-
Posts
1277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosia
-
"Michal" napisał: To jest forum czy jakieś rykowisko?!! Gosia naucz się czytać. Według Ciebie zdanie ,,co może wyrosnąć" odnosi się do teraźniejszości? Gratuluję. ********************************************************** Dziękuję. :angel: A Twoim zdaniem to się wyklucza? Coś może być teraz małe i będzie właśnie w najbliższym czasie "wyrastać". Przy czym charakterystyczne cechy jeszcze się nie ujawniły. Więc pytasz- co może wyrosnąc, jak już urośnie? Poza tym napisałam "może sugerować". Pozdrawiam! Gosia
-
Pierwsze zdanie może sugerować, że pies już jest. Drugie- niekoniecznie- "może odziedziczyć"- czyli w przyszłości. A tam... Diabli wiedzą. Gosia
-
Hmm...Niech krzyżuje, tylko niech koniecznie da znać, co wyszło. W sumie to bardzo ciekawe- skrzyżować dwie najgłupsze rasy świata. :wink: Gosia
-
A czego się spodziewasz? Odziedziczy cechy obu ras w nieprzewidywalnym natężeniu. Chyba nie spodziewasz się kangura? Gosia
-
Kajka- koło nas też było ciasno, ale my się wycofaliśmy do tego zagajnika za plecami. Paweł pilnował psó, a myśmy z Anią zwiedzały. Trza się umieć urządzić. :wink: Gosia
-
Było fajnie- ładna pogoda, dużo miejsca. Tylko parking kosztował 40 złotych- chyba z byka pospadali. :evil: CONOR wykopał sobie norę pod drzewem, a mój Paweł leżąc obok zastanawiał sie, w którą stronę poleci drzewo, podkopane przez Conora. I czy warto się przesunąć, czy bezpiecznie jest leżeć tam, gdzie leży. :wink: Shibki- Aisatsu- najładniejsze szczenię shibowe, Geisha była pierwszy raz w życiu druga- jest wysypana, bez sierści... Szkoda mi, bo na klubowym tytule mi zależało, a tu srebro tylko. Na szczęśście w przyszłym roku klubówka szpiców będzie w lutym, nie będzie problemów z szatą. No i widziałam Basię i Monikę z daleka, bo akurat coś oglądałam i Ania mi Was pokazała z daleka. :P Gosia
-
Czy posłałbyś? Ja muszę. :evil: Wymóg regulaminu hodowlanego dla reproduktorów rottweilerów. Na szczęście już zniesiony. A gdybym nie musiała, to bym nie szkoliła na obronę. Gosia
-
Jest. Gadać, gadać, gadać... Gosia
-
Potwierdzam w całej rozciągłości. Gosia
-
:niewiem: :niewiem: :niewiem: Gosia
-
Wyjaśniam- czasem masz dwa równorzędne psy na ringu i mimo chęci nie możesz wybrać- a wygrać może tylko jeden. Wtedy zaczynasz szukać szczegółów- pigmentu, koloru oka, dziąseł itp. Wtedy można wygrać "opuszką". Choć nie mam pojęcia, co mówi wzorzec husky na temat opuszek :roll: Gosia
-
O- dzięki Ola- zwolniłaś mnie. Gosia
-
Nie mam dziś katalogu, więc jutro dam stawkę. To co pokazała Jasińska było na świetnym poziomie- głowy, klatki piersiowe, grzbiety. Jedno mnie tylko zastanawia- czy nie ma majorki, która by porządnie szeroko chodziła tyłem? To już mój rottweiler szerzej pracuje tylnymi nogami, niż to, co widziałam... Wygrał Kubuś Rozpruwacz Osanna, pies z klasy młodzieży. On jeszcze pokaże dużo na światowych ringach. Pozdrawiam- Gosia
-
A o co pytasz? O wyniki, czy o ogólną klasę tej stawki, co się pojawiła na ringu? Gosia
-
Hmm...ja wystawiam, bo lubię. Te koszty się nigdy nie zwracają. A szczeniaki trudno sprzedać z wielu powodów. Gosia
-
Pytałam o to, bo jej asystowałam i chciałam wiedzieć, czy na naszym ringu był jakiś dogomaniak. Cieszę się, że się ujawniłaś :D :wink: Gosia
-
No dałyśmy, jak widzisz, bo adwersarze zniknęli :wink: :D Pozdrawiam- Gosia
-
JotHa napisała: A co do sedziowania szczeniat... ... Takie tlumaczenie sie, ze sa dwa miesiace roznicy w wieku u maluchow, to tez raczej nie na miejscu. Wiadomo, ze psy roznie wygladaja w okresie wzrostu (stad moze byc problem z ocena jednoznaczna), ale po to jest sedzia, aby sie z ta ocena zmierzyl ! To raz... ************************************************************ Trochę się zgadzam, a trochę nie- statystycznie jest mało prawdopodobne, by na ringu na 6 szczeniąt pojawiło się 6 doskonałych. W związku z tym na ogół sędzia podpierając się nieco statystyką wybiera te odrobinę lepsze w danym momencie i te odrobinę słabsze- w tym samym momencie. Akurat azjaty to trudna rasa do sędziowania- bo prawie nikt się na niej- poza pojedynczymi osobami- nie zna- w Polsce. Żeby umieć rozróżnić, co z czego wyrośnie, trzeba mieć znakomitą wiedzę, albo hodować. Akurat takie zestawienie posiadła tylko jedna osoba, która sędzią