-
Posts
1025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by CHI
-
"Czas dostępu" mi sie kończy - na razie pozdrawiam - napisze coś więcej w sobotę. Co do ilości to na raz wyprowadzam 5 szt. w tym 3 bule. I to przez ulicę i MUSZĘ utrzymać.... Alergii u moich nie stwierdziłam - były braki mikroelementów. zapraszam na moja stronę CHI
-
Ch. Pl. IGA Meritum (córka EKWITANY Meritum a wnuczka ALABAMY Al-Ja-Bo - "Ostrogi) 5 stycznia została mamą!!! Ojcem szczeniaków jest Ch. Pl. NIKT NIE JEST DOSKONAŁY Cyklon. http://www.anitabullterier.prv.pl/ Jest to pierwszy miot w hodowli "Trepki z Leśnej". Na razie mam przynajmniej jeden telefon dziennie od właściciela :D (zakochanego w suni z wzajemnością :wink: :D :D ) I "na biegu" piszę stronę o suni i dodaję do swojej (jak nie zdążę dziś to będzie w sobotę). Jak Pan Bartek kupował Igę to niesamowita historia - byli "sobie przeznaczeni" Na zdjęciu IGA (- Hera) i Pan Bartek Pozdrawiam i biorę się do pracy CHI
-
Super paszczaki - Staff-Ka czy "zaśpiewają" Ci Mery Chiristmas? Też życzymy Wesołych Świat CHI + Bul-box band
-
A moją bokserkę z długim ogonem "biorą" za AST i się jej boją :wink: :D
-
Może nie do końca pooh o to chodziło ale tu też jest "dowodny" http://aura.sehnerova.cz/stranky/aurinaproc_6.html Czechy nie leżą na końcu świata to raz. Pooh na razie "chce sprawdzić organoleptycznie" czy nie bedzie mieć uczulenia na takiego psiurka. Ledenice gdzie mieści się ta hodowla co podałam linki (szczeniaki mają mieć w przyszłym roku) leży blisko Austrii - więc Pooh jadąc do Austrii na narty.... :wink: :D na tej stronie jest mapka http://www.pvp.wz.cz/titul.htm A może ktos wie na jakiej wystawie u nas bywały psy tej rasy? Poznań, Szczecin?
-
Google mi nic nie 'wyrzuciło" czyli u nas może nie być. Na pewno mają Czesi. Zobacz tu: http://www.pvp.wz.cz/ http://pvp.wz.cz/adresa.htm Pozdrawiam CHI
-
Ja też nie byłam - dopóki nie przyszło mi wystawiać Diuka... Wstawa to była dla niego fajna zabawa, wszyscy go kochali, głaskali, jeździł z matką prawdziwą i mleczną (bulka). Tylko co ma zrobić biedny wystawca jak "potwór" do opisu "wywala podwozie" (Międzynarodowa Szczecin, żar się z nieba leje) i tak przez kilka wystaw? W ruchu doskonały, statyki BRAK! W domu ćwiczymy, stoimy pięknie, a na ringu żadne takie - zabawki mamy w ogonie (obciętym zresztą - i tu wracając do tematu postu - jestem szczęśliwa, że ogonów się nie tnie - moje suki były nadgorliwymi matkami i co ja przeżyłam, żeby upilnować obciętych ogonków przed lizaniem, zdejmowaniem szwów itp, to moje... Faworytka miała ogonek "poprawiany" 3 razy, a byłam cały czas z suka i szczeniakami...) Na nikogo nie reaguje, a z obcym nie pójdzie (żebym to ja go wołała). No bo sędziowie "służą do głaskania kundla po brzuchu :evilbat: ". I tak było do momentu jak któryś pies na ringu rzucił się do mojego i chyba musiał mu coś brzydko powiedzieć o mamusi po rudy się postawił i od tej pory mam "psa w statyce"... Nie twierdzę, że jest to najlepszy sposób, ale czasem niestety jedyny. I musi być mocny łańcuszek i smycz. No i nigdy nie doszło do "zwarcia" - choć raz na Atiboxie (albo na klubówce) przez niego fruwałam. Żałuję, że tego nikt nie nagrał. W czasie biegu pośliznęłam się na zakręcie, Diuk mnie podciął, wywinęłam "orła" przez niego, z półobrotu odbiłam sie od ziemi i biegliśmy dalej - nawet nie bardzo się ubrudziłam. Do tej pory nie wiem jak mi to wyszła... (sorry, zebrało mi się na wspominki...) I jeszcze jedno. Psy czują atmosferę wystaw, zwłaszcza te mocno związane z właścicielami. Dlatego moje pierwsze suki ("baranki" domowe) na wystawie broniły siębie, mnie, kocyka ("moje stado, mój dom, moje miejsce") przed "resztą świata". Od nich nauczyła się tego reszta sfory. A sfora rządzi się swoimi prawami i jak się ma więcej niż jednego psa to trzeba o tym pamiętać.
