-
Posts
1099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dorotak
-
[quote name='Angelka']ciekawa jestem czy zmieni się jego charakter (chodzi mi oto czy będzie bardziej przytulaśny bo do tad to nie za bardzo) :)[/quote] Aaa, no to głaski dla Karata ;). Natomiast co do tej zmiany... Może będziesz miała szczęście :p Mój pies nie zmienił się po kastracji ani na jotę (chociaż oczywiście mniej reaguje na cieknące suki, co nie przeszkadzało mu jednak "dobierać" się ostatnio do Bianki :cool3: :lol: :lol:)
-
[quote name='Elastyna']Te krótkie, co zostały ze strzyżenia sa czarne,[/quote] Bo te fragmenty włosa przy skórze jeszcze są "młode" i nie zdążyły zbrązowieć :cool3: [quote name='Elastyna']Ale pomysł z szamponem jest super, tylko że moja jest czarno-srebrna i czy źle nie wpłynie taki szampon na jej jasne akcenty? [/quote] Z moich doświadczeń wynika, że te szampony to pic na wodę ;) One tylko mają uwydatniać kolor sierści a nie farbować. Ale oczywiście możesz spróbować - ponieważ nie farbują, to nie musisz się obawiać że jasne akcenty na tym ucierpią. Niestety ten miękki włos amerykanów taki już jest - trudny w trymowaniu, łatwiej chwyta brud i brązowieje...
-
Brązowienie sierści jest raczej typowym "problemem" czarnych psów. Zdecydowanie jest to problem miękkiego, dojrzałego włosa. Brązowienie to zachodzi pod wpływem "czynników środowiskowych": woda, słońce, minerały w ziemi, po której pies chodzi, jedzenie itp. Trymowanie niewątpliwie zmniejsza problem, bo po prostu wszystkie włosy, które zdążyły zbrązowieć (czyli są dosyć stare) zostają wyrwane. Ale są miejsca, których się nie trymuje - broda, łapy. Te często przeświecają "rudością". I taki po prostu los tego włosa. Niektórzy uważają, że problem potęguje podawanie psu do jedzenia marchewki. Natomiast moim zdaniem należy się z tym po prostu pogodzić :lol:
-
[quote name='martulka22']Swoja drogą mam pytanko czy wasze sznaucery trenują agility?? [/quote] Tak :cool3: i wszystkich na to namawiam :lol: Trenujemy z Atosem od dawna, Romas trenowała z Zuzią a teraz zaczęła chodzić na treningi z Bianeczką :loveu: To jeśli chodzi o średniaki. Bo Ka-Vanga trenowała z olbrzymami a teraz popyla z super-hiper miniaturą (pozdrowienia dla Bangi :loveu:). [quote name='martulka22']Na razie mojego pieska trudno mi skupic na sobie ale powoli powoli na pewno sie uda, juz nawet widze malenkie sukcesiki:)[/quote] O to, to! Raczej nie czekaj na zmiany po kastracji, tylko pracuj z psiakiem. Powodzenia :kciuki:
-
[quote name='bluerat']Co do ostrzy, natrafiłam kiedyś na stronę grota na której były one fajnie rozpisane jakie ostrze do czego się nadaje (z włosem, pod włos, rodzaj sierści itd) ale nie potrafię tego znaleźć, [B]Czy ktoś ma namiary[/B] na tą albo inną [B]stronę opisującą ostrza[/B] po kolei?[/quote] Strona Grota to teraz [URL="http://www.grotgroom.com/index.htm"]http://www.grotgroom.com/index.htm[/URL] Ale nie widzę na niej takiej rozpiski... Jeśli była, to może napisać do właścicieli? Może ją jeszcze udostępnią? Też bym chętnie poczytała...