nie jest, a na którą sędziowie patrzą ze strachem, jeśli za ringiem azjatów się pojawi. Dosyć to zabawne- ale prawdziwe. :wink: JotHa napisała: Dwa... z moich doswiadczen wynika, ze sedziowie (i z reszta nietylko) mlode psy postrzegaja, jako mniejsza wersje doroslych, a tak przeciez nie jest, tak byc nie moze ! Zwlaszcza w rasach duzych i olbrzymich, kiedy rozwoj psa jest nie tylko rozny w danej linii hodowlanej, co i rozny osobniczo ! ************************************************************* Ano właśnie- dlatego molosy to zdecydowanie najtrudniejsza do sędziowania grupa psów. Zmiany, jakie potrafią zajść w ciągu 2 miesięcy u tego samego psa mogą przyprawić o zawrót głowy. JotHa napisała: Nie zrazaj sie ocena sedziego. Dobry sedzia postrzeze faktyczne zalety, jak i wady Twego psa. ... ******************************************************** A ta reszta to do Marcina? :P Pozdrawiam- Gosia
-
Jutro. Gosia
-
Ja napisałam: A Ty się z czym nie zgadzasz? :P Z poszczególnymi częściami zdania, czy tak ogólnie? :D Nat napisała: Szczegolnie ze zdaniem "akita ma charakter rasy walczacej" - a czym sie objawia taki charakter? ********************************************************** Między innymi np. trudnością w trzymaniu razem osobników jednej płci. Aczkolwiek niekoniecznie. Nat napisała: Dla mnie osobnik o charakterze rasy walczacej to taki, ktory na najmniejsza prowokacje reaguje agresja, a w walce zabija. *************************************************** A dla mnie fila to taki mały piesek na krótkich nóżkach- sory, nie mogłam się powstrzymać. Co innego fakty, a co innego życzenia i wyobrażenia. To znaczy wg Ciebie, że amstaf nie jest rasą wyhodowaną do walki? Bo nie każdy amstaf na każdą zaczepkę odpowiada agresją, a w walce nie zabija? Nat napisała: Akita raczej taki nie jest. Co z tego, ze moze kiedys byl wykorzystywany do walk.. moze i byl.. ale na pewno nie zostal do nich stworzony. A to moim zdaniem roznica. ***************************************************** Pytanie- skąd ta pewność? Przyznam, że w historii większości ras bardzo mało jest "na pewno". Raczej "prawdopodobnie" i "przypuszczalnie". Już pisałam wyżej, że różne źródła mówią co innego. Pozdrawiam- Gosia
-
JotHa napisała: Co za paskudztwo... nie powiadamialo, ze toczy sie dyskusja, a mialo :x ********************************************* A niektórzy tacy zakochani w komputerach, że żyć bez nich nie mogą... :roll: JotHa napisałą: Moja pieknota, to widoczna w moim logu fila ESTA Jozefinka. Jak chcesz szperac w katalogu, to dla ulatwienia numer 224. ************************************************ No to się nie dziwię, że wygrałyście. Józefinka ma piękne file... Jak kiedyś byliśmy u nich obejrzeć małe mastify, to mój Paweł gadał z Markowskim o mastifach, a ja z Panią Agnieszką o filach... Widać było, gdzie tak naprawdę leży jej serce. Aż się rozmarzyła, jak zapytałam o file. Myślę, że w przyszłości kupię sobie filę. Coraz bardziej mnie ta rasa fascynuje. :D JotHa napisała: A z ta osa, to sadzialm, ze tos z ... przymrozeniem oka :) ******************************************* Że niby jak muchy w nosie, czy coś takiego? Nie- naprawdę go użarła. Pozdrawiam- Gosia
-
Izis napisała: A co zadnej nie masz? Mialam przynajmniej nadzieje, ze wypowiada sie ktos hodujacy co najmniej jedna. ;-) ***************************************************** Coś tam mam... 8) :) Izis napisała: on byl uzywany do walk a nie jest rasa bojowa. Jest to rasa mysliwska i strozujaca a obecnie pies towarzyszacy i w wiekszosci krajow pies rodzinny. ****************************************************** Zgadza się- tak mówi wzorzec. I właśnie temu zaprzeczają źródła, o tym pisałam- Japończycy upierają się, że akita był myśliwym, a tymczasem dużo tekstów źródłowych temu przeczy. Kwestia tylko, w które historie rasy wierzymy. Ja wierzę Semensicowi (on zresztą akity niezwykle ceni i lubi), sporo hodowców chce widzieć akitę wyłącznie jako psa myśliwskiego (dawniej) i nie bardzo chce się pogodzić z inną jego historią. Prawdę mówiąc nie rozumiem, dlaczego? Nie lubię słowa:"bojowa". Izis napisała: Mialam na mysli ludzi, dla ktorych zakup akity okazal sie zbyt wielkim wyzwaniem... ******************************************************** Wybrałam wyzwanie w mniejszym formacie :wink: taką