-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiosna
-
Dziękuję za przelew, postaram się zrobić rozliczenie całościowe i wstawić Wam tutaj. Podmieniłam ostatnio Allegro innego naszego psiaka, który znalazł dom na Misia [url]http://allegro.pl/item1139347686_misiek_czarny_maly_prawie_doskonaly_wierszyk.html[/url] No i trzymajcie za Misia kciuki. Narazie nic zobowiązującego nie napiszę, ale jakas szansa dla niego jest ;) Będzie musiał pojechać ze mną do Wrocławia w odwiedziny, i jeśli zaakceptuje koty to.... mógłby tam zostać :)
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
wiosna replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Hahaha, same wariatki!! :eviltong: 5 stron nerwów! Tolo by Was wysmial ;) Ale pojechal chlopak, domek naprawde super najfajniejszy, jakbym byla psem to bym tez taki chciala :) Tolus w domku swoim nowym zadomowil sie szzybciutko, bez cereieli od razu znalazl to, co najlepsze - dobral sie do ciastoliny od swej najmlodszej Pani, pogryzl jej tez zabaweczke a w drodze "mnie odwiezc" (nadal jestem bez auta :roll:) obgryzl smoczek od butelki :mad: Znalazl sobie super miejsce w wielkim samochodzie swego Pana - to bus, w ktorym z typu jest kanapa wieksza niz u mnie w domu - caaaała dla Tolka (no, kawałeczek dla Małej Matyldy). Cuż - domek piękny, Tolek został psem bardzo rodzinnym i myślę, że nie ma szans na żadne zwroty z adopcji - obym sobie w brodę nie pluła, ale ja naprawdę jestem spokojna. A w drodze powrotnej Tolek zdążył zrobić już zadymę :roll: Ciele paskudne wywaliło trzy stoliki podczas postoju gdzieś na jedzonko - bo zobaczył pieska i zahaczył smyczą :roll: Jak mój koń, dokładnie. Ale tym też nie udało mu się zaskarbić sobie minusa - zauroczył za to Pańcia, bo przy nim się uspokajał, czyli już zdążył sie przyzwyczaić do niego, kochany Toluś. No i cuż - jak Gosia napisała - nie mam absolutnie żadnych 'ale'. Podejrzewam, że Tolek będzie super rozpieszczonym, grubym psem spędzającym dnie na kanapie (na któerą już wskoczył swoimi mokrymi łapskami). A my i tak za jakiś czas pojedziemy go odwiedzić. Dzięki Wam wszystkim za zorganizowanie Tolusiowej pomocy. Długo chłopak nie czekał, trzymam za niego kciuki. Rozliczenia zrobię jutro najwcześniej, bo dzisiaj padam już całkiem, a jeszcze spacerki mnie czekają i karmienie kociusia bezczelnego, co żreć sam to się chyba - z czystej kociej złośliwości - nigdy nie nauczy :roll: Zatem DOBRANOC :) Śpijcie spokojnie :) -
Domku szuka już tylko jeden kociuś :-( Białasek nam nie przeżył. Jak tylko zjadł pierwsze stałe jedzenie, zaczął mieć kłopoty z brzuszkiem. Po masowaniu było mu lepiej, i wszystko wskazywało na to, że się pozbierał, już zaczął z powrotem kicać, biegać i bawić się z łaciatkiem - a gdy wróciliśmy do domu z Kluczborka - nie było nas raptem 3 godziny - to leżał malec na podłodze, strasznie słaby. Próbowaliśmy go ratować, ale na nic - umarł nam późnym wieczorem :-( Smutne to strasznie, okruszek maleńki, taki słabiutki.. A ciemnotka szaleje teraz sama, ruchliwa się zrobiła strasznie. Gryzie potwornie i sika wszędzie, tylko nie do kuwetki. Ehh, samo życie :roll:
-
Soema, jestem - przepraszam, że tak długo. Sterylka Luki (od Lu_Gosiak) kosztowała 230zł, z czego 100zł dostałam od DS i przelałam do Ciebie. Sterylka Miśki (od Anett) kosztowała 250zł, była skomplikowana i trudna, bo Miśka miała jajniki - jeśli niczego nie plączę - policystalne, wrośnięte strasznie głęboko i jakąś taką dziwną dość budowę, przez co cała operacja była długa i ciężka. Niemniej jednak cena 250zł była zgłaszana wcześniej, Miśka to wielkie suczydło i to, co się okazało podczas operacji nie miało już wpływu na cenę. Na wątku Miśki ja zadeklarowałam się przekazać 30zł na sterylkę, była też wpłaca 20zł od innego darczyńcy. Przelew zrobiłam jeden, łączny, na 150zł. W tytule jest napisane, że to za Lukę i Miśkę. Dzięki Ci ogromne za pomoc!