-
No chyba, że masz dużą zdolność perswazji i wytłumaczysz piesce, że kocina może jest i smacznma, ale sierść zostaje między zebami... :wink: :D
-
Witam wszystkich Po miesięcznym "zesłaniu" do oddziału mojej firmy w Kamiennej Górze (jeśli chodzi o pracę było lepiej, ale dostałam po kieszeni = dojazd, no i psiury dłużej były same, no i brak SDI...) melduję się na poprzednim stanowisku i powoli czytam zaległości na forum. Trzymam kciuki za Raselka niech szybciukto zdrowieje. Kwleszek ten temat "wrzuć w google" i multum znajdziesz, np http://www.pfm.pl/u235/navi/177184 http://odn-plock.edu.pl/prv/logopeda/pokrewne/medycyna/odzwierzece/odzwierzece.html a nie ciekawsze byłoby odwrotnie? co zwierzęta moga złapać od ludzi? A tak na poważniej - toksoplazmoza - choroba odzwierzeca (podobno głównie psy, koty) a leżałam w szpitalu z kobietą, która zaraziła się nią przez kogiel-mogiel = "na dzień dzisiejszy" jaj są głównym źródłaem zakażenia Pozdrowienia dla bokseromaniaków CHI
-
Niestety zje. Tego i wszystkie inne. Znając chrakterek buli koty będą miały przekichane... Należy ostro pilnować kota. Jeden z tych rudych co mam go pod opieką kochał wszystkie koty, dopóki stary miejscowy kocur, który gonił wszystkie psy (na wsi gdzie byli na wakacjach) nie próbował przegonić Gorbisia. Cóż była to ostatni pies w jego życiu - i od tej pory wszystkie koty "są do kasacji". A w domu gdzie mieszkam mam 2 kotki samobójczynie - rzucają mi się na bull terriery. Nie raz "zręcznym kopnięciem" uratowałam im życie... Pozdrawiam CHI
-
Jedyną rzeczą, która zniszczyła moja nieżyjąca już niestety Chimera to były drzwi w hotelu na Woli w Poznaniu. Na klubówce. Została sama w pokoju - mój bład - wcześniej jeśli zostawała to z bulką... jako jedyna czterołapa brała udział w spotkaniu Klubu :D Za to jej dzieci nadrobiły to z nawiązką :evil: , a wnuczka to już obłęd - po kim to ten potwór ma!! Znam wszystkich przodków od pra-. A tu nie dość, że żywioł to jeszcze niszczyciel. Chyba mi przyjdzie zmienić linię :wink: :wink: Ale jak już później przyjdzie się przytulić to jest cała babcia Chimera... :D
-
Bulki nie muszą mieć nic innego oprócz 3 dosk. dla psa od 2 różnych sędziów, w tym jedna z międzynarodowej
-
Z ciekawosci - co stwierdza takie badanie? Czy można wykluczyć głuchotę? Próbowałam badać swoją bulkę (jako szczeniaka) we Wrocławiu - to stwierdzono, że nie ma żadnych zmian w "przewodach słuchowych". Potem okazało się, że ma "wyrafinowany, absolutnie wybiórczy słuch". Objawiało się to tym, że nie słyszała strzałow, wybuchów, wołania (do domu). Słyszała miskę stawianą w drugim pokoju, szczekanie psów w nocy (na które odpowiadała), czy szelset papierka od cukierka...
-
No Staff-ka gratulacje!!! I czekam na zdjęcia paszczaków :wink: Pozdrowienia CHI
-
Nie mam środków na motywację no i ciągle byłaby na bani... A u Twojej to coś nowego - tego jeszcze nie widziałam... Ale zrozumieć bula... To prawie jak zrozumieć faceta (kobietę - w zależności od własnej płci... :wink: :D ) I dlatego jeśli raz bull to zawsze bull... :wink: - a boksery kocham za zupełnie coś innego i też zawsze będzie bokser...
-
Ucałujcie psinki od cioci CHI i trzymam kciuki. Będę pewnie teraz pojawiać się rzadziej :cry: ale duszą jestem z Wami. Jak zainstaluję net w domu to będę częściej - na razie muszę postarać się o dom...
