Jump to content
Dogomania

dorotak

Members
  • Posts

    1099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorotak

  1. [B]Wind[/B] - bardzo dziękuję za "Atosy" oraz... mój zamyślony nad przyszłymi sukcesami portrecik :diabloti: :loveu: Przy okazji na dowód, że "Atos potrafi" (chociaż chwilowo tylko [B]poza[/B] torem :evil_lol:): [IMG]http://www.dorotak.net/atos/murek.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Czarne Gwiazdy']Według moich własnych przemyśleń i śledzenia tego tematu dochodzę do wniosku [mojego własnego, żeby mi ktoś coś nie zarzucił], że rozkłąda się to pół na pół. [/quote] Czarne Gwiazdy, ale tu chodzi o wyniki badań, a nie o Twoje przemyślenia :razz: Ja oczywiście napisałam bardzo skrótowo, troszkę więcej napisała Kaśka, a generalnie zachęcam Cię do przeczytania materiałów na Vetserwisie, bo są naprawdę bardzo przystępnie napisane. Pisząc, że dysplazja nie może być nabyta, miałam na myśli to, że jeśli szczenię nie odziedziczy [B]predyspozycji[/B] do niej, to nie można jej u niego [B]wywołać[/B]. Jeśli szczenię jest zdrowe, to jest zdrowe i można mu zepsuć stawy na 1000 sposobów, ale nie można wywołać dysplazji. Natomiast jeśli szczenię odziedziczy tą skłonność to oczywiście sposób prowadzenia szczeniaka będzie miał wpływ (między innymi) na rozwój choroby. Jasnym jest, że uszkodzenia stawów następują z czasem - dlatego poza skrajnymi przypadkami u szczeniaka bardzo trudno jest zauważyć jakieś zmiany. Ale osoby biorące szczeniaki do sportu oraz te, które mają szczeniaki ras bardzo obciążonych dysplazją badają już 5-6 miesięczne psiaki. Z oceną tych badań jest jeszcze niestety kiepsko, ale najgorsze przypadki można na tej podstawie "złapać". Tak więc oboje naukowcy, na których się powołujesz, mają rację. Uszkodzenia stawów rozwijają się w czasie, więc zaraz po urodzeniu praktycznie wszystkie szczeniaki będą "zdrowe". Ale szczeniak nieobciążony genetycznie po prostu nigdy na dysplazję nie zachoruje. A ten obciążony - nie wiadomo :niewiem: W tym sensie za dysplazję odpowiedzialne są tylko geny.
  3. [quote name='Agnieszka K.']Tego "(jak PRA)" brakło w pierwszym poście.[/quote] Ale mi chodziło ogólnie o schemat, który podałaś. Proste dziedziczenie - jedno locus, gen dominujący, recesywny i wszystko jasne. Taki schemat obowiązuje nie tylko w przypadku dziedziczenia PRA. Ale może faktycznie napisałam jakoś niejasno :p [B]Romas[/B], trzymam kciuki za Orinkę :kciuki: Napisz, jak już będzie wiadomo o co chodzi.
  4. [quote name='Agnieszka K.'][B]Ale ten schemat nie był do dysplazji tylko do PRA.[/B] [/quote] A czy ja napisałam, że był do dysplazji :niewiem: Napisałam, że dysplazja niestety tak łatwo się nie dziedziczy (jak PRA) - nie ma takiego prostego schematu. I w związku z tym nie ma pewności, że szczenię po dwóch zdrowych rodzicach będzie zdrowe. [I][quote name='Agatka']A co do dysplazji to mi weterynarz mówił o dysplazji wrodzonej i nabytej... stad moje dywagacje.[/quote][/I] Tak, wielu weterynarzy dalej tak twierdzi. Jest to też bardzo wygodne dla hodowców (bo zawsze winą za dysplazję można obarczyć właściciela szczeniaka i "spokój" :angryy: ). Jako, że może nie mam psa olbrzymiego, ale za to sportowca :loveu: , to swego czasu wiele rozmawiałam z ortopedami. I dobre podsumowanie obecnego stanu wiedzy jest na [URL="http://www.vetserwis.pl/ortopedia.html"]Vetserwisie[/URL].
