Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. Szczeniaczki nam się urodziły :P 10 kluch po 50 dkg. Wszyscy czują się dobrze- z wyjątkiem biednej Agnieszki, która położyła się spać o 10:00 i właśnie odsypia noc. :D A ja kibicowałam przez pół nocy- w końcu to moje dzieci też :drinking: Gosia
  2. Acha- jeszcze jedno- suczki, które z jakichś powodów były leczone hormonalnie, mogą urodzić większą liczbę szczeniąt, niż urodziłyby, gdyby leczenia nie było. Jak ludzie. Gosia
  3. Ilość szczeniąt zależy od predyspozycji genetycznych rodziców i prawie wyłącznie od tego. Czasami też wygląda na to, że zależy od ilości kryć. Ale to też jest związane z predyspozycją genetyczną tak naprawdę. Gosia
  4. A ja widziałam, ale one były zza granicy. W Poznaniu na pewno będa jakieś krótkowłose. Szczerze mówiąc podobają mi się znacznie bardziej, niż długowłose. Myślę, że warszawska sekcja szpica w postaci Pana Jakubowskiego może wiedzieć, czy ktoś w Polsce ma krótkowłose chowy. To jego ukochana rasa. Gosia
  5. Kelly- a z jakiej hodowli masz westa? Gosia
  6. caterina1 napisała: A o monopolu na kupowanie CWC i CACIBów też słyszałam. ********************************************************* A ile kosztuje duże CWC, bo potrzebuję? Gosia
  7. Gosia

    Jak zostać hodowcą

    Mariola 24- nie chciałam Cię urazić. Po prostu często się zdarza, że ludzie narzekają, a jak zapytasz, czy coś wykonali, to się okazuje, że machnęli ręką. Apropos słonia- jak już kupisz buldożkę, zastanów się, czy nie warto zrobić rtg kręgosłupa. W dużych miotach tych ras zdarzają się skrzywienia, których na początku nie widać- wychodzą po miesiącu, dwóch. Gosia
  8. Gosia

    Jak zostać hodowcą

    Eeee, trzeba było napisać pismo do macierzystego oddziału hodowcy, z uwagą, że pies posiadał wady ukryte (dla Ciebie) ale wiadome dla hodowcy i powołać się na kartę kontroli miotu. Nota bene- skąd wiesz, że taka wzmianka była w karcie? Takie pismo również do wiadomości Zarządu Głównego i Klubu Rasy spowodowałoby, że kobita miałaby sprawę przed sądem koleżeńskim. Oczywiście można dochodzić także swoich praw przed sądem powszechnym- znowu na tej samej podstawie- towar posiadał wady ukryte, ale wiadome dla sprzedającego, który rzeczone wady przed Tobą świadomie ukrył dla osiągnięcia korzyści majątkowej. A tak to możesz sobie tylko pokłapać na dogomanii. Sory- ale o swoje prawa trzeba nieraz powalczyć. To by nauczyło oszustów, że się nie opłaca. Gosia
  9. Marysia, Kelly a skąd jesteście? Gosia
  10. Po pierwsze dixies ma rację. Większość ludzi, którzy kupują psa po raz pierwszy nie za bardzo rozróżnia rodowód i metrykę. Więc rzecz opisana w pierwszym poście jest możliwa- przychodzi do mnie ktoś, kupuje pieska, umawiamy się na raty- dwie, osiem- wszystko jedno. Metrykę oddaję po zapłaceniu całej kwoty. Zabezpieczenie obustronne. Co w tym dziwnego, czy nagannego? Gosia
  11. "Mokka" napisała: A Tynka jest osobą, która nie leci na to, aby pies był agresywny, lecz jest w stanie porządnie go wyszkolić. Howgh ******************************************************* LIZUS. :baby: Gosia
  12. Ano. :roflt: Gosia
  13. Rottweiler tyż. :wink: Gosia
  14. Gosia

