Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. Nadinka tak w Tolusia zapatrzona, że zapomniała do Was zaglądać :eviltong: Wstawię tutaj rozliczenie jakie mam wypisane w całości od samego początku, bo nie mogę znaleźć tego, co było kiedyś wstawiane. [QUOTE] 01.11 -300,00 hotel listopad -230,00 transport +20,00 Bogusia 05.11 +470,00 Negri 02.12 +53,00 z bazarku od Beti R. 05.12 -300,00 hotel grudzień =================== -287,00 stan na 05.12 05.01 -300,00 styczeń 12.01 +300,00 styczeń 02.02 -300,00 luty 01.03 -300,00 marzec 04.04 -300,00 kwiecień 04.05 -300,00 maj 24.05 +20,00 Agata51 31.05 +30,00 AgusiaP 04.06 +580,00 Negri ===================== -857,00 stan na 04.06 02.06 +80,00 Anna10025 07.06 -300,00 czerwiec 10.06 +20,00 Agusiazat 11.06 +60,00 Bogusia (V, VI, VII) 15.06 +100,00 Aga33-76 (czerwiec) 29.06 +20,00 Agata51 30.06 +30,00 AgusiaP 02.07 +20,00 Agusiazet 08.07 +300,00 hotel =============== -1127,00 stan na 08.07 [/QUOTE]
  2. Ranny ptaszek, dobre sobie! Ptaszki to wcześnie wstają, a nie siedzą do rana! Wy to we krwi obie macie, sowy! :eviltong: Misiulka goi się bardzo ładnie, mimo tego że operacja była trudna to ranka jest ładna, czysta i naprawdę jeszcze chwila i nie będzie ani śladu. Z czystością jest lepiej - faktycznie jest tak, że jak Misia idzie z nami na spacer to trochę jest speszona, dlatego załatwiała się w kojcu i w domu. Teraz przypinam ją na smyczy w ogródku i zostawiam na jakieś pół godzinki, i jak wraca do domu to nie ma kłopotu. Kłopot dzisiaj się inny pojawił - w miejscu, gdzie ją przypinam powstał mały krater :P Ale po kolei, damy radę. Jest super grzecz na. Mamy teraz w domu trochę kocioł, bo łącznie jest psów 5 i jeszcze te dwa kociusie, ale Misia naprawdę jest cichutka i taka, jakby jej nie było. A, przy okazji - pokażę Wam, a co! :loveu: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6512.jpg[/IMG]
  3. bo Wy publicznie piszecie, że on tak się Wam podoba, to i domki w ukryciu czyhają - "skoro go tak chcą, to niech go mają, co się będziemy o Tolka dopominać i kochającym pańciom zabierać" :eviltong:
  4. To czemu tu taka cisza? Wszyscy są i milczą czy jak? :mad: Zdjęcia Jazza na stronie, nie zdążę teraz przekleić tutaj. [url]http://www.3rd-pole.com/index.php?option=com_content&view=article&id=123&Itemid=75[/url]
  5. Agato, tylko Ty do Jazzika zaglądasz. Zrobiłam mu niedawno zdjęcia nowe, wstawię niedługo, tylko najpierw idę zjeść śniadanko, bo już mi się żołądek skręcił ;)
  6. Misiolina! Ładnie :) Na prawdę to pies tak cichutki, że jakbym miała ich 10 w domu to bym nie zauważyła ;) Leży sobie w kąciku koło pieca w kuchni (tak, mam w kuchni taki superstary piec ;) ) - nie piszczy, nie szczeka, na psy nie zwraca uwagi, wody nie rozlewa, nie drapie ścian, kocyka nie gryzie.. Tylko lebek sobie podnosi i zerka, a jak podchodzimy za blisko to go kladzie i kuli. Smakolyki zyczliwie, niesmialo przyjmuje, czasem mnie liznie w reke. I tyle ;) Rosi niestety siku i nie tylko w domu, ale wychodzimy z nia czesto i zostawiamy przypieta sama na trawie, bo moze przy nas sie boi zalatwiac - zostawiamy na jakies pol godzinki i bierzemy z powrotem do domu. Wierze, ze bedzie lepiej, bo byloby cudownie, jakby mogla mieszkac sobie u kogos w domu. Niby to pies wsiowy podworkowy, ale jednak milo byloby jakby mogla miec swoj kocyk u czyichś stóp. A moze i fotel jej znajdziemy...? Misiolina na swoim fotelu, to by bylo piekne! Przy okazji pospamuję, raz chociaż, a co! Mam dwa kocięcia do wzięcia - kto chce? :razz: edit: Aneta! 04:58?! :crazyeye:
  7. Dziękuję Wam wszystim za obecność tutaj i rady ;) Jesteśmy na etapie poszukiwania terenu, wszystko toczy się dobrze, więc mam nadzieję, że wkrótce będzie można jakieś konkrety tutaj wpisać. A i dotacji unijnych poszukam, a nóż ;)
  8. Wczoraj wysterylizowana została Miśka (od Anett) i Luka, od Lu_Gosiak. Faktury zostaną wysłane najprawdopodobniej dzisiaj. Nie doszła jednak do naszej wet wpłata za sterylkę Nadii (Nadine), chociaż minęło już dużo czasu. Soema, czy mogłabyś to sprawdzić? Dziękuję!
  9. Postaram się jaknajszybciej wstawić rozliczenie, znowu mi się nazbierało i już trzecią noc nad tym polegam, ehh.. Ja to się chyba na mamusię nie bardzo nadaję :P Mam dwa malusieńkie kociąteczka, co je smoczkiem karmię, i teraz mi się połowa spraw wymyka. Ale Nadia za to robi się bardziej troszkę otwarta, podchodzi sobie do mnie często i sprawdza, co mam w ręce - już sama z siebie, bo wcześniej to ją zawsze zachęcać trzeba było. :)
  10. Eee, to Misio ma usprawiedliwienie dla swoich manier domowych. Ale trochę chociaż postaramy się go nauczyć, może się uda. Na smyczy chodzi już ładniutko, chociaż troszkę ciągnie, ale nie jest źle. A później może mu jakąś kanapę znajdziemy? ;) Bałtyk, powiadasz...? Czyżby to kolejny wątek, gdzie sezon urlopowy kwitnie? I tylko ja znowu mogę pojechać dokądś najwyżej na... dwie godziny, ehh... Przypomniał mi się pewien opis z gg: "nie cierpię wszystkich, którzy mieli/mają/będą mieli urlop" :eviltong: ...Taka tylko paskudna nutka zazdrości mi się wyrwała, nic poważnego ;)
  11. Sunia jest jeszcze u nas, na jutro planowana jest sterylka. Są dwa zainteresowane domki, do których wysyłamy wizyty, jeden z nich - mam nadzieję - zostanie wybrany i po zagojeniu rany Luka pojedzie do domku.
  12. hej :) Dzięki Gosia za zdjęcia, ja.. ostatnio półobecna niestety, tysiąc spraw mnie złapało i puścić nie chciało. Chciałam przekazać Wam nieco wiadomości o Misiu, które się do ogłoszeń mogą przydać. To bardzo miły i przyjazny psiak, zawsze stęskniony ludzi i radujący się na nasz widok nawet jak go na minutę samego zostawimy ;) Jest bardzo energiczny i skacze z radością na wszystko i wszystkich. Upatrzył sobie miejsce na budzie, choć buda niemała, i tam leżąc ogląda otoczenie. Uczy się bardzo szybko - siada już ładnie, teraz pracjemy nad 'do mnie', żeby go puszczać na spacerach można było spokojnie. Do większości psów nastawiony jest dość zawadiacko, to mały karateka, każdemu by "nastukał". Ale zapoznajemy go powoli i delikatnie z przyjaznymi psami, żeby trochę się te relacje unormowały i nie jest źle. Troszkę już Misio utył, wygląda zdrowiej, chociaż je nadal szybko i łapczywie. W domu zachowuje się nie najlepiej - chyba nigdy w domu nie mieszkał. Nie bardzo zależy mu na czystsości - obsikuje kąty i "swoje miejsca". To taki typowy podwórkowy burek, chociaż na zimę to go trzeba będzie w ciepełku trzymać, bo futerko niezbyt grube niestety. Postaram się niedługo jakieś nowe zdjęcia wstawić. Aha, czy ktoś z Was wie co się stało z Kkanarkiem? Od dawna staram się do niej dodzwonić, ale bezskutecznie..