-
O ho ho! Aleście poszaleli. Zostawiliście w ogóle jakieś tytuły dla miejscowych? ;) :lol: :lol: :lol: Gratulacje :laola:
-
Agatko, Mek - wielkie gratulacje! :laola:
-
[quote name='BeataG']Dorotak, to ja zapytam tak jak asher - czy sama siebie zamierzasz skarżyć o naruszenie praw autorskich? Jeśli opublikowałaś swoje zdjęcie tylko na dogomanii, to tylko tam ktoś inny może je zobaczyć.[/quote] Musiałam podać jakiś przykład, prawda? A prosiłam Ciebie, o wskazanie na jakiej stronie to zdjęcie jest opublikowane. Wskazałaś mój serwer, a nie serwer Dogomanii. Czy teraz sama sobie nie zaprzeczasz? Napiszę tak - dyskusja z Wami tylko potwierdza moje zdanie, że prawnicy (w znakomitej części) nie rozumieją mechanizmów rzeczywistości wirtualnej. Strona to nie gazeta. Przejrzałam prawo prasowe i nie widzę tam żadnego odniesienia do Internetu. Jedyne co znalazłam to: "prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele - i radiowęzły zakładowe, upowszechniające [B]publikacje periodyczne[/B] za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania;" Zwykła strona w Internecie nie jest publikacją periodyczną. W drugim dokumencie, do którego mnie odesłałaś - "Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych" nie ma żadnej wzmianki o Internecie. Oczywiście że można sobie wnioskować przez analogię. Ale niestety techniki wykorzystywane w Internecie są tak inne od wszystkich pozostałych, że wymagają szczegółowego opisania. I dopóki nie będzie jasno wyjaśnione jak rozumieć w sensie ustawy "opublikowanie" czy "wklejenie" to nie ma o czym rozmawiać. Zwłaszcza, że moim zdaniem podlinkowanie w postaci IMG oryginalnego obrazka nie jest "opublikowaniem" w znaczeniu tej ustawy tylko "odtworzeniem" ("odtworzeniem utworu jest jego udostępnienie bądź przy pomocy nośników dźwięku, obrazu lub dźwięku i obrazu, na których utwór został zapisany, [...]"). Na tym kończę swój udział w dyskusji. Niewątpliwie zdziwiona, że w sprawach dyskusyjnych ani razu nie dostałam odpowiedzi powołującej się na odpowiednie paragrafy czy cytaty z odnośnej ustawy. Co oznacza, że w przypadku, o który próbowałam się dowiedzieć, klasyfikacja prawna zależy od "niektórego prawnika". Czyli [I]nihil novi[/I]...
-
[quote name='Angelka']A to moje fotki ze spacerku niedzielnego (czarno-białe bo kumpeli się przestawil aparat)[/quote] Wasze fotki i tak zawsze czarno-białe, więc to bez znaczenia :diabloti: hihihihi :loveu::lol: :lol: :lol: Super! :lol:
-
[quote name='BeataG']Na Twojej stronie, której adres widnieje w linku do zdjęcia.:lol: I nieważne, że jest to strona w budowie. ;) [/quote] No i być może zbliżamy się do konstruktywnego zakończenia :lol: Chodzi Ci o [URL="http://www.dorotak.net/atos"]http://www.dorotak.net/atos[/URL] ? Otóż, ta "strona w budowie" nie jest moją stroną - jest to automatycznie generowana przez serwer "zaślepka". Nie mam wpływu i nawet nie wiem, co tam jest napisane (chociaż skłamałam - przed chwilą sprawdziłam :lol:). To znaczy wpływ mam - jeśli przezwyciężę lenia i stworzę własną...:cool3: Ale generalnie to dosyć popularne podejście, że pliki trzyma się w specjalnych