-
Posts
1277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosia
-
Właśnie- chodzi o to, że Klekoty sobie świetnie radzą z trudnymi psami i jak ich znam, to pewnie ich rozśmieszył post w rodzaju: pies na mnie warczy, ratunku! A potem Twój: kiełbaską do celu. Ja mam podobnie. Ale własnie trzeba uważać, żeby sobie jakiś początkujący nie wziął na ambit wojny z dogo kanario, argentino, czy innym tym podobnym. Tak, że Klekoty- uważajcie. Tu są "dzieci". :wink: Ty sobie poradzisz z ryczącym Egonem- ktoś inny już nie. Gosia
-
Perro de presa canario (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia replied to sułtan's topic in Dogo Canario
"Romas" napisał:...zazdroszcze wam mozliwosci wystawiania swoich pieskow,dla nas kariera zakonczona :( ******************************************************* A dlaczego? Gosia -
No przecie sama wiesz, że to kwestia przyzwyczajenia, bo masz rododendrony. Jak pierwszy raz zobaczyłam spaniela z całym ogonem to byłam w autentycznym szoku. :o Stałam i się gapiłam. A teraz się dziwię, że im ten ogon obcinali- on jest naprawdę ładny. Gosia
-
Klekoty- Wy zrobiliście zasadniczo inną rzecz- pies warczący na dziecko dostał w łeb tak, że nie wiedział, co się stało i od kogo- typowy grom z jasnego nieba. I podziałało. U nas było podobnie z Pajdą, który gryzł Magdę. I też musiałam działać kiełbasą, a nie siłą- bo w przypadku rottweilera jedno starcie to nie koniec. Od tego momentu idziesz na wojnę. A ja nie potrzebuję mieć oczu dookoła głowy. I teraz zakiełbasiony Pajda chodzi za Magdą, a ja nie muszę ich pilnować. Gosia
-
Aga- chodzi mnie o to, że ani szakal, ani wilk, ani kojot ani żaden psowaty nie ma długich uszu. Tylko stojące, spiczaste. Długie ucho, takie, które się nadaje do cięcia, lub nie nadaje- jak u spaniela- powstało w wyniku hodowli. I to jest koronny argument zwolenników cięcia uszu. Jak wiesz, ja za cięciem nie jestem, ale co prawda- to fakt- w naturze nie ma obwisłych uszu. Gosia
-
Brawo Romas- podpisuje się rękami i nogami. Dokładnie tak! :P Gosia
-
Zaraz- bo ja już nic chyba nie rozumiem: czy to, co piszecie, znaczy, że wywala się z ringu psy, które zachowują się agresywnie w stosunku do innych psów na ringu? :o :o :o Gosia
-
A gdzie w naturze widziałaś długie uszy??? Chyba u basseta na łące :wink: Gosia
-
A kogo chcesz wystawiać w Czechach obciętego? Matyldę? Gosia
-
Szczególnie foto 4. Ale jak mi powiedziałaś, to teraz widzę, że to może być cień na rudym- tak wyszedł jak czarny. Gosia
-
"ASTANIA" napisała:A skąd Gosiu przyszło Ci to do głowy? :o Nie jest ciemno rudy z białymi znaczeniami. ************************************************************ No właśnie dlatego pytam, bo przyjrzyj się temu zdjęciu. Tam wygląda, jakby miał czarne znaczenia. Gosia
-
Powiem Ci Aga, że mnie się ta wersja nawet bardziej podoba. :lol: Gosia
-
Czy Neckar jest trikolor? Gosia
-
Nie- :roflt: ja nie miałam takich sytuacji, że pies nie przychodzi. Ale znajomi już tak. I to naprawdę działa. A w ogóle o co Ci chodzi? Elegancki, stary kapeć... :wink: Nie takie rzeczy ludzie noszą na spacery. O nożu kuchennym nie czytałaś? Gosia
-
Wprawdzie nie podzielam Twojego zdania w kwestii układów itd. ale ja bym nie protestowała teraz, tylko się przyczaiła i zaczekała, aż pieseczek wywalczy jakiś tytuł na tej wystawie. A potem napisała pisemko do ZG, że pies XYZ nie mial prawa brać udziału w wystawie. Będzie bardziej bolało. Gosia
-
