-
Posts
1025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by CHI
-
Zdjęcie pierwsze pokazuje jak wyglądałby bokser, gdyby miał postawione uszy (nie cięte! :D :wink: ) a drugie przy okazji :wink: a i jeszcze "inna twarz" zwycięzcy Europy'00 Pozdrawiam CHI
-
Dzięki w imieniu własnym, MM i psic :D Nie wiem - MariaMag sprzedała samochód :cry: Robię podstronę o agility - czy może Ktoś z Was ma zdjęcia naszych suk z wrześniowego seminarium? - "Jakby co" to byłybyśmy wdzięcze... a tu Fufu w domu też trenuje
-
No cóż przedwczoraj moja Fuficzka przebiła nawet moje bull terriery... Zadzwoniła wieczorem (20,45) z mojej komórki do mojego kolegi z pracy... O czym dowiedziałam się wczoraj w pracy.... Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie kiedy kolega zapytał się po co do niego dzwoniłam... i dlaczego się nie odzywałam. oczywiście stwierdziałam, że nic takiego nie było. Ale jemu wyświetlił sie mój numer :wink: No to ja łaps za komórkę a tu faktycznie: wybierane numery - Mierk kom.... :D Najdziwniejszem, że psica musiała "wybrać numer"' z "ksiażki w komórce", bo ja do niego ostatnio nie dzwoniłam no i z racji (Mirek kom) jest w środku listy :D Ale musiał chyba psicę zdrowo objechać - bo nie dokonała konsumpcji komórki :wink: :D , a faktycznie zostawiłam ją do ładowania i była trochę przestawiona na stoliku..
-
Są specjalne na boksera. U mnie halterek pomógł ale na krótko. Problem był w udowodneniu psicy, że ma nie ciągnać i nie rzucać się na psy. A jak do tego doszliśmy to na priv :wink:
-
Zgadzam się w 100%. I byłam na wystawie, gdzie na "nagłą zmianę sedziego" 3/4 wystawców nie weszło na ring, mimo, że stali obok... Ale zastanawian się czy w przypadku zmiany sędziego nie należałby się wystawcy zwrot kosztów, jeśli nie wystawia psa u tego właśnie arbitra (bo mu nie psuje np :wink: ) Ciekawe czy taki postulat w naszym kochanym Zwiazku by przeszedł :wink: - co o tym myślicie?
-
D 3/4 jeśli nie wszystko to nazwy roślinek :wink:
-
Gruba 6 lat 70 cm, a Ostroga tak się zakopała, że nie chciało mi się jej odkopywać
-
Madga - moja psica jest szalona, a huśtawkę uwielbia (potrafi ją zrobić "pod prąd" -w celu popisania się z własnej nieprzymuszonej woli..). Normalnie nie robimy jej w ten sposób - po prostu tak akurat wyszło "do zdjęcia" :wink: Natomiast moja huśtawka ma feler - jest za krótka - na normalne by jej to raczej nie wyszło... Ogon mamy super.... :D
-
sorry wyszło podwójnie - coś komp mi się buntuje..
-
I rozwiązanie :wink:
-
Ja się dziwię, że Ty się dziwisz :wink: W końcu Atak ma to po tatusiu Diuku, "mlecznej babci" Ostrodze i całej badzie.... I zagadka: ile psów jest na zdjęciu? :wink:
-
No cóż u nas po stacjonacie ("zawodowcy" mówią hopce :wink: ) następna pojawiła się huśtawka - bardzo "domowej" roboty... Latająca Fufu na huśtawce(aut. MariaMag) - Fufu ma "w papierach" Ja Pantera i ja to wymyśliłam... Prorok czy co? :wink: (ale jedną łapą dtknęła strefy :wink: :D ) a tak wygląda całe zdjęcie: pozostałe zdjęcia z mojego "domowego tory" - (wszystkie przeszkody wykonane przeze mnie... )umieszczę jak się uporam z pracą zawodową... obiecuję... I mam proźbę "wrzucajcie tu" zdjęcia Waszych przeszkód (lub takich co wam się gdzieś spodobały)- może coś nawzajem u siebie podpatrzymy... - bo na takie "super oryginal" jak np w FORCIE (pozdrawiam Wszystkich "Fortowców" serdecznie)- to na razie mnie nie stać...
-
Upss :oops: tak dawno mnie nie było, że zapomniałam, że to tu się wkleja zdjęcia - To najnowsze zdjęcia Fufu (aut. MariaMag) - Fufu ma "w papierach" Ja Pantera i ja to wymyśliłam... Prorok czy co? :wink: a tak wygląda całe zdjęcie: pozostałe zdjęcia umieszczę jak się uporam z pracą zawodową... obiecuję...
-
Kto był, co się działo, wyniki niby znam, ale napiszcie Wasze opinie...
-
Masz rację, czasem nie wyrabiam tempa :wink: a placyk mam mały koło domu gdzie obecnie mieszkam w Wojcieszycach(namiary na stronie) i po prostu Młoda popisuje sie w drodze powrotnej - zwłaszcza jak jest ktos obcy... :wink: Jakbys była w okolicy to zapraszam - tylko daj znać tel. żeby mnie gdzieś nie poniosło. Przeszkód nie mam za dużo. Na razie jest 4 "hopki"; coś w rodzaju huśtawki, slalom szt 2 (zewnętrzny i pokojowy :wink: ); koło i ostatnio uszyłam tunel (taki malutki 3,8 m). Ale jak mnie rzeczywistość znowu "zirytuje" :evilbat: (delikatnie pisząc) to coś nowego dorobię...