podfolderach, a stronę gdzie indziej. W tym wypadku nie możesz więc powiedzieć nic innego, jak tylko, że [B]nie znalazłaś[/B] strony, na której to zdjęcie jest opublikowane. No i właśnie - czy to jest w związku z tym legalne? Pisałaś, że nie chciałabyś, żeby Twoje zdjęcie znalazło się na stronie PKPR, bo "co by sobie ktoś pomyślał". Jeśli ktoś poda tam tylko bezpośredni link do zdjęcia, to osoba oglądająca zdjęcie może i tak nie znaleźć głównej strony i nie domyślić się tak czy inaczej, że to zdjęcie psa z innej organizacji. Chyba, że sam adres zdjęcia go zaintryguje, ale jeśli to jest po prostu bezpłatny serwer... Natomiast "opublikowałam" to zdjęcie tylko na Dogomanii. I może stronę Dogomanii powinnam podać, jako adres tej publikacji, na której zdjęcie się znalazło? Zgodnie z Twoją wcześniejszą argumentacją zrozumiałam, że istotna jest ta strona, na której zdjęcie WIDAĆ. Gdzie je świadomie wstawiłam. Więc jak to jest? Istotny jest adres z linku (który może być zupełnie przypadkowy i nie udostępniać generalnie żadnej informacji na temat zdjęcia, jego właściciela itp. - patrz "żaba") czy też istotna jest strona, na której to zdjęcie zostało opublikowane przez autora (własna, strona forum itp.)? [quote name='BeataG']Wystarczy, że zarejestrowałaś domenę, powiesiłaś ją na jakimś serwerze (płatnym lub nie) i wkleiłaś tam choćby tylko to zdjęcie. To już jest STRONA. :evil_lol:[/quote] Cały czas nie widzę podstawy, żeby zwykły folder z plikami nazywać STRONĄ... [quote name='SAWA']Czy nikt nie wie jak interpretować krążące filmy z forum na inne forum ,ze strony na inną stronę?[/quote] Moim zdaniem tak, jak zdjęcia. Więc poczekaj chwilę, bo też próbuję się dowiedzieć, czy wystarczy link bezpośrednio do pliku (zdjęcia czy filmu) czy też należy podać adres STRONY, na której ten link został opublikowany... :lol:
-
[quote name='BeataG']Dorotak, to nie ma znaczenia - w linku jest adres strony i wystarczy spojrzeć, żeby wiedzieć, na jakiej stronie to zdjęcie jest opublikowane. [/quote] Beato, dobrze, ja już powoli tracę siły :cool3: ale na koniec jeszcze jedno pytanie - na jakiej STRONIE to zdjęcie jest opublikowane? Obiecuję, że to ostatnie moje pytanie. ;) [quote name='BeataG']Nie mówiąc już o tym, że niektóre strony zezwalają na wklejenie zdjęcia bezpośrednio z twardego dysku. [/quote] Co oznacza, że umieszczają je na własnym serwerze. Czyli sytuacja jasna - jest to nielegalne. Ja nie mówię o takim przypadku.
-
[quote name='asher'][quote name='dorotak'][B]To by oznaczało, że nie wolno podawać linków bezpośrednich, tylko faktycznie do strony, na której dane zdjęcie się znajduje.[/B][/quote]Przecież tal, czy inaczej klikając w link znajdziesz się na stronach gdzie zdjęcie zostało zgdonie z prawem opublikowane. To tak, jakbyś otworzyła gazetę od razu na interesującej cię kolumnie...[/quote] Kliknij w ten link: [URL="http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG"]http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG[/URL] Co Ci się otworzyło? Strona "gazety", na której zostało użyte to zdjęcie, czy też może po prostu zdjęcie, bez żadnego "kontekstu"?
