Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. A tak z ciekawości- skąd Wyście takie mądrości pobrały? Gosia
  2. Gosia

    Pies Faraona

    Chyba Borkowska hoduje to- to. Ale musiałabym sprawdzić. Gosia
  3. No to :drinking: :beerchug: :popcorn: :drinking: i tak dalej i tak dalej... A potem : :drink1: Gosia
  4. Do czarnych psów bardzo dobry jest przepracowany olej silnikowy... Daje nie tylko głębię koloru ale także od razu błysk. :wink: Ja mam brązowe- dlatego ta nutella bardzo dobra jest. A reszta czarno- brązowa- to od dołu masło, od góry olej i się błyszczą, że hej. A głupie ludzie myślą, że ja jakichś środków kosmetycznych używam. Jedna mnie rozszyfrowała, że moje metody z epoki kamienia łupanego. :lol: Gosia ps. też masz końcotygodniową głupawkę?
  5. ...bo masło oczywiście, ale tylko orzechowe- żadne inne się absolutnie nie nadaje. Jedynie grzywkę można pociągnąć zwykłą margaryną, choć lepiej, żeby to był przynajmniej masmix. :lol: Gosia
  6. Gosia

    Małe rottweilery

    No nie wiem, co by na to Matylda... Już się jej szyja wydłużyła od rozglądania się za dziećmi, jak ktoś bierze do ręki. :P Gosia
  7. Z kim ja pracuję... :wallbash: Goooosia
  8. Są jeszcze kolorowe kredy... Gosia
  9. Gosia

    Witanie sie...

    Współczuję Wam- miedzy innymi dlatego nie mam boksera ani amstafa- są za ruchliwe i robią krzywdę właścicielom. :cry: Hie hie- :wink: Gosia
  10. Na stronie ZK są wywieszone szczeniaki w Bydgoszczy i gdańsku- to masz bliżej przecież. Gosia
  11. Droga Uziluna :P Widzę, że bardzo Cię dotknęła moja wypowiedź w kwestii czyszczenia zębów przez suchą karmę (w innym wątku). Już poza tym, że kasza była przykładem czegoś nieatrakcyjnego (moje psy mają inne zdanie w tej kwestii)- przeczytaj artykuł Pani doktor Ewy Walkowicz na temat żywienia, który jest na stronie jednego z dogomaniaków. Podaję Ci adres: //www.icpnet.pl/~escobar/karmienie.htm To raz. Jest to najsensowniejsze kompendium wiedzy o żywieniu psa. (to tak w kwestii kaszy). Kamień łupany... nie bardzo wiem, co masz na myśli pisząc o moich "metodach", ale jeśli ktoś próbuje zabrać 5 letniemu rottweilerowi zdjętemu z łańcucha, na którym stał od szczeniaka, miskę albo kość, i robi to gołymi rękami, to kwalifikuje się do domu wariatów. Ja go bardzo rozumiałam i dlatego robiłam to w grubych rękawicach. Po prostu jestem dziwnie mocno przywiązana do moich rąk. Nie będę z Tobą rozmawiać na gg, bo: nie mam gg, nie mam dostępu do kompa po 21:00, nie mam czasu. Gosia
  12. ZDZICHU napisał: ale czy to nie jest zbyt drastyczne :roll *********************************************************** Drastyczne to będzie, jak mama wróci do domu :roll: Albo jak sobie popsujecie stosunki z psem przez te wyczyny. Ja dwa tygodnie temu straciłam dzień po dniu 5 par butów. Z tego trzy nie do uratowania. Acha- i jeszcze portfel i pasek skórzany. I winowajca wylądował w kojcu. Teraz wietrzy futro i obrasta w szatę przed Poznaniem. Nie ma tak- jak nie jesteś w stanie się opanować przed niszczeniem moich rzeczy- to znaczy, że nie nadajesz się do przebywania w domu pod moją nieobecność. Gosia
  13. Trinity- niekoniecznie pobierają, tylko pod wpływem promieni słonecznych- nie pamietam, którego UV (A czy B) organizm syntetyzuje witaminę D3, co bez udziału tychże promieni jest niemożliwe. Ale w obliczu polepszenia ogólnego warunków życia psa domowego nie ma to większego znaczenia. Po prostu przy takim karmieniu, jakie jest stosowane w naszych czasach, krzywica u psów praktycznie już nie występuje. Nawet lekarze odchodzą od stosowania tzw. uderzeniowych dawek A+ D3, bo nie są potrzebne. A co do kupowania na wiosnę, czy zimą- to zależy tylko od tego, czy nam się chce wstawać, czy nie no i gdzie kto mieszka. Ja jestem zmarzluch, więc rozumiem co poniektórych, ale Poziomkę dostałam 6 grudnia i Poziomka nie bacząc na mróz ganiała po podwórku z rottweilerami i wcale się nie zaziębiła. Podobnie shiby- obie przyszły w zimie. I też trudno do domu zapędzić.
  14. Gosia

