Jump to content
Dogomania

dorotak

Members
  • Posts

    1099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorotak

  1. [quote name='madzior_ka']a powiedzcie mi czy jest przed startem chwilka czasu by pocwiczyc chocby kilka minut z psiakiem w tej atmosferze i mozna go wtedy nagradzac smaczkami?[/quote] Dokładnie tak, jak napisała [B]Romas[/B] - przyjedźcie trochę wcześniej (żebyś miała czas nawet jeśli wylosujesz jeden z pierwszych numerów). I oczywiście możecie sobie trenować, nagradzać smakołykami, piłeczką - czym chcesz. Jest tylko jedno "ale" - nie wolno Wam ćwiczyć na ringu, na którym odbywają się zawody, tylko poza nim. To jest pewien problem, bo pies poznaje teren wokół, ale jak wchodzi na ring, to jest tam tyle nowych zapachów, że jest to dosyć kuszące. Dlatego pamiętaj, aby parę razy przed zawodami poćwiczyć z Denisem w zupełnie nowym dla niego miejscu - żeby się przyzwyczaił. No i o jeszcze jednej bardzo ważnej sprawie wspomniała [B]Romas[/B] - nie przesadź z tymi ćwiczeniami przed startem. Będzie czerwiec - pewnie będzie bardzo gorąco. Jeśli będziesz miała dużo osób przed sobą, to przejdź się spokojnie i daj Denisowi "ochłonąć" atmosferą. Potem odpocznijcie i zacznijcie trenować na jakieś 2-3 osoby przed Wami. Człowiek odczuwa dużą presję, żeby przećwiczyć WSZYSTKO i jeszcze jakieś rzeczy poprawić przed startem... To duży błąd - nie daj się temu, bo pies Ci się "spali".
  2. Moniutek, co z Tobą? :shake: Zdrowiej szybciutko i brykaj jak do tej pory :Dog_run:
  3. [quote name='bluerat']tak sobie pomyślałam że będę w tym wątku zamieszczać linki do sznaucerkowych groomingowych itp stron, bede miała wszystko w jednym miejscu:)[/quote] To jeszcze Ci podrzucę: [URL="http://www.strippingknives.com/grooming/schnauzertips.htm"]http://www.strippingknives.com/grooming/schnauzertips.htm[/URL] Widzę, że poważnie zabrałaś się do tematu ;)
  4. [quote name='Elitesse']normalnie plaga z tymi nowymi psami :) [/quote] No wiosna, prawdziwa wiosna :cool3: :lol: :lol: :lol:
  5. [B]Justa[/B], głaski dla biednej Galci - oby szybko zapomniała o tej "przygodzie" :mad: [quote name='Angelka']I dlatego pierwszy nasz dzień Agilitowy można uznać za udany :multi:[/quote] I tak trzymać :loveu: - czekamy na fotki :mad: :mad: :mad: [B] Bluerat[/B] - no to nie pozostaje nic innego, jak tylko... DO DZIEŁA! :razz:
  6. [quote name='madzior_ka']bo ja po krotkiej reflksji doszlam do wniosku ze chodzic przu nodze nie umiemy, zostawac na dlugo w rozproszeniach tez nie, poglaskac to juz w ogole sedziemu sie nie da.... i co ja mam zamiar zrobic na tych zawodach to w ogole nie wiem.....[/quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Każdy perfekcjonista ma taki etap, kiedy stwierdza, że to wszystko do bani :diabloti: Madzior_ko to jest tak - zawody nie zając, nie uciekną. Raczej z roku na rok będzie ich więcej a nie mniej. Jeśli czujesz jakąś presję, jeśli zdecydowanie nie jesteś pewna czy dobrze pracujecie, jak się Denis zachowa itp. to... pojedź na razie sama do tego Krakowa. Popatrz jak takie zawody wyglądają. Będziesz mogła ocenić jak na tym tle wypadlibyście z Denisem. Taka obserwacja wiele daje i - z moich doświadczeń - powiem Ci, ze raczej zachęca niż zniechęca :cool3: :lol: :lol: Jeśli macie problem z rozproszeniami to może te czerwcowe zawody nie będą najlepsze ze względu na to, że to wystawa. Może ring będzie gdzieś na uboczu i nie będzie to Wam przeszkadzało, a może zostanie zaadaptowany jeden z ringów na samej wystawie. Tego nie będziesz wiedziała wcześniej, a to duża różnica w "komforcie" psa. Zastanów się więc. Na pewno warto, żebyś pojechała chociaż zobaczyć takie zawody sama, a nawet moim (ale to tylko moim prywatnym :razz:) zdaniem zgłoście się i pojedźcie razem z Denisem. Na miejscu zobaczysz jak to wygląda, jak się zachowuje Denis. Obowiązku startu nie ma - jeśli zobaczysz, że to za wcześnie po prostu nie wystartujecie. Fakt, stracisz troszkę pieniędzy za startowe, ale ten czas wykorzystasz na spokojne ćwiczenia gdzieś na boku z Denisem w atmosferze zawodów. Przy okazji zobaczysz jak to wygląda, jak ćwiczą inni. [quote name='Malawaszka']??????? :mad:[/quote] :niewiem: :niewiem: :niewiem:
  7. [quote name='Angelka']Fotki z wczorajszego spacerku:[/quote] Hi, hi - jaki golasek :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ślicznościowy portrecik a ogonek jak struna :cool3: Bialutka księżniczka super! Pink - ja tam bym się specjalnie nie przejmowała tymi "skarpetami". Masz po prostu sznaucera o bardzo oryginalnym umaszczeniu :evil_lol:
  8. [quote name='orsini']jeszcze lepiej!!!! proponuje pokryc ja moim Wiktorem i sobie wezme szczenka za krycie!!!! o!!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] A ponieważ wyjdą Wam z tego średniaki, to biorę ja! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  9. [quote name='Czarne Gwiazdy']Jak na moje oko to szczenięta będą miały ciekawe umaszczenie, ale czy był sens robić takie dziwne skojarzenie, hmmm, ja bym się raczej nie odważył ;)[/quote] A dlaczego uważasz, że będą miały "ciekawe umaszczenie"? To chyba tak, jak u średniaków - wyjdzie większość czarnych (ale część będzie niosła gen pieprzakowatości) i parę (jeśli w ogóle) pieprzaków. Ja szczerze mówiąc mam mieszane uczucia jeśli chodzi o krycia między kolorami. Właściwie - co w tym złego? Najwyżej zdziwienie hodowcy jak po dwóch czarnych psach dochowa się pieprzaka ;) Ale jakoś tak "naturalne" mi się wydaje że jest ten podział i się go przestrzega :razz:
  10. [quote name='kaska']Odebralam swojego andisa, wyprobowalam i tak ostrze andisa 1,5 mm dosc szybko sie nagrzewa a masyznka sie nagrzewa po polowie sznucera olbrzyma mam sie martwic czy nie???[/quote] Co do ostrza... Pierwsze moje strzyżenie wyglądało tak, że kapnęłam parę kropel oleju na ostrze (jak napisali w instrukcji) i zaczęłam strzyżenie. Po tak połowie grzbietu (średniaka :cool3:) nagle Atos zaczął mi się odsuwać. Jak dotknęłam ostrza to wręcz parzyło :-o Dopiero jak solidniej zakropliłam olej i to nie tylko pomiędzy zęby ostrza, ale i niżej na ten "ślizgacz" to skończyły się problemy z przegrzewającym się ostrzem. Owszem, robi się cieplejsze, ale w normie ;) Co do nagrzewania samej maszynki - jeśli nie jest to jakaś przesadna temperatura, to ja bym się nie niepokoiła. Ale niech się wypowiedzą właściciele tego modelu.
  11. [quote name='Elitesse']stawka to nie plan sedziowania :eviltong:[/quote] No dobra, masz rację :cool1: Ale [B]kaska[/B] pytała też o stawki :eviltong:
  12. [quote name='Elitesse']planu sedziowania jeszcze nie ma stawki mam sredniakow - ale to chyba ciebie ne interesuje za bardzo :)[/quote] Prawie jest - to znaczy na stronie Opola [URL="http://www.zkwp.opole.pl/"]http://www.zkwp.opole.pl[/URL] jest spis wystawców z rasami. Trzeba sobie przeszukać pod kątem danej rasy i staweczka prawie jest :lol:
  13. [quote name='malawaszka']właśnie wykąpałam i obcięłam Lunę :shake: i wiecie co? chyba jednak nie każdy jest stworzony do tego, żeby obcinać psy :p :shake: [/quote] Też tak myślę :evil_lol: Chociaż jeszcze nie straciłam nadziei, że może po 30 razie zacznie mi to jakoś wychodzić :razz: [quote name='malawaszka'] ja po prostu nie wiem jaką techniką obcinać te cholerne łapy :angryy:[/quote] Łapy to też mój koszmar. Ale przejeżdżam je coraz krócej. Jeszcze jakieś 5 razy i nie będę miała problemu z łapami :diabloti: No i głowa... Po majowych zawodach robię kolejne podejście. Ciekawe co tym razem zostanie z grzywki i brody :lol:
  14. [quote name='Toller-Fox']To pewnie razem z morfologią będzie. Na razie nie daję psychicznie rady.[/quote] Kurczę, Toller-Fox trzymajcie się! Ja też - tak jak Flaire - pierwsze pytanie zadałabym o wyniki na babeszję. Nie wiem, na ile u Was ta choroba jest rozpowszechniona - w Warszawie i okolicach to prawdziwa plaga. A jeśli zdrowy, aktywny pies nagle ma niewydolność nerek... :shake: Czy macie możliwość podjechania do jakiejś lecznicy i weterynarz tam umiałby zrobić test na babeszję? To oczywiście powinno wyjść w morfologii, ale gdyby można było szybciej podać imizol... To bardzo ważne. Jeśli możecie zadzwonić do jakiejś całodobowej kliniki i spytać o możliwość takiego badania, to szczerze radzę. A jak z temperaturą?
  15. dorotak