-
[quote name='BeataG']Dorotak, ale tu nie chodzi o to, kto je będzie oglądać, tylko gdzie je będzie oglądać.[/quote] To by oznaczało, że nie wolno podawać linków bezpośrednich, tylko faktycznie do strony, na której dane zdjęcie się znajduje. Na której jest "opublikowane" przez autora. A więc czy tak jest? Bo do tej pory zgadzaliśmy się chyba, że można podać link bezpośredni i tylko od "niektórego prawnika" zależy, czy trzeba też podać oddzielnie stronę główną ;) [quote name='BeataG']Sorry, ale nie będę Ci cytować 3/4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy prawo prasowe. :shake:[/quote] Tyle zajmuje problem cytowania w Internecie???? :crazyeye::lol: [quote name='BeataG'][B][COLOR=Red]EDIT:[/COLOR][/B] Coś tu dziwnego wyszło, bo odpowiadałam na post, który nagle zniknął. Ale dobra - niech to będzie uzupełnienie odpowiedzi na poprzedni post.[/quote] Sorry, wysłałam omyłkowo dwa razy ten sam post - wycięłam natychmiast dublet, ale jak widzę byłaś szybsza ;)
-
[quote name='BeataG']Przykro mi, ale nie masz racji.[/quote] Paragraf poproszę :razz::lol::lol::lol: [quote name='BeataG']Tak jakby ktoś zdjęcie z Gazety Wyborczej opublikował bez zgody autora w Fakcie.[/quote] No nie, nie i jeszcze raz nie! Publikacja w Fakcie byłaby karalnym zrobieniem kopii! Gdyby w Fakcie była tylko informacja, że zdjęcie obejrzę w Gazecie z dnia xxxx, to musiałabym tą Gazetę [B]kupić[/B], żeby je zobaczyć. Czyli w tym wypadku jest istotna (finansowa) różnica między zamieszczeniem "linku" bibliograficznego w Fakcie a opublikowaniem kopii. W przypadku Internetu jeśli mogę zobaczyć link, to mogę zobaczyć zdjęcie. Więc cała dyskusja sprowadza się do konieczności pojedynczego kliknięcia... To jest takie istotne z punktu widzenia prawa???? [quote name='BeataG']P.S. Do białej gorączki doprowadzają mnie "argumenty" typu "to nie umieszczaj tego zdjęcia w internecie". [/quote] Dla mnie tego typu pretensje (że ktoś zamieścił link a ja sobie nie życzę) są równie zasadne, jak te, że ktoś wyrwał moje słowa z kontekstu (a chyba zgadzamy się, że cytować wolno i nie trzeba prosić autora o zgodę). Są użycia karalne i te trzeba ścigać i piętnować - zarówno w Internecie jak i gdzie indziej. Ale jeśli umieszczasz jakieś zdjęcia na publicznie dostępnym serwerze, to godzisz się z tym, że będą je oglądali różni ludzie. I ci podziwiający i ci krytykujący i pieniacze i szajbusy. Nie ochronisz się przed nimi. [quote name='BeataG'][B]Jeszcze raz powtarzam - to jest łamanie prawa! Za które grożą nie tylko sankcje cywilne, ale również karne![/B][/quote] Nie przekonałaś mnie :shake: :lol: Jeśli dostępne są klikalne linki bezpośrednie do zdjęć (a rozumiem, że to jest legalne?) to nie widzę różnicy między tym a umieszczeniem linku w postaci IMG i wyświetleniu zdjęcia.
-
[quote name='BeataG']Dorotak, ale ja nie mówiłam o linku, tylko o przeklejaniu zdjęcia na inne strony. [/quote] Beato, ale technicznie [B]każde[/B] zdjęcie w Internecie jest linkiem. Więc nie można tu przenosić pojęć "książkowych", w których albo jest opis bibliograficzny albo wklejona kopia. [quote name='BeataG']Nie każda strona mi odpowiada swoją treścią, więc mogę sobie nie życzyć, żeby znalazło się tam moje zdjęcie.[/quote] To nie umieszczaj tego zdjęcia w Internecie ;) Rzeczywiście widzisz jakąś różnicę w podaniu linku klikalnego, pokazaniu zdjęcia (hotlinkowanego z Twojego serwisu) czy też szczegółowym opisie jak do niego trafić z Twojej strony głównej? Czy którykolwiek z tych zapisów zabezpieczy Cię, przed obejrzeniem tego zdjęcia w "niekorzystnym kontekście"?
