Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. "metros"napisała: To mnie dziwi, ze hodowca nie sprzeda taniej z metryka z czystej zawiści. A dzieki temu może przyłozyć ręke do hodowli psów bez papierów. *********************************************************** Z jakiej zawiści? Ustawianie ceny szczeniaka z papierami na poziomie 500 zlotych to zwykły ordynarny dumping. I robienie "koło pióra" swoim kolegom- hodowcom. Pewien standard zachowania jednak obowiązuje. W każdej chwili możesz przyłożyć rękę do hodowli psów bez papierów- jedyna metoda, żeby tego nie zrobić to nie hodować psów. Wystarczy, że szczeniak od Ciebie nie będzie wystawiany i już spłodzi dzieci bez papierów. Nie masz na to wpływu. Gosia
  2. Lipa? Że tyle ras w jednej hodowli? To przeczytaj ogłoszenie Sasquehanny- dostępne chyba w kazdym katalogu wystawowym. Gosia
  3. To, że sobie dogomaniacy dywagują to jedno. A drugie to to, że w przytoczonym ogłoszeniu i rozmowie nie ma ani słowa o załatwianiu rodowodu. Jest kwestia ceny: chcesz z metryką- 1000 złotych, chcesz bez metryki- 500 złotych. Nie rozumiem, co w tym takiego przedziwnego? Ostatecznie najważniejsze jest, w jakie ręce pies trafia. (ale nie o tym tu mówimy). Gosia
  4. Za Horyzontem- a gdzie Ty tu widzisz oszustwo? Metros- masz jakiś pomysł jak to rozwiązać? Żeby było normalnie? Gosia
  5. Za Horyzontem- myślę, że dlatego, że nie ma powołanej w ZK sekcji prokuratorskiej. Gdyby takowa była to by się ścigało z urzędu. Gosia
  6. Najprawdopodobniejsza jest wersja, że to normalny miot z papierami i tatuażem. Kobieta chce je sprzedać i zwisa jej, czy będą wystawiane, czy nie. Kluczową wydaje się cena: jak cię stać to płacisz 1000 złotych i dostajesz metrykę, jak nie, albo nie chcesz, to dajesz 500 i bierzesz psa bez metryki. Gosia
  7. Gosia

    Małe rottweilery

    Ciocia Krysia dzwoniła. Pytała, czy sprzedane. Powiedziałam jej, że wszystkie suki i że zostały psy. To ona, że ma zamówienia na psy, ale bez ogonó. To ja jej powiedziałam, że niestety dla potencjalnych nabywców, ale nie będziemy amputować. A Paweł miał znowu starcie z Niemcami pod niemiecką ambasadą. :lol: Gosia
  8. "PATIszon" napisała: Gosia, Skoro Ewa pisze, że była u weta i on stwierdził krzywice. Zakładamy, że ten wet zna się na rzeczy. Chyba, że dla pewności konsultacja z innym wetem. :niewiem: ************************************************************* Pati- nie jestem z zasady za krytyką wetów, dopóki się osobiście nie zetknę, ale niestety znaczna ich ilość idzie jakimiś takimi utartymi szlakami- zgrubienia na nadgarstkach- krzywica. Guzki na żebrach- krzywica. Może gdyby więcej z nich było np. hodowcami- to może by wiedzieli, że to niekoniecznie krzywica. Myśmy- (w sensie "ludzkość") naprawdę wytępili krzywicę w krajach cywilizowanych. Sama na wystawie niedawno słyszałam, jak znana międzynarodowa sędzia radziła rosnącemu dogowi podać uderzającą dawkę witaminy D3. Mam nadzieję, że jej nie posłuchali. Gosia
  9. Gosia

    Małe rottweilery

    Zdjęcie pod kątem dysplazji można zrobić 8- tygodniowemu szczeniakowi. Jak jest predyspozycja to ją widać. Gosia
  10. Gosia

    Małe rottweilery

    Chodziło mi o to, że jak zostaje, to może by jej dysplazję zrobić? Gosia
  11. Gosia

    Małe rottweilery

    Aga- czy definitywnie zostaje ta sierota- Baccardi? :D Gosia
  12. Co do Katowic, to jestem deko zdziwiona. To chyba najmilszy oddział, z jakim się zetknęłam- telefonicznie. Choć jak dzwonię, to zawsze mówię, że dzwonię Z Warszawy :wink: Gosia
  13. Ewa- a gdzie Ty mieszkasz? Bo ja nie bardzo wierzę w tę krzywicę. No chyba, że była głodzona. Przy normalnym porządnym żarciu wcale nie trzeba walić fury preparatów. Często jest tak, że zgrubienia na nadgarstkach, czy wyrostki na żebrach wydają się objawami krzywicy- ale najczęściej tak nie jest. To normalne dysproporcje przy szybkim wzroście ras dużych. Krzywica się zdarza przy skrajnym wycieńczeniu organizmu, albo w przypadku, kiedy pies choruje na jakąś chorobą przebiegającą z zaburzeniami wchłaniania. A podawanie preparatów z witaminą D3 może się skończyć zbyt szybkim zakończeniem wzrostu kości- i co wtedy? Zrób mu rtg, żeby potwierdzić tę krzywicę. Gosia
  14. Gosia

    Małe rottweilery

    Carragan- a do windy wejdzie? Bo może nie warto się trudzić? :lol: Gosia
  15. Gosia

    Małe rottweilery

    Z Koziołka Matołka jest cytat, nieuki :D Gosia
  16. Gosia

    Małe rottweilery

    To ja odpowiem, bo Aga siedzi w domu i ryczy. Operacja była długa, ale udana. Lekarz był zadolony. Pies żyje i żyć będzie. "Jak nie umrze, to żyć będzie"- skąd to cytat? Kto wie? I już człapie powoli. Pies- nie Aga. :D Gosia
  17. Gosia

    Małe rottweilery

    :roflt: :buzi: Gosia
  18. "Krystynah napisała: A to ze w wieku 4 lat padnie z wycienczenia to tez dla Ciebie zaden kłopot. ********************************************************** Tak formalnie to nie mój kłopot, tylko właściciela. Jeśli jest dobrze karmiona to nie padnie. Od rodzenia miotów się nie pada. Pojedź na wieś, to się przekonasz. Bo chyba nie masz złudzen ze facet nie sprzedaje bez metryk szczeniąt z legalnego miotu. ************************************************************* Chyba niedawno hodujesz i masz jakoweś złudzenia. A dlaczego nie? Masz labradory, więc pewnie chwilowo nie masz kłopotów ze zbyciem szczeniąt. Są rasy, gdzie nie idzie tak dobrze. I tam hodowcy sprzedają z legalnych, jak to piszesz miotów, szczenięta bez metryk. Bo nikt nie będzie siedział na szczeniakach, które dorastają i powinny iść do nowego domu. Nie każdemu zależy na świętym rodowodzie. Niektórzy po prostu chcą mieć psa. Gosia
  19. Gosia

    shiba

    Bardzo lubię moje shiby. Mają wszystkie zalety szpiców bez ich wad. Nie szczekają, są bardzo czyste, nie ma kłopotów z nauczeniem czystości. Nie są nachalne- nie zobaczysz shiby z piłeczką w pysku patrzącego na ciebie błagalnym wzrokiem. Nie zostaniesz brutalnie podepchnięty nosem i głową pt: "głaskaj". Jodłują. Kopią nory. Polują na ptaki i myszy. Przynoszą to do domu, najlepiej do łóżka. Nie mają psiego zapachu. Bardzo brutalnie się ze sobą bawią. Są do bólu odważne- coś jak samuraj- im się chyba zdaje, że są akitami. Straszą rottweilery. Opiekują się mopsem. Gosia
  20. Gosia

    Małe rottweilery

    Wersja reżyserska Jaguś to taka nieco dłuższa, ze scenami, które były nakręcone, ale nie weszły do filmu. Trzecią część filmu oczywiście, a nie noża. I nic nie pooglądam, bo dla odmiany muszę wychodzić. Gosia
  21. Gosia

    Małe rottweilery

    No to siadam i oglądam- Aga go teraz zabije tępym drewnianym nożem. Właśnie dzisiaj dostanę trzecią część :wink: Gosia
  22. Gosia

    Małe rottweilery

    A proponują Władcę Pierścieni w wersji reżyserskiej. Gosia
  23. "dzurga" napisała:W kwestii formalnej - z rodowodem to bedzie york, bez rodowodu kundel yorka przypominajacy. ************************************************************** Jasne :D Nie szkodzi, że mama i tata mają rodowody i były: suką hodowlaną, psem reproduktorem. I że szczeniak ma metrykę. Będzie kundel. Tylko dlatego, że dziewczyna nie ma brakujących 500 złotych. :rofl: Gosia
  24. Gosia

    Małe rottweilery

    No właśnie nie wiem :hmmmm: Chyba do kina pójdę, albo co... :crazyeye: Gosia
  25. Życie rozmija się z regulaminami Związku Kynologicznego w Polsce. Rzeczywiście gdyby na mnie trafiło, to bym raczej obniżyła cenę, niż zmarnowała rodowodowe zwierzę. Ale proceder kwitnie i żaden oddział tego nie ukróci, bo nie ma takiej woli. Ukłony. Gosia
×
×
  • Create New...