  13. No ładnie... Toluś, jak się okazuje ma salon, wannę, a może i basen, a mnie do więzienia wysłać trzeba! Ehh ;) Viola, trafiłaś! Dostaliśmy niedawno od Madziek takie właśnie plastikowe legowiska - są super ;) Nareszcie coś, co mogę tym obgryzającym łobuzom dać spokojnie do kojców, bo nie tak łatwo szybko je zniszczyć. Póki co tylko Miśce musiałam zabrać, bo ona.. mistrzem jest i już ;) W środku jest legowisko - niedawno jezcze z pianką, ale za sprawą Nadii pianka fruwa w strzępach wszędzie - i kocyk, coby miękko było w.. brzuszek ;) Że to ostatni raz rano Tolusiowi przekazałam. Teraz zobaczymy, czy on posłuszny!
  14. Haha, nastepna ;p Juz mi Gosia do piwnicy chce zagladac! Radunia, przyjezdzaj jak znajdziesz chwile. Ja wyjezdzac nie moge, to chociaz gosci pozapraszam ;)
  15. Heej :) Przesyłam pozdrowienia od letniego, wylegującego się Właduszka! Na zdjęciu w tle jest Maks - bokserowate psisko z okolic Lublińca, który od jesieni był u nas na dt i nikt go nie chciał, ale jakiś tydzień temu, może ciut więcek w końcu znalazł super domeczek w Gliwicach :)
  16. Ooo!! Kto tu urlopy rozdaje? Ja teeeezżżż!! Radunia, od Poznania do Tolkowa jest 200km, niedaleko, chodź, tu jakieś gadu gadu o kawie i pączkach, to ja zapraszam!!
  17. dziekuje, chociaz juz chyba nieaktualne, chyba sie udalo znalezc inne rozwiazanie ;)
  18. jakie te zdjęcia są cudne! Ten wątek zqawsze był taki.. uspokajający, cichy i miły. A ja tu dzisiaj w takiej nagłej, paskudnej sprawie przybyłam, potrzebuję pomocy - czy ktoś z Was ma telefon do Agaty51? Bardzo bardzo polnie potrzebny!
  19. Hahaha! Obawiam się, że nogi są zajęte i będą chronione :lol: Ale mam jeszcze bardzo ważną wieść od Gosi, co ją niezdarnie zapomniałam wczoraj przekazać - otóż Gosi narazie tutaj nie będzie, zajrzy pewnie dopiero jutro wieczorem :)
  20. Niko ma ogłoszeń całą masę. To jest takie moje gadanie, ale Gosia doskonale wie, że nei mam możliwości zostawić Niko u siebie na stałe. To, że się przywiązuje to.. siłą rzeczy - jak każdy nasz hotelowy pies. Przecież on nie wie czy jest w hotelu, czy na spałe, o ogłoszeniach też nic nie wie. Niedawno Niko był przez dwa miesiące w Moim Psie - zero telefonów, ciągle ma ogłoszenia robione bodajże przez Anett, chyba stale jest też na Allegro. To nie jest tak, że jest utrzymywany w hotelu i nikt nie szuka mu domu, bo ja go lubię. Jest psem do adopcji, tylko domku jakoś nie widać. Oczka ma całkowicie zdrowe. Olena, do adopcji mamy jednego konia - dwa to nasze prywatne grubasy ;) Ale to jeszcze nie na teraz, bo wyrabiają się dopiero dokumenty. Dzięki! :)
  21. Cholerka, przez te całe Oborniki nie nadążam nawet tu do Was zajrzeć! Miałam wczoraj zdjęcia wstawić, ale już za moment je wkleję na Tolkową podstronę u nas - oczywiście też jeszcze nie skończoną, ale chociaż zdjęcia wstawię: [url]http://www.3rd-pole.com/index.php?option=com_content&view=article&id=119&Itemid=72[/url] Otwierając zdjęcie w nowym oknie możecie zobaczyć większe. Paa! :)
