-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiosna
-
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]zaraz założę jej wątek.[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/szczenna-problem-wywalona-suka-spod-przyczepy-pomocy-127438/#post11454373[/url] -
Luna jest młoda (około 3 lat), miła, spokojna i grzeczna. Bardzo towarzyska i domagająca się pieszczot. Zżyta z ludźmi - błyskawicznie się przywiązuje. Jest już po sterylizacji. Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu Luny. Nowe zdjęcia (z 23.01): [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_4867.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_4870.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_4878.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_4883.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_4887.jpg[/IMG] ----------------------------------------------------- Co dzień nowy pies ? Nie dam rady. Wczoraj Fago, teraz ona - nieduża suka, ogromny brzuch. Przywiozłam ją z pobliskiej wsi. Pisałam już wczoraj, co u nas robi się z niepotrzebnymi psami. Nie będę się rozpisywać, bo brakuje mi słów. Złapaliśmy, przywieźliśmy, jest teraz bezpieczna. Ale co dalej?! Sterylka aborcjna, jeśli jeszcze zdążymy, to koszt około 200 - 250zł. Ja nie daję rady - proszę o pomoc! to suńka- jakość fatalna, ale nie byliśmy przygotowani na fotoreportaż.. [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/3/DSC00571.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/3/DSC00572.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/3/DSC00578.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/3/DSC00580.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/3/DSC00581.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/3/DSC00587.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/3/DSC00594.jpg[/IMG]
-
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Ocelot, Ty sobie z tym spisywaniem się to nie żartuj.. Spisała się na medal, a ja mam kolejną paszczę nakarmić.. Jestem załamana. Przed chwilą przywiozłam szczenną sukę, którą ktoś wywalił - zaraz założę jej wątek. W takim tempie nie wydolę - jestem bez grosza, a jeść wszystkie psy chcą.. Nie sądziłam, że nie uda mi się wziąść na siebie psów, jakie sama do siebie przywiozłam. Jednak ja nie dam rady. Pomóżcie mi, proszę! -
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam bazarek na chłopaka - zapraszam! [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/obroze-smycze-kantarki-na-szczepienia-fago-127417/#post11452462[/url] -
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Podnoszę chłopaka - niech Cię chociaż Dogomania widzi! -
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Psiaka nikt nie wyrzucił koło mnie - przyprowadziła go Mona, która była wypuszczona. U mnie nie ma nawet ulicy - jest maleńka droga, która jest praktycznie ślepa - za moim domem są jeszcze dwa, po czym droga staje się leśną, dziurawą dróżką i bardzo mało kto nią jeździ. Ja cieszę się, że psiak trafił do nas, bo to, co tutaj się dzieje z psami woła o pomstę do nieba. Żadnego schroniska, żednej fundacji, nic - i na porządku dziennym jest 'bicie psów', które są niepotrzebne. Zresztą - za kilka dni zaproszę Was do nowego wątku, nie chcę narazie zbyt wiele pisać bo psy nie są jeszcze u mnie. Szkoda słów.. Psiaka nazwaliśmy Fago. Zrobiłam bannerek - wstawcie, proszę do podpisów, nich go ktoś dostrzeże. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/chudziak-wystraszony-cwiercowczarek-pomozcie-oglaszac-127385/"][IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/2/banner_fago.jpg[/IMG][/URL] Czy ktoś może objaśnić mi jak robi się bazarki ? Postaram się znaleźć trochę sprzętu, żeby zebrać pieniążki na szczepienia. Dziękuję za odzew :) -
[CENTER] Fago to młody pies. Coś tam w jego krwi jest z owczarka, choć do rasowego psa jest mu daleko. Jest mieszańcem zwykłym i przeciętnym, nie grzeszy wyjątkową urodą, cudnym futerkiem czy bystrym spojrzeniem. Jest za to przemiły i niesamowicie oddany. Fago trafił do nas dwa dni przed wigilią. Chyba to czas powszechnie uznany za dobry moment na pozbywanie się psów - być może osoby wyrzucające psa okazują tym resztkę litości i miłosierdzia, bo może ktoś zatrzyma psa traktując jako świąteczny podarunek.. Pies był zagłodzony, potwornie chudy, przemarznięty i przerażony. Trudno było go złapać, głód jednak przewyższył strach. Powoli Fago przełamał się i zaufał, oddając nam swoje serce w całości. Fago jest psem niesłychanie oddanym, zapatrzonym w człowieka. Na spacerach pilnuje się, często wręcz dotykając nogi człowieka głową lub barkiem. Kiedy na chwilę zapomni się i zostanie z tyłu wąchając kępkę trawy, zrywa się i gna do nas, abyśmy przypadkiem mu nie uciekli. Jest bardzo wdzięcznym zwierzakiem, poczciwym i serdecznym. Zawsze, gdy poświęci się mu chwilę uwagi, Fago radośnie skacze wybijając się ze wszystkich czterech łap. Jest łagodny, zachowuje czystość, nie niszczy. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Można powiedzieć, że jest psem skromnym - nie domaga się niczego, a wszystko, co dostaje - czy jedzenie, czy uwagę, czy zabawę, czy spacer, wprawia go w stan radości i wręcz bije od niego wdzięczność. Jest wykastrowany i odrobaczony, wkrótce będzie zaszczepiony. Najlepiej byłoby, gdyby mieszkał w domu, choć życie na dworze nie jest wykluczone, jeśli będzie miał ciepłą budę. Nie jest psem kłopotliwym i nie ma specjalnie wygórowanych wymagań. [COLOR="Red"][B]Bardzo potrzebna jest pomoc w ogłaszaniu Fagusia. Ja nijak nie dam rady czasowo, bo naprawdę nie mam kiedy siedzieć przy komputerze :shake: Kontakt w sprawie Fagusia: tel. 500 16 25 35, 506 935 278, mail: [email]adopcje@3rd-pole.com[/email][/B][/COLOR] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_6255.jpg[/IMG] Zdjęcia z 29.03.2009: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_6517.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_6519.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_6526.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_6548.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_6551.jpg[/IMG] Zdjęcia z 10.02.2009: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_5418.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_5421.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_5435.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_5413.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_5426.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_5437.jpg[/IMG] groźny też umie być (złapany w połowie szczeknięcia, to dlatego..) [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/fago/IMG_5425.jpg[/IMG] ============================== Rano zadzwonił do mnie sąsiad, pytając, czy jakiś z moich psów nie zwiał, bo 'coś' biega po podwórku. Poszłam sprawdzić, i co? Przestraszony, skulony psiak, ogon pod brzuchem, i ucieka łukiem omijając tak sąsiada, jak i mnie.. Poszłam po łapacza i smakołyki - na szczęście psiak bardziej głodny, niż wystraszony, po jakimś czasie udało się więc go złapać. Cuż miałam zrobić? - psiak jest u nas.. Rano padało, psiak cały mokry, do szpiku kości przemarznięty, skomlący wręcz z zimna. Początkowo zaprowadziłam go do wolnego kojca, myślałam, że tam sobie będzie, jednak zaraz poszłam i przyniosłam go do domu, żeby się ogrzał i wysuszył. Być może gorączkował rano, nie wiem, co robił w nocy i wcześniej, najważniejsze, że teraz jest z nim już lepiej. Psisko jest wystraszone, ktoś musiał go wywalić niedaleko wsi. Jest wygłodniały i chudy, i - co chyba najgorsze - na łapach i łebku ma ślady skaleczeń. Nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś tutaj już chciał się 'problemu' pozbyć - w mojej okolicy nikt się psami nie przejmuje, i naprawdę pies miał szczęście, że nie trafił dwa podwórka dalej - już byłby gdzieś zakopany... Pies jest narazie bezimienny. Łagodny, kochany. Gdy połapał się, że nie chcę zrobić mu krzywdy, dosłownie się do mnie przykleił wchodząc nawet pod nogi, jakby chcąc się schować.. Nie jest stary. W zęby jeszcze mu nie zaglądałam, chcę, żeby się trochę uspokoił, ale na oko ma max dwa lata. Proszę o pomoc w ogłoszeniach psiaka, ja mam całkowity brak czasu i nie mogę się tym zająć. Marzy mi się, żeby przed adopcją psa zaszczepić i wykastrować, ale jestem w potwornych długach i nie wiem, czy choćby to pierwsze mi się uda :roll: Zobaczcie naszego chudziaka w pełnej okazałości: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/4/IMG_4257.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/4/IMG_4261.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/4/IMG_4270.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/4/IMG_4274.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/4/IMG_4280.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/4/IMG_4285.jpg[/IMG] ----------- [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/2/IMG_4218.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/2/IMG_4228.jpg[/IMG][/CENTER]
-
ta druga to Inka - link w moim podpisie. Wkradła się na lozeczko Rudego, ale on wcale nie pozostal jej dluzny :evil_lol:
-
Aha, jeszcze jedno :)
-
Byliśmy dziś u weta - Rudzikowe zęby są zakamienione, ale w jego wieku jest to już w pewien sposób oczywiste. Z zębami nie jest jednak tragicznie, Pani wet oceniła ten stan jako niewymagający zdejmowania kamienia. Możemy ryzykować z narkozą, ale możemy po prostu pogodzić się z tym, że Rudziutki jeść musi karmę na mokro, czyli coś miękkiego. Nie jest tak, że on nie je - nawet suchą karmę zjada, po prostu je powoli. Teraz karmę moczymy i nie ma kłopotu - dlatego ja uważam, że może lepiej narkozą nie ryzykować. Tyle odnośnie kamienia. Dostaliśmy natomiast antybiotyk, aby wyleczyć dziąsła. Ja mam dość mieszane uczucia odnośnie antybiotyku w takiej sytuacji. Byliśmy u weta nie w Gliwicach, tam, gdzie zawsze, a w Kluczborku, w leznicy, o której tylko czytaliśmy w sieci, ale jest jeszcze 'niesprawdzona'. Nie mogliśmy jechać do Gliwic, a nie chciałam dłużej czekać z wizytą. Zapłaciliśmy 25zł. Doszły pieniążki od Kikou - dziękuję. Czy te 50zł, o jakie jest za dużo mam pozostawić na następny miesiąc?
