-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
:o Teklunia a jaki byl ostateczny powod, ze dzisiaj TEZ nie wydali psa?
-
[quote name='pajunia']Arka bardzo dobrze postapilas, popieram w zupelnosci. Wydaje mi sie tylko, ze moze sympatyczniej, i bardziej chwytajace za serce by bylo, aby nie tylko kopiowano twoj list ( nawiasem mowiac- bardzo dobry tekst), ale aby dogomaniacy cos od siebie, z serca napisali do gminy i wojta. Poniewaz, uwazam, gdy ze przyjdzie taka duza ilosc listow z tym samym tekstem, to straca te intencje na wartosci. Pozdrawiam[/quote] To taki wzor listu :D Masz 200% racji, ze byloby lepiej jak kazdy sam tych pare zdan skresli :)
-
Pomyslam sobie, ze mozna by wyslac e-maile do UM miasta. Slemy petycje zawsze w obronie zwierzat a raz mila petycja tez by sie przydala 8) Rada Gminy Kłomnice W naszej Gminie w skłąd rady wchodzi 15 osób. Przewodniczącym Rady Gminy jest Pan: Sławomir Żurek Email: [b]przew_rady@klomnice.pl[/b] Wójt Urząd Wójta sprawuje: mgr Adam Zając Email: [b]wojt@klomnice.pl[/b] przyklad listu: Szanowni Państwo, Jako milosnik zwierząt [i]chciałabym/chcialbym [/i]zlożyc gratulacje i podziekowania dla calej Rady Gminy oraz Pana Wójta, za wybudowanie tak pięknego schroniska dla zwierzat. Mam nadzieje, ze Wasze schronisko bedzie wzorem i przykladem dla innych gmin, ze schroniska dla zwierzat winny w naszym kraju powstawac, ze to nasz społeczny obowiazek wobec pokrzywdzonych zwierząt. Jak również mam głeboką nadzieje, ze Wasze schronisko zawsze będzie wiodącym schroniskiem w Polsce pod wzgledem humanitarnego traktowania zwierzat, jak i miejscem edukacji dzieci i młodziezy. Z poważaniem, imie i nazwisko miasto(adres)
-
[quote name='psiapomoc']Witam. Na pewno za miesiąc, a może i wcześniej na stronie schroniska pojawi się galeria zwierzaków do adopcji - znaczy się wszystkie. Będą też zdjęcia psiaków adoptowanych - z ich nowych domów. Pozdrawiam. _______________________________________________________________ [img]http://members.lycos.co.uk/atzeatze/schr.jpg[/img][/quote] :D Witamy, jak rozumiem kolezanke/ kolege z najpieknieszego i najprzyjazniejszego zwierzetom schroniska w Polsce, mam gleboka nadzieje, ze tak jest. :wink: Jesli chcesz przeslij banerek schroniska do naszej webmasterki-za pare dni( webmasterka jest teraz na urlopie), z przyjemnoscia, umiescimy na naszej stronie. [email]admin@arka.strefa.pl[/email]
-
[quote name='iza_szumielewicz'] Dzwoniłam dziś do Marii Wałcerz z bytomskiego TOZu, która w lipcu (tak obiecała) miała sprawdzić warunki, w jakich żyje mix dobka z transportu starachowickiego. P. Wałcerz potraktowała mnie jak intruza. Powiedziała, że "nie da się wyzywać na forum od starych, niedołężnych bab" i zaznaczyła (nie wiem po co), [b]że pracuje społecznie i "nic nie musi".[/b] [/quote] Skoro Pani M. Walcerz NIC nie musi to nie MUSI tez byc inspektorem TOZ-nie ma przymusu. Wiecej, sam z nia rozmawialam ze dwa miesiace temu-skoro jest inspektorem TOZ i to jej teren-aby wlasnie dane zebrala z Gmin bo sprawa 'smierdzi' ale P.Walcerz uwazala, ze tez NIE MUSI. Wiecej, chroniac i broniac, wystawiajac dobra opienie Miedarom, sama przyczynila sie do tego ze p.Czempik dzialala sobie bezkarnie :evil: Mnie rowniez potraktowala jak intruza i jak 'idiotke'-ze widocznie nagle zaklocam 'sielanke' miedarska :evil: Dla niej nie bylo wazne, ze sprawa smierdzi-ale wazne bylo-kto-imie i nazwisko itd-do niej dzwoni. Ciekawa jestem czy moja interwencja, ktora Jej zglosilam-o Miedary-byla skrupulatnie przez Nia odnotowana i znajdze sie w sprawozdaniach inspektorskich, ktore jako inspektor TOZ ma obowiazek sklada do ZG TOZ. Trzeba slac e-mail do TOZ aby pomoc tej Pani, aby zdjeli z niej ciezki obowiazek bycia inspektorem TOZ-aby odebrano Jej uprawnienia inspektorskie. Lepiej aby nie byla inspektorem niz byla takim, jak pokazala w sprawie Miedar!
