Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. :-( :-( :-( te psiaki widac, niektore, AUTENTYCZNIE plakaly, lzy plynely po mordkach....taki film powinien byc zrobiony w jezyku polskim :-( :-(:-( Byla w takim schronisku amerykanskim, miejskim, dokladne tak wygladalo..wyposazenie ale czulo sie niepokoj zwierzat. W drugim, doslownie po drugiej stronie ulicy, HSUS, radosne zwierzeta..tam nie usmiercali. I niech mi nikt nie mowi, ze zwierzeta nie wiedza, ze czeka ich tam smierc,w takim schronisku gdzie usmiercaja.
  2. [B]Mysle,ze bez pomocy tvn sie nie obedzie. Trzeba dzwonic, pisac, prosic aby zainteresowali sie tematem. Mysle,ze szczeniaki do Danii tez sla:angryy: Czy ktos moze ustalic kontakt na to stowarzyszenie co powstalo do walki z nimi? Czy to prawda z tym stowarzyszeniem czy fikcja? [/B] [B]e-mail: [/B][EMAIL="uwaga@tvn.pl"][B][COLOR=#800080]uwaga@tvn.pl[/COLOR][/B][/EMAIL] Adres: ul. Wiertnicza 166, 02-952 Warszawa tel:22/8566381, 8566380 fax:22/8566316 Adres: ul. Płk. Dąbka 2, 30-832 Kraków tel:12/6528481, 6528473 fax:12/6528475
  3. Czy to jest schronisko miejskie, czyje, kto tym obozem koncentracyjnym zarzadza?:angryy:
  4. [quote name='puli']Znowu 100% racji. Ale:jak to zrobić z tym określaniem ilości? Może zamiast tego jakiś nadzór?Znam hodowle b.duże gdzie psy są doskonale "zaopiekowane",socjalizowane,przychodzą pracownicy żeby psy czesać bawić się z nimi i oprócz rasowców spaceruje tam kilka przygarniętych burków.Jak się ograniczy prawnie ilość posiadanych zwierząt to jednym można krzywdę zrobić a inni będą krzyczeć o bezprawiu.Bo jak ograniczyć liczbę psów to czemu nie kóz,chomików,koni..[/quote] puli, co innego jest hodowla zwiazkowa, zerejstrowana przede wszystkim w ZK, a co innego 'hodowla' czy jak to zwal;) Narazie koni, chomikow nie jest zaduzo a psow tak.. Byc moze czipowanie, wysoki podate od niekastrowanych-egzekwowanie skuteczne tylko tych dwoch rzeczy, ukroci 'hodowcow', kolekcjonerow psow itd. Hodowle chomikow, koni, teoretycznie tez musza byc zarejestrowane. Byc moze wystarczy zapis, ze...podlega dodatkowemu obwowiazkowi rejestracja w UG, posiadania powyzej...5 psow czy tez 5 kotow... A potem UG sprawdza czy kastrowane jesli nie...to nie rejesruje tylko nakazauje..np. kastracje lub likwidacje.. Zreszta moim zdaniem problem kotow domowych tez jest tragedia zwierzat, nie widoczna, na zewnatrz. Jest grupa osob i to nie mala, ktora trzyma w bloku, na niewielkim metrazu duze ilosci kotow::( To jest niewidoczna tragedia tych zwierzat:(
  5. [quote name='puli']Arka -tak 100% racji.Ale żeby nie wylewać dziecka z kąpielą trzeba uregulować sprawę schr.niekomercyjnych gdzie wrażliwi pasjonaci zaczynają za własne pieniądze pomagać kilkunastu psom,a okoliczni "dobrzy ludzie"podrzucają im nieprawdopodobne ilości zwierząt.Gmina najpierw się cieszy bo problem z głowy a potem to się wymyka spod kontroli.[/quote] Tak, to sie wymyka spd kontroli i gmina problem rozwiazuje, jak juz pęka bania poprzez likwidacje takich miejsc a zwierzeta przewznie trafiaj do schronisk komercyjnych:-( . :shake: nie mam dobrego zdania o tych 'pasjonatach-kolekcjonerach', w wiekszosc. Moim zdaniem kazda taka dzialalnosc-pomoc zwierzetom bezdomnym- powinna byc jako schronisko dla zwierzat zarejestrowana w odpowiednim miejscu(obecnie powiatowi lek.wet), czyli pod kontrola powinna jednak byc. Schroniska powinny byc miejskie lub tez prywatne zarzadzane przez organizacje, fundacje..Powinno byc tez uregulowanie prawne odnosnie tzw. domow czasowych dla zwierzat. To jest jedna z najlepszych form pomocy zwierzetom. Gminy, organizacje, takie programy tez powinny realizowac, taki program byl realizowany W-wa-Ursynow i naprawde sie sprawdzil!! Reszta to wlasne "hobby" i powinno sie jakos okreslic(ilosc zwierzat)...kiedy ma sie do czynienia z "hobby" a kiedy zaczyna sie byc poprostu kolekcjonerem zwierzat, do likwidacji, moim zdaniem. Zadna osoba fizyczna nie powinna miec prawa prowadzenia schroniska dla zwierzat.:shake:
  6. [quote name='puli']Arka - 100% racji. Dlatego to trzeba unormować prawnie.Nie ma co liczyć na to że w schroniskach będą pracować same ideały i myślę że wolontariat jest konieczny bo 1. ilość psów przekracza możliwości personelu etatowego 2.dla zwierząt każda chwila spędzona z człowiekiem jest bezcenna 3.patrzenie na ręce pracownikom też się czasem przydaje.Wszyscy wiemy.że znieczulica w schroniskach się trafia Tyle,że wolontariat w gminnym schr.[B]może być a w prywatnym to już nie jest wolont.tylko praca na rzecz właśc[/B].[/quote] Moim zdaniem W OGOLE KOMERCYJNYCH schronisk nie powino byc! Tak jak i nie powinno sie w panstwie opiekunczym organizowac przetargow na zarzadzanie schroniskami czy tez domami dziecka! A tak wlasnie jest:-( Prowadzi ten placowke, co zaproponuje najnizsze pieniadze, NIEREALNE pieniadze, do sprostania zadania.Owszem do eutanazji tak, sa to ralne pieniadze i zarobek jeszcze...:-( Wolontariat jest potrzebny ale tez z okreslonymi zadaniami dla wolontariatu. Wolontariat powinien byc scisle zwiazany z samymi zwierzetami a nie do prac pomocowych-sprzatanie itd.
  7. [quote name='puli'][quote name='XWegaX']ale śmierdzi (nie owijajmy w bawełnę) jedynie kocur, kotka- nie, a przecież "kociaczki są taaaakie słodkie" :shake: Trzeba coś z tym zrobić, nie ma wyjścia :-( Jestem zdecydowanie za.Myślę jednak że to mało realne do wyegzekwowania.Psy wychodzą,koty miejskie najczęściej nie,więc są nie do sprawdzenia.A spróbuj namierzyć, złapać i sprawdzić kotkę na wsi.[/quote] Mam trzy koty,wychodza, mieszkam na wsi, no zycze aby komus udalo sie moje pieszczochy zlapac:razz: Spokojnie, sa pokastrowane!:p Kotki niekastrowane tez nie sa takie 'milutkie'. Sa uciazliwe, a domowe kotki rujki maja niemalze co chwila, w odroznieniu od kotek wolno zyjacych, a co z tym sie wiaze...dra sie i..posikuja tez! Czyli koty generalnie niekastrowane sa uciazliwe w domach. Z naszych akcji wynika, ze jednak w wiekoszci sa kastrowane koty(obie plci)-czyli jak 'mus' to mus. Poza tym w schroniskach samych 2/3 niestety stanowia psy czyli priorytet to 'porzadek' z psami trzeba zrobic.
  8. [quote name='puli']Są prywatne schroniska prowadzone wzorowo i są gminne gdzie należałoby natychmiast uśpić personel zamiast psów.U Bożeny Wahl wszystkie psy są sterylizowane,a znam takie gminne,które wydaje ludziom na wieś niesteryl.suki..[/quote] Wiesz-powinno byc sprecyzowane czego oczekujemy od schroniska i co to jest w ogole schronisko. Owszem, B.Wahl sterylizje suki ale nie wydaje zadnych psow! Wiec nie jest to dla mnie schronisko a kolekcjonerstwo:( [quote] A poczytajcie o krakowskim schronisku.Tu najchętniej potopiliby wolontariuszy,bo im patrzą na ręce i więcej robią dla zwierząt za własne pieniądze niż personel któremu płacę z podatków za moje psy.[/quote] Twoje pieniadze z podatkow ida do 'wspolnego wora gminnego' a schronisko gminne nie rowne jest schronisku gminnemu. Warszawa, Krakow, Poznan,Wroclaw to sa molochy schroniskowe.. Zobacz ile rocznie 'przez' te schroniska przechodzi zwierzat. Na ile zwierzat byly przewidziane te schroniska i w jakim sa stanie technicznym itd. Kazdy ma swoj punkt widzenia-wolontariusze swoj a prawda lezy w innym miejscu. Nie mowie,ze nie ma schronisk 'gdzie pracownicy powinni isc pod igle' ale tylko dlatego, ze nie ma tez sprecyzowanych warunkow zawodowych jakie powinno sie wymagac od pracownikow przyjmowanych do pracy,do schroniska,pracy przy zwierzetach. Praktycznie KAZDY moze zostac pracownikiem schroniska, zero kwalifikacji, przygotowania zawodowego. Nie ma tez instytucji, ktora by takich ludzi przygotowywala, szkolenia, kursy itd.
  9. [quote name='Formica']Podobno teraz jest to wolontariat , za szkolenie każdy sam płaci jest to coś ok 60 zł , w przyszłości mają z tego być normalne służby państwowe i normalna płatna praca. no zobaczymy jak to sie rozwinie. a dyzury 24 h to fakt problem ... Moga byc w przyszlosci jak ustawy odpowiednie beda zmienione i panstwo znajdzie na taka dzialalnosc pieniadze. RSPCA sama oplaca swoich straznikow. Oplacaj bo maja olbrzymie wplywy-wsparcie finansowe od ludzi i szeroka dzialnosc, ktora daje tez wplywy. Wzieli sprawe w swoje rece-milosnicy zwierzat- a nie ogladali sie na panstwo. Jedyne co, to maja zapewne uprawnienia wieksze niz u nas, organizacje przy interwencjach. Poza tym jestem bardzo sceptyczna aby straz miejska czy policja, ot tak, z marszu, chciala jezdzic ze straznikami na interwencje wspolne...
  10. [quote name='swan'][B]ARKA[/B] zgodzę się z Tobą że jakikolwiek nakaz steryzliacji a właściwie kastracji i psów i suk spotka się z oporem. Ludzie się buntują rzeczywiście z zasady. Słowiańska dusza i te sprawy, my nie Niemcy, gdzie "porządek musi być". Poza tym byłby kłopot jeśli chodzi o określenie wieku. Rozmawiałam z paroma weterynarzami. Na stronie vetservice (jeśli dobrze zapamiętałam nazwę) jest zapis, że dojrzałość płciowa nie jest istotna przy wyborze terminu kastracji. Weterynarze, [B]z którymi rozmawiałam, a myślę że rozmawiałam ze światłymi, się z tym nie zgadzają[/B]. I tak trzeba by inny termin dać dla ras małych typu york, które dojrzewają wcześniej, a nawet o rok późniejszy dla doga niemieckiego na przykład. A co z mieszańcami? Tutaj widzę problem, trzeba to dobrze przemyśleć..[/quote] Tylko pamietaj o tym,ze nasza medycyna weterynaryjna, z calym szacunkiem, jest opozniona w prownaniu z zachodnia... W USA sterylizuja, od dawna, juz szczenieta. Poza tym juz wszedl na rynek amerykanski srodke, ktory zatrzymuje plodnosc u psow-neutersol. Stosuje sie go u szczeniat(samce tylko), to warunek.. [quote] Fajnie by było, gdyby rzeczywiście kastracja zwalniała z podatku, ale kto ten podatek płaci??...:shake: rzadko kto..[/quote] Jak nie ma obowiazku czipowania, to i nie ma bazy danych do sciagalnosci podatku. Sam sie nie sciagnie:) [quote] Poza tym według moich obserwacji największy problem mamy na wsiach, gdzie psy nagminnie latają luzem i rozmnażają się na potęgę, a co ze szczeniakami ludzie potem robią, sami wiemy.... Tylko na wsiach mamy ludzi już bardzo uprzywilejowanych. Rolnik nie płaci podatku dochodowego, dostaje dopłaty z Agencji, płaci dużo mniej na ubezpieczenie własne, a z podatku od psa jest zwolniony do 2 sztuk, z tego co pamiętam. To na dzień dzisiejszy nie ma z czego Go zwalniać, wszystkie przywileje już ma. A nałożyć na wszystkich, jak piszesz, wysoki podatek, włącznie z rolnikami w takim razie, to będzie bunt :crazyeye: .[/quote] Trudno, zdaje sobie z tego sprawe...Bedzie bunt i minie. W Polsce nie ma obowiazku, poki co, posiadania psa. Trzeba ludzi przestawic na inne myslenie, podejscie do psow poprostu. Jak masz psa to masz obowiazki a nie przywileje. Nie ma i nie bedzie 'becikowego' dla psow:razz: Ja jestem za, zawsze bylam, aby podatek na wsiach placili wlasnie od posiadanego psa. Jak wykastruja psa to nie beda placic a wiec.. [quote] Tak sobie myślę, że my nie tyle możemy mieć kłopoty z napisaniem dobrego prawa, ile z wprowadzeniem go w życie. I nie organy egzekucyjne będą tutaj problemem, tylko opinia ludzka odrzucająca te przepisy, bo będą niewygodne.[/quote] Damy rade, robmy swoje...konsekwetnie. Jak narazie, jak sama widzisz, inni robia co chca..a schroniska pekaja w szwach i zadne panstwo na swiecie nie byloby w stanie utrzymac,w godnych warunkach, takich ilosci bezdomnych zwierzata. A jak 'kundel' stanie sie 'towarem deficytowym' to i szacunek do niego wzrosnie. [quote] jak to fizycznie przeprowadzić z taką ogromną populacją psów.... [/quote] Jakis okres przejsciowy-dwa lata czasu,rok? Wiek? od -do? I tak czesc psow nie bedzie wykastrowana bo....a czesc rowniez ze wzgledu na stan zdrowia np. Ale niech ludzie sie naucza- sami z siebie czy tez z przymusu, ze posiadanie psa to jego, opiekuna, obowiazek kastracji psa,przede wszystkim.
  11. [quote name='puli']Przeczytajcie jej post w tem. "walki psów"na str 30.Podobno można to ukrócić.[/quote] A gdzie jest ten watek, czy ktos moze podac link?
  12. [quote name='Jarek_Soja'] Nie mów takich rzeczy. Po pierwsze nikt tu nie mówi o miastowych kanapowcach, a po drugie doświadczony leśnik potrafi rozpoznać jaki zwierze zabiło. Wreszcie problemem nie są porzucone psy, a wtórnie zdziczali uciekinierzy z gospodarstw i ich potomstwo. Miałem raz w życiu "bliskie spotkanie" z taką bandą i autentycznie się bałem.[/quote] Miales raz a wiele psow domowych ginie niepotrzebnie...Poza tym jak gminy wywiazywalby sie ze swoich obowiazkow, odlawialy psy, to nie bylo by takich walesajacych sie psow. Oczywiscie czipowanie nr. 1.
  13. [quote name='Cathedral']puli - gdzie ten zakaz jest prawnie usankcjonowany? Bo organizatorzy zakazuja jedynie handlu "na TERENIE wystawy" - nie sądzę, że obejmuje to okoliczne parkingi. Pytam - bo ja chciałam już kilka razy zareagować, ale niestety nie byłam pewna, czy mam rację. Poproszę o jakąś podporę prawną.[/quote] Zakazu jako takiego nie ma. Moga to byc przepisy porzadkowe i mozna wzywac straz miejska. A w ogle chyba sami hodowcy maja zakaz swoj 'wewnetrzny', zwiazkowy. Ja nie wiem czy to zwiazkowi hodowcy sprzedaj czy nie 'po rodowodowych rodzicach'
  14. [quote name='XWegaX']Moim zdaniem na pierwszy ogień powinny pójść 2 rzeczy, które spokojnie da się wyegzekwować: [B]1. nakaz sterylizacji zwierząt w wieku powyżej 6 miesięcy w schroniskach, także prywatnych[/B] [/quote] To taka sztuka dla sztuki, ktora nie ma wielkiego wplywu na calosc populacji psiej w Polsce.
  15. [quote name='Frotka']. W tym, że można [B]polowac na czyimś gruncie bez zgody[/B], a nawet - [B]przy sprzeciwie[/B] - właściciela Rzecznik nie dopatrzył się naruszenia Konstytucji.[/quote] No to to juz jest.....chyba naruszenie praw wlasnosci a wiec i konstytucji. Mysle,ze takie zmiany, okreslenia powinny znalezc sie w innych ustawach o ochronie przyrody czy cos. Wogloe nie wiem gdzie taki zapis jest zawarty, ktory umozliwia wojowodom(chyba) przydizal z automatu terenu prywatnego jako lowieckiego. Wlasciciel terenu nawet nie wie,ze moze z tym sie nie zgodzic... Moim zdaniem najpierw zgoda wlasciela a potem decyzje wojwody o zaliczeniu terenu jako lowieckiego. Wiadomo,ze dla czesci rolnikow jest to wygodne jak i dla panstwa-odszkodowania wynikajace ze szkod zwierzat dzikich, placa wtedy kola lowieckie.. A co to psow 'zdziczalych' nie ma zadnego sprecyzowanego okreslenia,ustawowego, jaki to jest dokladnie pies. Moim zdaniem, w Polsce takich psow nie ma... i tyle...Tak naprawde mysliwi NIE MAJA zadnych dowodow na to ze zwierzeta dzikie zagryzaja psy-trup lezacej sarny nie oznacza wcale ze zostala zagryziona przez psa! Pies domowy, porzucony, czy walesajacy sie, bedzie raczej szukal domostw niz polowal. Poza tym domowy kanapowiec nie ma kondycji aby dogonic sarne. Dwa razy widzialm, tu u mnie, trzy psy "goniace" sarne-smiechu warte...sarna stawal i jakby czekala-podpuszczala je..a te z wywalonymi jezorami, juz prawie sie wlekly... Kazdy pies pobiegnie za kims kto ucieka..ja tez jak chce aby moje psy przyszly do mnie, a sa gluche, zaczynam uciekac...wtedy nagle robia sie posluszne:razz:
  16. [quote name='swan']Dokładnie, sterylizacja i kastracja to jest jakieś rozwiązanie, chcę to dobrze opracować i rozmawiam z weterynarzami i osobami pracującymi z psami w celu wybadania dokładnie wszystkich za i przeciw. [/quote] swan, jak zapewne wiesz ja siedze w temacie sterylizacje i powiem Ci, ze 'nie pakowalbym' sie w nakazy kastracji, u nas w Polsce. Napotkasz, dla 'zasady' duzy opor. Z jednej strony lobbing samych wetow-tych co sa nie doksztalceni w temacie kastracja, poprostu. Dwa, takich co beda uwazali,ze interes im sie ukroci-psow zabraknie do leczenia itd,wiem bo sa takie glosy!! Naprawde... Wierz mi, siedze w tym temacie i wiem... Poza tym Polak nie lubi jak mu sie nakazuje cos odgornie. Ja bym szla w podatki za psa...Wysoki podatek od niewykastrowanego psa..i juz!! Wtedy kazdy ma wybor a hodowcy zwiazkowi beda tez musileli oplacac ten podatek..niestety. A lewym hodowcom,przez wysoki podatek, moze tez sie przestanie poprostu oplacac. No nie mowie juz o zakazie prowadzenia hodowli nie licencjonowanych. Tylko jakimi silami bedziesz to sprawdzala,cokolwiek to bedzie-czy przymusowa kastracja czy wysoki podatek od niekastrowanych? Musi byc obowiazek poprostu czipowania zwierzat, przede wszystkim.. I co moim zdaniem jest najwazniejsze. Obecna ustawa jest nadzorowana przez sluzby weterynaryjne-taki byl wymog UE-ze musi byc jakis "organ nadzorczy". Moim zdaniem powinien byc powolany jakis organ panstwowy tylko do nadzoru ustawy o ochronie zwierzat. Ich dzialania nadzorcze, nad ustawa o ochronie zwierzat, nie sprawdzily sie i to bylo wiadomo od poczatku,ze tak bedzie..... Mysle,ze w projekt obywatelski nie ma co isc-potrzeba 100tys podpisow-ile czasu potrzeba aby tyle podpisow zebrac i zawsze cos zakwestionuja...
  17. [quote name='erka']Arko, ustawę znam. Odebrane zwierzę może byc oddane do domu tyczasowego, jeżeli schronisko go nie przyjmie. [/quote] Frotka owszem, teoretycznie. Pokaz mi schrnisko w Polsce, kotre ma wolne miejsca...wiec praktycznie kazde schronisko powinno odmowic przyjecia. No to widzsz ten zapis mozna zmienic- do schroniska lub do miejsca wskazanego przez wnioskodawce. [quote] Ale przypuśćmy ,że zmaltretowane zwierzę trafia do domu tymczasowego, gdzie zostaje wyleczone, dochodzi do do formy psychicznej, ktoś o niego dba , troszczy się , a później sprawa zostaje umorzona ze względu na niską szkodliwość czynu i musi wrócić do miejsca, gdzie przeżywa gehennę. [/quote] Czy znasz jakies przypadki,ze sad zdecydowal, ze zwierze wraca do opiekuna? Nie wiem, Frotka moze sie wypowie czy ten zapis moze funkcjonowac w innej postaci...np. pierwotnej..
  18. [quote name='Frotka']Odnośnie strzelania do wałęsających sie psów. Dwa razy skarżyliśmy ten przepis do Rrzecznika Praw Obywatleskich z prośbą żeby zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie przepisu za sprzeczny z Konstytucją. Raz skarżyła ten przepis Karina raz ja. Rzecznik odmówił. [/quote] Frotk to jak to sie ma do tego co zrobilas? czy to bylo zrobione, ta opinia wydana, dla 'swietego spokoju'? [URL="http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1107&dok=1107.6.3.2.6.2.0.1.htm"]http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1107&dok=1107.6.3.2.6.2.0.1.htm[/URL]
  19. [quote name='erka']Pierwotnie Ustawa mówiła o odebraniu w takim wypadku zwierzęcia na stałe, zmieniono to nie wiadomo dlaczego w 2002r. A to tylko jeden z pkt. tej"świetnej" ustawy.[/quote] erka, owszem mowila ale ten zapis wlasnie byl bezprawny. Nie sadze aby obecny zapis byl zmieniony bo jest zgodny z prawem. Analogicznie-jesli dziecko odbiera sie rodzicom bo nad nim sie znecaja itd, to sa dwa wyjscia-dziecko idzie do domu dziecka lub rodziny zastepczej i pozniej sad odbiera prawa rodzicom i dziecko moze byc adoptowane przez inna rodzine, jesli rodzicow pozbedzie sie praw rodzicielskich. W przypadku zwierzat praw wlasnosci. I taka sama procedura jest w przypadku zwierzat maltretowanych itd. Wcale, erka, nie jest powiedziane, ze zwierzak odebrany musi trafic do schroniska. Tez moze byc przekazany do..domu zasteczego-poczytaj ustawe.. Moim zdaniem te charty moglby by czekac gdzies wlasnie w domach czasowych, tzn, z zalozenia docelowych oby tylko nowy opiekun mial swiadomosc tego, o co chodzi... Ja, jestem jak najbardziej za takimi procedurami...aby sad o tym decydowal.... Jedynie co mi sie nie podoba,ze tylko burmistrz itd moze taki wniosek podpisac...i przez to sam moment odbioru zwierzecia czy tez na zgode, na odebranie, czeka sie nieraz dlugo...lub jest odmowa.. Moze kompetencje o takiej decyzji powinny byc rozszerzone... A same potem procedury prawne moze powinny miec nadany jakis priorytet w sadach...Nawet nie wiem jak takie sprawy odnosnie dzieci trwaja dlugo w sadach tez...
  20. schroniska-zwierzeta bezdomne W ustawie, gminy itd nie maja obowiazku budowy schronisk dla zwierzat.To jest 'zrozumiale', wtedy MUSIALY BY miec,przeznaczyc, na to pieniadze. Obowiazek powinien byc ale moze uwarunkowany od ilosci mieszkancow. Logiczne. Tyle psow na danym terenie ile ludnosci-statystycznie pewnie wypada,ze co drugi Polak ma psa/kota. Jesli to mala gmina to musiala by z sasiednia budawac wspolne schronisko. Tak ja to widze.Czyli gmina jest zobowiazana posiadac wlasne schrnisko dla zwierzat. W przypadku gdy liczba mieszkancow jest nizsza niz 10 tys moze wybudowac schronisko wspolnie z inna gmina ale sumam mieszkancow nie moze przekraczac liczby np. 30 tys... Dwa, co do prowadzenia samych schronisk. Albo gmina je prowdzi albo zleca....ale...nie podmiotowi a organizacji i....conajmniej z dzialalnoscia ktora potrafi udokumentowac...,ze faktycznie dziala na rzecz zwierzat. Tak jak i zawiazuje sie spolki aby 'prowadzic' schroniska tak i 'fundacje'. Byc moze powinno to byc okreslone ze organizacja spoleczna...a nie ze i moze fundacja. Trzeba to dobrze przemyslec, jeszcze... Dwa, ABSOLUTNIE zapis o odlowie, hyclu, powinien byc tez z ustawy wykreslony. To zadanie powinno spoczywac na schronisku samym lub organizacji prowadzacej schronisko. Tu sa bardzo duze naduzycia i 'czysta', bardzo dobrze platna praca, za bezdurne... Przy braku czipowania odlowionych zwierzat mozna tego samego psa odlawiac pare razy i inkasowac 150zl za kazdym razem....SWIETNY BIZNES!!:angryy: No to czyli masz juz pol sukcesu, poslowie itp..ale ciii ;)
  21. [quote name='hohufka']Ustawa o ochronie zwierząt, ustawa o samorządzie gminnym, ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, kodeks wykroczeń, kodeks cywilny etc. Część jest nawet zamieszczona na forum, choćby tu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11525"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11525[/URL] Co do gabinetów weterynaryjnych: np.: to: [URL="http://bap-psp.lex.pl/serwis/du/2004/1990.htm"]http://bap-psp.lex.pl/serwis/du/2004/1990.htm[/URL] Do tego uchwały rad gmin w sprawie utrzymania porządku. To tak z grubsza ;)[/quote] No to jakie urgulowania prawnie sa skoro zwierzeta traktuje sie jak odpady..daj spokoj..NIC nie jest doprecyzowane i wszystko powinno byc przede wszystkim zawarte w ustawie o ochronie zwierzat. Swan!! Dobry pomysl, bierz sie do roboty i zycze wytrwalosci..ktos musi to dobrze przygotwac:multi: Ja w miare mozliwosci pomoge ale ok 1 kwietnia gdzies..bede tu teraz zagladac..na minute... schroniska: Nie ma obowiazkowych sterylizacji i to wszystko powinno byc zawarte w rozporzadzeniu o schroniskach moze tez ilosc maksymalna psow w boksie...itd... A w ogole potrzeby jest tez prawnik poprostu. My mozemy duzo sobie wyobrazic a okaze sie ze prawnie cos jest nie do przeskoczenia... Moze Frotke trzeba poprosic o wspolprace i innych.
  22. [quote name='oliwia2005']Arka, ja narazie Łodź jest na etapie szukania chętnych osób i pierwszego spotkania. Nie zarzucaj mnie pytaniami, na które odpowiedź zna Pan Janda, a nie ja. Podałam link do strony, która nie zwiera, choć powinna Statutu, bo tylko taka strona istnieje. A może Ty masz jakieś informacje, którymi mogłabyś się z nami podzielić?[/quote] Ale jesli ludzie maja przyjsc, sa chetni i dobrze, ale kazdy zadaje wlasnie to pytanie-statut.To przed przyjsciem na spotkanie, to oczywiste, musza 'odrobic prace domowa', zapoznac sie poprostu ze statutem. Ja nie znam, ani nie mam statutu SDZ.
  23. [quote name='yolencia']Zgadzam się z Oliwią. Straż dla Zwierząt dopiero rozpoczyna działalnośc. Z biegiem czasu uprawnienia bedą coraz większe[/quote] Wieksze niz ustawa przewiduje?;) [quote] Trzeba tylko aby powstały jednostki terenowe, aby wszystkie nowe uprawnienia weszły w życie[/quote] ??? [quote] Mam jednak wrażenie że ARKA stara się szukać dziury w całym. Nie wiem kim jesteś ARKA i mnie to nie interesuje. Myślę że masz jakiś cel w swoim działaniu. Ale niepotrzebnie się starasz. Większe miasta w całej Polsce ruszają z akcją Straży dla Zwierząt. Może z czasem także "nastawimy" troszkę prawo[/quote] To juz mateuniop napisal, co mam na mysli. Na wszystkich forach te same 'scenariusze', wrzucanie bez ladu i skladu info. To naprawde wazne sprawy sa, a nie 'dozo' lepsze 'kwiatki' [B];)[/B] A prawo nastawimy, jak poslowie nam je naprostuja, przy pomocy dobrych prawnikow, licze na mateuniop. I sedziowie beda 'czuli' ustawe i wyroki beda adekwatne do czynu a nie ciagle..."mala szkodliwosc spoleczna':-(
  24. [quote name='oliwia2005']Arka! Zupełnie nie rozumiem, czemu się tak denerwujesz. Straz jest organizacją "raczkującą", działającą od miesiąca. Jesli jesteś zainteresowany bardzo proszę [URL="http://www.strazdlazwierzat.com.pl/"]http://www.strazdlazwierzat.com.pl/[/URL] a telefon do założyciela mogę Ci także podac na priv. Wszyscy dobrze wiem, jak bardzo Straz jest potrzebna, więc jesli ktoś nie ma zamiaru pomóc, to niech chociaż nie przeszkadza.[/quote] oliwia2005. Z p.Janda mam kontakt i ideaa jest szlachetna i sluszna tylko, osoby, ktore, za to sie zabieraja, w terenie, widac ze robia to od poczatku 'po lepkach'. To jak bedzie pozniej, jak trzeba bedzie podjac interwencje??Jaka bedzie znajomosc prawa, jesli podajesz teksty, ktorych sama dokladnie nie czytasz? Nie podajesz materialow, ktore tworza calosc? Nie podawaj mi linku, strone znam. Mozesz mi wskazac gdzie jest tam statut?
  25. [quote name='yolencia']5..... [B]Strażnik ma bezwzględny obowiązek we wszystkich swoich działaniach, kierować się zasadami wynikającymi z postanowień [U]statutu[/U][/B] Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami w Polsce [/quote] No to gdzie ten statut jest???
×
×
  • Create New...