-
sama zobacz: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_4158.jpg[/IMG] :loveu: Nasz szary przytulak nawet teraz nei daje mi pisać, bo jego łeb leżuy na mojej ręce.. Ogólnie - odkąd Inka (sunia ze zdjęcia) jest w domu, toczy się nieustająca cicha wojna o poduszkę - odydwa psy czają się jeden na drugiego. Rano, jeśli Gryzek śpi na poduszce i wstanie aby się przywitać, Inka robi 'myk' - i podusia jest jej. Gryzek więc, zniesmaczony, kręci się i miejsca znaleźć nie może, aż Inka wstanie - wtedy siup - poducha odzywkana.. i tak w kółko ;) Aha - jest jedna jeszcze ważna codzienna ceremonia - rano poduchę trzeba zabrać z sypialni do pracowni, gdzie jest piec. Jeśli poduchy nie zabierzemy, psy kręcą się i wiercą, i łażą, i plączą, i miejsca znaleźć sobie nie mogą.. Na początku podejrzewałam, że coś jest z nimi nie tak - że wyjść, że pić.. I co ? jak połapałam się, że poducha tam, a ciepło tu, i że psy biedne się zdecydować nie mogą, czy ważniejsze jest ciepło, czy miękko, to zaniosłam poduchę - i psy zasnęły w dwie minuty. Paskudy, nauczyły się już, że dywan to za twardy jest.... :mad: powazniej; Mogę prosić o ogłaszanie Gryziaka? Z jego łapą wszystko już jest ustabilizowane, jest więc gotów do ogłaszania..
-
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
wiosna replied to kika22's topic in Już w nowym domu
nie moge sie powstrzymac przed przedstawieniem Wam Małego, tak a'propos tego zdjęcia :lol: [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/476/rudzia4pw0.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/maly_zza_drzwi.jpg[/IMG] -
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
wiosna replied to betel's topic in Już w nowym domu
Betel, popraw w poście o Dingo literówkę - zamiast TD napisałaś TM. -
to macie niespodziankę, z dziś rana :) tutaj zabawy z Gryzkiem ( z samych zabaw nie wyszło nic, bo ruszały się tak szybko, że nic ostrego nie wyszło ;p ) [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_4158.jpg[/IMG] subtelna dama, nie? :) [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_4163.jpg[/IMG] tutaj przyłapana, zjada nasz dywan:mad: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_4167.jpg[/IMG] a tu Gryzek na moich kolanach, a Inka na to patrzeć nie może ;) [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_4170.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_4171.jpg[/IMG]
-
kurcze, ale wieści! ja radziłabym na jedną rzecz uważać - bo wiele osób nastawiło się na to, że drugi pies rozwiąże problem. Ja mam jedną z suk, któe nie potrafiły zostawać same i też mam 'na koncie' rozszarpanny kennel i wszystko wokół. Drugi pies jednak nie tylko nie musi pomóc, co może sam nauczyć się robić to samo. - tak właśnie się zdarzyło, i choć drugi nie niszczył na taką skalę jak suka, to jednak nic a nic nie pomagał.. dom, w jakim zawsze jest jakiś człowiek jest wyjściem, a uspokajacze i kennel na ewentualne rzadkie wyjścia. są takie domy, cho oczywiście - szukanie trwa..
