Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. SH- nie wiem, czy mimo doświadczenia- działałabym sensownie, gdybym zobaczyła moją shibę w zębach dużego psa :D A z klatką się zgadzam. Shiby faktycznie olewają inne psy. Tym bardziej mnie wkurza, jak inny pies je zaczepia. Gosia
  2. Agnieszko- jeśli tak było, to łajza z pomeranianem też powinna się stuknąć w głowę. Są jakieś wymogi zdrowego rozsądku, które obowiązują wszystkich. Tylko, że zbyt często to ja muszę uważać, żeby mnie, czy mojego psa coś nie złapało, aci, co mają kąsające psy uważają, że to ja powinnam ich omijać szerokim łukiem. Na tej samej klubówce na wąskiej ścieżce siedzieli państwo z japończykiem i informowali wszystkich, żeby uważać, bo pies jest niebezpieczny. I wszyscy grzecznie skakali nad nimi, lub przedzierali się przez krzaki za ich plecami. Aż trafiło na nas. Paweł poinformował ich ze stoickim spokojem, że nasze shiby są chowane z rottweilerami i jakikolwiek atak ze strony dużego psa powoduje błyskawiczne złapanie za nos, które zawsze kończy się bardzo nieprzyjemnym szyciem i długim gojeniem. Zwijali się ze ścieżki w podskokach, okazało się, że smycz japończykowi można skrócić i schować się w krzakach. Gosia
  3. Pewnie nierozsądne. Tylko, że ja na wystawie mam prawo czuć się bezpiecznie. Moje shiby nienawidzą- szczególnie jedna- noszenia na rękach, choć są małe. Drapią i gramolą mi sie na głowę. Więc je prowadzam na własnych ich nogach. I nie ma powodu, abym nie mogła gdzieś tam sobie przejść, bo jakiś pies je zaatakuje. Jak się ma takie bydlę, to się je trzyma w domu, a nie wozi po wystawach. A jak już koniecznie musi być na wystawie, to są kagańce. I właścieciel ma go pilnować, a nie mieć pretensje, że tamtędy przechodzę. Gosia
  4. Jakby to się zdarzyło mojej shibie, to ten husky byłby długo leczony. :evil: Gosia
  5. ...husky miało być... Gosia
  6. A myśmy z Anią słyszały ten wrzask gryzionych maluchów, widziałyśmy kotłowaninę, ale wszyscy mówili, że to hushy złapał jakiegoś małego szpica...? Nie malamut. Gosia
  7. Kochani :P :D :) Po kolei: Kudłaje się będą pojawiać, bo to recesywny gen i zawsze wylezie. Miałam na myśli agresję w stosunku do siebie- tzn do innych psów, nie widziałam husky szczerzącego się na człowieka. A malamuta owszem :wink: A właśnie- Innisfree's NEW YORK REINGEER- czarny pies z Rzeszowa. On mi się niezwykle podobał. Pomyślałam, że szkoda, że niósł takie wady. A to nie on, więc się cieszę. Pamietam jak był jeszcze w młodzieży i wtedy powiedziałam do kolegi- zobacz, jakie cudo. Kadziumia- niepomiernie mnie ciekawi, co to za asystent i jaka hodowla. Napisz na pw. Gosia
  8. Gosia

