-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
[quote name='oktawia6']Przepraszam z tym wiekiem-ale ja słyszałam od dogomaniaczki, że nawet więcej-ale, że ARKA jest bardzo mądra i nikt nie powiedziałby, że ma swoje lata:oops: :oops: :oops: Tak, weterynarz o której wspominała to dr Beata Rudnicka-Brzezny czy to ta, która tak Ci podpadła no i Twojej suni? Do nie naprawdę przychodzą ludzie z całej Warszawy i z poza-niekiedy w bardzo ciężkich przypadkach i......napisz czy to te samo imię-proszę i napisz, że to nie ta, Rudnicka-Brzezny ma męża-taki niskawy z kucykiem-czasem tam jest i np.:siedzi na "Recepcji"-taki w okularach[/quote] oktawio, jestes szczera do bolu, no ladnie...hahaha. No aby bylo jasne, mam lat 56 a wygladam na 68, hahaha No przeciez jestem tu na zdjeciach, z Lolkiem...boszeee...nie zalmujcie mnie...spoko, nie dam sie zalamac, to wszystko zlosliwe baby,hahaa Ale na powazne jak ktos ma lat 20-scie to wiek 40 juz jest stary wiek. Sam kiedys z przyjaciolka, majc lat 30 mowilysmy,ze jak skonczymy 40-sci, to juz koniec... Meza jej nie znam i nie widzialam, byla w recepcji jakas kobieta. Moze uciekla od tego wycia psow i wrzasku kotow? Owszem sporo ludzi przychodzi do niej, bo jeden drugiemu mowi,ze dobra a ile zwierzat wyleczyla naprawde to nikt nie wie.. Na miau jest jedna czy dwie osoby co ja ciagle polecaja.... A ze jej sie czasami cos uda moze wyleczyc to jak w ruskiej ruletce, moim zdaniem. Ale dawala mi wizytowke i mieszka, pamietam, gdzies kolo Blonia, wizytowke porwalam i wyrzucilam. tak Brzezny.
-
[quote name='oktawia6']Boże to niemożliwe-to jest na Olbrachta lecznica "4 Łapy" jak tamta wet się nazywała-może to nie ta-ta się nazywa dr Rudnicka-Brzezny-taka ruda, miła kobieta, co ta psinka przeżywała-zaraz zaraz, a może my się kiedyś spotkałayśmy-mam pamięć, pamiętam jakiś czas temu kobietę z suką rudawą do kolan, miała śmieszne uszka, miała tak ze 14 latek-stałyście-pani z suczką była-jakby tu powiedzieć:oops: około 70-stki ale bardzo żwawa i kontaktowa-może to Wy byłyście? jeśłi to wy przy toalecie-ja ze 2 razy was przepraszałam-kręciłam się jak smród po gaciach, może ta weterynarz to taka czarna młoda lub jeszcze inna? Strasznie mnie zdenerwowała ta okropna wiadomość-:shake:[/quote] Tak, na Olbrachta, ulice mi sie pomieszaly Pani Beata? Jaki mial kolor wlosow, to ja nie pamietam, oktawio. Zalamalas mnie,hahaha do 70-siatki jeszcze no...brakuje mi sporo:multi: To bylo prawie dwa lata temu, latem. Tu na zdjeciu jest moj swietej pamieci Aniołek :-( :-( A ja,ta wetke, polecily mi dziewczyn z miau. Ja, nie wierze w zadne 'kulki wskazujace' itp no ale...'tonacy brzytwy sie chwyta' wiec poszlam.. i to byla naprawde brzytwa dla Sary:-( :-( Sara doslownie skoczyla dziesiec lat..przed pozegnaniem..:-( :-( [URL="http://www.arka.strefa.pl/rasa.html"]http://www.arka.strefa.pl/rasa.html[/URL] Potwierdzilo to tylko to, ze w zyciu moja noga nie stanie u takich 'znachorow'.