-
[quote name='Wind']Niekoniecznie ;) Zawsze mozesz podac pelen link z "zaby" do zdjecia. Podanie [URL="http://www.imageshack.us"]http://www.imageshack.us[/URL] nie jest tutaj chyba konieczne.[/quote] No to już się gubię... :eviltong: Mam podawać ten link do strony głównej czy wystarczy do zdjęcia? :evil_lol: [quote name='Wind']Natomiast ja na pewno, nie wklejalabym zdjec umieszczonych przez kogos na "zabie" na innych serwerach.[/quote] [B]Wind[/B], cały czas nie zdefiniowałyśmy, co to jest "wklejenie" zdjęcia. W moim mniemaniu podlinkowanie zdjęcia - czy to w formie klikalnego napisu czy to w formie obrazka - nie jest "wklejeniem". Jeśli wyświetla się w mojej przeglądarce (czy to po kliknięciu linku czy bezpośrednio na stronie) to zawsze jest ciągnięte z oryginalnego serwera, nie mojego. [quote name='Wind']Myslisz, ze kazdy potrafi wejsc we wlasciwosci wyswietlanego obrazka, aby odczytac zrodlo pobrania? Pewnie nie ... moze dlatego niektorzy sie upieraja, ze wolno podac sam link, a obrazka juz nie. [/quote] Ale - tak Bogiem a prawdą - po co mu link? Przecież nie chodzi o postać linku, tylko autora/właściciela. Ja się tutaj nie opowiadam za wolną amerykanką i wklejaniem wszystkiego bez zająknięcia się, kto jest autorem. [B]Obowiązkowe[/B] jest według mnie podanie obok zdjęcia jego autora. [quote name='Berek']W każdym razie wszyscy z kolei byli zgodni, iż głebokie linkowanie na pewno jest "mniej eleganckie" od podawania li i jedynie adresu strony głównej.[/quote] No ale żesz to prawnicy czy sędziowie tańców na lodzie??? "Mniej eleganckie"??? :angryy: Ja bym się chciała dowiedzieć czarno na białym co jest legalne, a elegancją to mogę się zająć później :diabloti: [quote name='Berek']"A zdjęcie jest całym utworem i wklejenie zdjęcia, to już nie jest cytowanie, tylko rozpowszechnianie (powielanie, kopiowanie). To tak, jakby ktoś napisał książkę, a w jej treści wkleił całą książkę kogoś innego." O, o, święte słowa - to też nam jakoś umknęło.[/quote] No, ale czy Wy naprawdę nie widzicie różnicy między hotlinkowanym zdjęciem a spiratowanym tomikiem Szymborskiej????? Dla mnie różnica jest kolosalna. Spiratowany tomik wierszy to jest fizycznie jego kopia. Sprawa jest jasna jak słońce. Tak samo jak w przypadku skopiowania zdjęcia z oryginalnego serwera na jakiś inny. Każdy, kto chce otrzymać kopię tomiku wierszy czy zdjęcia musi się zwrócić do właściciela praw majątkowych i sobie kupić. To jest proste. Podstawowa różnica polega na tym, że jak hotlinkuję, to niczego fizycznie nie kopiuję. Jeśli już porównywać z tym nieszczęsnym tomikiem, to wyobraźmy sobie, że autorka daje jeden egzemplarz i jest on kartkowany gdzieś w studiu i transmisja idzie w telewizji publicznej. Jednocześnie robi główny pokaz u siebie w domu - ma najnowszą "plazmę", więc fajnie się ogląda :p. Czy może ograniczyć prawo do oglądania tego programu tylko do swojego telewizora? Czy też jednak każdy, kto posiada własny telewizor może sobie go oglądać i w ten sposób czytać książkę? Ten dostęp z własnego telewizora to dla mnie dostęp poprzez inny serwer. Każdy oglądający ten program widzi [B]ten sam[/B] egzemplarz książki (na stronie 3 zalany kawą a na 47 obgryziony przez Reksia :lol:). Skoro autorka zdecydowała się na wpuszczenie programu do telewizji publicznej, to nie może mieć pretensji, że ktoś odbiera go u siebie w domu a nie na pokazie u niej. Z drugiej strony oglądający program nigdy nie nabędą praw do tej książki, jej kopiowania czy odsprzedawania. W momencie gdy program się skończy, stracą do niej dostęp (tak, jak osoba hotlinkująca straci obrazek, jak autor usunie go z serwera). I jeśli nie kupią sobie kopii tej książki (zdjęcia), to nie będą mieli.
