Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. A ja ciągle mam nadzieję, że Negri przeleje resztę. Może miała trudną sytuację, może na coś własnego pożyczyła pieniądze Nadii, a teraz zbiera, aby oddać. Tak czy owak - ja rozliczenie piszę w całości, bo jakoś nie doszłam ciągle do tego, ile jest długu, a od kiedy są bieżące opłaty, ale jak będzie trzeba to jakoś to policzę, i długu absolutnie Wy nie będziecie spłacać. To ja mam hotel i to moje ryzyko, że tak się zdarzać będzie. Jeśli Negri nie zapłaci, to nikt nie zapłaci - smutne dla mnie, ale nie dla Was. Ja tam z głodu nie umrę, i tak jem tylko rośliny, to się gdzieś "napasę" :eviltong:
  2. Napiszę tekscik dzisiaj, teraz muszę do psów biec, ale jak wrócę to napiszę - DZIĘKII! :) Ciągle czekam niecierpliwie, kiedy małe potworki jeść zaczną same, bo póki co tylko 'nakarm mnie' i 'nakarm mnie', nic samemu :roll: Kiedy kociaki same jedzą? One już mają pazury jak u tygrysa, zęby.. może nie jak u tygrysa, ale też już jakieś są. Biedne kotki-matki!
  3. haha, mi to mało kiedy się udaje sklecić coś krótkiego :P Cieszę się bardzo, że nei jest to tylko moje, odosobnione zdanie.
  4. Wariatka! Sio! Wypoczywaj! A nie tutaj siedzieć i czytać, zamiast na fale patrzeć! Patryk podliczył Chojraka - na koncie jest 418zł na plusie. Chojrak to miejsce Funduszu Sokratesa, ale ponieważ Chojrak mieszkł z Miśką, to musimy poczekać z przywiezieniem kolejnego psiaka. Jeśli Misia zechce zmienić towarzysza i przenieść się zwalniając kojec, to nie będzie trwało długo, ale jeśli żaden z "dostępnych" chłopaków jej się z wzajemnością nie spodoba, to będziemy czekać do zwolnienia miejsca.
  5. Papatkiole, ale mimnimum jest - Ustawa o ochronie zwierząt. Do tego umowa hotelowa - jeśli chcesz, mogę wstawić tu umowę, jaką ja podpisuję z opiekunami psów jakie mam w hotelu. I zarówno warunki, jakie były w hotelu w Popielarni, jak i warunki w Obornikach są naruszeniem ustawy i/lub umowy. Piszesz o zapewnieniu minimum. Ale minimum to nie wymagania dotyczące materiału, bo Tobie siatka się nie podoba, bo psy mogą ją pogryźć i się pokaleczyć, bo podłoga musi być drewniana, a jak sam zauważyłeś, aby drewniana mogła być czysta, to kosztuje to tyle, że absolutnie nie można nazwać tego minimum. Minimum to powierzchnia kojca, czystość, rozsądnej jakości jedzenie, świeża woda. W hotelu minimum to kontakt z człowiekiem, czego sprawdzić jednak nie da się, bo nawet często odwiedzając hotel nie wiesz tak na prawdę, jak często psy wychodzą, a ile "spacerów" to tylko w wyobrażni właściciel hotelu odbywa. I skoro musisz zaufać hotelowi w kwestii opieki, czasu spędzonego faktycznie z psami, ba - nie da się zmierzyć, czy godzina bycia z psem jest spędzona z sercem, czy na odwal się, bo to już całkowicie niemierzalne! Musisz ufać też w kwestii warunków. Mi też nie podoba się to, że na dogo powstało mnóstwo "hotelików" w których całość inwestycji zamknęła się w 500zł - a może i nawet nie. Ja się tego po prostu boję. Zwłaszcza się boję, kiedy są to osoby nowe na dogo, a hotel otwierają bo "mieszkają na wsi i kochają pieski". Jak dla mnie pierwszym warunkiem jest prowadzenie działalności gospodarczej - i to nie dlatego, że chcę czy lubię płacić kasę na samolot dla prezydenta, ale dlatego, że to świadczy o bardziej poważnym podejściu do tej pracy. Dla mnie osobiście wyznacznikiem czyjegoś podejścia do hotelowania psów jest jeszcze jedno - czy osoba ta opłaty traktuje sztywno, czy psom pomaga. U nas ceny wahają się jakoś od 7 do 12zł za dobę, zależnie od psa. Ale zawsze mamy jednego, dwa lub jeszcze więcej psów niehotelowych, na tymczasie. Mamy do tego na tymczasie konia, a i teraz dwa kocięta. I nie