-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiosna
-
Słuchajcie - nie pisałam od kilku dni, ale dziś mogę przekazać dobre, bardzo dobre wieści: [B]HEROS JEST JUŻ W NOWYM DOMKU !!![/B] Dzisiaj go zawieźliśmy do Pustelnika. Jest już wykastrowany, a więc niedługo zacznie prawdziwe, haszcze życie :) Cieszę się, że Heros tam trafił - to naprawdę obiecujące, dobre ręce, a i ja będę miała go pod nosem :diabloti: Rozliczenie; po podliczeniu hotelu (zapłacone było do 03.01, a więc został zwrot) i odjęciu kastracji i kołnierza zostało na koncie Herosa 25zł. Proszę o decyzję, na jaki cel te pieniążki mam przeznaczyć. Serdecznie dziękuję za pomoc Herosowi, zwłaszcza Tobie, Basiu, za zorganizowanie ogromnej części finansów na jego utrzymanie, transporty i kastrację. Jadąc dzisiaj z nim autem zrobiło mi się smutno, że tak przymilny, tak kochany, miły pies spędził tyle czasu w schronisku tylko dlatego, że boi się obcych i na nich warczy. Jest wyjątkowo miłym psem, znacznie milszym, niż niejeden mój własny wredziol ;)
-
do góry sunieczki! po świętach pojadę tam, postaram się zrobić jakieś zdjęcia, jeśli się uda. I jeśli zdążę..
-
Nie odzywam się, bo mnie dziś nie było - większość dnia spędziłam w Gliwicach. Luna nie oszczeniła się, po rozmowach z Wetem podjęliśmy decyzję, aby zabrać ją do Gliwic. Została wysterylizowana. Ciąża nie była też aż tak późna, jak mi się wydawało - choć zaskoczyło mnie to, bo widząc Lunę byłam przekonana, że suńka zaraz zacznie rodzić. Tak czy owak - udało się, teraz trzeba poczekać, aż się rana zagoi, zdjąć szwy, i ogłaszać. Zdjęcia postaram się. Miałam zrobić sesję zdjęciową Fago, ale nie zdążyłam - jutro mamy jechać do Opola i Raciborza, ale postaram się jutro zdjęcia tak czy owak zrobić. Za sterylkę zapłaciłam 250zł. Poker, Hesia - ogromnie Wam dziękuję! Wpłaciłyście razem 200zł - to dla nas ogromna pomoc. Bardzo, bardzo dziękuję.
-
nawet nikt tutaj nie zagląda :placz:
-
Rotek, bardzo Ci dziękuję! a tak btw.. niesamowicie zmieniło się Wasze schronisko. Pamiętam sam początek, kiedy wszystko było do remontu i w remoncie. Teraz to przepiękne miejsce, i nazwa 'schronisko' to zdecydowanie za mało. Trzymajcie się ciepło! :loveu: Luna jeszcze brzuchata..
-
Trudno jest mi odpowiedzieć, bo po prostu nie wiem. Nie mogę wziąść suk do siebie nie w hotel. Przy tych ostatnich znalezionych psach całkowicie wyczerpały się moje możliwości - dwa z miejsc, jakie powinny zarabiać na spłacanie naszego kredytu są zajęte, nie wiadomo na ile - a bank nie będzie chciał słuchać, że ja nie zapłacę, nie mam.. Jedyną szansą dla suk jest to, że znajdzie się dla nich tymczas lub znajdą się osoby gotowe opłacać ich pobyt w hotelu. Nie chcę 'naciągać' nikogo na opłacania psów u mnie, ale nie stać mnie na to, aby jeszcze choć jedno miejsce przeznaczyć na psy moje - czy własne, czy moje adopcyjne. Jeśli więc ktoś z Was może zadeklarować jakieś stałe kwoty, możemy starać się zabrać choćby jedną.
-
podnoszę, bo ważne!! edit: jeśli ktoś może zrobić bardziej widoczny bannerek, to ja chętnie podmienię. ja niestety mało krzykliwa jestem :roll:
-
Bardzo Wam dziękuję!