miniaturę akity. Izis napisała: Moze i lubisz rasy walczace ale najwyrazniej nie bardzo wiesz, ktore rasy do nich naleza... ***************************************************** :roflt: Izis napisała: No jasne, bo wiekszosc ras kiedys walczyla i walczy nadal mniej lub bardziej ukrycie. Tylko, ze Ci co sie wypowiadaja o tym nie wiedza tak naprawde, ze walczyla mieszanka akity a nie akita. Wiec nic dziwnego, ze ludzkim odruchem jest prostowac bledy innych ludzi wynikajace z ich nieznajomosci rasy. ********************************************************** Nie, nie nie- nie piszemy tu o rasach, które ktoś kiedyś użył do walki po to, by sprawdzić, czy sobie poradzi i czy się nada. Mowa o tzw. rasach walczących- wyhodowanych do walki z innymi psami- był kiedyś taki "sport". Wyhodowanych dokładnie w tym a nie innym celu. Jak amerykański pitbulterier, jak angielski bulterier, jak japońska tosa... Że walczyła mieszanka akity- a nie akita? Mieszanka z czym? Powtarzasz za oficjalnym wzorcem- no i zgoda. Spór leży zdaje się nie w nieznajomości rasy, tylko w uznaniu przeze mnie jednych źródeł- a przez Ciebie- innych. Ale dzięki za dobre serce. :D Pozdrawiam- Gosia
-
Nat napisał: Mam wrazenie, ze post Izis byl komentarzem do postu Gosi: z ktorym takze sie nie zgadzam. ********************************************************* A Ty się z czym nie zgadzasz? :P Z poszczególnymi częściami zdania, czy tak ogólnie? :D Pozdrawiam- Gosia
-
Doszła, doszła- nie mam gg i nie umiem się tym posługiwać :( Jutro będę wiedziała, kto co sędziuje na dwójce- jutro mamy zebranie i będziemy finalnie dzielić to wszystko- więc w piątek Ci napiszę. Gosia
-
Izis napisała: Hehe ale widze, ze macie tu niezlego fachowca od rasy ;-) To moze ja kompletnie nie znajac jakiejs rasy zaczne sie o niej wypowiadac autorytatywnie na podstawie kilku przypadkowo spotkanych mniej lub bardziej udanych (jak widac chyba mniej) egzemplarzy danej rasy. Zawsze to milo najechac na inna rasa, skoro tylko nasza jest cacy. ***************************************************** Nasza- to znaczy jaka? Izis napisała: Wiec jak to sie dzieje, ze u mnie w domu i na wystawach biega stadko akit. Akity towarzysza mi od 7 lat i nigdy nie mialam z nimi zadnych klopotow. ******************************************************** To nie jest argument obalający tezę, że akita był psem walczącym. Izis napisała: Po prostu to nie pies dla kazdego. Jak ktos jest slaby, nerwowy albo niekonsekwentny to mogl miec przedtem stado psow a akity bym mu nigdy nie polecila. Do akity trzeba dorosnac... tylko, ze niektorzy przez cale zycie nie beda w stanie. ******************************************************** Jak do wielu, wielu ras. Izis napisała: Bo dla nich pies z wlasnym zdaniem to zbyt duze wyzwanie. I oni powinni pozostac przy pudelkach, goldenach czy innych latwych do prowadzenia rasach. Zreszta calkiem mozliwe, ze i z nimi by sobie nie poradzili, bo kazdego psa trzeba wychowac i to dobrze. *********************************************************** To do mnie? Izis napisała: Akity sa dominujace w stosunku do innych psow tej samej plci i wynika to z ich specyfiki to psy terytorialne, strozujace, broniace domu i wlasciciela a nie tylko slodkie puchatki przytulanki ... choc i w tej roli swietnie sie sprawdzaja. Akita nie jest agresywny bez potrzeby. Na swoim terenie przegoni obcego psa i nie tylko i chwala mu za to po to jest. Na terenie neutralnym w obecnosci wlasciciela moze go wyczochrac za futro dziecko, *********************************************** I tak dalej, i tak dalej... :) Izis napisała: moze obok lezec zupelnie obcy pies i to nawet tej samej plci. Nie ma problemu. Mowie tu oczywicie o akitach po psychicznie normalnych rodzicach i odpowiednio zsocjalizowanych. ************************************************* No i? Amstafy też przestały do siebie startować, podobnie tosy i inne rasy wyhodowane do walki. Na jakiej podstawie uważasz, że nie doceniam, czy też nie lubię ras walczących? I dlaczego uważasz, że to jakoś pomniejsza wartość psa? Że takie "niepoprawne politycznie" pochodzenie? A tak na marginesie- zareagowałaś dokładnie tak, jak pisze Semensic w swojej książce, że tak właśnie reagują właściciele akit, kiedy im wspomnieć, że ten pies kiedyś walczył. :wink: Pozdrawiam- Gosia