chcę tutaj się przez to jakoś postawić wyżej niż kogokolwiek, ale.. jeśli ktoś hotelowanie psów traktuję jako zarobek, to mnie to po prostu odpycha. Ja mam naprawdę ogromne moralne 'ale' do brania pieniędzy zbieranych na dogo, i wierz mi, nie jeden i nie dwa razy chciałam hotel zamknąć, bo sama idea hoteli na dogo dla mnie jest trudna do zgryzienia. Mnie przeraża to, że odkąd się zrobiła moda na hotele, to już każdy ma hotel, a nie dom tymczasowy - już nie ma domów tymczasowych! Czym jest płatny dt? Nielegalny hotel, nic więcej, tylko ładnie nazwane. Pamiętam kiedyś, na Dogo była masa ludzi która po prostu pomagała psom. Były tymczasy, czasami zbierało się pieniądze na operację, leczenie. Później na karmę, a teraz? Teraz każdy liczy sobie każdą jedną złotówkę i rękę wyciąga po zwrot. ...I znowu zastanawiam się nad moją własną sytuacją, bo ja też mam hotel. Ale nie pamiętam, kiedy ostatnio dokładnie policzyłam koszt jakiegokolwiek transportu, zawsze koszty te zaniżam biorąc jakąś część na siebie. Od bardzo już dawna koszty odrobaczania są moje, nawet o tym nie piszę. Jakieś dodatki, witaminy.. zależnie ile mogę. I to jest dla mnie wyznacznikiem uczciwego podejścia do Dogo, do hotelu. Tematem ciut odeszłam od warunków, ale dla mnie jest to bardzo ważne, bo jest w jakimś stopniu wyznacznikiem serca, z jakimś ktoś to robi. Bardzo chciałabym, aby każdy hotel miał jedno miejsce dla tymczasowicza, nie hotelowicza. Jeśli ma się kilka opłacanych psów, karmę i tak kupuje się hurtowo, to jeden pies niewiele zmienia - no, zmienia, bo nie przynosi zysku - ale wtedy to by się kręciło, byłoby dobre. Obrzydza mnie nazywania hotelowania pomaganiem - to jest praca, nie pomoc. Zarobek, nie dawanie. I nie wolno tego mylić. A warunki? Widzisz, do nas można przyjechać zawsze. Nie ukrywam tego, że mieszkam we wsiowej chałupie do totalnego remontu, i że mój hotel wyglądałby tak, jak bym chciała, gdybym mogła włożyć to jeszcze jakieś 100 tysięcy. Mam nadzieję, że nadejdzie moment, kiedy będę z radością na wszystko to patrzeć, ale teraz.. teraz psy nie mają ładnego tynku na ścianach, a i mi dach przecieka. Ale każdy może mój brzydki tynk zobaczyć, każdy kto przyjeżdża może wejść wszędzie i wszystko pooglądać, chociaż ja chwalić się tym nie lubię. Trudno - nie o mnie chodzi przecież. Jeśli komuś nie podoba się, że pies nie ma drewnianej podłogi - trudno, niech szuka gdzie indziej. I jeszcze jedno, końcówka, obiecuję ;) Skąd wiem co pies lubi? A Ty skąd wiesz co Twój pies lubi? Patrzę, obserwuję, widzę, czy pies raczej na podestach, jak Nadia, czy jak Tolek - "w wannie" :) Widzę czy raczej na kocyku, jak Axel, czy w budzie, jak Władek, czy na budzie - Staszek, czy wyciągnięty na betonie - kudłaty Pulpet... Czas spędzany z psami pozwala mi to wiedzieć. Kafelki nie są zdrowe jeśli pies na kafelkach leżeć musi. Ale jeśli ma w kojcu możliwość leżenia na kafelkach (betonie póki co), na drewnie, na kocyku, w budzie lub na budzie - może wybrać to, co najbardziej mu odpowiada, tyle. Nakazywanie nigdy nie jest dobre. Każdy ma własną głowę i każdy powinien mieć wybór. Oszukiwanie nigdy nie jest dobre, przekoloryzowanie też nie. Stworzenie jednego systemy to najgorsze, co zrobić można - tak jak przy hotelach, jak i przy czymkolwiek innym. Jestem zwolennikiem wolności i edukacji, nie narzucania i zakazów. Nie ma jednego dobra, a - jak sam zauważyłeś - wolny rynek wykruszy tych złych. Tylko - właśnie - wszystko musi być uczciwie powiedziane, wtedy każdy może wybrać. Znów za dużo piszę.. tak już mam ;)
  6. Na Niko ??? :roll: A czy on musi ?? Żartuję oczywiście, coby znów ktoś nie podejrzewał Wan (nas?) o bezsensowne utrzymywanie go w hotelu.