  5. [quote name='Agatka']W przypadku dysplazji to wyglada troszke inaczej, bo dysplazja może być wrodzona lub nabyta i teraz kwestia regresu do Hodowcy musiałaby by byc uzalezniona od opinii niezaleznego weterynarza o pochodznieu dysplazji.[/quote] Z tego co wiem, dysplazja jest uzależniona [B]TYLKO[/B] genetyką. Złe odżywianie i przeciążanie szczeniaka może doprowadzić do [B]szybszego rozwinięcia się[/B] choroby ale nie do jej powstania. Trzeba odróżniać dysplazję od innych urazów stawowych. Niestety nie wiadomo dokładnie w jaki sposób dysplazja jest dziedziczona (na pewno nie tak prosto jak na podanym wyżej schemacie) i w związku z tym nie będzie się miało gwarancji, że szczeniak będzie od niej wolny. Nawet jeśli oboje rodzice mają zdrowe stawy. [quote name='Agatka']Olivka nie mozna ręczyc że szczneie jest wolne od PRA, poniewaz tak naprawde nie mozna stwierdzić nosicielstwa , więc i za to nie da się ręczyc....[/quote] Są testy [URL="http://www.optigen.com/opt9_test_a_pra.html"]OptiGenu[/URL] - na razie tylko na jedną odmianę, typ A-PRA. Która z Was zrobiła te badania swoim psom? Na zeszłorocznej wystawie chyba w Poznaniu była akcja zbiorczego wysyłania próbek. Oczywiście, że nie da to całkowitej pewności, ale z drugiej strony pomogłoby wyeliminować chociaż część nosicieli... Moim zdaniem podstawą hodowli są [B]badania[/B] i [B]jawne wyniki[/B] tych badań (dostępne dla potencjalnych właścicieli szczeniąt). Gdyby mimo badań okazało się, że szczenię cierpi na którąś z chorób dziedzicznych, to uważam, że powinno być to również ujawnione, ale moim zdaniem hodowca nie powinien już ponosić żadnych dalszych konsekwencji (bo dopilnował, czego mógł, a przy jawnych wynikach nie będzie powtarzał takiego krycia lub wycofa psa/sukę jeśli będzie to wskazywało bezdyskusyjnie na jego/jej "winę").
  6. [quote name='Sajko']Pies skacze dwa pierwsze po czym robi luk w bok i mija slalom o jakies 2m z boku, przywoluje go do siebie i juz prawidlowo wchodzi w slalom. Czy to jest odmowa?[/quote] To zależy :evil_lol: Zależy, czy biegnąc 2m w bok "minął" przeszkodę. W tym wypadku - moim zdaniem - czy wystawił nos za pierwszą tyczkę będąc z lewej strony slalomu albo czy wystawił nos za drugą tyczkę będąc z prawej strony slalomu. Przy czym to "za" obejmuje linię prostopadłą do slalomu. [quote name='Sajko']Czy to oznacza, ze kazde zboczenie z wirtualnego optymalnego toru przebiegu jest odmowa?[/quote] Nie, pies może np. biec dużymi łukami, robić kółka itp. - dopóki nie "mija" przeszkody, którą powinien pokonać w następnej kolejności, to odmowy nie ma. Czasem problematyczne jest tylko ustalenie, co to znaczy "mija" ;)
  7. [quote name='myriad']Niemniej, powiedzcie, tak sie dzieje nawet jezeli JEST wyznaczona linia startu przez 2 tyczki wbite po bokach przeszkody i i tuz przed nia i pies tej linii startu nie minie? Aż spojrzałam do regulaminu :lol: :lol: :lol: I regulamin mówi wyraźnie, że czas zaczyna biec w momencie, gdy pies przetnie linię startu. Natomiast linia startu tak naprawdę nie jest linią tylko odcinkiem startu :cool3: i wcale nie jest taka długa - obejmuje po 50cm w lewo i prawo od przeszkody. W tej sytuacji jeśli pies zrobi duży łuk (poza tymi 50cm w lewo czy prawo) to nic się nie powinno dziać (ani start czasu ani odmowa). Tak mi się wydaje po lekturze regulaminu. Z drugiej strony jest też