    Kleszcze!!!

    [quote name='asher']A jeśli chodzi o odporność, to zdaje mi się, że Dorotak ma sporo racji ;)[/quote] Gdybym miała rację, to by znaczyło, że... czas wybudować na podwórku kojec i do budy gada! :mad: :lol: [quote name='puli']Jak ja mam robić pospacerowy przegląd przeciwkleszczowy u 2 puli????[/quote] Ja po porannym spacerze wyczesuję po prostu gęstym grzebieniem. A wieczorem, jak zwierz już jest śpiący, to staram się przeczesać mu palcami każdy kawałek futra. I tak miętoszę go kawałek po kawałku starając się wyczuć jakieś dziwne zgrubienia na skórze. Za każdym razem ciśnienie mi się podnosi jak trafiam na... czipa :evil_lol: Wiem, że on tam jest a mimo to za każdym razem sprawdzam, czy to aby nie kleszcz ;) No, ale metoda nie jest 100% skuteczna (bo jednak zawsze paskudę można przeoczyć) więc uważam, że to jest dodatek, ale nie jedyny sposób walki z kleszczami...
  16. dorotak

    Kleszcze!!!

    [quote name='Flaire'][quote name='wolfi']Wszystko leży w jakości odporności.[/quote] Może i tak, ale w takim przypadku należałoby się zastanowić, dlaczego psy w USA (głównie schroniskowce!), które są zarażone to najczęściej bezobjawowi nosiciele, podczas gdy psy bardzo odpowiedzialnych i dbających o swoje psy właścicieli w Polsce (w tym wielu dogomaniaków) przechodzą bardzo poważne ostre zakażenia z uszkodzonymi organami wewnętrznymi i często mało na tę chorobę nie schodzą. Myślę, że to nie tylko kwestia indywidualnej odporności - myślę, że te bestie są jednak inne tutaj niż za oceanem - przynajmniej na razie. Chyba że Greenies czy inne sztuczne jedzenie, tak popularne w USA, uodparnia :cool3: :evil_lol: .[/quote] Nie sądzę, żeby to była wina oceanu :cool1: Też się nad tym zastanawiałam. Mieszkam teraz na wsi ;) podwarszawskiej. Z jednej strony moje osiedle otaczają rezydencje (prawie pałace) z przystrzyżonymi trawnikami i imponującymi murami wokół - z drugiej zwykłe domki z podwórkami po których chodzą kury, zupełnie nieogrodzone. Psy albo mają kojce albo chodzą zupełnie luzem, co w przypadku tych drugich typów sąsiadów oznacza, że chodzą sobie po całej wsi, lesie, łąkach i polach. Psy te zwykle dostają do jedzenia jakieś resztki, jeżeli ktoś się przejmuje ich szczepieniem to tylko na wściekliznę. Oczywiście o profilaktyce przeciwkleszczowej nikt nie słyszał a jakby usłyszał ile ma wydać na np. Frontline to by się popatrzył jak na wariata :stupid:. A w okolicy są kleszcze i to zarażone babeszjozą. Mój pies już chorował, pies znajomej z osiedla też. A te psy latające luzem - nie słyszałam o takim przypadku. Jak je spotykam, to cały czas w świetnej formie :lol: Ale one cały rok są na zewnątrz. Może w tym tkwi różnica? Że jednak nasze pupilki, trzymane w mieszkaniach mimo dobrego jedzenia, zajęć, treningów - no nie mają tej odporności co Burki mieszkające na dworzu? Które być może i zarażają się babeszjozą, ale pozostają nosicielami i na nią nie chorują? Albo faktycznie to kwestia szczepień? Ciekawa jestem, jak to wygląda w naszych schroniskach. Czy psy chorują tam na babeszjozę? Ot, takie rozmyślania...:lol:
  17. dorotak