-
[quote name='oktawia6']ARKA to ja wiem, faktycznie, że nie każdy gabinet weterynaryjny go ma-to prawda-a może ja bym porozmawiała z rewelacyjną doktorową-zajmuje się alergiami, wszelkim "robactwem" typu Candida, Cysty Lamblia, Włosogłówki, Tęgoryjce, Toxocary tudzież Nużeńce oraz alergie i jakby się umówić uprzednio to ona by go za darmo skonsultowała:razz: -czy to dobry pomysł-nie byłoby już gadki że nie jest pewna, nie wie raz tak raz siak[/quote] oktawio czy mowisz o wetce z Gorczewskiej? Gdzies, w Twoim watku czytalam, z "Czterech Łap'? Ta co ma rozne dziwne aparaty i homeopatia leczy? Jesli to ta, to niech sie ode mnie i moich zwierzat trzyma z daleka!! Moja ciezko chora suke, tak skatowala jak ten sadysta u Ciebie. Taka diagnoze postawila, ze zaproponowala od reki eutanzacje Sary. Fakt, Sare, musialam uspic, po dwoch tygodniach, ale to co ona tej biednej suce zafundowal jeszcze, to jej NIGDY w zyciu nie zapomne. Tyle cierpienia jej zadala..nie umiala poprostu jej z cewnikowac, a powiedziala, ze guz blokuje..Suka, ktora kochala KAZDEGO, przeszla operacje, do lekarzy byla bardzo przychylna, cieszyla sie wrecz, byla trzymana przez nas dwie-mnie i dziewczyne syna i... w kagancu musiala byc!! Bo zaczela sie bronic zebami, wyjaca przerazliwie, z bolu!!! A ta pchala cewnik...boszeee... co my przezylismy... suka i my. Potem, Sara z bolu zrobila sama siku..a ta do mnie..pani zobaczy to mocz z krwia. Byl taki, fakt mocno, mocno krwisty..ja przerazona a ona..nie ma co suke meczyc..mysle, ze jednak eutanazja. 'Wymacala' w sumie trzy guzy!!...KOSZMAR!! Czlowiek widzac to wszystko i slyszac wpada w panike....czuje sie winny, ze suke tak meczyl!! Powiedzialam,ze musze przemyslec i jesli to, to w domu:-( :-( Pojechalam do domu z Sara, zrobila normalne siu, usg na drugi dzien.... i byl owszem jeden guz...ale nie tam gdzie ona 'wymacala niby'. Tak jej pouszkadzala w srodku tym cewnikiem,ze stad bylo to siu mocno krwiste...Pozniej sie dowiedzialam, ze jesli lek. wet. nie moze z cewnikowac zwierzaka, to poprostu robi to pod narkoza...a ta na zywca tak moja Sare katowala!! Niech moja Sara sni jej sie po nocach, niech ja straszy, tym swoim z bolu wyciem!!!:-( :-( Czy to ta wetka Oktawio, oby nie.
-
Doruniu-dobrze,ze to porouszylas, wlasnie mialm ruszyc prawnie same schrniska jak i 'sytem odlawiania'. Ten caly 'system opieki gmin'-wynikajacy z ustawy, NIEDOPRACOWANEJ KOMPLETNIE, daje duze mozliwosci naduzyc jak i niekontrolowanego usmiercania zwierzat, dla kasy!! To najlepszy biznes w Polsce-hycelstwo i schroniska komercyjne!! 1. 'Pojemnosc' tych schronisk jest ograniczona, NIKT nie sprawdza, czy takie schronisko ma mozliwosci techniczne-ilosc miejsc- przyjecia wszystkich zwierzeta z gmin, z ktorymi ma ono podpisana umowe. W ustawie,w rozporzadzeniu, jest zapis, ze gmina ma prawo zasiegnac opinii powiatowego wet czy tez organizacji. No i co z tego? Jesli wydajacy taką opinie nie ma pojecia z ILOMA gminami to schronisko MA juz podpisana umowe!! Moim zdaniem, rozporzadzenie powinno ograniczac wywoz zwierzat co do terenu, czyli w ramach wojewodztwa TYLKO i dane o podpisanych umowach powinny obligowac GMINE do wyslania natychmiastowego powiadomienia do wojewodzkiego weta, jak i on tylko moglby wydawac opinie. Splywajace umowy czy prosba juz o zasiegniecie opini pozwala na poczatku zatrzymac przepelnienie takich schronisk..czyli eutanazje dla kasy, sztuczne wykazywanie wiekszej ilosci zwierzat przyjmownanych-tez przeciez dla kasy!!. A tak w ogole nie powinno byc procederu, ze hycle RZADZA POLSKA, zbijaj kase na bezdomnosci zwierzat!! Te schrniska nie szczepa zwierzat profilaktycznie, NIE kastruja zwierzat!! GMINA nie powinna placic 'od sztuki psa' tylko powina miec osobe, z przygotowaniem zawodowym, na umowie zlecenie czy tez na umowie stalej, ale nie od 'sztuki psa" . Schroniska tez nie powinny miec placone od 'sztuki psa' tylko jesli juz forma zlecenia 'opieke nad zwierzetami z gminy'. Przestalo by byc wtedy oplacalne 'nabijanie licznika ilosc psow' i zmuszalo gminy do budowy jednak schronisk!! No i dalsza sprawa-przygotowanie zawodowe kazdej z tych grup ludzi-odlawiacz psow, osoby pracujace w schronisku, prowadzace schronisko. Obecnie-kazdy moze byc hyclem, prowadzic "schronisko", pracowac w schronisku i 'schronisku'.