    psi łupież

    "PATIszon" napisała: Uszanowanie. A wiecie, że pies może dostać łupieżu za stresu? ********************************************************** Wiemy. Objawia się to na wystawach- niestety... Gosia
  15. Przesadzacie. Problem rozdzielania linii użytkowych od wystawowych został załatwiony klasą użytkową na wystawach. Różnica jest może w husky, czy psach myśliwskich, ale w obrończych? Klasę użytkową inaczej się sędziuje. Dopasowujesz skalę oceniania i poziom swoich wymagań do stawki- bardziej starte zęby, trochę mniej wypielęgnowana szata, ale za to doskonała anatomia itp.- zależy od rasy. A wypowiedzi Koli to już kompletnie nie rozumiem. W Niemczech rottweilery są szkolone w większości- choć nie wszystkie. Najcenniejszym trofeum i najbardziej poważaną oceną jest ocena z klasy użytkowej. Na klubowej wystawie tej rasy- najważniejszej na świecie- najczęściej wygrywa pies z klasy użytkowej. Choć nieraz champion jest lepszy- co budzi kontrowersje wśród publiki. Natomiast podział jest prosty- chcesz psa typowo do pracy, a wystawy nie są dla Ciebie priorytetem- kupujesz psa z linii pracującej do piątego pokolenia, z Schh III. Chcesz psa na wystawy- kupujesz z linii wystawowej (też wszystko z Schh III). Tylko, że te rottweilery się między sobą nie różnią, jak husky. Moje rottweilery są po szkoleniu IPO, ale pracującymi ich nazwać nie można- głównie leżą na kanapie. Ale egzaminy pozdawały, więc pracujący charakter linii wystawowych się przekazał. O co Wam chodzi? Gosia
  16. "Arek" napisał: Nie przejmuj się zbytnio tą utratą punktów. Rottweilery do sprinterów przecież nie należą, więc egzaminatorzy powinni to brać pod uwagę, a najważniejsze, że piesek zrobił swoje i zdał. Możesz być pewna, że gdy przyszłoby Tobie kiedyś skorzystać (czego oczywiście nie życzę) z umiejętności nabytych przez pieska na szkoleniu obronnym to z pewnością będzie on doskonale wiedział co, gdzie i kiedy, a swoją szybkością zaskoczy nawet Ciebie :) ************************************************************8 Wiem... Nieraz widziałam rottweilera w akcji- szczęka opada. To moje trzecie IPO w życiu z własnymi psami. Raz mieliśmy takiego psa, który polecenia wykonywał szybciej, niż ON- zanim dokończyłeś słowo, pies już robił. To był UVE Negrus... Już go z nami nie ma. :cry: Gosia
  17. W sumie to posłuszeństwo i rewir. Nawet byłam zdziwiona, bo zawsze leciał prosto do namiotu i wyrywał pozoranta, a tą razą udawał, że rewiruje, choć dobrze wiedział, gdzie jest Robert. :wink: A poza tym tak naprawdę to super zdawał, tylko on jest wyjątkowo- nawet jak na rottweilera- powolny. I na tym potracił ułamki punktów. A sędziowie- to wiesz- przyzwyczajeni do owczarków... Gosia
  18. Egzamin zdaliśmy na czwórkę. :wink: Gratuluję nowego nabytku. :P Gosia
  19. Inaczej spojrzy się na rottweilery, inaczej na shiby. Piszę o praktyce. Gosia
  20. W poniedziałek dam znać, jak poszło. Gosia
  21. Mam to oko do ładnych psów :wink: Darkstarr nie krył dużo, ale to, co dał, to były piękne psy. A mój Largo ma dopiero dwa lata i jest po IAGHIM BENNO v. Evman i po CARMEN v. Wilden Westen, mam go od Klukowskich. Więc rodziną nie jesteśmy. Jutro zdajemy egzamin PO I. :roll: Gosia
  22. ...i/albo, że poprzedni miot był nieliczny- 2- 3 szczenięta. Gosia
  23. Jaki ładny pies! Po jakich był rodzicach? Ja też mam LARGO. Pozdrawiam smutno - Gosia
  24. O rany, Jacek- czy ja zawsze muszę odpowiadać z największą powagą? Nie mogę sobie jaj porobić? A wracając do sprawy- na genotyp psa składa się dużo par genów. Może wyjść wszystko. Nie wiemy, czy ON jest ON- em, czy malamut malamutem. Czy to mixy, czy ich rodzice mieli rodowody? Jeśli niekoniecznie- mogą wyjść kundle, niepodobne do żadnego z rodziców. Pomysł wydał mi się tak absurdalny, że przyjęłam go w konwencji żartu. Gosia
×
×
  • Create New...