    Rottweilery

    Odpisałam Ci na pw. Pozdrawiam- Gosia
  9. Agnieszko- no chyba nie nikt. Jak ktoś ma dobrego psa, to się nie boi żadnej konkurencji. Druga sprawa- pogrom. W rottweilerach było to samo j właściwie jest. Zapraszanie obiektywnego fachowca raz na rok jest kompletnie pozbawione sensu. Co z tego, że zrobi pogrom na jednej wystawie? Na następnej już będą "nasi". Taki pogrom powoduje tylko frustrację całej kupy ludzi, a poza tym niczego nie wnosi. Bo co- masz ileś tam zw. mł. na pzrykład. I nagle dostajesz dobrą. Więc co? To nasi sędziowie takie matoły? Masz u nich znajomości? No niekoniecznie. Trzeba pamiętać, że ci goście zza granicy to nie zawsze są najwyższych lotów. Przerobiłam to na chamach z Niemiec, którzy zachowują się tutaj jak w 1939 roku. Miałoby to sens, gdyby kluby organizowały np. trzy wystawy specjalistyczne w roku i jedną klubową z takimi sędziami. Ale naprawdę uznanymi, a nie takimi, co mieszkają poza Polską. To żadna miara ich znajomości rzeczy. A co do sędziego od bouvierów...Są tacy sędziowie w II grupie, którzy nie sędziują, bo ... Podlaski, Sońta, Studzińska- kojarzycie takie nazwiska? Gosia
  10. Gosia

    Małe rottweilery

    Organizatorzy światowej wystawy nie przyjęli zgłoszeń psów z korygowanymi częściami ciała, urodzonymi po...i tu stosowne daty. Nie wiem, jak było w innych rasach, ale w rottweilerach datą graniczną była data wyznaczona przez ADRK- chyba maj 1998. Czyli rottweiler urodzony przed 1 maja 1998 mógł wystąpić bez ogona. Co do reszty to chyba była data wyznaczona przez VDH. Buldog to może wiedzieć. A wiesz- światówka tak blisko- ludzie zgrzytali zębami z bezsilności. Gosia
  11. metros" napisała: Pomijając cechy estetyczne, to te z długim włosem i agresywne... Nie wspominając o tych, które są o głowe za duze. ********************************************************** Jeszcze macie kudłate psy? W malamutach sobie jednak poradzono. A agresja to u nich cecha dyskwalifikująca? Trochę mnie to dziwi, to w końcu dość pierwotne psy? A na klubówkach Waszych to się nie mierzy psów??? Nie mowiac o sytujach, gdy nie ma np. na krajowce konkurencji (wystawa w Augustowie czy Białymstoku 8-11 sztuk w rasie) ********************************************************* No- na to nic nie poradzisz. Sędzia musi się trochę dopasować do stawki. co byloby, gdyby ten pies niósł powazna chorobe? Nie wstrzyma sie jej rozprzestrzeniania. ********************************************************* Tak, włos się jeży na ... Tamten pies akurat nie niósł żadnych wad. Ale to już kwestia odpowiedzialności właściciela takiego modnego psa. Jeszcze wczesniej byl taki numer, ze sprowadzili pieknego, mocnego psa z zagranicy, to byly poczatki Husky w Polsce. Pokryto nim mase suk, po czym sie okazalo, ze niesie on dystrofię i długi włos. Do dziś leczymy rany bo wiekszosc suk, i to, ladnych eksterierowo, suk ma go w rodowodzie i wciaz jest to ryzyko. *********************************************************** Ciekawe, czy chodzi o INIS FREE coś tam? co jesli zglasza sie facet z suka, która np. niesie dysplazje stawów biodrowych i tez sie wlasciciel uparł pokryc ja jak nie naszym to innym psem? Co wtedy? Ja bym swoim psem nie zdecydowała sie na jej pokrycie. ************************************************************* To zupełnie inna sytuacja i pisałam o tym wyżej nieco: "nie mówię o sytuacji, gdzie wiadomo, że te dwie linie skojarzone ze sobą poniosą poważne wady". Chodzi mi o słabszą eksterierowo suczkę, o której nie wiemy, co rodzi, albo wiemy, że rodzi zdrowe szczenięta. Gosia
  12. Gosia