-
[quote name='Wind']Niektorzy prawnicy twierdza, [/quote] No właśnie. Co to znaczy "niektórzy prawnicy"? Ja jestem umysł ścisły i dla mnie prawo powinno być jednoznaczne, a nie zależeć od tego do którego prawnika się zgłoszę :angryy: [quote name='Wind']ze podanie samego linku np. takiego: [URL="http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG"]http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG[/URL] jest niezgodne z prawem, chyba ze ten link jest poprzedzony strona glowna [URL="http://www.dorotak.net"]http://www.dorotak.net[/URL] to wtedy jest OK.[/quote] Ale powiedz sama - czy to nie jest sztuka dla sztuki i szukanie dziury w całym? Co w takim razie z "żabą"? Nie wolno do niej linkować? Mam podać dosyć absurdalny w tej sytuacji link do [URL="http://www.imageshack.us/"]http://www.imageshack.us[/URL] ? [quote name='Wind'] Natomiast taka prezentacja zdjecia [...] jest zawsze niezgodna z prawem i niegdy nie powinna miec miejsca, no chyba ze mamy zgode wlasciciela praw majatkowych do fotografii.[/quote] Czy wiesz jaka jest różnica w powyższych zapisach (w samym HTMLu)? Dokładnie taka jak między: <A HREF="http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG">...</A> a <IMG SRC="http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG"> Oczywiście efekt przetwarzania tego kodu przez przeglądarkę jest diametralnie inny (co widać w powyższych postach). Ale de facto żaden z tych zapisów nie niesie więcej czy mniej informacji niż drugi. Pod tym względem są RÓWNOWAŻNE. Dlaczego prawo miałoby traktować je inaczej? [quote name='Wind'] Wybacz, ze posluzylam sie Twoim zdjeciem, ale zrobilam to aby pokazac co jest legalne, a co nie ;)[/quote] Ależ nie mam pretensji. Według mojego pojęcia nie naruszyłaś żadnego prawa i nie musiałaś mnie prosić o zgodę ani za nic przepraszać. Umieszczając to zdjęcie na PUBLICZNYM serwerze, dostępnym DLA WSZYSTKICH bez ograniczeń godzę się z tym, że inni będą zdjęcie oglądali (nawet chyba o to mi chodzi? :lol:). Czy będą je oglądali wchodząc na moją stronę (która akurat nie istnieje - nie można obejrzeć tego zdjęcia z żadnej "strony" :evil_lol:) czy też linkując do niego z dowolnego miejsca to nie ma znaczenia. Nie mogę mieć o to pretensji o ile w każdym z tych miejsc tak naprawdę oglądają ten sam plik. W szczególności jak któregoś dnia go usunę, to wszystkie te linki zaczną prowadzić w pustkę a zamiast obrazków pojawią się przekreślone kwadraciki. I dlatego, gdyby ktoś chciał naprawdę wykorzystywać moje zdjęcie, to poprosiłby mnie o zgodę na jego skopiowanie a nie linkował. [SIZE=1](No dobra, koniec na dzisiaj, bo jutro trzeba wstać skoro świt :cool3:)[/SIZE]