    frisbee

    [quote name='drado']Talerzyk Hero przyda się już wkrótce. Zacznij jednak od czegoś, co pies będzie mógł wziąć do pyska i z pasją się poszarpać. Na przykład talerzyk tekstylny lub gumowy.[/quote] Magdo, przypomnij mi, to Ci przywiozę naszego Softflite'a. Jest bardzo fajny i miękki a obecnie... nadaje się wyłącznie do przeciągania z psem (no, może jeszcze jako sitko by się przydał :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:)
  18. dorotak

    Kleszcze!!!

    [quote name='betty_labrador']tez cos mowilismy o badnaiu krwi, ale powiedzial tak: "pani, to jest niedziela, kto pani bedzie robil badanie krwi w niedziele, zanim bysmy wyslali probki do zbadania psu sie pogorszy..."wiec nie bylo na co czekac, dal lek i weiczorem bylo juz lepiej.[/quote] Cały czas nie rozumiesz, o co mi chodzi. Oczywiście, że wyników badania krwi nie będziesz miała od razu i jeśli jest duże prawdopodobieństwo, że to babeszja, to należy od razu podać leki. Ale poza tym warto zrobić badanie krwi, nawet następnego dnia czy po paru dniach, żeby ocenić, czy nie została np. uszkodzona wątroba i nie należy podać dodatkowych leków. Babeszjoza to jedno a leczenie jej skutków to co innego. [quote name='betty_labrador']i dostal nastepny zastrzyk? czy juz nie trzeba bylo?[/quote] Dostał jeszcze dwa razy antybiotyk (co drugi dzień) - ale taka jest procedura u mojego weta. Nie było to związane akurat z jego dyszeniem. Ale ja wiedziałam, że nic złego się nie dzieje (miałam wyniki badania krwi), więc mogłam być spokojna, że to osłabienie organizmu plus całodobowa głodówka.
  19. [quote name='Angelka']A czechom to tylko zazdrościć , albo się tam przeprowadzić :eviltong::eviltong::eviltong: [/quote] Tylko najpierw się nauczyć tego śmiesznego języka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [quote name='Angelka']Tak że jeśli po powrocie z pracy chcesz zastać swój dom w całości.... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] A widzisz, to ciekawe. W szczenięctwie nie było takiej chwili, żeby jakakolwiek część Atosa się nie poruszała :razz: a mimo tego szaleństwa nigdy niczego nie zniszczył, jak zostawał sam w domu. Do tego on bardzo źle zostaje sam - jak nie dopełnię "rytuału wyjścia", to wyje przez jakieś 10-15 minut. Mimo to nigdy nie przekierowało się to w niszczenie, gryzienie itp. Paradoksalnie jeśli Atos coś niszczy, to właśnie wtedy, jak jestem w domu, ale się nim nie zajmuję :evil_lol:
  20. dorotak

    Kleszcze!!!