-
Lunka jeszcze cała, jeszcze gruba. Biedna, jest wystraszona, cała ta sytuacja nic a nic jej nie udpokaja. Na szczęście przyjęła swoje miejsce jako bezpieczne, właściwie cały czas leży na słomce. Nie chce wychodzić nawet 'na siku' - wczoraj z wielkim trudem udało się ją wyprowadzić na trawę - miałam nadzieję, że się załatwi, tymczasem stała sztywna i chciała tylko wracać. Dzisiaj wyszła dosłownie na kilka sekund, po czym zrobiła w tył zwrot, usadowiła się i nie ruszyła więcej. Czekamy. Będę rozmawiała jeszcze z Wetem, co robimy, jeśli nie urodzi do jutra rana.
-
zrobiłam - wczoraj nie było na to czasu, ale ja na szczęście lubię wstawać wcześnie. Wstawiłam zdjęcie mojej Fiony. Jak będą zdjęcia suk, zmienimy banner. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/matka-dwie-corki-bez-pomocy-dogomaniakow-beda-zatluczone-127493/#post11461481"][IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/suki_banner.jpg[/IMG][/URL]
-
Karilka, bardzo dziękuję. To budujące, przeczytać takie słowa. Ja, z zasady wręcz 'chorobliwa' optymistka, w ostatnich dniach byłam na granicy jakiegoś.. załamania. Wszystko się posypało, do tego wszystko w jednej chwili. :shake: Nie chcę wszystkiego opisywać na forum.. Suńka - nazwaliśmy ją Luna (bo Luna, to z łaciny księżyc, a ona jest.. w pełni :roll:) - obawiam się, że zaraz pójdę do psów, a jak wrócę, to napiszę Wam nowe, 'radosne' wieści..
-
czy ktoś może zrobić bannerek ? narazie bezzdjęciowy, ale trudno :roll:
-
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Zuzanna, dziękuję! Obiecuję w takim razie jutro sesję zdjęciową psiaka. -
Aha - najważniejsze - o samej suńce - obawiam się, że do poniedziałku nie dotrwa :shake: Ma już widoczną, wręcz wiszącą listwę mleczną - ja hodowcą nie jestem, nie mam doświadczenia w porodach, ale gdy na nią patrzę, jestem przekonana, że jest już za późno. 'wesołych świąt' dla tego, kto ją wywalił... :shake:
-
Klatka jest mi potrzebna mniej więcej na psa średniego - choć psów przewija się sporo, różnych, a więc klatkę najchętniej sporą. Tak czy owak na dzisiaj zakup jest zawieszony, bo nie mogę przeznaczyć na to nic.. Mam nadzieję, że zacznie się to jakoś wszystko prostować, bo.. ja nawet świąt nie robię :roll:
-
zaraz zmienię tytuł. Nie chcę stawiać sprawy na ostro, to nie pomoże.
-
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Nie, na szczęście nie. Ranki nie są świeże, więc nawet nie ma co opatrywać. Fago jest pogodny i miły, urzekająco zakochany :loveu: Przytula się i przymila, kiedy idzie się z nim na smyczy, dosłownie włażąc pod nogi (czego zamierzamy go oduczyć). Jest bardzo delikatnym psem, trochę jeszcze wystraszonym. Chudziutkim potwornie - widać mu wszystkie żeberka, skóra i kości :shake: Futerko też dość mizerne, choć nie wiadomo, co chłopak jadł, a więc nic dziwnego.. Mam nadzieję, że z bazarku się uzbiera na szczepienia i kastrację (podnieście czasem bazarek, proszę!). Postaram się zrobić chłopakowi jutro jakieś normalne zdjęcia, bo te które wstawiłam są bardzo marne. -
suczki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/brat-ojciec-matka-siostra-dwie-corki-siostry-spod-mlotka-127493/#post11458982[/url]
-
Kolejna absurdalna historia (której nie mogę opisywać dokładnie). Mam w pobliżu trzy suki w potrzebie - matkę i dwie młode. Suki potrzebują tymczasów, mogłyby też przyjechać do nas, ale z racji ostatnich dwóch 'moich' tymczasów nie mogę ich utrzymywać inaczej, niż w hotelu. Ich sytuacja kolorowa nie jest - tyle narazie mogę napisać. Zdjęć narazie nie posiadam, gdy uda mi się je zrobić - wstawię. Są średnio-duże, matka może ważyć 25kg. Białe, łaciate. Edytowałam sporo moich treści w tym temacie, przepraszam jeśli teraz coś jest niejasne.