-
STOP pseudo hotelikom!!! Zapraszam właścicieli hotelików do dyskusji
wiosna replied to papatkiole's topic in Organizacje
Hmm.. Yumanji, teraz to ja mam wrażenie, że Ty masz coś do mnie :roll: Ja pisałam najbardziej ogólnie, jak się tylko da, a Ty wzięłaś sobie wszystko do siebie, a i warsztatu nie odpuścisz, choć sensu, jak sądzę, nie zrozumiałaś. Napisałam jasno - zarabiaj sobie na czym chcesz, NIC MI DO TEGO. Forum jednak jest po to, aby swoje opinie jasno wyrażać - i to właśnie czynię. Bo mnie, widzisz, smuci fakt, że nie ma już w zasadzie bezpłatnych DT. Są hotele i płatne dt, przy czym, jak już napisałam, płatne DT roszczą sobie takie same opłaty jak i hotele, choć nie płacą żadnych podatków, nie ponoszą w zasadzie żadnych inwestycji, a i działają nielegalnie. Czy ja jestem hipokrytką? Nie sądzę. Ja owszem, prowadzę hotel. Mam łącznie około 20 psów, około 10-12 w hotelu, 6 własnych i tymczasy moje własne, nie opłacane przez nikogo. Do tego mam konie i wspomnianego już Emila - też na tymczasie moim, jedynie ja (i mój mąż) opłacam to, co to konisko przeżre i czego potrzebuje - i szukam mu domu w międzyczasie. Hotel, jak dobrze idzie, zarabia na utrzymanie moich tymczasów i moich psów. Na konie i wszelkie moje wydatki "życiowe" "domowe" czy jakiekolwiek inne zarabiam szyjąc sprzęt dla zwierząt. Czasem podpieram się jakimś bazarkiem, jak mi brakuje a tymczasów mam sporo. Ja nie twierdzę, że to jest jedyna słuszna droga. Ale jakaś jest na pewno, a skoro na Dogo jesteśmy aby pomagać, to może warto to przemyśleć. Może jestem idealistką, chciałabym, aby świat był lepszy. Chciałabym, aby jeden człowiek doceniał wkład i poświęcenie innego. Może wierzę w Dogomaniaków za bardzo - w tych niektórych oczywiście, bo znam dogo niestety też z tej gorszej strony. Ale wiem, że jeśli jest impuls, jest zwierzę potrzebujące - to można ruszyć tłum i znaleźć dla niego pomoc. ... Problem jest też chyba w pojęciach. Czas już chyba na Słownik Dogo ;) Bo myli nam się wszystkim wszystko. Dla mnie hotel to płatne miejsce, gdzie w dobrych warunkach i pod dobrą opieką można psa przechować. DT to osoba która ma pod opieką bezdomniaka/ki i zajmuje się nimi we własnym zakresie, na własny koszt. Płatny dt - jak już napisałam, to trochę pomieszanie, ale chyba tu każdy wie, że to nieoficjalny domowy mały hotel. Pomaganie - to dla mnie dawanie czegoś od siebie, bez zarabiania. Hotel nie pomaga, tymczas pomaga. Płatny transport nie pomaga, podwiezienie psa pomaga. Może tak będzie jaśniej. p.s. Yumanji, ja naprawdę nie jestem czepliwa, nie zwykłam pisać z drugim czy trzecim dnem. Ja doskonale wiem, że są hotele gdzie liczy się 15 czy 20zł za psa i nie ma żadnego tymczasowania darmowego, ja nikogo nie oskarżam. Ja piszę o tym, co MOŻNABY zrobić, gdyby przy każdym hotelu był jeden, jedyny DT :roll: Wierz mi, ja wiem jaką pracą jest hotelowanie bezdomniaków, ja mam to u siebie i znam doskonale. Ale skoro ktoś zdecydował się na hotel dla bezdomniaków, to nie powinno być to tylko dlatego, że lubi psy - taki ktoś powinien być szkoleniowcem, mieć hotel dla psów na czas wyjazdu właścicieli, być fryzjerem czy innym jeszcze psiarzem. Hotel dla bezdomniaków powinny zakładać osoby, które CHCĄ POMÓC i lubią psy. Ale może istotnie ja jestem idealistką i czas już na mnie do przeszłości ;) -
STOP pseudo hotelikom!!! Zapraszam właścicieli hotelików do dyskusji