  22. Myślę, że te warunki sa wspaniałe na szpitalik - i to też mówiłam osobom, które pytały mnie jak tam jest. Szpitalik, w którym trzeba króciutko przetrzymać psy po wypadkach czy operacjach, gdzie nie powinny się dużo ruszać i gdzie miałyby czysto. Wtedy owszem, można mieć ale do ilości psów, hałasu, jaki tam z pewnością panuje czy innych kwestii, ale na trzy - pięć dni po operacji byłoby ok. Ale nigdy nie jako hotel, gdzie pies przebywa na dłużej. Nie chce się rozpisywać, to nic już nie zmieni. Odnośnie hoteli nie może być czarne i białe. To tak, jakby się chciało samochody tak oceniać - ten dobry, ten zły. Ale jeden potrzebuje małego autka do miasta, inny ciężarówki, jeszcze inny samochodu terenowego. Coś, co jest dobre dla jednego, nie musi być dobre dla wszystkich - i tak samo jest z psami. Jeden lepiej, żeby był w domu, inny lepiej w kojcu z wyiegiem, jeden sam inny absolutnie nie. Pisząc wcześniejszego posta nei miałam na myśli, że Pan Stefan ma dobry hotel - o, nie nie! Ale nie chciałabym, aby ktokolwiek napisał, że u nas jest idealnie - bo nie jest! Bo nie ma hotelu idealnego dla wszytstkich, tak jak i nie ma jednego typu człowieka, który jest DOBRY dla wszystkich. Jak sie to mawia "jeszcze się taki nie urodził, coby wszystkim dogodził" - i dlatego hotele powinny być opiniowane, komentowane i oceniane w kryteriach - nie tylko ogólnie. I takie kryteria to np miejsca domowe/kojce/boksy w budynku/wybiegi/co tam jeszcze; stale ktoś obecny/właściciele pracują poza hotelem (zakres czasu poświęcanego faktycznie psom); ilość zwierząt w hotelu; ceny; wyżywienie; praca z psami trudnymi tak-nie; zarejestrowana, legalna działalność, faktury tak-nie... na pewno kilka jeszcze warto byłoby dopisać. Są ozywiście "wartości uniwersalne", jak czas dla psów, teren (przestrzeń - wybiegi, miejsca na spacery), cena - tu można oceniać jako + i -, dobry i zły. Ale niektóre kwestiw niestety są szare, lub w kratkę ;) Pozdrawiam!
  23. Jakie fajne to zdjecie wyszlo :) Taki pycholo uśmiechnięty :) Olena, nawet mi nie mów.. ja to Gosi dawno marudzę, żeby ogłoszeń za dużo nie robiła, ani za ładnych, ani wyróżnionych, jak już musi, bo ja potem z lęku że ktoś zadzwoni spać nie mogę. Ale ona robi i robi, złośliwa jakaś :P Ale poważnie - nie stać mnie, nas na to po prostu. Gryzłam się, czy Nikodemka nie zostawić u nas na ds, to przecież MÓJ NIKODEMEK! Mój pupilek najmojszy! Ale mamy swoich psów 6, 2 konie, do tego jeszcze zawsze ze 2-3 tymczasowe (niehotelowe) psiaki i na tymczasie "maleńkie, milusie źrebiątko", że tak go grzecznie ładnie i ani-trochę-nie-prawdziwie nazwę... ;) Ale chociaż to straszne i aż mi się wstyd przyznać, to po cichu trzymam kciuki, żeby on tego domku wcale nie znajdował :eviltong: :roll:
  24. W kwestii ocen hoteli - myślę, że źle byłoby, gdyby były to tylko oceny na + albo -, dobrze albo źle. Hotele są różne, psy są różne i oczekiwania opiekunów także - na szczęście! I tak najwspanialszy hotel domowy okaże się porażką jeśli trafi tam podwórkowy demolant z uwielbieniem przestrzeni i domową klaustrofobią - jak i porażką będzie najwspanialszy hotel z kojcami, jeśli psiak to kanapowe łyse zwierzątko. Hotele trzeba uczciwie opisywać, a nie oceniać. U Pana Stefana świetnie działałoby to jako szpital - co mnie nie dziwi, w końcu jest weterynarzem i pewnie od tego się zaczęło, że przetrzymać trzeba było psy chore albo po operacjach. Wtedy pies powinien mieć czysto, nie powinien za dużo się ruszać, skakać - szpital w Obornikach jak talala, sama bym chciała mieć jedną taką klatkę na dni po sterylkach na przykład. Ale - no właśnie - coś, co byłoby super szpitalem, nie nadaje się na "stały" hotel. A na wielkich wybiegach z super budami trudno zapewnić sterylne warunki i mały ruch. Ale moim zdaniem komentarze dotyczące hoteli powinny oczywiście powstawać. Może warto po prostu na Dogo założyć wątek pt 'opinie na temat hoteli do których trafiają psy dogomaniackie' i w pierwszym poście zrobić listę hoteli i cytować opinie osób, które były, widziały i mają jakieś przemyślenia. Może nie w jednym poście wszystko, ale nawet jeśli zarezerwowanoby całą pierwszą stronę na takie właśnie opinie to byłoby super. Zawsze można podać tam linki do postów ze zdjęciami, żeby nie było za dużo. Powodzenia!
  25. No cuż - Panie Stefanie.. Niestety - ja byłam, niestety zdjęcia zrobiłam, i niestety widziałam nieco więcej, niżby sobie Pan tego życzył. Nie chciałam robić na forum nagonki, wielkiej afery - to nie w moim stylu. Ale.. to, co Pan robi, nie jest dobre - to moja prywatna ocena - ale, co chyba jeszcze gorsze - nie jest Pan uczciwy wobec swoich klientów. Gdyby pan uczciwy był, sam osobiście wstawiłby Pan dokładne zdjęcia zarówno wybiegów i radosnych psów na trawde, jak i klatek, w których mieszkają. Wtedy każdy mógłby wybrać sobie czy za 10zł mu to pasuje, czy też nie. Gdyby był Pan uczciwy nie pisałby Pan o całodobowej opiece - teraz widzimy, że nie zawsze ktoś tam jednak był. Nie musiał - wystarczyło napisać, że na czas nieobecności, czyli około tylu a tylu godzin na dobę psy zostają same - i wszystko jasne! Gdyby Pan był uczciwy, Panie Stefanie, nie mydliłby Pan oczu opisamy super warunków, i choćby o obcinaniu pazyrów Doga by Pan nie pisał - pazur krwawił kiedy tam byłam, pewnie był obcięty na szybciora! Gdyby był Pan uczciwy nie wystawiłby Pan za "byle bezdomniaka", którego koszt pobytu to "tylko 10zł" faktury na 1200zł za jeden miesiąc! Oficjalnie 10zł, ale + vat, + karma, + podawanie w jednym dniu Frontline i Kiltix (!!!), + wszystkie inne dodatkowe opłaty, jakie sobie Pan doliczał - oczywiście za konieczne zabiegi! tak, tak! I co najgorsze - nadal uczciwy Pan nie jest. Podejrzewam, że Arni dostał niemałą reprymendę za to, że wpuścił mnie z aparatem do Waszej nieszczęsnej piwnicy. Podejrzewam, że więcej nie pozwolicie nikomu tam wejść, bo [QUOTE]nie były Jej pokazywane bo nie było takiej potrzeby.