-
Poker, dziękuję - tak za deklarację, jak i za słowa otuchy - to jest mi równie potrzebne, co karma. Wątek zaraz założę, choć nie mam nawet jednego zdjęcia psiaków..
-
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Fago, psiaku, chociaż Ty bądź zauważony! -
Jeśli się oszczeni, jeden zostanie. Wet obiecał mi też pomoc w znalezieniu domu - zresztą, dla szczeniorka o dom martwię się najmniej. Bardziej mam wyrzuty o 'globalnie' jednego psa więcej - jeśli szczenior dom znajdzie, inny pies domu nie znajdzie. Ale co zrobić, jak się już oszczeni, tak trzeba będzie. Mam miejsce - właśnie skończyłam stawianie pięciu kojców hotelowych. Miejsca nie były jeszcze pozajmowane, więc co..? W jednym Fago znaleziony przedwczoraj, w drugim suńka wczorajsza. Mam do odebrania dwie lub trzy suki z jednej z okolicznych wsi - suki 'spod młotka' - na szczęście są umówione i czekają. Problem w tym, że hotel dla psów to moja praca i ja z tego w sporej mierze żyję. Teraz, aby zrobić te nieszczęsne kojce potwornie się zadłużyłam, a skoro trzy miejsca zajmą 'moje' tymczasy, nie wiem, co będzie.. Nie wiem, czy uda mi się te nieodebrane jeszcze suki odebrać, bo nie wiem, czy będę mieć choćby na karmę. Jestem tym przytłoczona. Piszę pesymistycznie, bo nie wiem, co zrobić. Chyba doszłam do momentu, gdzie całkiem brak mi już sił na to wszystko. Tutaj nie ma schroniska, nie ma żadnej fundacji i stowarzyszenia. Ja ciągle gryzę się z myślą o tworzeniu schroniska, ale moja 'rozsądna strona' - całe szczęście - mnie hamuje. Sama tego nie zrobie, tak, jak sama (sami, bo razem z moim na-szczęście-też-pomagającym-bezdomniakom TZem) nie dam rady z tym co robię teraz. Dzisiaj piszę smutno. Idę więc zaraz do zwierząt, bo czas już na to powoli.. [SIZE="1"](edit: literówki)[/SIZE]
-
Rozmawiałam z Wetem, powiedział, że oczywiście, najlepiej jest jaknajwcześniej, ale Weci stwierdzili, że możemy zrobić sterylkę. Fakt faktem, że rozmawiałam z Wetami przez telefon, nie widzieli suńki. Mam nadzieję, że mała nie oszczeni się już, choć wygląda.. jakby miała dosłownie wybuchnąć :placz: Jeśli do poniedziałku będą maluchy, pozostawię jednego, resztę uśpię. Choć i ten jeden wzbudza we mnie poczucie winy za sprowadzania na świat jednego życia, na które nie ma pewnego miejsca.. Nie wiem, jak można być takim ***, żeby doprowadzać do czegoś takiego. Nic pisać nie będę, bo i po co? :shake: Dorothy, Jaaga - dziękuję.
-
Umówiłam suńkę na poniedziałek na sterylkę - jeśli tylko zdążymy.. Robię to na kredyt - proszę, czy ktoś może zrobić na psicę jakiś bazarek, allegro albo w jakikolwiek inny sposób mi pomóc ?