wiosna replied to papatkiole's topic in Organizacje
Zdajecie się nie do końca czytać :roll: Nie chodzi o to, że ktoś, kto bierze za coś pieniądze automatycznie robi to bez serca, a tylko ci, co robią za free mają serce. Chodzi o to, żeby nazywać sprawy po imieniu. Jak masz hotelik to masz fajną pracę, którą (dobrze jeśli) lubisz, jak masz przy tym zdrowe ceny to jest super. Ale jak masz hotelik to nie pomagasz, tylko pracujesz. Może "pomagasz" to złe określenie, bo zaraz ktoś napisze, że lekarz też pomaga. Chodzi mi jednak o pomoc bezdomniakom, a nie o czyjąś pracę - lekarz taką ma pracę i dlatego pomaga. Ja mam p[racę i hotelowym psom nie pomagam, pomaga moja, płatna praca. Pomagam Emilowi, którego utrzymuję, pomagam kotkom i hasiorkowi. Pomaga dt, ale nie hotel. Dt płatny można traktować jako pracę, przy czym liczenie sobie takich samych opłat jak za hotel, który wymaga niemałych inwestycji i ciągłych opłat typu zusy i podatki - to już niezbyt uczciwe podejście, moim zdaniem. -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
wiosna replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Haha, wanne mam zabierac? Biedny Tolunio! I co potem? Gosie do mnie na control wyslecie i bedzie ze Tolo nie ma wanny, i wtopa, tak? :eviltong: -
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
wiosna replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
poczekam spokojnie, pewnie że tak. mnie to może 3 tys by jakoś uratowały, ale nawet całościowa opłata za jednego psiaka niestety nijak ;p okazało się, że auto umarło dość poważnie, i żeby o wskrzesić, ehh... nie takie to proste wszystko jakby się chciało. Ale chciałam Wam napisać, że Nadinka już naprawdę ładnie chodzi na smyczy, od dawna jej już żadne paniczne napady nie w głowie ;) Chyba teraz największy kłopot mamy z obcymi, bo do nas Nadia się przyzwyczaiła i jest już w zasadzie w porządku, ale jak ktoś jest obcy to ona się do budy chowa i tylko nosek widać, czasem uszko. Tak więc potrzebuję aby mnie ktoś poodwiedzał i razem ze mną z Nadinką pochodził na spacerki - kto chętny? Obiecuję jakieś dobre obiadki w zamian ;) -
..faktycznie mało się tu dzieje, ale Anett to się na plaży wygrzewa (nieprawda! w deszczu moknie :roll:), dlatego pewnie. Zdjęć uśmiechniętych to Misia sobie zrobić nie da - ona to raczej z tych smutnawych, narazie przynajmniej. Ale nawet smutnych ostatnio nie zrobiłam - mam trochę Staszka, Jazza z Emirem i staruszków, ale nie zdążyłam powstawiać jeszcze. Misię porobię przy następnej sesji ;)
-
haha, obcałowana na mokro! Obśliniona na amen! :) Witajcie ;) Super, że Negro ma tyle ogłoszeń - z nim nie powinno być kłopotów z domkiem, mam nadzieję. Fajny z niech chłopak, naprawdę ;) tylko te jego motylki - dizisaj to mnie mało na pół nie złamał, jak zobaczył motyleczka i całym swoim grubym ciałkiem się za nim w pogoń rzucił - a ja z nim chodzę na pasie.. ;) Wczoraj mnie, cielak jeden, wywalił - bo na smycz nadepnęłam, a on mnie podciął :lol: I to akurat w sekundę po tym, jak Patryk z Nerek z naprzeciwka zza zakrętu się wyłonił - śmiał się ze mnie, że tak to w komediach jest ;) Zabawny zwierz z Negraska, fajny, przylepa straszna. I dowcipniś :mad:
-
Soema, sterylka Luki kosztowała 230zł, 100zł dostałam od ds i przeleję Ci dzisiaj na sterylkowe konto. Ruda, kastracja takiego psiaka to zwykle około 150zł, ale zależy od lecznicy i regionu.
