowanego przez Ewę. Tak więc musicie załatwić dla Ewy pełnomocnictwo od Urzędu Miasta do podpisania tejże umowy. Jak tylko wybierzemy konkretny egzemplarz tegoż komputerka i dukarki i jego dane zostaną wpisane do umowy - to Ci ją podeślę. Może uda wam się załatwić takie uniwersalne pełnomocnictwo dla Ewy na reprezntowanie urzędu Gminy i podpisywanie wszystkich umów dotyczacych schroniska - to wtedy było by na zaś. :P Jeżeli jednak pełnomocnictwo będzie tylko na ten jeden raz i będziesz potrzebowała do tego dane mojej firmy to daj znać - prześlę ci pełną nazwę, NIP i co tam jeszcze będzie gmina potrzebować. Czekam na info od Was
  18. Kocie - zajrzyj na pierwszy post w tym temacie - tam Małośka poprawiała nr konta i jest aktualny.
  19. Dopóki mieszkalismy w bloku Chip achowywał sie tak jak Ziuta czyli szczekał aby poinformować, ze coś się dzieje co go niepokoi ale do nas należała reakcja, czyli sprawdzenie i ewentualne "pogonienie kota". Chip był przywoływany, pochwalony nagrodzony za ostrzeżenie i już zamykał pyszczydło. Sytuacja zmieniła się odkąd przeprowadziliśmy się do domku z ogódkiem - teraz Chip stał się psem pracującym i sam przyjął rolę dozorcy. Na początku szczekał na wszystko nowe, żadne przywoływania nie pomagały, brak reakcji też nie skutkował. Obecnie jest trochę lepiej - nie szczeka już na sąsiadów, na osiedlowe samochody, zna listonoszkę więc na jej wizyty też nie reaguje. Na odwiedzających nas obcych reaguje róznie - czasem szczeka tylko na początku i kiedy widzi, jak my się witamy to się uspokaja a nawet zaczyna się do nich łasić, ale czasami mu ktoś nie odpowiada i nie ma żadnej siły na to aby przestał szczekać (trzeba go zamykać w innym pomieszczeniu :evil: ). Do szału go doprowadzją szczekające inne psy (u sąsiadów lub w pobliskiej wsi), obcy ludzie i psy łażący pod płotem lub w pobliskim lasku. Przywoływanie wtedy skutkuje na chwilę - przychodzi, dostaje komendę "siad" lub "waruj" - wykonuje, dostaje pochwałę i/lub nagrodę, po czym wraca do przerwanego szczekania. W dzień jesteśmy to w stanie jeszcze wytrzymać i powtarzać odwracanie uwagi przez przwoływanie, ale w nocy to ja chcę spać :evil: i czasami nie mam siły po raz kolejny wstawać, przywoływać Chipa i sprawdzać kto łazi za płotem albo dlaczego pies sąsiadów zaczął szczekać (a mój za nim :evilbat: ). Mam podejrzenia, że takie zachowanie Chipa jest spowodowane tym, że kiedy wychodzimy do pracy i on zostaje sam - to wtedy wg niego musi instensywnie pracować i pilnować obejścia, bo państwo wyszli i cały dom na jego głowie. Przeniosi to zachowanie także na czas kiedy już wracamy i nie bardzo wiem jak go tego oduczyć :-? (chodzi o szczekanie, a nie o pilnowanie )
  20. Tak trzymaj MałGoś, pilnuj chęci pomocy dzieciaków bo to sznasa na lepszą, mądrzejszą młodzież a w przyszłości lepszych ludzi - może będzie troszkę mniej okrucieństwa na świecie
  21. To ja, to ja, to ja Chip, znaleźli mnie :multi: znaleźli mnie, przyznaję się do wszystkiego, ale sie namotało :fadein: Sprawa kompa trochę sie odwleka, ale co sie łodwlece to nie łuciece, jak mawiają starzy górale
  22. Rozcinam węzeł gordyjski !!! Ta "sasiadka" Saidy od kompa to ja :lol: . Nadal załatwiam cały komp dla Wielunia (+ drukarka jak sie uda). Na razie tkwię w zawiłościach formalno-prawnych i jestem na bieżąco w konakcie z MałGośką, ale tematu nie odpuszczę. Z transportem kompa nie ma problemu - w razie czego sama dowiozę jak sie nie uda dorzucić do większego transportu :P. A o monitorze cos pisała mi MałGośka i prosiła o kontakt z Beatą - stąd moje pytanie, ale osobiście nie widzę większego sensu dodatkowego monitora jak załatwiam cały komp - chyba, że gdzieś jest jeszcze jednostka centralna - to wtedy jak najbradziej można by próbowac to zestawić razem i może być dla innego schroniska. W razie co - to chetnie pomogę (ja lub mój książę-małżonek) w sprawdzaniu lub instalacjach.
  23. Gosia, jeśli pytanie było do mnie - to moja niestety musi czekać na Saidę i jej ducato -> lodówa ma wyskość ok 170-180 cm (to jest lodówko-zamrażarka) i tak będzie jechać na leżąco :roll: a jeśli pytanie do Kinguli - to już Bea pisała, że chyba też do kombi nie wejdzie i daltego Kingula umawia się z Saidą.
  24. Bea100, Czy ta lodóweczka od Kinguli to też pojedzie do Wielunia ??? Bo jak tak - to jak zabierzecie dwie lodówki ? :o Bo moja cierpliwie czeka na sygnal od Saidy, kiedy jedziecie do Wielunia i ją zabieracie. Jeszcze z tydzień, połtora może spokojnie stać u mnie w kuchni, ale potem muszę ja gdzieś przepchnąć bo zaczynam remont pomieszczenia. Ale nie ma strachu - gdziesik ją upcham, najwyżej będzie stała na środku saloonu, tylko Chip się będzie dziwił co to za pudło mu wyrosło :P MałGośka pisała mi coś o jakimś monitorze, który może przekazać Beata - czy to chodzi o ciebie. Ponoć ten monitor trzeba sprawdzić czy cóś innego trza z nim zrobić - jeśli to Ty w tym temacie działasz i nadal potrzebna pomoc - daj znać na pw lub GG
  25. No to musimy sie jeszcze pomęczyć 4 miesiące :( . Dzwoniłam na SGGW do kliniki i rozmawiałam z panią doktor. Stwierdziła, iż ponieważ Chip jest z gatunku dużych psów oraz nieznanej rasy należy poczekać do wieku 1 rok 2 m-ce ze sterylizacją aż skończy się rozwój hormonalny i pies dojrzeje. Do tej pory to ja se wytrenuję bary jak atleta na tej smyczy, albo będę miała ręce do samych kolan :evilbat:, a na spacery muszę go zacząć wywozić daleko poza najbliższy teren (ale na to, to mogę sobie pozwolić ino w weekend :cry: ) Z jednej strony to bym chciała żeby jak najdłużej był szczeniakiem a z drugiej - to niech on już do chol... dojrzeje :-? . Czy można mieć dojrzałego szczeniaka ???
×
×
  • Create New...