napisane, że bieg kończy się jak pies przekroczy linię mety (wyznaczaną podobnie jak linia startu - po 50cm po obu bokach). Czyli ja mam ciekawsze pytanie - co się dzieje, gdy pies omija ostatnią przeszkodę, ale w obrębie linii mety? Czas staje i co? Dyskwalifikacja? :roll: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  8. [quote name='Rauni'][quote name='wendka'] OK. Ale jak zainstalowana jest fotokomorka to gdy pies ominie pierwsza przeszkode i przekroczy niewidzialna linie to czas nie zacznie biec, prawda? Dlatego oprócz fotokomórki są osoby ze stoperami, w takiej sytuacji czas powinien być mierzony za pomocą stopera i powinien ruszyć, w momencie gdy pies przekroczy linię tej pierwszej przeszkody. Jest dokładnie tak, jak napisała Rauni - czas zaczyna biec i odpowiedzialna za to jest osoba ze stoperem :cool3: [quote name='wendka']Widzisz, draze ten temat gdyz widzialam 3 rozne rozwiazania: 1. po ominieciu przeszkody nic sie nie dzialo (moze nawet mam jeszcze to nagrane na video - sedziowane przez zagranicznego sedziego) i zawodnik startowal na nowo Ważny jest jeszcze moment gwizdnięcia :evil_lol: Jeśli pies skoczy czy wybiegnie w przód przed gwizdkiem sędziego, to tak jakby się nic nie stało - można psa cofnąć i usadzić. Natomiast po gwizdku jak pies minie przeszkodę to czas już nieubłaganie leci i leci również odmowa... ;) [quote name='wendka']2. delikwent dostawal odmowe 3. zaczynal sie liczyc czas (dla mnie ostatnio) Powinno się zdarzyć i jedno i drugie (po gwizdku rzecz jasna).
  9. [quote name='wendka'] 1. Kiedy jest start tzn. od kiedy mierzy sie czas? Czy od przekroczenia linii startu czy od przeskoczenia pierwszej przeszkody? [/quote] Od przekroczenia linii startu (której nikt i nas specjalnie nie wyznacza, więc przyjmuje się, że jest to linia pierwszej przeszkody). Co oznacza, że jeśli pies ruszy i ominie tą przeszkodę, to czas zaczyna biec w momencie, gdy ją mija. [quote name='wendka']Czy jezeli pies ominie pierwsza przszkode, to czy mozna go po zawroceniu ponownie na chwile usadzic ewentualnie zatrzymac by przyjac strategiczne miejsce do startu (co jest wazne przy szybszych psach i wolnych przewodnikach :cool3: )[/quote] Nie można i takie cofnięcie psa i ustawienie go jest karane dyskwalifikacją. Jest to ujęte w regulaminie: "Elimination: [...] * Replacing the dog at the start after it has crossed the start line (unless instructed by the judge)" Wando, rozmawiałyśmy na ten temat. Ale z Twoich słów wydawało mi się, że Jinx pozostała na starcie, tylko Ty chciałaś się ustawić w dogodnym miejscu. To Ci wolno - Ty możesz przejść linię startu i nie rozpoczyna to liczenia czasu. Ważne jest, kiedy przekroczy ją pies. [quote name='wendka'] 2. Strefy w zerowce. Czy za poprawienie strefy nalezy sie dyskwalifikacja? [/quote] Moim zdaniem tak. Zerówka to jednak prawdziwy start - nie trening. Tor jest łatwiejszy, nie ma pewnych przeszkód - ale zasady liczenia błędów czy dyskwalifikacji powinny być takie same jak w "dorosłych" klasach. Wyjątkiem jest możliwość trzymania w ręku smakołyka czy zabawki. Ale ponieważ klasa "0" jest nieoficjalna, to właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby organizator ustalił inne zasady - np. właśnie możliwość bezkarnego poprawiania stref. Tyle, że powinien to wyraźnie ogłosić przed zawodami, bo nie jest to "domyślna" zasada...