-
Właściwie Kikou wszystko już za mnie napisała. Do weta chcemy (musimy) pojechać jutro lub w poniedziałek. Chcemy zabrać też suczkę do sterylki i Herosa na kastrację, a że jest to dość daleko to staramy się jeździć z kilkoma psami, nie tylko z jednym. Rudzik namoczoną karmę zjada bez problemu, suchą właściwie też sobie skubie, on je powoli, więc może dlatego było że 'nie chce jeść' - ale jadł powoli zawsze, nigdy nie rzucał się na jedzenie i nie pożerał go w pół minuty. Nic, zobaczymy co Wet powie. Ząbki tak czy owak ładnie nie wyglądają. Nie wiem, czy dzisiaj zdążę, ale jeśli nie, to jutro postaram się zrobić psiakom zdjęcia. [SIZE="1"](edit: literowki) :oops:
-
miło mi przeczytać takie coś, ale to sama Inka taka jest, mojej 'winy' w tym nie ma :) moje ogłoszenia narazie zdjęli - zablokolali mi allegro, bo chcialam, zeby TZ dostawal faktury za sprzedaz sprzetu :roll: i co gorzej teraz nikt z allegro nie chce mi odpowiedziec, czekam i czekam, a ukcje.. czekaja. zobaczymy, jak będzie z Łukaszem, ale jeśli się nie zdecyduke, to na peano ogłoszenia będą potrzebne.
-
dotarły wpłaty - 100zł, 50zł i 70zł. Po opłaceniu hoteliku jest więc już 56zł na kastrację! a domek - śledzi wątek, narazie nieśmiało sobie czyta :p mam nadzieję, że się tutaj pan domek sam odezwie i ja nie będę musiała nic pisać :) a dzisiaj zapraszamy domek na spacer z Herosem :)
-
ja mam jedną osobę wstępnie Inką zainteresowaną - to mój dobry znajomy 'od koni'. Z wyglądu Inka bardzo mu się spodobała, muszę jednak z nim jeszcze dokładnie porozmawiać o tym, jaka Inka jest - zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzisiaj Inka połamała kołnierz, teraz więc ma taki pozaklejany srebrną taśmą :evil_lol:
-
Mogę napisać coś nieco więcej o Ineczce. Sunia trochę się oswoiła - tak z nami, jak z domem, i, jakby to ładnie ująć - rozkręciła się. Jest niedamowicie aktywna - do tego stopnia, że sama nad sobą czasem nie panuje, nie potrafi usiedzieć w miejscu. Przez to zdarza jej się łapać zębami za coś i rozgryzać to, czy też wskakiwać - to na szafkę, to na krzesło, łapami na stół - i wszystko to w formie takiego gwałtownego odreagowania, mniej więcej tam, jak zdenerwowany człowiek zapala papierosa, przeskakując prawie z nogi na nogę. Mimo to Inka bardzo stara się zrobić wszystko to, co człowiek mółby od niej chcieć, stara się być grzeczna i gdy tylko się ją upomni, przestaje robić to 'złe' - przy czym nie można oczekiwać od niej, że po tym położy się na miejsce, bo po prostu jest to niewykonalne - zaraz znowu nie wytrzyma i 'za coś złapie'. Staramy się fundować jej jaknajwięcej wybiegu, zabaw z innymi psami - po tym jest spokojniejsza. Nie chcę jeszcze choć do ściągnięcia szwów chodzić na żadne większe spacery, żeby Inka nie zrobiła sobie krzywdy - niech się do końca zagoi, jeszcze kilka dni i ściągamy szwy. Inka na pewno powinna trafić do domu niesłychanie aktywnego, bo nie wyobrażam sobie, aby potrafiła spędzić trzy - nie mówiąc o ośmiu godzinach sama w domu. ..tyle wiadomości 'z frontu'. Mam jeszcze prośbę. Inka utrzymywana jest w całości przez Miśkę. Koszty są spore, bo i hotel, i sterylka, suńkę trzeba przecież też zaraz zaszczepić. Czy ktoś mógłby wspomóc Miśkę ? Być może ktoś z Was mógłby na przykład zrobić bazarek? Głupio mi o to prosić, ale Miśce tym bardziej, a przecież to ona znalazła suńkę i zaopiekowała się nią, nie przewidując takich wydatków..
-
Był u mnie dzisiaj znajomy, o jakim wspomniałam kiedyś jako o potencjalnym domku, i wstępnie jest na tak, potrzebna jednak jest pomoc, a mianowicie kastracja.. Ponieważ musi on teraz wykastrować swojego psa i brakuje funduszy na drugą kastrację tak na już - dlatego jeśli miałby wziąść Herosa, Heros musiałby być wykastrowany, lub chociaż w części kosztów trzebaby Szymona wspomóc. Głupio jest mi o to prosić, ale z drugiej strony rozumiem - chłopak jeszcze młody, nie pracuje, nie zarabia.. Ja ręczę za ten domek, bo chłopak jest zawziętym biegaczem, chce poskładać zaprzęg, dlatego szuka psa.