-
Prosze wpisujcie sie tam ,to co inni tam pisza to rece opadaj. Co za ludzie :evil:
-
[url]http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2844580.html[/url] W Jamrozowiźnie pod Kłomnicami oficjalnie otwarto nowe schronisko dla zwierząt. - 81 psich oczu prosi: zaopiekuj się mną - mówi o swoich podopiecznych Dariusz Kaczmarek, z zawodu weterynarz, kierownik schroniska. - A każdy ze zwierzaków to nowa historia - dodaje. Jako pierwsza jeszcze w lutym trafiła tu Nuka, ok. dwuletni mieszaniec owczarka niemieckiego. Pracownicy schroniska znaleźli ją obok drogi, niedaleko schroniska. - Musiała być mocno pobita, może jeszcze dodatkowo ktoś potrącił ją samochodem - opowiadają. Suka była w ciąży, ale z powodu pobicia urodziła przedwcześnie. Żadnego szczeniaka nie dało się uratować. Teraz Nuka, wyleczona, radośnie macha ogonem do swych opiekunów. - Jest bardzo przyjazna, chętna do zabawy, a przede wszystkim posłuszna. Na pewno byłaby wielką radością dla tego, kto podarowałby jej nowy dom - reklamuje swą ulubienicę Stanisława Zakrzewska, jedna z pracownic schroniska. Wcześniej była bezrobotna. - Nawet nie myślałam, że dostanę jeszcze taką wspaniałą pracę - cieszy się, bo jest wielką miłośniczką zwierząt. Zna imię każdego z 81 czworonogów. Sama w domu ma zresztą aż sześć psów. Otwarte wczoraj schronisko to inwestycja gminy Kłomnice. Częstochowskie schronisko pęka w szwach, dlatego wcześniej bezpańskie zwierzęta odnajdywane na terenie okolicznych gmin [b]trafiały do Tarnowskich Gór.[/b] Kłomniccy radni widzieli, że po lasach i polach wałęsa się wiele psów. Uznali, że sami powinni się nimi zaopiekować. Gmina kupiła opuszczone gospodarstwo w Jamrozowiźnie. Przez rok adaptowano je na potrzeby przytuliska dla zwierząt. W przebudowanych pomieszczeniach znalazło się miejsce m.in. dla ambulatorium weterynaryjnego oraz kuchni. Są kojce, w których pomieści się ok. stu psów, są też miejsca dla kotów. - Obiekt przygotowaliśmy tak, by spełniał wymogi unijne - podkreśla Adam Zając, wójt Kłomnic. [b]Inwestycja kosztowała ok. 400 tys. zł[/b]. Gmina szybko jednak przekonała się, że schronisko to dobry pomysł. Już teraz ma umowy podpisane z dziesięcioma ościennymi gminami, [b]które za umieszczenie tu bezpańskich zwierząt płacą miesięcznie po 800 zł.[/b] Od wiosny trafiło tu ponad 80 psów. - [b]Dziewięć z nich udało się nam już oddać do adopcji -[/b] cieszy się Kaczmarek. Wśród szczęśliwców jest Nero, owczarek collie, którego razem ze starszym bratem - Rokim - znaleziono na dzikim leśnym wysypisku niedaleko Kłomnic. Rokiego ktoś przywiązał drutem do drzewa. Dotąd widać ślady po ranach na psich łapach. - Ten kto to zrobił, doskonale wiedział, że wierny Nero od Rokiego nie odejdzie. Gdyby były tam dłużej, pewnie oba zginęłyby z głodu - mówi Kaczmarek. Roki, wspaniały sześcioletni rasowy collie, wciąż jest w schronisku, czeka na nowego pana. [b]- Nie rozumiem tych, co porzucają swoje psy. Sam z ambony powiem, żeby ludzie tu przyszyli i brali je do domów - obiecał ks. Mirosław Turoń, proboszcz kłomnickiej parafii, który w środę poświęcił schronisko.[/b] ----- Jakies slonce zaswiecilo!!!!!! I mam nadzieje,ze Miedarom 'podcieli nogi'
-
[url]http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2830887.html[/url]
-
[quote name='Gruszka']a moze byc tak???: Szanowny Panie Repak, mieszkam na drugim koncu Polski, ale az tu docieraja informacje na temat tego, co sie dzieje w schronisku pani Wandy Jezyk w Sycynie. Z calego serca wspieram ta pania i dziwie sie postawie jaka pan przyjmuje. [b]Doszly do mnie sluchy, ze jest pan za usmierceniem zwierzat starych i schorowanych. Przeciez to jest eutanazja.[/b] Powinnismy sznowac naszych braci mniejszych, wspierac i leczyc, a nie zabijac. Takze apelowalabym o rozwage i zastanowienie sie nad tym, co pan chce uczynic. Zabicie zwierzat to nie jest dobre rozwiazanie, nalezy zaczac od tego, by uswiadomic mieszkancow gminy o mozliwosciach sterylizacji zwierzat. Przeciez pani Wanda nie wytworzyla ich sama. W calek Polsce jest wiele zyczliwych tej pani ludzi, szkoda tylko, ze nie moze ona ich znalesc posrod mieszkancow gminy. Bardzo prosze o pomoc dla pani Wandy i kierowanie sie nauczaniem Jana PawlaII, ktory w swych encyklikach wyraznie nakazywal nam szanowac zwierzeta, jakze slabe i zalezne od nas istoty.[/quote] Mala uwaga-to nie jest eutanazja to jest poprostu usmiercanie, zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat, czyn karalny.
-
Lotnik- Czy ktoś odmieni mój los? - opowieści z nowego domu
ARKA replied to Ania&Kropka's topic in Już w nowym domu
:cry: :cry: boszee. 9 lat w schronisku!!??? Moze namowcie Gazete Wyborcza aby napisala o Lotniku, moze ktos wreszcie temu psu da serce i dom. Co te psy przez nas ludzi maja-wiezienie przez cale swoje zycie-koszmar! :cry: :cry: Moze na allegro go wstawic-wiekszy zasieg szukania domu wtedy jest. -
[quote name='mussimusk']http://www.wolfpunk.most.org.pl/przw.htm [url]http://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?comm=bapTAP&akt=Dz.U.02.135.1141[/url] "Art. 11a. 1. Rada gminy może w drodze uchwały przyjąć program zapobiegający bezdomności zwierząt obejmujący w szczególności: 1) sterylizację albo kastrację zwierząt, 2) poszukiwanie nowych właścicieli dla zwierząt, 3) usypianie ślepych miotów. 2. Koszty realizacji programu, o którym mowa w ust. 1, ponosi gmina."; Ale nie usypiać zdrowe i dorosłe zwierzęta jak sugeruja niektórzy radni z Szamotuł. Uwaga dla radnych z Szamotuł ta sprawa gdy dotrze do organizacji UE - pożegnacie się z dotacjami z UNII[/quote] Bardziej na ten zapis ponizej trzeba sie powolywac-to co przytoczylas robi odstepstwo jesli chodzi o zwierzeta udomowione-psy i koty-dotyczace slepych miotow. Rozdział 10 [color=green]Ubój, uśmiercanie i ograniczenie populacji zwierząt Art. 33. 1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie: 1) potrzebą gospodarczą, (moj komentarz-dotyczy zwierzat gospodarskich) 2) względami humanitarnymi,(moj komentarz-zwierzeta cierpiace, nieuleczalnie chore) 3) koniecznością sanitarną,(moj komnetarz-dotyczy zwierzat gospodarskich) 4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących, 5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9, 6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody. 1a. Uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. 2. Jeżeli zachodzą przyczyny, o których mowa w ust. 1 pkt 2-5, zwierze może być uśmiercone za zgodą właściciela, a w braku jego zgody, na podstawie orzeczenia lekarza weterynarii. Ustalenie właściciela i uzyskanie jego zgody nie dotyczy zwierząt chorych na choroby zwalczane z urzędu. 3. W przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebę jego uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii, członek Polskiego Związku Łowieckiego, inspektor organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusz Policji, straży miejskiej lub gminnej, Straży Granicznej, pracownik Służby Leśnej lub Służby Parków Narodowych, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki lub strażnik Państwowej Straży Rybackiej. 3a. Gdy bezzwłoczne uśmiercenie zwierzęcia jest niezbędne do realizacji zadań związanych z ochroną przyrody na obszarze parku narodowego, potrzebę uśmiercenia zwierzęcia stanowiącego zagrożenie stwierdza w decyzji administracyjnej dyrektor parku narodowego, na którego obszarze znajduje się to zwierze. Uprawnionymi do wykonania decyzji są upoważnieni przez dyrektora parku narodowego pracownicy wchodzący w skład Służby Parków Narodowych. 4. W sytuacji, o której mowa w ust. 3 i 3a, dopuszczalne jest użycie broni palnej przez osobę uprawnioną.[/color]
-
Czy macie dobre kontakty z prasa Slaska, polecacie kogos?
-
Zakończyło sie szczesliwie, zebranie danych, na pismie, z 14 gmin, ktory mialy i maja podpisane umowy z Miedarami. Jakie gminy maja jeszcze umowy podpisane, nie wiadomo, ale prawda jest powalajaca :evil: Dwie gminy maja podpisane tzw. umowy ryczałtowe, nie placa 'od sztuki psa' tylko miesiecznie wiec danych nie posiadaja. Nalezy wiec przyjac ze to jest minimum zwierzat, ktore trafily do Miedar. Trafialy tez koty! :evil: Podsumowujac. Koty i psy, ktore powinny znalezc sie w Miedarach w roku to: 2003 rok- [b]551 zwierzat[/b]!(w tym 5 kotów) dane ze schroniska 251 zwierzat :evil: [color=red][b]Gdzie zniknelo minimum 300 zwierzat??[/b][/color] 2004r- [b]481 zwierzeta [/b]( w tym 22 koty) dane podane ze schroniska 261 zwierzat! :evil: [color=red][b]Gdzie zniknely minimum 220 zwierzat? :evil:[/b][/color] do konca maja 2005r-217 zwierzat(w tym 4 koty) brak danych ze schroniska
-
[quote name='Sylka']Nic nie mieszam, takie mam informacje i nic nie przekrecilam. Mowilam ze chodzi o zamordowanie psa, to kazali mi sie kontaktowac ze Straza. Osoba ktora kontaktowala sie z dyzurujacym w Szamotulach, a dzieli ich jedna sciana, powiedziala ze dyzurujacy kazal dzwonic na Straz Miejska. Oni wszystko przekazuja Strazy Miejskiej. To samo powiedziala moja kolezanka z innego komisariatu w tej gminie lub obok - bo nie wiem pod co podlega jej komisariat. A rzecznik z Poznania napisal mi, jak chodzilo o sprawe psa (Arka pisalam Tobie na priw o tym psie), ze Straz Miejska nie ma obowiazku ich powiadamiania i sprawe rozwiazuje wewnerznie i sama sciga sprawce. Mam to czarno - bialym w mailu. Nie wiem jakie ma uprawnienia Straz Miejska, ale kurcze to juz drugi raz spotykam sie czyms takim. Ze to Straz Miejska ma glowna incjatywe lub ma przejac incjatywe.[/quote] Pierwsze slysze aby SCIGANIEM PRZESTEPCOW zajmowala sie SM. Popros na pismie aby Policja Ci podala na podstawie jakiej ustawy, art. odsyla do SM.
-
[quote name='Sylka'] [quote name='basiaap']Sylko -takie sprawy zgłasza sie policji, nie straży...Wdarcie sie na teren i zabicie zwierzaka ze szczególnym okrucieństwem to nie jest wykroczenie, tylko sprawa karna.[/quote] Teraz juz tez wiem, ze przytulisko jest na terenie inne gminy. PS. 1 Policja w Szamotułach takimi sprawami sie nie zajmuje. Potwierdzila to moja kolezanka i jak i duzyrny na Policji tam. Sprawy sa [b]natychmiastowo kierowane do Strazy Miejskiej. Nawet zabicie psa.[/b] Ps. 2 [b]Jesli Straz Miejska znajdzie w Poznaniu zabitego psa, nie ma obowiazku tego zglaszac Policji,[/b] sprawe moze rozwiazac wewnetrznie i poszukiwac sprawcy sama. Cokolwiek to znaczy rozwiazac wewnetrznie. Informacje wprost od rzecznika Policji w Poznaniu.[/quote] Sylka chyba Ty i policja cos tu mieszacie. Jesli ktos zglasza na policje,ze psa CELOWO ktos zabil to to jest sprawa karna i TYLKO policja, w swietle ustawy o ochronie zwierzat a nie SM, ma OBOWIAZEK podjac sledztwo. Oczywiscie,ze jesli na ulicy bedzie lezal zabity pies, np. przez samochod a nikt nie zglosil CELOWGO zabicia tego psa to wtedy inne sluzby zajmuja sie zwlokami psa.
-
to jest jakis koszmar. Powinno byc konieczne zgloszone na policje aby Ci psychole wiedzieli ze jest jakies sledztwo-trzeba puscic wiesc po wsi ze sa slady i odciski palcow i ze napewno dopadnie policja drania. Pani Wanda musi tam jakiegos faceta zatrudnic-nie moze psiakow zostawiac samych na krok! Moze nie stale zatrudnienie ale jakies na godziny.
-
Moje psy nosza non-stop obrozki, z identyfikatorkiem i wpisane jest slowo NAGRODA i nasz adres,tel- mimo, ze nie rasowce. Mam nadziej, ze troche przez to minimalizuje ich tulaczke-wrazie gdyby cos. Zrob suczce badanie krwi skoro miala tak opitego kleszcza :(
-
[quote name='Lagunka'][quote]zniknelo 126 psow czyliw sumie,jak narazie, daje to 43% [/quote] :o :cry:[/quote] :cry: :( ale przeciez i tak nie wiemy naprawde z jakimi czyli iloma gminami maja Miedary umowy.Trzeba by obdzwonic pol Polski skoro potrafia jezdzic po psiaki i pod ZG i do Starachowic :evil:
-
Dostalam dane z nastepnej gminy. Juz zniknelo, w sumie, minimum 285 psow,w 2003roku. To jeszcze nie sa pelne dane. Czyli za rok 2003 procent straconych zwierzat wynosi na dzis[b] 66%[/b] zaraz policze rok 2004-jest mniejszy procent-zniknelo 126 psow czyliw sumie,jak narazie, daje to [b]43%[/b]
-
[quote name='Gwarek']A mi się nasunęła taka myśl. Schronisk ow Miedarach samo na siebie ukręciło bicz. [b]Nie prowadzą PRAWDZIWEJ ewidencji komu wydają psy i teraz mają kłopot ze znalezieniem ludzi, którzy by poparli ich słowa, że schronisko jest super[/b]. Sądzę, że na pewno byliby w stanie znaleźć ludzi, którzy są zadowoleni z psa z Miedar (sama znam takich). Ale gdzie ich szukać skoro adresy były podane z głowy, a nie z dowodu?[/quote] [b]Nie prowadza celowo [/b]jesli w 2003 roku połowa psow zniknela!! Z danych ktore mam-a sa jeszcze nie pelne-w 2003 roku trafilo do nich juz 504 psy!!! Gdzie sa te psy????? Dodajac to co podali-upadki i eutanazje 27% ze stanu 251, plus brakujacych JUZ 253 psy to jaki procent stanowia [b]FAKTYCZNIE psy utracone[/b]?? :evilbat:
-
[quote name='eurydyka']widzieliscie na czym oni trzymaja psy do zdjec???? na tym obrzydliwym narzedziu kazdego hycla...to tylko pokazuje jak tam sa traktowane psy, skoro trzeba je tak zlapac do zdjecia. szkoda slow[/quote] Tak,rzuca sie to w oczy-nie trzeba juz nawet domyslac sie jaki jest ich stosunek tam do zwierzat! :evil:
-
[url]http://www.schronisko99.republika.pl/fxdog/p/dafi.jpg[/url] :cry:
-
Izo, jakies wiesci od wojewodzkiego weta sa?
-
[quote name='Bila'] Prosił tylko, żeby dodać, że nie wykonuje sterylek aborcyjnych i jeśli przyjdzie do niego właściciel takiej ciężarnej suczki, to nie ma, wtedy znaczenia, czy jest to suczka rasowa, czy kundelek. Po prostu takich sterylek nie robi. Wszystko to niniejszym zamieszczam. Mam nadzieję, że doktoowi, jak już na Dogo się zalogował, uda się tu jeszcze wypowiedzieć[/quote] Nie bardzo rozumiem co maja sterylki aborcyjne do tematu. Czy mam rozumiec ze przed kazdym zabiegiem jest robione usg? Przeciez, jak zycie mowi, lekarz przystepuje do zabiegu-opiekun twierdzi, ze zwierzak nie w ciazy a okazuje sie,ze w ciazy i co wtedy-zaszywa i czeka na porod? W schroniskach, tez tak sie trafia, ze suka/kotka idzie na zabieg i okazuje sie ze byla ciezarna :(
-
[quote name='tufi']Dopiero przeczytalam caly watek - odpusccie sobie. Kiedy kilka miesiecy temu pytalam o to biuro Ewy-Chenti - dostalam jasna odpowiedz - tylko rasowe z uprawnieniami. A Wy huzia na józia - brawo! Podany jest telefon, mail, personalia lekarza - nikt z Was nie byl na tyle odwazny, zeby zadzwonic i zapytac? [/quote] tufi-daruj sobie i jesli juz czytasz to czytaj dokladnie. Na stronie klinik bylo info-[b]juz jest zmienione[/b]-INFO 'jasne jak slonce' tylko dla wtajemniczonych a dla odwiedzajacych strone rownie jasne jak slonce.