Nie mam czasu dużo pisać, ale jedną rzecz podrzucę: bardzo dobry efekt w takim wypadku daje rzut w psa starym kapciem. Krzywdy mu się nie zrobi, nawet jak w łeb dostanie, a natychmiast zwraca uwagę psa na właściciela, nawet, jak jest bardzo rozbrykany. Pies, nie własciciel. Tylko trzeba rzucać celnie. Jak oberwie kapciem, spojrzy na Ciebie ze zdumieniem, prawdopodobnie obwącha kapeć i przyjdzie do Ciebie. A dalej to już wiesz- pochwała, łapówka itd. I od nowa pozwolić się bawić. I tak kilka razy na spacerze. Gosia
-
Nieodłącznym elementem dobrego apetytu jest głód. Zastanów się, czy pies jest porządnie odrobaczony? Tylko nie, czy był odrobaczany, tylko czy nie ma robali? Bo czasem jest tak, że Ty odrobaczasz, a pies ma dalej lokatorów. Te środki różnie działają. Wracając do głodu: czy nie jest tak, że mu podsuwacie pod nos różne rzeczy, żeby tylko coś liznął? Żaden normalny, zdrowy pies nie zagłodzi się z włąsnej woli na śmierć. CZy zabierasz mu miskę po kilku minutach? CZy stoi w nieskończoność? I pamiętaj, że niepracujący zaprzęgowiec nie potrzebuje tyle jedzenia, ile nam się wydaje. One bardzo dobrze wykorzystują karmę. Gosia
-
No to umówmy się wstępnie na Katowice. Bo duża wystawa i najbliżej. Trzeba napisać krótki tekst dla ludzi, którzy będa schodzić z ringu, żeby zanim uciekną z wystawy dostali informację. I trzeba im to wręczać w łapkę. Albo mam pomysł. Ktoś wie, ile jest zgłoszonych kanaryjczyków? Można przed rozpoczęciem oceniania poprosić sekretarza ringowego, żeby do każdej teczki włożył taką ulotkę informacyjną. Może to, jak znam życie, napotkać na opór organizatorów. A może nie? :roll: Może nam z Anią uda się przyjechać wcześniej, to porozmawiamy z Komisarzem wystawy, żeby nie robili trudności. Tylko trzeba się namyślić, co ma być w tej ulotce i uzgodnić tekst, żeby później nie było, że jest napisane coś, z czym reszta się nie zgadza. Spróbujcie stworzyć taką krótką informację. Najlepiej tutaj. I uzgodnić jej treść między sobą. A ja uzgodniony tekst powielę. Gosia
-
Mają przepiękne bullmastify, naprawdę dobre mastify tybetańskie. Shibę też kupiłam w Czechach, bo mogłam poprzebierać w rodowodach, poszukać po importach. No ale to teoretycznie rasa rzadka. Gosia
-
W Pabemii Zoocenter stoi cały zestaw. W Warszawie. Na wystawach też widuję. Kupowałam dla shiby brązowy szampon. Gosia
-
Perro de presa canario (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia replied to sułtan's topic in Dogo Canario
A ja mam 5 shib i 3 rottweilery. U mnie z telefonem ok, wszędzie się dodzwaniam, tylko u Was zajęte, a wczoraj Was nie było. A teraz muszę na chwilę zejśc do szefa, więc zadzwonię jak wrócę. Gosia -
Hie hie, bardzo śmieszne, nie mam takiej dużej klatki, a ponadto nie lubię ptaków. :D Gosia PS. Ale przy klubie pomogę. Ponadtp próbowałam się wczoraj zgodnie z obietnicą do Was dodzwonić i mi się nie udało, bo wszystkie linie świata mieliście zajęte. Podobnie jak podobno ja. Więc dziś zadzwonię. G.
-
A jak jest z tą setką? Każdy musi mieć presę? Czy można tylko kibicować i się zapisać, popierając? Bo jak tak, to ja się zapiszę. I innych namówię. Zaraz zajrzę do regulaminu. Gosia
-
Ursus- ja Ci powiem, czemu Ci nie przysłali rodowodu- bo Cię nie lubią :D :wink: ZG bardzo sprytnie wymyślił: zasłonili się taką przemiłą kobietą, bardzo ładną zresztą. I człowiekowi szczena opada, bo tu się z pyskiem dzwoni, a tu niespodzianka. No bo głupio tak wrzeszczeć na miłego rozmówcę. Chyba z TYmochowiczem gadali :wink: Gosia