    Małe rottweilery

    Ja zobowiążę Agnieszkę, jak już się wyśpi, do relacj na żywo :angel: Gosia
  15. Gosia

    Małe rottweilery

    No ja bym tak właśnie nazywała- ale to Agnieszki miot i sama zadecyduje :P Gosia
  16. Gosia

    Małe rottweilery

    Błagam- żadne wybuchy, wulkany, torpedy, krokodyle, predatory i części uzbrojenia. Również nie miasta z wybuchową przeszłośćią- znam rottweilera, który nazywa się BELFAST. Przysięgam, że BERLIN z tego miotu znacznie spokojniejszy. :lol: Gosia
  17. Gosia

    Małe rottweilery

    A co do rozkładu płci jest 6 suczek i 4 facetów. Jedna już wykazuje cechy charakteru- bez przerwy drze mordę :wink: Gosia
  18. Gosia

    Małe rottweilery

    Mam taką nadzieję- w końcu są po wybitnych rodzicach. :wink: Gosia
  19. uziluna napisała: Gosia napisała : "Ja bym zrobiła tak: do miski włożyć troszkę nieatrakcyjnego jedzenia- np. sama kasza" - co za bzdura, kaszy nie powinno sie wogóle podawać psu gdyz 80 % takiego pokarmu nie jest przyswajane przez psa i powoduje częste luźne stolce. "Jak się boisz o rękę, włóż grubą rękawiczkę. No chyba, że masz krokodyla " - :shocked!: . Własnego psa wogóle nie powinno się bać, trzeba nad nim umieć panować. ************************************************************* O Jezu.... Brak słów. Gosia
  20. Też myślę, że to niekoniecznie sprawa dominacji- ona się może bać, albo ma jakieś kiepskie skojarzenia z michą albo jedzeniem w ogóle. Ja bym zrobiła tak: do miski włożyć troszkę nieatrakcyjnego jedzenia- np. sama kasza, albo ryż. Postawić suce- niech spróbuje. Jak skosztuje ostrożnie, nawet narażając się na ewentualne ugryzienie, zabrać miskę i dołożyć mięsa albo innej pyszności. Po troszkę. Zje mięso- znowu zabrać, dołożyć mięsa. Kilka takich akcji powinno zmienić sytuację- suk się przekona, że michę zabierasz w celu dołożenia czegoś smacznego, a nie po to, żeby odebrać. Nigdy mnie ta metoda nie zawiodła, nawet przy charczącym rottweilerze, choć przyznam, że się bałam, że mi odgryzie rękę. No chyba, że ona ryczy nie tylko przy misce, ale przy innych okazjach. Wtedy taka metoda załatwi ewentualnie sprawę żarcia- resztę niekoniecznie. Ale musisz napisać w takim wypadku coś więcej. Jak się boisz o rękę, włóż grubą rękawiczkę. No chyba, że masz krokodyla :wink: Gosia
  21. Gosia

    Małe rottweilery

    O! :D :angel: Aga się objawiła :P :D No to już wiecie, jaka będzie literka. Gosia
  22. Gosia

    Małe rottweilery

    Matka- MATI z Gdańskiej Riwiery Ojciec- AL PACINO vom Saton Hodowla: "Kontestacja" Agnieszka Borucka, Gdynia Al- mój pies Mój przydomek: "Hannibal" Nie wiem jeszcze, na jaką literkę będzie miot, bo Aga jest słabo przytomna, drą się bez przerwy :lol: Wieczorem zadzwonię, bo będą je oznaczać kolorami i wtedy się dowiem, jak się rozłożyła reszta płci. Fotki Ala mam, ale nie wiem, jak się je wkleja :( Jak ktoś ma katalog z Legionowa, to tam jest reklama moich obu psów. Gosia
  23. Gosia

    Małe rottweilery

    A moja stronka jest od sierpnia w robocie- koledze się nie spieszy :evil: Właśnie wysłałam mu email z pogróżkami. Ja mam system nazewnictwa geograficzny- miasta, państwa, stany i rzeki. Ale te dzieciaki to będzie Agnieszka nazywać, bo to są dzieci mojego Ala Pacino i jej Matyldy, a czekałyśmy na nie, jak na zbawienie, bo pierwsze krycie było puste i byłyśmy zawiedzione :( Gosia
  24. Gosia

    Małe rottweilery

    I co jeszcze? I co jeszcze? do 2 z hakiem było 5 bab i 2 chłopaki, potem nie wiem, dowiem się wieczorem, jak Aga się wyśpi. A ogony? Chyba tak... Gosia
  25. Gosia

    Małe rottweilery

    Dzięki wielkie! Fotki jak zaczną wyglądać jak psi- bo narazie, to z przeproszeniem, wyglądają jak... jak jednodniowe rottweilery :roll: Tylko ogony są wyeksponowane. Poczekamy choć, jak zaczną jakieś miny wykonywać. :wink: Gosia
×
×
  • Create New...