  10. [quote name='myriad']to nie jest wysmiewanie sie, bo naprawde bardzo lubie patrzec na to jak pieknie Atos biega, tylko taki usmiech raczej radosno-promienny porozumienia murkowego z Toba :-)[/quote] Justyno, nawet przez moment nie przeszło mi przez głowę, że to mógłby być uśmiech złośliwy:crazyeye:, naprawdę :loveu: A co do murka - nie wiem, dlaczego Atosowi sprawia taki kłopot :niewiem: Ale widocznie potrzebuje częstszych z nim spotkań :evil_lol: i za takie bardzo dziękuję :lol: :lol: :lol: Uprzedzam jednocześnie ekipę wrocławską, że jedziemy do nich na weekend i jeśli zamierzają ustawić murek na torze, to Atos zapewnie sprawdzi wszechstronnie jego wytrzymałość :diabloti: :lol: :lol: :lol:
  11. [B]teqquila[/B], ile fotek "czarnego" :crazyeye: (co to nie wiedział co się robi z murkiem :evil_lol:) - wielkie dzięki :loveu:
  12. [quote name='Pasavera']A będziecie we Wrocławiu na zawodach?[/quote] Jasne! Wydawało mi się, że jesteśmy już umówione :hmmmm: :lol: :lol: :lol:
  13. [quote name='Pasavera']Dorotko a jak Atos sprawował się na zawodach Agility? Widziałam kilka fotek :multi: [/quote] A właśnie - zapraszamy do oglądania zdjęć w topiku o zawodach w Pęcicach ;) Wczoraj odbyły się zawody, więc przez parę dni będzie można oglądać wspaniałe zdjęcia. Atosowi poszło... no jak zwykle :evil_lol: Dwa przebiegi - dyskwalifikacja a w trzecim, IALowskim, II miejsce :B-fly: Ale, ale - Atos nie był jedynym sznaucerem startującym w tych zawodach. Bardzo było nam miło poznać Natalię i Sonię, które... no, ale może przyjemność pochwalenia się sukcesem pozostawię Natalii :cool3:. Były to ich pierwsze zawody i po ich "minach" jestem pewna, że nie ostatnie :loveu: [quote name='Pasavera']Kurcze ciekawe kiedy Figa dojdzie do takiej formy, że będzie mogła brać udział w tego typu konkurencjach :lol:[/quote] Myślę, że niedługo, niedługo :loveu:
  14. [quote name='campanulla'][B]kolejne fotki: [/B] [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/42/ial0361hq.jpg[/IMG] [/quote] [B][SIZE=4] Yes! Yes! Yes![/SIZE][/B] :terazpol: Nie wiem, czy widzicie, ale Atos jednak [B]przeskoczył[/B] murek :laola: Troszeczkę go co prawda rozkompletował :diabloti:, ale jesteśmy na dobrej drodze :evil_lol: A tak poważnie to jest to nasza zmora - z jakichś powodów Atos nie może się do murka przekonać i nigdy nie wie, co ma z tym zrobić. Obejść? Naskoczyć? Przeskoczyć? Tak więc wielkie dzięki za możliwość poćwiczenia na murku :loveu:
  15. [quote name='Wind']wlasnie jestem w tym miejscu ;) [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/2614/img1111xd4bu.jpg[/IMG] [/quote] O, Atos :evil_lol: :lol: :lol: :lol: Wind, bardzo nam miło :B-fly:, że otwieramy Twoją oczekiwaną przez wszystkich niecierpliwie fotorelację :lol: [B]Campanulla[/B], zdjęcia Twojego brata również są wspaniałe - wykazał się niesamowitym refleksem "trafiając" na samobójczy skok Plusza :crazyeye: Czy zauważyliście to zdeterminowanie w jego (Plusza rzecz jasna) oczach? To nie było przypadkowe spadnięcie :diabloti: Czekamy z niecierpliwością na [B]WSZYSTKIE[/B] fotki - nie dajcie się prosić :cool3: Przeżyjmy to jeszcze raz! :lol: :lol: :lol:
  16. Było po prostu PERFEKCYJNIE :klacz: Organizacja, torki, pogoda, wspaniałe nagrody - :loveu: Bardzo dziękujemy :laola:
  17. Hmmm, nie wiem, jak w Warszawie "właściwej", ale u mnie leje równo i jakoś nie zanosi się, żeby to był deszcz przelotny (chyba, że "przeleci" wieczorem :diabloti:). W tej sytuacji jako że jutro i tak nas wszystkich czeka dzień pod chmurką a pogoda może być podobna :roll: myślę, że należy sobie dzisiaj darować... W każdym razie my nie przyjedziemy.