-
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
wiosna replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
tak, i w książkach też, to LuGosia pamiętać powinna ;p Ale dzisiaj to kicha, chyba na bazarki zaglądać nawet nie będę mogła - samochód szlag trafił, a naprawa będzie kosztowała tyle.. co ćwierć jego całego, ehh.. więc niech kawy na mnie czekają, jak się trochę odkuję to bardzo bardzo chętnie. a póki co.. to szyć chyba idę, koniec lenistwa ;/ -
matko, nie wyrabiam :roll: nie zdążyłam z ogoszeniami - czy ktoś z Was mógłby mi pomóc z tekstem? W sumie nic wielkiego nie trzeba, kotki będą pewnie do odebrania jakoś w połowie sierpnia? lub troszkę póżniej, niech się jeść same dobrze nauczą, żeby już ktoś kłopotu nei miał z butelkami. Najchętniej oczywiście razem, ale nie muszą. Dam im na początek karmę, bo kupiłam 7,5kg i nie przejedzą tego tak szybko. Co poza tym? Mam zdjęć trochę na dysku, postaram się wstawić jaknajszybciej. Mam chyba jakiś kryzys ;/
-
STOP pseudo hotelikom!!! Zapraszam właścicieli hotelików do dyskusji
wiosna replied to papatkiole's topic in Organizacje
...no i właśnie dlatego moim zdaniem absolutnie nie mogą powstać odgórne wymagania i normy dla hoteli, a hotele MUSZĄ być różne. Ja przyjmuję psy zarówno chore, jak i te z nieznanym całkowicie stanem zdrowia. Czasem o to właśnie chodzi, wychągaląc chociażby psy z olkuskiego schroniska - żeby im dać szanse, bo tam nie ma weta, nie ma leczenia, izolatek, to nawet oficjalnie schronisko nie jest. Ja przyjmuję takie psy. Jeśli pies jest podejrzany, to pierwsze dni spędza w domu, a nie z innymi psami. Jest to ryzyko, owszem, ja je na siebie biorę. Wiem, że jeśli coś się stanie, to dla mnie są to koszty - ale nie dlatego, że ja, hotelarz, w świetle prawa i regulaminów muszę - tylko dlatego, że psy są chore i potrzebują pomocy, a ja czuję się w obowiązkku im pomóc. Nic złego się nigdy nie stało, a w planach mam izolatkę dla nowych zwierząt. Dla mnie to błogosławieństwo, że hotele są różne i każdy może wybrać. W sumie dobrze, że powstał ten wątek, bo czytając nasze wpisy każdy może zobaczyć, jakie kto ma poglądy i wybrać dla siebie i swoich polądów najlepszy hotel. Yumanji - ja nie chciałam, abyś się tłumaczyła na jak ważne sprawy wydajesz swoje pieniądze - to Twoja sprawa, mi nic do tego. Możesz mieć podejście jakie chcesz, możesz robić co chcesz - raz jeszcze napiszę - ja nic do Ciebie nie mam. Nawet jeśli policzysz sobie 25zł za dobę za bazdomniaka i wydawać będziesz wszystko na gadżety - to Twoje, mnie to nie obchodzi. Ja chciałam poruszyć etyczną stronę opłat za takie hotele i opisałam co ja o tym myślę i jaka jest u mnie praktyka z tymczasami - Ty rób jak uważasz. Niech psy dobrze na tym wychodzą - resztę każdy sam sobie może na szczęście wybrać. Bez urazy! Pozdrawiam ciepło :) -
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
wiosna replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
...w książkach też mi się zdarzało opłaty pobierać :eviltong: Ogłoszeń chyba nie ma, nie wiem w sumie, czy w końcu powstał tekst, jestem strasznie do tyłu ostatnio i sama już nie wiem jak się nazywam :roll: Wiem, że miałam koteczkom tekst napisać i nie zdążyłam, a osoba która chciała pomóc ogłaszać je chyba już uciekła - nawet jeszcze na koci wątek nie zajrzałam, a teraz Patryk zadzwonił, że się auto popsuło i stoi w Byczynie i nei może wrócić do domu. ,...jak nie urok, to.. zbieranie jabłek :roll: -
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
wiosna replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Aguiazet, ja to może i opłaty w kawach i herbatach mogę przyjmować :eviltong: -
Blacky, sunieczka już na kanapce się wyleguje ;) Zozolino, nie martw się. Naprawdę dobrze, że teraz, niż za pół roku czy jeszcze później, cieszę się, że rozsądnie to przemyślałaś. Mam nadzieję, że problemy Cię opuszczą i się wszystko poukłada, trzymam kciuki i dużo zdrowia Ci życzę!!!
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
wiosna replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Dajcie Tolkowi w wannie polezec, tylko byscie go na rekach nosily albo podrzucaly ;) -
STOP pseudo hotelikom!!! Zapraszam właścicieli hotelików do dyskusji
wiosna replied to papatkiole's topic in Organizacje
Ehh, Papatkiole, mnie ten temat już męczy, chyba wypowiadam się ostatni raz. To Ty powiedziałeś, że siatka się nie nadaje, bo się psy kaleczą - ja mówię, że jeden na ile - na dwadzieścia? sto? dwieście? psów jest taki, że siatkę rozgryza i rozszarpuje - większość siedzi sobie za nią spokojnie. To Ty napisałeś, że drweno jest dobre a beton be - ja uważam odwrotnie, bo dla mnie ma być czysto, a pies ma mieć czyste i wygodne, odizolowane od betonu legowisko, podest i/lub budę. Ja ZAWSZE będę sprzeciwiać się narzucaniu swojego zdania komuś innemu w taki sposób. I wyciąganie tutaj "blaszanych puszek" - .... chcesz w tę stronę prowadzić dyskusję? Dla Ciebie mają być perskie dywany? Nikt nie zadał pytania moim zdaniem najważniejszego - ZA CO płacimy/płacicie hotelikom? Bo nie zapominaj, że nie ma podziału na "dogomaniaków" i "hotelarzy" - ja zaliczam się do obu tych grup, nie ja zresztą jedna. Zapytaj osoby, których psy u mnie mieszkają, czy płacą mi głównie za opiekę, czy za warunki. Czy ma dla nich aż tak ogromne znaczenie to, czy ich podopieczni mieszkają w kojcu z wylewką, czy drewnem, czy z siatki czy z rurek, skoro ja zapewniam im bezpieczeństwo i zajmuję się PRACĄ z nimi - czy może ważniejsze jest to, że pies przestaje bac się ludzi, uczy chodzić na smyczy, przechodzi często podstawowe szkolenie, jest przygotowywany do adopcji? Dla mnie odpowiedź jest oczywista. Tak jak już napisałam - jeśli na Dogo powstanie Komisja Do Odbioru Hotelików, powstaną jakieś - wybacz, wyssane z palca - minilamne wymagania warunkowe, przy czym słowo "minilamne" jest tutaj chyba.. aby dobrze to brzmiało - ja jestem PIERWSZYM hotelem, który mówi "dziękuję!". Bo minimum określa ustawa, ja wiem co robię, potrafię poprowadzić psa tak, aby wychodził ze swoich lęków i za to przede wszystkim dostaję z Dogo pieniądze. Są hotele z takimi warunkami, o jakich piszesz - nic nie stoi na przeszkodzie, abyś te hotele promował i tam posyłał swoje psy. Pod jednym tylko warunkiem - że właściciel hotelu będzie chciał ryzykować, że jakiś śmierdzący bezdomniak pazurami mu drogą podłogę na trociny przerobi, bo to wcale nie jest takie oczywiste. Ale zwykle to są hotele, w których pies dostaje jeść i wychodzi na siku, nic ponadto - a z psami, z którymi ja mam do czynienia w jakichś 80% potrzebna jest praca nad ich psychiką, nad ich zachowaniem, i nie ma znaczenia czy są w drewnie czy w betonie. Dalej - ja nie poniosę kosztów drewnianej podłogi i innych bajerów - tylko Wy, to powinno być oczywiste. Jeśli mam wkładać duże pieniądze w łatwo zniszczalne materiały, to hotel podrożeje - to oczywiste. Ja tego nie chcę, zwłaszcza, że psy są w hotelu TYMCZASOWO. Yumanji, z pewnej perspektywy nie ma znaczenia, czy zarabiasz na bezdomniakach, czy na sprzedaży samochodów. Ale.. ja mam cholerne moralne 'ale' w tej dziedzinie, ja czułabym się naprawdę strasznie niewygodnie wdając wyściubane, wyzbierane na dogo pieniądze na własne zachciewajki. Zarabiać to ja mogę sobie na szyciu sprzętu i na hotelowaniu psów "wakacyjnych" jeśli się akurat taki trafi. Powiesz "ale ja mam tylko hotel i z tego żyję" - ale to Twój wybór i kwestia Twojej pomysłowości. Załóż szkolenia jeśli umiesz - maluj, programuj, bądź w avonie, bądź konsultantem telefonicznym czy otwórz warsztat samochodowy - co tylko chcesz i potrafisz - dla zarobku. Albo zarabiaj na bezdomniakach, Twoja wola. Dla mnie - tylko dla mnie, nic do Ciebie nie mam nawet jeśli zarabiasz tylko na bezdomniakach - to nie jest dobre. Zarabiaj na kimś, kto ma, a nie na tych, co płacić muszą bez względu na to kogo i ile to kosztuje. ...takie tylko etyczno-moralne wywody moje. Amen. -
No właśnie tego to nikt nie wie - ja się nijak na kotach nie znam i ocenić nie potafię. Zdjęcia na pierwszej stronie robione były 01.07 - ile one moga mieć?? Dzisiaj robiłam zdjęcia też, ale wstawię je jutro pewnie, bo dzisiaj pół dnia ładowałam siano na strych i mam serdecznie dość.. Karolciasz, nie uciekaj mi, proszę, ale dzisiaj nic już nie wymyślę, przewrócę się za chwilę, a do tego kciuk mnie boli i pisze mi sięniewygodnie. Ehhh...
-
Haha :) No to cieszę się, że nas tu więcej ;) Wczoraj Jazzik bał się wieczornej burzy, i kiedy biegał po wybiegu najpierw nie odstępywał mnie na krok, a później wlazł do wykopanej przez Axelka jamy, głębokiej i wielkiej, w której ukrył się i nie wyszedł, aż zawołałam, że wracamy do boksu ;) Szkoda że ciemnawo już było i aparatu nie miałam, bo wyglądał naprawdę uroczo ;)
-
Są tacy, ja też miewam rozmowy z wieśniakami, co to wolą 2 razy w roku potopić szczeniaki niż się zgodzić na sterylkę - nawet opłaconą przeze mnie :roll: Ale też niejednego udało mi się namówić. Ziarno zostało zasiane, na to trzeba czasu, ale ja wierzę, że się zmieni. Nie w rok, nie w dwa, ale jednak. Swoją drogą, na początku sierpnia będę widziała się z burmistrzem w sprawie naszego mającego powstać schroniska, i zamierzam zaproponować mu pewną rzecz. Otóż chciałabym, aby miasto wprowadziło wyższy podatek od psów niesterylizowanych, a zniosło go całkowicie od tych po sterylce, do tego wydoko opodatkowało mioty. Pomysł wydaje mi się tak rozsądny, jak i prosty, a skoro na wieśniaków nie działają argumenty rozsądkowe, to może te 'portfelowe' będą skuteczniejsze, jak to zwykle bywa.