    Małe rottweilery

    Ani starszy, ani nic tam. Po prostu ludzie się przyzwyczaili i uważają, że ogoniaste wyglądają jak kundle. Ciągle to słyszę. Do mnie też jeden dzwonił, żeby mu Aga na spotkanie dogomaniaczek przywiozła ładnego samca i jak się dowiedział, że psy mają ogony, to powiedział, że kundla nie potrzebuje. Takie myślenie powoli zanika, ale w środowisku wystawców. Zaduma się pogłębiła, gdy się wszyscy "obcięci" odbili od Dortmundu w zeszłym roku. W tej liczbie i ja. :evil: Myślę, że ze dwa lata jeszcze i już będzie OK. Gosia
  13. "metros" napisała: Oceny bardzo dobre łatwo zdobyć. Jakoś sedziowie mają dość, hm, małe wymagania. Sa w Polsce psy, które powinny wylecieć z ringu od razu z zdarza sie, ze mają medale. W kazdym razie tak jest w Husky. ********************************************************** A jakie cechy posiadają te psy, które Waszym zdaniem powinny wylecieć, a mają bardzo dobre? Pytam poważnie, bo nie śledzę husky. znizka dla suk pochodzacych z wlasnej hodowli, to co, ze maja pol takiego rodowodu samego) Ja caly czas pisze o realiach SH w Polsce. *********************************************************** Niekoniecznie. Przecież można mieć akurat całkiem świeżuśkiego importa :wink: To akurat obserwacje na podstawie jednego psa w Polsce. Który kryje wszystkie suki, ma owszem potomstwa sporo, ale nie zachwycającego. ************************************************************* A to znana mi sytuacja z mojej rasy. Tylko, że ja bym psem, o którym myślę, nie pokryła, nawet nie widząc jego potomstwa. Problem w tym, że ludzie kryją jakimś psem, bo ten pies jest utytułowany i łatwiej po nim sprzedać szczeniaki. Nie dociera do nich, że tytuły nie są dziedziczne. No cóz. Niedawno na miedzynarodówce III lokate zajął pies z długim włosem.. wiec... ********************************************************** Więc kto sędziował? A jaką ocenę pies dostał? Bo może bardzo dobrą- czyli dyskwalifikującą dla samca? Nie o kasie. Pisze o aspektach hodowlanych. Pies miał intera nie byl ideałem. Ale uwazam, ze była lekka przesada pokryć nim niemal wszystkie suki w Polsce, chocby dawał wspaniałe potomstwo. Efekt byl taki, ze co drugi pies mial go w rodowodzie i jak tu prowadzić hodowle, skoro wszystkie psy maja te same geny.. ************************************************************* Spoko. U nas było to samo. Jak rosła popularność rasy, to każdy import był eksploatowany do bólu. Jeden pies pokrył ponad 500 suk. I co? I nic. Pojawia się w rodowodach w czwartym, piątym pokoleniu, czasem w trzecim. Nijak nie miało to wpływu na hodowlę. Uwazam natomiast, ze bezsensu jest kryc słabą suke słabym psem, bo szanse na uzyskanie ladnego potomstwa są małe. *********************************************************** Ja też tak uważam. Tylko dyskusja zaczęła się od tego, że ktoś tam odmawia krycia- jak to pisałaś- "sokowirówki"- swoim dobrym psem. W efekcie desperat pójdzie kryć tam, gdzie mu nie robią łaski. I nie dziw się. Właściciel suki ma dla niej uprawnienia hodowlane potwierdzone przez sędziów na wystawach. (U nas są jeszcze dodatkowe wymogi.) Nie ma żadnego powodu, aby mu jakiś znawca- tu mam na myśli właściciela psa (który oczywiście może być znawcą) mówił, że jego suka jest brzydka i nie powinna mieć dzieci. Zresztą pamiętaj o jednej istotnej rzeczy: osobnik maszerujący ze swoją suczką do utytułowanego psa jest często słabo zaznajomiony z jakością pogłowia itd. Jak go na początku hodowania kopniesz w tyłek, to naprawdę może się zniechęcić, uzna, że to wszystko nadęte bufony i da sobie spokój. A wcale nie wiadomo, jakie szczeniaki się urodzą z tego skojarzenia. Więc po co maja sie rodzic mioty, które nie wniosa nic pozytywnego w rozwoj rasy (a przynajmniej maja na to marne szanse) ******************************************************** Do tego odniosę się za chwilkę :wink: Gosia
  14. Gosia