-
[quote name='Wind']To, ze nie mozesz ustalic autora zdjecia, nie zwalnia Cie z obowiazku przestrzegania prawa.[/quote] No toć ja to chcę wszystko zgodnie z prawem :angel::grins: [quote name='Wind'] Na pewno nie mozesz zdjecia wklejac na inne strony. Natomiast moim zdaniem, mozesz w takim przypadku podac link.[/quote] Widzisz, tylko czasem różnica jest subtelna ;) Czyli to: [URL="http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG"]http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG[/URL] mogę zrobić a tego: [IMG]http://www.dorotak.net/atos/zima14.JPG[/IMG] już nie? (i nie chodzi mi tutaj o to, że to są moje własne zdjęcia na moim własnym serwerze - załóżmy, że to są czyjeś zdjęcia :lol:, bo znowu [B]asher[/B] posądzi mnie o schizofrenię :crazyeye:). Bo dla mnie to jest taka sama sytuacja a różnica, czy adres wpiszę w <A HREF=...> czy w <IMG SRC=...> jest nieistotna. [quote name='Wind'] Czesto korzystam z "zaby" do wstawiania zdjec. Zgodnie z prawem (mimo, ze te zdjecia nie sa na mojej stronie) podlegaja prawnej ochronie. Nie wolno ich (bez mojej zgodny) nigdzie wklejac, kopiowac, hot-linkowac, albo dowolnie modyfikowac, kadrowac i zmieniac.[/quote] Widzisz, właśnie o ile nie mam wątpliwości co do wklejania (bo tego, co zrobiłam wyżej nie nazywam wklejaniem), kopiowania, czy jakiejkolwiek modyfikacji, o tyle właśnie hot-linkowanie moim zdaniem jest legalne.
-
[quote name='asher']Zamierzasz samą siebie ścigac o naruszenie swoich praw autorskich? :crazyeye: :lol: [/quote] Nie do końca to miałam na myśli :evil_lol: [quote name='asher'][B]Dorotak[/B], zacznijmy od tego, że bez zgody osoby mającej prawa do rozporządzania fotką nie możesz wrzucić jej na jakikolwiek serwer ;) Na 'żabę" też nie. [/quote] Chyba za bardzo zaplątałam w poprzednim poście :razz: Chodzi mi o to, że ja umieszczam na "żabie" zdjęcie - mam do niego pełne prawo - i publikuję na Dogomanii. Pytanie brzmi - czy ktoś (nie ja :p) może sobie skopiować z mojego postu adres zdjęcia i w ten sposób umieścić na swojej stronie internetowej? Moim zdaniem tak, ale chciałabym usłyszeć "wykładnię". [quote name='asher'][B]Wind[/B] pisze o sytuacji, w której wklejasz link do zdjęcia znajdującego się na stronie www osoby, mającej do tego zdjęcia prawa, albo do strony, na której zdjęcie jest umieszczone za zgodą tej osoby.[/quote] Ale ja chcę "wykładnię" ogólną - niezależną od tego, czy to "normalna" strona czy "żaba". Po prostu - jest sobie zdjęcie w Internecie. Czy mogę do niego linkować i prezentować w ten sposób na swojej stronie bez pytania autora o zgodę?