  7. ...bo Gosia zamiast na plazy lezec, to tylko z telefonem, albo z laptopikiem :eviltong: Dzwonił niedawno Chojraczkowy Domek, Chojrunio przespał noc spokojnie, zjadł wielką michę i z sunią już się zapoznał. Jest wystraszony, nowego wszystkiego się boi, ale Pan cierpliwie go przekonuje i przekupuje. Ależ ja się cieszę, Chojrak! Kto by pomyślał! Cicha woda brzegi rwie :P
  8. ..Przeczytałam cały wątek, dopiero wczoraj tutaj trafiłam. Mam nieco inne spojrzenie na kwestię hotelików i na kwestię szeroko pojętej kontroli. Otóż moim zdaniem ani "wymagania" ani "kontrola" nie jest dobra. Bo z tąd prosta droga do tyranii - ktoś coś wymyśla i innym narzuca, jest jedno "dobro" i iść należy tylko w tę jedną jedyną słuszną stronę. To jest złe, ja jestem zwolennikiem największej możliwej wolności, w każdym zakresie. I tak jak nie podoba mi się, aby ktoś dyktował jakie kojce są dla psa najlepsze, tak samo nie chcę aby ktoś mówił mi w co mam się - lub nieco bardziej analogicznie, bo w końcu nie ja w kojcach mieszkam, a psy - lub moje dzieci ubierać, czego uczyć, jak kształtować. Poza tym - psy są różne, naprawdę bardzo różne. Jednemu lepiej, aby był w cichym, spokojnym i odciętym od hałasów boksie, inny to żywioł, który w takim by z frustracji sam siebie gryzł, jeszcze inny domator, który bez kocyka leżeć nie potrafi. Jeden z innymi psami dogadać się nie może, inny sam żyć nie może, jeden na zimnym marznie, inny wyleguje się szczęśliwy na śniegu... Takich różnic możnaby mnożyć i mnożyć, i najgorsze, co można zrobić, to wtłoczyć wszystkie te indywidualności do jednego, wymyślonego przez kogoś systemu. To, co w hotelikach jest najlepsze, to właśnie indywidualne podejście do psa. Mam hotel przeszło dwa lata, przewinęło się u nas naprawdę sporo psów, i naprawdę uważam za świetne to, że mam do dyspozycji trzy różne możliwości - mam psy w kojcach, w boksach w budynku i w domu. I tylko dzięki temu mogę każdemu z psów znaleźć i dobrać takie miejsce, w którym będzie on czuł się dobrze. I właśnie dlatego złym jest narzucanie odgórnych zasad. Jest natomiast inna kwestia, na którą ja zwróciłabym znacznie większą uwagę - przejrzystość. Warunki muszą być różne, na szczęście mamy różne hotele, ale koniecznie musi być wiadomo gdzie jest pies o każdej porze dnia i nocy. I niech jeden będzie w kojcu "przerzystym", inny w zabudowanym, jeden w zielonym, drugi w neibieskim. Ale opiekunowie muszą wiedzieć, czy ich pies nie przebywa w piwnicy w kennekówce. Jak wstawiłam zdjęcia z Obornik, napisałam jasno, do czego mam 'ale'. Nie do warunków - bo warunki są dobre na szpitalik, kiedy musi być czyściutko, sterylnie, a psy nie powinny się za dużo ruszać. Złe w tym było to, że właściciel hotelu mydlił oczy klientom, i to to właśnie powinno być piętnowane. W kwestii podłóg - Papatkiole, a Twoje psy w domu? Nie sypiają na kafelkach, na tarasie? Nawet jeśli Twoje nie, bo masz wszędzie drewniane podłogi, to ile milionów psów sypia, są zdrowe i szczęśliwe? Nie mówny o "naturalnyn" - bo czy naturalne dla psa jest noszenie obroży, jedzenie karmy i szczepienia? Nie, to już nie jest epoka "natury" - dzisiaj tak my, jak i psy żyjemy w innych niż kiedyś warunkach i wracanie na siłę do prehistorii nie jest najlepszym