-
[quote name='Milady']A wiecie, że na inej stronie w sieci komentarze do zdjęć Lolka sa takie, że ktoś specjalnie ostrzygł psa, żeby naciągnąć ludzi na kasę... że po co płacić za dobę 20 zł... że to wcale nie znęcanie, bo "nie widać na tym psie ran" :shake: :angryy: :snipersm:[/quote] A widzieli zdjecia z DNIA interwencji??:angryy: :angryy:
-
[quote name='iza_g']Widziałam tego psa na żywo w dniu interwencji... Bez komentarza :shake: A można wiedzieć gdzie są tacy mądralińscy? Chętnie skreślę do nich kilka słów...[/quote] :angryy: ja tez, bardzo prosze o adres tego forum. Wiecej, mam siatke ze scietymi kudlami Lolka chetnie podesle. Nic innego nie mamy do roboty tylko ludziom zabierac psy i umieszczac w hotelech. A znecanie to nie tylko bicie psa!!! Lolek wazyl ok 25 kg a powinien 40KG wazyc!!! Plus zabiedbanie siersci chyba niedyskutowalne, prawda!! Lapy przednie ma tzw. krzywiczne-wynika ze zlego wlasnie zywienia,CO JESZCZE?? Ma byc pies konajacy aby ktos uznal, ze ktos inny sie nad nim znecal??Ma slady odparzen, po tej odpadnietej siersc.. Lapy krzywiczne, widac na zdjeciach(jak juz wygolony jest) jak dobrze sie przypatrzyc!! Lolek dal dzis znow popis. Jak jest w boksie to zero z nim kontaktu, tylko sie ociera o bude, drapie:( Wypuscilam go i myslam,ze w ogrodzie zaloze mu obroze a ten galopem polecial w miejsce ktoredy wylazl wczoraj, odwali dachowki i zwial..pobieg na posesje sasiadow z naprzeciwka, byla brama otwarta i maly pies byl...obwochali sie biegal po ich ogrodzie dzieciaki(jaks impreza byla, z 5 dziecikow) wrzask, ja kazalam im stac spokojnie i udawac ze psa nie widza...no to potem poszedl sobie pod kojec ich bernardynki. Podpity niezle facet, wlasciel posesji, mowi nagle, ze on sobie poradzi z psem i zlapal za grabie!! Ja go prosze aby polozyl te grabie, ze nie tedy droga...ok.polozyl. Jakos Lolek wyszedl z ich posesji i ogon do gory ale nie w strone drogi co wczoraj, tylko w druga. Mysle, nie bede za nim szla-poczekam z pol godziny zobacze co bedzie...no za 15 miniut patrze wraca...myslalam, ze go nakieruje na brame domu, a skad??!! ale i tak go na petle ze smyczy zlapalam..postawil sie do mnie...no ale jakos uszlam z zyciem i cala;) Poszlam z nim troche na tej petli na spacer w ta strone do stawu... i potem wrocilismy do boksu, uffff. Lolek- albo go sie zacheca naprawde tym co lubi do wspolpracy a jak tego nie ma, to ma w doooopie. GLUCHY PIES!! No juzak i tyle!!;) W poniedzialek jedzie do nowego hotelu i mysle, ze jego dolegliwosci sie wyjasnia. Teraz, tam , gdzie jest boks, sa komary, niby on zabezpieczony ale...z wetka nie ma rozmowy, raz tak raz siak a i jeszcze inaczej. Teraz jakies teorie glosi, ze moze nie byc nuzenca pod mikroskopem widac a bedzie...pomyslalam, ze poprostu moze nie ma mikroskopu... On pierwsze dni sie nie drapal, to zaczelo sie nasilac wraz z jedzeniem karmy wysokobialkowej i komarami...