-
A nas z MariaMag nie będzie :cry: Nie damy rady ze względów podstawowych (ech...) czyli braku "czasu" :wink: Te 500 km to jednak daleko, a nawet ropa podrożała... Ale ćwiczymy ostro i może w przyszłym roku się pokażemy. I trzymamy kciuki za wszystkich znajomych :D :D A teraz mam pytanie: Jak wytłumaczyć nadgorliwej suce, ze przeszkody skacze się tylko w jednym kierunku???? tzn skacze raz na polecenie i potem spowrotem w odwrotnej kolejności.....Jak jej nie złapie... :evil:
-
A nas raczej nie będzie :cry: Napaliłyśmy się po ostatnim seminarium, ale ja mam firmowa imprezę z której nie bardzo mam się jak wykręcić...
-
Dzięki - suczydło jest b. mądre tylko pani powinna sobie chlapnąć %% na cierpliwość i wpadłaby w alkoholizm... :wink: Fufu 18.10. skończy 2 lata Netka w Krakowie jest mama Fufu i jej przyrodnie rodzeństwo. Poszukaj Seeba - czasem się pojawia na dogo. Ma Haszysza 1/2 brata Fufu z tego roku. Pozdrawiam CHI
-
Wasze zdjęcia i psiury sa super!! To i ja się pochwle jak dobrze wyszkoloną (na zdjęciu :wink: :D ) mam sunię: Fufinka w trakcie obozu szkoleniowego w słowackim Popradzie
-
"Źródło" juz poprawiło :D ma być z Jeżowskiej
-
Dorzucam ze strony ZK Jeleniej Góry: Z GÓRY JERZOWSKIEJ chyba 1 miot a swoją drogą Jeżów Sudecki =>> z Góry Jeżowskiej :-? muszę sprawdzić "u źródła" :wink: TREPKI Z LEŚNEJ na pewno 1 miot :D BRAKUJACE OGNIWO EWOLUCJI ?? BULL SZOK chyba 1 miot Była jeszcze "z miską w pysku" 1 miot (6 szcz.) i nigdy wiecej - psy się nigdzie nie pokazały...
-
Jeśli Twoja AST-ka ma skłonności do żądzenia w tym stadzie (i tak ma zostać :wink: ) to przy wyborze bulika musisz zwrócić uwagę, aby nie był to ewidentny osobnik alfa (= dominujący - niezależnie pies czy suka) bo w momencie dorastania będziesz miał wojnę, która się skończy dopiero jak bulik kompletnie zdominuje AST-kę lub do kńca życia - ten typ tak ma. :wink: Chyba, że wiesz, że Twoja sunia od razu się podporządkuje. Ja ćwiczyłam "inny układ rasowy". tzn dorosły niekryjący bull bez walki podporządkował sobie stado 3 suk z bokserem-reproduktorem, natomiast ten sam bokser z drugim bullem-reproduktorem mi się czasem "łapały" - bo trudno tu mówić o walce - wkraczałam ja z mokrą ścierą (ściera jest najważniejsza w stadzie... :wink: :D )
-
Marek z Gromem - masz absolutną rację. Po prawdziwym ataku psa (i to niekoniecznie bulowatego) to dobry chirurg nie ma co łatać bo są ubytki mięsa lub kości... Ale w tym wypadku nieważne czy pies się bawił (po "czułym powitaniu" dawno niewidzianego bullka od dwóch tygodni mam ślady na ramieniu :D - ale on mnie chyba po prostu kocha :wink: ) czy coś dziecku odbierał (żarełko, zabaweczke piszczącą jak jego). Właściciel dał ciała bo nie dość, że do tego dopuścił (i jest "AST morderca") to jeszcze uciekł :evilbat: Ubezpieczenie OC (w) PZU od odpowiedzielności za wypadki spowodowane przez psy do kwoty 5000 $ odszkodowania kosztuje ok. 100 zł/rok...
-
Niestety mamy następny artykół i tym razem właściciel dał "ciała" :evilbat: Wrzucam tu bo na onecie jutro zniknie... "Kraj PAP, MFi /2004-07-30 02:04:00 Pies pogryzł dziecko, właściciel uciekł "Głos Szczeciński": W centrum Szczecina pies pogryzł dziecko. Właściciel zwierzęcia nie reagował na atak i uciekł z miejsca zdarzenia. Pies rasy amstaff zaatakował wczoraj 9-letniego chłopca, który bawił się z kolegami na podwórku. Zwierzę nie miało kagańca i smyczy. Dziecko ma na ciele ślady pogryzienia i podrapania przez psa. Jego życiu nic nie grozi - podkreśla dziennik. Policja ma już dane właściciela amstaffa. Prawdopodobnie przedstawi mężczyźnie zarzuty niedopilnowania zwierzęcia i narażenia dziecka na utratę zdrowia. "Właściciel nie zareagował, gdy pies gryzł chłopca" - mówi sierż. Katarzyna Legan z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. "Dziecko ma na ciele ślady pogryzienia. Wobec właściciela będzie wszczęte postępowanie karne" - dodaje. Pierwszej pomocy udzieliła dziecku matka, z zawodu pielęgniarka. Zwierzę było szczepione. "Te psy nie są mordercami, chyba, że tak zostaną wychowane" - tłumaczy Danuta Witkowska, prezes szczecińskiego oddziału Związku Kynologicznego. "Jeśli już się na kogoś rzucają, to na psy. Dobrze wychowane nie atakują ludzi" - zaznaczyła." Bez komentarza :evilbat:
-
Moja Ostroga właśnie skończyła 11 lat. I potwierdzam to co napisała DAG - napisałabym dokładnie to samo. Jak zwykle zawinił człowiek, a psa uśpili... A swoją drogą - gdyby psy mogły decydować o życiu ludzi czy tak łatwo byłoby im wydać wyrok śmierci?