-
Posts
1277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosia
-
Moniko, ale po co takie kombinacje? Napisz pismo do sekcji swojej- czyli do Pana Jakubowskiego i do komisji hodowlanej- z prośbą o uznanie miotu. Może akurat Ci uznają. Kama też pierwsze dzieci (malamuty) miała z wpadki- miała wtedy jakieś 11, czy 12 miesięcy- i psy dostały metryki. Ile się urodziło? Gosia
-
Ja bym Was przestrzegała raczej przed wylewką z betonu- szczególnie, jeśli pies ma tam mieszkać. A co za tym idzie- załatwiać się. Po pewnym czasie beton tak przesiąka zapachem moczu, że jest nie do umycia, a i pies nie pachnie. Nieco innym, choć podobnym rozwiązaniem, jest podsypka ze żwiru, na to płyty betonowe- ażurowe, takie, jak na podjazdy, a między kratkami też żwirek drobny. Takie kojce widziałam w Niemczech i Norwegii i tam nie śmierdziało. A beton capi strasznie... Gosia
-
W porządalu- lekki przodozgryz. Tylko ciągle siedzi jeden mleczny kieł. Chyba będę musiała wyrwać. A zdjęcia :oops: :oops: popsuł nam się skaner. Na dniach będzie kolega, który nam robi stronę internetową, już go prosiłam i wyśle ze swojego. Na jaki adres mam Ci wysłać? Gosia
-
Dorzucę garść informacji- u Joli Sołek była czekoladowa suka- KAMA Wichrowy Zaprzęg. To matka NIKITY Legenda Północy mojej siostry (czarno- srebrny). KAMA zakończyła życie wiele lat temu, podkopując się pod ogrodzeniem i udając na drogę szybkiego ruchu...Ledwo zdążyła odchować ten miot. Po White Fangu są dwa białe alaskany u Eli Leszczyńskiej, w hodowli "Od Jarrles", mówiła mi, że wyglądają jak wilki, nie jak malamuty. Inny typ budowy, potężna kość, futro jak u niedźwiedzia. Zdaje się, że nieco wydłużona sylwetka. Nawet przez chwilę były do sprzedania. Niestety- nie miałam szczęścia ich widzieć. A bardzo ciekawa jestem. Gosia
-
Sorki :oops: :oops: :oops: Postaram się więcej. Do paszczy dawno nie patrzyłam, ale u Poziomki to wędrowało na wszystkie strony. Zajrzę w domu i powiem, jak to teraz wygląda. Ja mam problem u niej z niewypadającymi zębami. Do dzisiaj ma podwójnego kła. Tak, że się nie martw- Fasola jest malutka i może się zmienić. Pozdrawiam- Gosia
-
Przepraszam- nie odzywałam się, bo miałam straszny zapieprz w pracy. Poziomka dostawała ANF dla małych ras. No i oprócz tego mięsko z indyka albo troszkę wołowiny, ewentualnie skrzydełka kurczaka na surowo. Do tego ryż, makaron, marchewka, a ostatnio gerbery warzywne dla niemowląt jako dodatek. Z tym drapaniem to jest tak, że naprawdę należy zrobić porządne badanie skóry i wtedy leczyć. I namawiam, żebyście dziewczyny tego żądały od weta, niech nie leczy po uważaniu- w ciemno. U POziomki też wyglądało, że alergia. A okazało się, że żadna alergia, tylko za dużo białka (ona wtedy dostawała jeszcze biały serek i żółty i mleko). I spokojnie wyleczyłam, bez wspomagania dietami weterynajnymi. Teraz dostaje do jedzenia te warzywka gerbera, do tego gotowane mięso indyka, ANF no i odrobinę makaronu, czy ryżu, który gotuję dla dużych psów. Oczywiście nie wszystko w jednej misce, nie mieszam, jak prosięciu. Zdjęcia w przyszłym tygodniu. :wink: Pozdrawiam- Gosia
-
Ups- przepraszam- zrobiłeś :oops: Gosia
-
Często widuję się z Krystyną Babirecką- z racji rottweilerów. Ona od lat hoduje foksy. I zawsze mi mówiła "Gosia, to, jak się gryzą ze sobą rottweilery, to jest nic w porównaniu z tym, jak się żrą foksy, to się nie da opisać". A jak mi opowiadała, jak się je rozdziela, to włos się jeży.... :wink: Myślę wobec tego, że dobrze zrobiłaś. Pozdrawiam- Gosia
-
Na jakiejś czeskiej stronie wyczytałam, że jeśeli chce się bezkolizyjnie wprowadzić szczeniaka do stada, to należy odczekać, aż skończy 14 tygodni. To taki okres, kiedy piesek uczy się stadnych zachowań i nie będzie kombinował w nowym miejscu. Z mojego doświadczenia wynika, że to prawda. Pozdrawiam- Gosia
-
Aneta- wiesz co? Ja nie chcę . Zresztą dowodem na to jest, że mam psy z super rodowodami. Ale życie dowodzi, że ludzie chcą. I nie wybijesz tego z głowy niczym. Moim zdaniem trzeba działać tak, jak pozwala zastana sytuacja. A sytuacja jest taka, że mamy psy rodowodowe- drogie, na które wielu ludzi nie stać, psy rasowe bez rodowodu i mieszańce, czy kundle. Ilość ogłoszeń typu "kupię bez rodowodu" dowodzi, że jest na takie psy popyt. Więc będzie i podaż. I uważam, że lepiej, aby to choć minimalnie opanować, niż żeby powiększać rzeszę bezpapierowców. Zresztą- czy myślisz, że ta Czeszka ponownie kupi podobnego psa? Tylko, jeśli jest głupia. A na to już nie ma lekarstwa. Dodatkowo Ci powiem, że z takich przygód powstała najlepsza w Polsce i jedna z lepszych w Europie hodowli rottweilerów. Robert najpierw kupił rottweilera bez papierów. Wyrósł mu mocny owczarek bez ogona. Później kupił psa z rodowodem, z pierwszej lepszej hodowli- dysplazja na wszystkie stawy, trzecia powieka. Wreszcie poszedł po rozum do głowy i się wyedukował. Tak powstała hodowla... Gosia
-
Jeszcze jedno- sama jestem wielbicielem rodowodów z dużą ilością stosownych Multi- i Zw. Świata, Europy i Inter przed imieniem. Pozdrawiam- Gosia
-
Po kolei: -posłowie płacą podatki od swoich pensji; -hodowlę można zarejestrować jako "dział specjalny produkcji rolnej" i wtedy normalnie odliczasz sobie poniesione koszty; -czy nie zastanowiło Was nigdy to, że w Polsce są ludzie, którzy chcą mieć rasowego psa, ale ich na niego nie stać? I niekoniecznie musi to być potomek championów, bo tych ludzi to nie interesuje. U nas powiązano w sposób chory regulamin hodowlany z wystawami. Jak masz psa z rodowodem, ale go nie wystawiasz, tylko rozmnożysz, to wyprodukujesz kundle- choć z punktu widzenia genetyki to będą psy rasowe. Ale z punktu widzenia ZK to będą kundle. W wielu państwach jest tak, że są dwa rodzaje psów z rodowodem- jeden to psy, które mają papiery i się legalnie rozmnażają, bez wystaw i przeglądów hodowlanych. Potomstwo dostaje papiery i takie psy są znacznie tańsze, na normalną przeciętną kieszeń. Druga grupa to psy po championach, drogie, które kupują ludzie, którzy od początku wiedzą, że będą je wystawiać, i chcą się w to wszystko bawić. U nas nie ma takiej możliwości, a ktoś, kto nie chce wydać kilkuset, czy więcej złotych na psa- z różnych powodów- jest odsądzany od czci i wiary. A nie zawsze tak jest, że taki ktoś ma złe intencje. Jednocześnie osoba, która nie wystawia swojego rodowodowego psa jest od razu z gruntu podejrzana, bo pewnie pies ma wadę, albo jest agresywny, albo ble, ble, ble... Wszystko do do kupy powoduje, że sami zamykamy się w jakiś klan, a ludzi, dla których rodowód nie jest priorytetem odsądzamy od...i tak dalej. Gosia
-
I się nie pozbędziesz. Co masz w tych kojcach jako podłoże? Drewno? Beton? Żwirek? Bo ja też mam kojce, ale moje nie śmierdzą. Gosia
-
Ja też nie mam czasu na szkolenie grupowe. Sama układam, pies od szczeniaka ma pewne rzeczy wiedzieć i to mi wystarcza. Jeden Al musiał zaliczyć PO, bo takie były wymogi dla reproduktora, teraz to zniesiono, zostały testy i PT. Gosia
-
No to moja jest wyjątkowo miła dla innych psów. Zresztą wzorzec przewiduje, że mops powinien być całkowicie pozbawiony agresji, co je czasem gubi, niestety... Co do jedzenia- moja Poziomka też mnie tak obwinęła dookoła palca (pazura) na początku. I skończyło się łupieżem, przebiałczeniem i leczeniem drapania. Teraz je normalnie, ale musiałam jej to wbić do głowy. I ma spory apetyt, i nie ma problemów z grymaszeniem. Właściwie pilnuje bardzo pilnie miski. To strasznie śmiesznie wygląda, jak mały mops odpędza rottweilery od swojej miski :D Gosia
-
[nata quote=Nata]Bardzo mi miło:) Może podzielisz się ze mną doświadczeniami hodowlanymi? ********************** Nie mam doświadczeń hodowlanych. Poziomka to mój pierwszy mops, oprócz niej mam 5 rottweilerów. Jestem niesamowicie zaskoczona charakterem mopsa. Pozytywnie zaskoczona. Wiem, że od teraz już zawsze jakiś mopsik będzie w domu, bo to przeurocze psy i niesamowicie inteligentne. (Dzisiaj właśnie obie zostały pierwszy raz razem w domu, aż boję się myśleć co zastanę po powrocie z pracy:)) ******************** No- jest się czego bać :D W hodowli psów małych ras nie mam w ogóle doświadczenia. Póki co piesek jest wesoły (napad na husky i gryzie ją po czym popadnie) i niezwykle ruchliwy. Poziomka też jest taka żywotna? :))) ************************ Też, one wszystkie sa takie, a potem je ludzie psują. Dobrze, że masz drugiego psa, większego- mopsy nienawidzą samotności i są nieszczęśliwe, a on ma towarzysza. A poza tym będzie znacznie bardziej pewny siebie. Widzę różnicę między Poziomką, a jej miotowym rodzeństwem- moja jest bardziej pewna siebie i w ogóle bezczelna. No ale ona się chowa z rottweilerami :wink: Pozdrawiam- Gosia
-
No witam- kłania się Gosia i POZIOMKA- 10 miesięczna mopsica. :wink: Gosia
-
A ja odchowywałam moje trudne i ciężkie psy na różnych karmach: na Boschu, na Pro- Planie, na Royalu, na Nutrze, ostatnio na ANF- ie. I muszę przyznać, że nie widzę żadnej zasadniczej różnicy między tymi karmami- oprócz ceny oczywiście. Eukanuby nie dawałam i nie daję z zasady i zawziętości- przez marżę, jaka od początku została narzucona na nią w Polsce. Pozdrawiam- Gosia
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
Gosia replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
A tu http://www.selco.com.pl/derby_artcollection.htm se możecie świry kupić parasol z husky. Chyba się napiję :drinking: Gosia -
biały owczarek amerykańsko-kanadyjski
Gosia replied to tristia's topic in Biały owczarek szwajcarski
-
Są. Widziałąm w Katowicach błękitnego, a w Ostródzie czerwonego. Śmieszne psiska. Gosia
-
biały owczarek amerykańsko-kanadyjski
Gosia replied to tristia's topic in Biały owczarek szwajcarski
Patrz tu: http://www.owczarkibiale.pl/ Gosia -
********************* O co to to prawda. Tak sobie patrzę na to zdjęcie grzywacza i niezmiennie nieodmiennie przypomina mi E.T. :D Pozdrawiam- Gosia