  18. [quote name='PATIszon']Mi pasuje! [B]Flaire?[/B][/quote] No narozrabiała i poszła :mad: :evil_lol: Czyli wstępnie w Skaryszaku ok. 12.00 Pati, wiesz gdzie się zwykle spotykałyśmy? Przy przystanku tramwajowym na rogu Waszyngtona i Międzynarodowej. Potwierdzimy jeszcze jutro rano.
  19. [quote name='PUENTA imszar']Ja także bym mogła w piątek, ale dopiero ok. 15. [/quote] Ja niestety około 14.00 muszę już wracać... Ale na pewno to nie ostatnie takie spotkanie, więc jeśli pasuje Wam bardziej po południu, to po prostu spotkamy się następnym razem ;) [quote name='sylwekw']A czy można przyjśc ze swoją suczką tylko popatrzeć?[/quote] Jasne :lol:
  20. [quote name='Flaire']Odnawiam temat, bo śniegi już stopniały :eviltong: [/quote] Popatrz, no fakt! :evil_lol: [quote name='Flaire']W sobotę są zawody agility w Pęcicach, ale wiele osób ma piątek wolny, no i niedziela też jest możliwa, choć dla mnie głównie po południu.[/quote] Nie wiem jeszcze jak będzie u mnie wyglądala niedziela (ale raczej odpada), ale taki piątek około południa? Byle gdzieś z dala od Centrum... A potem w tygodniu... Jesli nie bedzie to kolidowało z naszymi treningami agility to chętnie, ale my możemy być najwcześniej na jakąś 19.30...
  21. [quote name='Elitesse']mamy dzieci :multi: :multi: :multi: Zadrunia silami natury urodzila piecioraczki :loveu:[/quote] Super! :laola:
  22. dorotak

    przeszkody

    [quote name='PATIszon']Nie wiem tylko czemu mam tylek niebieska farba pomalowany.....:mad:[/quote] Przysiadłaś sobie, żeby odpocząć? :hmmmm: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A poważnie - przeszkódki pierwszoklaśne :klacz:
  23. dorotak

    żywienie

    [quote name='Agnieszka K.']Mój zjada podwójną "zalecaną dawkę" + gotowane mięso (2 x dziennie 1 dawka), czasami jeśli je tylko raz to 1 i 1/2 dawki.[/quote] To może dla miniatur lepiej to wyliczają... Atos na "przepisowej" dawce po prostu jest za gruby. I nie jest to tylko jego "uroda"... [quote name='Romas']Eee, nie wiem Doroto czy mowimy o tej samej karmi e.Ta sucha co ja daje to jest dla juniorow i dla seniorow i bytowa.[/quote] Czyli to nie Performance a - jak napisała Agnieszka - prawdopodobnie PROFormance. Marka, a nie rodzaj karmy ;) [quote name='Romas']Oczywiscie ze moge w gotowanym dawac mniej miesa chodzi tylko ot zeby gotowac dla dwoch rownoczesnie ,nie rozdrabniac sie na dwa garki.[/quote] To nie w garnku masz się rozdrabniać, tylko porcjując ;) Suche i tak powinnaś im inne podawać - więc i tak i tak niewygodnie. [quote name='Romas'] A podawanie mniejszych porcji jakos mi nie pasuje.Tej suchej karmy i tak jest malo.[/quote] A co tu ma pasowanie do rzeczy? Robisz test żeberkowy - nie zdaje, to obcinasz michę. Proste. [quote name='Romas'] Ale Dorotko dlaczego dajesz kalafir i brokul ,on nie ma sensacji po tym czytalam ,ze psowm tych warzyw sie nie podaje ?[/quote] Nie, nie ma żadnych sensacji. Zresztą brokuły są bardzo cenione w Barfie. Znam osoby, które w czasie ciąż urojonych przestawiają swoje suki na dietę kalafiorowo-brokułową (zapycha a nie jest kaloryczna). A gdzie to czytałaś? [quote name='Romas'] Ja sobie obliczylam dawki ,procenty ,ilosci i mam rozpiske w kuchni jak gotuje.[/quote] A rany:crazyeye: :lol: Dla mnie nie są ważne żadne tabelki ani procenty. Ważna jest kondycja psa. [quote name='marisia'][FONT=Arial]Można się domyśleć, jaką miał minę szwagier, jak się okazało, że dorwał się do gulaszu, ale psiego[/FONT][/quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A nie narzekał, że coś za mało przyprawiony ten gulasz? Bo ja tam też uważam, że na wygląd to niejeden skusiłby się na porcję Atosa. Ale tak bez soli i innych przypraw - bleeee :diabloti:
  24. dorotak

    żywienie

    [quote name='Romas']Suche to daje scisle wedlug przepisu na opakowaniu ,waze przed podaniem porcje.Obecnie suki od pol roku jedza Performance ( czy jakos tak) a wczesniej Nutre lub Ariona.[/quote] Aaaa, to może tu tkwi przyczyna "dobrej kondycji" Bianki :cool3: :lol: Po pierwsze nie ma potrzeby, żebyś podawała dziewczynom karmę typu "Performance" (najbardziej kaloryczną i przeznaczoną dla psów pracujących). Po drugie wszyscy moi znajomi, którzy karmią suchym i dbają o kondycję swoich psów mówią to samo - dawki na opakowaniach są - delikatnie mówiąc - zawyżone. Wielu z nich podaje POŁOWĘ :crazyeye: (lub niewiele więcej) "zalecanej dawki" i jest to zupełnie wystarczające. A są to ludzie uprawiający ze swoimi psami różne sporty - nie są to psy kanapowe. Mi trudno powiedzieć, ponieważ nie karmię tylko suchym. Ale jak wyjeżdżamy to podaję Atosowi mniej-więcej 2/3 tego, co jest zalecane na opakowaniu i jest OK (a wyjeżdżamy głównie na zawody lub na działkę, więc pies jest tam cały czas w ruchu). Jeśli chodzi o gotowanie, to mam podobny sytem jak Ty - tylko ja aż tak nie rozdrabniam. Wołowe II kat. kroję na kawałki (takie jak na gulasz), kupuję mrożone warzywka (obecnie mieszankę kalafiora, brokuła i marchewki) i gotuję (dłużej warzywa a potem dorzucam na jakieś 5 minut mięso). Do tego gotuję ryż i potem porcjuję do pojemniczków na pojedyncze "posiłki". Wieczorem wyjmuję jeden, wkładam do mikrofali i za jakieś 7 minut jest w misce. Stosuję również system - "jedno gotowanie - żarcie na tydzień". I naprawdę nie jest to uciążliwe (wiem, co mówię, bo gotuję WYŁĄCZNIE dla psa :evil_lol: - czyli musi być lekko, łatwo i przyjemnie :lol:) [quote name='Romas'] No i zastanawiam sie nad taka sprawa ,ze Zuzia juz nie potrzebuje tyle bialka.Jak daje sucha karme tam jest odpowiednio mniej i preparaty na stawy ,w gotowanym tego nie dostaja.[/quote] No, jeśli je Perfomance'a, to na pewno ma za dużo białka... Ale napisałaś tak, jakby regulacja diety nie była możliwa. A przecież co za problem dać mniej mięsa a więcej warzyw na jedną porcję? I już masz mniej białka. Poza tym w okresie, kiedy psy jedzą gotowane warto dodawać im preparaty witaminowe. To też się DA :cool3: zrobić. Są specjalne preparaty dla psów-seniorów, które mają odpowiedni bilans witamin, mikroelementów i dodatków na stawy. [quote name='Romas'] A ja najbardziej lubie frolicki :-),sa lekko slonawe i calkiem fajnie smakuja :-)[/quote] A fuuuuuj :crazyeye: :lol:
  25. Pysk na 2mm też jest niezły :p
×
×
  • Create New...