-
Posts
1025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by CHI
-
Kwleszek to proste - bo się nie opłaca :wink: Piechy się nauczyły, że jakiekolwiek przywołanie to koniec przyjemności więc opłaca się wiać. Właściciel powinien "przywrócić im radość z powrotu" i wszystko będzie OK. Moje wracają (czasem tylko Diuk nie wraca od razu - ale zwalam to na starość :wink: juz prawie 8 lat :cry: , tzn jak zobaczy innego psa - jak jest luzem - to najpierw musi sprawdzić czy to aby nie znajomy i dopiero jak sprawdzi to wraca - więc go nawet już w takich sytuacjach nie wołam :wink: ) Marta !!! mojej ogoniastej też w końcu kupiłam halterek, nie miałam wyjścia - zaczęłam prowadzać ją (15 mies) przy rowerze. Co prawda już opanowała chodzenie "na kontakcie" czyli na napiętej smyczy ale nie ciągnie... No i spacery zaczęły trochę wyglądać inaczej - do tej pory wyglądało to w ten sposób: przodem "holownik w pełnym ciągu" = ogoniasta, "na holu" ja i jakieś 1-2-3 sztuki (Gruba, Diuk, Ako lub Gorbi) no i na końcu zaparta 4 łapami Ostroga jako kotwica :cry: :wink: Przy czym u Ogoniastej to raczej (w/g mnie i znajomych) ciagnięcie nie jest kwestią dominacji (z tym nie mam problemów) tylko jej olbrzymiej ciekawości świata - chce być wszędzie, w kilku miejscach na raz i najlepiej natychmiast i wszystko zobaczyć. Mimo mimo halterka jak wołam to przychodzi, jak nie mam nic do żarcia, to w nagrodę pozwalam jej pociągać się ze mna na smyczy - ale bardzo krótko - tak żeby zawsze miała niedostyt :wink: - wtedy zawsze chętnie przychodzi, bo może tym razem sie uda dłużej pociągać smyczą, a to jej ukochana zabawa :wink: (a ja czasem jako smyczy używam uwiązów od koni - takich grubych- na nich się tak pięknie fruwa w powietrzu bo dobrze leżą w zębach :D :wink: ...) Pozdrowienia CHI
-
Jak słyszę i patrzę na to co wyczynia moja ogoniasta "końcem swojego zadka" to zupełnie nie rozumiem, jak to jest możliwe, że sobie ogona nie uszkodziła :wink: :D - ale widać nie jest to takie proste, jakby się tym, co zalecali obcinanie ogonów wydawało :wink: Wali ogonem po kantach mebli, kantach ścian (beton, płytki, deski), po nogach (ostrokątnych) od mebli i nawet nie piśnie :wink: no i ogon cały :D Co ciekawe - jak "wytnie" mnie po nogach to nawet nie boli :wink: - albo ma wyczucie w ogonie albo co :wink: :wink: I jaka ekspresja! Od delikatnego puk! pul! samą końcówką z patrzeniem w oczy, do łomotu do sąsiadów aż sufit podskakuje :D :wink: :D
-
Aga2 Witaj w klubie ogoniastych :lol: Idol jest wspaniały i ogon mu w tym nie przeszkadza....
-
A wygrał ogoniasty :wink: :D Byliśmy, wróciliśmy my i nasze "dzieci" Meritum z tarczą... i to od różnych sędziów... :wink: I to jest piękne! Tylko zarabiamy nie w tej walucie ($, EU) żeby tam jeździć :cry: :cry: :evil:
-
:oops: A wczoraj się dowiedziałam, że od 6 lat wegetarianin... :wink: :D
-
A jednak komentarz - nie wszyscy sa bokseromaniakiami :wink: ATIBOX = Światowa Wystawa Bokserów....
-
Źródło: Strona Klubu Boksera w Polsce http://bokser.psy.pl/wzorzec.htm WZORZEC FCI nr 144 KRAJ POCHODZENIA: Niemcy DATA PUBLIKACJI OBOWIĄZUJĄCEGO WZORCA: 13.03.2001 ........ OGON: Osadzony raczej wysoko niż nisko, zachowany w stanie naturalnym. ZWYCIĘZCA ATIBOXu NAJLEPSZY PIES W RASIE ZWYCIĘZCA RASY (BOB) IN-PETTO vom German Dream a tu link do jego strony...http://www.german-dream.de/ Bez komentarza
-
Orzesz - to już kiedyś było... :D :wink: :D ale dopiero teraz przeczytałam Jak chciałam kupić Chimerę to ogon miała obcięty, ale warunkiem zakupu było, że będzie miała cięte uszy. Zresztą uszy miała cięte u hodowczyni w Krakowie przez weta specjalnie ściągniętego w tym celu z Torunia ("starzy hodowcy" :wink: pamiętają, że co jak co, ale perfekcyjnie ciął uszy) i że hodowczyni nie wyobrażała sobie boksera z uszami (jak to wygląda obecnie widać po Ch. Pl. Greta Garbo Ir-Fer :wink: ) Uszy "wypracowałam" - same jakoś nie chciały (zwłaszcza jedno) do pół roku stanąć... Chimera jako jedyna w stadzie miała uszy cięte i jako jedyna miała z nimi cały czas kłopoty w przeciwieństwie do jej dzieci "kłapieuchów"... Może to przypadek, może miałam pecha, a może to reguła... Nie będę się dorabiać "ideologii do rewolucji". Ogonki ciełam 3 miotom bokserów i więcej nie będę. I niech mi nikt nie mówi, że tatuaż jest gorszy. (Mam nadzieję, w końcu będą i u nas czipy to ten problem też się skończy). Szczeniaki czują, suki (przynajmniej moje) dostawały "jobla" z wylizywaniem kikutów i mimo 24 godzinnego pilnowania miałam prze.... , a w konsekwencji Faworytka nie ma wcale ogona (jakieś 1,5 cm wszystkiego) po po mamusi musiał poprawiać wet... Dobrze, że bullkom nic się nie cięło.... A boksery u mnie były i będą... Super suka w "starym typie" - Chimera (m in. III w BiS na I Wystawie Championów w Radomiu w 1996 roku na ok 120 champ. wszystkich ras - Chwalę się a co :wink: , bo jakoś to osiągnięcie mojej suki "przeszło niezauważone" :wink: "Wersja przejściowa" Faworytka "bezogoniasta" i nieodżałowana Dumka "Wersja obowiązująca" Ja Pantera - w czym jej przeszkadza ogon i uszy?? Bokser cięty czy nie ale zawsze bokser!!! Przepraszam za jakość zdjęć, ale tylko takie mam :(
-
Eryka czasem dostaję o prostu zdjęcia jako zdjęcia :wink: :D Też wolę na CD, ale to nie ja wywołuję. A skaner robi co chce i nawet nasz informatyk sobie z ty nie radzi - myślę, że z powodu jakości "całego zestawu" tzn jej braku :wink: :D
-
Buldogu niestety jest to samo - muszę zmienić skaner. No ale z "moich prawnuków" już tylko Amanda jeszcze czeka na nowy dom. Ma już 9 tygodni. Hodowca właśnie mi opowiada jaka jest wspaniała i mądra. Cała reszta rozjechała się Polsce i świecie :wink: :D Tu Amanda w wieku ok. 5 tyg
-
Na temat "wysyłania sprawozdań z oddziałów ZK w PL" i nie tylko... Załatwia się to w następujący sposób (ćwiczyłam w ZK w Pl, i w prokuraturze też Pl) :evilbat: ale opiszę na przykładzie Związku: :wink: Nie czekasz na wysłanie w/w sprawozdania tylko kserujesz wnioski (CWC, Zw. Mł); piszesz pismo przewodnie: Własciciel psa takiego a takiego, taki a taki, uprzejmie prosi o wystawienie Ch Pl (Mł. Ch.Pl) pies CWC zdobył na wystawach, w dniach, od sędziów i wysyłasz faxem. Do Zarządu Głównego z adresem zwrotnym na dom. Zaraz potem dzwonisz czy fax doszedł i uprzejmie prosisz o przesłanie kopi Ch Pl (mł Ch. pl.) faxem - bo Ci bardzo zależy, bo chcesz wystawiać itp ... Po czymś takim oryginał Championatów dostawałam do domu w przeciągu max 3 dni :D Gorzej było z tym drugim, tam musiałam "wykonać parę telefonów przypominających mnie", napisać odwołanie i chyba się paniom znudziłam - bo w końcu sprawę załatwiłam. Komentarz p prokurator był taki, że jak bym się nie upominała to czekałabym na swoja kolejkę (termin był koniec 2008!!! roku) ...Mać... :evilbat: A skoro się upominam to widać mi zależy...Mać... :evilbat: To tak na przyszłość :wink: :D I obyście mieli do czynienia tylko ze Zw. K w Pl. :wink:
-
Ufff zdjęcia na stronie już są. Choć nie "chodzi" podstronka tak jak powinna :cry: to te "kombinacje alpejskie" :cry: :cry: no i dopiero sie uczę..... Teraz zmniejszam te większe zdjęcia o 100 ppi - myślę, że wielkość 300 ppi (wysokości) wystarczy :wink: Tylko "robota głupiego" ale na prawde nie wiem, które wyrzucić :cry: ale muszę zwolnić trochę miejsca....
-
Buldog - moja Ostroga, która kocha ludzi, nie gryzie się z psami, raz w życiu postawiła się na człowieka, "rzobiła szczotę" i wyraźnie czekała na rozkaz... Zamarłam (byłam w strachu no bo tereny leśne miasta JG no i bull luzem i bez kagańca = kolegium). A facet powoli wycofał się do lasu - i co się okazało - w tym miejscu ktoś atakował samotne kobiety... :evilbat: :D No i córka Ostrogi - Gruba w czasie awantury użarła w d.. mojego (byłego obecnie) męża. Zresztą mimo, że kocha moich kolegów to "nie zna się na żartach" jeśli zaczynamy się bawić w przepychanki i może nie tyle gryzie co szczypie w d... = takie "delikatne szczypnięcie bull terriera..." :wink:
-
Leni - jak to jest, że jeśli pierwszy bull jest kolorowy to następny przeważnie biały??? :wink: :wink: :D Zdjęcia będą na stronie, ale robię "kombinacje alpejskie" bo przekroczyłam 25 Mega płatnej skrzynki :cry: :evilbat: Muszę te wieksze trochę bardziej pomniejszyć (do 300 ppi) no i pójda z innych kont. "Końskich dogomaniaków" zapraszam na stronę kolegi (zaraz "wrzucę w podpis :wink: ) - to też moja produkcja (na "szybko" i w budowie :cry: :wink: ) no i "bullskie zabawy" Fasolka - jak nie zadzwonisz to się nie dowiesz :D
-
Wczoraj dostałam 36 :wink: :D :cry: nowych zdjęć tych ostatnich szczeniaków - bulików. Podobno mam wybrać najlepsze. :evilbat: Etam Zmniejszam i na moją stronę wrzucę wszystkie :wink: ale chyba muszę zrobić pożądek na stronie :cry: :wink: - czyli może aktualności w aktualnościach?? :wink:, ale to chyba byłoby za proste :D . Tu macie "cudowny chwyt" bull terriera :wink: I "przegląd imienny" hipopotamów w miniaturkach - najbardziej hipopomowata jest pierwsza :wink: Większe zdjęcia jak skończę to będą na stronie czyli do 2 godzin... albo dłużej - bo już mi się nie mieszczą - coś mi się nie podoba bo konto płatne :evilbat:
-
Eryka - co się dziwisz - pili wódeczkę = tzn są kochani... :wink: :D :evilbat: Moja Ostroga też kocha wszystkich pijaków :cry: Gruba w zależności od okoliczności... Rozwiązanie jest następujące - albo podpuszczasz psa na zasadzie takiego niewidocznego "podszczucia" - albo udajesz, że zawsze tak się cieszy jak kogoś może użreć :wink: czyli mówisz ostrożnie, proszę nie podchodzić (i na "siłę" odciągasz zwierzątko) bo jak ostatnio tak się cieszył to trzeba było potem założyć 12 facetowi szwów... :wink: A z kolejnej strony - gdyby "pijaczki" stanowiły jakieś zagrożenie to bulki to wyczuwają... nie wiem może zagrożenie ma swój "zapach" (pot?) mojej bulki (i te moje "obce") niby "kochają" skwerkowych pijaczków a czasem potrafią któregoś ścignąć... (zwłaszcza takiego jednego, no i narkomanów).
-
Znalazłam to na naszych psach http://www.naszepsy.pl/anegdoty.asp?Id=1665 Święte prawa własności - wedle terierów Wygrzebane w Sieci 1. Jeśli coś lubię - to jest moje 2. Jeśli coś mam w pysku - to jest moje 3. Jeśli mogę coś zabrać - to jest moje 4. Jeśli miałem to przed chwilą - to jest moje 5. Jeśli coś jest moje, to w żadnym wypadku nie może być twoje 6. Jeśli coś upuszczę z pyska - to jest moje 7. Jeśli coś wygląda jak moje - to jest moje 8. Jeśli coś zobaczyłem pierwszy - to jest moje 9. Jeśli czymś się bawiłeś, i to wypadło Ci z rąk - to automatycznie staje się moje 10. Jeśli coś jest złamane lub zepsute - to jest twoje. Jak Wam się podoba? No chyba moje bullki to nie "typowe terriery" :wink: :D
-
Fotki świetne - o tym halterku, chyba też pomyślę :( Anastazja - chyba się zdgłosze do Ciebie z Ogoniastą do przycięcia :wink: :D - tylko muszę "głęboko się zastanowić gdzie pojadę na wystawy"... z wiadomych powodów :cry: I coś dla odmiany: u mojej przyjaciółki ("namiary" na mojej stronie!) rosną takie potfoorki :wink: :D tu ich pierwsze zdjęcia: Jak się Wam podobają??? Coś tam jest jeszcze do kupienia Kto zgadnie co to za rasa? Są to łaciate nowofunlandy:D Pozdrawiam CHI
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
CHI replied to lidiya's topic in Nowofundland
U mojej przyjaciółki [mod MzG-niestety to reklama] rosną takie potfoorki :wink: :D tu ich pierwsze zdjęcia: Jak się Wam podobają??? :D Pozdrawiam CHI -
Witam, pozdrawiam, dziękuję :wink: :D Już są namiary na właścicieli na mojej stronie - podstrona "Szczeniaki u przyjaciół i znajomych" Oni udzielają wszelkich informacji zwłaszcza o pieniądzach Ja tylko udostępniam miejsce na mojej stronie :wink: no i uczę się "jak to się robi" :D :wink: Właśnie czekam na zdjęcia bokserków i "obrabiam" zdjęcia bulików. :D I jeszcze podobno pracuję :cry: :wink: :cry:
-
Znajomym 4.02.04 urodziły się szczeniaki. 3 suczki (w tym jedna z "podbitym okiem") i piesek z czarną plamką na prawym uchu. Tu wrzucam kilka zdjęć. Więcej informacji będzie na mojej stronie - jak "odpalę" podstronkę szczeniaki u moich przyjaciół i znajomych :wink: :D Może już jutro :wink: Miało byc wczoraj ale brak czasu :evilbat: :cry: Pozdrawiam CHI
-
Zdjęcia super, dawaj dawaj Już wiem co ma wspólnego bokser z AST-gdzieś sie przewijał taki wątek :wink: Spojrzenie!! Moja mała bokserka tak na mnie patrzy jak to cudo na zdjęciu! Jak ją zapytam kto zerżarł fotel :wink: :D
-
Wczoraj byłam u "prawnuków" - skończyły 6. tygodni. Wiecie jakie "kłębowisko uczuć" czuje hodowca psów (typu bull) jak napada go suka jego hodowli z 8. szczeniakami??? I całe to tałatajstwo ładuje się na ręce, usiłuje plizać, przytulić się czy rozebrać - coś małego uwiesiło mi się dość skutecznie na zapięciu suwaka od bulzy... :wink: :D Dzieci widziałam pierwszy raz, a sunię chyba 2-3 od chwili sprzedania... Do sprzedania zostały jeszcze pies i suczka Armin Amanda Albo bullki są za białe albo cd "moich przygód ze skanerem" :cry: (ale fachowiec też się z nim nie dogadał :wink: ) A tu parę scen z życia "prawnuków" Świnki trzy: IGA (Hera) jest cierpliwą matką: Więcej zdjęć na mojej stronie
-
Dziękuję za zaufanie, ale nie czuję się w żadnym wypadku znawcą :D - dlatego nie udzielm się w tym temacie. Sama mam problem z ocenianiem - bosery albo podobają mi się (całość wyrazu :wink: ) albo mówię, że są sympatyczne i mają wspaniały charakter... Kiedyś przymierzałam się do asystowania - ale stwierdziłam, że nie mam do tego "daru bożego" i dałam sobie spokój. A psiaki macie piękne (albo sympatyczne :wink: :D ) Pozdrawiam CHI
-
Dag widzę, że ostro nadrabiasz zaległości :wink: :D Czasami mi Ciebie brakowało :cry: Pozdrowienia CHI