pomysłem. Ja mam w kojcach betonową wylewkę, jak będę mogła planuję zrobić tam kafelki. Dlaczego? Bo jest wtedy czysto, a w każdym kojcu psy mają budę, drewniany podest, legowisko czy kocyk, do wyboru, każdy może leżeć gdzie i jak chce. I wiesz co? Na podestach raczej nei lubią. Albo kładą się w leowiskach, na kocykach, albo wyciągają na betonie, zwłaszcza teraz, kiedy chłód jest błogosławiony. Jeśli na dogomanii powstaną wymagania, o jakich piszesz Papatkiole, to ja oświadczam że jestem pierwszym już nie dogomaniackim hotelem. I - nie odbierz tego osobiście, nic do Ciebie nie mam - ale cieszę się, że moim klientem nie jesteś ;) I nie dlatego, że mam złe warunki i nie spełniam minimum socjalnego. Ale dlatego, że mamy RÓŻNE zdania, a Ty, jak sądzę chcesz swe (czy też wspólne, ale Twojej grupy) zdanie innym narzucić. Jak dla mnie - niech każdy hotel będzie inny, ale jasny i przejrzysty. Niech wytępione zostaną ukrywające się miejsca, do których zajrzeć nikt nie może, ale nie dlatego, że mają złe warunki, ale dlatego, że warunki ukrywają. I jeszcze jedno. Jedna z "hotelarek" ;), już mi - przepraszam - uciekło, która, napisała o kontakcie z opiekunami psów. Jak dla mnie - święte słowa. Moim najfajniejszym, najlepszym i najbardziej zaangażowanym klientem jest Gosia, z którą kontakt mam.. chciałam napisać częsty, ale nie - mam kontakt stały. Ona interesuje się tym, jakie są jej psy, co lubią, z kim się lubią a z kim nie, co jedzą i czy z apetytem, ona doskonale wie który ciągnie na smyczy, który biega luzem, który jest przyjazny i który sika w domu. Było i jest u nas naprawdę sporo jej psiaków, chyba najwięcej ze wszystkich. Gosia doskonale wie w jakim kojcu jej psy u nas są, na czym śpią. Często domaga się zdjęć i wieści. I to jest super, bo wątki na dogo żyją, jest sporo informacji o psie, powstają dobre, trafne teksty do ogłoszeń i wszystko się kręci. Ale mam też takie psy, których opiekunowie wysyłają przelew, raz na jakiś czas ktoś zapyta o zdjęcia. Ja jestem na tyle zabiegana, że sama z siebie rzadko zdążę coś na wątku napisać, a więc te wątki są puste, nic się tam nie dzieje, jest tylko hopanie lub szukanie pieniędzy, niewiele o psie. I może racja - nie chciałabym, aby każdy gadał ze mną tyle co Gosia, bo by mi telefon do ucha przyrósł ;) ale to lepiej działa, jeśli co jakiś czas opiekun zadzwoni zapytać 'co słychać u mojego pychola?" Opiekuję się wszystkimi psami z takim samym zaangażowaniem, to nie jest tak, że jak ktoś nie dzwoni, to ja o psiw zapomminam, oczywiście że nie. Ale dobrze jest wiedzieć, że kogoś jeszcze los tego psa obchodzi. Cuż.. chyba tyle narazie. Dużo, jak zawsze ;p Jak mnie nie ma to się nie odzywam, a późneij jak już zacznę... ehh ;)
  9. no dobra, napiszę, chociaż większych się tu emocji spodziewałam. Chojrunio dzisiaj... ŚPI U SIEBIE!!!! Stał się dzisiaj cud, zadzwonił Pan, wypytał, przyjechał zobaczyć.. pojechał, z żoną wszystko ustalił i wieczorem po Chojraczka wrócił!! :bigcool: Ale się cieszę! Super fajny somek mu się trafił, zdecydowałyśmy się z Gosią, że pojadę tam niedługo na poadopcyjną wizytę, nie będziemy czekać i zastanawiać się niewiadomo ile.. Chojrak w domku, to cud! :))
  10. no nieee.. Nikogo tu nie ma??!! To nic nie napiszę! :eviltong:
  11. KCIUKI TRZYMAJCIE!!! wieczorem tu przyjdę, obym DOBRE napisała wieści!!!!
  12. Cieszę się bardzo, że Wam się podobają. Ale może ktoś chciałby rolę kociej mamy ode mnie - z zachwytu oczywiście - przejąć? :eviltong:
  13. Radunia! Jaki Ty masz cudowny bannerek!!! :loveu:
  14. Dotarłam!! Jeszcze chyba na żaden wątek tak długo nie 'szłam'. Staszkowa łapka chyba ma się coraz lepiej, takie mam wrażenie - może to przez arthroflex. A i tu widze doszły nasze hotelowe romanse, hmm? Nadia w roli głównej - młodej, pięknej, ciemnowłosej i nie dla każdego dostępnej ;)
  15. haha ;)) To trzyba jej jakoś tego Toleczka tam wysłać, a nie on tu, ona tam.. Ja to od początku chciałam go w Lublińcu zostawić :)
  16. Dziękii! Ty jesteś kochana! Zaraz go komuś powciskam, bo u mnie teraz same napisy. ..muszę iść z dogo, bo się powoli robaczki budzą, pora karmienia ;)
  17. Racja, dzięki za trzeźwość ;) Anonimowy darczyńca to pani, która dzwoniła kiedyś do mnie i zobowiązała się pomagac Nadii, ale przekierowałam ją do Negri, bo to ona prowadziła wątek i rozliczenia - ja nie mam nawet numeru tel, bo w międzyczasie zmieniałam aparat i wiele numerów mi przepadło. Ta osoba podobno czytywała dogo, ale ja z nią kontaktu żadnego nie mam, więc może warto poszukać nowych deklaracji - dobrze pamiętam, że to było 50zł? A może Darczyńca czyta dogo? Jeśli tak to bardzo bardzo prosze o kontakt - nawet jeśli nie wpłaty, to po prostu informacje na czym stoimy! A rozliczenie wygląda tak, bo ja nie wiedziałam jak wpisać to, co poszło do Negri i nie przyszło do mnie - więc wpisuję po prostu wszystko łącznie. Ale ciągle wierzę, że Negri resztę pieniędzy przeleje..
  18. Biedne Chojrątko, on by się pod metro albo do innej jakiej najciemniejszej dziury schował z rozpaczy! I jak go potem wydłubać, wywabić?
  19. Trzymam kciukiiiiii!!!!
  20. Gosia! Sio z tym morzem, bo Ci się normalnie do samochodu włamię i nie dam się z niego wykurzyć aż do dojechania do plaży :eviltong: Jakbyś wstała raz o 6 to wiesz jak jest wtedy chłodno fajnie? Najprzyjemniejsza pora dnia, cudownie, milutko, ciepło ale rześko, i muchcy paskudne końskie nie gryzą, a u nas to ich wysyp straszny. Pozdrowienia od Tolusia z wanny :lol:
  21. Z czystością lepiej, znacznie lepiej - już jakoś dwa dni nie sprzątaliśmy w domu w ten konkretny sposób ;) A kreter nie ząbkami, no jak to? Panna na salony ma iść a z zębów korzonki wystawać mają? O nie nie, ona ma łapeczki od tego! (to na dworze dziura, w ziemii, nie w dywanach)
  22. W mamusię :eviltong: Mało mi było, wiesz.... ;) Juz wczoraj padła propozycja, żebyśmy je u nas zostawili do psich testów :evil_lol:
  23. Ja o kocie marzyłam zawsze (takim rudym najcudniejszym), ale.. psów u nas przeszło 20, a trafiły mi się dwa maciupeńkie kocięcia, które od jakichś 2 tygodni mam pod opieką, karmię z butelki, przewijam, masuję i niańczę :eviltong: Ale to nie da rady, one muszą znaleźć pilnie domki, jak tylko zaczną łazić to będzie tutaj u nas trudne, niebezpieczne. Póki co mieszkają maleństwa w łazience, w pudełku, ale tak może być dopóki są malutkie jeszcze. Nie wyobrażam sobie ich tak trzymać później, jak zaczną brykać, skakać i się bawić - dlatego bardzo Was, kociarzy proszę o pomoc w szukaniu dla nich domków. Nie mam pojęcia czy to kocurki czy koteczki, według tego co czytałam i słyszałam to chyba dziewczynki, ale ręki uciąć sobie nie dam. Maluszki są u nas w domu i rozkochują mnie w sobie coraz bardziej, już im nocne budzenie wybaczyłam :P Ale boję się o nie coraz bardziej. A oto one :loveu: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6508.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6512.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6515.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6519.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6521.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6525.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6527.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6529.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kotki/IMG_6537.jpg[/IMG] Białasek nie jest cały biały, ogonek ma pręgowany. POMOCY!!
  24. [quote name='Ra_dunia']Jakby się tak do metra dostał...[/QUOTE] ...to by się biedny przeraził! Co Ty myślisz? On wsiowy chłopak, a Ty go metrem chcesz wozić, tłum, hałas, ludzi pełno... biedny Chojrunio! :eviltong:
×
×
  • Create New...