    [quote name='Ludek']Nie ma laboratorium. Krew pewnie musiałby wysyłać do W-wy, a to bardzo długo by trwało, no i pewnie cena byłaby zabójcza. A krew była pobrana z ucha.[/quote] Pytałam, bo w Vet-ce (gdzie my chodzimy) właśnie najpierw badają pod mikroskopem (mimo, że to Warszawa ;)). Bardzo to sobie cenię, bo szybko wiadomo co i jak (w większości przypadków). Chociaż na wszelki wypadek i tak dajemy krew do analizy :lol: [quote name='Flaire']Ten sprzęt, to mikroskop... Tyle że nie każdy wet potrafi rozpoznać babeszjozę, bo to nie koniecznie musi być łatwe.[/quote] Zgadza się. W zasadzie można powiedzieć, że implikacja przy tym badaniu jest tylko w jedną stronę. To znaczy - jeśli widać babeszję, to ona jest. Jeśli jej nie widać, to... nie wiadomo :diabloti: Ale jeśli jest już wysoka gorączka i brak apetytu, to raczej wychodzi (przynajmniej u nas za każdym razem wyszła). Betty, zrobiłaś najlepiej jak mogłaś w tej sytuacji. Jeśli wetka nie umiała/nie miała możliwości sprawdzenia pod mikroskopem to pewnie lepiej że dała lek w ciemno. Po prostu moim zdaniem warto w takiej sytuacji NIEZALEŻNIE od zastosowanego leczenia zbadać krew. Żeby mieć obraz stanu psa. A co do dyszenia, to Atos też następnego dnia miał takie chwile, że stał i dyszał jakby się strasznie czymś zmęczył. Po prostu organizm był jeszcze osłabiony.
  21. [quote name='Angelka']Dorotak czyzbyś miała coś do Goldenków ?:eviltong:;)[/quote] Ależ skąd - bardzo lubię goldenki :loveu: Ale golden to golden a sznaucer to sznaucer :eviltong: [quote name='Angelka'] A ten tor to pana Kalisza :eviltong:[/quote] Super. Czyli będziecie "Extreme Dog" :cool3: :evil_lol: A co do "Dalajskeho potoka"... Piękne psy a dodatkowo pod imponującymi sukcesami wystawowymi są sukcesy szkoleniowe. Znajdź u nas jakąś hodowlę sznaucerów, która pochwali się wynikami szkoleniowymi... :shake: Nie wiedziałam, że Shaggy jest czempionem coursingowym :crazyeye: A u nas jak spytałam na coursingu czy się spotykają na jakichś treningach, to usłyszałam, że "nie, bo przecież dla chartów to naturalne, więc nie potrzebują treningów" :roll: I faktycznie poza charciarzami nikt się w to nie bawi. Ech, kynologicznie jesteśmy 100 lat za Czechami :mad:
  22. dorotak

    Kleszcze!!!

    Odpiszę może tutaj, bo ciągnięcie tego samego w dwóch wątkach jest chyba niepotrzebne... [quote name='Ludek']To co mi się bardzo podoba, to wet sam, na miejscu robi badanie krwi, żeby sprawdzić czy to babeszia.[/quote] Czy jeżdżą może do Vet-ki na Modlińskiej? :cool3: Betty, odpowiadając na Twój post z topiku "Apel", czy miałaś czekać do następnego dnia na wyniki badania krwi... Jak ja z Atosem przyjechałam do weta i powiedziałam, że podejrzewam babeszjozę to wetka zmierzyła temperaturę, następnie pobrała kropelkę krwi z ucha, podłączyła kroplóweczkę i poszła do mikroskopu. Po chwili wróciła i potwierdziła, że to babeszja. Następnie pobrała krew do analizy i potem podała cały zestaw zastrzyków. Wyniki badania krwi miałam po paru godzinach. Widzisz, to badanie krwi nie było po to, żeby potwierdzić babeszję - to wiedziałyśmy już po 10 min. Ale po to, żeby ocenić stan psa i zdecydować czy potrzebne jest dalsze specyficzne leczenie. Na szczęście nie było potrzebne.
  23. [quote name='Angelka']naprawdę psyche ma super taki sznaucerzy golden to tulenia.[/quote] "Sznaucerzy golden" :crazyeye: A fuj! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [quote name='Angelka']Dorotak po poszukiwaniu szkoły znalazłam tor i to jaki taniutki łiiii, za tydzień jak dopisze pogoda idziemy wypróbowac z Teri :multi:[/quote] No to trzymamy kciuki. Napisz, jak się panience podobało :loveu: A czy ten tor jest z jakimś opiekunem (trenerem) czy "na własną łapę"?
  24. dorotak

    Kleszcze!!!

    [quote name='betty_labrador']lecimy do weta, narazie.[/quote] Lećcie koniecznie, super że jakoś Ci się udało. Napisz potem co z Toską. Ech, ostatnio coś dba o to, żeby Ci adrenalina nie spadała :shake:
  25. [quote name='Masterton']No Elitesse to mało olbrzymów w swoim życiu spotkałaś,albo ja mam pecha bo zawsze trafiam,na dynamity!!!A mój obecny olbrzym nie dość że go rozpiera energia,to jeszcze za kota robi, bo po płotach i dachach łazi....No i co na to powiesz???[/quote] Twoje referencje są wystarczające - możesz mieć średniaka :grins: :grins: :grins: [quote name='iwonka_']Efekt: mam śliwę na czole i nawet nie mam takiej grzywki,żeby to zasłonić. A mała nic, nie ma żadnych objawów wstrząsu mózgu.Bryka jak zwykle[/quote] O tak - psy mają PIEKIELNIE twarde czaszki. Myślę, że każdy się o tym nie raz przekonał :evil_lol:
×
×
  • Create New...