-
[quote name='iza_g']A to ci dopiero przedsiębiorczy pies - sam na spacer. Dokładnie pamiętam tamtą okolicę... Lolek Wędrowniczek ;) [/quote] On jest jak widac niesamowicie madry. To nie bylo tak,ze on cos ta siatke nosem probowal-wczesniej-o nie. On sie przygladal i zobaczyl-ja pozniej tez-ze linka przytrzymujaca siatke w tym rogu jest WYZEJ-podchodzi pod gore bo siatka styka z drewnianym pomieszczeniem na smieci. Czyli pod linka wzmacniajca siatke przeszedl. Madrala:p
-
:-( Lolek mial dzis zly dzien. On poprostu caly czas usiluje sie podrapac, cos go swedzi cos mu przeszkadza. Nie dal sobie wlozyc obrozy i nas olewal totalnie. Chodzil sobie po ogrodzie i ciagle w jeden rog podchodzil i.........ciach..podniosl siatke na dole i sam na spacer...Nie to ze ucieczka na oslep, nie, szedl przed siebie sam na spacer.... Iza, to wie ile uszedl-chyba pamieta- juz doszedl do domow za zakretem, za tym stawem, no jeszcze ze 200m i glowna droga. Ja samochodem mu zajechalam i Agnieszka na lasso ze smyczy go wziela. Jedyne co udalo sie dzis,pozniej, przecwiczyc to wejscie do samochodu, przez samochod, z zaplonym silnikiem..mimo, ze jechal samochodem no ale...Tyle wrazen z dnia dzisiejszego. Kupilam mu teraz obroze preventic podobno ewentulanie na nuzenca dobra. Nie wierze ze to nuzeniec no ale...i karme mu zmienilam, wysokobialkowa odstawilam..i serek tez odstawilam:-( Takze,nie byl szczesliwy i nie chcial wspólpracowac bo mu sie nie oplacalo.
-
[quote name='iza_g']:crazyeye: Arko - czy my na pewno mamy na myśli tego samego psa ? :lol: [/quote] Chiba tak:lol: To Agnieszka z nim pracuje a ja zamiatam;) Dostarczam glowne danie i najwiekszy smakolyk(serek) aby byla motywacja do pracy;)
-
tararmmm.Lolek jak kazdy normalny pies dzis byl w obrozy i na smyczy na spacerku;) pierwsza proba zalozenia obrozy- bylo skoczenie i pokazanie zebow i...ucieczka zawstydzonego psa do budy...potem wyszedl i ponownie metoda 'dobry pies' ;) obrozka zalozna i spacerek:multi: Chlopak ladnie pracuje czyli wsolpracuje tylko ze jest rozproszony bo: Martwi nas jedno-nie wiadomo co to jest...czy to komary go gryza-ma preparat p/komamrom na sobie czy moze ta karma za bardzo dla niego jest z bialkiem czy tez...nuzeniec(wetka sugeruje). Ja stawiam na przebialczenie. Przez to Lolek jest niespokojny-ciagle cos gmera przy sobie i ma zaczerwienienie na grzbiecie i takie plamki(jak ugryzienia) czerwone..bo ociera sie o dach budy, bo go wyraznie swedzi. Lolek do wtorku musi zmienic hotel. Bedzie w Otrebusach.
-
[quote name='kelko']No cudnie, dopiero teraz widać mu twarz... I oczęta... I czy mnie wzrok myli, czy tak jakby nam Loluś złagodniał? (to chyba te oczęta...)[/quote] Lolus nareszcie zlapal odech jak pozbyl sie tego ciezaru. Nareszcie normalny, mlody, wesoly pies. Zobaczcie to zdjecie, czy te oczy moga klamac? [URL="http://www.arka.strefa.pl/SOS/Lolek/Ln5.jpg"]http://www.arka.strefa.pl/SOS/Lolek/Ln5.jpg[/URL] I tu spojrzenie na dowidzenia,do jutra:-( [URL="http://www.arka.strefa.pl/SOS/Lolek/Ln6.jpg"]http://www.arka.strefa.pl/SOS/Lolek/Ln6.jpg[/URL]
-
No pewnie ze nabral cialka:) Zjadlby konia z kopytami, wszystko zjada slicznie..wszystko!! Nie marudzi, o nie, z jedzeniem..ja az mu sie boje dawac wiecej, naraz, zje w mig spora miske domowego i patrzy za jeszcze:) Sucha tez je oczywiscie, tą co dostal od milej Pani z Podkowy Lesnej:)) i od Moniki inspektorki karma czeka tez...jedzenia mam narazie pod dostatkiem..
-
[quote name='GreenEvil']:crazyeye: To mial byc Jużak, a nie Pudel przed wystawa :evil_lol: Pozdrawiam GreenEvil[/quote] Jak trzeba bedzie, to bede robil za pudla:razz:
-
Lolek pracuje z Agnieszka:) [URL="http://img101.imageshack.us/my.php?image=im0013090mr.jpg"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/8301/im0013090mr.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img213.imageshack.us/my.php?image=im0013108eq.jpg"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2310/im0013108eq.th.jpg[/IMG][/URL] Usmiechnac sie do tego zdjecia czy nie:) [U][URL="http://img213.imageshack.us/my.php?image=im0013115do.jpg"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6727/im0013115do.th.jpg[/IMG][/URL][/U]
-
boszeee, czego sie nie robi dla psa, ucze sie wstawiac zdjecia;) [URL=http://img101.imageshack.us/my.php?image=im0013081az.jpg][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/8532/im0013081az.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Izo, kup z 1 kg sera odda Ci sie bezgranicznie:loveu:
-
Ta Agnieszka dzis pracowal z Lokiem: [URL="http://www.dobrypies.pl"]http://www.dobrypies.pl[/URL] a jutro nauka zakladania obrozy....oby dobrze nam poszlo bo Lolek ma zle przeciez skojarzenia-petla...
-
Zdjecia Lolka NOWEGO, poszly juz do rebeliantki aby go tu pokazala. No nie wiem czy go poznacie!;) Lolek nie ten sam chlopak!!! Dziecko ozylo, swobodne!! Bylam z Agieszka od pozytwnych nauk psich, SUPER bylo. Glaski, poklepywania Loleczka a on wpatrzony w nia jak w obraz. Mnie olal...Agnieszka miala ukochany bialy serek...:-( ;) Obie doszlysmy do wniosku, ze Lolek nie ma wiecej niz rok. DZIS Lolek byl prawdziwym Lolkie, super psem, wesolym, zadowolonym i.....wspolpracujacym....czasami nas olewal;) Lolek ma problemu z przednimi lapami tzn. chodzi dobrze ale ma tak typowo ugiete troche, stopy....jak psy z niedozywienia, ale to sie wyrowna!! Ser, ser i witaminki!!
-
Przyszlo mi do glowy aby moze zaczac pisac e-mil lawinowo do programu np. 'Rozmowy w toku' albo 'Pod napieciem", "uwaga". No chyba ktos musi sie tym zainteresowac, bez mediow nie damy rady. Moze "pod napieciem' aby taki program odbyl sie pod ktoryms ze schronisk np. Radom i wtedy trzeba sie poswiecic i tam przyjechac i mowi o tych wlasnie wszystkich schroniskach - obozach koncentracyjnych. Moze zgromadzmy tu,w tym watku, wszystkie zdjecia z tych schronisk aby byly w jednym miejscu i wtedy piszac do mediow podawac link ze zdjeciami. Tu sa dane do "Rozmow w Toku" http://rozmowywtoku.onet.pl/kontakt.html
-
[quote name='kasia&jaga']No właśnie tak zrobimy najpierw spróbujemy dobrowolnie, znajomy ma iść z łancuchem i pytaniem czy sie nie przyda dla psa, bo ma do wyrzucenia (bo ten pies wisi na 0,5 m stalowej lince, buda jest z desek ale jest zdecydowanie za mała dla tego psa, ale wciska sie do niej (tylem bo linki inaczej nie starcza!!!!) Zobaczymy czy jakos poradzimy, jezeli nic sie nie zmieni to zadzwonimy do SdZ[/quote] A ta linka na wspornikach jest? Robi sie takie konstrukcje, do umocowania psa na lince i pies ma wtedy wiecej ruchu. ZADNYCH lancuchow. [B]Jesli to boks dla psa!![/B] Skonczmy z tymi lancuchami:-(
-
[quote name='kasia&jaga']Ja z prośbą o pomoc, w Burakowie k/ Łomianek (przy trasie gdańskiej) jest pies który według obserwacji mojego znajomego wymaga pomocy, to szczeniak którego zostawił sobie człowiek, zadaniem tego psa jest pilnowanie posesji razem ze swoją psią mamą, ale zobaczcie jak on żyje. To widok z okien zakładu cukierniczego znajdującego sie na posesji obok.... obserwator widział jak przy wczorajszym silnym słoncu psiak ten pil wlasny mocz......... Nie wyglada najgorzej, nie jest zamozony glodem, ale moze przydała by sie interwencja kogos z TOZ aby chociaz w lepszy sposób byl traktowany.... gdzie mam dzwonic , poradzcie.........[URL="http://img354.imageshack.us/my.php?image=dsc00074b9vu.jpg"][IMG]http://img354.imageshack.us/img354/8581/dsc00074b9vu.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img102.imageshack.us/my.php?image=dsc00073a1md.jpg"][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/2897/dsc00073a1md.th.jpg[/IMG][/URL][/quote] Kasiu, mysle,ze znajomy sam powinien zworci uwage tym ludziom. Moze powiadomic SM aby ich pouczyla i jak nie bedzie efektow wtedy wolac TOZ. A ta buda to co to jest, z kartonow jakis?
-
Czy ktos mi moze podac jakis link do wynikow badan krwi, norm, u psa? I tych cholernych oznaczen. WBC. LYMPH, RBC itd.
-
Uffff:lol: LOLEK OSTRZYŻONY:multi: :multi: :multi: :multi: Jak dla mnie to wielkie przezycie, ten wysiegnik..namawianie Lolka aby glowe wlozyc w petle itd. Bronil sie zebami oczywiscie, petle gryzl...ale jak mowilam Lolus nie wolno to sie uspakajal. NO ja odeszlam aby nie bylo, ze to ja mu znosze te straszne narzedzia i tych 'strasznych' ludzi;) :-( Poszlo szybko i sprawnie. Zaczelo sie przed godz 14 trwalo z 15-20 minut potem Lolus byl ulozony w dolnej czesci transportera(jesuu dobrze, ze go mam)wylozonego kocami, przykryty byl kocykiem tez, tylko glowka wystawala i....po godzinie Lolek podniosl glowke, powiedzialam mu aby pospal sobie jeszcze, polozy glowe i o godz. 16 byl juz na czterech lapach. To juz przy wetce jak ona przyszla. Ja pojechalam jeszcze o 18-stej, do Lolka, aby zawiezc mu jedzenie 'miekkie' i...chyba Lolek sie mnie wstydzil, ze taki łysol, hahaha Zobaczyl mnie,ze ide, pomachal ogonem i.......... schowal sie za bude!!!:roll: No przyszedl za chwile.....bo jedzonko bylo;) Nie pytajcie o zdjecia bo glowy na to nie mialam, ale........przysiegam jutro porobie, napewno! Przemila Pani Agnieszka za strzyzenie grosza nie wziela a lek.wet. Pan Albin tylko za narkoze policzyl-70zl. Powiedzial tak, jak zobaczyl Lolka. W zyciu, w takim stanie psa nie widzialem :( A przeciez juz i tak Lolek przytyl-zeber juz nie widac i kosci biodrowe tez juz az tak nie wystaja,eh:(