    Małe rottweilery

    Nie. Ale jestem dobrej myśli. Gosia
  15. Gosia

    Małe rottweilery

    :roflt: :eek: :eek2: :eek3: A poza tym wszyscy zdrowi? Całuski- Gosia
  16. Nie tak dawno rozszedł się list po zarządach oddziałów, że takie są praktyki. I żeby uważać, nie sprzedawać psów dla sąsiada tego pana, co pzryjechał po pieska itd. Sporo psów trafiło do Korei, nigdy tam nie zostały zarejestrowane, gdzie są można się tylko domyślać. Smacznego życzę. Wielka Brytania i jeszcze jakieś równie cywilizowane państwo celowało w tych "gratisach" do drogich drobiazgów. Ten list był chyba nawet na dogomanii... Gosia
  17. Przepraszam- nie napisałam, że to za granicą. Psy są wywożone i między innymi tak trafiają. Oprócz tego jeszcze sklepy z psami, mają szczęście, jeśli nie trafią na amatorów futra z samojedów czy innych husky. Gosia
  18. "metros" napisała: Ale krycie lichej suki lichym psem? Chyba powinno się zwiększać szanse na wyhodowanie ładnych szczeniaków niż je zmniejszać. ********************************************************* No ale Ty chcesz odmawiać krycia dobrym, więc jak w końcu? Wydaje mi sie, ze Agnieszka pisze o sytuacjach kiedy zdeterminowany hodowca zgłasza się z suką a la sokowirówka, ********************************************************** Co??? A co to znaczy? :roflt: Chyba ma oceny hodowlane? Chce na niej zbić kase ********************************************************** Macie obsesję, przepraszam, naprawdę. i przypadkiem trafia do "modnego" psa z dużą iloscia tytułów. *********************************************************** Jak przypadkiem? Jak trafia do niego to nie przypadkiem, tylko wertując choćby wyniki wystaw. Przecież ogłoszenia o czołowych reproduktorach i importach nie wiszą na słupach ogłoszeniowych? I jest pytanie, czy psuć swojemu psu reputacje kryjąc taką suke czy pokryć ją ********************************************************* A skąd taki wniosek, że mu się popsuje reputację? Skąd możesz wiedzieć, jakie szczeniaki daje ta suka i co da z tym właśnie psem? aby nie została pokryta jakims innym okropnym psem *********************************************************** Rozumiem, że chodzi o jakiegoś okropnego reproduktora, który dostał 3 oceny doskonałe w tym jedną na międzynarodówce lub klubówce? Tfu, to musi być paskudztwo. Wydaje mi sie, ze z kombinacji słaba suka super pies raczej wyjdzie coś bardzo przeciętnego, ********************************************************* To Ci się może rzeczywiście tylko wydawać, bo tu nie wychodzi średnia, niestety... Nie słyszałaś o wybujałości mieszańców? Reasumując? Kryć psem wszystko co popadnie biorąc pod uwagę jedynie aspekty zdrowotne ewentualnie. *********************************************************** Dobry reproduktor charakteryzuje się tym, że przekazuje swoje najlepsze cechy i poprawia w różnym stopniu wady suki. Nie widzę więc powodu, żeby pies, który jest dobry nie krył słabej suki. Chodzi nam w końcu o to, żeby poprawiać, tak, czy nie? Bylo przez pewien czas tak, ze co drugi Husky w Polsce był po pewnym psie (Interze nota bene) i widać było, ze wlascicielka przyjmując krycie wcale nie wykazała się brakiem krótkowzrocznosci, raczej odwrotnie. ************************************************************ Znowu piszesz o kasie, bo nic innego mi nie przychodzi do głowy? Pisząc o krótkowzroczności miałam na myśli k. hodowlaną. Chyba raczej powinno się dobierac psy na zasadzie słabych stron i ew. rodowodu. Jezeli suka ma slaba głowe, szukamy psa z piękną głową. ************************************************************ No to o czym my dyskutujemy, skoro się zgadzamy? Czy nie to właśnie ma zdziałać dobry reproduktor? Ale trzeba mu dać szansę. Podobnie jak i suce. Gosia
  19. Naprawdę naprawdę, niestety naprawdę. :( Gosia
  20. Np dodają jako gratis do zakupionego drogiego zegarka albo telewizora. Wieża stereo, kino domowe i westik w prezencie. :( Gosia
  21. "ZaHoryzontem" napisał: No nie wiem sam... bo wiesz, dostałem już strasznie dużo propozycji na prv... może next week? ********************************************************* A moze całkiem next next na wystawie szpiców w Legionowie? To barrrrrrrrdzo blisko. P.S. A czy dużo dałaś rodzynek? ************************************************ Zawsze daję dużo rodzynek i skórki pomarańczowej. Tudzież orzechów. Mniam. Gosia
  22. Znam co najmniej kilkanaście "zupełnie przeciętnych" suk, które pokryte dobrymi psami dały rewelacyjne potomstwo. Znam co najmniej kilka suk, wyglądających jak chodzący wzorzec, które dały kiepskie dzieci albo tak słąbe, że nawet się nie pojawiło na wystawach. Wartość hodowlaną psa/suki nie mierzy sie sukcesami na wystawach, tylko wartością ich potomstwa. A odmawianie krycia uważam za krótkowzrocznośc i głupotę. Chyba, że jest mocno prawdopodobne , że te dwie linie krzyżowane ze sobą dają poważne wady. Gosia
  23. jovka napisała: Przy ilości 100 - 200 sztuk ceny zaczynają się od około 6,80 do 7,80 za 1 koszulkę (zależy to od gramatury i jakości T-shirta oraz ilości kolorów wykorzystanych do nadruku). ************************************************************* Zapisałam sobie cenę i dowiem się, czy nie da się taniej. Gosia
  24. Manu- jeszcze jedno: pies mojej Agi- siostry, ten długowłosy alaskan nigdy niczego nie pokrył. Nie kastrowałyśmy go, bo jest w ogrodzie i nie ma szansy zwiać i gnać po okolicy. Dostał uprawnienia, bo to było wiele lat temu i takie psy się sędziom podobały i jakoś niewielu zwracało uwagę, że wzorzec inaczej mówi. Natomiast już od co najmniej 8- 9 lat takie kudłacze są dyskwalifikowane. Więc nie jest tak, że zostają u nas reproduktorami, jak piszesz. Natomiast od moich szpiegów wiem, że kudłacze sprzedają się drożej, niż krótkowłose- 500- 600 dolarów to normalna stawka. Teraz być może przelicza się na euro. :wink: Gosia
  25. Po kolei: Buldog miał jak sądzę na myśli to, jak Hiszpanie traktują zwierzęta. Powywieszane charty i nie tylko można zobaczyć i u nas. Majorki to ich porażka hodowlana, choć to ich rodzima rasa. Najładniejsze są w Polsce. Do tego dorzucę od siebie: pamiętam, jak prezes ich kennel klubu tłumaczył niechęć do rejestrowania ras- majorki właśnie i kanaryjczyka, bo to psy krwiożercze i kojarzą się z zabijaniem. :o A potem długo się spierali z FCI o nazwy, żeby nie było w niej "bojowy". K...a, co za naród miłujący pokój. :evil: Z krzesła spadłam- to wszystko miało miejsce w kraju, gdzie corrida jest sportem narodowym. A u mnie sernik też jest dobry. Gosia
×
×
  • Create New...