-
[quote name='BeataG']No to chyba jestem nietypowym prawnikiem. :diabloti:[/quote] I chwała Ci za to :lol: Ja jestem świeżo po rozmowie z prawnikiem, który miał skonsultować umowę dotyczącą licencji na program komputerowy... Załamka :shake:
-
[quote name='BeataG']To sorry, ale chyba ci niektórzy prawnicy nie mają pojęcia o internecie.[/quote] Generalnie faktycznie prawnicy mają problemy z "rzeczywistością wirtualną" :evil_lol: Ale to się cały czas zmienia - wierzę, że na plus :cool3: - i dlatego jestem ciekawa jak to teraz jest sformułowane. [quote name='BeataG']Przecież w linku do zdjęcia jest zawarty link do strony głównej. :roll:[/quote] Tak, ale nie zawsze to coś daje ;) Weźmy popularną obecnie na Dogomanii "żabę" (serwer ImageShack). Jestem autorem zdjęcia i wstawiam je na "żabę" po czym pokazuję je na Dogomanii. Oczywiście w linku jest zawarty adres serwera ImageShack (a właściwie jednego z serwerów) - ale to nic nie mówi o mnie jako autorze/posiadaczu praw, nie pozwala się ze mną skontaktować ani nic. Czy ktoś może po prostu skopiować link do tego zdjęcia i opublikować je w ten sposób na swojej stronie, na innym forum? Bo w taki sposób, o jakim pisze [B]Wind[/B], nie może tego zrobić. Może podać adres głównej strony, ale już nie żadnej podstrony, bo tam nie ma żadnych podstron, tylko kupa skatalogowanych zdjęć :evil_lol: I w ten sposób nikt na nie nie trafi.
-
[quote name='Berek']Rzeczą absolutnie naganną i wbrew prawu jest kopiowanie, przenoszenie, zamieszczanie zdjęć z cudzych stron www na swoich stronach, w blogach itd., bez uzyskania uprzedniej zgody właściciela i/lub autora zdjęcia.:angryy:[/quote] To wyjaśnijcie jeszcze, jak to jest z linkowaniem do zdjęć. Bo mi kiedyś tłumaczono (i dalej wyznaję taki pogląd - być może niesłusznie), że o ile kopiować ani przenosić na swój serwer oczywiście nie wolno (bez zgody autora/posiadacza praw majątkowych) to zamieszczenie rozumiane jako podanie linku do TEGO KONKRETNEGO zdjęcia umieszczonego przez autora na jakiejkolwiek ogólnie dostępnej stronie jest jak najbardziej legalne i nie wymaga jego zgody. Mam rację?
-
[quote name='niuka']jak cos jeszcze to od razu pytajcie,[/quote] To pytamy :lol: Czy wpłata na konto to jedyna możliwość? Innymi slowy, czy można zapłacić na miejscu (jak to było w Warszawie w zeszłym roku)?
-
[quote name='delfinee'] "jak dla mnie pies jest zestresowany" nie daje psu w domu powodow do stresu.po dupie dostaje raz moze na 4 dni i to jak cos zrobi zlego(ugryzie,rzuci sie na kogos w domu,zrobi kupe).[/quote] Pokaż te zdjęcia (z galerii, do której link podałaś w pierwszym poście) behawioryście i wytłumacz mu, że Twój pies nie jest zestresowany. Ba, on się pewnie właśnie relaksuje... Pokaż zwłaszcza zdjęcie hirvi20.jpg... Nie chcesz pomocy - nie proś o nią. Skoro świetnie wiesz jak sobie z psem radzić, to dlaczego nie ma efektów? I jak najszybciej znajdź behawiorystę, ktoremu zaufasz. Dla dobra swojego, Twojej mamy i psa.
-
[quote name='Romas']Na pewno to zalezy od siersci psa ,bo Biance trudniej dziure wyczesac ale nie znasz chyba zapalu neofity :-) :-)[/quote] Ja mam podobne doświadczenia jak Marisia - że od pewnego momentu te grabie "nie działają" :lol: I dlatego przy krótkim, stryżonym włosie właściwie są bezużyteczne. Ja ich używam tylko na wiosnę, kiedy pies jest zarośnięty po zimie i wyczesuję tony podszerstka. A "w sezonie" przeczesuję zwykłym trymerem. Ale faktycznie - jak ktoś się uprze to może i do gołego pewnie nimi zrobić :evil_lol: