-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Ja tylko wtrace moje przemyslenia. PRZEMYSLENIA O KOLEKCJONERKACH ZWIERZAT. 1. MUSZA miec jakas, im znana, LICZBE psow! 2. wyadoptowanie psa to zmniejszenie tej liczy wiec wszelkimi sposobami daza do 'uzupelnienia'. 3. sposb na uzupelnienie to tez rozmnazanie. Czasami mysle, ze w ich glowach jest cos takiego-im wiecej mamy psow tym wiecej ludzi nam bedzie pomagalo. I nie jest tak jak sie slyszy,ze ktos opiekuje sie 100-170 psa, ze mobilizujemy sie? To jest choroba delikatnie mowiac i z tym trzeba walczyc. Do p. Marzeny byl okres ze jedzilam raz w tygodniu i czesciej czasami. Napatrzylam sie. Wystarczy. GIZETA!! JA wspolczuje okolicznym ludziom, jak suki maj cieczki-co tam sie dzieje pod brama i w srodku?? I nie mow mi, ze psy mimo, ze kastrowane nie molestuja suk w cieczkach. To jest CHORE!! Normalny czlowiek, ktory kocha zwierzeta nie jest wstanie czegos takiego zniesc! Psow szurajacych do siebie ciagle, napalonych,rywalizacja, suki piszczace, uciekajace przed psami. TO jest ZNECANIE sie nad psami jesli one sa w JEDNYM stadzie, domu. A psy z zewnatrz nie maja szans sie tam dostac? NIE wierze!!
-
Nie iwem jakie jest stanowisko AMICUSA w tej sprawie-ale powinnien ja 'odciac od pepeka'. Albo na ich warunkach pomoc.
-
[quote name='voc']Arka to nie jest i nigdy nie było zarejestrowane jako schronisko, to prywatny dom i prywatne psy. [/quote] No to ciekawe czy podatek placi od kazdego psa. INTERPRETACJA zalezy tylko od powiatowego-czy to prywatne psy czy bezdomne przygarniane. Znasz to powiedzienie-pokaz mi czlowieka a paragraf sie znajdzie :wink:
-
Nie wiem jak Ci ludzi sa zdesperowani, ci co adoptowali suke. Ja na ich miejscu zlozylabym skarge do Komnedanta policji-ze policja wraz z p. Bozena UKRADLA im psa.
-
[quote name='Ksera']Sąsiedzi piszą skargi, z niewiadomym skutkiem. Nie znam postawy powiatowego weta, a gminie to chyba też nie przeszkadza.[/quote] Ksera, dowiedz sie co powiatowy. Schroniska powinny byc oficjalnie zarejestrowane i spelniac okreslone warunki-wiesz przeciez :wink:
-
[quote name='Ksera']Tymczasem są świadkowie, że pies został wydany dobrowolnie, potem pani Bożena zmieniła zdanie i suka została odebrana w asyście policji z nowego domu.[/quote] Ksera a to ciekawe-na jakiej podstawie policja czy p.Bozena domagal sie psa? Czy pies mial czipa, tatuaz, gdzies oficjalnie byl zarejestrowany na nazwisko p.Bozeny? Ja, w zyciu psa bym nie oddala.
-
[quote name='Alaa']Z tego co sie orientuje podobnie dzialo sie w Rachowie - i mimo dzialan roznorodnych nie udalo dobrac sie do niejakiej pani Stasi . I to w tym wszystkich jest nastraszniejsze - czarno widze, naprawde czarno widze mozliwosc interwencji.[/quote] U Pani stasi byla taka sytuacjia ze sasiedzi nie oprotestowywali i LEKARZ POWIAOWY ja bronil jak i gmina-bylo to im 'na reke' -kolekcjonerstwo psow przez kolekcjonerke. A chyba tu, o ile pamietam, sasiedzi sie skarza i wisi chyba zamkniecie nad. Ksera, myle sie? Ja po ostatniej akcjach starachowickich itp-gdzie SUKI sa niekastrowane-staje sie jak glaz slyszac wolanie o pomoc- datki itp-zero reakcji-KOLEKCJONEROM mowie NIE!! Trudno niech zabieraja psy z takich miejsc, jakies straty musza byc, jak widac, ale dla DOBRA tych ktore mialby tam trafic w przyszlosci to SZCZESCIE! No nie moze byc tak,ze Ci co nazywaja siebie milosnikami zwierzat, MNOZA NIESZCZESCIA-skazuja zwierzta na przytulek od URODZENIA, nie daj szans na NOWY dom. Schronisko, przytulisko ma byc tylko PRZYSTANKIEM do lepszego JUTRA, nowego DOMU!!
-
[quote name='Fiodor']Wczoraj u wet, spytałam sie o leki odpornościowe i poleciła mi szczepinke. 3 zastrzyki po 30 zł. Podobno jest bardzo skuteczna, [b]wiec jak Tylko Fiodor wyjdzie z choroby gardła [/b]trzeba bedzie umowic sie na szczepienie :wink: Jeszcze raz dziekuje za pomoc[/quote] Ale to o to chodzi wlasnie aby TERAZ dostal lek podnoszacy odpornosc aby organizmowi pomoc wygrzebac sie z przeziebienia i nie fundowac powiklan z przeziebienia. Scanomune wystarczy podac trzy kapsulki-dzien po dniu-podnobno wlasnie po 72 godzinach organizm dostaje tego najwiekszego 'kopa' i o to chodzi. Ja stosuje ostatnio u moich kotow i rezultat jest bardzo dobry. Podawalam dla spokoju sumienia 5 dni-tydzien przerwy i ponownie i koniec!! Nie moze byc tez tak, ze organizm caly czas jest 'sztucznie' wspierany bo bedzie tragediia sam musi sie pozbierac, dac mu 'kopa' i niech sie pozbiera i tyle. Stosowalam tez baypamun ale wtedy, kiedy cos sie dzialo ze zwierzekiem, przeziebienie, jakis wirusik, pocztek, aby nie stosowac wlasnie antybiotykow.
-
[quote name='eurydyka']minal tydzien i w mediach juz ani slowa na temat marka s. czyzby juz za malo sensacyjne to bylo?[/quote] We wczorajszym wydaniu GW papierowym,krajowa, bylo. Jeden z braci sie ukrywa a drugi ma nadzor policyjny. Beda mieli postawiony zarzut, prawdopodobnie, znecanie sie nad zwierzetami-warunki bytowania. Walke psow narazie im trudno udowodnic.
-
[quote name='esperanza']Obawiam się, że to może przesądzić los tego psiaka :cry: [/quote] :( :( sadze, ze nie tylko tego :cry: :cry: 8-mio miesieczna suka ma szanse na resocjalizacje, zreszta byla lagodna, jak mowi p.Dzialak. A czego mozna sie spodziewac jak suka jest w cieczce i jest z psem? Pies bedzie ja- tym bardziej bronil-mysle, ze to on podjal atak a ona poszla za nim :cry: :cry: [url]http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2913446.html[/url]
-
:( no to jakas tragi-komedia. W TVN wiadomosciach podali,ze wczoraj pijany pracownik Celestynowa, zabral jednego z psow ze soba, poza teren schroniska, luzem. Pies wpadl na czyjas posesje i pogryzl dotkliwie kobiete. Jej sasiadka obronila ja pijac psa trzonkiem siekiery. Kobieta lezy w szpitalu.
-
[url]http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2905998.html[/url] Jeden już nie żyje, a kilku kolejnym grozi śmiertelny zastrzyk. Część psów z nielegalnej hodowli Marka S. rzuca się na ludzi. Tymczasem właściciel pozostaje na wolności. Prokuratura nie widzi podstaw do zatrzymania mężczyzny Psy odbite przez TOZ z nielegalnej hodowli Marka S. w Otwocku trafiły do podwarszawskich schronisk. W poniedziałek dziesięcioletniego amstaffa trzeba było uśpić - miał gronkowca, uraz miednicy i nie był w stanie chodzić. Teraz ważą się losy pozostałych 52. W pojedynczych klatkach poddawane są obserwacji i 14-dniowej kwarantannie. Wiadomo jednak, że część zwierząt może nie dotrwać do jej końca - starsze amstaffy są agresywne zarówno do psów, jak i ludzi. - Możliwe, że kilka z nich będzie trzeba uśpić. Nie mamy innego wyjścia - przyznaje Diana Malinowska, inspektorka TOZ, zaangażowana w odbijanie psów. - Chcieliśmy uratować wszystkie, ale tym najbardziej skrzywdzonym już nie można pomóc. Są zbyt groźne. O losie zwierząt ostatecznie zadecyduje wojewódzki lekarz weterynarii. - Cieszę się, że to nie należy do nas, bo to byłaby bardzo bolesna decyzja - mówi Diana Malinowska. Jeśli nawet w przypadku tych mniej agresywnych psów lekarze orzekną, że nie trzeba ich usypiać, większość czeka dożywotni pobyt w jednoosobowych klatkach. Jedynie najmłodsze ze zwierząt mają cień szansy na lepszy los. TOZ zapowiada, że poszukać dla nich miejsca w specjalistycznych schroniskach, na przykład przytulisku fundacji "Emir", która zajmuje się resocjalizacją zwierząt. W tej chwili nie ma tam jednak ani jednego wolnego miejsca. Prezes "Emira", Krystyna Sroczyńska, wątpi też, czy otwockie psy wrócą do normalnego życia. - Szansę mają tylko szczenięta do 16. tygodnia życia. W przypadku dorosłych resocjalizacja jest z góry skazana na niepowodzenie. W każdej chwili mogą się w nich odezwać traumy z przeszłości. Jedynym humanitarnym wyjściem było ich uśpienie - uważa. Tymczasem Marek S sprawca psiego dramatu cieszy się wolnością. I nie wiadomo, czy w ogóle dosięgnie go sprawiedliwość. - Na razie zbieramy materiał dowodowy. Przesłuchanie pana S. zostawiliśmy na koniec, bo wciąż nie wiemy, czy będzie przesłuchiwany w charakterze świadka czy oskarżonego - tłumaczy Hanna Tyboń, szefowa prokuratury rejonowej w Otwocku. Nie widzi konieczności umieszczania Marka S. w areszcie: - Ten pan ma stałe miejsce zamieszkania, a za przestępstwo, które staramy się mu udowodnić, czyli znęcanie się nad zwierzętami, grozi tylko do dwóch lat więzienia. Jak dotąd nie próbował się ukrywać czy utrudniać śledztwa - wyjaśnia prokurator.
-
[url]http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2902379.html[/url] Do późnej nocy obrońcy zwierząt likwidowali wczoraj nielegalną hodowlę psów trzymanych do walk na prywatnej posesji w Otwocku. Część była ranna, niektóre miały odgryzione kończyny. Wszystkie trafiły do schroniska. Wielu grozi usypiający zastrzyk O hodowli ok. 60 agresywnych psów w Otwocku piszemy od kilku dni. Jej właściciel, Marek S., od dziesięciu lat w strasznych warunkach trzymał je na trzech działkach. Były tu bite i szkolone do walk. Ich losem zainteresowało się Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. W zeszły czwartek jego inspektorzy na podstawie prokuratorskiego nakazu odbili od właściciela 13 psów. Wczoraj wrócili po resztę. Jeszcze do południa akcja stała pod znakiem zapytania - w warszawskich schroniskach nie było boksów dla zwierząt. Inspektorzy TOZ postawili jednak na swoim. W ostatniej chwili wystarali się o miejsca w schronisku przy Instytucie Parazytologii w Łomnej pod Łomiankami. Kiedy przed godz. 17 otworzyli blaszaną bramę posesji przy Bocianiej w Otwocku, przywitał ich skowyt 12 psów. Zwierzęta były ukryte w domu. Pierwszy do klatki strażników trafił młody mieszaniec amstaffa. Przerażony cały się kulił. Na brzuchu miał dwie świeże rany. - Mięso jest wygryzione do kości. Nie ma wątpliwości, że szczuto na niego psy. Najprawdopodobniej był wykorzystywany jako worek treningowy - ocenił Mateusz Janda, prezes zarządu warszawskiego okręgu TOZ. O wiele bardziej makabryczny widok przedstawiała suka z odgryzioną tylną łapą znaleziona w sąsiednim pomieszczeniu. Kikut był zagojony, ale zwierzę krwawiło z nosa. Ona też służyła innym psom do treningu. Pozostałe zwierzęta Marek S. przetrzymywał na działce przy ul. Kreciej. Tam inspektorzy przenieśli się późnym wieczorem. - Nie odpuścimy! - zarzekała się Diana Malinowska z TOZ. - Będziemy pracować całą noc, ale wywieziemy wszystkie psy. Nie będziemy czekać, aż właściciel gdzieś je ukryje - mówiła. Tymczasem Marek S. nie pojawił się wczoraj na żadnej z działek. Według sąsiadów bał się policji. Ta jednak nie może go zatrzymać. Jak dowiedzieliśmy się w otwockiej prokuraturze, nie zebrano jeszcze dowodów w jego sprawie. Według Mateusza Jandy psy nie mają szans na adopcję: - Ich psychika jest zbyt spaczona. Nie mogą trafić do ludzi. Jeśli nie będzie innego wyjścia, trzeba będzie je uśpić - dodaje ze smutkiem.
-
:( Najgorsze tez jest to, ze nie mozna zabrac wszystkich psow-bo poprostu nie ma gdzie :( :( Kazdy pies musi miec,na poczatku, swoj osobny boks. I jeszcze te psy trzymane na lancuchach :cry: :cry: No i nie wspomne o rozmnazalni :cry: :cry:
-
[url]http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2898994.html[/url]
-
:evil: zgloscie do TOZ w Poznaniu, ja przesle koledze z Poznania zaraz linki, co to jest?? :evil:
-
:evil: No jak ma byc dobrze. W wydaniu papierowym, dzisiejszym, jest kontynuacja i.........powiatowy lekarz stwierdzil, ze nie widzi u psow swiezych sladow walk a psy sa paroletnie, a zakaz obcinania uszu jest od 2004 roku!! :evil: 0X :evilbat: To o czym my mowimy jak ZAKAZ jest tak naprawde od 1997r-od kiedy weszla ustawa o ochronie zwierzat! To, ze Emaptia zwrocila uwage i upomniala sie o to w ubieglym roku(i chwala im za to) i GLW wyslal pisma do wszystkich wetow nie oznacza przeciez, ze TEGO ZAPiSU nie bylo!! Facet-ten co mial te psy-robi z siebie teraz ofiare. Zeznaje, ze on przygarnial psy, ktore mialy byc uspione 0X 0X TOZ oczywiscie jest oburzony postawa weta i mowia, ze jesli taki raport da powiatowy to beda sie odwolywac. No i jak organizacje moga pomgac zwierzetom??? :( :( :evil: No oczywiscie powiatowy mowi, ze to miejsce wiel pozstawia do zyczenia, warunki trzymania psow i co robi??? NIC!!! Dlaczego nie wystepuje o likwidacje tego miejsca, chociazby, jako nielegalnego 'schroniska'? Czy wprost nie sklada doniesienia do prokuratury o istnieniu nielegalnego schroniska. Moje wnioski-'kolekcjonerami psow' mozna spokojnie byc!!! Zabrano tylko 11 psow i 4 szczenieta :( Nie ma gdzie umieszczac te biedne psy :( :(
-
[quote name='Marka']Rewelacja! :klacz: Więc jednak czasem się udaje! Arka - a wiesz, wg jakiej podstawy prawnej to zamknęli? (znęcanie nad zwierzętami? nielegalna działalność zarobkowa?) Szkoda tylko, że w naszym ustawodawstwie nie ma przepisu, który dożywotnio zabraniałby takiego gościowi posiadania jakiegokolwiek zwierzęcia...[/quote] Napewno na podstawie ustawy o ochronie zwierzat a co jeszcze dalej wyniknie to chyba sledztwo powie. [url]http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2897365.html[/url] Prosze dopisujcie komentarze, musimy bebnic o tych wlasnie lewych hodowlach-wszystkich!
-
Dzisiaj w WOT pokazywali likwidacje przez TOZ warszawski hodowli amstaffow do walk psow, w Otwocku. Wkroczyl TOZ z policja i z nakazem prokuratorskim w reku. Inspektorka TOZ pokazywala amstaffa ze sladami po walkach i pokazalywala, ze pies ma charakterystycznie bardzo krotko przyciete uszy,do walk. :( :( Powiedziano,ze ten osobnik ma w trzech miejscach psy,ze psow w sumie jest 100!! Nie podali czy wszystkie miejsca skasowane czy tylko to jedno.
-
A to jest w W-wie?A nie mozna sie do niego od innej strony dobrac? Do UM i nakaz skasowania zlomowiska-czy on to ma legalnie? Nie moze byc tez na prywatnej posesji taka rupieciarnia. Jakies zagrozenie pozarowe itp. Jak nie bedzie zlomowiska to i psy beda mu nie potrzebne. :evil:
-
[quote name='Katcherine']zeby urzad miasta mogl skorzystac z bazy utworzonej dla zachipowanych psow....to juz wyzsza szkola jazdy...narazie jest ...przedszkole ;) mnie glownie chodzi o to zeby moj pies trafiajac do jakiejs klinki czy tez schroniska mogl byc od razu zidentyfikowany- nic wiecej nic mniej... a co do podatku....hmmm 1 zł na rok? ktoz by sie chcial szarpac No wlasnie! I gdyby mial sto chipow a czytnikow nie bedzie, tam gdzie powinny byc i dostepnej, aktualnej, bazy danych, to ' czip psu na bude' jest przydatny.
-
[quote name='Sylka'] Jedyne z czym sie zgodze i co Urzednik powiedzial, musi wejsc obowiazkowy nadgorny nakaz chipowania zwierzat z rzadu. I to musi byc zawarte w ustawie, zarowno takze obowiazki weterynarza w tym zakresie. Co nie zmienia faktu, ze jak oplata za chipowanie spadnie na wlascicieli bedziemy miec prawdopodobnie jedna wielka fale porzucen. Dlatego ustawa taka musi byc przemyslana i dobrze skonstruowana bo inaczej bedzie ciezko sobie poradzic z nagla iloscia psow na ulicach. Wiesz, to jest takie szukanie dziury w calym. Jakos Szczecin( i chyba pare innych miast tez) podjal taka uchwale o obowiazku czipowania i nigdzie nic nie slychac aby w Szczecinie psy byly masowo porzucane. Chyba koszt zaczipowania psa to nie tysiace zl, tylko kilkadziesiac. Ten co bedzie mial porzuci psa i tak go porzuci, z byle powodu. Przepraszam-Szczecin-UM pokrywa koszt czipa. Ale ja zdania nie zmienie, uwazam,ze nawet odplatne powinno byc obowiazkowe czipowanie. Tak jak smycz i kaganiec tak czip. http://www.schronisko.astermedia.pl/czipowanie.html
-
[quote name='Gucio']Województwo opolskie, Powiat Strzelce Opolskie, Gmina Kolonowskie -oni zawożą zwierzaki do Czempikowej :( Info z UMiG'u czyli od nich-wiedzieliscie czy nie?[/quote] Strzelce Opolskie tak ale ta gmina Kolonowskie czy to nie czesc Strzelec Opolskich? :-?
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
ARKA replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
:( Tak wyniszczony psiak moze stracic CHWILOWO i wzrok i moze go pozniej calkowicie odzyskac,jak bedzie juz zadbany, dobrze ozywiony przede wszystkim. Oby Faworek-niewidomy czy widomy-nie wazne-znalazl dobry domek. Psy niewidome dobrze sobie radza w domu, na swoim terenie, jak juz poznaja dobrze dom-teren, no tak jak i niewidomi ludzie. -
www.toz.pl tam jest adres e-mial.