-
Acroba mam to samo u Ostrogi (11 lat). Spod domu gdzie się przechowuję "siłą łagodnej perswajzji" (jak włączy ABS to piłujemy pazurki na ulicy) przeciągam ją na trawnik - jakieś 20 m, tam odpinam ze smyczy i idę z tym co mam na smyczach na spacer... Ostroga przemieszcza sie po jakims metrze kwadratowym i to dopiero na nasz widok i wyraźne hasło "a siusiu, kupka". A tak to stoi i myśli, myśli, myśli... (bo nawet się nie rozgląda) Myślałam, że to pogoda - ale w deszcz jest to samo. Jedyny wyjątek jak zobaczy znajomych pijaczków - rusza do nich "świńskim truchtem" - czyżby jej bateryjki działały na :beerchug: ????
-
Cóż MSMimi. Związek i jego przepisy nic do tego nie mają. Jeśli pies jest sprzedawany na raty, jest spisywana umowa i kupujący dostaje tylko ksero metryczki. Nie daję oryginału - dopiero po rozliczeniu. Ludzie mnie tego nauczyli. - Jaką masz gwarancję, że zapłacą Ci wszystkie raty? I mimo spisania takiej umowy, facet nie chciał się ze mną rozliczyć - twierdził, że metryka nie jest mu potrzebna - dopiero pomogła interwencja mojego adwokata... zapłacił ostatnia ratę. Metrykę mu wysłałam... Ludzie to ludzie, "przekręty" mogą być po obu stronach. Nie ma obowiązku kupowania psów rasowych - ale jest obowiązek dotrzymania umowy. Dlatego warto ją mieć na piśmie.... No i "oddzielna bajka" psy na "warunkach hodowlanych".... To wszystko jest do ustalenia jeśli strony są zainteresowane...
-
Nie bój się... ...przyzwyczaj... 8) Moja mała znowu wrąbała plastikowe miski swoją i Grubej... Jeszcze 2 i kupię metalowe...
-
Gratulacje dla babć!!! :wink: :D Dzitka - pamiętasz o glukozie dla malucha? Co dwie godziny? do pyszczka - na boksera czy bula było po 1 cm sześcian to na twojego trochę mniej :wink: Trzymam kciuki CHI
-
Piasłam to wcześniej, ale mnie wyłączyli i nie poszło... Jak hodowca "ma kaprys" to sprzedaje szczeniaki tanio - nawet po interchampionach, byleby w dobre warunki - wiem znam. SH, Marzena P - czy aby nie przesadzacie? Nie twierdzę, że trzeba rozmnażać "wszystko co jest po rodowych rodzicach" ale w końcu ktoś (może nie całkowity "lejek"=laik :wink: ) wymyślił te warunki hodowlane? W końcu nie każdy ma ochotę (czas, warunki, pieniądze) "ścigać się" na poziomie Zw Świata czy Europy. I wielu ludzi szuka psa określonej rasy z typową dla tej rasy psychiką i exterierem niekoniecznie idealnym - ale zgodnym ze wzorcem... I co to w/g Was znaczy przeciętny? Nie interchampion? No i z kim by wygrywały te "super super"? I co uważacie, że byłoby dobrze gdyby przyszli właściciele mieli wybór np piesio po super hiper rodzicach zw. świata i okolic za 4000 lub za 500 "po rodowodowych" bez papierów i nic w środku?
-
Już są :D coś u nas TPSA nawala juz 2 dzień :(
-
Aireedhelien psiura masz super - tylko może zmniejsz zdjęcia, bo widzę albo lewe, albo prawe ucho :cry: :D - Chyba, że to tak tylko u mnie - to przepraszam... Suprise psiur i fotki super. :D A tak ostatnio wygląda moje wyjście na spacer z 4/6 bandy: w tej kamienicy się przechowujemy... http://meritum.republika.pl/images/na_sch1.jpg przed domem http://meritum.republika.pl/images/na_uli.jpg Sfora ruszyła na aparat... :D http://meritum.republika.pl/images/na_uli1.jpg Zdjęcia robiła moja koleżanka i "teściowa po bokserach" - tylko film był stary :cry:
-
Matka chrzestna stawia :drinking: i ma świecić przykładem :D :D Będzie dobrze Ty raczej odpoczywaj, bo jak się już urodzą to się skończy spokój :wink: Wtedy dopiero bedziesz latać i sprawdzać czy wszystko w porządku :wink: Radzę przenieść spanie (+resztę życia) koło suni :wink: :D
-
"Babcie" opanujcie się. Suczka urodzi wtedy jak powinna - ona wie lepiej :wink: :D . Moje szczeniły się czasem na drugi dzień jak temperatura poszła w górę (i też nie mogłam sie doczekać :wink: - teraz to łatwo mi doradzać :D) trzymam kciuki - wszystko będzie bardzo dobrze!!!