[/QUOTE] Przecież i ja miałam odebrać psa z lecznicy, bo już miał obowiązywać zakaz wstępu nieproszonych (nie ślepo wspierających) osób do hotelu! Psy - może i "komercyjne", nei wiem - trzymane w domu, jakie widziałam, to yorki - ale nie, nie na kanapie - W KLATCE! Czy wszystkie psy które sfotografowałam, a które są w klatkach to [QUOTE]zdjecie psa w klatce-kojcu to przykład psa agresywnego- jak go inaczej zabezpieczać żeby sie nie rzucał na inne-? -słucham "mądrych" podpowiedzi[/QUOTE] Czy wszystkie? Asti, Charli, Shar pei, trzy czarne szczeniaki, suka z maluchami, mam wyliczać dalej?! Mądra rada - zrobić sobie kojce - KOJCE - nie klatki - kojce, gdzie pies może chodzić, może swobodnie się poruszać, wskoczyć na budę, przeciągać się, pobawić zabawką. Coś, czego u Pana nie ma - ani jednego. I bardzo proszę nei nazywać klatek kojcami, bo to po prostu myli czytających -- chyba, że o to właśnie chodzi...?! Łaskawy Panie Stefanie, jakiż Pan jest dobry, że Pan te biedne psy chroni aby nic sobie złego nie zrobiły pod Pana nieobecność! (godziny otwarcie lecznicy skopiowane ze strony: Pon-pt 9-19 soboty 10-14). Na którymś innym wątku - bodajże Tolka - pisał Pan o tym, że pogryzienia się zdarzają, a jakiekolwiek pytania, sugestie czy inne wypowiedzi traktował Pan z góry mówiąc, że nic wiedzieć o takiej sytuacji nei może ktoś, kto ma pod opieką jednego czy dwa psy - Pan ma przecież dwadzieścia.. Otóż - ja też mam dwadzieścia, ale u nas bójki się nie zdarzają - nie pamiętam już kiedy się u nas psy pogryzły. Jak to jest? Puszczamy psy osobno, w małych grupkach, a późneij inną małą grupkę - i już! Swoją drogą - ten punkt mnie rozwalił: [QUOTE]2-Dog przebywał cały czas na ogrodzie bo lubiał się wygrzewać w piasku- Kto śmie mówić o trzymaniu Go w klatce /chyba Ktos nie spełna rozumu!!!/-dodatkowo chyba uzależniony od wysokiego poziomu adrenaliny ?? nieżle nakręcony- jaki ma w tym cel ?[/QUOTE] Czyli Dog miał u Pana idealnie, ale ale - czy z tego zdania wywnioskować nie można, że trzymania w klatce sam Pan nie jest w stanie uznać za najlepszą metodę trzymania psów? Bo skoro tylko ktoś niespełna rozumu mógłby na taki pomysł wpaść... A co z Charlim, psiakiem w niewiele lepszym stanie, też staruszkiem, którego na szczęście (?) udało mi się w klatce sfotografować? Czy jemu w tej klatce było dobrze, czy może jest też agresywnym psem? A co z owczarkowatym psiakiem w jednej z dolnych klatek po lewej stronie, którego stan jest okropny? Dziura w głowie, pies wycofany, skulony, drapiący się ciągle..? Agresor z pewnością, hmm? Mówi Pan, że stali klienci wracają - może nie są do końca świadomi, tak jak zdecydowana większość Pana klientów z dogomanii....? Nie spodziewałam się pańskiego posta w stylu "przemyślałem, macie racje, takie klatki są do bani, ja lepiej zajmę się leczeniem, nie koniecznie hotelem". Ale dalsze ciągnięcie kłamstw jest już naprawdę niefajne. Chyba, że oszukuje Pan też sam siebie i naprawdę Pan uwierzył, że te warunki są takie ŁAAAŁ - ale dlaczego wtedy chowałby Pan te klatki przed odwiedzającymi hotel i nigdy sam nei wstawił zdjęć? Mimo wszystko pozdrawiam serdecznie. Jedno jeszcze. Nie jestem Pana wrogiem. Nie lubię robić komuś źle. Ale Pan robi źle psom i to za grube pieniądze, i to jeszcze zbierane na dogomanii dla ich ratowania. Gdyby był Pan uczciwy, wyglądałoby to inaczej.
×
×
  • Create New...